Dodaj do ulubionych

Rycerz i smok

IP: 128.163.239.* 26.07.02, 02:30
Rycerz strudzony dluga droga stanal na wzgorzu, z ktorego rozposcieral sie
wspanialy widok na polozony nieopodal zamek - cel jego podrozy. Posrodku
placu zamkowego tkwila czarna zlowrozbna wieza o trzynastu pietrach. Slonce
grzalo niemilosiernie, rycerz otarl pot z czola, pociagnal lyka z manierki,
poprawil miecz u boku i lekko stuknal konia kopytami. Wiedzial, ze zamek
zamieszkuje krwiazerczy i niezwykle przebiegly smok. Wierzyl jednak swojemu
mieczowi, a ponadto mial w oczak cudowna postac ksiezniczki, ktorej reka byla
mu obiecana za glowe smoka. Bez strachu wjechal wiec na dziedziniec zamkowy,
zsiadl z konia i wyciagnal mecz. Wnet to zrobil, ni stad ni zowad spadl z
nieba wielki smok. Zatrzasnely sie wrota zamku, ziemia zadrzala, a smok
jednym ognistym oddechem stopil miecz w kulke metalu, po czym sie oblesnie
rozesmial i rzekl tymi slowy:
- Co widze, kolejny smialek uganiajacy sie za tylkiem ksiezniczki przybyl do
mnie w odwiedziny. Witam mego goscia. Moze wpierw zanim siadziemy do biesiady
napijmy sie troche wody. A woda ci u mnie niezwyczajna, z trzynastu
studzienek na kazdym pietrze mej wiezy sie wydobywa. Zasmakuje ci ze hej, sam
niebawem zobaczych. He, he, he! A wiesz dlaczego? Bowiem w kazdej jednej
studzience zatruta jest i jedyna rada, by calkiem unieszkodziliwic dzialanie
trucizny to napic sie wody ze studzienki polozonej na dowolnym wyzszym
pietrze zamku. Zrobimy tak: Kazdy z nas wezmie po pucharze i pojdzie nalac
sobie wody z dowolnej studzienki, po czym spotkmy sie tu znowu, wymienimy
pucharami i kazdy bedzie musial sie ze swojego napic.
Jak powiedzial tako i zrobili. Rycerz od razu zorientowal sie, ze dostep do
studzienki na szczycie wiezy ma tylko smok, bo inaczej niz na skrzydlach nie
mozna tam bylo sie dostac. Obmyslil jednak pewien plan...

Spotkali sie wiec znow przy wielkim stole. Rycerz dal smoku swoj puchar, smok
rycerzowi swoj. Obaj wzieli po lyku z danego im pucharu, kazdy nastepnie
zrobil to, co uwazal za stosowne. Zadziwiajaco to smok padl trupem, a rycerz
przezyl. Dalszy ciag tej historii juz znacie. Ale zaraz, jak to bylo mozliwe?

-------------------------------------------------------------------------
Nameczylem sie troche nad spisaniem tej zagadki, prosze wiec tych ktorzy
znaja odpowiedz, zeby dali choc troche frajdy nastepnym czytelnikom i
wstrzymali sie od wpisywania od razu (24 godz. ok?) gotowej odpowiedzi.

Szczegolne pozdrowienia dla Mesquaki! :)
Obserwuj wątek
    • tomi469 Re: Rycerz i smok 26.07.02, 16:30
      (...) Rycerz dał smokowi swój puchar, smok rycerzowi swój. Obaj wzięli po łyku
      z danego im pucharu, każdy następnie zrobił to, co uważał za stosowne. Smok po
      wypiciu łyka z pucharu poleciał na najwyższe piętro swojej wieży i powiedział
      sam do siebie: "Jak wrócę z powrotem, to zobaczę trupa rycerza - cwaniaka".
      Rycerz natomiast pomyślał: "Jaki ten smok głupi, leci na najwyższe piętro
      swojej wieży" po czym ... padł trupem.
      • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.239.* 27.07.02, 02:16
        tomi469 napisał:

        > (...) Rycerz dał smokowi swój puchar, smok rycerzowi swój. Obaj wzięli po
        łyku
        > z danego im pucharu, każdy następnie zrobił to, co uważał za stosowne. Smok
        po
        > wypiciu łyka z pucharu poleciał na najwyższe piętro swojej wieży i powiedział
        > sam do siebie: "Jak wrócę z powrotem, to zobaczę trupa rycerza - cwaniaka".
        > Rycerz natomiast pomyślał: "Jaki ten smok głupi, leci na najwyższe piętro
        > swojej wieży" po czym ... padł trupem.

        Tomi, te wersje to wszyscy juz znaja! Zdarzylo sie to przeciez dziesiatki razy
        przed przybyciem Naszego Rycerza, jednym slowem nudy na pudy. Ahhhhh, chyba
        ziewnalem.... ;)

        pzdr. car demon
        • tomi469 Re: Rycerz i smok 27.07.02, 10:30
          Gość portalu: cardemon napisał(a):

          > tomi469 napisał:
          >
          > > (...) Rycerz dał smokowi swój puchar, smok rycerzowi swój. Obaj wzięli po
          > łyku
          > > z danego im pucharu, każdy następnie zrobił to, co uważał za stosowne. Smo
          > k
          > po
          > > wypiciu łyka z pucharu poleciał na najwyższe piętro swojej wieży i powiedz
          > iał
          > > sam do siebie: "Jak wrócę z powrotem, to zobaczę trupa rycerza - cwaniaka"
          > .
          > > Rycerz natomiast pomyślał: "Jaki ten smok głupi, leci na najwyższe piętro
          > > swojej wieży" po czym ... padł trupem.
          >
          > Tomi, te wersje to wszyscy juz znaja! Zdarzylo sie to przeciez dziesiatki
          razy
          > przed przybyciem Naszego Rycerza, jednym slowem nudy na pudy. Ahhhhh, chyba
          > ziewnalem.... ;)
          >
          > pzdr. car demon

          Ja nie twierdzę, że smok musiał przeżyć, w zagadkach typu "dylemat więźnia"
          nie można zawsze wygrywać - tu masz właśnie odpowiedź na pytanie dlaczego
          żaden z mędrców w zagadce z 3 kapeluszami nie powinien mówić, że ma czarny
          kapelusz.
          Napisałem to jedynie po to by powiedzieć, że rycerz nie ma PEWNOŚCI wygranej,
          cokolwiek by zrobił, bo NIE WIE co zrobi smok.
          • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.239.* 27.07.02, 16:01
            tomi469 napisał:

            > Napisałem to jedynie po to by powiedzieć, że rycerz nie ma PEWNOŚCI wygranej,
            > cokolwiek by zrobił, bo NIE WIE co zrobi smok.

            Smiem twierdzic, ze rycerz MA te pewnosc. NIEZALEZNIE od tego co zrobi smok,
            rycerz przezyje smiertelna probe, natomiast smok, jako ze nie jest
            jasnowidzacy, padnie trupem.
            Tak wiec powtarzam. Ta historia ma tylko jedno zakonczenie: rycerz uchodzi z
            zyciem, a smok pada trupem. Na pewno!!!

            pzdr.

            PS. A jesli nadal sie upierasz, ze smok moze cos zrobic. To znaczy, ze nie masz
            jeszcze WLASCIWEGO rozwiazania.
    • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.239.* 27.07.02, 02:27
      Doszly do mnie sluchy, zeby tak moze pomieszac z kilku studzienek te wode, to
      wyjdzie moze jakas lepsza mieszanka. Zapomnijcie prosze! Woda w kazdej z nich
      jest trucizną i dziala tak samo pewnie. Przez zmieszanie dwóch roznych wód
      otrzymacie co prawda mieszankę o "zabarwieniu" pośrednim, za to równie trującą.
      To tak samo jakby mieszać roztwory cukru o roznym stezeniu. Jak nie zmieszasz,
      to i tak koncowy roztwor bedzie słodki, a stosujac analogie do naszej zagadki,
      odtrutką na taki roztwor, bylby jeszcze bardziej słodki roztwor.
      Jak wiec widzicie mieszanie w kielichu, to co innego niz "mieszanie" w
      organizmie czlowieka. W czlowieku przebiegaja po prostu procesy, o jakich sie
      filozofom nie snilo...
      • kopperek Re: Rycerz i smok 27.07.02, 02:39
        Gość portalu: cardemon napisał(a):

        > Jak wiec widzicie mieszanie w kielichu, to co innego
        niz "mieszanie" w
        > organizmie czlowieka.

        Przy mieszaniu w człowieku ważna jest kolejność (wg reguł
        zagadki), przy mieszaniu w kielichu nie

        Wiem, czepiam się:)

        Pozdrawiam
      • mesquaki Re: Rycerz i smok 29.07.02, 03:23
        Gość portalu: cardemon napisał(a):

        >Przez zmieszanie dwóch roznych wód
        > otrzymacie co prawda mieszankę o "zabarwieniu" pośrednim, za to równie
        trującą.
        >
        > To tak samo jakby mieszać roztwory cukru o roznym stezeniu. Jak nie
        zmieszasz,
        > to i tak koncowy roztwor bedzie słodki, a stosujac analogie do naszej
        zagadki,
        > odtrutką na taki roztwor, bylby jeszcze bardziej słodki roztwor.
        > Jak wiec widzicie mieszanie w kielichu, to co innego niz "mieszanie" w
        > organizmie czlowieka. W czlowieku przebiegaja po prostu procesy, o jakich sie
        > filozofom nie snilo...

        Dlaczego posrednim? Skad wiemy, ze to sa dwie takie same trucizny o roznym
        stezeniu? Czy nie jest to zbior dwu niezaleznych trucizn, z ktorych kazda
        wymaga odtrutki woda z wyzszej studni?
        Jak ustalilismy, trucizny neutralizuja sie parami.
        Nie widze ratunku dla rycerza, ktory otrzyma puchar z woda zmieszana np ze
        studni 3 + 13, w swietle znanego rozwiazania.
        Ale, z tego samego powodu, tej techniki smok nie zastosuje. Bo swiadomy jej
        istnienia i tragicznych skutkow, sam musialby sie liczyc z jej zastosowaniem
        przez rycerza, a wtedy nie ryzykowalby pojedynku.

        • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.75.* 29.07.02, 16:57
          mesquaki napisała:

          > Gość portalu: cardemon napisał(a):
          >
          > >Przez zmieszanie dwóch roznych wód
          > > otrzymacie co prawda mieszankę o "zabarwieniu" pośrednim, za to równie
          > trującą.
          > >
          >
          > Dlaczego posrednim? Skad wiemy, ze to sa dwie takie same trucizny o roznym
          > stezeniu? Czy nie jest to zbior dwu niezaleznych trucizn, z ktorych kazda
          > wymaga odtrutki woda z wyzszej studni?
          > Jak ustalilismy, trucizny neutralizuja sie parami.
          > Nie widze ratunku dla rycerza, ktory otrzyma puchar z woda zmieszana np ze
          > studni 3 + 13, w swietle znanego rozwiazania.
          > Ale, z tego samego powodu, tej techniki smok nie zastosuje. Bo swiadomy jej
          > istnienia i tragicznych skutkow, sam musialby sie liczyc z jej zastosowaniem
          > przez rycerza, a wtedy nie ryzykowalby pojedynku.

          Nie napisalem, ze w trucizna w roznych wodach jest o roznym "stezeniu", uzylem
          okreslenia "zabarwienie" (nie w sencie doslownym-stad cudzyslow, kwarki tez nie
          sa doslownie powabne). Zmieszanie wod 3 i 13, da wode zblizona do 8 studni
          (srednia) i jak najbardziej widze ratunek dla rycerza w swietle znanego
          rozwiazania.
          Ale jesli mieszanie tyle tutaj miesza, to mozemy sie umowic, ze zmieszanie
          dwoch roznych wod powoduje, ze mieszanka natychmiast sie barwi na czerwono i
          dyskwalifikuje puchar z taka woda. Osoba, ktora by wiec zrobila taka mieszanke
          musialaby wylac ja, wytrzec puchar do sucha i ponownie pojsc do ktorejs ze
          studzienek po wode.
      • mesquaki Re: Rycerz i smok 29.07.02, 16:10
        Gość portalu: johndoe napisał(a):

        > biorac pod uwage, ze smok nie musi korzystac z ostatniej studni i takze moze
        mi
        > ec na boku jakas manierke, to szanse obu rywali sa rowne i nie ma 100%
        sposobu
        > na pokonanie smoka
        > pzdr

        To juz jest krok naprzod. Teraz jeszcze trzeba wymyslec sposob na
        przechytrzenie smoka dysponujacego tymi wszystkimi trikami.
        To naprawde nie jest trudne, wymaga tylko uwaznego przeczytania tekstu i
        pomyslowosci.
        johndoe, byles juz blisko poprzednio - czekamy :)
      • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.75.* 29.07.02, 16:47
        Gość portalu: johndoe napisał(a):

        > biorac pod uwage, ze smok nie musi korzystac z ostatniej studni i takze moze
        mi
        > ec na boku jakas manierke, to szanse obu rywali sa rowne i nie ma 100%
        sposobu
        > na pokonanie smoka
        > pzdr

        W tej zagadce sa dokladnie te rzeczy, jakie powinny byc. Nie ma nic wiecej! Nie
        ma innych zamkow w okolicy z wyzszymi wiezami i trujacymi studzienkami, nie ma
        zadnej dodatkowej manierki, beczki z deszczowka ani jeziora.
        • kopperek Re: Rycerz i smok 29.07.02, 16:53
          Gość portalu: cardemon napisał(a):

          > W tej zagadce sa dokladnie te rzeczy, jakie powinny byc. Nie ma nic wiecej! Nie
          >
          > ma innych zamkow w okolicy z wyzszymi wiezami i trujacymi studzienkami, nie ma
          > zadnej dodatkowej manierki, beczki z deszczowka ani jeziora.

          Uff...
    • Gość: LysyDresiarz Re: Rycerz i smok IP: 195.112.95.* 29.07.02, 17:29
      Czyli tak:

      Woda z trzynastego pietra jest trujaca na smierc, bo nie ma na nia lekarstwa.
      W dodatku ta woda jest lekarstwem na wszystkie inne trucizny.
      A jeszcze dostep do trzynastego pietra ma tylko smok.
      Gdybym byl smokiem, to bym pomyslal sobie tak:
      "Polece na ostatnie pietro, naleje do pucharu absolutnie trujacej wody, glupi
      rycerz padnie trupem jak nic." Jak pomyslal tak zrobil.
      Ale rycerz byl cwany i to przewidzial, wiec poszedl sobie na pierwsze pieterko
      i lyk wody ze studzienki. A do puchara wode z manierki.

      No i mamy rycerza zatrutego woda z pierwszego pietra a smok leci z lekarstwem.
      I smoka, ktory leci sie nieodwolanie usmiercic.

      Czy tak to mialo byc ???


      • tomi469 Re: Rycerz i smok 29.07.02, 18:35
        Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

        > Czyli tak:
        >
        > Woda z trzynastego pietra jest trujaca na smierc, bo nie ma na nia lekarstwa.
        > W dodatku ta woda jest lekarstwem na wszystkie inne trucizny.
        > A jeszcze dostep do trzynastego pietra ma tylko smok.
        > Gdybym byl smokiem, to bym pomyslal sobie tak:
        > "Polece na ostatnie pietro, naleje do pucharu absolutnie trujacej wody,
        glupi
        > rycerz padnie trupem jak nic." Jak pomyslal tak zrobil.
        > Ale rycerz byl cwany i to przewidzial, wiec poszedl sobie na pierwsze
        pieterko
        > i lyk wody ze studzienki. A do puchara wode z manierki.
        >
        > No i mamy rycerza zatrutego woda z pierwszego pietra a smok leci z
        lekarstwem.
        > I smoka, ktory leci sie nieodwolanie usmiercic.
        >
        > Czy tak to mialo byc ???
        >
        >
        Na pewno nie, gdyż smok sie spodziewa tego numeru z manierką, bo to jedyna
        możliwość jego pokonania, a rycerz zaszedł tak daleko więc głupkiem nie jest i
        musi na to wpaść. Stąd jedyna możliwość pokonania smoka to nalać wodę z
        którejś z dostępnych studzienek i tak zrobił rycerz skoro smok padł.
        A jak smok nalał rycerzowi wodę z 1 studzienki, to co wtedy z rycerzem, też
        pada jak długi! :)))
        • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.239.* 29.07.02, 18:56
          tomi469 napisał:

          > (...) smok sie spodziewa tego numeru z manierką, bo to jedyna
          > możliwość jego pokonania, a rycerz zaszedł tak daleko więc głupkiem nie jest
          > i musi na to wpaść. Stąd jedyna możliwość pokonania smoka to nalać wodę z
          > którejś z dostępnych studzienek i tak zrobił rycerz skoro smok padł.
          > A jak smok nalał rycerzowi wodę z 1 studzienki, to co wtedy z rycerzem, też
          > pada jak długi! :)))
          >

          Smok nie jest jasnowidzem (podobnie jak rycerz) i nic nie wie o jakiejs
          manierce ze swiezą wodą na terenie zamku.
          Natomiast smok jest przebieglą i chytrą bestią i zgadzam sie, ze moze domyslic
          sie, ze uprzednio rycerz napije sie z pierwszej studzienki i w zwiazku z tym
          podstawic rycerzowi puchar z woda tez z pierwszej studzienki. A rycerz mimo to
          nie padl jak dlugi!!! Jak to mozliwe?
          Rozwiazanie jest juz blisko...

          pzdr.
      • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.239.* 29.07.02, 18:48
        Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

        > Czyli tak:
        >
        > Woda z trzynastego pietra jest trujaca na smierc, bo nie ma na nia lekarstwa.
        > W dodatku ta woda jest lekarstwem na wszystkie inne trucizny.
        > A jeszcze dostep do trzynastego pietra ma tylko smok.
        > Gdybym byl smokiem, to bym pomyslal sobie tak:
        > "Polece na ostatnie pietro, naleje do pucharu absolutnie trujacej wody, glupi
        > rycerz padnie trupem jak nic." Jak pomyslal tak zrobil.
        > Ale rycerz byl cwany i to przewidzial, wiec poszedl sobie na pierwsze
        pieterko
        > i lyk wody ze studzienki. A do puchara wode z manierki.
        >
        > No i mamy rycerza zatrutego woda z pierwszego pietra a smok leci z lekarstwem.
        > I smoka, ktory leci sie nieodwolanie usmiercic.
        >
        > Czy tak to mialo byc ???
        >

        Przede wszystkim gratuluje, ze ruszyles problem z miejsca. Rzeczywiscie tak
        PRAWIE wyglada rozwiazanie. O manierce z woda pod siodlem konia smok przeciez
        nie ma pojecia. Natomiast pomysl sobie, ze smok jest łebską bestią i domysla
        sie fortelu rycerza z napiciem sie uprzednio ze studzienki nr 1...

        pzdr.
        • ydorius Re: Rycerz i smok 30.07.02, 00:31

          Jak rycerz może się uratowac, to po dłuższym namyśle udało mi się
          wykombinować. Ale nie znam sposobu by na 100% ukatrupić smoka, chyba, że
          natąpi deus ex machina w postaci manierki z czystą wodą... Albo wkraczamy na
          grząski grunt podwójnego bluffu i smoka, który "przechytrza" (on się napije ze
          studzienki numer jeden, więc mu dam ze studzienki numer jeden, a rycerz sobie
          pomyśli: "dałby mi z trzynastego piętra, ale sobie pomyśli, ze napiję się z
          pierwszej studzienki, więc da mi z pierwszej studzienki, więc ja...")
          Neverending story...

          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.239.* 30.07.02, 00:50
            ydorius napisał:

            >
            > Jak rycerz może się uratowac, to po dłuższym namyśle udało mi się
            > wykombinować. Ale nie znam sposobu by na 100% ukatrupić smoka, chyba, że
            > natąpi deus ex machina w postaci manierki z czystą wodą...

            Pewnosci ze smokiem rzeczywiscie nie ma, ale jesli pomyslisz, ze ten smok nie
            ma pojecia o istnieniu zwyklej wody na terenie zamka, latwo przyjmiesz ten
            fakt, ze po napiciu sie polecial zaczerpnac lyka do 13-stej studzienki.
            Dlaczego mialby postepowac inaczej? Smok wie, ze rycerz nie wiedzial wczesniej
            (zanim dotarl na zamek) o istnieniu tych zatrutych zrodel, bo kazdy kto sie
            dostaje w szpony smoka juz nie wychodzi z tego zywcem. Dlaczego mialby wiec
            spodziewac sie po rycerzu uprzedniego "przygotowania" na te probe? Ponadto
            zgubila go rutyna. Ukatrupil zabawą z wodą do tej pory dziesiatki innych
            rycerzy, dlaczego TYM razem mialoby byc inaczej?

            Pzdr. i gratuluje rozwiazania.
            • Gość: johndoe Re: Rycerz i smok IP: *.tlsa.pl 30.07.02, 09:02
              tak, to est rozwiazanie i tez mi tak zaswitalo. smok /zakladajac, ze jest bystry/ da rycerzowi wode z 1 studzienki, wiec ten musi potem napic sie czego wyzej. natomiast smokowi nieelegancko zaserwuje wode zza pazuchy czyli manierki.
              jeden minus. ta zagadka mie ma jednoznacznego rozwiazania, ma tylko mniej lub bardziej prawdopodobne i zmieniajace sie w zaleznosci od mozliwosci intelektualnych przeciwnikow. zakladajac, ze smoki so baaaaardzo inteligentne /a tak podaja wszystkie zrodla oprocz historii o szewczyku/ to powinien on przewidziec taki rozwoj wypadkow i odpowiedni pzeciwdzialac. jezeli rycerz ma IQ 200 to znajdzie kontrposunieci i tak wkolo macieju.
              zagadki logiczne powinny miec /wg. mnie oczywiscie/ rozwiazanie jednoznaczne.
        • Gość: LysyDresiarz Re: Rycerz i smok IP: 195.112.95.* 30.07.02, 10:52
          No to jest never ending story. Bo jak smok sie domysla, ze rycerz napil sie
          wody ze studzienki numer jeden, to jedyne co moze zrobic, to tez mu dac wody ze
          studzienki numer jeden, wtedy jednak, jezeli rycerz sie domysla, ze smok sie
          domysla, to idzie do studzienki numer dwa i lyknie odrobinke, tyle, ze jak smok
          sie nie domysla, to jest to zabojcza strategia. No chyba, ze trucizna dziala
          powoli, i zarowno smok jak i rycerz widza, ze cos jest nie tak, i maja pod reka
          przygotowane antidotum, cos w stylu:
          Rycerz: "O kurcze, cos mi slabo, chyba ta smocza swinia dala mi wody z
          pierwszej studzienki, lepiej cos lykne."
          Smok: "No jakos nic mnie nie skreca, lepiej sobie odpuszcze, moze ten rycerz
          nie jest taki glupi, jak ci wszyscy poprzedni, i dal mi wody z manierki."
          Tyle, ze wtedy zaden z nich nie padnie. I co ?? Dojda do wniosku, ze zgoda
          buduje i zaloza spolke z o.o. ?? Smok bedzie porywal ksiezniczki, a rycerz
          bedzie je uwalnial za sowita oplata no i jakos tam beda funkcjonowac.
      • Gość: johndoe Podpowiedz - Re: Rycerz i smok IP: *.tlsa.pl 01.08.02, 10:09
        to proste
        rycerz dal smokowi wode z 2 studzienki, a smok rycerzowi z 1. potem smok napil sie z 1 studzienki i padl, a rycerz napil sie z 2 i przezyl. rozwiazanie to spelnia warunki zadania /w s z y s t k i e/. takich rozwiazan jest jeszcze duuuuuuuzo a jak wezmiemy pod uwage manierke za pazucha to jescze wiecej. nie jest to zagadka, ktora mialaby rozwiazanie tak jednoznaczne jak np. zagadka ze 100 km pustynia. wobec czego wogole nie mozma jej chyba uznac za logiczna
        pzdr
      • Gość: cardemon Re: Rycerz i smok IP: 128.163.75.* 01.08.02, 17:42
        Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

        > to moze podaj odpowiedz, bo chyba juz nic nowego nikt nie wymysli.

        Ostatnia podpowiedz: Jak nawet lykniesz kilka lykow z danego zrodla, to
        wystarczy jeden lyk z wyzszego zrodla, choc oczywiscie mozesz dla pewnosci
        zaczerpnac tez wiecej.

        pzdr.
        • Gość: wmk Re: Rycerz i smok IP: *.at.ibm.com / *.at.ibm.com 01.08.02, 18:20
          Zakładając, że można użyć manierki oraz to, że mogła znajdować się w niej
          jeszcze pewna ilość "czystej" wody, sytuacja mogła wyglądać następująco: Rycerz
          do pucharu przeznaczonego dla smoka nalewa wody ze swojej manierki, a następnie
          udaje się do studni nr 1 i wodę z niej nalewa do opróżnionej przed chilą
          manierki; smok udaje się do obojętnie której studni
                • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok -- PS 07.08.02, 07:50
                  cardemon napisał:

                  > Naprawde nadal nikt nie wie, co zrobil rycerz?

                  No chyba wreszcie wiem.
                  Oto postępowanie rycerza gwarantujące mu przeżycie:

                  Obaj - rycerz i smok - idą do wieży. Rycerz ukradkiem nalewa do pucharu wodę z
                  manierki.

                  Taka taktyka zabija smoka nieświadomego obecności 'czystej wody' - to już
                  wiemy. Ale oto rycerz robi jeszcze jeden trik: czeka przed wejściem do wieży na
                  smoka, a gdy ten się pojawi, ostentacyjnie UPIJA łyk wody z kielicha, który
                  trzyma (może być z jakimś ironicznym komentarzem w stylu: "U nas w Ciechocinku
                  dają lepsze", żeby mieć pewność, że smok go dostrzegł ;).

                  W tym momencie strategia '13 studni dla rycerza' bierze w łeb (w mniemaniu
                  smoka). Co biedaczyna robi? Wylewa szybciutko wodę, którą przygotował
                  rycerzowi, i nabiera wodę ze studni 1 - jedyną która by nie odtruła rycerza,
                  gdyby ten faktycznie wypił pierwszą wodę. Oczywiście, jeżeli smok niesie w
                  pucharze wodę z 1 studni od samego początku, to nic nie musi wylewać - myśli
                  sobie : "Jaki ten rycerz głupi - myśli, że to mu pomoże, ha-ha".

                  W każdym razie, jeśli rycerz zawczasu pokaże smokowi, że popija wodę, smok -
                  działając logicznie i nie wiedząc o czystej wodzie - MUSI rycerzowi podać wodę
                  1. A z tej rycerz szybko i prosto się odtruwa.

                  Czy tak może być?
                  Pozdrawiam,
                  m<p>o
                  • cardemon Re: Rycerz i smok -- PS 08.08.02, 05:15
                    musztarda_po_obiedzie napisał:

                    > No chyba wreszcie wiem.
                    > Oto postępowanie rycerza gwarantujące mu przeżycie:
                    > Ale oto rycerz robi jeszcze jeden trik: czeka przed wejściem do wieży na
                    > smoka, a gdy ten się pojawi, ostentacyjnie UPIJA łyk wody z kielicha, który
                    > trzyma (może być z jakimś ironicznym komentarzem w stylu: "U nas w
                    Ciechocinku
                    > dają lepsze", żeby mieć pewność, że smok go dostrzegł ;).
                    >
                    > W tym momencie strategia '13 studni dla rycerza' bierze w łeb (w mniemaniu
                    > smoka). Co biedaczyna robi? Wylewa szybciutko wodę, którą przygotował
                    > rycerzowi, i nabiera wodę ze studni 1 - jedyną która by nie odtruła rycerza,
                    > gdyby ten faktycznie wypił pierwszą wodę. Oczywiście, jeżeli smok niesie w
                    > pucharze wodę z 1 studni od samego początku, to nic nie musi wylewać - myśli
                    > sobie : "Jaki ten rycerz głupi - myśli, że to mu pomoże, ha-ha".
                    >
                    > W każdym razie, jeśli rycerz zawczasu pokaże smokowi, że popija wodę, smok -
                    > działając logicznie i nie wiedząc o czystej wodzie - MUSI rycerzowi podać
                    wodę
                    > 1. A z tej rycerz szybko i prosto się odtruwa.
                    >
                    > Czy tak może być?

                    Dobra strategia i dobry sposob myslenia! Ale nadal nie ma 100% gwarancji, ze
                    rycerz sie uratuje. Wyobraz sobie, ze nie wiesz, co tak naprawde przygotowal ci
                    smok do wypicia. Moze byc to zarowno woda z 1 jak i 13 studzienki, a i tak sie
                    ratujesz. Niemozliwe? Mozliwe!
                    • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok -- PS 08.08.02, 08:10
                      OK, w takim razie rycerz czuwa przy pierwszej studni. Jeśli smok nie nabrał
                      wody z pierwszej, to rycerz pije łyk z pierwszej - każda inna woda
                      (przyniesiona przez smoka) go odtruje. Natomiast jeśli smok nabrał wody z
                      pierwszej, to rycerz już po wypiciu z puchara leci łyknąć czegoś 'wyższego'.

                      Brzmi sensownie, ale nie bardzo mi się podoba pomysł z patrzeniem na ręce
                      drugiemu... Jeśli smok też tak będzie postępował, to rycerz nie będzie miał
                      możliwości użycia wody a manierki ...

                      Więc chyba nie to chodzi?

                      m<p>o
                      • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok -- PS 08.08.02, 08:16
                        musztarda_po_obiedzie napisał:

                        > OK, w takim razie rycerz czuwa przy pierwszej studni.
                        > Brzmi sensownie, ale nie bardzo mi się podoba pomysł z patrzeniem na ręce

                        Eeee, nic z tego - wystarczy ze smok, widząc rycerza pilnującego 1 studni,
                        nabierze z niej wodę do pucharu, a potem popędzi gdzieś na górę. Rycerz nie
                        będzie wiedział, czy smok na górze podmienił wodę na wyższą, czy pozostawił w
                        pucharze pierwszą...

                        No to dalej nie wiem jak uratować rycerza :)

                        Pozdrawiam,
                        m<p>o
                        • Gość: wmk Re: Rycerz i smok IP: *.at.ibm.com / *.at.ibm.com 09.08.02, 14:08
                          Wiadomo, że o ile manierka wchodzi w grę (cardemon nie zaprzeczył) istnieje
                          100% sposób na smoka. Natomiast co do sposobu na uratowanie Rycerza,
                          zauważyłem, że w naszych dotychczasowych rozwiązaniach istnieje bardzo duża
                          luka: teoretycznie sposób z napiciem się dobrowolnie i ukradkiem wody ze studni
                          nr 1 jest dobry, tylko że nie ma żadnego sposobu na jednoznaczne określenie
                          wody, którą przynosi Smok
                          • cardemon Re: Rycerz i smok 09.08.02, 16:23
                            Ustalmy na czym stanelo. Smok zgladzony, bo dostal zwyklej wody i polecial na
                            sama gore do 13 studzienki i tam sie biedak napil. Rycerz natomiast napil sie
                            ukradkiem z pierwszej studzienki, po czym wychylil puchar od smoka, po czym....
                            No wlasnie, co zrobil dalej? Rozwiazanie jest bardzo blisko i musi uwzgledniac
                            wszelka mozliwa wode, jaka podsunal rycerzowi smok.
                            Przypominam jeszcze raz, ze tresc zagadki mowi o tym, ze wypicie wody z wyzszej
                            studzienki natychmiast neutralizuje trujace dzialanie wody z nizszej
                            studzienki.
                            Jesli macie dosc dalszego walkowania tej zagadki, to chetnie podam rozwiazanie.

                            pzdr. CdM
                            • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 16:46
                              cardemon napisał:

                              > Przypominam jeszcze raz, ze tresc zagadki mowi o tym, ze wypicie wody z
                              wyzszej
                              >
                              > studzienki natychmiast neutralizuje trujace dzialanie wody z nizszej
                              > studzienki.
                              > Jesli macie dosc dalszego walkowania tej zagadki, to chetnie podam
                              rozwiazanie.

                              Nie, wstrzymaj się jeszcze ciut-ciut. Uciślij jedną rzecz, której nie wiem:

                              Rozumiem, że wypicie takich wód : 1, 2, 3 jest trujące bo 2 neutralizuje 1, a 3
                              truje.

                              A co z napiciem się w takiej kolejności: 2, 1, 3 ??
                              pozdrawiam,
                              m<p>o
                              • cardemon Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 17:04
                                musztarda_po_obiedzie napisał:

                                > Rozumiem, że wypicie takich wód : 1, 2, 3 jest trujące bo 2 neutralizuje 1, a
                                > 3 truje.

                                Tak.

                                > A co z napiciem się w takiej kolejności: 2, 1, 3 ??

                                Wypiles z 2, masz w sobie trucizne, zeby sie odtruc powinienes wypic z jakiegos
                                wyzszego zrodelka. Zamiast tego napiles sie z 1, co jeszcze bardziej
                                przyspieszylo dzialanie trucizny. Nie zdazysz juz na trzecie pietro...

                                pzdr.
                                • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 18:02
                                  cardemon napisał:

                                  >Nie zdazysz juz na trzecie pietro...
                                  >

                                  Oj, CdM, za dużo siedzisz chyba nad zagadkami ;)
                                  Pytam, czy będę odtruty, nie czy zdążę :) Załóżmy, że wodę z trzeciego mam przy
                                  sobie, i wypijam ją zaraz po łyknięciu tej z pierwszego. Chodzi mi o efekt - po
                                  kombinacji 2,1,3 - jestem zatruty, czy odtruty?

                                  pozdrawiam,
                                  m<p>o
                                  • cardemon Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 18:31
                                    musztarda_po_obiedzie napisał:

                                    > Pytam, czy będę odtruty, nie czy zdążę :) Załóżmy, że wodę z trzeciego mam
                                    > przy sobie, i wypijam ją zaraz po łyknięciu tej z pierwszego. Chodzi mi o >
                                    > efekt - po kombinacji 2,1,3 - jestem zatruty, czy odtruty?

                                    Zdecydowanie otruty. Jesli wypijesz w kolejnosci 2 potem 1, to juz Ci nic nie
                                    pomoze.

                                    pzdr.
                                    • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 18:42
                                      cardemon napisał:

                                      > Zdecydowanie otruty. Jesli wypijesz w kolejnosci 2 potem 1, to juz Ci nic nie
                                      > pomoze.
                                      >

                                      Oj, to ostatni mój pomysł wziął w łeb :((
                                      Niniejszym poddaję się, łykam każdą wodę, jaką mi podadzą, owijam w derkę z
                                      mojego konia i czekam na śmierć...

                                      Pozdrawiam,
                                      m<p>o
                                      CdM, jeśli jesteś w stanie uratować rycerza, to jesteś wielki.

                                      • cardemon Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 18:47
                                        musztarda_po_obiedzie napisał:

                                        > cardemon napisał:
                                        >
                                        > > Zdecydowanie otruty. Jesli wypijesz w kolejnosci 2 potem 1, to juz Ci nic
                                        > > nie pomoze.
                                        > >
                                        >
                                        > Oj, to ostatni mój pomysł wziął w łeb :((
                                        > Niniejszym poddaję się, łykam każdą wodę, jaką mi podadzą, owijam w derkę z
                                        > mojego konia i czekam na śmierć...

                                        Dobrze zaczales kombinowac i nie wiem dlaczego sie podales. :)
                                        Pamietaj, ze ilosc lykow danej wody nie ma znaczenia...

                                        pzdr.
                                        • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 19:23
                                          cardemon napisał:

                                          > Dobrze zaczales kombinowac i nie wiem dlaczego sie podales. :)


                                          Podpuszczasz mnie, żebym jeszcze nad tym siedział i się głowił??
                                          Najpierw Kopperek przez cały dzień rozmiękczał mi mózg wyspą i skrzynią, a
                                          teraz jeszcze ten nieszczęsny rycerz....

                                          No ale dobrze. Niech będzie. Wycofuję poddanie się. Uściślij jeszcze te rzeczy:

                                          1. Skoro ilość wody nie ma znaczenia, to kolejność np: 1, 2, 2, 4 jest też
                                          trująca, tak?
                                          2. Rycerz nigdy nie dowiaduje się, którą wodę dostał od Smoka, tak?
                                          3. Wystarczy napić się tylko łyk z otrzymanej wody, tak? A czy można puchar z
                                          resztą otrzymanej wody zabrać ze sobą?
                                          4. Jeśli wystąpią pierwsze objawy zatrucia, to już jest za późno na odtrucie,
                                          tak?

                                          Pozdrawiam,
                                          m<p>o
                                          • cardemon Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 19:51
                                            musztarda_po_obiedzie napisał:

                                            > No ale dobrze. Niech będzie. Wycofuję poddanie się. Uściślij jeszcze te
                                            rzeczy:
                                            >
                                            > 1. Skoro ilość wody nie ma znaczenia, to kolejność np: 1, 2, 2, 4 jest też
                                            > trująca, tak?

                                            Pijesz 1 pozniej 2 - zneutralizowalo sie, jestes czysty, jesli nastepnie znow
                                            wypijesz z 2 pozniej z 4 - to to samo, nic Ci nie jest.

                                            > 2. Rycerz nigdy nie dowiaduje się, którą wodę dostał od Smoka, tak?

                                            Nie wie i nie musi wiedziec.

                                            > 3. Wystarczy napić się tylko łyk z otrzymanej wody, tak? A czy można puchar z
                                            > resztą otrzymanej wody zabrać ze sobą?

                                            Tak, wystarczy, ale mozesz wypic ile chcesz, nawet caly puchar. Pucharu nie
                                            musisz brac ze soba, ani puchar, ani zawartosc nie beda Ci potrzebne.

                                            > 4. Jeśli wystąpią pierwsze objawy zatrucia, to już jest za późno na odtrucie,
                                            > tak?

                                            Zdecydowanie tak!

                                            Powodzenia! :) CdM
                                            • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 20:00
                                              cardemon napisał:

                                              > > 1. Skoro ilość wody nie ma znaczenia, to kolejność np: 1, 2, 2, 4 jest też
                                              >
                                              > > trująca, tak?
                                              >
                                              > Pijesz 1 pozniej 2 - zneutralizowalo sie, jestes czysty, jesli nastepnie znow
                                              > wypijesz z 2 pozniej z 4 - to to samo, nic Ci nie jest.

                                              A jak się to ma do informacji że ilość wypitej wody nie ma znaczenia i do
                                              Twojego potwierdzenia (post z godz 17.04), że sekwencja 1, 2, 3 truje ??
                                              Przecież 1, 2, 3 to to samo co 1, 2, 2, 3, tyle że woda 2 jest rozpisana
                                              inaczej !

                                              Uściślij, a wtedy podam rozwiązanie :)
                                              Pozdrawiam,
                                              m<p>o
                                              • cardemon Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 20:20
                                                musztarda_po_obiedzie napisał:

                                                > A jak się to ma do informacji że ilość wypitej wody nie ma znaczenia i do
                                                > Twojego potwierdzenia (post z godz 17.04), że sekwencja 1, 2, 3 truje ??
                                                > Przecież 1, 2, 3 to to samo co 1, 2, 2, 3, tyle że woda 2 jest rozpisana
                                                > inaczej !

                                                Wiedzialem, ze to wychwycisz. :)
                                                Sekwencja 1-2-3, to nie to samo co 1-2-2-3, bo 1-2-2-3 sugeruje 1-2 2-3. Dla
                                                scislosci umowmy sie, ze po wypiciu odtrutki za kazdym razem trzeba trzy razy
                                                podskoczyc na jednej i drugiej nodze, by sie wszystko zneutralizowalo, czlowiek
                                                w tym momencie jest czysty. :)

                                                pzdr.
                                                • musztarda_po_obiedzie Re: Rycerz i smok - chyba rozwiązanie (??) 09.08.02, 20:29
                                                  cardemon napisał:

                                                  > Sekwencja 1-2-3, to nie to samo co 1-2-2-3, bo 1-2-2-3 sugeruje 1-2 2-3. Dla
                                                  > scislosci umowmy sie, ze po wypiciu odtrutki za kazdym razem trzeba trzy razy
                                                  > podskoczyc na jednej i drugiej nodze, by sie wszystko zneutralizowalo, >
                                                  czlowiek w tym momencie jest czysty. :)


                                                  Doskonałe !!! Teraz wszystko jasne. Oto co robi rycerz:

                                                  Woda 1 - woda smocza - podskok - woda pierwsza - woda druga - podskok.

                                                  JEST CZYSTY !!! Brawo Cardemon za zagadkę !!!!

                                                  Oj, sprawdźcie, może to jednak nie działa??
                                                  pozdrawiam,
                                                  m<p>o
                                                  • kopperek Re: Rycerz i smok - chyba rozwiązanie (??) 09.08.02, 20:30
                                                    musztarda_po_obiedzie napisał:

                                                    > Doskonałe !!! Teraz wszystko jasne. Oto co robi rycerz:
                                                    >
                                                    > Woda 1 - woda smocza - podskok - woda pierwsza - woda
                                                    druga - podskok.


                                                    A jeśli smocza woda jest z pierwszej studni? To poniekąd
                                                    to samo pytanie, które zadałem w moim poście z 19:59...

                                                    Pozdrawiam
                                                  • cardemon Re: Rycerz i smok - chyba rozwiązanie (??) 09.08.02, 20:40
                                                    kopperek napisał:

                                                    > musztarda_po_obiedzie napisał:
                                                    >
                                                    > > Doskonałe !!! Teraz wszystko jasne. Oto co robi rycerz:
                                                    > >
                                                    > > Woda 1 - woda smocza - podskok - woda pierwsza - woda
                                                    > druga - podskok.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A jeśli smocza woda jest z pierwszej studni? To poniekąd
                                                    > to samo pytanie, które zadałem w moim poście z 19:59...

                                                    To po podskoku nic sie nie dzieje, tego oczywiscie rycerz nie wie, ale nie musi
                                                    wiedziec czy zgadywac, biegnie do studni nr 1 pije, wbiega po schodach wyzej,
                                                    pije i znow podskok. Teraz ma pewnosci, ze jest czysty.


                                                    musztarda_po_obiedzie napisał:

                                                    >
                                                    > JEST CZYSTY !!! Brawo Cardemon za zagadkę !!!!
                                                    >

                                                    Moje gratulacje za prawidlowe rozwiazanie, a podziekowania naleza sie Mesquaki,
                                                    ktora podala caly pomysl w zagadce z figami.

                                                    Pozdr. Car de Mon
                                          • kopperek Re: Rycerz i smok - uściślij :) 09.08.02, 19:59
                                            musztarda_po_obiedzie napisał:


                                            > Najpierw Kopperek przez cały dzień rozmiękczał mi mózg
                                            wyspą i skrzynią,


                                            :)


                                            > 1. Skoro ilość wody nie ma znaczenia, to kolejność np:
                                            1, 2, 2, 4 jest też
                                            > trująca, tak?


                                            Tak, też mnie to ciekawi, podobnie jak kolejność 1,1,2
                                            oraz 1,1,1,2.

                                            Pozdrawiam
                            • Gość: wmk Re: Rycerz i smok IP: *.at.ibm.com / *.at.ibm.com 09.08.02, 16:56
                              ...należy uwględnić każdą możliwość, ale logicznie rzecz ujmując Smok nie poda
                              wody ze studzienek innych niż nr 1, 12 lub 13. W związku z tym, pamiętając, że
                              ilość wypitej wody nie ma znaczenia, R powienien napić się na koniec dodatkowo
                              wody z nr 13... tym bardziej, że w tekście zagadki jest fragment "Rycerz od
                              razu zorientowal sie, ze dostep do studzienki na szczycie wiezy ma tylko smok,
                              bo inaczej niz na skrzydlach nie mozna tam bylo sie dostac" co sugeruje, że R
                              zauważył, iż S poleciał na samą górę. No ale jak R ma się tam dostać...?
      • mesquaki Gratulacje 09.08.02, 20:46
        Przepraszam, zmylila mi sie kolejnosc postow.:)
        Gratulacje dla tych co rozwiazali!!!!!!!
        A biedny rycerz dwa tygodnie meczyl sie na forum, no,no..:)
      • mesquaki Napisy końcowe-korekta 09.08.02, 21:03
        musztarda_po_obiedzie napisał:

        > Dzięki Mesquaki za pomysł, dzięki Car de Mon za ewolucję pomysłu.

        Pomysl nie byl moj oczywiscie!!!!!!
        Ja go tylko totalnie skopalam a Cardemon wyprostowal i chwala mu za to !

        > Przybijam, przybijam - jesteśmy wielcy :)
        Oj, tak! :)

        ciesze sie ze komus sie w koncu spodobalo :)
    • cardemon PODSUMOWANIE - Re: Rycerz i smok 09.08.02, 21:47
      Zagadka zostala w koncu rozwiazana. W czesci jak rycerz zgladzil smoka wiele
      osob podalo juz wczesniej prawidlowa odpowiedz, natomiast gorzej wygladaly
      pomysly na uratowanie rycerza. Niech przypomne rozwiazanie.

      Rycerz ukradkiem nalal smokowi wody z wlasnej manierki, sam zas zaczerpnal lyka
      ze studzienki pierwszej. Spotkali sie ze smokiem przy stole wymienili
      pucharami, wypili. Smok nie zgadywal, z ktorej studzienki rycerz mu przygotowal
      wode, polecial natychmiast na szczyt swej wiezy i tam zaczerpnal lyka. Rutyna
      mu podpowiadala bowiem, ze z "zabawy" z woda moze wyjsc tylko on zwyciesko.
      Jednak wiadomo, ze bardzo sie pomylil, bo nie przewidzial fortelu rycerza.
      Rycerz natomiast nie wiedzial, z ktorej studzienki smok mu przygotowal wode.
      Jesli z jakiejs wyzszej niz pierwsza, to wypijajac kielich wlasnie sie odtrul.
      Ale co w przypadku, gdy smok podstepnie dal mu wode z pierwszej studzienki, w
      tym przypadku nadal mial w sobie trucizne. Pobiegl wiec czym predzej do
      pierwszej studzienki zaczerpnal z niej lyka, po czym pognal na wyzsze pietro i
      napil sie z drugiej studzienki. Teraz juz mial pewnosc, ze jest zdrowy.

      Podziekowania za pomysl tej zagadki naleza sie Mesquaki i wszystkim, ktorzy
      zechcieli sie na nia poglowic i wspolnie na tym forum pobawic. Gratulacje dla
      wszystkich, ktorzy prawidlowo rozwiazali zagadke!

      Car de Mon
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka