Dodaj do ulubionych

Chcę mieszkać w zdrowym domu

09.12.04, 22:55
Chcę mieszkać w domu powstałym z naturalnych nie przetworzonych materiałów.
Proszę o informacje czy są takie technologie?
Obserwuj wątek
    • valtek Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 10.12.04, 11:47
      Od 5 lat meszkam w domu z bali sosnowych. Nie porównać z bunkrami murowanymi.
    • Gość: Jarek Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: 217.153.88.* 10.12.04, 12:57
      Tak, niedawno w któryms kolorowym dodatku do gazwyba pokazywali coś takiego:
      dom z prasowanej słomy oblepionej gliną. Do tego ciosane meble, woda ze studni,
      tam co prawda był prąd, ale IMO to błąd w sztuce, jak ma być naturalnie, to bez
      półśrodków.
      • woman_28 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 10.12.04, 13:21
        tez tak uwazam. Jak już to bez kompromisów. Moze jakis deweloper postawi całe
        osiedle, najlepiej 10 km od miasta, z dojazdem jedną drogą gruntową. Woda ze
        strumyka, chrust z lasu, korzonki z pola.

        • jakock Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 10.12.04, 19:17
          Widzę, że przez większość gości przemawiają stereotypy. Dom z najzdrowszych bo
          naturalnych materiałów kojarzy im się od razu z oszołomstwem albo zacofaniem.
          Ale problem jest poważny, nie tylko chodzi o zdrowie i zachowanie resztek
          nieskażonego środowiska. W domach z betonu, w domach nasyconych wysoko
          przetworzonymi materiałami i bełkotem informatycznym, kształtuję typ człowieka
          obojętnego na otoczenie, interesującego się jedynie wyścigiem szczurów, dopuki
          nie zostanie zagryziony przez inne szczury.
          • Gość: Jarek Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: 217.153.88.* 13.12.04, 11:46
            To, co piszesz, to tez stereotypy. Naprawdę jedno z drugim nie ma nic
            wspólnego, można mieszkać w domu z wysokoprzetworzynych materiałów i z bełkotem
            informatycznym, jednocześnie nie będąc szczurem ani samolubem, przejmując się
            otoczeniem i samemu nie dając się zagryźć.
            • jakock Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 14.12.04, 10:47
              Masz rację, że nie wszyscy mieszkający w domach nasyconych technologią są
              niewolnikami cywilizacji zagonionych szczurów biznesu. Pisałem wcześniej, że
              popularne wspołczesne budownictwo kształtuje takie postawy. Chwała tym, którzy
              potrafią się oprzeć. Sugeruję jednak, że nowa świadomośc ekologiczna
              przejawiająca się min. w poszukiwaniu budownictwa opartego na na materiałach
              naturalnych i organicznych a więc biodegradowalnych, co jest zaletą, a nie
              wadą, przyczyni się w pewnym stopniu do zmiany tego stanu rzeczy. Zresztą takie
              budownictwo ostatecznie też będzie nowoczesne i chociaż nie wyeliminuje
              tradycyjnego, bo będzie zawsze w mniejszości, to będzie przynajmniej stanowiło
              alternatywę.
              • ev88 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 15.12.04, 15:49
                Przyznam, że bardzo trudno mi zrozumieć Twój sposób myślenia. Wszyscy mieszkamy
                w domach jak to nazywasz nasyconych technologią. W mniejszym lub większym
                stopniu. Czy wobec tego jesteśmy do niczego? Nie wiem o jaki bełokt
                informatyczny Ci chodzi,ale jeśli masz na myśli komputer, to sam z niego
                korzystasz.
                Gdzie oprócz egzotycznych krajów spotkałeś budownictwo ekologiczne? Pomijam
                chaty, kryte liściem palmowym, które coraz częściej zaczynają stanowić jedynie
                ciekawostkę turystyczną.Nasz klimat wymaga od nas stosowania określonych
                wyrobów , cały czas dąży się do tego, aby materiały budowlane były jak najmniej
                toksyczne i w tym celu udoskonala się technologie.
                O jakiej biodegradacji piszesz? Czy naprawdę chciałbyś, aby Twój dom się
                zbiodegradował?
                • jakock Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 17.12.04, 00:00
                  Koleżanko ev88
                  To prawda, że u nas prawie wszyscy, mieszkają w budynkach z
                  wysokoprzetworzonych i bardziej lub mniej szkodliwych dla zdrowia materiałów, i
                  otaczają się bełkotem informatycznym. Jednak coraz więcej jest tych, którzy
                  szukają lepszych rozwiązań. To czego nam trzeba to naturalności a nie
                  sztuczności. Relacji opartych raczej na wyciszeniu, a nie krzyku; na wzajemnym
                  poszanowaniu i widzeniu innych jako wartości bez względu na to ile można na
                  nich zarobić kasy. Chodzi o to, żeby technologia, nauka, demokracja, wolność
                  gospodarcza i osobista i inne tego typu osiągnięcia współczesnego Zachodu -na
                  których buduje on swoją toższmość, były tylko narzędziem do zawierania
                  zdrowych międzuludzkich kontaktów, a nie stanowiły narzędzia do
                  podporządkowywania i oszukiwania.
                  Bełkotem nazywam nieustanne wmawianie poprzez media, że najważniejsze to być
                  wykształconym, używać markowych produktów, być zaliczonym do wyższej klasy
                  społeczej i być trendy. Owszem to wszystko jest dobre, pod warunkiem jeśli
                  powstaje jako coś drugorzędnego,po drodze, a nie jako wynik rywalizacji i
                  dążenia do kariery, wtedy jest tylko wyścigiem szczurów, kpiną z moralności i
                  ładu społecznego. Co ma do tego przekaz informatyczny który się otrzymuje,
                  dom w którym się mieszka przez całe życie i otaczające go środowisko? Na to
                  możesz już odpowiedzieć sobie sama.

                  W Polsce do połowy ubiegłego wieku budownictwo z naturalnych materiałów było
                  dość powszechne, w niektórych rejonach obejmowało 50-70% domów z gliny, a
                  drewnianych nawet 100%. Nie ma potrzeby wracać dokładnie do tego co już było.
                  Dzisiaj ma ono już swoją formę dostosowaną do współczesności. We Francji w
                  latach 70- tych i 80-tych ub. wieku wybudowano w Grenobl całe dzielnice z
                  gliny. W Kaliforni od ponad stu lat buduje się z prasowanych bel słomy. Są i u
                  pozytywne przykłady takich domów i firmy, które produkują naturalne materiały
                  budowlane jak bloczki z niewypalanej gliny czy pokrycia dachowe np. drewniany
                  gont, trzcinę -tyle że prawie w 100% na eksport do Niemiec, gdzie ekologiczne
                  budownictwo rozwija się znacznie szybciej.
                  Glina jest materiałem wystarczająco trwałym aby dom stał kilka pokoleń, są
                  znane naturalne techniki zabezpieczania jej przed działaniem klimatu. A po tym
                  czasie rozebrany dom nie jest ruiną czy kupą gruzu, ale w wyniku biodegradacji
                  powraca do środowiska jako jego naturalny składnik. Dlatego chcę aby mój dom
                  uległ właśnie takiej biodegradacji. Bo za jakiś czas może nam nie starczyć
                  miejsca na wysypiska gruzu i śmieci.
                  • Gość: bankroot Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: 193.111.166.* 17.12.04, 14:16
                    a kolega może mi powiedzieć, o co koledze chodzi ???

                    na początku wątku w pierwszym zdaniu napisał kolega, że chce mieszkać w zdrowym
                    domu, OK ma kolega prawo, tylko co to kogo obchodzi ?

                    w drugim zdaniu kolega zapytał się o technologie, po czym za
                    przeproszeniem "rąbnął" elaborat na ten temat w odpowiedzi ev88 !

                    wynika z tego, że kolega chce rozpętać jakąś kolejną burzę ...

                    co do biodegradacji: rozumiem, że kolega ma gliniany samochód, komputer itd.

                    • jakock Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 17.12.04, 18:22
                      Tak, zastosowałem trochę prowokacji, ale chyba okazała się nieskuteczna. Wszak
                      Interenet służy do wymiany poglądów. Mam cokolwiek wyrobione poglądy na temat
                      budownictwa ekologicznego, chciałem dowiedzieć się jaki jest stan świadomości w
                      tej sprawie, ale prawie wszyscy tylko sobie żartują. Chyba żartują bo jak
                      inaczej wytłumaczyć fakt, że jak pada hasło "dom z naturalnych,
                      nieprzetworzonych materialów" to w odpowiedzi pojawiają się jaskinie, szałasy
                      itp... Jak mówię o biodegradowalnym glinianym budulcu, to wynika, że już
                      wszystko musi być gliny. Nie mam pretensji, że ktoś tak sobie żartuje, ale
                      lepiej będzie jeśli temat wrzucę na inne forum.
                      • Gość: beton Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 23:05
                        najlepiej na forum humorum
                      • czajnik5 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 18.12.04, 13:17
                        Powodzenia! I dużo gliny.
                  • ev88 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 19.12.04, 12:15
                    Kolego jakock!
                    Odgrażasz się, że opuszczasz to forum, ale skoro wywołałeś mnie do tablicy,
                    może jednak zerkniesz na to, co ja myślę o Twoich wywodach.
                    Na temat filozofii w twoim wydaniu nie dyskutuję, bo ręce odmawiają współpracy
                    z klawiaturą.
                    Natomiast glina, którą jesteś tak zafascynowany, w czystej postaci jest
                    stosowana jeszcze np w Indiach, gdzie wymieszana z błotem, krowim nawozem,
                    sproszkowanymi ziołami i innymi specyfikami, typu gotowane skórki od bananów
                    stanowi dość popularny budulec.
                    Budownictwo gliniane było do końca XIX w jedną z najpopularniejszych technik
                    budowlanych w Europie i obecnie też spotyka się sporadycznie budynki z gliny.
                    W latach osimdziesiatych wybudowano np. we Francji w okolicach Lyonu osiedle
                    domków glinianych, ale chyba nie sądzisz, że lepiono je jak garnki lub
                    stosowano znaną z poprzednich epok glinobitkę czy tzw szachulec, czyli ziemię
                    gliniastą z dodatkiem słomy, nakładaną na plecionki, wypełniające szkielet
                    nośny.
                    Prasowane prefabrykaty gliniane, które wykorzystuje sie obecnie to nie jest
                    czysta glina, bo ta ma niewielką wytrzymałość na ściskanie. Do gliny dodaje się
                    wapno, cement, środki impregnujące i inne stabilizatory chemiczne.W ten sposób
                    glina otrzymuje wytrzymałość rzędu 10MPa.
                    Ale pomyśl, po co tak utrudniać sobie życie, skoro mamy cegłę, która jest
                    niczym innym jak wypaloną gliną ?
                    Dużym sukcesem jest fakt, że w ostatnich latach wyeliminowano lub znacznie
                    ograniczono stosowania w budownictwie takich świństw jak azbest,
                    formaldehydy,piankę krylaminową, xylamit i inne. I to jest właściwy krok w
                    kierunku budownictwa ekologicznego. Ale Ciebie to i tak nie zadowoli, więc
                    jesli chcesz być pionierem siermiężnej ekologii - brawo! Życze powodzenia.
                    ev
                    • jakock Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 21.12.04, 23:18
                      Koleżanko, kolego ev88, przyznaję, że przygotowałas się teraz do dyskusji.
                      W zasadzie potwierdzasz, podając przykłady,przydatność naturalnych materiałów
                      do budowy. Ja tylko dodam do tego, że dla jednych choćby i taki materiał jak
                      skórki od bananów, wydaje się zbyt banalny, ale dla drugich, którzy potrafią
                      spojrzeć na niego praktycznie, jest materiałem odpowiednim. W naszych warunkach
                      klimatycznych np. domy z gliny i prasowanych bel słomy z powodzeniem zdają
                      egzamin. Są udane realizacje, domy nie rozpuszczają się, nie zamakają i nie
                      pleśnieją (zgadzam się że są to podstawowe warunki zdrowotności). 10 cm warstwa
                      gliny zaimpregnowana ekologicznym preparatem całkowicie chroni przed zamakaniem
                      słomy, domy są bardzo ciepłe i wystarczająco trwałe. Glinę też można szkliwić,
                      są metody na gryzonie. Zgadzam się też, że budowa nie musi przebiegać jak za
                      czasów króla Ćwieczka. Dziś mamy wydajne techniki pracy i współczesne standardy
                      użytkowania, pozostaje tylko ten sam naturalny budulec i o to chodzi. Odnośnie
                      budowy z cegły z wypalanej gliny, pustaków z keramzytu czy betonu komórkowego,
                      to mogę dodać jeszcze tylko tyle, że to też dobre, ale z gliny jest taniej, o
                      ile się wie jak to zrobić. Pozdrawiam
                      • ev88 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 22.12.04, 22:06
                        Witaj jakock!
                        Widzę, że już prawie podjąłeś decyzję, dotyczącą technologii. Odrzucasz
                        proponowane przez innych jaskinie i szałasy, skłaniasz się ku glinie.Myślę, że
                        to najlepszy wybór. Glina jest łatwo urabialna, bez trudu uformujesz sobie
                        wieżyczki,krużganki i balustrady z krasnoludków.Mam nadzieją, że wyłącznie na
                        własny użytek i organ, wydający pozwolenie na budowę potraktuje to jako wyrób
                        do jednostkowego stosowania. W przeciwnym wypadku czeka Cię długa i kosztowna
                        procedura, której celem będzie udowodnienie zgodności Twoich materiałów z
                        Polską Normą lub określoną aprobatą .Masz szczęście, że od paru miesięcy nie
                        obowiązuje już ustawa o badaniach i certyfikacji.
                        Cieszę się, że przypadły Ci do gustu skórki od bananów. Banany to jedne z
                        nielicznych owoców, które jadam i jeśli jesteś zainteresowany, mogę te skórki
                        już dla Ciebie zbierać.
                        Ja także Cię pozdrawiam.ev
                        • murowany słoma 24.12.04, 14:21
                          Witam, norma PN-EN ISO 6946:1999 podaje, że "płyty ze słomy" o gęstości 300 kg/m3 (coś mało...) cechują się wsp. przewodzenia ciepła [W/m*K] na poziomie 0,08, więc całkiem nisko.
                          Po przeprowadzeniu obliczeń wychodzi, że taka płyta już przy grubości 30 cm zapewnia wsp. przenikania U [W/m2*K] na poziomie ok. 0,25, więc poniżej warunków technicznych (nawet dla ścian dwuwarstwowych), te 0,05 do 0,3 zostawiam na poprawki od mostków termicznych.
                          Niby pięknie fajnie, jednakże sprasowana słoma ma większa gęstość obj. - coś ok. 400-600 kg/m3, więc przewodność będzie prawdopodobnie większa.
                          Po drugie, rozumiem, że taki materiał mógłby być wykorzystany jako wypełnienie między konstrukcją nośną, więc tylko obciążony własnym ciężarem. Jeśli miałby przenosić jakieś dodatkowe obciążenia to co wtedy? Większe sprasowanie?
                          A jak ze stabilnością wymiarową takich kostek ze słomy? Będziemy takie kostki tynkować czy obkładać płytami g-k, ale do czego je wtedy przymocujemy? Na kołkach do tej słomy? Zostaje glina jedynie, którą będziemy lepić na tej słomie.
                          Sama słoma jako materiał termoizolacyjny jest całkiem fajna, sam mieszkam w domu, w którym sieczka słomiana znajduję się jako ocieplenie w warstwie stropu drewnianego. W innym domu, którego remontem teraz zajmuję się, taka sieczka znajduje się także w warstwie stropu drewnianego, moja odkrywka wykazała suchy stan tego materiału, jednakże gr. warstwy tego ocieplenia nie zapewnia w tymże rozwiązaniu parametrów, które chcę tam uzyskać.
                          Mimo tego nie widzę tego materiału jako elementu konstrukcyjnego.
                          To są tylko sprawy techniczne, co z formalnymi jak wcześniej wspomniano?

                          Coś mi się wydaje, że w tym temacie jest więcej pytań jak odpowiedzi.
                          Pozdrawiam.
                        • murowany jeszcze raz 24.12.04, 14:23
                          Jeśli ktoś mógłby wnieść jakieś uwagi merytoryczne, to bardzo proszę. Na studiach ten temat jest całkowicie nieporuszany. Może ktoś wkleiłby jakiegoś linka do zdjęć z realizacji takich "ekologicznych" domów?
                          Pozdrawiam
    • ev88 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 10.12.04, 13:54
      Bale drewniane należałoby zaimpregnować, a to już chemia. Lepianka z gliny -
      odpada, glina bywa jednak odrobinę promieniotwórcza. Może szałas?
      • Gość: czajnik5 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:25
        Słyszałem, że najwięksi ortodoksi szukają mieszkań w jaskiniach, a narzędzia
        wyrabiają łupiąc kamienie. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić.
        • woman_28 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 13.12.04, 10:41
          Jak już łupiesz kamienie to przetwarzasz. Tylko zbieractwo i mieszkanie w
          jaskiniach. Szczeliny zatykać mchem.
          • czajnik5 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 14.12.04, 20:36
            O żesz Ty woman_28, dałem się podejść jak uczeń.
            • Gość: MS Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: 217.153.133.* 17.12.04, 11:04
              czajnik5 napisał:

              > O żesz Ty woman_28, dałem się podejść jak uczeń.

              nie przejmuj sie, Pozyskiwanie mchu to też zbieractwo ;-)

              MS
              • eagle0 Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 18.12.04, 00:53
                Proponuję lepiankę. Zdrowo i ekologicznie.
                • ele.gancki Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 18.12.04, 14:02
                  Dla mnie zdrowy to to znaczy bezpieczny. Dlatego dobrze, żeby miał grube
                  betonowe ściany, pancerne okna i koniecznie kraty. Ale nie jakieś fajansiarskie
                  tylko takie ładne ozdobnicze i pozłacane.
                  Bezpieczeństwo to też płot. Teraz takie ładne betonowe płoty budują, takie we
                  wzroki rozmaite, szare, ale, żeby było wesoło i ekologicznie to se można na
                  seledynowo pomalować.
                  Zdrowy dom to też ogród, a w nim ładne alejki wyłożone polbrukiem, chwasty
                  wytrute chemicznym środkiem z obi i nasadzone egzoticzne iglaki. Żeby było
                  ładnie. Drzew tylko nie lubię, bo jak auto pod nim postawisz to zaraz jakieś
                  ptaki ci samochód obsrają i trzeba nad rzekę znów jechać i myć.
                  I żeby taki dom był zdrowy to sprzet TV musi być najlepszej jakości - wiece te
                  promieniowanie.
                  Tak więc ja też nie rozumiem takich oszołomów, ekotrerorystów, ktrzy chcą ze
                  słomy domu budować. Taka słoma to nie trwała i na pewno takie ściany to nie
                  utrzymają marmurowych kafelków, bo za ciężkie. Domu musi być solidny. Duży,
                  dużo betonu, tarasów dużo, żeby było można takie betonowe tralki postawić i
                  rzeźby - wiecie takie wensu z milo, i inne takie nagie posągi.

                  a o moim domu więcej tu
                  elegancki.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?35478
                  • Gość: idiota Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 19:19
                    co za gowno czlowiek se chce cos poczytac o zdrowym domu a tu same debile sie
                    popisuja !!!!!!!!
    • Gość: Handy Poważnie - odpowiedź fachowca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 00:58
      Z racji wykonywanego zawodu (inżynier budowlany) interesowałem się tzw.
      alternatywnymi materiałami i technologiami budowlanymi, do ewentualnego
      wykorzystania. Po zapoznaniu się z technologiami opartymi na glinie, słomie
      oraz drewnie, musze stwierdzić że są to znakomite sposoby na zbudowanie
      niezdrowego domu. Inaczej mówiąc - jak chcesz krótko pożyć, to zbuduj sobie dom
      ze słomy obrzucony zaprawą glinianą. Może gdzieś w ciepłym klimacie takie
      rozwiązania mają sens, ale u nas absolutnie nie. Będzie w nich wilgotnie (z
      czego wykonać izolacje przeciw wilgoci??), bez wątpienia pojawią się problemy z
      owadami, gryzoniami, itp - o ile nie zabezpieczymy się chemicznie...).
      Nie mam czasu się rozwodzić, ale marzenia o zamieszkaniu po uszy w naturze w
      naszych warunkach klimatycznych odłóżmy między bajki. Albo wyemigrujmy do Nowej
      Zelandii.
      Co oczywiście nie oznacza, abyśmy nie mieli budować prawdziwych zdrowych domów,
      o korzystnych parametrach cieplno-wilgotnościowych.
      Wilgotna polepa gliniana jest znacznie bardziej szkodliwa dla ludzkiego zdrowia
      niż śladowe ilości chemikaliów wydzielanych z paneli podłogowych MDF (na
      przykład).
      Pozdrawiam.
      H.
    • murowany Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 19.12.04, 15:31
      Czytam te wszystkie posty i jedynie pare odpowiedzi wydaje sie byc naprawde sensowny. Szczegolnie kolega inzynier ma racje.
      Ze swojej strony moge przekazac pare wskazowek:
      - jesli nie masz dzialki, szukaj takiej o niskim poziomie wod gruntowych, najlepsze to grunty piaszczyste - latwo przepuszczaja wode,
      - do wzniesienia domu stosuj materialy mineralne (cegla, ceramika szczelinowa, beton, beton komorkowy, silikaty wapienno-piaskowe), drewno jako budulec jest bardzo wdziecznym materialem, szybkim w realizacji ale osobiscie nie chcialbym przebywac w takim domu podczas pozaru,
      - wykonczenia w srodku polecam prowadzic materialami mineralnymi - tynki gipsowe, wapienne, cementowo-wapienne,
      - w przypadku wznoszenie domu w konstrukcji drewnianej - szkieletowej badz pelnej "balowej", zeby spelnic wymagane przepisy prawne (zobacz odpowiednie warunki techniczne), bedziesz musial docieplic ten dom, wiec tak czy tak zastosujesz materialy wysokoprzetworzone jak styropian lub welna mineralna,
      - jesli nie chcesz ocieplac domu styropianem lub welna to mozesz wzniesc sciany domu w technologii jednowarstwowej - najlepiej sprawdza sie wtedy beton komorkowy, warstwa 36,5 cm spelnia przepisy polskie dot. izolacyjnosci scian zewnetrznych,
      - w przykladzie j.w. bedziesz musial jednak ocieplic poddasze - najlepiej welna mineralna ale mozna tez zastosowac keramzyt (to spieczone glinki peczniejace, dajace taki "lekki porowaty zwir"), ktory mozna nasypac na strop w warstwie odp. grubosci,
      - obojetnie jakie zastosujesz materialy budowlane, twoj dom nigdy nie bedzie ekologiczny, jesli bedzie zuzywal znaczne ilosci energii, zatem zalecane jest bardzo dobrze izolowac termicznie, znacznie ostrzej niz wymaga polskie prawo i pozniej placic bardzo malo za gaz lub prad do ogrzewania domu,
      - dla wlasciwych parametrow cieplo-wiglotnosciowych wewnatrz domu (czyli dla jego klimatu:) najwazniejsza jest wentylacja!!! czesto uzytkownicy bagatelizuja kwestie sprawnej wentylacji, zaslaniaja kratki wywiewne, bo "wychladzaja" ale o to wlasnie chodzi - nie chcesz chyba udusic sie we wlasnym domu? zalecam stosowac wentylacje grawitacyjna w wielu pomieszczeniach, nie tylko lazience i kuchni, musisz tez zapewnic doplyw powietrza, jesli masz szczelna stolarke okienna to najlepiej razem z oknami zamontowac nawietrzaki higrosterowalne (same otwieraja sie, gdy jest wysoka wilgotnosc w pomieszczeniu),
      - jesli masz kase, mozesz zastosowac w domu centrale wentylacyjna z rekuperatorem, tzn. wentylacje mechaniczna z odzyskiem ciepla z powietrza wywiewanego z domu.

      Jesli dalej chcesz mieszkac w domu z nie przetworzonych materialow no to chyba jedynie szalas z lisci zostaje....albo nora w ziemii.

      A tak naprawde to przed podjeciem decyzji, wynajmij sobie inzyniera budowlanego konsultanta, ktory pomoze dobrac odpowiedni projekt architektoniczny, sporzadzi kosztorys inwestorski, wybierze odpowiedniego wykonawce i prawidlowo przeprowadzi sprawy formalno-prawne.
      Pozdrawiam.
    • 27kasia Re: Chcę mieszkać w zdrowym domu 28.12.04, 16:00
      Są takie technologie, biuro projektowe www.es-pro.pl robi projekty "zgodne z
      naturą". Poza tym, uwzgledniają zasady feng shui oraz oferują, na zamówienie,
      kompleksowe ekspertyzy uwzgledniające radiestezję. Skorzystałam z ich usług
      (mieszkanie w Wawie z 1953 r.) i jestem bardziej niz zadowolona.
      • Gość: Handy Raczej nie polecam.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 23:29
        Popędziłem żwawo na poleconą stronę. I co widzę? Jakieś udziwnione domy + mętna
        opowieśc o feng-shui i radiestezji.
        No i na oko widzę sporo podstawowych błędów budowlanych: przede wszytskim
        zbytnie rozbicie bryły budynku, co owszem sprawdza się może w Hiszpanii, ale w
        naszym mokro-śnieżnym klimacie raczej nie.
        Sądzę, że należy dac sobie spokój z ying-yang, kadzidełkami i innymi
        udziwnieniami. Lepiej budować proste domy, których np. kształt dachu nie będzie
        powodował zawilgocenia murów, kształt ścian ułatwiający ich wysychanie, itp.
        Cennym źródłem inspiracji może być tutaj budownictwo wiejskie, tradycyjne dla
        danego regionu. Feng-shui zostawmy bioenergoterepeutom (czyli wg. mnie -
        szarlatanom).
        Handy
        • jakock Re: Raczej nie polecam.... 29.12.04, 18:53
          Domy o których myślę, można zobaczyć przez google pod hasłem Paulina
          Wojciechowska, (architekt z Kingstone University) ewentualnie chata z gliny,
          albo Earth Hands And Houses, z tym , że nie podoba mi się proponowany tam
          sposób budowy - oparty na żmudnej pracy ręcznej, to może dobre dla pasjonatów,
          uważam że dziś i takie domy powinno budować się przy wykorzystaniu
          nowoczesnych środków. Natomiast co do zawilgocenia słomy; to przy 10cm tynku z
          gliny z obu stron jaki stosuje się w tym budownictwie, słoma jest skutecznie
          chroniona przed wilgocią. Nie do przemilczenia jest również fakt, że takie
          domy są około 3-krotnie tańsze od konwencjonalnych, ale oczywiście każdy
          wybiera to, co uważa za najlepsze.

          Pozdrowienia dla wszystkich i powodzenia w nowym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka