Dodaj do ulubionych

NIe wiem co zrobić.

07.08.05, 11:12
Mam 18 lat. W tym roku skończyłam Liceum Ogólnokształcące nr. 2 w Swarzędzu.
Po ostniej wizycie u psychoterapeutki 18 lipca byłam tak radosna jak
chybajeszczenigdy. Zaniepokoiło mnie to co zaczęło się ze mną
dziaćnnastępnego dnia tzn. popłakałam się i nic mnie nie cieszyło. Bałam
się,że jeszcze trochę i odechce mi się żyć. Następnego dnia było mi smutno,
ale nie na tyle, żebym płakać. W czwartek, piątek i sobotę zowu chciało mi
się płakać, nic mnie niecieszyło, ani nie interesowało. W środę i w czwartek
w następnym tygodniu znowu łakałam. W osttnim tygodniu znowu chciało mi się
płakać w dwa dni. Od kąd po raz pierwszy po ostatniej wizycie u tej pani się
popłakałam jest mi smutno i nic mnie nie cieszy, a od czwartku 21lipca nic
mnie nie interesuje, nie specjalnie chce mi sie wychodzić z domu, ani
rozmawiać z moją rodziną , ani przebywać z innymi. Boję się,żebym znowu nie
miała myśli samobójczych. Już mi tak kiedyś zdażyło, ale to były pojedyńcze
dni i nigdy nie myślałam o tym na poważnie. Nigdy jeszcze nie próbowałam
odebrać sobie życia, ponieważ wiem , że życie jest darem bożym i, że nikt nie
ma prawa go sobie sam odbierać. Wiem też,że w ten sposób nie rozwiąże swoich
problemów. Byłam już raz u psychiatry, ale nie dlatego, że podejrzewałam ,że
mam depresje. Ten lekarz przepisał mi lek o nazwie seronil, który nic nie
pomógł, ale tylko zaszkodził. Prubowałam już wyjść z domu na spacer i się
czymś zająć, ale to nic nie zmienia. W poniedziałek jadę do terapeutki.
Zastanawiam się, czy nie porozmawiać z nią o tym z , alle się boję ,
ponieważ, raczej nie rozmawiam z kimś o tym ,że miałam już kiedyś myśli
samobujcze i ,że boję się żeby one znowu nie wróciły. Boję się, żeby to nie
były początki depresji.
Proszę o radę . To dla mnie bardzo ważne. Błagam pomocy.

Obserwuj wątek
    • morela12 Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 11:22
      Jeżeli chodzisz na terapię to moim zdaniem powinnaś jej o tym powiedzieć.
      Przecież ona jest po to aby Tobie pomóc. Jeżeli chodzi o Seronil ten lek mnie
      nie pomógł wręcz odwrotnie czułam się koszmarnie leczę się na nerwicę. z
      Twojego wpisu wyglada na to, że to są objawy depresji ale najlepiej zdiagnozuje
      to lekarz bo oni są specjalistami a nie ja, pozdrawiam
    • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 12:15
      edytunia86 napisała:

      > Nigdy jeszcze nie próbowałam
      > odebrać sobie życia, ponieważ wiem , że życie jest darem bożym i, że nikt nie
      > ma prawa go sobie sam odbierać.
      Jak się ma rzecz ze zdrowiem?
      > że miałam już kiedyś myśli
      > samobujcze i ,że boję się żeby one znowu nie wróciły.
      Niejednokrotnie myślałam o morderstwie.
      > Boję się, żeby to nie
      > były początki depresji.
      > Proszę o radę . To dla mnie bardzo ważne. Błagam pomocy.
      Czy na pewno kierujesz swoje prośby pod właściwy adres?
      asa

      >
      • tristezza Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 12:46
        Edytuniu, od tego masz wlasnie terapeutke, zeby jej o tym wszystkim co Cie
        trapi opowiadac. To nic ze z nikim o tych sprawach nie rozmawiasz, terapeuta to
        taki swiecki spowiednik chorych dusz.
        Badz dzielna, trzymam za Ciebie kciuki!
        t.
        • sneeper Re: Jr.36,21-31 17.08.05, 15:49
          ___________________________________________________________________________________
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 13:26
      To wszystko co tu napisałam to prawda. Myślę, że tak.
      • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 13:35
        To wcale nie jest śmieszne. Z takimi myślami próbuję walczyć. Tym bardziej, że
        jestem wierzącą.
    • mskaiq Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 14:54
      Dobrze ze probujesz walczyc ze zlymi myslami. Najlepszym sposobem jest
      aktywnosc, kiedy jestes zajeta wtedy nie akceptujesz zlych myslisz, nie masz na
      to czsu, wtedy je ignorujesz.
      Jesli chodzi o Twoj placz to pojawia sie dlatego ze jestes bardzo emocjonalna.
      Kiedy emocje sa wysokie kazdy smutek moze konczyc sie placzem. Na szczescie
      emocjonolnosc mozna kontrolowac, dobry codzienny spacer, bieg, rower, itp
      bardzo pomagaja. Sprobuj, bardzo szybko placz odejdzie od Ciebie.
      Rowniez wazne jest abys jak najwiecej byla ze Swoja Rodzina, Oni Ci pomoga, tam
      masz milosc, mozesz rozmawiac, oderwac sie od bezczynnosci.
      Bezsczynnosc zawsze przynosi zle mysli, dlatego unikaj jej.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • fobik Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 10:00
        mskaiq napisał:


        > Rowniez wazne jest abys jak najwiecej byla ze Swoja Rodzina, Oni Ci pomoga,
        tam
        >
        > masz milosc, mozesz rozmawiac, oderwac sie od bezczynnosci.
        HAHA, a to dobre - ostatnia rzecz jaka mozesz zrobic, to liczyc na rodzine,
        odwroca sie od Ciebie plecami i po tygodniu nie bede chcieli Cie sluchac, za to
        nafaszeruja Cie lekami, zebys dala im spokoj..jesli masz zaufanie do terapety,
        to rozmawiaj z nim i z nikim innym, bo ludzie sie po porstu od Ciebie odwroca -
        nikt nie lubi smutasow!!
        • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 10:07
          fobik napisała:

          > nikt nie lubi smutasow!!
          Gruba przesada!
          asa
    • carlabruni Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 17:18
      powiedz jej o tym koniecznie. to znacznie pomoże w terapii. pozdrawiam.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 19:19
      Jest tutaj ktoś?
      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 19:21
        W czym problem?
        asa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 20:27
      Mam już tego dosyć. Tego tzn. smutku i tego co ze mną się dzieje. Co robić.
      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 07.08.05, 20:46
        Pomódl się może...
        asa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 07:07
      Jest ktoś o tej godzinie. Ktoś kto nie może spaćod ok godz. 4.50. Ktoś komu
      jest smutno, nicgo nie interesuje nic go nie cieszy. Ktoś kto kto nie ma ochoty
      na rozmowe, ani na przebywanie z innymi. Ktoś kto CZuje się zmęczony. Ktoś kto
      nie ma ochoty na na wychodzenie z domu. Ktoś kto się boi. Ktoś kto się boi.
      Ktoś kto czuje, że nic mu nie pomaga i nie wie co ma robić iczujesię się
      źle. Modlę się codziennie,ale to nie zmienia tego co
      czuję.
      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 07:48
        edytunia86 napisała:

        > Jest ktoś o tej godzinie. Ktoś kto nie może spaćod ok godz. 4.50. Ktoś komu
        > jest smutno, nicgo nie interesuje nic go nie cieszy. Ktoś kto kto nie ma
        ochoty
        >
        > na rozmowe, ani na przebywanie z innymi. Ktoś kto CZuje się zmęczony. Ktoś
        kto
        >
        > nie ma ochoty na na wychodzenie z domu. Ktoś kto się boi.
        Jest nas legion.
        > Ktoś kto czuje, że nic mu nie pomaga i nie wie co ma robić
        Opanować strach. Wypylać do psycha. Ten na ogół coś wie.
        > Modlę się codziennie,ale to nie zmienia tego co
        >
        czuję.
        To daj se spokój.
        asa
        >
      • mskaiq Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 08:19
        To Ty musisz zmienic to co Ci odbiera chec do zycia, modlitwa tego nie zmieni.
        Ty dostalas od Boga wolna wole. Mozesz wybierac radosc a mozesz wybierac
        smutek. Wybierasz smutek. Bog nie jest w smutku, jest w milosci i radosci.
        Jesli chcesz byc blisko Niego to musisz pokonac to zlo, to zmeczenie ktore jest
        w Tobie. Musisz zaczac wychodzic na ulice, zaczac zyc. Dostalas to zycie od
        Boga aby zyc a smutek i bezcznnosc je zabija.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 07:56
      To nie jest wczale śmieszne łatwo powiedziedzieC.
      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 08:19
        Bo też nie miało być śmieszne, a jeśli było, to i dobrze. Śmiech leczy zawsze i
        każdego, a najbardziej ten z siebie, ale to tylko tak na marginesie.
        Im szybciej wywalisz swój problem na biurko takiego, co się zna, tym krótszy
        będzie czas przeżywanej przez Ciebie trzęsionki. Przerzucisz problem na niego.
        Poproś o pomoc w znalezieniu w miarę kompetentnego świrologa jakąś bystrą
        osobę. Do Poznania masz niedaleko. Jest tam paru czytatych, niektórzy nawet w
        zamorskim języku. Twój stan od wewnątrz wygląda tak paskudnie i nikt i nic Cię
        nie przekona, że tak nie jest. Zobaczysz to na własne oczy, gdy zaczniesz się
        leczyć.
        asa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 08:08
      już mnie tu nie ma.
      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 08:20
        A gdzie jesteś?
        • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 12:55
          Już tututaj jestem. Przecież jeżdżę na terapię do do pssychoterapeutki.
          Psychoterapia to też jest leczenie. Gdzie mam się jeszcze
          leczyć?

          • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 13:41
            U lekarza psychiatry. Bez obawy. Najmniej inwazyjny.
            asa
            • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 14:05
              Przepraszam, ale psychiatry raczej pujdę. Raz byłam, ale on mi tylko
              zaszkodził. Nie mamzaufania do psychiatry. Tak poza tym nikt mniedo takiego
              lekarza niezawiezie po tym jednym razie.Nie, znam żadnego zaufanego
              psychiatry. Ztego co pamiętam moja terapeutka, powiedziała mi,że nie radziłaby
              mi brać leków przeciwdepresyjnych.
              • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 15:12
                Jak trafisz na faceta dupka, to wyciągniesz wniosek, że wszyscy tacy? Cnota po
                grób i zakonna sukienka? Trza szukać.
                Twoja psycho by Ci nie radziła prochów, a ja jak najbardziej. Ona naczytała się
                o depresji, a ja z nią wojuję od kilku ładnych lat. Słyszałam z wiarygodnego
                źródła o psycho, która odradzała pacjentce kontakt z lekarzem, gdyż była
                ciekawa efektów bezlekowej terapii. Mnie natomiast do lekarza popędził właśnie
                psycho. Sama pod słowem bym na to nie wpadła.
                asa

                • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 19:18
                  Myśle, że to nie jest tak, że ta pani odradza mi wizytę u psychiatry, ale też
                  do niczego mnie mnie nie zmusza. Tyle wiem po dzisiejszej wizycie u terapeutki.
                  Niestety nie udało mi się tym razem się przełamać i tym wszystkim porozmawiąć
                  z terapeutką. Naszęście wiem, że mogę napisać do niej list. Moze to będzie dla
                  mnie łatwiejsze. Co wy na to?
                  • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 08.08.05, 22:24
                    Przejdź się do psysia. Jemu też możesz wręczyć opis swego stanu.
                    asa
                    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 07:27
                      Po wczorajszej wizycie i po tym jak napisałam już na brudno list do terapeutki
                      nie mogłam spać, a po godzinie 24 się popłakałam.
                      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 07:45
                        Zagrały emocje. Normalka. Mam nadzieję, że przerobiłaś chociaż drobną cząstkę
                        problemu.
                        asa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 07:57
      Na brudno napisałam już wiecej.Muszę jeszcze tylko przepisać ten list na czysto.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 11:39
      Jest tu ktoś? Już na pisałam na czysto list do terapeutki i nawet już go
      wysłałam.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 11:43
      Ktoś kto czuje to samo.
      • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 11:47
        Kuźwa, niech się ktoś odezwie!!!
        asa
        • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 12:00
          To nie jest śmieszne.
          • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 12:30
            Zamiast wypisywać poematy prozą, odezwałaby się która wrażliwsza do dziewczyny!
            Nikt nie czuje tak jak Edytunia? A niech...
            asa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 12:37
      Już mnie tu nie ma i raczej nie będzie.
      • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 15:15
        Edytuniu, ja bym sie do Ciebie odezwała, gdybym o Tobie wiedziała. Ale czy
        wiesz, ze mam juz 59 latek? Wczoraj wprawdzie była u nas w domu 20kilkuletnia
        dziewczyna po małego kotka. Wcale nie czułyśmy różnicy wieku.
        Edytuniu, PRZYCHODŹ TU JESZCZE. MOZE AKURAT NIKOGO PRZY KOMPIE NIE BYŁO.
        Odpowiedzielibysmy Ci.
        Powróć TU, proszę. Pochyliłam głowę i dotknęłam swoim chłodnym, mokrym nosem
        twój nosek. Oj, słony jest. Zrób tak: :-)))))))))))))))))))))))
        Pozdrawiam, Żyrafa


        cicho: liczę, że Edytunia wróci tu.
        • tristezza Re: NIe wiem co zrobić. 09.08.05, 15:42
          wroc Edytuniu jak Ci znow bedzie smutno. to swietnie,ze wyslalas list do
          terapeutki!
          pozdrawiam
          t.
        • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 17:41
          Wysłam też do dniej 2 smsy, ale chyba nie potrzebnie, ponieważ terapeutka
          odpisała mi , że jesteśmy umówione na poniedziałek. Napisała też,że nie będzie
          odpowiadać na moje smsy, ponieważ to nie pomoże i, że jest możliwość kontaktu
          telefonicznego we za tydzień o tej samej poże i wtedy poda mi telefon do
          psychiatry. Po przeczytaniu tego smsa płakałam wczoraj jeszcze po 22.00 i
          nawet nie miałam sił, żeby umyć zęby, a dzisiaj, żeby wstać z łożka, ale się
          jakoś przełamałam i pojechałam z rodziną do Lichenia. Przed tym wyjazdem
          dzisiaj przedwyjazdem też płakałam.już chciałam zrezygnować z terapii,ale
          postanowiłam, że sprubuję jej wybaczyć. Wruciłam przed 17.00. Teraz na razie
          nie płacze, ale jest mi smutno. Wczoraj po tym smsie od terapeutki czułam się
          jeszcze gorzej. Wiem, że nie nie mogę się poddawać, nawet jak to jest w moim
          przypatku depresja, a rezygnacja z terapii mogła by oznaczać, że się poddaję.
          Wiem, że jedynym sposobem, żeby się przekonać czy mam depresje jest wizyta u
          psychiatry. Nie wiem tylko jak przekonać do tego moich rodziców, że to może być
          konieczne. Zstanawiam się czy nie poprosić terapeutki, żeby porozmawiała z
          moimi rodzicami. Mam wątpliwości czy napewno dobrze zrobiłam wysyłając list do
          terapeutki.Jak tam u was? U mnie nie najlepiej Co wy na to.




          • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 19:09
            Kierunek na psychia jest słuszny.
            asa
        • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 20:31
          tu mnie zaszokowalas, myslalam ze masz 16 lat:)))) no bajer po prostu:)))

    • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 20:37
      o! w Swarzędzu, to bardzo niedaleko mnie mieszkasz.
      • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 21:15
        Ja mieszkam w Kostrzynie Wlkp., a chodziłam do liceum w Swarzędzu ponieważ w
        Kostrzynie nie ma liceum. A gdzie ty
        mieszkasz?
        • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 21:52
          na wsi pod Poznaniem, nie napiszę gdzie bo chcę zachować minimum anonimowości w sieci.
          • euforyk Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 21:53
            masz jakas manie przesladowcza? ulice i numer klatki chyba mozesz podac, numeru
            lokalu nie wymagamy :-)
            • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:08
              Nie bardzo co masz namyśli pytając czy mam jakąś manię prześladowczą.
              • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:26
                spokojnie, to nie do Ciebie pytanie było tylko do mnie.
            • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:25
              no nie chcialam sie demaskować, ale skoro juz tak mnie przyparles do muru to sie przyznam do tej
              manii:)
            • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:42
              Ojjjjjj słodki dowcipniśśśś ;-)
              Zy
            • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:44
              Mój post o słodkim dowcipnisiu dotyczył Euf.
              Żyra
              • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:09
                Euforyk jest bardzo słodki, naprawde ciacho, gofer z bitą śmietaną!
                • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:51
                  ....tak sobie liczę...........................................pierwszy kilometr
                  mam za sobą :-)
                  Żyrafa



                  cicho: juz ja wiem, co liczę, he he
                  • hasanet Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 08:59
                    Robisz sobie szalik na drutach!
                    asa
                • euforyk Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 11:25
                  lucyna_n napisała:

                  > Euforyk jest bardzo słodki, naprawde ciacho, gofer z bitą śmietaną!

                  az do wyrzygania
                  • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 11:46
                    coś sobie projektujesz
                    • euforyk Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 13:21
                      lucyna_n napisała:

                      > coś sobie projektujesz

                      bez tego nie ma zrozumienia tekstu, pytanie czy sie bronie w obrebie wlasnej jazni

                      czy projekcja projekcji to superprojekcja?

                      gloom mowil ze nie ma kryterium rozpoznania, na forumie jest banalne : zaczyna
                      sie o kims mowic, zamiast odpowiadac na tekst.
                      • euforyk Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 13:41
                        i to jest wlasnie toksycznosc, miedzy innymi dlatego nerwica jest zarazna,
                        nerwicowi rodzice produkuja nerwicowe dzieci, dzieki projekcji, przyprawiaja im
                        gembe swoimi projekcjami. tu looserka wkleila kiedys fajny tekst o toksycznych
                        ludziach. i dlatego tez niezlomny mskaiq ciagle slusznie prawi, nie oceniajmy
                        sie i nie krytykujmy.
                        • lucyna_n nic nie czaję, ale brzmi mądrze 11.08.05, 14:59
                          nie oceniam, nie mam siły
                  • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 16:05
                    euforyk napisał:

                    > az do wyrzygania

                    słodycz - inaczej ;-)
                    Żyrafa



    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:02
      Trudno nie będe nalegała. Kostrzyn- to nie durze miasto, koło Swarzędza.
      Napisz jak będziesz chciała. Nie podam nazwy ulicy, ani numeru domu, w którym
      mieszkam, poniewaz ja też chciałabym zachować troche anonimowości.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:06
      Mieszkam w domu jednorodzinym, a nie w bloku.
      • de-bordo Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 22:45

        Nnic mądrego nie wymyśle - ale jak widziśz ..nie jesteś już SAMA z tym co
        przeżywasz.......tracisz łzy...zyskałaś osoby do pisania....
        Przesyłam najbardziej pozytywne myśli jakie mam
        Specjalna przesyłka dla Edytuni86. :)))
        Trzymaj się - trzymam kciuki
        Pozdrawiam

        • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:14
          Dziękuję. Widzę, że nie nie jestem sama z tym co przeżywam i,że zyskuję osoby
          do pisania. To jest dla mnie bardzo ważne. Tym bardziej, że nie mogę liczyć na
          z rozumienie ze strony rodziny, ani na od powiedz na smsy ze strony terapeutki.
          Złość na terapeutkę już mi przeszła. Nie rezygnuję z terapii, ani nie zmieniam
          terapeutki, Ponieważ chyba nie mam powodu. Widze, żepisanie na forum też mi w
          pewnym sensie pomaga. Przynajmniej nie jestem z tym wszystkim sama.
          • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:41
            Pewnie, że nie jesteś sama :-). Zważ, że nie wszyscy piszą. Sa tacy, co tylko
            czytają, nic nie pisza ale SĄ Z TOBĄ. TU tak jest. Ciepło, choc czasem sobie
            dogryzaja. Ten sie lubi, kto sie czubi.



            Aleśmy sie tłukli z bratem :-)

            Żyrafa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:26
      Miłam na myśli też to, nie mogę liczyć na odpowiedż na smsy ze strony
      teraputki. To mnie wcale nie cieszy.
      • lucyna_n Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:31
        gdyby miała odpowiadać smsowo na wątpliwości wszystkich pacjentów, musiałaby nic innego nie
        robić tylko klikać. Nie są to raczej problemy dające się rozwiązać jednym słowem.
        Wydaje mi sie ze nie powinnaś mieć tego za złe.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:35
      Zdecydowałam, że nie będe już do niej wysyłać smsów.
      • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 10.08.05, 23:43
        Ona chce z TOBA POROZMAWIAĆ. SMS - to jak telegram.
        Żyrafa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 00:40
      Dziękuje za pocieszenie. Zdecydowałam, że nie będe wysyłac smsów do terapeutki.
      Sprubuje porozmawiać z nią o tym wszystkim w poniedziałek i może wtedy rozwieje
      swoje wątpliwości. Zadzwonie do niej w poniedziałek tak jak się umuwiłyśmy,a
      dotej pory jej trochę odpocząć. Do poniedziałku sprubuje poradzić sobie z
      huśtawkami emocjonalnymi i z tym co przeżywam w inny sposób. Dzisiaj tak jak
      się położyłam tak nie mogęzasnąć. Prubowałam już nawet sasnąć przy włączonym
      radiu iz rodzicami, ale to mi się nie udało. Wygląda nato, że to będzie
      kolejnanie przespana noc w tym tygodniu. Do tego jeszcze chyba boli mnie
      żołądek, albo brzuch. Nie bardzo wiem jużco.Czy mógłby ktoś mniewesprzeć.
      Jestem otwarta na
      każdąodpowieć.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 01:02
      Jestem na półprzytomna, ale ani tak nie mogę zasnąć. Mam już tego dosyć i nie
      mam już sił. Sama już siebie nie poznaje. Może, żeczywiście powinnam pójść do
      psychiatry, żeby się przekonać czy to napewno nie jest depresja. Zaraz sprubuje
      jeszcze raz zasnąć.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 08:11
      Nie wiem jak mi się to udało, może nie od razu, ale w końcu jakoś zasnęłam.
      Obudziłam się o godzinie 7. 59. i jestem okropnie zmęczona.
      • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 08:39
        To moze przyłóż sie jeszcze raz do poduszki. Dośpisz sobie. Jaasne, że nie
        powinno sie spać w dzień, ale czasem trzeba.
        Pozdrawiam Cię, Żyrafa
      • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 08:59
        Przepraszam, ale jak siebie znam to jak się rano obudzę mimo, że jestem nie
        wyspana to już nie zasnę. Do tego dadal jest mi smutno, ale jak na razie nie
        płacze, ale jakoś nie bardzo potrafię się uśmiechnąć. Prędzej to moja świnka
        morska zaśnie w ciągu dnia. Jakoś nie bardzo mogę sobie znaleś miejsca. Zaraz
        zejde na dół do kuchni i zjem śniadanie.
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 09:36
      Jestem już pośniadaniu. Za chwile będę musiała wymienić wiórki śwince morskiej
      i piasaek popugom. Potem poszukam mołego kotka i jak go znajde trochę go
      pogłaskam i posprzątam u siebie w pokoju. Postanowiłam się nie poddawać nawet
      jak się okaże, że moje przeczucie co do tego, że to co ze mną siędzieje to może
      być depresja, której nie bardzo potrafię sobie wyobrazić. Wtedy to już byłaby
      druga choroba na którą bym zachorowała. Poierwsza to jest choroba genetyczna,
      która na codzień się nie objawia, a duga jakby się okazało, że jednak mam
      depresje,które wolałabym nie mieć to była by wtedy depresja. To byloby dla
      mnie jeszcze gorsze, ale wiem że prawdopodobnie byłaby ona
      wyleczalna.
      • de-bordo Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 10:15
        Dzień dobry Edytuniu

        Natychnmiast proszę o uśmiech - nie po to walczę dziś z kompem ....
        No ładnie.:))
        Opożądzisz zwierzaczki. a może spacer???????
        albo dzień pod znakiem np......nowego błyszczyka......
        najgorszy jest brak diagnozy - domysły -
        Jakiś etap się skończył w Twoim życiu a jaki następny................?
        chodzisz na terapię
        - jakiś powód jest........(i TY go znasz)Inni nie muszą.Broń Boże nie chće
        naruszać Twojej prywatności.
        Zyczę CI miłego czwartku ...idę sobie i o ile będzie możliwość
        skrobnę co późnym wieczorem.
        Ps ja mam psa i to on wymusza na mnie wyjśćie na piasek z 60 kg merdającej masy
        nie mogę walczyć. :))))))))



        • wezownik Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 14:20
          Czesc!
          Polecam Ci ksizke Anthonego de Mello "Przebudzenie".Jest tez pare innych..Zycze
          powodzenia!
          P
          • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 15:21
            Mam pytanie do wezownika: Czy możesz mi napisać o czym jest ta książka? Za
            chwilę pójde oglądać telewizje, ale jeszcze tu dzisiaj wróce. Czekam na
            odpowiedzi.
          • zyrafa46 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 16:03
            ....albo "Modlitwę żaby" tegoż autora
            Żyrafa
    • edytunia86 Re: NIe wiem co zrobić. 11.08.05, 10:55
      Dziekuje za za odpowiedź. Jeżeli chodzi o to nie bardzo mogę się teraz śmiać,
      ponieważ, głaskam teraz małego kotka i muszę uważać, żeby nie wchodził mi na
      klawiaturę. Ktoś musi to robić, a dzisiaj jest moja kolej.Może zaraz zrobię
      sobie chwile przerwy w sprzątaniu i pójde na krótki spacer. Potem ani tak będę
      musiała posprzątać w swoim pokoju. Ja też mam psa, a nawet dwa psy.Będe już po
      mału kończyć ponieważ mam jesze trochę do zrobienia. Jeżeli chcesz to możesz
      jeszcze napisać. Czekam na odpowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka