Dodaj do ulubionych

Zalany sufit - do kogo się zwrócić?

26.12.15, 19:54
Od jakiegoś czasu za każdym razem gdy pada deszcz przecieka mi sufit i szpara w miejscu gdzie są drzwi balkonowe, Na balkonie też są duże zacieki idące bezpośrednio z daszku nade mną. Nade mną nie ma też balkonu, tylko mały daszek. Pisałem wniosek do spółdzielni, ci przysłali dwa razy "fachowca", stwierdził że winne są zgrzybiałe drzwi balkonowe u góry, coś tam porobił i umywają ręce, mówią, że nie mogą zmusić sąsiada do wymiany drzwi balkonowych, bo to jego lokal.

Moje mieszkanie nie jest ubezpieczone. Nie zależy mi na zwrocie kosztów, bo pokój i tak do remontu, ale chcę zlikwidowania przyczyny. Nie wiem gdzie się zgłosić, wiem że zaraz wyjedziecie z pozwami i takimi tam, ale to się ciągnie i zwykle nie rozwiązuje sprawy. Sa jakieś instytucje? Czy gnębić spółdzielnie i po każdym zalaniu(czyli przy każdym deszczu) dzwonić do spółdzielni i wysyłają tam gościa? Co do zalanego balkonu, sądzę że tu nie jest winny sąsiad ale spółdzielnia. Co robić w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • jarecki_2 Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 07:20
      Ubezpieczyć mieszkanie, odczekać jakiś czas i zgłosić szkodę. Ubezpieczyciel sobie spokojnie poradzi. Jak wypłacą Panu odszkodowanie to może być Pan pewien, że z winnego ściągną dwa razy tyle co wypłacili i szkodę winny naprawi w mgnieniu oka.
    • perf-ecto Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 10:20
      ale ja nie mam funduszy na ubezpieczenie. Może nakazać im ciągły remont balkonu za każdym zalaniem, aż im się to znudzi i zrobią coś z tą usterką? Płacę przecież fundusz remontowy.... . Ja nie wymagam napraw od spółdzielni, bo pokój i tak do remontu, ale chcę żeby w końcu przestało przeciekać żebym mógł ekipę zatrudnić do remontu.... .
    • bo1 Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 12:05
      Moim zdaniem winne są stare drzwi balkonowe sąsiada z góry. Woda opadowa przez nieszczelności stolarki przenika w Twój strop i plami sufit i ściany. Trzeba skłonić sąsiada do wymiany. Sprawdź regulamin Waszej spółdzielni. Często część kosztów wymiany okna refunduje fundusz remontowy, ale jakąś część sąsiad będzie musiał zapłacić. Najlepiej sprawę załatwić po dobroci. Jeśli się nie uda, trzeba będzie wytoczyć argumenty finansowe. Najprościej zastosować propozycję Jareckiego i ubezpieczyć mieszkanie. To wcale nie jest takie kosztowne. Ubezpieczyciel sam będzie dochodził roszczeń, najpewniej i od sąsiada, i od spółdzielni, która nie powinna zostawiać Cię z tym problemem samego.
    • perf-ecto Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 12:35
      ale kto mi ubezpieczy juz podlane mieszkanie?
      • bo1 Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 13:30
        Przecież przy zawieraniu umowy nikt na oględziny nie przychodzi. Idziesz do wybranego ubezpieczyciela i kupujesz polisę. Szkodę najlepiej zgłosić zaraz po lub jeszcze w trakcie opadów, to zacieki będą wilgotne. Będzie dowód, że nie ściemniasz. Przede wszystkim spróbuj dogadać się z sąsiadem. On też pewnie wolałby mieć nowe szczelne okno niż stare i dziurawe.
    • aniask_mama Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 18:53
      A ja bym jednak nękała spółdzielnię i to nie telefonami, bo to niewiele daje. Pisma + zdjęcia z żądaniem naprawy.
      Ubezpieczenie - jak najbardziej ( w ogóle nie wyobrażam sobie nie mieć ubezpieczenia), ale DOBRE tj. od wartości odtworzeniowej (a nie rzeczywistej), bez franszyzy i PRZECZYTAĆ OWU - żeby nie było, że nie ubezpieczają czegoś. Ubezpieczyciel nie sprawdza zasadniczo mieszkania, ale przy szkodzie owszem - i jeśli przy oględzinach gość udowodni, że te zalewania to stara sprawa - z ubezpieczeniem może być słabo. Nota bene spółdzielnia też na pewno ma ubezpieczenie więc poza żądaniem usunięcia przyczyny żądaj naprawy tego, co zalali.
    • jarecki_2 Re: Zalany sufit - do kogo się zwrócić? 27.12.15, 21:12
      Sorry, ale jak nie masz kasy na ubezpieczenie, które tak czy inaczej powinieneś mieć, jak ktoś powiedział to niewyobrażalne w dzisiejszych czasach, co zrobisz jak Ty kogoś zalejesz? Sądzisz że pomalujesz komuś mieszkanie i po sprawie? Jak ten ktoś będzie ubezpieczony to jego ubezpieczyciel "wybierze Cię" do dna. Możesz być pewien, że odbiją sobie na Tobie wydatek na naprawy poczwórnie a jak masz ubezpieczenie to Cię nie obchodzi. Ubezpieczenie jest Ci potrzebne zwłaszcza jak chcesz zacząć remont, co jeśli Twój wykonawca nie będzie miał ubezpieczenia i powstanie jakaś szkoda? Łatwo sobie wyobrazić. Nie masz kasy, to nie masz na ekspertyzę, nie masz ekspertyzy nie masz podstawy do bijatyki ze spółdzielnią, nie masz na prawników itd..... ubezpiecz mieszkanie. Możesz jeszcze, jeśli masz dokument ze spółdzielni w którym spółdzielnia mówi co jest przyczyną zalań (wspominałeś o drzwiach balkonowych sąsiada, ale czy masz to na piśmie?), wysłać na tej podstawie do sąsiada pismo z wezwaniem do usunięcia usterek i zobaczysz czy to coś da, następnym krokiem były by już kroki prawne, ale na to nie masz kasy, koło się zamyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka