Dodaj do ulubionych

był dziś FACHOWIEC...

IP: 85.219.136.* 12.11.05, 01:01
Mam pytanie. Dzis fachowiec stawiał mi ściankę działową kartonowo-regipsową, o
wymiarach 260cmx210cm z otworem drzwiowym. Przedstawił mi fakturę, zgodnie z
którą zakupił rolkę wełny 5cm (1,2x16 - czyli 19,20m2). Powiedzcie mi, czy on
zurzył całą tę wełnę na wypełnienie mojej ścianki (grugej na 7cm). Czy mam
upomniec sie o resztę wełny albo zwrot kosztów? Dzieki bardzo.
Obserwuj wątek
    • rikitikitak1 Re: był dziś FACHOWIEC... 12.11.05, 07:13
      resztę materiału powinien ci oddać ,nie zurzył tej wełny w całosci napewno!
    • Gość: migan Re: był dziś FACHOWIEC... IP: 85.219.136.* 12.11.05, 08:49
      Dziekuje bardzo. zobacze jak zareaguje na moja uwagę w tej kwestii. Jestem
      spokojna bardzo..i nie potrafie walczyc o swoje..;(
    • konrado80 Re: był dziś FACHOWIEC... 12.11.05, 09:52
      troszku Cie naciągnął, więc powinnaś domagać się zwrotu reszty wełny (ok 15 m2)
      • tynkiozdobne.pl Re: był dziś FACHOWIEC... 12.11.05, 13:49
        Powoli, powoli. Łatwo jest zarzucić mu kradzież. Była to zapewne wełna złożona dwuwarstwowo. Jako, że w rolce to zapewne mięka i łatwo ją było ułozyć w takim szkielecie. Skoleji jeśli by ją roździelił to mogłaby się osunąć. Nie wiem czy mam do końca rację, ale takie przypadki bywają. Producenci chyba celowo nie zwracaja na opakowaniu na to uwagi. Jedynie wnikliwe obejrzenie etykiety pozwala na zauważenie delikatnej kreski dzielącej płytę wełny w poprzek.
    • Gość: fan Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.piasta.pl 12.11.05, 13:55
      Nie chciałabyś tej wełny przenosić. Podrażnienie drog oddechowych murowane, szczególnie przy miękkiej. Ale zawsze można włożyć do pojemnika na pościel;).
    • tynkiozdobne.pl Re: był dziś FACHOWIEC... 12.11.05, 14:01
      Aha, podstawowe pytanie brzmi"na jakim profilu stawiał sciankę? Jak na większym niż 50mm to nie dziwne, że zużył większą ilość wełny. A tak poza tym, to jeśli nie masz dla tej ewentualnej resztki jakiegoś przeznaczenia to należy się tylko cieszyć z tego powodu.
      • konrado80 Re: był dziś FACHOWIEC... 12.11.05, 16:15
        człowieku umiesz czytać?? napisała że ścianka ma 7 cm więc profil jest 5 i nie
        mów mio że całe 19 m2 zużył na tą ściankę zwłaszcza żę ścianka ma 5,5 m2 odjąć
        otwór drzwiowy ok 1,5 m2
        • Gość: miganka Re: był dziś FACHOWIEC... IP: 85.219.136.* 12.11.05, 16:46
          Kurcze, jestem zła na siebie, że jestem baba co sie nei zna na budownictwie. Ja
          nie zarzucam temu panu kradzieży, tylko jestem ciekawa, czy mnie nie
          naciąga...głupią babę. Pozostałe rzeczy z faktury to np:
          Płyta KG 4sztuki 12,5 mm 120x260 (resztki mam w pivnicy)
          Profil c 50 2.60mb 6 szt
          profil u 50 4mb 1 szt
          wkręty fos metal 3,5x25 300 szt
          kołek do wb 6x40 20 szt
          narożnik alum 2,5mb 4 szt
          profil u 50 4mb 1 szt (PONOWNIE)

          To jest na fakturze...ja sie nei znam, czy faktycznie te rzeczy byly mu
          potrzebne i czy je zurzyl, licze na ludzka uczciwosc...Dziekuje wam bardzo.
          A wełna mogłaby mi sie przydac na kolejną ściankę, u siostry...

          Pozdr.

          • konrado80 Re: był dziś FACHOWIEC... 12.11.05, 17:01
            tak, te elementy były potrzebne i jedynie sporo powinno zostać wkrętów
            co do reszty, to jakieś resztki i oczywiście tej wełny powinno zostać ponad
            połowa
      • Gość: ekipa Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.chello.pl 17.11.05, 20:47
        ,,fachowiec,, masz w tym wypadku rację. Wełnę i nie tylko szprzedają w
        opakowaniach nie na m2 ani kilogramy . Przy małych powierzchniach zdarza się że
        zostaje część paczki niewykorzystana a w nieszkaniu trzymanie tego to
        rozpylanie drobin wełny i przez wiele dni możesz czuć niesmak i drapanie w
        gardle ( drobiny igieł z wełny ) . Należy to jak naszybciej usunąć ale pan
        fachpwiec winien uprzedzić inwestora i uzyskać zgodę na wywalenie resztek
        ( często nawet do śmietnika byle szybciej z domu usunąć ) . Oczywiście masz
        prawo żądać zwrotu pieniędzy za nadmiarne Twoim zdaniem zużycie wełny ale nie
        pozwól , aby w złśliwości facet przyniósł ci to ( rezgrzebana wełna ) z
        powrotrm do mieszkania będzie znów pył kurz i drażniące płuca drobiny.
        A tak na marginesie w Unii od dawna obowiązuje zalecanie stosowania
        wełny mineralnej , ze szczególną otrożnośćią ( praca w maskach przecipyłowych )
        A w Polsce jeszcze niedawno pokazywano w TVP reklamę z niemolęciem
        spacerującym po rolce wełny .
    • wami41 TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. 12.11.05, 17:21
      Gość portalu: miganka napisał(a):

      > Mam pytanie. Dzis fachowiec stawiał mi ściankę działową kartonowo-regipsową, o
      > wymiarach 260cmx210cm z otworem drzwiowym. Przedstawił mi fakturę, zgodnie z
      > którą zakupił rolkę wełny 5cm (1,2x16 - czyli 19,20m2). Powiedzcie mi, czy on
      > zurzył całą tę wełnę na wypełnienie mojej ścianki (grugej na 7cm). Czy mam
      > upomniec sie o resztę wełny albo zwrot kosztów? Dzieki bardzo.


      On jeszcze kilka takich scianek zrobi z Twojej welny i za kazda wezmie tyle
      samo. Wiecie ludzie rzygac mnie sie chce jak slysze o takim tanim cwaniactwie.
      • Gość: gass Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.05, 17:51
        Jesteś żenujący jak i ta całą dyskusja o kawałku wełny - która to jak widac z
        opisu jej zapakowania jest miękką wełną i zostałą na pewno całą zużyta.

        Jeżeli droga Pani inwestor ma jakieś podejrzenia to proponuje odkrecic płytę
        i dokonac wizualizacji...


        bosz... ze tez sa tacy //
        • Gość: migan Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.antro.pan.wroc.pl 14.11.05, 14:39
          To był pierwszy fachowiec w moim zyciu...młoda kobieta jestem;) Moje pierwsze
          mieszknko...Przy płaceniu za robocizne FACHOWIEC wyciagnał mi jeszcze jedna
          fakturkę!!! Nie byłam na to przygotowana finansowo, rzuciłam okiem na
          sumę...poleciałam do bankomatu, przyleciałam, głupio mi było, ze nie
          przwidziałam takiej sytacji i że nei miałam tyle pieniędzy...na fakturze była
          farba do pomalowania, akryl...i cos tam jeszcze. Zapalaciłam szybciutko, dodałam
          skromną uwagę o wełnie...coś tam zabełkotał...Poszedł. UfFFF. Potem sprawdzam te
          nowa fakturę, okazało sie, ze pan fachowiec zakupil jescze kratke malarską,
          jakis porzadny pędzel...nic mi nie zostawił oczywiscie...Ech...Pierwszy
          fachowiec i mam nauczkę. Echh...
          • Gość: tralala Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.crowley.pl 14.11.05, 16:10
            Niedawno miałam podobną sytuację i identycznie się zachowałam. Fachowiec zażądał
            dwa razy więcej pieniędzy, niż było w kosztorysie (który sam robił), bo mu się
            prace "rozrosły". Grzecznie zapłaciłam i dopiero potem (pustka na koncie) wzięła
            mnie wściekłość: przecież jak robił kosztorys wiedział chyba, że będzie musiał
            np. opalić farbę olejną w miejscach, gdzie zamierza położyć płytki? A tego i
            wielu innych oczywistych rzeczy kosztorys nie uwzględniał. Na dodatek miesiąc po
            robocie posypały się fugi. Zamierzam zmusić fachowca do poprawek, pogrożę mu
            urzędem skarbowym, bo pewnie nie zapłacił podatku (nie wystawił faktury). A
            najbardziej zła jestem, że nie powiedziam mu tego od razu, tylko z głupią miną
            pobiegłam do bankomatu... Za trzy tygodnie pracy zapłaciłam mu równowartość
            moich dwumiesięcznych dochodów, tak na marginesie.
            • Gość: wojtek651 Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 17:02
              To musisz zmienić pracę.A tak na marginesie czy mówisz o dochodach Brutto?
              • Gość: tralala Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.crowley.pl 14.11.05, 20:43
                1500 netto, fachowiec wziął ponad 3000, też netto, bo podatku od tego nie
                zapłaci. Uwaga o zmianie pracy jest dość bezczelna, radzisz to samo wszystkim,
                którzy zarabiają realną średnią krajową - właśnie te tysiąc z kawałkiem netto? A
                może tacy ludzie w ogóle nie powinni remontowac mieszkań albo pokornie
                przyjmowac wszystkie fuszerki?
                • Gość: fan Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.piasta.pl 14.11.05, 20:50
                  Wziął trzy tysiaki za samą robotę ??!!
                  • Gość: tralala Re: TANIE CWANIACTWO, KIEDY TO SIE SKONCZY.. IP: *.crowley.pl 14.11.05, 21:32
                    Tak, bez materiałów. Pracował po 4-5 godzin dziennie. Wg cen za np. punkt
                    hydrauliczny albo metr kładzenia gresu był stosunkowo tani, ale potem doliczył
                    demontaż starego wyposażenia (futryna, lamperie, wanna, zlew, szafki itd.) plus
                    zrywanie i powtórne kładzenie podłogi w kuchni (pierwszą zrobił źle, natychmiast
                    się rozlazła) i za te parę w sumie dni brudnej (fakt) ale niezbyt chyba
                    skomplikowanej roboty z palnikiem i łomem dorzucił 1500. Zaznaczam, że we
                    wstepnym kosztorysie w ogóle o tym nie wspomniał. Złomiarzy, wynoszenie gruzu
                    itd. załatwiałam sama. Oczywiście narzekał, że kupiłam nietypową umywalkę, że
                    gres się trudno tnie, że podłoga niestabilna...
    • Gość: Janek Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.jmdi.pl 14.11.05, 21:18
      Na taką ściankę wystarczyło kupić węłnę w płytach o grubości 5cm opakowanie 6m2
      w cenie około 45 PLN. Jeżeli w tej ściance jest otwór drzwiowy to ztej paczki
      powinno jeszcze zostać ponad dwa metry (jak ci nie potrzebne można oddać
      fachowcowi) . Jeżeli 260 to wysokość to na tą ścianke wystarczyło by 5 profili
      c i 1 profil u 4m. Reszta w pożądku.
      Pozdrawiam
      • Gość: fan Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.piasta.pl 14.11.05, 22:41
        nie jest w porządku bo on za to wziął 3 tysiaki :)
        • Gość: Janek Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.jmdi.pl 15.11.05, 09:42
          3 tyś. to wziął glazurnik od Tralali a ja odpisałem autorce wątku Migance.
          Pozdrawiam
          • Gość: migan Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.antro.pan.wroc.pl 17.11.05, 18:54
            dziekuje bardzo Tralali, za to ze jest! Ze nie jestem jedyna ofiara fachowców.
            nastepna rzecz..meble na wymiar do kuchni...stolarz ma przyjsc w
            sobote...ciekawe czy i ten na mnie spoooro zarobi....Tak ja jestem..Ale obiecuje
            sobie, ze bede silniejsza i bardziej stanowcza! Caluje! M.
            • zoni-system Re: był dziś FACHOWIEC... 17.11.05, 22:11
              Nie absolutnie nie zarobi,najlepiej by było gdyby stracił i jeszcze
              dołożył,dobrze by było gdyby jeszcze w ramach tej kuchni przez rok bawił dzieci
              i dwa razy w tygodniu sprzatał mieszkanie,oczywiście beż żadnego
              zrobku................no bo niby dlaczego miałby zarobić,zarobek to tylko nasza
              domena...............
              • Gość: wojtek651 Re: był dziś FACHOWIEC... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 23:18
                Ludzie ! Nauczcie się pisać poprawnie w ojczystym języku (w szczególności JANEK)
                Pozdrawiam
                • tynkiozdobne.pl Re: był dziś FACHOWIEC... 18.11.05, 10:09
                  Mnie najbardziej bawi to, że wątek nie jest o tym jak fachowiec schrzanił robotę, tylko o tym, że zniknęła wełna za jakieś dwie dychy i że po fakcie się okazało, że był drogi bo doszło kilka rzeczy. Gość być może chciał dobrze i zabrał ten przykry wynalazek, a tu zonk. Złodziej z niego i oszukaniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka