Dodaj do ulubionych

Forum raz jeszcze

11.04.03, 08:48
Przede wszystkim, bardzo nam przykro za skutki, jakie wywolalismy na forum. Chcemy tez wyjasnic motywacje naszego, takiego a nie innego dzialania.

Spotykamy sie z zarzutem, ze pewne sprawy nalezaloby wyjasniac poza forum. Probowalismy, jednak nie dalo to rezultatu. Nie myslelismy o uzyciu az tak ostrych metod, chcielismy ograniczyc sie do sugestii czy aluzji, ze widzimy na F Psy pewien falsz (zreszta, nie tylko my tak to odbieramy), ktory dominuje nad potrzeba dyskusji (stad na przyklad w pewnym momencie szczegolowe pytania o Krakow skierowane do jednej z osob).
W rownolegle powstalej dyskusji dotyczacej tozsamosci w sieci niewiele osob zdecydowalo sie wypowiedziec powaznie, na temat problemu udawania i manipulacji sieciowej; wiekszosc odpowiedzi byla unikowa, ogolnikowa, omijajaca sedno sprawy, co nas bardzo zaskoczylo.
Nie chodzilo nam o absolutnie zrozumiale pisanie pod innymi nickami o osobistych problemach, pisanie pojedynczych postow pod okazjonalnym nickiem, zmiane nicka gdyz poprzedni sie opatrzyl, nie podawanie charakterystycznych danych o sobie - dla bezpieczenstwa, itp. Zaskoczylo nas, ze glownie przeciw krytyce tych, jakze oczywistych motywow (ktorych zreszta nie krytykujemy) rozpetala sie wojna.
Powiedzenie "nie toleruje nigdy drugich nickow" jest jasne i oczywiste, natomiast stwierdzenie "niektore dwunicki sa ok, inne nie i dlaczego" dla wielu okazuje sie intelektualnie nie do przejscia.

Wielu forumowiczow propozycje dyskusji o problemie odebrala jak osobisty atak - ciekawi nas geneza takiej reakcji. Maile otrzymywane przez niektorych naszych znajomych (zarzucajace im, ze kiedys, gdzies, pod innym nickiem cos powiedzieli) rowniez pokazuja, ze problem manipulacji wielotozsamoscia istnieje, glebiej niz chcialoby sie przyznac, choc rozmowa o nim traktowana jest traktowana jak "smierdzace jajo", a agresja skierowana przeciwko tym, ktorzy smieli ten temat poruszyc.
Dlaczego, skoro "wszystko jedno kto skrywa sie pod tymi paroma literkami"?

W przypadku pani_domu - od pierwszych postow rzucalo sie w oczy, ze jest to ktos, kto swietnie zna forum, zarazem nie moze mieszkac w Krakowie. Ciekawi bylismy autora zartu, po pewnym czasie mielismy swoj typ. Zart przestawal byc jednak smieszny, wyplywajace coraz nowe detale, ewidentnie wymyslone, coraz bardziej razily. Zaczelismy dawac do zrozumienia, ze gra nie jest niewidoczna, a staje sie przykra - spotkalismy sie z totalnym wyparciem i coraz wiekszym zalewem ewidentnej fikcji. Trudno nam bylo zniesc arogancje tej klasy, w stosunku do forumowiczow, zwlaszcza tych, ktorzy oczekuja szczerosci a nie kreacji.
Gdy wyszlo jednoznacznie na jaw, ze pani_domu to ta sama osoba co dodo (wskazywalo na to IP zostawione w liscie pani_domu - bynajmniej nie proxy), po prostu opadly nam rece. Zobaczylismy, ze dotad przez nas szanowana i lubiana dodo, jest taka sama kreacja jak jej "mlodsza siostra", jest rownie nieprawdziwa. Dotychczasowy wizerunek tej postaci rujnowala zreszta jej reakcja - nadzwyczaj agresywna, rozdmuchujaca sprawe na forum. Stad wziela sie az tak ultymatywna tresc naszego listu - nie moglismy zniesc tej ilosci falszu, wrecz brawurowego.
Nie mozemy zrozumiec dlaczego i po co ktos udaje, tak precyzyjnie planujac kolejne osobowosci - wszystkie szczegoly dotyczace ich zycia prywatnego, zawodowego, dzieci, rodzin...

Zreszta, gdybyz problem ograniczal sie do jednego przypadku, choc ten zdaje sie byc wyjatkowo mocny. Razi powszechna filozofia Kalego: ja udaje - dobrze, ty udajesz - zle.
Czy rzeczywiscie osoba ktora siada przed ekranem komputera, staje sie kims zupelnie innym? Jesli wariacje tozsamosci internetowej uznamy za normalke, odpowiedz na powyzsze pytanie powinna brzmiec "tak". A skoro medium komunikacyjne jakim jest internet jest "innym" swiatem, to czy inne srodki komunikacji - telefon, list itp., nie powinny byc tak samo traktowane? A skoro tak, to dlaczego krytykujemy oszustow w zyciu codziennym, a w pelni akceptujemy internetowych?
Wynikla afera wykazala, ze forum nie jest zdolne do podjecia rzeczowej dyskusji - dlatego sprawa skonczyla sie ?w taki a nie inny sposob. Rozumiemy tych, ktorzy nie sa zainteresowani wyznaczeniem granic umownosci internetowej. Nie rozumiemy natomiast tych, ktorzy sa zainteresowani tym, aby granice te nigdy nie zostaly?wyznaczone.
Wyglada na to ze, krytykowane przez wielu, dyskusje o zdradach, tesciowych i innych "nieszczesciach" sa jedynymi rozmowami jakie sa na tym forum mozliwe - poruszenie glebszych tematow skonczy sie jatka, lub totalnym brakiem zainteresowania, gdyz zbyt wiele osob za bardzo musialoby w nich pokazac prawdziwa twarz, wychylic sie zza maski... Czy wlasna twarz nie jest tego warta?

To rowniez swiadectwo, ze zycie netowe i "zwykle" przeplata sie ze soba i wzajemnie sie przenika. Przeciez nawet gdyby ktos przyznal sie, ze uzywa drugiego nicka, ktory powiedzmy zachowuje sie niezbyt pieknie, coz wlasciwie by sie stalo? Przeciez i tak ewentualne odium spadloby na jakiegos tam nicka (czy kilka nickow), a osoba ktora siedzi przed komputerem zostalaby nietknieta, wszak i tak nikt nie wie, kto to jest. Dlaczego wiec strach przed prawdziwoscia, skoro nie goroza za nia zadne, najmniejsze nawet konsekwencje??Czyzby jednak Internet nie do konca byl "innym swiatem", a zachowanie w sieci przekladalo sie na zachowanie w "realu"? Po co wiec asekuranckie zastrzezenia ze to "Internet to inny swiat"???Wyglada na to, ze o ile Internet pozwala na pozbycie sie wstydu, niesmialosci i "bycie naprawde soba" - z tej szansy korzystaja tylko nieliczni. Reszta woli caly czas nosic maske - tym wieksza, im bardziej bezkarnie sie czuja. Uczciwosc w sieci wprost proporcjonalna do "swiadomosci internetowej", czyli wiedzy o tym ze mozna i jak mozna falsz wykryc? Byc moze...?Jest tez druga mozliwosc - mozliwosc "bycia soba" i poczucie anonimowosci inaczej wyglada u roznych osob - u jednych wyzwala to co w nich najlepszego, u drugich wrecz przeciwnie.

Dlaczego dopiero teraz te przemyslenia, choc zjawisko istnieje od dawna??Dlaczego nie zaczelismy od nich, widzac, jak zaczyna sie to nasilac??Dopiero teraz, po wszystkich reakcjach z jakimi sie spotkalismy sie na forum, mozemy pokusic sie o wnioski i jakies podsumowanie - niezbyt niestety optymistyczne.??Wychodzi na to, ze na glosne protesty jest tylko jedna rada: "După anestezie totul va fi în regulă" - po znieczuleniu wszystko bedzie w porzadku...?
Na koniec chcemy podziekowac wszystkim tym, dzieki ktorym to forum sie skrzylo, z ktorymi zawsze bylo ciekawie rozmawiac i czytac, obojetnie na jaki temat. Tych z ktorymi dotykalismy czegos autentyczego i glebszego w dyskusjach na forum. Nie chcemy wymieniac listy nickow, gdyz moglibysmy kogos nieslusznie pominac.
Dziekujemy, i przynajmniej na jakis czas wycofujemy sie z forumowania

OLT oraz kwieto.
Obserwuj wątek
    • Gość: dalla Re: Forum raz jeszcze IP: *.BelWue.DE 11.04.03, 09:35
      Rzadko udzielam sie na forum, ale czesto czytam.
      Ale to, co oboje zrobiliscie, to jest smieszne.

      Forum - to miejsce PUBLICZNE, nie rozumiem, czemu postawiliscie sobie za
      cel "oczyszczenie" tego miejsca?
      Mnie nie interesuje, ile kto ma nickow, jak ich uzywa i co o sobie pisze. Jesli
      jest dyskusja, to oczekuje, ze ta osoba wypowie sie na dany temat i nie ma
      najmniejszego znaczenia, czy bedzie dzis jako X czy Y

      Zachowujecie sie jakby zranil Was najlepszy przyjaciel, tylko, ze......... to
      jest rzeczywistosc wirtualna! Nie przenoscie norm z "normalnego" swiata na
      internet. To miejsce ma swoje reguly i niech tak zostanie.

      Jesli to forum przestalo Wam odpowiadac, to zalozcie prywatne. Tam mozecie
      wymagac "uczciwosci", pojedynczych nickow i w razie czegos kogos wyrzucic.
      Chyba nieprzypadkowo zostala stworzona taka mozliwosc.

      Forum "agant" (nazwy opcjonalne: detektyw, wywiad, mania przesladowcza) jeszcze
      nie widzialam.
    • Gość: astinger Re: Forum raz jeszcze IP: 213.231.15.* 11.04.03, 09:50
      Super żeście to wszystko napisali. Przyznam, że choć czesto bywam na forum to
      statnio rzadko tu zagladałem, ale podobne mysli na temat tozsamości i
      wielonikowości i twarzy pokazywanej na forum nachodza mnie dosc czesto.
      Osobiscie jestem wielo nikowy, ale to własnie dlatego by nie zmniejszać swej
      aonimowości, liczyc na neutralnośc podejścia ze strony innych i dzięki temu
      szczerzej pisac o sobie. Nie bardzo tez rozumiem dlaczego są wśród forumowiczów
      zaciekli demaskatorzy fałszerzy lub pozerów, a z drugiej strony czemu pozer w
      którymś momencie nie zdemaskuje sie sam, przecież nic mu nie grozi tak na
      prawde, na pewno nie z mojej strony. Nie jestem zbyt oblatany w gadkach
      internetowych, nie siedze w chatroomach czy innych takich , a raczej zawsze mam
      przeogromna cheć zobaczenia ciebie czy innych w rzeczywistości. Chyba jak u
      wszystkich samoistnie buduje sie w mojej wyobraźni obraz coniektórych
      forumowiczów i co z tego właściwie. Czy chodzi o to, że staramy sie wyglądać na
      forum jako X a na prawde to jest Y i gdyby sie wydało że na prawdę jest X to
      trzebaby sie spalić ze wstydu czy co. Nie kumam tego zupełnie. Ale z dodo to
      przyznaje jestem więcej niż zaskoczony.
    • Gość: prawda_o_ was Re: Forum raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 11:14
      Piekny post napisaliście. Ale po raz kolejny rozmijacie sie z prawda. Pytanie
      dlaczego czy jest w tym jakis cel, czy jednak głupota ludzi zadufanych w swoją
      inteligencję. Myślę że jednak to drugie.
      1) sprawa IP : to co piszecie jest głupotą, wszyscy piszący z sympatico mają
      IP dynamiczne więc zmienne. Porozmawiajcie z adminami gazety oni wam to
      wytłumaczą, ja nie mam na to ochoty.
      2) szantaż zawsze jest szantażem bez względu na to jaki wymyślicie motyw.
      3) jestem osobą ktora na tym forum zamiesciła zaledwie kilka postow w ciagu
      roku, wiec proszę mnie nie zaliczać ani do nowych ani starych. Jestem tylko
      czytajacym. Wy kończycie więc i ja znikam prawda_o_kwieto_i_olt. Czekam jednak
      ciągle na przeproszenie Dodo jeśli jestescie z klasą to najwyzsza pora to
      zrobic, póżniej może być już tylko gorzej.
    • goga.74 Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 12:19
      Mysle, ze admini powienni umiescic na portalu informacje, ze zbyt dlugie
      przebywanie na forum jest szkodliwe dla zdrowia(psychicznego). Wasza akcja i
      ten list z wyjasnieniami sa na to najlepszym dowodem - p...lo Was.
      • talisker NIE ROZUMIEM! Bo, 11.04.03, 14:27
        albo OLT i Kwiet mieli rację - wtedy pierś do przodu,
        albo,
        zrobiliście przykrość Dodo i/lub Pani_domu, więc wtedy trzeba przeprosić (bo
        tak w realu jest, na który się powołujecie).
        A ten długi tekst, i moralnie piękny i poważnie naiwny, jest przestrzałem!
        T.
      • Gość: xyz:-)) Re: Forum raz jeszcze IP: *.bos.east.verizon.net 11.04.03, 14:42
        goga.74 napisała:

        > Mysle, ze admini powienni umiescic na portalu informacje, ze zbyt dlugie
        > przebywanie na forum jest szkodliwe dla zdrowia(psychicznego). Wasza akcja i
        > ten list z wyjasnieniami sa na to najlepszym dowodem - p...lo Was.

        tez sie pod tym podpisuje
        rozczarowales mnie Kwieto!
    • otryt Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 15:40
      Olt i Kwieto,

      Sformułowaliście wiele wniosków, do których chciałbym się ustosunkować.

      W zyciu realnym jest wiele fałszu, dlaczego więc tu miałoby go nie być?
      Oczekiwanie takie grzeszy pewną naiwnością. Moim zdaniem ktoś kto w rozmowie z
      drugim człowiekiem kłamie, uniemożliwia zrozumienie problemu i porozumienie na
      głębszym poziomie. Ktoś kto kłamie lekarzowi nie daje sobie szansy na
      wyleczenie.
      Osobiście, gdy kogoś przyłapię na kłamstwie lub manipulacji nie wchodzę z nim w
      głębsze relacje. Tym ryzykuje każdy kto się tego dopuszcza. Jego wolny wybór !
      Nie da się tego zadekretować.

      Wydaje mi się, że problem manipulacji wielotożsamością jest bardzo
      skomplikowany. I odmiennych podejść do niego jest tyle, ilu jest ludzi na
      forum. Nie wiem, czy są tacy, którzy są 100-procentowo szczerzy wobec innych, a
      nawet wobec siebie. Przecież nawet dla siebie często kreujemy nieprawdziwy
      wizerunek własnej osoby, a cóż dopiero dla innych. Internet bardzo to ułatwia,
      ale są także zalety sieci, jak choćby bycie bardziej szczerym (pisząc o sobie,
      nie o innych) niż w realu, a także możliwość nakreślenia grubej kreski po
      przeanalizowaniu swoich błędów w poprzednim nickowym wcieleniu i rozpoczęcia z
      czystym kontem nowego życia na forum.

      Myślę, że świadomość, że internet jest środkiem komunikacji jak telefon lub
      tradycyjna poczta rodzi się powoli. Dziś więcej osób korzysta we właściwy
      sposób z telefonu niż kiedyś. Po prostu nauczyli się tego. Net musi przejść
      podobną drogę, musimy się wszyscy nauczyć z niego mądrze korzystać.
      Na forum każdy z nas szuka czego innego. Jeden przedstawia swój bolesny
      problem, drugi zrozumienia i głębi, trzeci zabawy i towarzystwa, czwarty
      eksperymentuje, aby sobie coś wyjaśnić, piąty odreagowuje swoje problemy
      osobiste, szósty nudzi się i szuka rozróby, itd., itd...
      Dobrze byłoby , aby każdy wiedział w co się aktualnie „bawimy”. Dochodzi do
      wielkich nieporozumień, gdy w tym samym czasie na jednym wątku „bawimy” się w
      co innego. Granice umowności internetowej każdy ustala sobie sam, czasem
      informuje o tym i umawia się z osobami, z którymi podejmuje dialog. W
      większości rozmów sprawa jest oczywista i wszyscy uczestnicy wiedzą, co jest
      grane. Po roku wiem również, że życie netowe i zwykle przeplata się i wzajemnie
      przenika. Dawniej tego nie wiedziałem.
      Bawienie się w detektywa i wytykanie innym jakichś nieścisłości niczemu dobremu
      nie służy. Każdy ma jakiś swój powód i każdy sam poniesie konsekwencje swoich
      działań, nie nasza to sprawa. W razie pomyłki można kogoś bardzo skrzywdzić.
      Lepiej mówić o sobie niż o innych. A innych uważnie wysłuchiwać i nie oceniać.

      Pozdrawiam
      otryt vel delfineczek

      PS. Pozwoliłem sobie na 4-dniową zmianę nicka, aby przekonać się, jak bardzo
      przeszkadza mi odium, jakie ciągnie się za starym nickiem.
      • Gość: Malwina Re: Forum raz jeszcze IP: *.abo.wanadoo.fr 11.04.03, 16:07
        powiem ci ze za zmiana nicka postapila zmiana stylu :-) (osobowosci ???)
        np ja zdecydowalam temu ssakowi nie odpisywac (sic !)
        a tobie, jak widzisz :-) : no problem
        pzdr
        • otryt Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 16:26
          Mam nadzieję, że nie sprawiłem Tobie przykrości zbytnią poufałością. Nieznany
          typ okazuje swoje względy.:-( To chyba nie jest przyjemne, ale pisałaś kiedyś,
          ze dobrze sobie radzisz z takimi, nawet jak sobie za dużo wypiją.
          Czy to ja Ciebie uczyniłem specjalistką od kobiecości? Może chcesz tytuł
          naukowy np. prof. zw. dr hab. ...?

          Pozdrawiam ciepło ;)))
          otryt
          • Gość: Malwina Re: Forum raz jeszcze IP: *.d1.club-internet.fr 11.04.03, 17:34
            oczywiscie ze sobie radze - nie odpisuje :-)
            wyobrazasz sobie jakiegos delfinowatego co sie z choinki urwal i zaraz mi
            leci : ja ciebie Malwinko (phiii) lubie ?!
            no nieeee
            otryt to co innego : ma pozwolenie na takie gadanie na najblizszy miesiac ;-)
            potem odnowie (lub nie)
            a z tytulami to wiesz : nie matura lecz chec szczera ....
            Malwin(ka)
            specjalistka od wszystkiego
            pzdr
            • otryt Re: Forum raz jeszcze 18.04.03, 12:37
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > otryt to co innego : ma pozwolenie na takie gadanie na najblizszy miesiac ;-)
              > potem odnowie (lub nie)

              Stokrotne dzięki :-)))
              A czy limit niewykorzystanych rozmów przechodzi na następny miesiąc? Ostatnio
              się mało udzielam. Byłbym stratny, gdyby nie było takiej możliwości :-(

              pozdr,otryt
              • Gość: Malwina Re: Forum raz jeszcze IP: *.d1.club-internet.fr 18.04.03, 12:38
                oczywiscie (nie chce przed sadem wyladowac !) :-)))
                • otryt Re: Forum raz jeszcze 18.04.03, 12:51
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                  > oczywiscie (nie chce przed sadem wyladowac !) :-)))

                  Nie obawiaj się :-) Nie jesteśmy przecież w Hameryce, tylko gdzieś w połowie
                  drogi między Polską i Francją :-)
      • fnoll otrycie, wyjaśnij proszę... 11.04.03, 20:58
        otryt napisał:

        > Myślę, że świadomość, że internet jest środkiem komunikacji jak telefon lub
        > tradycyjna poczta rodzi się powoli. Dziś więcej osób korzysta we właściwy
        > sposób z telefonu niż kiedyś. Po prostu nauczyli się tego.

        nigdy w najdzikszych snach i najbardziej akademickich z dyskusji jakie miałem
        szczęście prowadzić nie natknąłem się na kwestię "właściwego sposobu
        korzystania z telefonu" - proszę, napisz coś więcej o tym!

        bo w mej głowie pod tą frazą, gdy ją tak sobie miętlę entelektualnie, zieje
        nieznośna pustka...

        "boże!" - gnębię się - "a może ja... korzystam z telefonu niewłąściwie!"

        ostatnio kilkakrotnie założyłem komórką książkę - czy to o to liczy się
        do "niewłaściwości"?

        szacuneczki

        dociekliwy fnoll
        • calusna Re: otrycie, wyjaśnij proszę... 11.04.03, 21:40
          fnoll napisał:
          > nigdy w najdzikszych snach i najbardziej akademickich z dyskusji jakie miałem
          > szczęście prowadzić nie natknąłem się na kwestię "właściwego sposobu
          > korzystania z telefonu" - proszę, napisz coś więcej o tym!
          >


          Och fnollu! czyż nigdy nie spotkałeś się z sytuacją w której np. ktoś
          miesza herbatę w szklance (z uchwytem) lub zupę w talerzu słuchawką??
          Na jakim świecie żyjesz??!
          Albo też myjąc się pod prysznicem polewa się wodą która radośnie
          tryska ze słuchawki?? Nigdy nie brałeś prysznica?
          Albo też kiedy słyszy dzwonek telefonu przykłada słuchawkę mikrofonem do ucha
          a krzyczyyyyy do głośniczka?
          To są niewłaściwe zastosowania telefonu. Ot i wszystko!
          Śpij spokojnie , komórka rządzi się innymi prawami , zakładki z niej
          są dozwolone. Pa!
          całuję ,
          calusna
        • otryt Re: otrycie, wyjaśnij proszę... 18.04.03, 12:48
          fnoll napisał:

          > nigdy w najdzikszych snach i najbardziej akademickich z dyskusji jakie miałem
          > szczęście prowadzić nie natknąłem się na kwestię "właściwego sposobu
          > korzystania z telefonu" - proszę, napisz coś więcej o tym!

          Całuśna świetnie mnie wyręczyła w odpowiedzi na dręczące Cię pytanie :-)
          Myślę Fnollu, że dla Ciebie i Twojego pokolenia korzystanie z telefonu nie
          stanowi najmniejszego problemu. Już leżąc w kołysce podbiegałeś do dzwoniącego
          telefonu raczkując mówiąc "Pfnoll plosę.."
          Dla tych co na telefon czekali 30 lat lub więcej mogło to stanowić pewien
          problem. Jako ciekawostkę powiem, że wprowadzenie dźwięku do filmu spowodowało
          nadużywanie dialogów i upłynęło trochę czasu, zanim zaczęto używać dźwięk w
          sposób bardziej właściwy. Tak zresztą było z każdą nowinką techniczną.

          Pozdrawiam
          otryt

      • cossa Re: Forum raz jeszcze 12.04.03, 00:35
        Ty jestes Delfineczkiem?:) jak milo:)

        c.
        • otryt Re: Forum raz jeszcze 18.04.03, 12:38
          cossa napisała:

          > Ty jestes Delfineczkiem?:) jak milo:)
          >
          > c.

          Mnie również :-)))

          Miłych Świąt i smacznego jajka :-)))
          otryt
    • carduus Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 16:29
      Kwieto i Olt!
      Dzięki wielkie za ten post. Nareszcie zaczynam rozumieć Waszą motywację. I choc
      nie jestem w pełni przekonana co do prawidłowości wniosków dotyczących dodo i
      pani_domu, rozumiem doskonale Wasze oburzenie.
      Co z tego, że to net, że łatwo się ukryć, że nie znamy się osobiście. Dla mnie
      fakt, że dodo, którą tak lubiłam i ceniłam okazała się, czy też miałaby się
      okazać kimś zupełnie innym, kto oszukiwał nas, podawał się za kogoś innego jest
      oburzające. Gdyby to sie okazało prawdą, to czulabym się oszukana. Pal sześć
      panią_domu, nie zdążyłam jej polubić (może nawet zdążyłam znielubić, za
      arogancję). Ale dodo?!
      To prawda, że wypowiadamy sie tu na różne tamaty. Ale czasem są to temety
      czysto hipotetyczne. I kiedy czytam po raz któryś z kolei, że ktoś myśli jak
      ja, to zaczynam go lubić. Nie jestem tu bardzo aktywna i nie bywam tu od lat,
      ale juz zyskałam dzięki temu jedną koleżankę, z poważnymi widokami na przyjaźń.
      To ważne. I nagle okazuje się, że ktos kogo polubiłam (na szczęście ktos inny
      niż moja znajoma realowo-netowa) jest kimś wyssanym z palca, albo z zupełnie
      niepojętych dla mnie powodów udziela się na naszym podwórku jako ktos zupełnie
      inny, kogo wcale sympatią nie darzę. Czuję się nabrana, nabita w butelkę, ktos
      za mnie zadrwił. Nie lubię tego.
      A poza wszystkim uważam, że takie postepowanie jest najzwyczajniej w świecie
      NIEUCZCIWE!!!
      Kwieto i Olt!!! Tym razem jestem z Wami! Czołem!

      carduus
      w bojowym nastroju
      • Gość: xyz:-)) Re: Forum raz jeszcze IP: *.bos.east.verizon.net 11.04.03, 16:36
        carduus napisała:

        "udziela się na naszym podwórku"

        hej,
        oswiec mnie
        czy to jest prywatne forum?
        czy jestem tu moze "bezprawnie" i nie powinnam byc, wcinajac sie komus do
        rozmow?
    • alka_xx do dodo..forum raz jeszcze 11.04.03, 21:21
      dodo...niepokoi mnie ze milczysz, przeciez kazdy czlowiek ma wrodzony instynkt
      samoobronny i uzywa go jesli ktos wchodzi mu na glowe...
      Ciebie znam malo, ale kwieto znam niezle , lubie go i szanuje,ufam mu!!! i
      jestem pewna , ze zanim napisal to co napisal mial granitową pewnosc / pobudki
      pomijam!/
      wiec wyjmij juz tego palucha, przerwij wreszcie orgazm i ...powiedz cos!!!

      alka_xx
    • re_ne Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 21:25
      Oltikwieto napisali:

      "Spotykamy sie z zarzutem, ze pewne sprawy nalezaloby wyjasniac poza forum.
      Probowalismy, jednak nie dalo to rezultatu. Nie
      myslelismy o uzyciu az tak ostrych metod, chcielismy ograniczyc sie do sugestii
      czy aluzji, ze widzimy na F Psy pewien falsz
      (zreszta, nie tylko my tak to odbieramy), ktory dominuje nad potrzeba dyskusji
      (stad na przyklad w pewnym momencie szczegolowe
      pytania o Krakow skierowane do jednej z osob)."

      ________________________________________________________________________________


      Zgadzam sie z Wami Olt i Kwieto! Niektore sprawy powinno wyjasniac sie poza
      forum, bo dotycza one korespondencji prywatnej, lecz nie zawsze da sie to
      wyjasnic, z tego wzgledu, ze osoby ktore cos zawinily - po prostu milcza!
      Chowaja glowe w piasek. Uznaja sprawe za zamknieta.

      Ale poniewaz przykrosc ktora mnie dotknela jest nadal nie wyjasniona, i dla
      mnie ta sprawa nie jest zamknieta, postanowilem wiec wyjsc z nia na forum,
      wychodzac z zalozenia, ze przeciez ta osoba porusza sie tutaj, i w przyszlosci
      moze dotknac to z jej strony takze kazdego. Noech bedzie wiec ostrzezeniem.

      Trzcina sama napisala, ze, cytuje:" Mozemy sobie tu koegzystowac, pod warunkiem
      ze nie bedziemy robic sobie zadnej krzywdy, rowniez w korespondencji prywatnej"

      Dlaczego wiec sama sie do tego nie zastosuje!? Tak jak i Wredna. To jest bardzo
      nieuczciwe! Nie fair!

      Wiem, ze pewna osobe nieumyslnie czyms urazilem - ale przeprosilem ja! I nie
      byl to powod, by obrazac mnie pod innym nickiem. Od tamtej pory minelo juz
      sporo czasu, ale nie zostalem przeproszony, i nie licze juz na to, bo wiem, ze
      nie zdobedzie sie na to. Jest bez klasy! Bez honoru! Tak jak i te osoby ktore
      ja kryja.

      Co z tego, ze widzimy falsz, i wzajemne oklamywanie sie, jesli zostaje to
      przemilczane? Cala ta obszerna dyskusja jest w takim razie jalowa.
      Nic nie wnosi - i nie wniesie!


      Pozdr., Rene
      • Gość: Malwina Re: Forum raz jeszcze IP: *.d1.club-internet.fr 11.04.03, 21:32
        beznadzieja
        • re_ne Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 21:42
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > beznadzieja

          Straszna beznadzieja!!! I co w tym najbardziej zalosne, to to, ze ten caly
          komitet blokowy - "olt,kwieto&trzcina" (w ktoryms poscie tak sie wlasnie
          podpisali), ktory najwiecej krzyczy - to rowniez i Trzcina.
          • calusna Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 21:53
            re_ne napisał:

            > Gość portalu: Malwina napisał(a):
            > > beznadzieja


            Tak , masz rację żenująca beznadzieja , Malwino!

            Jesteś re_ne jako ten Witold na niwie forum psychologia ,
            (cytuję za Witoldem) "obrzywemu" nie przepuścisz!

            Od chłodu , głodu , wojny i re_ne .. chroń nas Panie!
            • re_ne Re: Forum raz jeszcze 11.04.03, 22:01
              calusna napisała:


              >
              > Od chłodu , głodu , wojny i re_ne .. chroń nas Panie!
              >

              A niby kogo Pan ma chronic? ...moze ta, ....? Juz jest chroniana!
    • Gość: Komandos57 [...] IP: *.sympatico.ca 11.04.03, 21:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • alka_xx Twoj glos 11.04.03, 22:06
        "Przeklnij smierc.Niesprawiedliwie jest nam wyznaczona
        Błagaj bogów, niech dadzą łatwe umieranie
        Kim jesteś,te troche ambicji, pożądliwości i marzeń
        nie zasługuje na karę przydługiej agonii.
        Nie wiem tylko co mozesz zrobic, sam, ze śmiercią innych,
        dzieci oblanych ogniem, kobiet rażonych śrutem, oślepłych żołnierzy,
        która trwa wiele dni, tu, obok ciebie.
        Bezdomna twoja litosc, nieme twe słowo,
        i boisz sie wyroku, za to,że nic nie mogłes."
        /Cz.M./
        • Gość: Komandos57 [...] IP: *.sympatico.ca 11.04.03, 22:11
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • alka_xx Re: Co maja cunt'a 11.04.03, 22:14
            oooo...a skad wiedziales robaczku, ze to do Ciebie????

            Milosz jak to pisal, jeszcze nie wiedzial przeciez o Twoim istnieniu...

            buziaki sle

            • Gość: Komandos57 [...] IP: *.sympatico.ca 11.04.03, 22:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • alka_xx Re: Co twoja cunt'a 11.04.03, 22:22
                Moglby byc najwyzej jego wujkiem, robaczku!!!

                Wiesz, lubie takich silnych, takich nietuzinkowych, takich...meskich robaczkow
                jak ty:)

                buziaki znow sle
    • cossa Re: Forum raz jeszcze 12.04.03, 00:33
      i tak i nie
      przykre, gdy kogos polubisz, budujesz wyobrazenie (im
      wieksza wyobraznia tym gorzej:) i okazuje sie pucha..
      to sa osobiste przykrosci i dzieki Waszej "pracy" ktos
      uniknie przynajmniej jednego rozczarowania. jednak nie
      ogarnie sie w zaden sposob takiej grupy ludzi w takich
      warunkach jakie daje net. to jest publiczne forum i tego
      typu sytacje sa nieuknikone. porownanie sytacji: widze
      meza sasiadki z jakas lalka na miescie. i moralanosc
      nakazuje mi powiedziec o tym sasiadce. to jest
      bezwzgledna prawda. a jest jeszcze inna prawda zbudowana
      na mentalnosci, kulturze, srodowisku. czasem trzeb
      adokonac wyboru - co jest wazniesze.

      mimo calego zamieszania - dziekuje Wam.

      a swoja droga - przykladowo - mam dwa nicki i kreuje dwie
      rozne osoby. z jedna utozsamiam sie bardziej, a z druga
      mniej.. co zrobic, gdy ludzie zaakceptuja ta maske, w
      ktorej jest wiecej falszu?:)

      pozdrawiam
      c.
    • jmx Re: Forum raz jeszcze 12.04.03, 02:02
      To ładnie - zrobiliśmy smród a teraz "wycofujemy się z forumowania"...

      Nie sądzę, żeby takie metody jakich użyliście mogły skłonic do głębszych
      dyskusji, to raczej odrzuca. W jednym macie racje - życie realne i wirtualne
      przenika sie wzajemnie - bo tam i tu są LUDZIE. To ludzie piszą, szczerze,
      czasem zmyślają więc internet w zasadzie nie może się wiele róznić od
      tzw. "reala".

      Dlaczego nikt nie chciał się przyznać, że pisze pod innymi nickami? Dla mnie to
      jest proste - nie po to się zmienia "imię", żeby to ujawnić. Tak jak w "realu"
      przybieramy różne 'maski' tak samo i w internecie. Może nuda, może chęć
      odreagowania, może prowokacja?

      Mi tam wcale do szczęscia nie była potrzebna wiedza, że Dodo to nie Dodo.
      Lubiłam ją, mądrze pisała. Teraz powstaje problem - które jej wcielenie uważać
      za prawdziwe? Co było fałszem a co nie? Nie mi rozsądzać motywy ludzkiego
      postępowania. Doprowadziliście do czego chcieliście - krzyknęliście "król jest
      nagi"...
      I co dalej?


      Pozdrowienia dla dawno nie "widzianego" Taliskera :-)
    • trzcina Re: Forum raz jeszcze 12.04.03, 11:23
      Całe forum łyka żabę. Czyja żaba? Całe moje smutne myslenie prowadzi do jednego
      wniosku – jeżeli już, to ani chybi wszystkich, pewnie i moja, jakies ucho zaby
      moje na pewno jest.

      Na ekranie widac wierzcholek realnie istniejacej góry lodowej, ocena wiec
      niemożliwa, to w tej sprawie najtrudniejszej.
      Autorzy wszelkich ew. przegięć są, moim zdaniem, ofiarami głównie braku umowy
      co do konwencji.
      O tym ponizej.


      W zwiazku z tym wszystkim, co się dzieje, przychodzi mi do głowy to, że z cała
      pewnością tkwimy w tym miejscu zwanym Forum Psychologia, ale każdy trochę gdzie
      indziej. CO wyszło, choć sobie pod dywanem cichutko siedziało, moze czasem w
      skrzynkach coś komuś pisnęło.
      Fakt, poza regulaminem GW i netykietą nie mamy żadnej umowy, (a istnieją
      miejsca w necie, gdzie reguły gry sie dość wyraźnie określa), ale wychodzi na
      to, że każdy, wchodząc tu, przyjął inna konwencję.
      Niektórzy z nas sądzą, że rozmawiając z nickiem, rozmawiają z osobą, inni widzą
      tylko literki, jeszcze inni literackie gry i zabawy. Itd., itp.
      Może tak być.
      Nie ma umowy, nie ma wykroczenia, nie ma konsekwencji.

      Ale, jak widać, kiedy spotkają się osoby z dwóch różnych bajek, zaczynają się
      schody. I trudno o zrozumienie i porozumienie, kiedy każdy mówi o innym de
      facto miejscu. A o nieporozumienie szalenie łatwo.
      Bo przecież na chatach każdy liczy się z tym, że "superlaska" z wczoraj staje
      się "sarenką" dzisiaj.
      Z kolei w wielu miejscach dyskusyjnych uczestnicy, znani z nazwiska, wiedza, że
      poniosą ustalone umową konsekwencje za jej złamanie.
      Forum jest miejscem środka. Może dlatego te różne bajki tu się spotykają.
      Ma to swój niepodważalny urok, choć ostatnio jakby go mniej, ale ma i cenę.

      I albo jesteśmy gotowi ją raz na czas płacić, albo możemy zamieszkać każdy w
      swojej bajce, albo przestać się dziwić, że ktoś urzęduje tu wg reguł swojej -
      ale to dotyczy wszystkich! , albo możemy ustalić, od którego momentu zaczyna
      się problem wspólny dla wszystkich bajek i dbać, by nie wystąpił.

      Sama jestem tu w bajce mieszanej. Jeżeli idzie o trzon Psy, głównie
      jednonickowej. Dla mnie Fnoll to nie Malwina, a Imagine nie MK.
      Wiem, lecę po ekstremach, wymienionych z góry przepraszam za użycie ich nicków
      (zważcie, że nie uzyłam tu Komandosa;). I to nie tylko kwestia stylu, ale i
      wiary w wiarygodność, czyżby aż tak naiwnej?

      I proponuję, przyjmijmy to doświadczenie jako rzeczywistość nowa dla
      wszystkich, testowana od stosunkowo niedawna, zmieniającą się na naszych oczach
      i niestety, grzbietach.


      Pozdwrawiam wszystkich

      trzcina



      • Gość: majeranek Trzcino IP: *.z208177156.sjc-ca.dsl.cnc.net 12.04.03, 12:08
        To nie tak że całe forum łyka żabe, łyka ją tylko ta część ktora uważa się za
        elitę. Tak naprawde tylko im sie wydaje ze nią jest. Uwierzyli we własne słowa
        oraz pochlebstwa znajomych z forum, jacy to są mądrzy i wspaniali. Aż
        przyszedł moment kiedy trzeba było zająć stanowisko w banalnie prostej
        sprawie. Tutaj ci mądrzy zaczeli sie gubić, co napisać, kogo poprzeć. Jednak
        dla zwykłych ludzi sprawa Pani_ domu jest zwykłym szantażem uprawianym przez
        Kwieto i Olt. Nie pomogą żadne zabiegi kosmetyczne ZŁO jest ZŁEM. Samozwańczy
        trybunał ludowej sprawiedliwosci postanowił poddać Pania_domu publicznemu
        pregierzowi, jak śmiała to uczynić. Szkoda ze Kwieto z Olt nie zażadali kary
        śmierci. Tylko jakoś wszyscy zapomnieli zapytać o dowody winy. Kwieto i Olt
        pomówili Pania_domu uważając sie za trybunów ludowych. To juz było w naszej
        histori ale widac że są tacy co marza o powrocie PRL. My dziękujemy takim na
        psy.
        • Gość: mięta :) Re: Trzcino IP: 130.94.106.* 12.04.03, 13:21
          Dokładnie jest tak pisze majeranek i nic nie da się
          załagodzić. Nie pomogą poparcia "elitarnych" nicków.
          To co zrobił Kwieto i Olt jest zwykłym szantażem i
          śmiesznym uzurpowaniem sobie prawa do bycia nadzorcą
          forum psy. Każdy z nas przychodzi tu w sobie tylko
          wiadomym celu i takie jego prawo.Dziwi mnie pobłażliwość
          w stosunku do obrażających innych ,bluzgających
          stunickowców i żądania wysunięte pod adresem dodo
          i Pani_domu.Czyżby dwunickowa osoba stale pisząca na
          forum miała mniejsze prawa? Bardziej prawdopodobna jest
          wersja o zagrożeniu jakie stanowiła dla pretendującego
          do królowania i brylowania sędziemu Kwieto.
          • trzcina Re: Trzcino 12.04.03, 14:07
            Mięto z Majerankiem,

            Kto sie tu ma za elitę, a kto nie, nie wiem i nie potrzebuję wiedzieć.
            Będę się powtarzać.
            Jak chcecie, żeby ktoś zajął stanowisko? W stosunku do czego, do jakiej
            rzeczywistości, do jakich granic?
            Albo mamy tu czysty virtual i wtedy nie ma przecież żadnego problemu, jeden
            bawi sie w przebieranie, drugi w policjantów i złodziei.
            Albo jednak rzeczywistość, a wtedy, jak wyglada, i oszustwo, i szantaż.
            Na ile oba uprawnione czy usprawiedliwione, pozostawiam zainteresowanym.
            Albo mamy tu diabelską mieszankę i nie wie nikt kiedy i na ile może wierzyć
            ekranowi.
            Nie zamierzam otwierać przewodu sądowego w tej sprawie. Mam inny zawód.

            pozdrawiam
            t.
    • re_ne Re: Forum raz jeszcze 12.04.03, 14:27
      Trzcino, owszem, dla kazdego siec jest czym innym. Ale zaistnialy fakt, zawsze
      bedzie tym samym rzeczywistym faktem.

      Jesli jestes przy zdrowych zmyslach, to uzasadnij mi jak tlumaczysz to, ze
      potwierdzilas swoja tozsamosc na zdjeciu, przedstawjacym przypadkowa osobe?

      Tak jak ktos kryje zlodzieja, jest tez zlodziejem - tak Ty, kryjac komandosa w
      spodnicy, utozsamiasz sie tym samym z jej chamstwem. I na nic nie zdadza sie tu
      Twoje gornolotne przemowienia. Moje pytanie skierowane do Ciebie, w niczym nie
      naruszalo niczyjej prywatnosci, i nie ma na to ZADNEGO innego wytlumaczenia!

    • re_ne Re: Forum raz jeszcze 12.04.03, 14:41
      To samo odnosi sie do Wredej!
    • pastwa Forum raz jeszcze 12.04.03, 16:11
      Ja to widze tak. Na forum posługujemy sie nickami(!) nie nazwiskiem i imieniem
      jak w realu. Różnica miedzy "rozmową" listowa, telefoniczną a poprzez posty
      wymyslonego nick'a, jest zasadnicza. Bo firmowana jest przez nazwę, w jednym
      przypadku urzedową, a w drugim, wymyslona na potrzeby zaistnienia na forum.
      Nazwa która nie jest prawnie okreslana, podobnie jak i charakter osoby
      manifestujacej swoje mysli przez ten nick i trzeba miec tego swiadomośc.
      Co wiecej, kłamstwo,fałsz,nieuczciwośc, mozna wytykac, jesli juz, tylko w
      obrebie tresci wyraznych przez ten sam nick. Jesli ktos go zmienia, to nie jest
      to juz ta sama "nickowa osoba", stąd nawet rażąca niespójnosc miedzy
      osobowosciami obu nicków jest dopuszczalna i nawet logiczna.
      Przykładowo pani X chce puscic wodze fantazji i oderwać sie od swego
      codziennego oklepanego zycia w realu, chce byc ksiezniczka lub pracujaca w polu
      chłopką, choc na codzien jest urzedniczka państwowa ( ale pod innym nickiem) to
      wolno jej, ma z tego zdrową przyjemność, nikogo nie krzywdzi tymze ( Pani_domu
      chyba nie prowadziła jakiejś gry uwiedzenia kogos, czy wyłudzenia pieniedzy, bo
      jesli tak, to chyle głowe i cofam swe watpliwosci).Kazdy człowiek ma w sobie
      osobowośc wiodaca i kilka pobocznych, dajcie im tez pooddychac,to ludzkie jest
      i jak najbardziej naturalne.
      Ja bywałem kiedys Hookeanem, ale pastwa jest podlejszy dlatego tez do tej nazwy
      wracam.
      Wy z forum znikac absolutnie nie powinniscie,przynajmniej z mojego punktu
      widzenia, bo bardzo Was lubie, stad i czepiam się z luboscią, nikt tu nie jest
      świetym, wiec nie ma co sie biczowac i asceta stawac wbrew sobie.

      Pozdrawiam

      • fnoll pastwo! :) 12.04.03, 16:49
        przeglądam się w twym powyższym poście jak w wirtualnym lusterku :)
    • Gość: konwalia Re: Forum raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 16:44
      >
      > To rowniez swiadectwo, ze zycie netowe i "zwykle" przeplata sie ze soba i
      wzaje
      > mnie sie przenika.
      > Czyzby jednak Internet nie do konca byl "innym swiatem", a zachowanie w sieci
      > przekladalo sie na zachowanie w "realu"?

      "Granica pomiedzy swiatem rzeczywistym a swiatem maszyn coraz bardziej sie
      zaciera. ale ludzie wcale nie zmieniaja sie w automaty ani nie staja sie
      niewolnikami maszyn. Nie, ludzie i maszyny po prostu dorastaja do siebie
      nawzajem. Zmieniamy maszyny na nasze potrzeby i zgodnie z nasza natura. W
      blekitnej pustce maszyny przejmuja nasza osobowosc i kulture - nasz jezyk,
      mity, metafory, filozofie i ducha.
      Swiat maszyn natomiast coraz bardziej zmienia osobowosc i kulture.
      Pomyslcie o samotniku, ktory wracal do domu i cale wieczory napychal sie fast
      foodem i ogladal telewizje. Dzis wlacza komputer i wchodzi w blekitna pustke,
      wkraczajac do swiata, gdzie nawiazuje kontakt - dotykowy z klawiatura, werbalny
      z innymi - i staje wobec nowych wyzwan.
      Na dobre (albo zle) maszyny zaczely odzwierciedlac ludzkie glosy, dusze,
      pragnienia i dazenia.
      na dobre (albo zle) zaczely odzwierciedlac ludzkie sumienie albo brak sumienia"

      ???!
      przerazajace...
      prawdziwe...?!
      brrrrrr...

      ide poszukac cieplej bliskosci drugiego czlowieka ;-)
    • Gość: joanna_1 Re: Forum raz jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.03, 00:46
      Właściwie większą część myśli jakie chciałabym zawrzeć precyzyjnie okresliła
      już wcześniej Carduus więc nie ma sensu, abym powtarzała. Dla podkreślenia
      dodam, że nieuczciwość zwłaszcza pod płaszczem manipulacji, czy jakiś innych
      socjotechnicznych ruchów powinna być eliminowana i karana tak samo jak w realu.
      Gdybym była emocjonalnie związana z pewnym konkretnym nickiem na łamch forum i
      to przez długi okres czasu poczułabym się nad wyraz parszywie. W obecnej
      sytuacji mnie tylko mdli.
      Jedyne co zdołam wykonać w chwili obecnej to Wam podziękować za odwagę i
      zdecydowanie i liczyć, że nadal będziecie współtworzyc atmosferę tego forum w
      przyszłości.
      Pozdrawiam.
      • Gość: dodo Re: Forum raz jeszcze IP: *.sympatico.ca 13.04.03, 01:41
        przychodze do domu na weekend i coz znajduje? jakis list
        pol-anonimowy w mojej skrzynce na hotmail - trafil
        zreszta, jak wszystkie listy nieznanych autorow do junk
        mail i wyciagnelam go stamtad tylko dlatego, ze byl
        @gazeta wiec myslalam, ze ktos moze czegos potrzebuje. a
        tu prosze - list podpisany przez olt i kwieto? jak mozna
        pisac do kogos prywatny list i podpisywac go pseudonimem
        - nie rozumiem - za moich czasow to bylo bardzo
        niegrzeczne a anonimy wrzucalo sie do kosza ale coz...
        czasy sie zmieniaja ;-) przeczytalam wiec i wyszlo na to,
        ze ja jestem w dwoch osobach albo druga osoba (pani
        domu?) jest mna, albo w ogole jestesmy jedna pania dodo w
        tym samym domu. smieszne to wszystko - juz mnie kiedys
        podejrzewano na forum kobieta o bycie panem laga, tym
        razem pania domu - przynajmniej plec sie zgadza :-) choc
        trudno wyczuc czy to postep, czy wrecz przeciwnie, hmmm...
        tu wchodze i coz widze - ciag dalszy tej samej sagi
        przypominajacej stara historie o zegarku - "nie wazne,
        czy on ukradl ten zegarek, czy jemu ukradli -
        najwazniejsze, ze byl zamieszany w afere zegarka". tak
        zdaje sie jest i ze mna - pod moja tu nieobecnosc
        podzialy sie rozne dziwne rzeczy lacznie z tym, ze ktos
        mnie tu namawia do skonczenia przezywania orgazmu, co
        jest wysoce interesujaca propozycja w obliczu podejrzen o
        podwojne zycie - pure nonsens ot co...
        coz, jak wspomnialam ponad miesiac temu osobie j.s. i
        chyba ksieciu spod niagary w rozkosznym watku o wojnie w
        iraku, ktora sie wtedy jeszcze nie zaczela a teraz juz
        sie konczy, marzec mial byc moim miesiacem naprawiania
        mojego zdrowia - dlatego bylam nieobecna na forum.
        nieobecna bede dalej, procz moze jakichs weekendow, bo
        dzielni medycy z instytucji o wdziecznej nazwie princess
        margaret wciaz chca mnie widziec ile tylko sie da - czyz
        wiec moge sie oprzec ich ochocie ;-)
        jak juz dojde do takiego stanu ciala i ducha, ze pisanie
        na klawiaturze i myslenie, co napisac nie beda mi
        zajmowac pol dnia, odezwe sie znowu. kto tymczasem
        zostanie mna lub kim zostane ja, na to nie mam wplywu i
        jesli znow trafi sie dodo z toronto, to juz sami
        bedziecie musieli wyczuc czy to ja czy nie ja :-)
        gdyby komus straszliwie zalezalo na prywatnym kontakcie
        ze mna, to hotmail adres jest nastepujacy:
        doctorova@hotmail.com
        gdybym bardzo dlugo nie odpowiadala, wybaczcie - bardzo
        sie teraz skupiam na sobie i na dochodzeniu do stanu
        uzywalnosci choc o orgazmach narazie nie mysle ;-)
        • Gość: Malwina Re: Forum raz jeszcze IP: *.d1.club-internet.fr 13.04.03, 01:59
          wiecie co, czytam ten post powyzej, autorstwa dodo i tak sobie mysle ze
          powinniscie byli wywnioskowac ze dodo to ja !

          Malwina
          naiwna ale moj dom sie nie pali
          • Gość: Renka Re: od razu wiadomo,ze to byl komandos, a nie IP: *.ADSL.mnsi.net 13.04.03, 02:44
            dodo.Dodo jest inna, nie ma pelzajacej slodyczy w palcach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka