Dodaj do ulubionych

Chyba ją tracę

14.07.05, 09:08
obawiam sie, że rtace moją przyjaciółkę, zawsze myślałam że ona jest
najważniejszą osobą w moim życiu- wszystko robiłyśmy razem, rozmawiałyśmy o
wszystkim. Teraz jest całkiem inaczej. Wiecznie sie kłócimy. Często mam
wrażenie, że docina mi na każdym kroku. Wczoraj chciałam z nią o tym
porozmawiać i ona stwierdziła, że sjkoro nasze więzy sie poluźniają to niech
tak zostanie. Ale ja wcale tego nie chce;(
Obserwuj wątek
    • nestea1 Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 10:04
      zastanawiam sie, czy powinnam dać sobie spokój i pogodzić sie z takim stanem
      rzeczy, czy walczyć o tę przyjaźń?
    • fleuret Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 10:15
      Przyjaźnie muszą boleć, bo tworzą je ludzie. Bolą jednak nie tyle one same, ile
      procesy ich kształtowania i zmiany, jakie pod ich wpływem i dla ich zachowania
      dokonują się w ludziach.
      -----------------------------
      myslę, ze w tej chwili ona bardziej Cie potrzebuje niż Ty jej
      • nestea1 Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 10:25
        odnosze wrazenie, że ona unika kontaktu ze mną, wiec jak mam jej pomóc??
        • fleuret Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 10:31
          jesteś jej przyjaciółką,
          więc jeśli zechcesz, znajdziesz do niej drogę
          • ruthie Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 11:19
            Tylko nie przegap momentu w ktorym walka o te przyjazn przeksztalci sie w bieg
            do mety, ktora sie ciagle odsuwa.
    • striga Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 11:30
      nie rób nic na siłe. Jezeli w tym momencie bedziesz ją do czegos przymuszac to ona bedzie sie oddalać. Daj czas i wyczuj dobry czas na to...
      Na pewno istnieje przyczyna tego zachowania, na pewno sie dowiesz..... w swoim czasie.
    • agnes05 Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 12:04
      też tak mialam ze swoją przyjaciółką.Powiem Ci ze pretrwałyśmy kryzys i
      przyjażnimy sie dalej już ok 12 lat.Czasem ludzie mają gorsze chwile,czesem
      mają siebie dość i chcą odpocząć,co nie znaczy że chcą wszystko skończyć.Pomyśl
      co byś czuła jakbyś ją straciła?Jakie byłoby Twoje życie bez przyjaciół? Jeśli
      stwierdzisz ze puste i szare,to walcz o nią.Spotykaj sie z nią ,nie naciskaj i
      nie kłóc sie.Warto być teraz delikatnym,taktownym i skłonnym do kompromisów.Jak
      będzie widziała ze jesteś z nią bez wzgledu na wszystko to sama sie otworzy:) I
      najważniejsze-mów jej,ze bardzo ja szanujesz i cenisz sobie przyjażń z
      nią.Nigdy za mało dobrych słow dla bliskiego nam człowieka.Pozdrawiam i
      powodzenia życze:)
      • nestea1 Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 14:47
        dziękuje za rady. Zastanawiam się ciągle, co robie nie tak. Bo skoro jest taka
        sytuacja, a nie inna to wina musi leżeć po dwóch stronach. Co u niej jest nie
        tak widzę, tylko najtrudniej chyba dostrzec błędy w sobie...
    • witch-witch Re: Chyba ją tracę 14.07.05, 16:02

      Gdyby to był twój prawdziwy przyjaciel, to byś jej nie straciła. To co tracisz
      to zwykła znajoma, z ktorą dobrze ci się babla i nic więcej. Nie załuj takiej
      znajomości.
      __________
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka