jojoelcia
21.11.11, 09:50
Spodobało mi się określenie jednej z pań na forum (przepraszam ale nie pamiętam nicka), która nazwała swoją bliznę uśmiechem i postanowiłam taką optymistyczną nazwę wykorzystać do tytułu mojego postu. Ale do rzeczy. Pewna młoda i bardzo miła pani doktor podczas wstępnego badania w szpitalu, wyjaśniając mi na czym będzie polegać operacja użyła zwrotu, że zrobią mi niewielkie cięcie w dole brzucha. Niewielkie to niewielkie tak? Jakież było moje zdziwienie gdy po operacji czułam jak mnie szew ciągnie od jednego uda aż do drugiego. Ponieważ do szczupłych nie należę, nie bardzo miałam możliwość zobaczyć swojej blizny a po drugie nawet się bałam spojrzeć w dół. Dopiero w domu się odważyłam a później nawet ją zmierzyłam. No i moja "niewielka" blizna ma 18 cm długości. A jak u Was?