Gość: kasia
IP: *.crowley.pl
18.02.03, 08:47
Jest mi źle, dzisiaj mąż mi zrobił awanturę, bo znowu podejrzewał mnie o
romans, zdradę, nie wiem już o co. Jak byłam wczoraj na aerobiku, przeszukał
moją komórkę i dopatrzył się, że dzwoniłam do mego szefa. Nie odzywał się
wczoraj cały dzień, dzisiaj te pytania, awantura. To mnie doboja!! Nic,
kompletnie nic nie mogę sobie zarzucić, jestem wierna, uczciwa i nie mam
zamiaru oszukać mojego męża, ale ta zazdrość mnie zabija, to traktowanie jak -
no jak? Jak dziwkę? jak ladacznicę? Te pogardliwe spojrzenia, awantury. Mam
dość, psychicznie jestem strzępkiem nerwów, nie wiem, kiedy zacznie mi
ufać?!? Jesteśmy po ślubie 1,5 roku i jest tylko gorzej. Co robić? Czy
myślicie, że takie małżeństwo ma szansę na przetrwanie???