lira_korbowa Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 08:58 Napełzo-nakic. Piękna, choć mroźna pogoda. Za oknem. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 11:04 napełz spowolniony, dziś dzień prawie wolny od krosien. Rozglądam sie za kawo ale jakby nie widać i nie czuć też :) Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 11:05 Pani Korbowa, jak się miewa naderwana kończyna? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 11:10 Juz niose. Swieze fusy w filtrze w ekspresie do zuzytkowania, jakby sobie ktos np. peeling kawowy chcial w ramach beauty hour zrobic. Do kawy maliny. Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 16:02 omatko! A co się stało Pani Lirze? PS. Peeling kawowy polecam, takoż i cukrowy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 16:12 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=69087080 pod koniec. Aha;) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:31 Juz ide z kawa, panie Brezly. Pogoda sie zalamala, w kierunku deszczowej. Jutro strajk generalny, wiec na wszelki wypadek rezerwy jedzeniowe nalezy uzupelnic, bo diabli wiedza, chociaz w Galii nastapilby koniec swiata, gdyby przestali karmic o okreslonych porach. Ale, mimo wszystko, wole liczyc na siebie. Tak sie zastanawiam, co panu by do kawy zaproponowac. Imbir kandyzowany mam akurat: przyjemne z pozytecznym, tzn. bakteriochronne przy tej pogodzie (i stanie zainfekowania domostwa) i smaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:48 Imbir kandyzowany jest w porzadku:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:59 Przynaszam moja ulubiona herbatke mandarynkową i ...no,tak,muesli przynaszam. Ale u nas cieplo, sloneczko i slicznie. Wczoraj poznalam poete w MC Donaldzie. Bosze czemuz ja wczesniej nigdy nie chodzilam do MCD.Wpadlam do wc. Recytowal mi przez godzine wiersze. Swoje i Stachury. Sznaps barytonem Jak Broniewski No cos pieknego.A kloszardzica sluchala przejeta. Nerwowo mysle jakby go-podla bitch ze mnie- wykorzystac. Ale on tylko w tym MC D albo jakiej mordowni by się komponowal.Nos mial jak sliwka NO naprawde.Cos mi zdarzylo pieknego.A przedtem bylam na koncercie Pergolesi Boberska i ijakis slynny kontratenor angielski(nazwisko mi wybylo). No i potem poeta. Kiedys bylam w Bolciennikach na Litwie na grobie Maryli. I tam sie pojawil taki pan wygladajacy na urzednika, w garniturku z teczuszką. Stanal skromnie tuz przy grobie Muzy i zacząl deklamowac. Trzynastozgloskowcem swoje utwory Nie byl to moze wielki poeta ale jakie to bylo porywajace gdy tak stal rekę uniosl i deklamowal. A potem dal nam wizytowki Na ktorych bylo napisane: ZZZZXXX -poeta miejscowy. Prawie jak poeta z McDonalda. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 09:01 Szzczzczczszszc, pani Myszko :-DDD :-DD Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 09:12 Lomatko, pani Zielona, pieknie sie pani trafilo! @ jak wstawie te moje cuda do pieca. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:02 Hejki. U nas jakies cuda z pogoda i głow boli.Herbatke mandarynkowa przynaszam prosze sie czestowac -ladnie pachnie. W arbeicie przechodze na system zmianowy wiec bede miala czasu wiecej. Czyli teraz ide do magazyna zapobrać fartuch roboczy i staje do krosna. A! wzielam telefon poety i go zaprosze na stosowna impre. No naprawde. Boski byl. Sie nie moge otrzasnac z wrazenia. Milego dnia i dobrych wypiekow.. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:05 Ech, pani Myszko, pani to ma szczescie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:08 Dzien dobry, niose kawe i palmiersy do przegryzania. Tu dzis strajk generalny. W samo poludnie konsylium wetow nad Dakota. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:12 A o co strajkuja. Zeby sie dowiedzic czy sie Rozwiedli? A kotkowi jest? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:22 W sprawie rozwiedli, to demencou Elizeje co czas jakis. Strajkujo o pomysl Sarko co do wyrownania wieku emerytalnego w kolejnictwie/metrostwie, m.in i cala komunikacja stoi. Nawrot w 4 miesiace po ostatniej operacji. Dakota ma 15 lat, jest wprawdzie w znakomitej formie, ale wiekowa jak na kocie standarty. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:27 Moj kotek wlasnie odcial mnie od polityki kladac sie i zasypijac na niej.Co moze dobrze. A wczoraj kolezanka mi zadzwonila ,ze zabrala na weekenda kota na Mazury i jej sie wplatal w jakas torebke foliowa i gdy go chciala wyplatac zmasakrowal ja. Siedem szwów. Koty to nerwusy. To samo miala moja inna przyjaciolka w okresie burzliwego rozwodu Kot sie na nia rzucil Moj, ktorego mam lat dwanascie nadal sie ploszy jak za szybko ruszam. A pisze to by pan panie BRezelku mial to na uwadze jako nowy kolega kota. Czyli co Dakocie? Ile ona ma lat? Moj na nic mi nigdy nie chorowal. Tylko sie drapie w szyje i zastanawiam sie czy mu kolnierza nie sprokurowac. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 09:00 Dakota ma 15 lat. I nawrot guzow rakowych po 4 miesiacach. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 09:05 Jak wysuwa pazury to znaczy chce zeby mu dac spokoj, to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 09:24 Widze ze bol glowy sie rozprzestrzenil po calej Europie , mnie tez troche dopadl. Posylam zyczenia zdrowia dla Dakoty :) Poza tym od zapachu herbaty mandarynkowej jeszcze bardziej boli mnie glowa wiec ide z tego watku:) K. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 18.10.07, 09:45 W temacie kota: rotfl.pl/kotastrofa_link-61bf.html Dziekuję za troskę, na razie mam się jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 18.10.07, 10:16 Sliczne. Ugniatanie palka. CzeLiro:-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 18.10.07, 23:14 W temacie kota dziekuje:) W temacie couple Sarko, dzis sie jednak Galia zatrzesla i trwa debata, jak interpretowac konstytucje i punkt dotyczacy immunitetu prezydenta. Tak wiec jest separacja za zgoda obu stron ogloszona, jako akt notarialny, bez angazowania sadu, bo co do wystepowania prezydenta RF jako strony w obliczu prawa, konstytucjonalisci maja trzy odmienne opinie. Poza tym strajk generalny przedluzono na jutro, ma sie wygaszac, ale z dojazdami bedzie kiepsko. Na razie blakaja sie korytarzami wokol zamknietych stacji metra zagubione grupy cudzoziemskich turystow, ktorym cza objasniac, jak sie poruszac w warunkach strajku. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 19.10.07, 00:06 No ja bylam kiedys w miescie P gdy strajkowano Horror Pamietam zesmy kilometrami chodzili.Wspolczuje.Oni tam ciagle strajkuja o ile sie nie myle. A ja po imprezce molto milej we wzorcowni.Milo przedlismy. Mam cos strasznego-zadnego dowcipu nie pamietam dnia nastepnego No horror. Zostaje kac i wspomnienia,ze milo ale korzysci zadnych Moze powinnam nagrywac - to takie modne. Dobranoc czy moze dzien dobry... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 19.10.07, 07:48 Weekednie sie orbi. Jesien w pelni, konkurs na jesionki trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 19.10.07, 12:22 Co do strajkow to nie zapomne nigdy jak jechalam , bedzie juz z cwierc wieku niedlugo stopem Lyon - Paryz w czasie strajku kierowcow ciezarowek. Mocna rzecz ! Dojechalam ale bylo to duze przezycie , np. jazda z wloskim anarchista ogromna ciezarowka po polnych drozkach bo autostrada byla zatkana. Kran Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 11:24 Niose kawe, wieczor w noc przechodzacy byl dlugi, ale warto bylo pozarywac senne godziny:) Z MamaMillefiorowa dzis o 7 rano wymienialysmy sie swiezo powstalymi bonmotami. A teraz sie pochwale, ze sie z pania Cordi widzialam choralnie i spiewajaco w sobotni wieczor, a dzis ruszamy razem, zaniedlugo, w miasto P!:) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 12:35 Aha, a doktor, do ktorego Dakote zanioslam dzis rano na pooperacyjna kontrole, radosnie powital mnie w progu gabinatu: "Alors, vous vous êtes débarrassé de jumeaux?" Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 13:05 A co to sie obznacza? :-) ddybry, BreslY swiezo koronowany. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 13:07 Aha, juz wiem. Znalazlem liczbe pojedyncza od rzumoksow:-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Sroda, spokojna woda 24.10.07, 07:17 w rzecze za oknem, w swietle latarni. Ciemno, i ciemno jeszcze bedzie przez najblizsze poltorej godziny, bowiem wtedy miastu P dopiero zaswita dzis. Wiec zostawiam wam kartke na lodowce: "Spijcie, misie, spokojnie dalej. Jak sie obudzicie, to: - pod czapka jest kawa, - dla zglodnialych pomidorowa z bazylia i druga blacha pasztecikow, co je wlasna reka wczoraj wieczorem wypieklam. (Zawartosc pierwszej blachy zostala pozarta w okamżiku i a la fourchette zaraz po wyjeciu z pieca, jakby sie kto pytal). - Pasztecikow prosze nie podgrzewac w mikrofalowce, bo sie z nich robiou elastyczne kapcie. Jakby nie bylo, z francuskiego ciasta sou! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Sroda, spokojna woda 24.10.07, 07:19 Dzien dobry, to ja sie juz biorem za te paszteciki, a potem wracam do swojego wrednego mineralu, co mnie wczoraj zmogl. Dzdbryy, pani Fiorciu :-) Ciemno choc oko wykol. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Sroda, spokojna woda 24.10.07, 07:24 Dzien dobry, panie Brezly. Pan sie mineralizuje, a tu sie w miescie P rzeczy widziane dzialy, ze ksiouzki pisac:) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:22 To teraz, panie Brezly, tytul panu przysluguje? Królu zloty;-)? A wlasnie, bo potwierdzenia nie dostalszy: czy dotarl do pana sms pozdrowienczy od pani Cordi i nizej podpisanej, znad kawy? Uklon na 3 pas z dygiem (znaczy dworski) skladam, M Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:28 Nie zloty tylko kompozytoceramiczny. Tego jeszcze brakowalo zeby gorna trojka na zloto swiecil, jak w naszej Kotlowni. Dotarl, dotarl, SMS, tylko moja komorka zaktywowala sie tylko na wybory, a teraz jakby juz nie. Dziekuje. A pani Cordatatiliowa to co tak zamilkla, co? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:38 Noz przeciez tylko zartowalam; przeciez tylko przykladna dyskrecja w takich okolicznosciach przyrody swiecic nalezy. Komorce za swiezou bateriou moze sie teskni na zime? A pani Cordi zamilkla, bo beznetowo, za to na zywo dawala glos w miescie P:). Wieuc nieobecnosc na hali ma usprawiedliwionou, z pieczountkou i podpisem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:46 Aha, a ja tu pani cos rzuce. Drzejms to wygrzebal, niezawodny gornik: youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 08:43 Łyknę kawy i zawrócę do strajków. Japońskie koleje państwowe strajkują raz w roku ustalonego dnia. Można wtedy na stacji pobrać usprawiedliwienie spóźnienia do pracy. Posiadacze biletów miesięcznych mogą podczas strajku korzystać bezpłatnie z innych środków komutacji, JR stawia :) Z czym te paszteciki? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 08:45 Czesc, Anchanno:-) Coraz bardziej rozumiem mistyczna wiez mentalnosci niemieckiej i japonskiej. Tylko co ci Wlosi robili w tej Osi? Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:01 Przepraszam, czy moge sobie w magazynku urządzic izolatke? Nie potrzebuje wiele, zataskam tam krosno i będę sobie dziać po cichutku. I prosze nie przestraszyć sie tego kichania, to tylko mój pokrzywdzony katarem nos. Nie czuje smaku, ale pasztecika biore bo smakowicie wygląda. A, no i witam wszystkich, aaaapsiiik! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:07 Dddbry, pani Aroundowa. Pani se poslucha w izolatce. www.youtube.com/watch?v=_ydExPUcNpU Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:30 Dddbry :) A żebys pan wiedział panie Brezly, że posłucham, już wyciagam słuchawki z plecaczka. Taka izolatka to dobra sprawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:41 To moze barszczyk dorzuce do tych pasztecikow>Moze ony z kapousto som? Nadpelzam po nocy bezsenej nieomal. A mialam sie wyspac bo jutro o 3,45 mkne ciemnou nocou (jak By pan BR powiedzial) do miasta L co w niem nie bylam sto lat prawie. I to z nasza do naszej profesor mkne tak ze miasto nie bedzie mialo dla mnie tajmnicow jak wrocem. Darz dziew wszystkim i milego dzieewuuu Zieewaaam i znikaaam Poki co Papa Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 11:48 Paszteciki sou miesno-grzybowo-cebulowe, doprawione natka pietruszki, galka muszkatowa i pieprzem, w ciescie francouskim, miejscowym obyczajem. Czy sou chetni na swieze i chrupiace rogaliki z maslem, bo wlasnie w drodze od weterynarza z Dakota nabylysmy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 11:50 Oczywiscie ze som, mimo ze za 10 minut ida jesc, balwany jedne, zarloczne. B- znad perowskitu prawie gotowego. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 12:07 A to prosze sie czestowac, pelnou garsciou:) PS. Nie pamietam, czy pisalam, ze mam kosmicznego kota? Plastikowa kryza na szyi, a brzuszek koci, na calym polu operacyjnym spryskany na srebrno, opatrunkowym sprayem aluminiowym... Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 12:32 Rzucam się na żarło, bo lodówka i spiżarka opustoszałe doszczętnie. Biedna kosmiczna kocina... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 15:57 Dobrze sie ta srebrzanka komponuje z kocia caloscia, ale na calosc i na stale nie dam! A, juz od dzis za zezwolenstwem doktorzym kot przestal sie nosic w kryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 17:04 Ale w kryzie to ładnie - przypomina duńskiego pastora/pastorałkę. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 18:14 Sto lat dla Dakoty i dla nas. Piekny domek wystawil sobie kolega w gorach za male pieniadze, marzy mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 20:56 Zbuduje dom srod gor..Ech. Dobrze ze Dakota dobrze.Musze mojemu zrobic kryze bo mi sie drapie w kólko.PIje mellise coby sie troche przespac. Melissa z pomaranczą calkiem calkiem /Dobrze smignac na urlopa.Choc nasza prof zapowiada 10 godzin zwiedzania. Ostatnio byla w L w roku qurcze 73...Ech.JAK WYLADOWALAM OKAZALO SIE ZE NIE MOGE PODNIESC WALIZKI.Mama mnie spakowala..Ale coz.Od czego byli koledzy. Zegnam wszystkich i znikam na dni kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 07:48 Wlaczam GW i co czytam: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4610602.html Centralne Biuro Absurdu? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 07:58 Szczesliwej podrozy, pani Zielona! Dzien dobry, panie Brezly. A jakby tak pas trawiasty w dzierzawe jako pas-twisko puscic, przezulwacze likwidowalyby na biezaco kosc niezgody, tylko jak potem laudowac w sploszonym stadzie holenderek? A tak w ogole to skrot CBA budzi chyba radosc niewymowna wsrod bratankow, bo nad Dunajem to nazwa najpopularniejszej sieci malych SAM-ow. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 08:04 Zeby nie byc goloslownou, unaoczniam madziarskie CBA: www.kesz.hu/cfiles/873/cba_6_1500.jpg Napis glosi, ze to doslownie, spozywczy dom handlowy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 08:36 Duza sprawa. Zaczalem to roznosic po sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 09:06 Prawda; warto, chyba? jak sie skojarzy?:) Historycznie: jako ze u nas takie groceryjne sklepiki nazywaja sie ABC, to poczatkowo chichotalam z polskich okopow, ze u Madziarow wszystko musi byc odwrotnie; natomiast gdy powstalo CBA, to sie zaczelam sie smiac ze skrotu w imieniu bratankow, na widok szyldow i neonow. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 09:21 Ladna fotke Pani wrzucila Pani Fiori na dzien dobry:) Cale szczescie ze mnie tu niebylo jak sie orgie rogalikowo - pasztecikowe odbywaly. Dzis tylko okruszki a od okruszka sie nie tyje:) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 10:43 CBA - żywią i bronią? poczułem sie ...bezpieczniej :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 11:42 Aha, od okruszka się nie tyje. Stirlitz ukradkiem dokarmiał niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 14:24 Uomatko, pani Liro!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 14:31 Prawda? A u na sod pietnastu minutabrdzo smiesznie. Bo pekal jkedna z rur tzw. pionu wodnego i bardzo energicznie tryskala na boki. Zalalo pol korytarza i teraz jest wesolo. Nizej podpisany zapisal sie przyniesieniem 50 l beczki po czyms i podstawienim jej pod Otwor, co zyskalo mu wdziecznosc i nasladowcow. Po 20 minut zajwila sie niepsiesznym krokiem Pion Techniczny, caly w dyskretnych usmiechach i promieniejacy humorem, dwocipnie zauwazajac: ale bedziecie mieli sprzatania! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 14:43 A jak zamarznie, to dopiero bedziecie mieli ubaw!;) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 15:06 Ciesz się, że po 20 minutach. U nas PT Pion Techniczny zjawiłby się po 20 godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 15:16 W Galii zapewne za tydzien, na pierwsza wizje lokalna, bez interwencji, a to i tak po dwoch przelozeniach terminow wstepnie umowionych telefonicznie, potwierdzonych faxem i listem poleconym z oplacona odpowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek zycia poczatek 26.10.07, 08:07 Piesn pracy na dzis: www.youtube.com/watch?v=EhbxI5eVnM4 Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:26 Mgła... mgła... gęstnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:28 Dzien dobry, Liro. Ide robic kawe. Piszesz sie? Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:41 Jak dziś pęknie za oknem. Ukradli Pałac Kultury i okoliczne wieżowce. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:44 anchan napisała: > Jak dziś pęknie za oknem. Ukradli Pałac Kultury i okoliczne wieżowce. Rzucili na rynek prywatny? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 09:13 Rzeczywiscie, dzien dobry PT Kolektywowi, cos sie dzieje. U mnie zniknela przebudowa z ronda. Czy znajdzie sie jeszcze troche kawy? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 09:26 Kawa wychueptana. Ale stawiam nową. Mgła w porzo, tylko okropny smok Józek przytłacza do ziemi, wżera się w płuca... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 10:14 To zanim samospale sie ze wstydu w sasiednim watku, zdaze polecic pani podobizne krewnego Józka: fotoforum.gazeta.pl/5,2,millefiori.html Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 10:26 Ależ zionie! Wiadomość z ostatniej kwili - słoń wychodzi, taki jesienny! Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 11:08 Witam, u mnie tysz cos jaśnieje zza żółtości liści. Błagam o kawe, przynoszę ostatnie tegoroczne maliny z krzaka zafoliowanego przez nocnymi przymrozkami. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:43 - sześciopak? To wchodze tedy, oficjalnie, z kawa, dygamna dzien dobry. Swiatlo zapalam, zebysmy sie w tym pomsocu nie pozabijali, bo mimo zmiany czasu ciemno ze oko wykol, a leje tak, ze sie chyba za jakims pontonem czas rozejrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:48 Dzię! Widzę, że pod moją nieobecność spadła dyscyplina pracy - karty trzy dni nie podbite, sodomka prawdziwa, a może nawet z gomorką. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:51 Tak, tak. Wizja dyscyplinowania w pracy przymusowej za pomoca liry zamiast bebenka - cud mniut, produkt czekoladopodbny, wyrob z masy tlustej. Dzindybry. Ja z pieleszy, na hydraulika czekam ':-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:52 Polskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:54 Panie B, ogarnia mię niepokój. Na hydraulika w pieleszach Pan oczekujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:59 Zawor, pion, instalacja zmywarki na gwarancji czy nowa lazienka, ze dopytam? Bo z kranem i odplywem (kolankiem) , podejrzewam, pan we wlasnym zakresie sobie poradzi? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 08:03 Spluczka nowa. Dolnopluk. Gdyz albowiem zuzycie techniczne i moralne. Pani Liro, gorzej. Oczekuje na hydraulika i to nie sam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 07:43 Niebywałe... Nie dość, że wczoraj PT Dziewiarze zlekceważyli obowiązek podbicia kart, to jeszcze dziś wchodzę... i co? I puchi! Ponurra pogodda. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 09:42 Mży, ciemno, ponuro. Nic tylko sie zagrzebać w belach i spać :) Stawiam świeżą kawę i mleko. Może jednak kto przyjdzie na Halę i sie skusi? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 09:53 Otóż to. A tu jak na złość człowiek budzi się po staremu, zbyt wcześnie - zwłaszcza, że obowiązki nie wzywają (poza dziewiarskimi, rzecz jasna). A swoją drogą, nie przypuszczałam, że przyjdzie mi ubierać się przy pomocy gumowych rękawiczek... życie interesujące jest ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 12:53 Niose nastepna kawe, zalatany dzien dobry PT Kolektywowi. O obecnej piatej rano tatarska czeusc mozgu ocknela sie i zamarzyla glosno o kawie. Zaspana slowianska-germanska czeusc wydelegowala pruskiego oficerka, ktory z wlasciwou sobie bezceremonialnoscia wykopal protestujacego Tatarzyna z powrotem w posciele. Nastepnie czesc germanska zarzadzila pobudke o siodmej, rozespany Tatarzyn dostal bolu glowy, czesc slowianska zalamala rece, ze juz tak pozno, a germanska zarzadzila powrot dyscypliny. W rezultacie, po porannej przebiezce, wizycie u weterynarza celem wyjecia Dakocie szwow, spotkaniu po drodze z kumou bulgarska, napisaniu 4 stron calkiem sensownego tekstu, lece do fryzjera na postrzyzyny. Ale wroce, niezaleznie od wynikow; mam nadzieje, ze Willy bedzie mial dobry dzien, bo to artysta, a z nastrojami artystow nigdy nic nie wiadomo. Slonce w kazdym razie swieci. Pani Liro, pani sie wspomagajaco-miesniowo przyodziewa, przy uzyciu gumowych rekawiczek, jak sie domyslam? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 13:57 Macie tam na stanie jakieś nadwyżki słoneczne? To uprzejmnie proszę o oddelegowanie do południowej Oj. Sama się sobie dziwię, że części mózgu wszelakiego pochodzenia zintegrowały się w jeden donośny okrzyk - Wstawać! Prawdopodobnie ma to związek z brakiem konieczności udania się do zakładu pracy. W odwrotnym przypadku rozkaz z pewnością brzmiałby - Leżeć! Życzę dobrego dnia zarówno Pani, jak i Willemu. PS. Odziewam się wspomagająco-żylaście ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Pani Liro! 31.10.07, 16:02 nie mogę sobie Pani zwizualizować z temi rękawiczkami :-( Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Pani Fiorciu! 31.10.07, 16:03 zazdroszczę Pani tego Willego. Ja miałałam do czynienia z samymi fryzjerkami :-( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Pani Fiorciu! 31.10.07, 23:35 Willy, pani Immanuelo, jest odkryciem z roku 2002. Przesympatyczny Filipinczyk, z burza lokami do polowy plecow, sam w sobie stanowiacy reklame zakladu; dzisiejsze postrzyzyny nadaly mi nieco uobuzerski wyglad;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pani Fiorciu! 01.11.07, 11:22 Ja sie strzygę u Marcina co wyglada jak z Auchwitzu i co drugi raz robi mnie na strzyge.A strzyge sie dla tego co drugiego. Pani MIlka robi ranne brzebiezki? Zazdraszczam. To b z kataru co mam przeogromny Milego dnia i pani Liro tyz zalegam w barlozku takze nie pani jedna..co bądz co pociechą.Moze . Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pani Fiorciu! 01.11.07, 13:01 Nawiazujac do watku fryzjerskiego mnie strzyze corka. Widzialysmy sie na Wielkanoc teraz na Boz. Nar. beda postrzyzyny. Zazwyczaj widujemy sie czesciej ale ta raza tak wyszlo... Mam chyba bilet do domu , poza tym marze tylko o jednym :spaaac a tu rzeczywistosc skrzeczy. Ide robic obiad < zrazy po staropolsku z grzybami > a potem do fabryki. Kran Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Pani Zielona! 01.11.07, 17:40 I slusznie pani robi; Willy tez miewa wpadki;) Ranna przebiezka to je ono! Od razu lepiej. Zycze szybkiego od-katarzenia. Imbiru w cukrze podeslac? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pani Zielona! 01.11.07, 18:47 Mimo iż nie posiadam piekarnika posiadam imbir w slodkiej zalewie. Ale dziekuje. Zeby nie bylo zem taka do konca wyemancypowana to przywiozlam z England jelly z mientom i pieprzem i chutneja z mango. Tylko u nas krucho z baranami.Oczywiscie tylko tymi do konsumpcji bo innych to jak mrowek. Wie pani ze mieleismy pierwsza klientke? Zywą. Tak nas spanikowala ze nie wiedzielismy co z nia zrobic. Zbiegla. Tak sie dobrze czujemy w firmie ze wlascwie klienci nam sa zbedne. Tylko jak bez nich ten klub utrzymac? A ! I jeszcze nikt nie zaplacil za herbate. Bo to sami znajomi przychodza i jakos niezrecznie sie upominac... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Pani Zielona! 01.11.07, 19:38 Po chutneju z mango pilam przez dwa dni. Wode, zeby nie bylo nieporozumien; sie oryginau kalkucki mi trafil. No fakt... A Franca-Telecom co chwila mieu odcina od kabla! Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Pani Zielona! 01.11.07, 19:47 Hmmm... intłyguje mnie ta fiłma. Musi tam przytulnie być. Jak wydobrzeję, to słowo daję, że się tam zjawię i zapłacę za wychłeptaną hełbatę. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pani Zielona! 01.11.07, 20:55 Zapłaszam.Mamy znizki dla znajomych i kawę wszyscy chwalą. I na pewno co dobrego z tego wyjdzie. Bo tak :jedna przyszla i robi u nas projekt Druga przedstawienie, trzecia wystawe.To lapani sie co znajdzie, a pani Imie to zrobie wieczor autorski. Jak by chciala. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 16:32 Alez bardzo prosze, juz przepycham kawal bezchmurnego nieba, do soboty, bo pozniej maja byc u mnie mgly i zamglenia, przez caly tydzien. Mam nadzieje, ze lotow nie odwolaja, choc kto wie, Air France wlasnie skonczyla strajk i teraz utyka zaleglych od czwartku pasazerow gdzie sie da. Dziekuje, Willy mial szczesliwie dobry dzien, ja, chwalic Opatrznosc, tez, jak dotad, zycze wzajemnie:) PS. Aha. Dobre wspomaganie, ale tez i cyrk zalozeniowy;) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 16:47 Melduję, że jest juz KOMPLETNIE ciemno. Prosze łaskawie zwócić uwagę na godzinę :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 16:51 nie, nie, nie! Proszę nawet tego nie przypominać :-( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 21:19 Wysylalam, jak u mnie jeszcze byla pelna swiatlosc, jako ze o +/- 2 godziny w czasie slonecznym jestem od Ojczyznianej osi Wisly przesunieta. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Xiega Frekwencji XVI 31.10.07, 21:23 Musze sie zmiescic w pierwszej setce:) Odpowiedz Link Zgłoś