Dodaj do ulubionych

Xiega Frekwencji XVI

16.10.07, 07:36
Napelz senny i lelawy.
Obserwuj wątek
    • lira_korbowa Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 08:58
      Napełzo-nakic. Piękna, choć mroźna pogoda. Za oknem. Ech...
      • around_the_sun Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 11:04
        napełz spowolniony, dziś dzień prawie wolny od krosien.
        Rozglądam sie za kawo ale jakby nie widać i nie czuć też :)
      • around_the_sun Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 11:05
        Pani Korbowa, jak się miewa naderwana kończyna?
        • millefiori Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 11:10
          Juz niose. Swieze fusy w filtrze w ekspresie do zuzytkowania, jakby sobie ktos
          np. peeling kawowy chcial w ramach beauty hour zrobic.
          Do kawy maliny. Mniam.
          • immanuela Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 16:02
            omatko! A co się stało Pani Lirze?
            PS. Peeling kawowy polecam, takoż i cukrowy :-)
            • millefiori Re: Xiega Frekwencji XVI 16.10.07, 16:12
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=69087080
              pod koniec.
              Aha;)
              • brezly Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:05
                Ziew powitalny.
                • millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:31
                  Juz ide z kawa, panie Brezly. Pogoda sie zalamala, w kierunku deszczowej. Jutro
                  strajk generalny, wiec na wszelki wypadek rezerwy jedzeniowe nalezy uzupelnic,
                  bo diabli wiedza, chociaz w Galii nastapilby koniec swiata, gdyby przestali
                  karmic o okreslonych porach. Ale, mimo wszystko, wole liczyc na siebie.
                  Tak sie zastanawiam, co panu by do kawy zaproponowac. Imbir kandyzowany mam
                  akurat: przyjemne z pozytecznym, tzn. bakteriochronne przy tej pogodzie (i
                  stanie zainfekowania domostwa) i smaczne.
                  • brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:48
                    Imbir kandyzowany jest w porzadku:-)
                  • zielonamysz Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 08:59
                    Przynaszam moja ulubiona herbatke mandarynkową i ...no,tak,muesli przynaszam.
                    Ale u nas cieplo, sloneczko i slicznie.
                    Wczoraj poznalam poete w MC Donaldzie.
                    Bosze czemuz ja wczesniej nigdy nie chodzilam do MCD.Wpadlam do wc.
                    Recytowal mi przez godzine wiersze. Swoje i Stachury. Sznaps barytonem Jak
                    Broniewski No cos pieknego.A kloszardzica sluchala przejeta.
                    Nerwowo mysle jakby go-podla bitch ze mnie- wykorzystac. Ale on tylko
                    w tym MC D albo jakiej mordowni by się komponowal.Nos mial jak sliwka NO
                    naprawde.Cos mi zdarzylo pieknego.A przedtem bylam na koncercie Pergolesi
                    Boberska i ijakis slynny kontratenor angielski(nazwisko mi wybylo).
                    No i potem poeta.
                    Kiedys bylam w Bolciennikach na Litwie na grobie Maryli.
                    I tam sie pojawil taki pan wygladajacy na urzednika, w garniturku z teczuszką.
                    Stanal skromnie tuz przy grobie Muzy i zacząl deklamowac. Trzynastozgloskowcem
                    swoje utwory Nie byl to moze wielki poeta ale jakie to bylo porywajace gdy tak
                    stal rekę uniosl i deklamowal.
                    A potem dal nam wizytowki
                    Na ktorych bylo napisane: ZZZZXXX -poeta miejscowy.

                    Prawie jak poeta z McDonalda.
                    • brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 09:01
                      Szzczzczczszszc, pani Myszko :-DDD

                      :-DD
                      • millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 17.10.07, 09:12
                        Lomatko, pani Zielona, pieknie sie pani trafilo!
                        @ jak wstawie te moje cuda do pieca.
                        • zielonamysz Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:02
                          Hejki. U nas jakies cuda z pogoda i głow boli.Herbatke mandarynkowa przynaszam
                          prosze sie czestowac -ladnie pachnie. W arbeicie przechodze na system zmianowy
                          wiec bede miala czasu wiecej.
                          Czyli teraz ide do magazyna zapobrać fartuch roboczy i staje do krosna. A!
                          wzielam telefon poety i go zaprosze na stosowna impre.
                          No naprawde. Boski byl. Sie nie moge otrzasnac z wrazenia.
                          Milego dnia i dobrych wypiekow..
                          • brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:05
                            Ech, pani Myszko, pani to ma szczescie :-)
                            • millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:08
                              Dzien dobry, niose kawe i palmiersy do przegryzania. Tu dzis strajk generalny. W
                              samo poludnie konsylium wetow nad Dakota.
                              • brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:12
                                A o co strajkuja. Zeby sie dowiedzic czy sie Rozwiedli?
                                A kotkowi jest? :-((
                                • millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:22
                                  W sprawie rozwiedli, to demencou Elizeje co czas jakis.
                                  Strajkujo o pomysl Sarko co do wyrownania wieku emerytalnego w
                                  kolejnictwie/metrostwie, m.in i cala komunikacja stoi.
                                  Nawrot w 4 miesiace po ostatniej operacji. Dakota ma 15 lat, jest wprawdzie w
                                  znakomitej formie, ale wiekowa jak na kocie standarty.
                                • zielonamysz Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 08:27
                                  Moj kotek wlasnie odcial mnie od polityki kladac sie i zasypijac na niej.Co moze
                                  dobrze.
                                  A wczoraj kolezanka mi zadzwonila ,ze zabrala na weekenda kota na Mazury i jej
                                  sie wplatal w jakas torebke foliowa i gdy go chciala wyplatac zmasakrowal ja.
                                  Siedem szwów.
                                  Koty to nerwusy. To samo miala moja inna przyjaciolka w okresie burzliwego
                                  rozwodu Kot sie na nia rzucil
                                  Moj, ktorego mam lat dwanascie nadal sie ploszy jak za szybko ruszam.
                                  A pisze to by pan panie BRezelku mial to na uwadze jako nowy kolega kota.
                                  Czyli co Dakocie? Ile ona ma lat? Moj na nic mi nigdy nie chorowal.
                                  Tylko sie drapie w szyje i zastanawiam sie czy mu kolnierza nie sprokurowac.
                                  • millefiori Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 09:00
                                    Dakota ma 15 lat. I nawrot guzow rakowych po 4 miesiacach.
                                  • brezly Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 09:05
                                    Jak wysuwa pazury to znaczy chce zeby mu dac spokoj, to jasne.
                                    • jan.kran Re: Sroda, niezla pogoda. 18.10.07, 09:24
                                      Widze ze bol glowy sie rozprzestrzenil po calej Europie , mnie tez
                                      troche dopadl.
                                      Posylam zyczenia zdrowia dla Dakoty :)

                                      Poza tym od zapachu herbaty mandarynkowej jeszcze bardziej boli mnie
                                      glowa wiec ide z tego watku:)
                                      K.
                                    • lira_korbowa Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 18.10.07, 09:45
                                      W temacie kota:
                                      rotfl.pl/kotastrofa_link-61bf.html
                                      Dziekuję za troskę, na razie mam się jakoś.
                                      • brezly Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 18.10.07, 10:16
                                        Sliczne. Ugniatanie palka. CzeLiro:-)
                                        • millefiori Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 18.10.07, 23:14
                                          W temacie kota dziekuje:)
                                          W temacie couple Sarko, dzis sie jednak Galia zatrzesla i trwa debata, jak
                                          interpretowac konstytucje i punkt dotyczacy immunitetu prezydenta. Tak wiec jest
                                          separacja za zgoda obu stron ogloszona, jako akt notarialny, bez angazowania
                                          sadu, bo co do wystepowania prezydenta RF jako strony w obliczu prawa,
                                          konstytucjonalisci maja trzy odmienne opinie.
                                          Poza tym strajk generalny przedluzono na jutro, ma sie wygaszac, ale z dojazdami
                                          bedzie kiepsko. Na razie blakaja sie korytarzami wokol zamknietych stacji metra
                                          zagubione grupy cudzoziemskich turystow, ktorym cza objasniac, jak sie poruszac
                                          w warunkach strajku.
                                          • zielonamysz Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 19.10.07, 00:06
                                            No ja bylam kiedys w miescie P gdy strajkowano Horror Pamietam zesmy kilometrami
                                            chodzili.Wspolczuje.Oni tam ciagle strajkuja o ile sie nie myle.
                                            A ja po imprezce molto milej we wzorcowni.Milo przedlismy. Mam cos
                                            strasznego-zadnego dowcipu nie pamietam dnia nastepnego No horror.
                                            Zostaje kac i wspomnienia,ze milo ale korzysci zadnych Moze powinnam nagrywac -
                                            to takie modne. Dobranoc czy moze dzien dobry...
                                            • brezly Re: Czwartek zimny, wodnisty, bezrymny 19.10.07, 07:48
                                              Weekednie sie orbi. Jesien w pelni, konkurs na jesionki trwa.
                                        • jan.kran Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 19.10.07, 12:22
                                          Co do strajkow to nie zapomne nigdy jak jechalam , bedzie juz z
                                          cwierc wieku niedlugo stopem Lyon - Paryz w czasie strajku
                                          kierowcow ciezarowek. Mocna rzecz !
                                          Dojechalam ale bylo to duze przezycie , np. jazda z wloskim
                                          anarchista ogromna ciezarowka po polnych drozkach bo autostrada byla
                                          zatkana.
                                          Kran
                                          • millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 11:24
                                            Niose kawe, wieczor w noc przechodzacy byl dlugi, ale warto bylo pozarywac senne
                                            godziny:) Z MamaMillefiorowa dzis o 7 rano wymienialysmy sie swiezo powstalymi
                                            bonmotami.
                                            A teraz sie pochwale, ze sie z pania Cordi widzialam choralnie i spiewajaco w
                                            sobotni wieczor, a dzis ruszamy razem, zaniedlugo, w miasto P!:)
                                            • millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 12:35
                                              Aha, a doktor, do ktorego Dakote zanioslam dzis rano na pooperacyjna kontrole,
                                              radosnie powital mnie w progu gabinatu: "Alors, vous vous êtes débarrassé de
                                              jumeaux?"
                                              • brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 13:05
                                                A co to sie obznacza? :-)
                                                ddybry, BreslY swiezo koronowany.
                                                • brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 22.10.07, 13:07
                                                  Aha, juz wiem. Znalazlem liczbe pojedyncza od rzumoksow:-)
                                                • millefiori Sroda, spokojna woda 24.10.07, 07:17
                                                  w rzecze za oknem, w swietle latarni. Ciemno, i ciemno jeszcze bedzie przez
                                                  najblizsze poltorej godziny, bowiem wtedy miastu P dopiero zaswita dzis.
                                                  Wiec zostawiam wam kartke na lodowce:
                                                  "Spijcie, misie, spokojnie dalej. Jak sie obudzicie, to:
                                                  - pod czapka jest kawa,
                                                  - dla zglodnialych pomidorowa z bazylia i druga blacha pasztecikow, co je wlasna
                                                  reka wczoraj wieczorem wypieklam. (Zawartosc pierwszej blachy zostala pozarta w
                                                  okamżiku i a la fourchette zaraz po wyjeciu z pieca, jakby sie kto pytal).
                                                  - Pasztecikow prosze nie podgrzewac w mikrofalowce, bo sie z nich robiou
                                                  elastyczne kapcie. Jakby nie bylo, z francuskiego ciasta sou!
                                                  • brezly Re: Sroda, spokojna woda 24.10.07, 07:19
                                                    Dzien dobry, to ja sie juz biorem za te paszteciki, a potem wracam do swojego
                                                    wrednego mineralu, co mnie wczoraj zmogl.
                                                    Dzdbryy, pani Fiorciu :-)

                                                    Ciemno choc oko wykol.
                                                  • millefiori Re: Sroda, spokojna woda 24.10.07, 07:24
                                                    Dzien dobry, panie Brezly. Pan sie mineralizuje, a tu sie w miescie P rzeczy
                                                    widziane dzialy, ze ksiouzki pisac:)
                                                • millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:22
                                                  To teraz, panie Brezly, tytul panu przysluguje? Królu zloty;-)?
                                                  A wlasnie, bo potwierdzenia nie dostalszy: czy dotarl do pana sms pozdrowienczy
                                                  od pani Cordi i nizej podpisanej, znad kawy?

                                                  Uklon na 3 pas z dygiem (znaczy dworski) skladam,
                                                  M
                                                  • brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:28
                                                    Nie zloty tylko kompozytoceramiczny. Tego jeszcze brakowalo zeby gorna trojka na
                                                    zloto swiecil, jak w naszej Kotlowni.

                                                    Dotarl, dotarl, SMS, tylko moja komorka zaktywowala sie tylko na wybory, a teraz
                                                    jakby juz nie. Dziekuje. A pani Cordatatiliowa to co tak zamilkla, co?
                                                  • millefiori Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:38
                                                    Noz przeciez tylko zartowalam; przeciez tylko przykladna dyskrecja w takich
                                                    okolicznosciach przyrody swiecic nalezy.
                                                    Komorce za swiezou bateriou moze sie teskni na zime?

                                                    A pani Cordi zamilkla, bo beznetowo, za to na zywo dawala glos w miescie P:).
                                                    Wieuc nieobecnosc na hali ma usprawiedliwionou, z pieczountkou i podpisem.
                                                  • brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 07:46
                                                    Aha, a ja tu pani cos rzuce. Drzejms to wygrzebal, niezawodny gornik:
                                                    youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
                                                  • anchan Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 08:43
                                                    Łyknę kawy i zawrócę do strajków. Japońskie koleje państwowe
                                                    strajkują raz w roku ustalonego dnia. Można wtedy na stacji pobrać
                                                    usprawiedliwienie spóźnienia do pracy. Posiadacze biletów
                                                    miesięcznych mogą podczas strajku korzystać bezpłatnie z innych
                                                    środków komutacji, JR stawia :)
                                                    Z czym te paszteciki?
                                                  • brezly Re: Piatek , wolnosci poczatek:) 24.10.07, 08:45
                                                    Czesc, Anchanno:-)

                                                    Coraz bardziej rozumiem mistyczna wiez mentalnosci niemieckiej i japonskiej.
                                                    Tylko co ci Wlosi robili w tej Osi?
                                                  • around_the_sun środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:01
                                                    Przepraszam, czy moge sobie w magazynku urządzic izolatke?
                                                    Nie potrzebuje wiele, zataskam tam krosno i będę sobie dziać po cichutku. I
                                                    prosze nie przestraszyć sie tego kichania,
                                                    to tylko mój pokrzywdzony katarem nos.
                                                    Nie czuje smaku, ale pasztecika biore bo smakowicie wygląda.
                                                    A, no i witam wszystkich, aaaapsiiik!
                                                  • brezly Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:07
                                                    Dddbry, pani Aroundowa.
                                                    Pani se poslucha w izolatce.

                                                    www.youtube.com/watch?v=_ydExPUcNpU
                                                  • around_the_sun Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:30
                                                    Dddbry :) A żebys pan wiedział panie Brezly, że posłucham,
                                                    już wyciagam słuchawki z plecaczka.
                                                    Taka izolatka to dobra sprawa :)
                                                  • zielonamysz Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 10:41
                                                    To moze barszczyk dorzuce do tych pasztecikow>Moze ony z kapousto som?
                                                    Nadpelzam po nocy bezsenej nieomal. A mialam sie wyspac bo jutro o 3,45 mkne
                                                    ciemnou nocou (jak By pan BR powiedzial) do miasta L co w niem nie bylam sto lat
                                                    prawie. I to z nasza do naszej profesor mkne tak ze miasto nie bedzie mialo dla
                                                    mnie tajmnicow jak wrocem.
                                                    Darz dziew wszystkim i milego dzieewuuu Zieewaaam i znikaaam Poki co Papa
                                                  • millefiori Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 11:48
                                                    Paszteciki sou miesno-grzybowo-cebulowe, doprawione natka pietruszki, galka
                                                    muszkatowa i pieprzem, w ciescie francouskim, miejscowym obyczajem. Czy sou
                                                    chetni na swieze i chrupiace rogaliki z maslem, bo wlasnie w drodze od
                                                    weterynarza z Dakota nabylysmy.
                                                  • brezly Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 11:50
                                                    Oczywiscie ze som, mimo ze za 10 minut ida jesc, balwany jedne, zarloczne.

                                                    B- znad perowskitu prawie gotowego.
                                                  • millefiori Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 12:07
                                                    A to prosze sie czestowac, pelnou garsciou:)

                                                    PS. Nie pamietam, czy pisalam, ze mam kosmicznego kota? Plastikowa kryza na
                                                    szyi, a brzuszek koci, na calym polu operacyjnym spryskany na srebrno,
                                                    opatrunkowym sprayem aluminiowym...
                                                  • lira_korbowa Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 12:32
                                                    Rzucam się na żarło, bo lodówka i spiżarka opustoszałe doszczętnie.
                                                    Biedna kosmiczna kocina...
                                                  • millefiori Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 15:57
                                                    Dobrze sie ta srebrzanka komponuje z kocia caloscia, ale na calosc i na stale
                                                    nie dam! A, juz od dzis za zezwolenstwem doktorzym kot przestal sie nosic w kryzie.
                                                  • lira_korbowa Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 17:04
                                                    Ale w kryzie to ładnie - przypomina duńskiego pastora/pastorałkę.
                                                  • olo53 Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 18:14
                                                    Sto lat dla Dakoty i dla nas.
                                                    Piekny domek wystawil sobie kolega w gorach za male pieniadze, marzy mi sie
                                                  • zielonamysz Re: środa, dżdżysta pogoda 24.10.07, 20:56
                                                    Zbuduje dom srod gor..Ech.
                                                    Dobrze ze Dakota dobrze.Musze mojemu zrobic kryze bo mi sie drapie
                                                    w kólko.PIje mellise coby sie troche przespac. Melissa z pomaranczą calkiem
                                                    calkiem /Dobrze smignac na urlopa.Choc nasza prof zapowiada 10 godzin
                                                    zwiedzania. Ostatnio byla w L w roku qurcze 73...Ech.JAK WYLADOWALAM OKAZALO SIE
                                                    ZE NIE MOGE PODNIESC WALIZKI.Mama mnie spakowala..Ale coz.Od czego byli koledzy.
                                                    Zegnam wszystkich i znikam na dni kilka.
                                                  • brezly Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 07:48
                                                    Wlaczam GW i co czytam:
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4610602.html
                                                    Centralne Biuro Absurdu?
                                                  • millefiori Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 07:58
                                                    Szczesliwej podrozy, pani Zielona!
                                                    Dzien dobry, panie Brezly. A jakby tak pas trawiasty w dzierzawe jako pas-twisko
                                                    puscic, przezulwacze likwidowalyby na biezaco kosc niezgody, tylko jak potem
                                                    laudowac w sploszonym stadzie holenderek?

                                                    A tak w ogole to skrot CBA budzi chyba radosc niewymowna wsrod bratankow, bo nad
                                                    Dunajem to nazwa najpopularniejszej sieci malych SAM-ow.
                                                  • millefiori Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 08:04
                                                    Zeby nie byc goloslownou, unaoczniam madziarskie CBA:
                                                    www.kesz.hu/cfiles/873/cba_6_1500.jpg
                                                    Napis glosi, ze to doslownie, spozywczy dom handlowy.
                                                  • brezly Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 08:36
                                                    Duza sprawa. Zaczalem to roznosic po sieci.
                                                  • millefiori Re: Czawrtek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 09:06
                                                    Prawda; warto, chyba? jak sie skojarzy?:)
                                                    Historycznie: jako ze u nas takie groceryjne sklepiki nazywaja sie ABC, to
                                                    poczatkowo chichotalam z polskich okopow, ze u Madziarow wszystko musi byc
                                                    odwrotnie; natomiast gdy powstalo CBA, to sie zaczelam sie smiac ze skrotu w
                                                    imieniu bratankow, na widok szyldow i neonow.
                                                  • jan.kran Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 09:21
                                                    Ladna fotke Pani wrzucila Pani Fiori na dzien dobry:)

                                                    Cale szczescie ze mnie tu niebylo jak sie orgie rogalikowo -
                                                    pasztecikowe odbywaly. Dzis tylko okruszki a od okruszka sie nie
                                                    tyje:)
                                                  • drzejms-buond Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 10:43
                                                    CBA - żywią i bronią?
                                                    poczułem sie ...bezpieczniej
                                                    :-/
                                                  • lira_korbowa Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 11:42
                                                    Aha, od okruszka się nie tyje.
                                                    Stirlitz ukradkiem dokarmiał niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci
                                                    puchły i umierały.
                                                  • millefiori Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 14:24
                                                    Uomatko, pani Liro!!!!
                                                  • brezly Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 14:31
                                                    Prawda?
                                                    A u na sod pietnastu minutabrdzo smiesznie. Bo pekal jkedna z rur tzw. pionu
                                                    wodnego i bardzo energicznie tryskala na boki. Zalalo pol korytarza i teraz jest
                                                    wesolo. Nizej podpisany zapisal sie przyniesieniem 50 l beczki po czyms i
                                                    podstawienim jej pod Otwor, co zyskalo mu wdziecznosc i nasladowcow. Po 20 minut
                                                    zajwila sie niepsiesznym krokiem Pion Techniczny, caly w dyskretnych usmiechach
                                                    i promieniejacy humorem, dwocipnie zauwazajac: ale bedziecie mieli sprzatania!
                                                  • millefiori Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 14:43
                                                    A jak zamarznie, to dopiero bedziecie mieli ubaw!;)
                                                  • lira_korbowa Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 15:06
                                                    Ciesz się, że po 20 minutach.
                                                    U nas PT Pion Techniczny zjawiłby się po 20 godzinach.
                                                  • millefiori Re: Czwartek, zycie jest smiechu warte 25.10.07, 15:16
                                                    W Galii zapewne za tydzien, na pierwsza wizje lokalna, bez interwencji, a to i
                                                    tak po dwoch przelozeniach terminow wstepnie umowionych telefonicznie,
                                                    potwierdzonych faxem i listem poleconym z oplacona odpowiedzia.
                                                  • brezly Piatek zycia poczatek 26.10.07, 08:07
                                                    Piesn pracy na dzis:
                                                    www.youtube.com/watch?v=EhbxI5eVnM4
                                                  • lira_korbowa Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:26
                                                    Mgła... mgła... gęstnieje...
                                                  • brezly Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:28
                                                    Dzien dobry, Liro.
                                                    Ide robic kawe. Piszesz sie?
                                                  • anchan Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:41
                                                    Jak dziś pęknie za oknem. Ukradli Pałac Kultury i okoliczne wieżowce.
                                                  • brezly Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 08:44
                                                    anchan napisała:

                                                    > Jak dziś pęknie za oknem. Ukradli Pałac Kultury i okoliczne wieżowce.

                                                    Rzucili na rynek prywatny? :-D
                                                  • millefiori Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 09:13
                                                    Rzeczywiscie, dzien dobry PT Kolektywowi, cos sie dzieje. U mnie zniknela
                                                    przebudowa z ronda.
                                                    Czy znajdzie sie jeszcze troche kawy?
                                                  • lira_korbowa Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 09:26
                                                    Kawa wychueptana. Ale stawiam nową.
                                                    Mgła w porzo, tylko okropny smok Józek przytłacza do ziemi, wżera
                                                    się w płuca...
                                                  • millefiori Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 10:14
                                                    To zanim samospale sie ze wstydu w sasiednim watku, zdaze polecic pani podobizne
                                                    krewnego Józka:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/5,2,millefiori.html
                                                    Pa!
                                                  • lira_korbowa Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 10:26
                                                    Ależ zionie!
                                                    Wiadomość z ostatniej kwili - słoń wychodzi, taki jesienny!
                                                  • around_the_sun Re: Piątek mglisty wątek 26.10.07, 11:08
                                                    Witam, u mnie tysz cos jaśnieje zza żółtości liści.
                                                    Błagam o kawe, przynoszę ostatnie tegoroczne maliny
                                                    z krzaka zafoliowanego przez nocnymi przymrozkami.
                                                  • millefiori Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:43
                                                    - sześciopak?

                                                    To wchodze tedy, oficjalnie, z kawa, dygamna dzien dobry. Swiatlo zapalam,
                                                    zebysmy sie w tym pomsocu nie pozabijali, bo mimo zmiany czasu ciemno ze oko
                                                    wykol, a leje tak, ze sie chyba za jakims pontonem czas rozejrzec.
                                                  • lira_korbowa Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:48
                                                    Dzię! Widzę, że pod moją nieobecność spadła dyscyplina pracy - karty
                                                    trzy dni nie podbite, sodomka prawdziwa, a może nawet z gomorką.
                                                  • brezly Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:51
                                                    Tak, tak. Wizja dyscyplinowania w pracy przymusowej za pomoca liry zamiast
                                                    bebenka - cud mniut, produkt czekoladopodbny, wyrob z masy tlustej.
                                                    Dzindybry.
                                                    Ja z pieleszy, na hydraulika czekam ':-)
                                                  • millefiori Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:52
                                                    Polskiego?
                                                  • lira_korbowa Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:54
                                                    Panie B, ogarnia mię niepokój. Na hydraulika w pieleszach Pan
                                                    oczekujesz?
                                                  • millefiori Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 07:59
                                                    Zawor, pion, instalacja zmywarki na gwarancji czy nowa lazienka, ze dopytam? Bo
                                                    z kranem i odplywem (kolankiem) , podejrzewam, pan we wlasnym zakresie sobie
                                                    poradzi?
                                                  • brezly Re: Nowość! Poniedzialek w zalewie deszczowej. 29.10.07, 08:03
                                                    Spluczka nowa. Dolnopluk. Gdyz albowiem zuzycie techniczne i moralne.

                                                    Pani Liro, gorzej. Oczekuje na hydraulika i to nie sam :-)
                                                  • lira_korbowa A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 07:43
                                                    Niebywałe... Nie dość, że wczoraj PT Dziewiarze zlekceważyli
                                                    obowiązek podbicia kart, to jeszcze dziś wchodzę... i co? I puchi!
                                                    Ponurra pogodda.
                                                  • around_the_sun Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 09:42
                                                    Mży, ciemno, ponuro.
                                                    Nic tylko sie zagrzebać w belach i spać :)
                                                    Stawiam świeżą kawę i mleko.
                                                    Może jednak kto przyjdzie na Halę i sie skusi?
                                                  • lira_korbowa Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 09:53
                                                    Otóż to. A tu jak na złość człowiek budzi się po staremu, zbyt
                                                    wcześnie - zwłaszcza, że obowiązki nie wzywają (poza dziewiarskimi,
                                                    rzecz jasna).
                                                    A swoją drogą, nie przypuszczałam, że przyjdzie mi ubierać się przy
                                                    pomocy gumowych rękawiczek... życie interesujące jest ;-)
                                                  • millefiori Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 12:53
                                                    Niose nastepna kawe, zalatany dzien dobry PT Kolektywowi.
                                                    O obecnej piatej rano tatarska czeusc mozgu ocknela sie i zamarzyla glosno o
                                                    kawie. Zaspana slowianska-germanska czeusc wydelegowala pruskiego oficerka,
                                                    ktory z wlasciwou sobie bezceremonialnoscia wykopal protestujacego Tatarzyna z
                                                    powrotem w posciele. Nastepnie czesc germanska zarzadzila pobudke o siodmej,
                                                    rozespany Tatarzyn dostal bolu glowy, czesc slowianska zalamala rece, ze juz tak
                                                    pozno, a germanska zarzadzila powrot dyscypliny.
                                                    W rezultacie, po porannej przebiezce, wizycie u weterynarza celem wyjecia
                                                    Dakocie szwow, spotkaniu po drodze z kumou bulgarska, napisaniu 4 stron calkiem
                                                    sensownego tekstu, lece do fryzjera na postrzyzyny. Ale wroce, niezaleznie od
                                                    wynikow; mam nadzieje, ze Willy bedzie mial dobry dzien, bo to artysta, a z
                                                    nastrojami artystow nigdy nic nie wiadomo. Slonce w kazdym razie swieci.
                                                    Pani Liro, pani sie wspomagajaco-miesniowo przyodziewa, przy uzyciu gumowych
                                                    rekawiczek, jak sie domyslam?
                                                  • lira_korbowa Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 13:57
                                                    Macie tam na stanie jakieś nadwyżki słoneczne? To uprzejmnie proszę
                                                    o oddelegowanie do południowej Oj.
                                                    Sama się sobie dziwię, że części mózgu wszelakiego pochodzenia
                                                    zintegrowały się w jeden donośny okrzyk - Wstawać! Prawdopodobnie ma
                                                    to związek z brakiem konieczności udania się do zakładu pracy. W
                                                    odwrotnym przypadku rozkaz z pewnością brzmiałby - Leżeć!
                                                    Życzę dobrego dnia zarówno Pani, jak i Willemu.
                                                    PS. Odziewam się wspomagająco-żylaście ;-)
                                                  • immanuela Pani Liro! 31.10.07, 16:02
                                                    nie mogę sobie Pani zwizualizować z temi rękawiczkami :-(
                                                  • immanuela Pani Fiorciu! 31.10.07, 16:03
                                                    zazdroszczę Pani tego Willego. Ja miałałam do czynienia z samymi fryzjerkami :-(
                                                  • millefiori Re: Pani Fiorciu! 31.10.07, 23:35
                                                    Willy, pani Immanuelo, jest odkryciem z roku 2002. Przesympatyczny Filipinczyk,
                                                    z burza lokami do polowy plecow, sam w sobie stanowiacy reklame zakladu;
                                                    dzisiejsze postrzyzyny nadaly mi nieco uobuzerski wyglad;)
                                                  • zielonamysz Re: Pani Fiorciu! 01.11.07, 11:22
                                                    Ja sie strzygę u Marcina co wyglada jak z Auchwitzu i co drugi raz robi mnie na
                                                    strzyge.A strzyge sie dla tego co drugiego.
                                                    Pani MIlka robi ranne brzebiezki? Zazdraszczam.
                                                    To b z kataru co mam przeogromny Milego dnia i pani Liro tyz zalegam w barlozku
                                                    takze nie pani jedna..co bądz co pociechą.Moze .
                                                  • jan.kran Re: Pani Fiorciu! 01.11.07, 13:01
                                                    Nawiazujac do watku fryzjerskiego mnie strzyze corka. Widzialysmy
                                                    sie na Wielkanoc teraz na Boz. Nar. beda postrzyzyny.
                                                    Zazwyczaj widujemy sie czesciej ale ta raza tak wyszlo...
                                                    Mam chyba bilet do domu , poza tym marze tylko o jednym :spaaac a tu
                                                    rzeczywistosc skrzeczy. Ide robic obiad < zrazy po staropolsku z
                                                    grzybami > a potem do fabryki.
                                                    Kran
                                                  • millefiori Re: Pani Zielona! 01.11.07, 17:40
                                                    I slusznie pani robi; Willy tez miewa wpadki;)
                                                    Ranna przebiezka to je ono! Od razu lepiej.
                                                    Zycze szybkiego od-katarzenia. Imbiru w cukrze podeslac?
                                                  • zielonamysz Re: Pani Zielona! 01.11.07, 18:47
                                                    Mimo iż nie posiadam piekarnika posiadam imbir w slodkiej zalewie.
                                                    Ale dziekuje.
                                                    Zeby nie bylo zem taka do konca wyemancypowana to przywiozlam z England jelly z
                                                    mientom i pieprzem i chutneja z mango.
                                                    Tylko u nas krucho z baranami.Oczywiscie tylko tymi do konsumpcji bo innych to
                                                    jak mrowek.
                                                    Wie pani ze mieleismy pierwsza klientke? Zywą. Tak nas spanikowala ze nie
                                                    wiedzielismy co z nia zrobic.

                                                    Zbiegla.
                                                    Tak sie dobrze czujemy w firmie ze wlascwie klienci nam sa zbedne.
                                                    Tylko jak bez nich ten klub utrzymac?
                                                    A ! I jeszcze nikt nie zaplacil za herbate. Bo to sami znajomi przychodza i
                                                    jakos niezrecznie sie upominac...
                                                  • millefiori Re: Pani Zielona! 01.11.07, 19:38
                                                    Po chutneju z mango pilam przez dwa dni. Wode, zeby nie bylo nieporozumien; sie
                                                    oryginau kalkucki mi trafil.
                                                    No fakt...
                                                    A Franca-Telecom co chwila mieu odcina od kabla!
                                                  • lira_korbowa Re: Pani Zielona! 01.11.07, 19:47
                                                    Hmmm... intłyguje mnie ta fiłma. Musi tam przytulnie być. Jak
                                                    wydobrzeję, to słowo daję, że się tam zjawię i zapłacę za
                                                    wychłeptaną hełbatę.
                                                  • zielonamysz Re: Pani Zielona! 01.11.07, 20:55
                                                    Zapłaszam.Mamy znizki dla znajomych i kawę wszyscy chwalą.
                                                    I na pewno co dobrego z tego wyjdzie.
                                                    Bo tak :jedna przyszla i robi u nas projekt Druga przedstawienie, trzecia
                                                    wystawe.To lapani sie co znajdzie, a pani Imie to zrobie wieczor autorski. Jak
                                                    by chciala.
                                                  • millefiori Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 16:32
                                                    Alez bardzo prosze, juz przepycham kawal bezchmurnego nieba, do soboty, bo
                                                    pozniej maja byc u mnie mgly i zamglenia, przez caly tydzien. Mam nadzieje, ze
                                                    lotow nie odwolaja, choc kto wie, Air France wlasnie skonczyla strajk i teraz
                                                    utyka zaleglych od czwartku pasazerow gdzie sie da.
                                                    Dziekuje, Willy mial szczesliwie dobry dzien, ja, chwalic Opatrznosc, tez, jak
                                                    dotad, zycze wzajemnie:)

                                                    PS. Aha. Dobre wspomaganie, ale tez i cyrk zalozeniowy;)
                                                  • lira_korbowa Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 16:47
                                                    Melduję, że jest juz KOMPLETNIE ciemno. Prosze łaskawie zwócić uwagę
                                                    na godzinę :-(((
                                                  • immanuela Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 16:51
                                                    nie, nie, nie! Proszę nawet tego nie przypominać :-(
                                                  • millefiori Re: A tu środa takoż w zalewie deszczowej. 31.10.07, 21:19
                                                    Wysylalam, jak u mnie jeszcze byla pelna swiatlosc, jako ze o +/- 2 godziny w
                                                    czasie slonecznym jestem od Ojczyznianej osi Wisly przesunieta.
    • olo53 Re: Xiega Frekwencji XVI 31.10.07, 21:23
      Musze sie zmiescic w pierwszej setce:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka