ralston
13.10.03, 22:49
I muszę się tą radością podzielić. Parę miesięcy temu sprezentowałem bratu
swoje meble i przez ten cały czas obywałem się bez biurka. A dzisiaj dwóch
miłych panów przywiozło mi kawał mebla do domu. Wnieśli na trzecie piętro bez
proszenia. Rozpakowali (na klatce schodowej), biurko i krzesło wnieśli do
mieszkania a papiery i folię sami po sobie sprzątnęli. Jestem pod dużym
wrażeniem. A teraz klikam sobie już z nowego biureczka, wdychając zapach
drewna. I całkiem fajnie mi się klika :)