18.10.06, 13:08
Posiadam amplituner Yamaha RXV 440 i odtwarzacz Yamaha s 657 DVD/SACD
polaczone te urzadzenia sa kablem coaxial i nie jest przekazywany sygnal sacd
do amplitunera choc odtwarzacz rozpoznaje i czyta bez problemu sacd w czym
jest klopot
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: SACD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 13:43
      > Posiadam amplituner Yamaha RXV 440 i odtwarzacz Yamaha s 657 DVD/SACD
      > polaczone te urzadzenia sa kablem coaxial i nie jest przekazywany sygnal sacd
      > do amplitunera choc odtwarzacz rozpoznaje i czyta bez problemu sacd
      Najprawdopodobniej amplituner nie ma dekodera SACD, albo DVD nie ma opcji
      wysłania takiego sygnału przez coaxa. Podłącz DVD do ampli 6 kabelkami audio z
      wyjść audio w DVD

      • Gość: ... Re: SACD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 15:27
        > Najprawdopodobniej amplituner nie ma dekodera SACD, albo DVD nie ma opcji
        > wysłania takiego sygnału przez coaxa.
        Sprawdziłem w instrukcjach, w Twoim przypadku niestety obie te opcje maja
        miejsce :-( Czyli zostaje podłączenie 6 kabelkami audio...
          • Gość: ? Re: SACD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 15:55
            > SACD to beznadziejny format
            A mozesz wyjasnić, na czym polega beznadziejność tego formatu?
            > i raczej poza firmami plytowymi powiazanymi z Philipsem i innym
            > wspolwynalazcami tego formatu nikt w tym nie wydaje...
            Czy Tobie się Philips nie pomylił z Sonym?

            • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 19.10.06, 16:16
              Nie, Philips jest wpoltworca tego badziewia.
              Po prostu konkurentem SACD jest DVD Audio czyli format dopuszczajacy 192 tysiace
              probek na sekunde i dzwiek 24 bity - w takim dzwieku mozna stosowac te same
              mechanizmy co w SACD (noiseshaping, dithering) nie bedac ograniczonym
              ograniczeniami samego SACD. Wystarczy porownac ile bitow informacji mozna
              zapisac w DVD Audio a ile na SACD.
              W praktyce SACD ma sie tak do DVD Audio jak przetwornik 1 bitowy delta sigma
              (tym jest SACD) do przetwornikow wielobitowych np PCM63 K grade z burrbrowna
              (teraz najlepszym przetwornikiem wielobitowym audio jest PCM1704) -
              audiofilskie odtwarzacze bardzo rzadko wykorzystuja przetworniki 1 bitowe,
              najdrozsze tylko wielobitowe - to sa dosyc zlozone sprawy zwiazane z matematyka
              ale delta sigma ma wysoka liniowosc tylko dla sygnalow wolnozmiennych lub
              stacjonarnych, jej dynamika spada dla przebiegow impulsowych to wynika z zasady
              dzialania samego przetwornika delta sigma a sygnal SACD to w istocie sygnal z
              modulatora delta sigma zapisany na plycie jak rawstream... Poszukaj na sieci -
              jest seria wywiadow z inzynierem philipsa ktoremu po porstu brakuje argumentow -
              tam gdzie konczy sie marketing a zaczyna nauka inzynier musi milczec - fizyka
              istnieje...
              Dlaczego zatem SACD? z tego samego powodu co przetworniki 1 bitowe - latwiejsze
              w wielkoseryjnej produkcji... ale do dzis sa w ofercie i odtwarzacze z
              wielobitowcami i same wielobitowce...
              • Gość: Kornik Re: SACD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 16:45
                To wszystko co napisałeś to prawda (mam nadzieję) ale ja osobiscie nie zgodzę
                się, że jest to "badziewny format". Przy ocenie dźwięku zwykle nie wnikam w
                szczególy i parametry techniczne. Stosuję za to jeden dość wyrafinowany, choc
                jednocześnie łatwo dostępny przyrząd pomiarowy. Własny słuch. Miałem okazje
                słuchac SACD zarówno na swoim sprzęcie (powiedzmy, średniej klasy) jak i na
                zestwach naprawdę high-end. Zaznaczam, że za każdym razem był to sprzęt stereo
                (multichannel w audio niespecjalnie mnie podnieca). I we wszystkich przypadkach
                SACD grało DOSKONALE. Jeśli miałbym wybierać między SACD a DVD-audio to przy
                zestawach stereo kupiłbym to pierwsze. A że parametry techniczne wskazują, że
                powinno grać gorzej? No cóż, juz dość dawno przekonałem się, że kupowanie
                sprzętu audio na podstawie danych technicznych to gruba pomyłka. Często sprzęt
                o wyraźnie gorszych parametrach na papierze gra po prostu dużo lepiej od tego
                teoretycznie lepszego.
                • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 19.10.06, 17:39
                  Hm... w tym klopot ze SACD jest tylko na krazku - mastering dokonywany jest w
                  technice wielobitowej... cala obrobka w systemach jest wielobitowa i SACD
                  istnieje tylko jako efekty wyjsciowy... i naprawde to ze piszesz ze miales
                  okazja porownac SACD i DVD to naprawde nei jeste miarodajne - sprzet SACD to
                  albo bardzo dorgi sprzet audiofilski albo SACD jest jednym z wielu formatow
                  obslugiwanych w takich np DVD... wartosc dodana ktora warto miec.
                  Mowiac o jakosci musielibysmy porownac klasy sprzetu porownywalne - tzn
                  odtwarzacz DVD Audio i wylacznie DVD Audio ktory na wyjsciu ma wielobitowy uklad
                  D/A i poprawnie zaimplementowany postprocessing - nie jest klopotem by
                  zastosowac te same mechnizmy na ktorych jest zrobione SACD w DVD Audio -
                  noiseshaping + dithering + obfite nadprobkowanie.
                  Zreszta jak poszukasz to latwo znajdziesz informacje ze powyzje 20kHz dynamika
                  SACD bardzo szybko spada... a dynamika DVD Audio jest pelna az do polowy
                  predkosci probkowania - bo taka jest fizyka, do tego SACD oferuje w pasmie 20 -
                  20000Hz dynamike 120dB a DVD Audio 24*6.02=144dB w pelnym pasmie od 0 do Fs/2...
                  i mozna te dynamike dalej zwiekszac stosujac wlasnie noiseshaping... pozwala na
                  to technologia i filtrow cyfrowych i przetwornikow wielobitowych.
                  • Gość: Kornik Re: SACD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 08:26
                    >... i naprawde to ze piszesz ze miales
                    > okazja porownac SACD i DVD to naprawde nei jeste miarodajne - sprzet SACD to
                    > albo bardzo dorgi sprzet audiofilski
                    Żeby sprawa była jasna, to nie zamierzałem wykazywać wyższości SACD nad DVD-A .
                    Napisałem tylko, że wielokrotnie dane mi było słuchac SACD i Twoje
                    stwierdzenie, że to beznadziejny format jest po prostu nieprawdziwe. Nie
                    interesuja mnie bity, probkowania, moje ucho jest analogowe i oceniam sygnał
                    analogowy na wyjsciu z głosników.
                    > Zreszta jak poszukasz to latwo znajdziesz informacje ze powyzje 20kHz dynamika
                    > SACD bardzo szybko spada... a dynamika DVD Audio jest pelna az do polowy
                    > predkosci probkowania
                    I co z tego? Ja nawet nie słyszę do 20 kHz (wg badań słuchu mój zakres kończy
                    się gdzieś przy 18 kHz)
                    > do tego SACD oferuje w pasmie 20 -
                    > 20000Hz dynamike 120dB a DVD Audio 24*6.02=144dB
                    I znowu, co z tego? Słychac te dodatkowe 24 dB? Śmiem wątpić.
                    P.S. Jak rozumiem, uzywając określenia dynamika masz na myśli stosunek s/n a
                    nie dynamike nagrania
                • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 19.10.06, 17:30
                  no i ? napisalem cos nie tak? sampling w SACD jest 2x wiekszy niz w CD... a w
                  DVD Audio 8x wiekszy - pojemnosc informacyjna DVD Audio jest w takim razie 4
                  razy wieksza niz SACD. Pomijam tu ze w DVD Audio mozna stosowac bezstratna
                  kompresje audio i jak juz napisalem te same zabiegi ktore stosuje sie w SACD...
                    • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: *.ninjaproxy.com 19.10.06, 23:16
                      CD to: 44100 probek na sekunde, 16 bitow, 2 kanaly = przeplywnosci bitowa
                      takiego strumienia to:
                      44100*16*2=1411200 bitow na sekunde, DSD to 2822400 bitow na kanal (walnalem sie
                      w rachunkach - suamryczny bitrate DSD to 5644800 bitow na sekunde czyli 4x
                      bitrate CD a nie 2x - moim zdaniem jednak nie zmienia to niczego).
                      DSD to strumien danych identyczny z tym jaki jest w 1 bitowych przetwornikach
                      Delta Sigma. Przetwornik D/A dla sygnalu DSD jest w istocie precyzyjnym kluczem
                      takim samym jak w przetwornikach Delta Sigma, przetwornik DSD jest tak naprawde
                      przetwornikiem Delta Sigma z modulatorem Delta Sigma przerzuconym na faze
                      masteringu plyty... Strumienia DSD nie mozna poddac obrobce czyli czyms co bez
                      problemu moze dzialac w sytemie PCM, nie ma tu juz miejsca na firmowe
                      rozwiazania, uklady interpolacji itd, nie ma miejsca tez na zadne
                      postprocessing... po prostu DSD jest zapisanym strurminiem bitowym a dekoder DSD
                      to precyzyjny przelacznik napiecia ktory przelacza sie w takt zawartosci
                      strumienia i tyle.
                        • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 20.10.06, 05:32
                          Nie, bo ten sampling tak naprawde nie jest samplingiem tego samego typu co w DVD
                          Audio - z teoretycznie z takim samplingiem masz do czynienia w kazdym
                          przetworniku delta sigma - nawet na sprzecie dosc czesto drukowano ze ma 256 czy
                          nawet raz widzialem 1024 krotny oversampling ;)
                          Nic nie stoi na przeszkodzie by stosowac podobny oversampling w DVD Audio - masz
                          192 tysiace probek na sekunde - roznica jest taka ze w SACD masz w teorii ponad
                          2 miliony probek ale jednobitowych w DVD Audio masz 192 tysiace probek ale 24
                          bitowych - problem w tym ze dzwiek 1 bitowy nie brzmi za dobrze o ile nie
                          zastosuje sie pewnych systemow konwersji pasma na rozdzielczosc, to wlasnie robi
                          sie w modulatorze delta sigma, co wiecej tak sie robi w w wielu ukladach
                          przetwornikow A/D (rzecz jasna i w D/A ale w odwrotnej kolejnosci), jest
                          modulator 1 bitowy, uzyskuje sie z niego strumien bitow, te bity decymuje w
                          filtrze i na wyjsciu otrzymuje sie probki wielobitowe, potem te probki
                          wielobitowe sie obrabia, miksuje, dodaje efekty itd a potem robi mastering plyty
                          - jesli plyta jest wielobitowa (PCM - DVD Audio lub CD) ko konwertuje sie to do
                          szerekosci slowa, stosuje kodwanie HDCD albo nie (albo inne np SBM), zazwyczaj
                          dodaje sie dithering, robi noise shaping i brzmi to calkiem niezle juz w tak
                          leciwym systemie jak CD - np system Sony SBM - plyty z polowy/konca lat 80
                          zostaly zremasterowane w tym systemie w polowie lat 90... i od razu kolosalna
                          roznica... niewiele osob wie ze np poprawe jakosci nagran (na poczatku CD wielu
                          audiofilow narzekalo na jakosc nagran CD, zarzucano im metalicznosc brzmienia i
                          inne artefakty - myslano ze to zludzenie i mowiono ze sie myla) uzyskano dodajac
                          specyficzny szum - zmniejszano dynamike nagrania ale jednoczesnie zlinearyzowano
                          charakterystyke konwersji przetwornika D/A (A/D rowniez) - okazalo sie ze szum
                          nie tylko nie jest zly ale wrecz przeciwnie - jest dobry, tak samo dodaje sie
                          szum w tej chwili w technice video - dithering - dzieki temu (a takze poprawie
                          konstrukcji torow) jakosc CD przewyzszyla winyle - ale przelom nastapil pare lat
                          po opracowaniu techniki CD, potem zastosowano noise shaping czyli taka obrobke
                          sygnalu w ktorej nastepuje redukcja dlugosci slowa z np 24 bitow do np 16 z
                          zachowaniem duzej czesci informacji z systemu 24 bitowego. Kiedys w przypadku
                          konwersji z 24 na 16 po prostu obcinano najmlodsze 8 bitow i tyle, dynamika
                          systemu spadala z 144dB na 96dB, dzieki noise shapingowi udalo sie dopasowac
                          utrate dynamiki w taki sposob by tam gdzie czulosc ludzkiego ucha jest
                          najwieksza (powiedzmy ze to przedzial od ok 500Hz do 6 - 7kHz) ta utrata
                          dynamiki jest najmniejsza, tam gdzie czulosc ucha jest gorsza utrata dynamiki
                          jest wieksza i w ten sposob na plycie CD mozemy wcisnac dynamike dla wybranego
                          zakresu pasma wieksza niz 16 bitow - np 23 bity ale np w pasmie od 16 do np
                          20kHz dynamika tak spreparowanego nagrania jest rzedu 50dB - co niczemu nie
                          przszkadza bo tam i tak gorzej slyszymy. Teraz tworcy SACD postanowili zrobic
                          system w ktorym na plycie nie ma wartosci probek ale po prostu zapisany jest
                          wzor 1 bitowy z modulatora delta sigma i tyle. Dlatego DVD Audio jest lepsze bo
                          dalej mamy tam 24 bitowe probki, dalej mamy 192 tysiace probek na sekunde,
                          mozemy stosowac te same techniki ktore stosuje SACD czyli dithering
                          linearyzujacy charakterystyke przetwarzania + noise shaping czyli technike
                          powiekszania dynamiki systemu w jednym fragmencie pasma kosztem innego. I mimo
                          ze nie ma takiej potrzeby (24 bity i 192 tysiace probek to wiecej niz potrzeba
                          czlowiekowi by poprawnie slyszec pelna skale zjawisk akustycznych) to DVD Audio
                          moze zaoferowac cos co dla SACD jest po prostu zamkniete - mozliwosc dalszego
                          poprawiania jakosci. Oba systemy uzywaja podobnej technologii, tyle ze DVD Audio
                          jest bardziej elastyczne - np by dokonac korekcji SACD musielibysmy dokonac
                          konwersji DSD na dzwiek wielobitowy, skorygowac cos i znow skonwertowac to do
                          postaci DSD.
                          Piszac to wpadlem na przyklad z zycia wziety ktory kazdy moze sobie zobaczyc -
                          wyobrazmy sobie ze zrodlo to fotografia (cyfrowa albo analogowa to ma mniejsze
                          znaczenie bo dynamika systemu jest porownywalna z dynamika sygnalu) a SACD i
                          strumien DSD to wydruk z drukarki np laserowej albo atramentowej - drukujemy tak
                          fotografie na drukarce i mamy wlascwie dobry obraz, sa gradienty, wlascwie
                          wszystko widac... jesli wezmiemy lupe to stwierdzimy ze obraz sklada sie z wielu
                          kropek ale kropki maja jedna barwe - tzn sa albo ich nie ma - to jest wlasnie
                          DSD, od jakosci kropkowania zalezy jak bardzo wydruk bedzie zblizony do
                          fotografii ale zawsze, gdzies tam mamy kropki o jednej barwie czyli 1 bitowe
                          (teraz musze powiedziec ze sa drukarki ktore potrafia drukowac odcienie np
                          drukarki fotograficzne tylko ze to dziala jak DVD Audio - sa punkty ale punkty
                          ogladane pod lupa maja zmienny odcien - wartosc punktu jest "analogowa") teraz
                          polozmy obok siebie fotografie, wydruk z drukarki atramentowej i wydruk z
                          drukarki fotograficznej... mysle ze wybor bedzie w tej kolejnosc - orginal,
                          potem wydruk fotograficzny i na koncu wydruk z drukarki zwyklej - taka sama
                          zasada obowiazuje przy SACD i DVD Audio - problem w tym ze oba te systemy juz
                          dawno przekroczyly jakosc naszego ucha - systemy wizyjne jeszcze maja duzo drogi
                          przed soba ale majac wybor wybiore DVD Audio bo oprocz walorow subiektywnych
                          stoi za tym solidna i rzetelna fizyka a nie marketing.
                          • Gość: jackk3 Re: SACD IP: *.ptr.terago.ca 20.10.06, 16:55
                            Wow, to sie nazywa wyjasnienie! Piekne dzieki. Musze przyznac ze daje mi to
                            wiele do myslenia (a wlasciwie bede chyba musial zrewidowac swoje poglady).
                            Nastaje chyba czas na jakis powazny 'double blind test'. Zawsze uwazalem ze
                            SACD brzmi poprostu lepiej. Fakt ze coraz mniej DVD audio (z powodow ktore
                            wymieniles pewnie). Czy sadzisz ze SACD zostanie na dluzej, czy raczej bedzie
                            takim rownoleglym systemem? Nie widze nic zlego ze tanszy system w produkcji
                            wygrywa, ale z tego co piszesz wydaje sie gorszym to juz nie jest tak rozowo.
                            Na koniec zaznaczyles ze to i tak jest poza naszym zasiegiem 'slyszalnosci' i w
                            tym tkwi chyba sedno. No ale dzieki temu SACD mamy przynajmniej kupe
                            klasykow 'remastered' w nowym formacie i czasami nawet w wielokanalowym.
                            Pzdr
                            • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: *.ninjaproxy.com 21.10.06, 04:54
                              Powiem tak:
                              Technicznie DVD Audio daje wieksze pole manewru to znaczy jest otwarte na dalsze
                              poprawianie jakosci audio mimo ze oferuje jakosc przekraczjaaca zakres
                              mozliwosci ludzkiego ucha.
                              Co do przyszlosci obu standardow... no coz i Philips i Sony maja lub mieli
                              wlasne studia nagraniaowe i firmy plytowe - rzecz jasna beda zainteresowani
                              promowaniem wlasnego standardu.
                              Polecam na spokonie przeczytac np:
                              sound.westhost.com/cd-sacd-dvda.htm
                              Dyskusja o systemach z wypunktowaniem wad SACD. Twardo i rzetelnie, poza tym sa
                              materialy z podobnego wywiadu ale z inzynierem Philipsa (byc moze uda mi sie
                              odnalezc link do tego wywiadu)
                              SACD to specyficzne formaty adresowane do specyficznego odbiorcy... mysle ze
                              wieksze szanse niejako z obowiazku ma DVD Audio, SACD wymaga specjalizowanego
                              sprzetu i niejako ten sam fakt moze powdoowac powstanie specyficznego i
                              elitarnego rynku - tak jak rynek vinyli i gramofonow analogowych - istniec
                              bedzie napewno, jak silnie...? nie wiem.
                              A z nagraniami... no coz w wielu wypadkach poprawnie zmasterowana plyta CD jest
                              ok (choc podobno ostatnio coraz gorzej jest z jakoscia masteringu) ale
                              potwierdza to tylko moja "spiskowa" (nie tylko moja ;) ) wersje ze Philips i
                              Sony nie sa zainteresowane wydawaniem nagran dla DVD Audio nawet jesli same
                              uzywaja tego standardu lub standardu z nim porownywalnego technologicznie dla
                              masteringu SACD (nagrania przechowywane i obrabiane sa w formatach wielobitowych
                              - PCM - kazda konwersja DSD - PCM - DSD bylaby stratna wiec DSD powstaje zawsze
                              na koncu lancucha jako strumien dla plyty matki).
          • Gość: jackk3 Re: SACD IP: *.ptr.terago.ca 19.10.06, 16:53
            <technicznie mozna... ale niewiele firm to wspiera...>
            Mozesz podac przyklad ktora firma produkuje odtwarzacz ktory potrafi przeslac
            coaxem SACD?
            <SACD to beznadziejny format i raczej poza firmami plytowymi powiazanymi z
            Philipsem i innym wspolwynalazcami tego formatu nikt w tym nie wydaje...>
            Widac ze nie jestes zorientowany kto i co wypuszcza aktualnie na SACD.
            Podejrzewam ze masz 'kolekcje' DVD audio i z definicji walisz w SACD ze taki
            szajs.
            Na necie jest kupa informacji i wlasciwie nigdzie nie spotkalem opinii o
            wyzszosci DVD Audio nad SACD. Mam SACD odtwarzacze od 2000 roku i moge z
            czystym sumieniem powiedziec ze jakosc dzwieku waha sie od bardzo dobrej do
            perfekcyjnej (?). Mam troche starszych nagran (anal.) na SACD i sa poprostu
            fenomenalne. Obecnie jest juz dosyc duzo nagran. A ze jest to w dalszym ciagu
            ograniczony rynek? I co z tego, te nagrania co wychodza sa doskonale.
            Pzdr
            • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 19.10.06, 17:52
              :D daj spokoj - poprawnie zmasterowany CD daje duzo wiecej niz mozesz uslyszec w
              odsluchu domowym - przy poprawnym masteringu dynamika dla zakresu 1 - 6kHz
              przekracza 130dB na zwyklej plycie CD. tyle w temacie wyzszosci SACD.
              PS
              Polecam bys zglebil tematyke konwersji Delta Sigma i zrozumiesz o czym mowie.
              Prywatnie slucham na Denonie DCD-725. I jeszcze raz mowie wyraznie - cala
              obrobka sygnalu dla SACD robiona jest w technice wielobitowej z probkowaniem
              352,8 lub 176,4ksps i dopiero na koncu wchodzi to na konwerter SACD czyli delta
              sigma (pewnei wyzszego rzedu bo maja niski wspolczynnik nadprobkowania) i
              naprawde prosze nie wciskac mi dziecka w brzuch - DVD Audio tez moze
              wykorzystywac te sama technike obrobki i redukcji bitow informacji co SACD -
              tyle ze ma zamiast 1 bitu do dyspozycji 24bity - zrob prosty test podaj sinus
              25kHz na SACD i podaj taki sam na DVD Audio i sprawdz roznice - potem mzoe
              zrozmiesz jak zachowuje sie SACD przy przebiegach impulsowych... w przetworniku
              wielobitowym stan moze sie zmienic dowolnie - napiecie moze byc dowolne w
              przedzilem 24 bitowym w kazdym cyklu probkowania - w SACD wartosci posrednie
              wymagaja czasu - konwertery Delta Sigma sa konwerterami wymiennymi - im wiecej
              maja czasu tym maja wieksza jakosc - potrzebuja czasu by ustabilizowac okreslone
              napiecie - to uklady z integratorem, przetworniki wielobtiowe sa jak wzmacniacz
              - maja okreslone pasmo (dlugosc cyklu) - napiecie/prad moze zmienic sie o
              dowolna wartosc w calym zakresie przetwarzania z dokladnoscia przetwornika i
              tyle - fizyka ktorej nei przeskoczysz a to ze tego nie slyszysz... tak nie
              uslyszysz w domu sinusa 3KHz z poziomem -120dB - po prostu i zwyczajnie.
                • jacekm22 Re: SACD 20.10.06, 00:09
                  Format DVD Audio jest martwy , jesli ukazuja sie jakies plyty w tym formacie to
                  tylko w USA i to w ilosci szczatkowej .....
                  SACD nie zrobilo oszalamiajacej kariery ale istnieje i ma sie niezle zwlaszcza
                  w muzyce klasycznej i jazzie .www.sa-cd.net/
                  • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 20.10.06, 05:50
                    SACD to marketing po prostu... a juz supremowanie go ponad DVD Audio jest
                    zwyczjanym nietaktem zwazywszy ze na procesor DSD wchodzi dzwiek w formacie
                    wielobitowym (nie zdziwilbym sie gdyby do masteringu wykorzystywano DVD Audio)...
                    Tak jak napisalem - wygrywa system nie doskonalszy ale taki za ktorym stoi
                    marketing...
                    a juz naprawde na boku to pusty smiech ogarnia jak w torze koncowym DVD Audio
                    jest dobry przetwornik Delta Sigma... czyli to samo co DSD i SACD...
                    Prosze to uklady stosowane w sprzecie Audio:
                    focus.ti.com/docs/prod/folders/print/pcm1794.html
                    focus.ti.com/docs/prod/folders/print/dsd1794.html
                    I tu cudow nie ma sa konkretne i fizyczne rozwiazania a z ponizszym ukladem,
                    przy wlascwiej obrobce sygnalu tworzy sie system przekraczajacy DVD Audio a tym
                    bardziej SACD - zreszta cena ukladu tez o czyms swiadczy (2.5 raza drozszy niz
                    konwertery DSD)
                    focus.ti.com/docs/prod/folders/print/pcm1704.html
                    Dlatego wlasnie "wygralo" SACD - jest tansze a ze gorsze... co za roznica skoro
                    nie slychac...
                          • wowo5 Re: SACD 21.10.06, 15:45
                            Sony niedawno oglosilo, ze wycofuje sie z SACD. To tyle. Do tego Blue Ray i HD
                            DVD wykorzystuja probkowanie wielobitowe a la DVD Audio. SACD to byla splepa
                            uliczka.
                                • jacekm22 Re: SACD 21.10.06, 22:08
                                  A Ty SACD nie przepuscisz jak Kaczory PO .......
                                  Po co te inwektywy ?? Nie kazdy slucha co chce MP3 , SACD , DVD Audio ...
                                  • Gość: deus.ex.machine Re: SACD IP: 80.53.41.* 22.10.06, 03:42
                                    hehe, a nie, to jest inny problem - szukasz lepszej jakosci nagrania - to musisz
                                    kupic je na SACD bo my nie bedziemy wspierac formatu DVD Audio (nawet jesli
                                    wykrozystujemy go do przygotowania SACD).
                                    Dlatego tak naprawde nie daje mi sie zadnej alternatywy i to mnie wkurza albo CD
                                    albo SACD...
                                    I prosze nie odbierac tego w kategoriach inwektyw... w polowie lat 90 nastapila
                                    cos co eufemistycznie wielkie firmy nazwaly "redefincja pojecia jakosci" -
                                    zmieniono drastycznie trwalosc i jakosc produktow, rzecz jasna obnizono rowniez
                                    ceny... najwyrazniej widac to lwansie w sprzecie elektronicznym i samochodach...
                                    obawiam sie ze np kupiony w 2006 roku samochod po 15 latach bedzie wygladal (o
                                    ile dotrwa) znacznie gorzej niz obecnie wyglada samochod wyprodukowany w 1990
                                    roku... odtwarzacze DVD zyja 2 - 3 lata i zdychaja, po jakim czasie psuja sie
                                    napedy optyczne obecnie? Mam gdzies CDROM pracujacy z predkoscia 2x - do dzis
                                    czyta plyty, mam gdzies mase napedow CDROM 32x 48x nie czytaja nic...
                                    Marketing... jest wszechobecny...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka