19.05.09, 21:54
Ludzie, gdy nie mogą czegoś załatwić, czują się bezradni, wściekli,
przestraszeni - krzyczą. Ludzie bez klasy krzyczą z błahych powodów, ludzie na
poziomie krzyczą tylko w ekstremalnych sytuacjach.

Krzyczący rodzice przy małym i bezbronnym dziecku, to bezwzględni kaci robiący
ze swoich dzieci przyszłego znerwicowanego i zakompleksionego człowieka z
wieloma fobiami i ograniczeniami, wariata, który podświadomie pragnie uciec z
tego strasznego świata, a świadomie dąży do tego - paląc papierosy, pijąc za
dużo alkoholu, ćpając, czy też nie czytając mojego bloga, i nazywa to
wolnością. Gdyby tylko wiedział jakie prawdziwe cele realizuje pod szyldem
wolności i rzekomego luzu, to by oszalał. Ja znam te cele, czytelnik
niekoniecznie. Byłem po tamtej stronie, a teraz jestem po drugiej, i znam
różnicę. Wiec niech czytelnik nie dziamka że nie mam racji, tylko czyta z
szacunkiem.

Oczywiście krzyk nie jest jedynym czynnikiem że wielu ludzi chce stąd jak
najszybciej się ewakuować, ale jest jednym ze znaczących wpływów na psychikę
dziecka, i wlaśnie teraz o nim sobie chwilkę porozmawiamy.

Krzyczysz gdy nie dajesz sobie z czymś rady. Jeśli jesteś słaby i chcesz
krzyczeć, a masz poczucie honoru stłum to przy innych ludziach, a na pewno
przy dziecku. Sam jestem człowiekiem na którego w mlodości często się darto, i
jest to szaleństwo. Bardzo szanuję ludzi stonowanych, tych co mówią nie
podnosząc głosu.

To co jest w tym najstraszniejsze, to to że gdy krzyczą na Ciebie rodzice, Ty
też będziesz krzyczeć. Powiem Ci coś więcej - jesteś w większości swoim
rodzicem. Nie rozumiesz? jeśli nie rozumiesz, usiądź spokojnie i pomyśl jacy
są Twoi rodzice, zrób spis ich cech charakteru. Teraz spójrz na siebie z góry,
i zobacz jaką kopią mieszaniny cech rodziców i w mniejszym stopniu innych,
ważnych dla Ciebie osób jesteś.

Gdy będziesz się obserwować, zauważysz że myślisz zdaniami które wypowiadali
Twoi rodzice. Jeśli mi nie wierzysz, sprawdź to. Nim zapieje kogut trzy razy,
przyznasz mi rację. Tak po prostu jest. Kopiujemy autorytety. Miliony
bezmyślnych ciał kupując gadżet bo Britney Spears taki ma - oto przykład. Nie
wiesz kim jesteś, więc stajesz się kimś kogo podziwiasz. Czy nastolatki
podziwiają Britney? tak, ale nie wszystkie. Cała reszta podziwia ja bo inni ją
podziwiają, a więc skoro inni ją podziwiają, to znaczy ze jest godna podziwu -
witaj w świecie pustych bezosobowych ciał, przyjacielu.

Trzeba bardzo wiele odwagi i samoświadomości, by nie pójść za stylem i moda
innych. Stać się po prostu sobą, i nie naśladować idoli. To jest Twój
prawdziwy styl, i dostosuj do niego ubiór i swoje zachowanie. A jeśli nie
wiesz kim jesteś, nie masz w życiu celu, co wtedy? wtedy podziwiaj ludzi
którzy są naprawdę godni tego podziwu. Np. mnie. Czcij mnie, naśladuj mnie.
Rzuć pracę, zacznij robić zakupy w Biedronce, chodź w plastikowych adidasach,
i pisz artykuły o spoconych, otyłych kobietach.

No i widzicie, od tematu krzyku przeszliśmy do teorii mojego kultu. Jakoś samo
mi tak zeszło z języka. Dość przyjemny dla mnie temat. Reasumując, kochani -
nie krzyczmy bo to oznacza ze się jest prostakiem. Mówmy dystyngowanie, miło,
przy stresie zaciśnijmy pięści, ale na Boga, nie krzyczmy. Ja sam krzyczę
tylko jak się wku...ę, ale tylko na Panie, bo do Panów to syczę. A jak chcecie
poznać co znaczy miła rozmowa, to zapraszam do odsłuchania moich nagrań audio,
które nagrywałem na kolanie, pod głośnikiem wieży dla moich fanów, dla ich
dobra. I co mam za swoje poświęcenie?

Cierpię za miliony..
Obserwuj wątek
    • beasingiel_44 Re: Wrzask 22.05.09, 15:59
      tylko jedno zdanie
      krzyk jest oznaka bezsilnosci

      pozdrawiam
      • babushka Re: Wrzask 22.05.09, 16:15
        krzyk
    • rafaellll Re: Wrzask 22.05.09, 22:33
      A ja tam sobie lubię pokrzyczeć. Zresztą dałem temu wyraz na forum. To aż tak źle?
      • beasingiel_44 Re: Wrzask 26.05.09, 16:40
        myslenie wcale nie boli ale za to ma przyszlosc

        pozdrawiam
    • rafaellll Mareczku widziałeś jak sobie pojechałem 22.05.09, 22:37
      po jednej forumowiczce - która kiedyś zagrała mi na nerwach (to w zasadzie był
      taki zastępczy krzyk) Czy to ma niby oznaczać moją bezsilność???
      • sankanda Re: Mareczku widziałeś jak sobie pojechałem 22.05.09, 22:53
        krzyk (wrzask) to lekarstwo w przypadkach bezsilnosci krzyczacego.
        krzyk to oznaka zycia. oznaka, ze sie z czyms nie zgadzamy,
        ostrzeznie dla kogos w niebezpieczenstwie. wrzask jest instynktowny,
        ludzki. nie ma nic gorszego niz hamowanie i tlumienie w sobie
        krzyku, zlosc lub strach musza miec wyjscie awaryjne, inaczej staja
        sie powodem dolegliwosci psychosomatycznych.
        poza tym lepiej wrzasnac niz dac w morde.
        wrzask na dziecko nie jest metoda wychowawcza, ale mysle, ze przede
        wszystkim nalezaloby uswiadomic pod tym wzgledem nauczycieli.
    • michaell13 Re: Wrzask 22.05.09, 23:29
      lansujesz się teraz tutaj palancie?
      • trollik.morski Re: Wrzask 23.05.09, 12:53
        Co się czepiasz palancie?
        Tu mareczek jest na swoim terenie [psycholowym], a ty nie musisz go
        czytać:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka