IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 22.09.04, 21:34
dzis odwiedzila mnie znajoma, dawno sie nie widzialysmy i wpadla na "plotki".
gadalysmy miedzy innymi o kosmetykach poprosila mnie o porade i ja z dobrymi
checiami pokazalam jej zawartosc mojej kosmetyczki, kremy, balsamy i takie
tam.... bardzo zaskoczyla mnie jej reakcja! uzywam kosmetykow srednio
polkowych (pielegnacja rodzime produkty, inwestuje jedynie w kolorowke) sadze
ze warto zainwestowac w dobre kosmetyki bo to procentuje...ona byla innego
zdania! nazwala mnie snobka bo mam drobi puder! sadzi ze produkty chanel sz
tylko dla "bogaczy" ja studiuje ale wole kupic dobre jedna dobra pomadke
mnizeli piec kiepskich! co o tym sadzicie? czy w kwestji kosmetykow mozna w
ogole mowic o snobizmnie? ps. nie sadze by jej zachowanie wynikalo z
zazdrosci.
Obserwuj wątek
    • vitalia Re: snobizm! 22.09.04, 22:05
      Jaki snobizm do licha?/inwestycja w dobry kosmetyk to inwestycja w siebie a to
      jest najważniejsze.Ja rozumie że nie każdego stać na coś naprawdę drogiego,ale
      jak się kupuje kupę niewypałów których się potem nie używa to jest głupia
      rozrzutność.Kiedyś moje półki zalegały różne tandety,ale teraz mam tylko to co
      uważam za najlepsze a niektóre kosmetyki mam naprawdę drogie i nigdy mi nie
      przyszło do głowy że jestem snobką.Nie przejmuj się taką zazdrośnicą niech się
      smaruje nawet czystą wazeliną bo tania,w końcu to jej ciało.
    • dominika8 Re: snobizm! 22.09.04, 22:19
      ja uwazam, ze kazdy niech wydaje pieniadze jak chce. Jak tylko zaczelam sama
      zarabiac, zaczelam kupowac drozsze kosmetyki. Ale ta ,,drogosc" to rzecz
      wzgledna. Podam taki przyklad-kolezanka kupila mi na bezclowej krem-emulsje na
      noc Shiseido za 90 zl, no i ten krem przy codziennym uzywaniu starczyl mi na
      pol roku, poza tym swietnie sie wchlanial i pieknie pachnial. Albo blyszczyk
      Lancoma, ktorego uzywam od prawie roku itd Wiec mysle, ze sie oplacalo.
      Ja uwielbiam kosmetyki, dawno przestalam kupowac tanie, w mysl zasady-kto tanio
      kupuje, ten dwa razy kupuje.
    • Gość: naina Re: I love Escada... IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 22.09.04, 22:53
      Ja sie zgadzam z dziewczynami.Trzeba inwestowac w siebie,w tym takze w swoje
      cialo!Ja za to uwielbiam kosmetyki do pielegnacji,siegam na srednia polke
      (studia,nie pracuje:(ale za to nie obejde sie bez kilku balsamow.Mam za to
      kompletnego swira na punkcie perfum i potrafie uzbierac na te
      wymarzone.Ostatnio kupilam Escade Magnetism i siostra powiedziala mi,ze jestem
      nienormalna.Niektore kolezanki mysla podobnie,bo wola podrobki nmililitry.Nie
      ukrywam,oryginalne kosmetyki to jednak pewnosc i jakosc(mam na mysli
      szczegolnie perfumy).Polskich kosmetykow tez uzywam,bo sa dobre.Odnosnie
      znajomej-uwazam ze to zazdrosnica,nie przejmuj sie,szkoda jej kasy na
      kosmetyki,spotkajcie sie za pare lat to pogadacie;)Pozdrawiam!
      • Gość: wv sprawa wzledna IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 23:40
        to nie jest tak calkiem do konca. sama mam 20 pare lat i nie musze kupowac
        super-drogich kremow zeby polepszyc stan skory, ale opieram sie na opiniach
        starszych dziewczyn, ktore od dluzszego czasu szukaja dobrych kremow. to co
        sluzy jednej, niekoniecznie posluzy drugiej.np. mowia mi czesto o rozczarowaniu
        kremami za 200 zl i dobrymi markami.znam starsza babke ktora kupuje la prairie
        za 1000 zl (nie wiem dokladnie, ale b.drogo) a wyglada duzo duzo (wierzcie mi)
        starzej od swej rowiesniczki (54 lata) ktora stosuje...Pollene Eve.To raczej
        zasluga genow i zdrowego trybu zycia.Jak tego nie ma to zaden krem cudow nie
        zrobi, to pewne.
      • Gość: Ness Re: I love Escada... IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 00:28
        > Ja sie zgadzam z dziewczynami.Trzeba inwestowac w siebie,w tym takze w swoje
        > cialo!

        A jak to robisz, skoro nie pracujesz? Za cudze pieniądze?

        Rozumiem, że rodzice mogą Ci zafundować studia, ale naciąganie ich na
        ekskluzywne perfumy wydaje mi się niejaką przesadą. :(
        • dominika8 Do Ness 23.09.04, 09:00
          a co Cie to kurde obchodzi?????????? Kto Ci dal prawo zagladania do jej
          porfela???????????To takie typowe w Polsce. Skoro rodzice jej daja to daja i
          tyle.
          Jak bylam na studiach ( dziennych) rodzice mi dawali co miesiac okreslona kwote
          ( nie za wysoka), ktora musiala mi starczyc na wszystko, ale przy dobrej
          organizacji zawsze udalo mi sie odlozyc na cos co chcialam. Wystarczy chciec.
          • Gość: eliza Re: Do Ness IP: *.ct.com.pl 23.09.04, 10:28
            nie wrzeszcz tak.
    • Gość: mila Re: snobizm! IP: *.icpnet.pl 23.09.04, 09:30
      uzywam kosmetykow srednio
      > polkowych (pielegnacja rodzime produkty, inwestuje jedynie w kolorowke)

      Chanel jest średniopółkowy? To co w takim razie jest z najwyższej półki?
      • kraxa chanel jest sredniopólkowy!!! 23.09.04, 09:44
        wysoka pólka to La prairie, Valmont, orlane inne superekslkuzywne. A pod
        wzgledemjako[ci to czasami nawt niskopulkowy.
        • Gość: walek83 Re: Do Ness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 10:08
          Wybacz ale to chyba nie twój biznes czy starzy dają kasę czy nie.Ja studiuję na
          prywatnej uczelni za którą mi płacą rodzice i jeszcze dostaję kasę na inne
          pierdoły i jakoś im to nie przeszkadza a mnie tym bardziej
          • Gość: justyna Re: Do Ness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 10:13
            Mnie zaskoczył ostatnio program pytanie na śniadanie w dwójce, Pani kosmetolog powiedziała ,że polskie kosmetyki nie odbiegają od tych drogich zagranicznych i sodki pielęgnacyjne w kremie to koszt 1 zł!!! A reszta to marketing i kreowanie marki
        • Gość: eliza Re: chanel jest sredniopólkowy!!! IP: *.ct.com.pl 23.09.04, 10:31
          owszem la praire to superekskluzywna marka ale chanel raczej nie jest
          sredniopólkowy.
          • kraxa Re: chanel jest sredniopólkowy!!! 23.09.04, 10:45
            U nas moze i nie, ale generalnie tak. U nas ze wzgldu na stopien zamoznosci
            konsumentek srednipolkowy jest garnier, a to przecie| mass market
            • kobietka_jm Re: chanel jest sredniopólkowy!!! 23.09.04, 11:25
              Wydaje mi się dziwne, że w tym wątku wywiazała sie kłótnia o to co jest
              średniopółkowe i skąd kto ma kasę na zagraniczne kosmetyki...
              To czy ktoś używa pomadki za 20 zł czy 120 to chyba jego sprawa
              myślę, że ten aktak spowodowany jest jednak zazdrością
              ja sama będąc na studiach nie miałam pieniędzy na Diora Chanel czy inne marki
              selektywne, miałam stypendium, pracowałam a mimo wszystko nie było mnie na nie
              stać ( zresztą malowałam sie zdecydowanie mniej niż obecne studentki :)))
              teraz sama zarabiam i faktycznie wolę wydać na sprawdzony drożdzy podkład niż
              kupić 3 które i tak wyrzucę ( w najlepszym wypadku oddam gratis)bo nie spełnią
              moich oczekiwań
              Dziewczyny chyba każdy sam może decydować na co wydaje swoją kasę ( zarobioną
              czy podarowaną ) o co ten szum ?
              a że w drogich zagranicznych markach zdażają się buble kosmetyczne to nie
              przeczę, ale w tym wątku nie chodzi o wyższość jednych kosmetyków nad drugimi
              osobiście uważam że Chanel jest wysokopółkowy jak na kieszenie Polek, ale
              jeżeli ktoś zarabia tyle, że uważa tą markę za średniopółkową :)) no to ok, nie
              ma o co kopii kruszyć...
              odpowiadając na pytanie Ani, która zaczęła ten wątek to myślę, że w przypadku
              kosmetyków można jednak mówić o snobiźmie, ale nie jest snobizmem, że ktoś
              dobiera sobie kosmetyki kupując marki takie jak Chanel, Dior, HR
              pozdrawiam wszystkich i życzę tylko trafionych zakupów kosmetycznych

              Joanna
              • kraxa do kobietki-jm 23.09.04, 12:39
                Jaj kBótnia- Rany boga? Gdzie Ty tu klotnie widzisz. Nie podkrecaj sztucznie
                atmosfery...
    • justa_79 Re: snobizm! 23.09.04, 11:14
      sądzę, że tak naprawdę liczy się nie cena, a jakość produktów. dla mnie
      niektóre najtańsze kosmetyki to jak wyrzucenie pieniędzy w błoto. a za naprawdę
      porządną jakość niestety trzeba płacić. snobizmem jest kupowanie kosmetyków
      tylko dlatego, że nazywają się Chanel czy Dior, a nie dlatego, że ceni się
      wysoką jakość.
      • Gość: Anna Re: snobizm! IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 23.09.04, 11:25
        faktycznie nie uwazwm chanel zs kosmetyk srednio polkowy podalam to jako
        przyklad. a co do "wyciagania kasy"....to skoro nie zarabiam (studiuje na
        dziennych i serio nie mam czasu)...dostaje kasy do mamusi i robie z nia co chce
        a skoro mam ochote przez 3mc nie wydac ani zlotowki by kupic dobry puder to
        maja spawa!
      • Gość: go Re: snobizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:09
        snobizmem jest kupowanie kosmetyków
        > tylko dlatego, że nazywają się Chanel czy Dior, a nie dlatego, że ceni się
        > wysoką jakość.


        DOKŁADNIE!
    • ta_milena Re: snobizm! 23.09.04, 11:32
      Myślę, że część kobiet kupuje drogie kosmetyki ze snobizmu i stawia je w
      eksponowanym miejscu, żeby rzucały się w oczy, kiedy przyjdą koleżanki :)))
      Znam parę takich pań.
      Ja kupuję kosmetyki ze średniej i wyższej półki. Owszem, kuszą mnie znane
      firmy, ale już nauczyłam się, że drogie nie zawsze znaczy lepsze. Do głowy
      przychodzą mi 2 przykłady:
      1. krem Primordiale Optimum Day Lancome i Complete Protection Nivea- pierwszy
      zużyłam z próbki i bardzo starałam się do niego przekonać, bo mile łechtała
      moją próżność nazwa Lancome, ale tania poczciwa Nivea po prostu jest dla mnie
      lepsza- zużywam już trzecie opakowanie i moja cera wygląda super;
      2. Szminki Dior Addict Ultra-Shine i szminki Maybelline Water Shine Diamonds -
      już miałam kupić tą pierwszą, ale zorientowałam się, że Maybelline daje taki
      sam efekt!
      I jeszcze parę przykładów bym znalazła.
      Ale mam np. podkład i puder Diora, odżywkę do włosów Lancome, krem nawilżający
      Biothermu etc. Po prostu trzeba testować, co jest dla nas dobre, a nie biec
      ślepo za ekskluzywną marką.
      • Gość: kiwi Re: snobizm! IP: *.neutron-it.com 23.09.04, 12:05
        Kiedyś wydawało mi się, że np. wysokopółkowy puder bije na głowę tańsze
        odpowiedniki. Używałam więc Chanela. Zapomniałam jednak raz zabrać puderniczki
        i w czasie pracy pobiegłam kupić coś "na szybko". Wybrałam Yardley za 16 zł...
        Nie tylko jest znakomity, ale moim zdaniem jakością bije Chanel na głowę!!!!
        Niestety, ma tandetne i nietrwałe opakowanie, ale mam go zawsze w domu. Używam
        przeróżnych kosmetyków i jeśli chodzi i kolorówkę, to moim zdaniem Loreal,
        Revlon i Max Factor mają produkty porównywale z Lancome i Diorem. Cienie
        Revlona służyły mi lepiej niż np. Color Focus :) Tusz 2000 Kalorii bije na gowę
        Diorshowa. Oczywiście jest wiele wyskopółkowych znakomitości, ale nic nie jest
        niezastąpione, wierzcie mi.
        Jeśli chodzi o kremy, z którymi się na jakiś czas w ogóle pożegnałam, to
        zarówno te za 200 zł i te za 20 jednakowo zatykały mi pory.
    • colleen_1 Re: snobizm! 23.09.04, 14:29
      Wg mnie w przypadku kosmetykow mozna mowic o snobizmie. Np wtedy gdy sie np
      kupuje droga pomadke czy puder a potem sie przy znajomych uzywa tego kosmetyku
      tak zeby wszyscy widzieli.
      Druga sprawa to to, ze niektore kosmetyki z wyzszej polki wcale nie sa
      rewelacyjne ale kupno ich poprawia humor. Daje to takie poczucie luksusu,
      wyjatkowosci. Zreszta tak chyba jest w przypadku wiekszosci produnktow.
      Nawet na ekonomii, opowiadajac nam o efekcie Veblena, facet mowil jak to kiedys
      kupowal tanie papierosy, przekladal je do paczki po Marlboro i w ten sposob
      szpanowal. ;)

      Od jakiegos czasu staram sie byc odporna na chwyty marketingowe. Jak mam kupic
      cos nowego to albo kupuje produkt, ktory mialam wczesniej i mi odpowiadal albo
      poczytam sobie to forum, wizaz, czasem zuzyje probke i dopiero decyduje.
      Tez uwazam, ze jesli komus nie odpowiadaja tansze produkty a za to sprawdzaja
      sie drozsze to nie ma co mowic o snobizmie. Wyprobowalam np kilka polskich
      podkladow i tylko stracilam kase. Sredniopolkowe uwazam za o wiele lepsze.
      • konstatacja Re: snobizm! 23.09.04, 17:12
        U mnie to się zmienia z osobowoscią.
        Rok temu potrafiłam wydać 300zł bez zmrużenia oka przy ladzie Clarins i wrocić
        do domu podekscytowana jak po zdanej maturze.
        Dziś się sępię na 12 zł - jeśli mam wydać więcej na kosmetyk, powód musi być
        dobry. Raczej nie kupuję w Rossmanie, przekopuję internet i inne źródła i mam
        tego efekty. Raz, że to zabawne (wyżywam się) dwa, jak już coś mam, potrafię
        uzasadnić dlaczego tego używam, lepiej się znam na kosmetykach.
        Poza tym między dziewczynami wydaje mi się to nie tyle zazdrość, co ogormna
        ciekawość (jeśli już któraś się tym interesuje) się panoszy.
        Mój rodzaj smobizmu pokazuje się w tym, że mam satysfakcję z tego, że mam
        kosmetyki marek, które inni nie mają (Eris Professional Home Care, Phyto, czy
        Nu Skin). Wszystkie są dostępne w Polsce.
        Uwielbiam Ziaję i Erisowską serię Lirene.
        Kiedy kupowałam sobie Clarinsa, żyłam na jakiejś towarzyskiej pustyni,
        wynajmowałam stancję u rodziny, która maltretowała swoje dzieci -
        nienawidziliśmy się wzajemnie, miałam naprawdę g.... pracę w której spedzałam
        po dwanaście godzin niewiele zarabiając, wyrzucono mnie ze studiów i byłam
        nieszcześliwie zakochana.
        Ale za to w łazience miałam Clarins.
        Kupiłam to sobie właśnie wg. takiej najprymitywniejszej zasady kompensacji -
        jeśli na jednym polu (raczej na wszystkich polach ;) ) mi nie wychodzi, to to
        sobie odbiję na innym.
        Wydawałam kasę, by móc jedną rzeczą w moim życiu choćby przed sobą zaszpanować.

        Dziś jest zupełnie odwrotnie, to i wyposarzenie łazienki inne.
        Ale wg mnie snobizm w kupowaniu sobie kosmetykow jest. Bywa.
        • psotka109 Re: snobizm! 23.09.04, 18:31
          O rety, rety. Przeciez snobizm wystepuje w pojeciu kosmetykow wrecz grupowo!
          Znam dziewczyny, ktore brzydzą sie kosmetykami polskimi lub tymi ponizej pewnej
          kwoty i preferują jedynie marki selektywne o czym zawsze informują najblizsze
          otoczenie.
          Najlepszym przykładem jest moja kolezanka, ktorej rodzice mają mozliwosc
          fundowac prawie wszystkie zachcianki, a ktora w srodku dyskusji o np. Prawie
          Rzymskim (najczesciej spotykamy sie w studenckim towarzystwie) potrafi
          wyskoczyc z haslem: "Och, a mowilam wam już o moim nowym ... (tutaj dowolny
          kosmetyk) ... (tutaj marka: Dior, Chanel, Clarnis)?" Po czym nastepuje
          prezentacja danego kosmetyku (nie uwierzycie co kolezanka potrafi przytachac w
          celu pochwalenia sie). Potem oczywiscie nastepuje porownanie do innych
          kosmetykow, ze niby gorszy od Diora za 300 zl i takie tam ble ble ble...

          Sama studiuje zaocznie i pracuje, kasy stracza akurat na czesne plus DROBNE
          wydatki. Na kosmetyki albo uzbieram albo POŻYCZAM od rodzicow (oddac musze).
          Kosmetyki (zarowno kolorowka jak i pielegnacyjne) kupuje w cenach nie
          przyprawiajacych mnie o zawroty glowy - zazwyczaj sredniopolkowe MaxFactory
          itp. Kiedy patrze na kolezanki umalowane "selektywnie" i mnie
          pomalowaną "sredniopołkowo" nie widzę ZADNEJ roznicy. Ot co
        • Gość: g Re: snobizm! IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:34
          cos w tym jest, co napisala moja poprzedniczka-Konstancja. W kupowaniu
          drozszych kosmetykow jest nutka snobizmu, pisze tak, bo kiedys mieszkalam w
          akademiku z pewna dziewczyna.byla chuda jak tyczka, tanczyla w nocnych klubach
          i nigdy nie widzialam zeby cos jadla...raz pozyczyla ode mnie 1zl na zalewana
          zupe.Caly korytarz sie z niej smial, ze glodzi sie, oszczedza ale kazde
          pieniadze wyda na tonik Diora, palete cieni Lancome czy szminke YSL.I to wydaje
          mi sie chore i dziwne.Polka z jej kosmetykami wygladala jak najdrozsza
          perfumeria, ale ciekawe jak dlugo jeszcze jej organizm pociagnie ten drakonski
          styl zycia. I to kolejny dowod, ze TE kosmetyki maja w sobie duzy magnez dla
          lubiacych snobowac ludzi.
          • konstatacja Re: snobizm! 23.09.04, 19:07
            Konstatacja nie Konstancja ;)
            A tak w ogole, to dlaczego inicjatorka tego postu sie w ogole przejela tym, co
            powiedziala jej dziwna znajoma? Ja bym to chyba miala gdzies i nie
            zaprzatalabym sobie tym mysli.
            Niewazne.
    • Gość: tati Re: snobizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 20:40
      w zyciu nie widzialam rownie durnego i kokieteryjnego posta, Anna jesli to nie
      zart to mi Ciebie szkoda, jak zart to moglas wymyslic cos znacznie lepszego,
    • Gość: kamiza Re: snobizm! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 21:50
      ja stosuje i kupuje kosmetyki raczej z tej sredniej polki: Meybelline, czasem
      Lancome..ostatnio milym zaskoczeniem okazaly sie cienie Joko.
      no ale ja biedna jestem...zreszta wole mojemu synkowi kupic jakis fajny ciuszek
      niz sobie droga pomadke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka