Gość: Korsarz
IP: *.com.pl
03.10.05, 10:31
witam
mam pytanie odnosnie paneli podlogowych.
podczas remontu (rok temu) specjalista skopal mi panele, polozyl panele bez przerw przy scianach
(chcialem goscia dorwac zeby to poprawil ale juz byl nieuchwytny-wyjechal zagranice). pod listwami
wykonczeniowymi niebylo tego widac, wyszlo to dopiero wtedy gdy panele zaczely sie podnosic,
trwalo to troche czasu-wilgoc na dworze panele zamienialy sie w fale dunaju, sucho na dworze
panele wracaja do prawidlowego polozenia, przez te nmanewry poluzowaly sie laczenia (panele
laczone na wcisk bez kleju). przerwe przy sciane sam zrobilem (objechalem dlutkiem i mlotkiem caly
obwod pokoju) panele juz sie niepodnosza ale przez poluzowanie laczen rozjezdzaja sie (na
szczescie tylko wzdluz panela nastepuje slizg, nie rozlaza sie wpoprzek). myslalem zeby skleic te
panele ale... niewiem czy to dobrypomysl :( prosze - podpowiedzcie mi co mozna zrobic zeby panele
przestaly sie slizgac. przepraszam za brak fachowego jezyka ale jestem kompletnym laikiem w tych
sprawach ;)
Pozdrawiam