Dodaj do ulubionych

czy to jest zdrada

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.03, 12:47
Proszę pomóżcie bo sama już nie wiem, mój mąż od kilku miesięcy kontaktuje
się z pewna dziewczyna (podobno stanu wolnego) telefonicznie (mam nadzieje że
tylko). Jest to średnio po kilka godzin miesięcznie. Jak chcę z nim
porozmawiac to robi uniki i udaje że wszystko jest o.k. Czy to normalne?
Dodam ze nie znam tej osoby a mąż kontaktuje się z nią zawsze jak jest poza
domem. Poza tym od czasu tej znajomosci u nas w domu wszystko sie zmieniło,
nie jest tak ja dawniej,ja stałam się podejrzliwa a mąż chyba odsunął sie
ode mnie. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: henio Re: czy to jest zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 13:26
      zdrada! nie chce rozmawiac z Toba, nic nie wiesz o tej sympatii, to jest
      zdrada. nawet jesli do konsumpcji zdrady nie doszlo.
      macie dzieci? masz prace? masz prawo zazadac odpowiedzi na dreczace Cie
      watpliwosci! no chyba ze dzieci placza a Ty bezrobotna i bezradna, to podkul
      ogonek i nie burz status quo..
      • Gość: Dropstar Re: czy to jest zdrada IP: *.solcon.nl 21.07.03, 16:33
        Ta odpowiedz mi sie nie podoba.W kazdej sytuacji/rowniez z dziecmi i bez pracy/
        kobieta ma prawo prosic o wyjasnienie zamiast chowac glowe w piasek,dasac sie
        i tp.Nie ma co sie tak bac znowu.Pozdrawiam
    • Gość: rybkaa Re: czy to jest zdrada IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 17:31
      Nie jest to normalne , chyba jesteś za bardzo pobłażliwa jeśli od kilku
      miesięcy to tolerujesz.
    • cossa Re: czy to jest zdrada 20.07.03, 02:23
      skad wiesz, ze kontaktuje sie z nia, ze rozmawia z nia
      sr. kilka godzin miesiecznie? skad wiesz o tej kobiecie?
      On sie odsunal i stalas sie podejrzliwa czy odwrotnie?

      cossa

    • zly_kwiat Re: czy to jest zdrada 20.07.03, 10:18
      Gość portalu: moni54321 napisał(a):

      > Proszę pomóżcie bo sama już nie wiem, mój mąż od kilku miesięcy kontaktuje
      > się z pewna dziewczyna (podobno stanu wolnego) telefonicznie (mam nadzieje że
      > tylko). Jest to średnio po kilka godzin miesięcznie. Jak chcę z nim
      > porozmawiac to robi uniki i udaje że wszystko jest o.k. Czy to normalne?
      > Dodam ze nie znam tej osoby a mąż kontaktuje się z nią zawsze jak jest poza
      > domem. Poza tym od czasu tej znajomosci u nas w domu wszystko sie zmieniło,
      > nie jest tak ja dawniej,ja stałam się podejrzliwa a mąż chyba odsunął sie
      > ode mnie. Co o tym sądzicie?


      może ty nie robisz mu z polykiem a ona robi ?
      • uhm Re: czy to jest zdrada 21.07.03, 06:23
        ale ci sie pieprzy, kwiatku...

        pewnie, ze to zdrada.
        dlaczego jest taki tajemniczy?
        tzn. ze ma cos do ukrycia.
        • zly_kwiat Re: czy to jest zdrada 21.07.03, 21:16
          uhm napisała:

          > ale ci sie pieprzy, kwiatku...

          kwiat jestem nie kwiatek
          a pieprzy mi sie rzeczywiscie zajebiscie


          >
          > pewnie, ze to zdrada.
          > dlaczego jest taki tajemniczy?
          > tzn. ze ma cos do ukrycia.

          a niech ja zdradza jesli nie chce mu polykac

      • Gość: Biedronka14 Re: czy to jest zdrada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.07.03, 07:07
        zly_kwiat napisał:

        > Gość portalu: moni54321 napisał(a):
        >
        > > Proszę pomóżcie bo sama już nie wiem, mój mąż od kilku miesięcy kontaktuje
        >
        > > się z pewna dziewczyna (podobno stanu wolnego) telefonicznie (mam nadzieje
        > że
        > > tylko). Jest to średnio po kilka godzin miesięcznie. Jak chcę z nim
        > > porozmawiac to robi uniki i udaje że wszystko jest o.k. Czy to normalne?
        > > Dodam ze nie znam tej osoby a mąż kontaktuje się z nią zawsze jak jest poz
        > a
        > > domem. Poza tym od czasu tej znajomosci u nas w domu wszystko sie zmieniło
        > ,
        > > nie jest tak ja dawniej,ja stałam się podejrzliwa a mąż chyba odsunął sie
        >
        > > ode mnie. Co o tym sądzicie?
        >
        >
        > może ty nie robisz mu z polykiem a ona robi ?




        a moze ty gosciu masz nasrane pozadnie we lbie, i czy z polykiem czy bez jestes
        nadal debil?
    • Gość: astinger Re: czy to jest zdrada IP: 213.231.15.* 21.07.03, 10:23
      A jak bys zareagowała gdyby przyszedł pewnego razu i powiedział normalnie jakby
      mówił o pogodzie. Wiesz poznałem fajna osobe, ciekawie sie z nią rozmawia o tym
      i o tamtym. Ma tylko dwie wady: jest kobietą i nie ma męża (chłopaka itp)?????
    • Gość: facet Re: czy to jest zdrada IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.03, 11:59
      Gość portalu: moni54321 napisał(a):

      > Proszę pomóżcie bo sama już nie wiem, mój mąż od kilku miesięcy kontaktuje
      > się z pewna dziewczyna (podobno stanu wolnego) telefonicznie (mam nadzieje
      że
      > tylko). Jest to średnio po kilka godzin miesięcznie. Jak chcę z nim
      > porozmawiac to robi uniki i udaje że wszystko jest o.k. Czy to normalne?
      > Dodam ze nie znam tej osoby a mąż kontaktuje się z nią zawsze jak jest poza
      > domem. Poza tym od czasu tej znajomosci u nas w domu wszystko sie zmieniło,
      > nie jest tak ja dawniej,ja stałam się podejrzliwa a mąż chyba odsunął sie
      > ode mnie. Co o tym sądzicie?

      Podstawowa zasada - ostrożność.
      Nie nękaj męża pytaniami (wiem,że to trudne !).
      Spróbuj zorientować się, dokąd mąż się udaje, jeśli nie wraca normalnie po
      pracy.
      Istotna jest sobota i niedziela, czy spędzacie je razem, czy też mąż opuszcza
      mieszkanie pod byle pretekstem.
      Często najbliższe otoczenie mężą jest najlepiej zorientowane co w trawie
      piszczy. Spróbuj delikatnie rozeznać sytuację. W żadnym wypadku nie informuj
      męża o swoich zamiarach. Jeśli wolisz żyć w nieświadomości i oszukiwać samą
      siebie, nie rób nic.
      • Gość: mxa Re: czy to jest zdrada IP: *.polkomtel.com.pl 21.07.03, 12:12
        u mnie tak samo zaczelo sie, a skonczylo na zdradzie.
        teraz jest mi trudno z tym wytrzymac, boje sie przyszlosci. Boje sie czy jutro
        nie powtorzy sie znow ten koszmar...
        • Gość: facet Re: do mxa IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.03, 13:31
          Gość portalu: mxa napisał(a):

          > u mnie tak samo zaczelo sie, a skonczylo na zdradzie.
          > teraz jest mi trudno z tym wytrzymac, boje sie przyszlosci. Boje sie czy
          jutro
          > nie powtorzy sie znow ten koszmar...

          A jak dawno temu to było ?
          Cyz jesteście razem i jak zachowuje się współmałżonek ?
          Czy uważasz, że zdrada może być usprawiedliwiona -np. małżonek (-onka) się mną
          nie zajmował, lub zaniedbywał i dlatego poszukał (-a) sobie kogoś innego ?
          U mnie żona, która mnie zadradziła, przy dyskusjach (temat wraca czasem), pyta
          się mnie ile będę ją jeszcze dręczył, i że mnie przeprosiła. Próbuje też
          zwrócić mi uwagę, że ja swoim zachowaniem (brak czułości) doprowadziłem do
          takiej sytuacji.
          Też mam lęk o jutro i biję się z myślami co będzie przy pierwszej
          poważniejszej kłótni, co wtedy usłyszę i co wówczas powinienem zrobić.
          Odnoszę wrażenie, że zdradzeni będą nosić w sobie uraz przez b. długi czas.
          Niby wybaczyliśmy (lub nie i wtedy rozstanie), ale co będzie w najbliższych
          mieiącach. Czy poważniejsza kłótnia lub podejrzenie nie doprowadzi do rozbicia
          małżeństwa ????
          • insomnia1 Re: do mxa 21.07.03, 13:51

            > Czy uważasz, że zdrada może być usprawiedliwiona -np. małżonek (-onka) się
            mną
            > nie zajmował, lub zaniedbywał i dlatego poszukał (-a) sobie kogoś innego ?
            > U mnie żona, która mnie zadradziła, przy dyskusjach (temat wraca czasem),
            pyta
            > się mnie ile będę ją jeszcze dręczył, i że mnie przeprosiła. Próbuje też
            > zwrócić mi uwagę, że ja swoim zachowaniem (brak czułości) doprowadziłem do
            > takiej sytuacji.


            Wiem, że pytanie nie do mnie, ale kiedy zostałam zdradzona i próbowałam się
            obwiniać za tą sytuację pani psycholog, do której się udałam, powiedziała mi
            zdanie, które bardzo mnie wzmocniło i pomogło: 'Nawet gdybyś dzień w dzień
            waliła swego męża mopem po głowie, kiepsko gotowała, nie sprzątała, odmawiała
            seksu, była oziębła, gderała itp, to go w żaden sposób nie usprawiedliwia, bo
            są inne sposoby naprawiania małżeństwa.' A zwalanie winy na ofiarę zdrady jest
            bardzo nieuczciwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka