atk2001
18.08.10, 10:33
Witam,
Mam w domu parkiet dębowy, akacjowy i bukowy, uprzednio lakierowany. Przy
okazji remontu chciałam uzyskać efekt pobielonej podłogi. Po konsultacjach z
parkieciarzem, który zapewniał, że olej da najbardziej równomierne pokrycie,
zdecydowaliśmy się na olejowanie białym olejem Lios (taki polecił
parkieciarz). Efekt jest okropny na całym parkiecie! Na buku powstały totalne
plamy i smugi, olej pownikał mniej przy brzegach zostawiając małe, intensywne
w barwie białe plamki. Na dębie i akacji jest bardziej równomiernie, ale też
są jaśniejsze i ciemniejsze plamy, smugi a w niektórych miejscach nawet takie
jakby paćnięcia farbą olejną. Kiedy powiedziałam, że ten efekt jest dla mnie
nie do zaakceptowania, parkieciarz zaproponował całkowite pokrycie bez
polerowania (tak zupełnie na biało). Zaryzykowałam to rozwiązanie w dwóch
pokojach, w których parkiet wyglądał najgorzej po poprzednich zabiegach.
Parkieciarz nałożył 2 warstwy na poprzednie i to, co powstało jest jeszcze
gorsze!!! Wygląda jak plastik albo linoleum. Biała, praktycznie
nieprzejrzysta, błyszcząca plastikowa wartswa. W niektórych miejscach kolor
parkietu przebija tworząc jasnoszare plamki, na buku w jednym miejscu olej
jakby wniknął między spojenia klepki i zapadł się w nie. Już nie wiem, co mam
robić, żeby podłoga zaczęła "wyglądać".
Czy możecie mi coś doradzić?