Dodaj do ulubionych

Brrrr.... zimno

10.12.02, 14:56
Ma może ktoś pomyśl jak się rozgrzać??
Szczególnie że mam przed sobą godzinę drogi do domu.
Obserwuj wątek
    • Gość: dodo Re: Brrrr.... zimno IP: 209.226.65.* 10.12.02, 17:45
      tylko samba!
      no, moze byc jeszcze rumba albo cha-cha ale tego to juz chyba nikt nie umie
      tanczyc :-)
      a jak u was zimno? u mnie sloneczko i jakies -2, bardzo przyjemny dzien.
      • joanna_1 Re: Brrrr.... zimno 10.12.02, 17:52
        na dworze -10, w mieszkaniu +17, więc taniec wskazany
        • trzcina Re: Brrrr.... zimno 10.12.02, 18:02
          Cha-cha na pierwsze zimno w sam raz, na duze lody, najlepszy rock'and'roll i to
          w wersji sportowej, aż się za zimnem zatęskni;)
          t.
          • Gość: dodo Re: Brrrr.... zimno IP: 209.226.65.* 10.12.02, 18:46
            +17 w mieszkaniu - wysmienita temperatura do spania, powinno byc nawet ciut
            chlodniej - rowno oddychac, pieknie snic :-)
            • joanna_1 Re: Brrrr.... zimno 10.12.02, 18:56
              O! Że ma byc jeszcze chłodniej, to dla mnie nowina. Z takiej temperatury w
              mieszkaniu na pewno jest uradowany pies, zaś pozostali domownicy piją
              hektolitry herbaty z rumem. A i sny sa faktycznie bajkowe :-)
      • arek_cz Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 07:54
        A tu -17 i "tupany" na przystanku brrrrrrrrrrr
        • vicca Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 08:16
          A w stolicy tylko - 8 :)
          Tak ciepło że zastanawiałam się nad potrzebą noszenia czapki ;))))

          I śnieg :)

          Pzdr ciepło V*
          • procesor Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 11:38
            Vicca!
            Ty nie rozrabiaj tylko noś czapke!!
            No.
            Bo potem święta w łóżeczku..
            Może to i niezłe - pytanie tylko czy akurat SAMOTNE przeleżenie świąt w łóżku
            to frajda?? Bo wiesz - od chorych to sie z daleka trzeba trzymać i nie zarażać.
            :))))))
            • vicca Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 12:39
              Ha, ha ;)

              Czapkę noszę mimo że nie lubię, ale trudno - jak się nie chce chorować... ;))

              Pzdr ciepło i słonecznie
              Vicca
        • olt Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 13:17
          arek_cz napisał:

          > A tu -17 i "tupany" na przystanku brrrrrrrrrrr


          ach, te przystanki...czasami sobie mysle, ze korzystanie z komunikacji
          miejskiej jest sportem ekstremalnym ;-)

          wyciagnelam wiec swoja kurtke puchowa, wygladam w niej jak reklama michelin,
          znaczy mniejwiecej tak:

          www.michelin.com/portail/index.jsp

          (tylko spodenek odpowiednich nie mam, za to rekawiczki...)

          OLT

          PS. nooo, to juz wiecie jak wygladam ;-)
          • Gość: dodo Re: Brrrr.... zimno IP: *.sympatico.ca 11.12.02, 13:30
            eee tam - przesadzacie :-)
            przejezdzam codziennie przez kawalek zydowkiej dzielnicy a potem kolo kilku
            snobistycznych szkol dla dziewczat. wiekszosc z nich przez cala zime
            (kanadyjska!) chodzi w spodniczkach i podkolanowkach, bo nie lubia rajstop.
            mam zreszta kilka takich kolezanke w pracy, ktore stoja na przystankach,
            jezdza metrem (tam dopiero wieje jak pociag wjezdza) i chodza w zimie jak owe
            dziewczynki. i nie choruja!
            ja czapki nie posiadam. tylko na narty nosze opaske zeby nie odmrozic uszu.
            w ogole to jak zimno, to tupany i juz - nie ma sie co tak opatulac. moznaby
            sie pokusic o prace naukowa o wyzszosci tupania nad opatulaniem, hmmmm....
            kocham zime. nie moge sie tylko sniegu doczekac :-)
            gorace usciski dla zmarzluchow - pamietajcie, ze mrozone miesko trzyma sie
            dluzej w swiezosci i mlodosci ;-)
            • olt Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 13:50
              dodo, o "subiektywnym" odbiorze zimna decyduje nie tylko temperatura, ale w
              duzym stopniu klimat (wilgotnosc powietrza!) jak i wiatr.
              znajoma mieszkajaca w norwegii za kazdym zimowym pobytem w warszawie powtarza,
              ze tu przy -10 musi juz nosic czapke i marznie, podczas gdy u siebie jest jej
              cieplo i przy -30tu.


              OLT
              • Gość: dodo Re: Brrrr.... zimno IP: *.sympatico.ca 11.12.02, 13:51
                olt napisała:

                > dodo, o "subiektywnym" odbiorze zimna decyduje nie tylko temperatura, ale w
                > duzym stopniu klimat (wilgotnosc powietrza!) jak i wiatr.
                > znajoma mieszkajaca w norwegii za kazdym zimowym pobytem w warszawie
                powtarza,
                > ze tu przy -10 musi juz nosic czapke i marznie, podczas gdy u siebie jest
                jej
                > cieplo i przy -30tu.
                >
                >
                > OLT

                bo wszyscy wkolo nosza czapki - szalenstwo zwyklo sie udzielac ;-)
                • olt Re: Brrrr.... zimno 11.12.02, 14:25
                  ;-))))))

                  czyli mamy definicje: "szalenstwo to to, co sie udziela"

                  znaczy, jednakim szalenstwem jest noszenie czapki wsrod czapkonosnych co i
                  latanie z golymi nogami wsrod golonogich.
                  znaczy, dowod na normalnosc wyglada tak: paradowac w neglizu w zimowym paryzu
                  lub w futrach, dajmy na to - w warszawskie lato ;-)

                  pozdrawiam ;-)

                  OLT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka