Dodaj do ulubionych

Też lubię rozpasanie

20.09.08, 00:32
i wszystkich drzwi pootwieranie.
Lubię wszystkie światła pozapalane
a nienawidzę żarówki poprzepalane.
Niecierpię, gdy żarówka nie jest wkręcona
nawet.
Nie boję się tego napisać,
nawet, gdy niezapalona.
Nie znoszę, gdy okna zaprojektowane,
ale czyimś widzimisię, zamurowane.
Uwielbiam zamkowe ruiny i w nich przebywanie
i zawsze, (nie zmyślam), zawsze wtedy coś dziwnego się stanie.
Nie znoszę cieknących kranów ani moich, (suka popuszcza), do wymiany już,
niestety, dywanów.
Kocham baterie stare, czynne, emaliowane.
Nie lubię hoteli w NY. Tam obrusy sprane, kłaczki na sukni zostawiają i to
wygląda jakbym w w tej sukni spała i rano się nie przebrała.
Uwielbiam lotnisko w Amsterdamie. Tam zawsze liczyć mogę na niespodziewane
spotkanie. Ale w mieście, Amsterdamie, nie byłam. Na fotce kanapę czerwoną jak
krew zobaczyłam. Firan tam nie wieszają i w aranżacji apartamentów się
prześcigają.
Tak sobie samotnie rymuję. Nawarstwione, dzisiejsze emocje spłukuję.
Zresztą nie sypiam nigdy prawie.
A to forum tego, co kobieta wymaga.
A to się nazywa
P i e l ę g n o w a n i e.
By nie spotkał go los taki co z Nadrenii rumaka hotelowego.
(Azymut jest już mu nadany) w stronę lamusa przesuwanego.
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Też lubię rozpasanie 20.09.08, 03:04
      pl.youtube.com/watch?v=vjejqJVUYOU
      Łonderland


      ło ło ło ło
      • khadroma Re: Też lubię rozpasanie 20.09.08, 11:55
        Pieknie Pani napisala, Pani Greto. :)
        Ale czy rozpasanie to popuszczenie pasa po obfitym posilku?
        • greta.garbon Re: Też lubię rozpasanie 20.09.08, 12:23
          :))))))))))))))))))

          no, my przynajmniej, wprawdzie z rzadka, pasek jeszcze nosimy w talii.
          Ale ci, co w obżarstwie umiaru nie mają, gumkę w pas nawlekają.
    • zbyfauch Re: Też lubię rozpasanie 22.09.08, 08:16
      Szukam rozpaśnika rozłącznego. Znam pewną wyuzdaną kobyłę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka