Dodaj do ulubionych

Przemoc w szkole

08.09.03, 08:48
Obejrzałem film z wydarzeniami z technikum w Toruniu. Wstrząsnęło. Jeszcze
bardziej wstrząsnęło, kiedy dowiedziałem się o reakcji na film pasierba mojej
szwagierki (też w technikum). Najpierw się śmiał a potem stwierdził, że to
normalka, tylko że u nich nikt nie wpadł na to, żeby kamerę przytargać...
Czy norma dzisiaj to to, co pokazała telewizja a wyjątkiem są szkoły, w
których nie ma takich zachowań? Czy może jeszcze nie jest aż tak źle? Jak
Wasze obserwacje i odczucia?
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 08:57
      Mój syn był dręczony w szkole podstawowej. Cierpiał i nic nie mówił w domu,
      bo "nie chciał nas martwić i chciał poradzić sobie sam". W efekcie dostał
      nerwicy. To zauważyliśmy i pomógł mu psycholog. Nauczyciele bagatelizowali
      problem więc zmieniliśmy dziecku szkołę na społeczną. Mobbing istnieje i jest
      na niego społeczne przyzwolenie. Nawet w szkołach wyższych (Szkoła Teatralna!)
      stosuje się "falę". To nie jest żaden rytuał inicjacyjny tylko zwyczajne
      znęcanie się dla korzyści moralnych - jestem lepszy, bo inni są gorsi.
      Wstrętne, nie znoszę przemocy.
      • ralston Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 09:05
        Przerażające jest to, że wszyscy wokół mogą o tym wiedzieć i nikt nie przerwie
        takich praktyk. Nauczyciel boi się przyznać, że nie daje sobie rady inni
        nauczyciele stwierdzają tylko, że oni nie mają problemów z klasą, uczniowie nie
        potrafią stanąć przeciw grupie i zaprotestować (zakładam, że jednak są tacy,
        którym się takie zachowania nie podobają) - zaklęty krąg niemożności...
        • habitus Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 09:13
          Kupiłam "Zwierciadło" w Krynicy. Jest tam kilka artykułów o fali w szkole i o
          sposobach (w Szwecji) poradzenia sobie z tym. Pożywką dla przemocy jest właśnie
          ta obojętność. Taki ogólny stan pogardy i obojętności dla prawa.
          • aureliano.83 Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 09:40
            Całe szczęście, że w moim LO takie rzeczy jak w Toruniu nie miały miejsca. Za
            to była tzw. fala. Ale też wszystko w granicach... może nie kultury, ale
            rozsądku. Szczerze powiem, że kiedy już nie byłem kotem (2,3,4 klasa), nie
            zdarzyło mi sie ani razu ukazać w przykry dla kogoś sposób swej "wyższości". No
            bo po co?

            A na uczelni... pełna kultura. Nie było najmniejszego choćby zdarzenia, które
            można by uznać za przejaw fali. Oczywiście z wyjątkiem Otrzęsin :D
            • saunne Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 10:11
              W jakiś sposób jest to też konsekwencja rozszerzenia obowiązku nauki do 18 roku
              życia i lokowania różnych szkół w jednym budynku (np. szkoła zawodowa i
              technikum). Nie wszyscy chcą się uczyć i nie ma potrzeby ich do tego zmuszać.
              Jeśli komuś wystarczy edukacja podstawowa - jego wola i jego pewna bieda.
              Nadmierna opiekuńczość przynosi więcej krzywdy niż pożytku.

              Dwa: reakcja nauczycieli - vide "pani dyrektor" toruńskiego technikum -
              powiedziała, że to nauczyciel był winny (???!!!???). Po tej wypowiedzi opadły
              mi ręce...

              Trzy: najbardziej zaangażowani uczestnicy wydarzeń w Toruniu powinni zostać
              wyrzuceni ze szkoły (skandalem jest, że decyzji tej nie podjęto od razu!).
              Pomyślcie jak w tej szkole upadnie wszelki autorytet, jeśli nic się nie
              stanie...

              Cztery: wolność jednostki nie może oznaczać wolności dla bezprawia!!!
              • ralston Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 10:22
                Po raz kolejny potwierdza się teza, że w organizacji, w której nie daje się
                miejsca na popełnianie błędów, wcześniej czy później dochodzi do jakichś
                patologii. Tu nauczyciel, kiedy się zwierzał, że ma problemy w odpowiedzi
                usłyszał tylko - a ja nie mam z tą klasą żadnych problemów... I zostawał sam ze
                swoimi, bojąc się wychylić dalej i pokazać, że sobie nie radzi.
                Koszmar. Ale dający do myślenia - warto o tym pamiętać, kiedy kieruje się
                jakimkolwiek zespołem ludzi.
              • hmc1 Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 10:30
                saunne napisała:

                > Jeśli komuś wystarczy edukacja podstawowa - jego wola i jego pewna bieda.

                Nie zawsze pewna. Taki człowiek bez wykształcenia i większych szans na lepszą
                pracę, może szukać polepszenia swojego bytu materialnego w naszych portfelach
                zabranych w autobusach czy tez na ulicy.

                > wolność jednostki nie może oznaczać wolności dla bezprawia!!!
                Zgadzam się w 100%
                • ralston Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 10:30
                  Ale zmuszać go do tego żeby się uczył chyba nie będzie tu rozwiązaniem...
                  • hmc1 Re: Przemoc w szkole 08.09.03, 10:34
                    ralston napisał:

                    > Ale zmuszać go do tego żeby się uczył chyba nie będzie tu rozwiązaniem...

                    Nic nie pisałem o zmuszaniu i nie miałem tego na myśli.
    • ralston Mieli niezłą brechę... 08.09.03, 18:30
      Zapytani o przyczyny szykanowania nauczyciela młodzieńcy, odpowiadają, że mieli
      niezłą brechę jak go jechali przez cały rok... Nóż się w kieszeni otwiera i
      strach pomyśleć co będzie, jeśli będą mieli brechę jak kogoś w końcu zabiją...

      Czy tak jest w większości techników i szkół zawodowych, czy to jest ciągle
      jakiś koszmarny wyjątek?
      • saunne Re: Mieli niezłą brechę... 08.09.03, 20:44
        obawiam się, że w zawodówkach to "norma". I będzie się to przenosiło na licea i
        technika jeśli dalej będzie się likwidowało szkoły zawodowe a w liceach
        upychało wszystkich bez względu na "zapał, chęci, zdolności i potrzebę".
        Niestety reformie szkoły mówię :-(
    • ormond ...a moze szkola przemocy 09.09.03, 16:44
      A czy aby szkola nie jest odbiciem tego jakie jest spoleczenstwo? Brutalne
      spoleczestwo produkuje brutalna szkole. Nie przemoc w szkole, tylko szkola
      przemocy.
      Sam bylem nauczycielem. Dziesiatki moich kolezanek i kolegow sa nauczycielami.
      Jestesmy produktem tego narodu i tego spoleczenstwa. Kazdy z was byl uczniem.
      Zapomnieliscie wyzwiska nuczycieli pod adresem uczniow, walenie w leb, ciaganie
      za wlosy za uszy, zostawianie na drugi rok. To wszystko sa formy przemocy na
      ktore zawsze bylo w Polsce ciche przyzwolenie.
      Dzisiaj, gdy patrze wstecz na moja prace nauczycielska, to zawsze mysle o tych
      nieszczesnikach, ktorych zostawilem na drugi rok i modle sie, ze moze nie
      zlamalem im zycia. Bylem trybikiem w brutalnej machnie przemocy. W machinie
      przemocy, do przemocy uciekaja sie uczniowie, ale czy to moze dziwic jesli
      przemoc jest jednym z elementow calego systemu?
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Przemoc w szkole 04.10.03, 22:50
      chcieliscie róba co chceta no to teraz macie to co chcieliście

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka