Dodaj do ulubionych

KUCHNIA na PARKIECIE

IP: 217.97.133.* 18.02.03, 13:26
Ciekawa jestem waszych odczuc i doswiadczen. Bede miala kuchnie (nieduza na
scianie dl.2,8m)) w pokoju dziennym (22 m2) Chcialabym aby na calej
powierzchni byl parkiet - podoba mi sie taki efekt ...ale czy nie jest to
zbyt szalony, tzn niepraktyczny pomysl. (mieszkam sama i nie gotuje
codziennie obiadu)Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • sawiano Re: KUCHNIA na PARKIECIE 18.02.03, 13:53
      Parkiet w kuchni( drewno w kuchni) to rewelacja ale niestety jedynie wizualna,
      gdyż praktyka wskazuje,że drewniany parkiet( panele ) nie nadaje sie do kuchni.
      Wilgoć, plamy na podłodze, odbarwienia itp. Proponuje kafelki, ktore lacza sie
      z parkietem w jakims miejscu. Efekt rowniez bombowy.
      Pozdrawiam
      • Gość: milo Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.waw 18.02.03, 15:49
        sawiano napisał:

        > Parkiet w kuchni( drewno w kuchni) to rewelacja ale
        niestety jedynie wizualna,


        Bzdura, w skandynawii maja w wiekszosci drewniane podlogi
        i to sie dopiero sprawdza.
        Dla ochrony trzeba polozyc dywaniki w najbardziej
        uczeszczanych miejscach (tak jak i innych czesciach domu)
        i dobrze zaimpregnowac podloge
        Poza tym drewno na podlodze w kuchni to sama rozkosz,
        mozesz sobie bigac bez kapci ((ci co maja terakote badz
        plytki i tak okladaja je w koncu dywanikami...) i ten wyglad.
        I jeszcze jedno, jakby ci sie znudzily plytki, to wyobraz
        sobie to zdzieranie...

        Byl kilka dni temu watek o panelach w kuhni, zajrzyj tam
        i poczytaj wnioski


        MILO
        >
        • Gość: ruotsi Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.telia.com 18.02.03, 16:14
          No problem. Wybierz tylko panele o wysokiej jakosci z dluga gwarancja (10 lat).
          Mam takie rozwiazanie tylko ze w duzej kuchni (24 kwm) i podloga spisuje sie
          wysmienice juz trzeci rok. Polozylem panele Tarkett. Podobne panele mam w
          pomieszceniu uslugowym, gdzie ludzie wchodza bezposrednio z ulicy. No problem.
          • Gość: qwer Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.02.03, 10:10
            jasne, ze płytki znoszą lepiej kuchenne warunki niż parkiet ale drzewo w kuchni
            na podłodze to coś wyjątkowo miłego. Sam mam parkiet od korytarza wejściowego
            przez kuchnię do pokoju i nie ma moim zdaniem lepszego wrażenia na podłodze niz
            jednolite drzewo.
        • sawiano Re: KUCHNIA na PARKIECIE 19.02.03, 11:15
          Milo ja sie z toba zgadzam ze parkiet w kuchni to cos pieknego i miłego zarówno
          dla oczu jak i stóp, jednak trzeba uwzglednic kilka rzeczy kladac parkiet (gdyz
          to jest tematem dyskusji) w takim pomieszczeniu jak kuchni. jesli nie bedzie
          dobrze zabezpieczony to klapa. Bo albo klepki sie rozejda (czyt. wyschną) ze
          wzgledu na wyzsza niz w innych pomiesczzeniach temperature, albo
          ulegnaprzypadkowemu zniszczeniu np upadek noża badz jakiegokolwiek innego
          przedmiotu. A kuchnia jest miejscem gdzie do takiego zdarzenia może dojsc.
          Pozdrawiam
          • Gość: qwer Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.02.03, 12:45
            nie strasz ludzi - upadek noża czy czegoś... może się przytrafić również w
            pokoju, a nawet jak się przytrafi to jest to granat ktory wyrwie dziurę w
            podłodze. Oczywiście, ze parkiet bedzie miał rysy, wgniecenia itd ale to mu
            tylko z czasem dodaje uroku ;-). Jak na razie po pół roku zniszczenia na
            parkiecie w kuchni nie są większe nią w pokoju - zastzregam, że nie rzucamy z
            żóna nożami ani garami ;-)
            • sawiano Re: KUCHNIA na PARKIECIE 20.02.03, 12:37
              Gość portalu: qwer napisał(a):

              > nie strasz ludzi - upadek noża czy czegoś... może się przytrafić również w
              > pokoju, a nawet jak się przytrafi to jest to granat ktory wyrwie dziurę w
              > podłodze. Oczywiście, ze parkiet bedzie miał rysy, wgniecenia itd ale to mu
              > tylko z czasem dodaje uroku ;-). Jak na razie po pół roku zniszczenia na
              > parkiecie w kuchni nie są większe nią w pokoju - zastzregam, że nie rzucamy z
              > żóna nożami ani garami ;-)


              He he he he
              Wierzę:)))))
          • Gość: milo Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.waw 19.02.03, 14:08
            Ja mam panele, i to bezklejowe (brzoza deska). Przy
            zlewie i kuchence mam dywaniki. Chronia one przed
            spadajacymi nozami (;-)), zachlapaniem (latwiej wyprac
            dywanik niz wyczyscic wrazliwa, badz co badz na wilgoc,
            podloge) oraz przed zadeptaniem (polecam, chroni takze
            terrakote, ktora tez sie przeciera). Poniewaz moja
            kuchnia jest mala, stol mam w pokoju, oczywiscie na
            dywanie...
            Prawda jest taka, ze terrakota jest modna i zimna, a
            drewno lub drewnopodobne podlogi ladne i cieple. Dla
            kazdego cos dobrego
            Pozdrawiam
            • Gość: qwer Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.02.03, 13:25
              Gość portalu: milo napisał(a):

              (..) ciach
              > Prawda jest taka, ze terrakota jest modna i zimna, a
              > drewno lub drewnopodobne podlogi ladne i cieple. Dla
              > kazdego cos dobrego
              > Pozdrawiam

              Niestety z przykrością muszem ;-) się niezgodzić - terakota nie jest
              modna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W naszym raczej chłodnym klimacie
              zadstanawiam się po co komu gres w cąłym pokoju na przykłąd???? To fajne we
              włoszech czy hiszpanii ale tu w Polsce???
              Prawdę mówiąc to od kilku lat zastanawiam się nad popularnością 'płytek" w
              naszym kraju - zwłaszcza jako rozwiązanie na podłogę.
              Swoich znajomych dzielę ze względu na miłość do płytek na kilka grup: (no
              ofence)

              a) rzeźnicy - mają - płytki w przedpokoju, w kuchni ( na podłodze i na ścianie
              ofkors) i nawet w pokoju gres (tzw pokoju dziennym) a w łązience koniecznie do
              sufitu - zawsze mówię zapomnieliście o kratce sciekowej w podłodze - polewasz
              scianę po robocie (cwiartowanie czy co tam) wszystko spływa do kratki i
              łazienka czysta.



              b) namiętni chlapacze - jak a) ale w łązience troszke niżej, w pokoju parkiet
              ale w 90% przykryty dywanem kuchnia jak w a)



              d) wygodni - wstawki z płytek - w korytarzu, glazura/gres nisko w łazience,
              mały dywan w pokoju, płytki w kuchni po totalu


              c) bezstresowi - maja co im sie podobało i jak im sie podobało i wszyscy co do
              nich przychodzą mówią o kurde ale ci się zniszczy parkiet/dechy/panele w
              kuchni/przedpokoju/łazience.

              oczywiście grupy a i b również mają co im się podobało i jak im się podobało
              ale pierwiastek praktyczności i niezniszczalności wyjątkowo przysłonił im inne
              rozwiązania;-)
              • Gość: milo Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.waw 20.02.03, 16:41

                Zgadzam sie w 100%.
                I tez sie zastanawiam nad ta popularnoscia plytek
                (dlatego napisalam o modzie).
                Ja mam plytki :
                Lazienka - w przy wannie na wys. 1,5 i przy umywalce. Moi
                sasiedzi maja cale w plytkach i jak zagladaja do mnie to
                sa zdziwieni, ze moja lazienka taka duza :-)
                kuchnia - na wys. 60 cm. od blatu i tylko tak gdzie szafki
                I jest ladnie i praktycznie
                Pozdrawiam


              • szito Re: KUCHNIA na PARKIECIE 21.02.03, 15:37
                Bardzo dobre podsumowanie kafelkowiczow:) Mimo wszystko- uwazam, ze trzeba
                zachowac zdrowy dystans do wszystkiego. NIkt z nas nie jest ani rzeznikiem
                ani namietnym pasjonatem drewna w wersji fanatic . Chodzi o to - ze wszystko
                musi miec rece i nogi. Osobiscie kocham drewno - ale w wielu sprawach , bez
                wstydu uznaje wyzszosc innych technologii. Wizja drewnianej deski sedesowej
                jakos mnie nie zachwyca. Kafle sa jakie sa - niewatpliwie sa one bardzo
                popularne. Ze wzzgledu na moja prace - bardzo czesto odwiedzam
                mieszkania "przecietnego Kowalskiego" i cala moja dusza krzyczy NIE widzac
                kujawiaki i obertasy kafelkowe . Ale uczciwie musze przyznac - ze zdarza mi
                sie widziec prawdziwe perelki aranzacyjne. Mysle, ze problem wynika z
                nieumiejetnosci aranzacyjnych ..a nie materialow. Warto - powtarzam, naprawde
                warto myslec praktycznie . Ergonomia powierzchni, technologie , zastosowania -
                to NAPRAWDE ulatwia zycie i nie warto temu odbierac wagi. Warto tez zastanowic
                sie - co tak naprawde chcemy miec w domu i na jakie kompromisy jestesmy w
                stanie pojsc przedkladajac estetyke nad praktyczna strona. Kladzenie drewna z
                jednoczesnym uwielbieniem nieskazitelnej powierzchni zakonczy sie placzem i
                zgrzytaniem zebami nad najmniejsza ryska ,ktora predzej czy pozniej ale na
                pewno w koncu powstanie. Mozna oczywiscie (jesli nie stac nas na o wiele
                twardsze egzotyczne drewna ) poprzykrywac wszystko dywanami - ale zachodzi
                wtedy pytanie - po co klasc drewno, skoro nie chce sie go ogladac?? dla
                zasady? Czy moze lepiej polozyc na calosci dobra wykladzine ?
                Konczac moja paplanine- ZADNA SKRAJNOSC NIE JEST DOBRA ani konstruktywna.
                Warto najpierw porzadnie zastanowic sie - co nam sie podoba a pozniej szczerze
                odpowiedziec sobie czy udzwignie sie ciezar niedogodnosci z tym zwiazanych.
                Ostatecznie - niczego nie robi sie do konca swoich dni!:)
                Ja osobiscie klade sobie w przedpokoju , kuchni polaczonej z salonem, parkiet
                bukowy, ktory bede barwic (podobaja mi sie aktualnie ciemne podlogi). Na dzien
                dobry godze sie z tym - ze predzej czy pozniej sie on zniszczy i snu z powiek
                mi to nie spedza. Wrecz przeciwnie - drewno nagryzione zebem czasu ma swoj
                niewatpliwy urok. Dywaniki (ktorych raczej nie lubie) byc moze poloze -nie
                jestem ich fanatycznym przeciwnikiem. Jednak - jesli je poloze na drewniana
                podloge - to tylko ze wzgledow estetycznych .
                Jesli lubimy i kochamy nature - to pokochajmy takze naturalny proces starzenia
                i niszczenia .. bez tego - lepiej zainwestowac w kafle (ktore sa naprawde
                piekne) i kogos, kto wyczaruje z tego jeszcze piekniejsza kompozycje:)
                pozdrowienia dla wszystkich:)
            • Gość: IGIdeus Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.uk.deuba.com 20.02.03, 17:26
              Od kiedy to parkiet jest cieply?
              Jak dla mnie, jedynie jest mniej zimny niz terakota...

              Co w takim razie dla takich "wrazliwych" osob polecacie na podloge?

              Z pozdrowieniami
              IGIdeus
              • Gość: ruotsi Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.telia.com 20.02.03, 19:28
                dla wszystkich wrazliwych na chlodne podlogi polecam podlogi ogrzewane.
                Istnieja przerozne systemy i wszystkie nawierzchnie sa dozwolone, a zatem i
                ceramiczne, i drewniane, i z tworzyw sztucznych
                • Gość: milo Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.waw 21.02.03, 08:42
                  Tylko dla wrazliwych na zimne podlogi.
                  Niestety, ogrzewanie podlogowe jest bardzo niezdrowe dla
                  malych dzieci i zwierzat domowych. Cieplo dochodzace od
                  dolu powoduje, ze kurz unosi sie w powietrze. I unosi sie
                  na ok. o,5 m. Czyli dziecko wdycha akurat te najwieksza
                  dawke.
                  Bogaci i wygodni skandynawowie maja ogrzewanie podlogowe
                  tylko w lazienkach i w przedpokoju (buty szubciej schna).
                  A na zimne podlogo dobre i tanie sa dywaniki i dywany
                  (odkurzane regularnie sa bardzo zdrowe) - to takze patent
                  skandynawski.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: ruotsi Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.telia.com 21.02.03, 18:26
                    "Milo", przykro mi ale nie masz racji. Natomiast podziwiam twoj zachwyt
                    Skandynawia ale chyba tam nie mieszkasz, a jezeli juz, to bardzo krotko.
                    Przede wszystkiem Skandynawowie jako ludzie nie sa zamozni ale zyja zycie o
                    wysokim standardzie, a dlaczego, to juz inna historia.
                    Ogrzewane podlogi sa najbardziej optymalnym zrodlem ciepla w domu.
                    Wykorzystujac prawa fizyki i przy zamontowaniu termostatow na wlasciwej
                    wysokosci otrzymujemy optymalnie ekonomiczna temperature pomieszczenia. Wedlug
                    szwedzkich norm husAMA temperatura pomieszczen mieszkalnych ma wynosic w dzien
                    21 st, a noca 19 st, mierzac ja na wysokosci 90 cm.
                    Wykladziny i roznego rodzaju dywaniki sa przezytkiem i raczej nie mile
                    widziane. Sa siedliskiem piasku, kurzu oraz roznych "zyjatek" i sa zrodlem
                    wielu alergii. W niewielu domach w Skandynawii spotkasz wykladziny, a napewno
                    nie w przedszkolu. Dywany, owszem czesciej ale to juz inna dziedzina, chyba
                    jeszcze w Polsce niezbyt popularna -tu mam na mysli dywany, ktore sa inwestycja
                    i jednoczesnie ozdoba domu. Dywany to nie patent skandynawski, a napewno
                    perski. No i poza tym to rzecz gustu, ktory jak wiemy jest roznoraki.
                    Pozdrawiam i polecam ogrzewane podlogi na calej powierzchnii mieszkalnej, duzo
                    pieniazkow do zaoszczedzenia, pod warunkiem , ze jest to mozliwe do
                    zrealizowania.
                    P.S.
                    Najbardziej popularnymi dwanikami w Skandynawii sa dywaniki o charakterze
                    folklorystycznym a´la Cepelia = trasmatta, w Polsce uznane jak dowod
                    niezamoznosci i prostoty.
                    • Gość: ewka Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.02.03, 19:45
                      A ja wam powiem tak - dlugo wahalismy sie miedzy jesionowym parkietem a gresem
                      w mieszkaniu. I w koncu zdecydowalismy sie na gres - dodam, ze ladny gres. Na
                      scianach kafli nie mamy w zasadzie nigdzie. Z perspektywy czasu widzimy, ze
                      jest to bardzo dobre rozwiazanie. Nasze mieszkanie jest inne - takze ze wzgledu
                      na to, ze nie mamy zoltych czy pomaranczowych scian. A u kogo nie jestem to na
                      podlodze jesionowy lub debowy parkiet, zolte lub pomaranczowe sciany i luksfery.
                      Do nas kazdy wchodzi i w progu krzyczy : o rany, jakie fajne macie mieszkanie.
                      Zgadzam sie z przedmowca, ze wszystko zalezy od pomyslu i wizji.
                      A za kafelkami na podlodze jestem jak najbardziej za, bo sa o wiele trwalsze od
                      drewna, nie mowiac o latwosci zachowania czystosci
                      • Gość: just. Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: 213.17.180.* 24.02.03, 15:50
                        a mogę wiedzieć jakiego koloru masz ściany?
                        właśnie jestem przed decyzja wyboru koloru

                        .
                    • Gość: milo Re: KUCHNIA na PARKIECIE IP: *.waw 24.02.03, 16:35
                      mieszkalm w Norwegii, krotko, bo tylko 3,5 roku. Zgadzam
                      sie co do dywanikow splecionych w roznorodnych i
                      roznokolorowych szmatek. To jest niemal w kazdym
                      norweskim domu. Latwo sie pierze i latwo wytrzepac, wiec
                      kurz i roztocza z glowy. Ale co ogrzewania, to pracowalm
                      u rodziny z dziecmi alergicznymi, oni nawet w lazience
                      nie mieli ogrzewania podlogowego. Za to centralny
                      odkurzacz i Karcher ( bo nie trzeba detergentow)
                      I to by bylo na tyle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka