Dodaj do ulubionych

odchodzaca gladz

15.02.07, 10:51
Polozylem klientowi gladz[dwukrotnie] podloze odpowiednio przygotowane.Klient-
mlody czlowiek zaczal malowac gladz zaczela schodzic platami prosze mi
odpowiedziec czy cos nie tak ja zrobilem czy klient uzywal nie takiego
walka,czy zle malowal? a teraz zada zwrotu pieniedzy.Dziekuje za
zainteresowanie sie tematem.
Obserwuj wątek
    • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 11:36
      No niestety to pewnie Twoja wina, chyba, że nakładał farbę młotem pneumatycznym.
      Napisz po kolei jakie były ściany i jakie czynności wykonałeś, krok po kroku,
      będzie wiadomo gdzie spoczywa błąd.
      Zasadniczo klient ma słuszność żądając zwrotu poniesionych kosztów, powinien
      zażądać zwrotu kosztów również za farbę i ponowne wykonanie gładzi (z
      oskrobaniem wykonanej gładzi przez Ciebie), tym razem właściwe, pracy.
      • nickxxx Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 12:04
        jarecki_2 napisał:

        > No niestety to pewnie Twoja wina, chyba, że nakładał farbę młotem
        pneumatycznym
        > .
        > Napisz po kolei jakie były ściany i jakie czynności wykonałeś, krok po kroku,
        > będzie wiadomo gdzie spoczywa błąd.
        > Zasadniczo klient ma słuszność żądając zwrotu poniesionych kosztów, powinien
        > zażądać zwrotu kosztów również za farbę i ponowne wykonanie gładzi (z
        > oskrobaniem wykonanej gładzi przez Ciebie), tym razem właściwe, pracy.
        >
        > sciany z bloczkow gipsowych zostaly przeszlifowane popierem sciernym
        zagruntowane i po dwoch dniach polozona pierwsza warstwa gladzi na drugi dzien
        po oszlifowaniu druga warstwa.To jest lazienka kafle siegaja do wys.1.25 na
        jednej scianie a na pozostalych do 1.75.Malowanie odbywalo sie grubymi walkami
        bez odsaczania na siatce.Gladz byla wykonywana przezemnie tylko w lazience.W
        innych pomieszczeniach rowniez gladz poodchodzila.
        >
        >
        >
        • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 12:47
          Ja zrobiłbym trochę inaczej. Najpierw na bloczkach wykonałbym tynk, wszystko
          jedno z czego byle nie z gipsu, a jeśli już to z szaraka szpachlowego, użyłbym
          rotbandu, goldbandu czy zwykłego tynku. Potem bym zagruntował i po szpachlował
          dwa razy cekolem (najbardziej lubię cekol). Zasadniczo po takim wykonaniu
          podbudowy nawet gruntować bym nie musiał. No i oczywiście wykonałem gładź to
          gruntuję (czasem wolę zagruntować zwykłą farbą emulsyjną niż gruntem ale to moje
          widzi mi się) i mogę malować, oczywiście ścianie trzeba dać odpocząć. Prawidłowo
          wykonana gładź oprze się największemu laikowi jeśli chodzi o malowanie i możesz
          sobie używać jakiego chcesz wałka i nie odsączać farby, gładź ma się trzymać. Co
          do ścian innych to nie wiem, czy tam była robiona gładź, jak była robiona i czy
          w ogóle była robiona. Jeśli ściany były stare to przy takim malowaniu, nie
          umiejętnym, mogło odpaść, ale sytuacja jest już zupełnie inna. Nie staram się
          Ciebie pogrążyć, mówię jak to widzę.
    • Gość: igloohome Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:23
      prawidlowe polozenie gladzi natomiast umiejetnosc malowania przez klienta zero
      pomyslunku malowanie gladzi trzeba wykonywac umiejetnie nie mozna mocno nasaczc
      scian i walkowac w jednym miejscu kilka razy a co do zwrotu kasy niech gosciu
      zapomni.
      • Gość: matik Re: odchodzaca gladz IP: 217.153.246.* 15.02.07, 12:37
        a czy na pierwszą warstwe dałeś gładż czy szpachlowy?
        • nickxxx Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 12:42
          Gość portalu: matik napisał(a):

          > a czy na pierwszą warstwe dałeś gładż czy szpachlowy?
          Tak jak napisalem w poscie-gladz
          • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 12:49
            Tak jak napisałem i tu jest kłopot, tynk (czyli cokolwiek na podbudowę) i
            dopiero gładź dwa razy. Gładź nie miała się jak trzymać pustaków, gładź jest
            zbyt słaba na wykonanie tynku, ale nie na działanie farb.
          • nickxxx Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 13:23
            Dzieki wszystkim za zainteresowanie sie tematem.Pozdrawiam
    • Gość: matik Re: odchodzaca gladz IP: 217.153.246.* 15.02.07, 12:48
      to mogło mieć jakiś wpływ ale malowanie wałkiem bez kratki to jest karygodne i
      mozesz mu powiedziec ze sam niech sobie wygipsuje i maluje
      pozdrawiam
    • nickxxx Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 13:21
      nie pierwszy raz kladlem gladzie ale zawsze je malowalem i nie bylo problemu
      ale klient widocznie chcial zaoszczedzic wiec dlaczego mam ponosic koszta.A co
      do przyczepnosci gladzi do bloczkow gipsowych to Jarecki2 nie masz racji gdyz
      to jest material naturalny i miekki.
      • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 14:01
        Ja nie chcę dyskutować czy mam rację czy nie mam, to, że to akurat materiał jest
        naturalny i miękki nie ma tu nic do rzeczy. Moim zdaniem złe wykonanie podłoża
        pod gładź, tak to widzę z Twojego opisu i ja zrobił bym inaczej, mogło być
        powodem powstałego kłopotu. Takich powodów może być oczywiście znacznie więcej i
        nie koniecznie muszą (i pewnie nie mają) mieć związku z malowaniem.

        Tak na marginesie, jeśli czujesz, że wina jest w malowaniu, wystarczyło zastrzec
        sobie, że nie ponosisz odpowiedzialności za to co zrobi klient. Było by po
        kłopocie. Interesuje mnie skąd wiesz, że klient malował tak jak to opisałeś,
        choć uważam że to nie ma związku. To, że nie używał kratki do malowania to żaden
        argument. Mógł mieć opakowania z farbą oryginalnie przystosowane do tego że taka
        kratka nie jest potrzebna zwyczajnie.
    • Gość: wienna Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 19:23
      same bzdury w odpowiedziach jareckiego! Jeśli tak wykonuje usługi ludziom to
      współczuję im. Na bloczki gipsowe można nanosić gładzie gipsowe. Nickxxx
      zagruntował prawidłowo i naniósł dwie warstwy też poprawnie. Nie napisałeś jaki
      to był gips: syntetyczny czy naturalny? Podejrzewam, że ten drugi. Jaki był
      grunt? Podaj jeszcze w jamim miesiącu było wykonywane to szpachlowanie i po
      jakim czasie gospodarz malował? Czy budynek był ogrzewany?
      Skoro gładź odstaje w innych pomieszczeniach i była wykonywana przez innych, to
      wygląda na inny powód niż twoja praca.
      Opisz więcej szczegółów.
      • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 15.02.07, 19:35
        Nigdzie nie napisałem, że nie można........
        Nie czytasz..............
        • Gość: Tomek-Dortmund Re: odchodzaca gladz IP: *.versanet.de 15.02.07, 23:13
          Co wy piszecie?
          Ytong tylko gladzia szpachlujecie? A czy nie wiecie ze ytong jesli swiezy sie
          kurczy? Tak , tak, ytong sie kurczy i przez taka gladz ktory jest sztywniejsza
          od podloza bedzie odpadac,albo beda powstawac ppekniecia na fugach. Kolejnosc
          jest taka od twardego materialu do miekkiego, czyli twarda cegla--> miekki tynk
          gipsowy. a Tutaj masz miekki bloczek gipsowy a twardsza gladz. Rozwiazanie jest
          takie, na bloczki gipsowe dajesz tynk gipsowy i wtapaisz siatke. W lazience
          wtapiasz siatke w klej szary do elewacji. Wogole w lazience uzywac gipsu do jest
          jakies wasze zboczenie :) , przeciez to bedzie gnic z czasem.
    • nickxxx Re: odchodzaca gladz 16.02.07, 08:01
      Budynek nowy,temp wew.mieszkania 14-15 st.C,bloczki gipsowe naturalne,malowanie
      przez klienta po 2 tygodniach,wykonywanie 2 warstw w odstepie 24
      godzinnym,unigrunt polozony duzo wczesniej pozniej polozone kafle na
      podloge,pierwsza warstwa gladzi po 4 dniach od zagruntowania.
    • Gość: s Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 08:53
    • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 14:30
      nie napisales czy gladz odchodzi od bloczkow czy sie rozwarstwia, nie doczytalem tez czy przed malowaniem gladz zostala wlasciwie zagruntowana i w zasadzie tutaj dopatrywalbym sie przyczyny problemu
      • nickxxx Re: odchodzaca gladz 16.02.07, 14:36
        Gość portalu: miastus napisał(a):

        > nie napisales czy gladz odchodzi od bloczkow czy sie rozwarstwia, nie
        doczytale
        > m tez czy przed malowaniem gladz zostala wlasciwie zagruntowana i w zasadzie
        tu
        > taj dopatrywalbym sie przyczyny problemu
        Klient rozrabial unigrunt z farba Jedynka i tak malowal.
        • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:30
          mam rozumiec ze przed malowaniem gladz nie byla zagruntowana? pytam bo wbrew pozorom sa to istotne sprawy, Jarecki_2 napisal wczesniej jak to powinno wygladac, jesli gladz po szlifowaniu nie byla dokladnie odpylona i zagruntowana to nie dziwie sie efektom z ktorymi laik, jak Twoj klient nie mogl sobie poradzic, jesli zgodzil sie na taki stan rzeczy przy odbiorze (tzn powiedzial ze dokonczy sam lub cos w tym stylu) to wina lezy po jego stonie
          • nickxxx Re: odchodzaca gladz 16.02.07, 17:30
            Gość portalu: miastus napisał(a):

            > mam rozumiec ze przed malowaniem gladz nie byla zagruntowana? pytam bo wbrew
            po
            > zorom sa to istotne sprawy, Jarecki_2 napisal wczesniej jak to powinno
            wyglada
            > c, jesli gladz po szlifowaniu nie byla dokladnie odpylona i zagruntowana to
            nie
            > dziwie sie efektom z ktorymi laik, jak Twoj klient nie mogl sobie poradzic,
            je
            > sli zgodzil sie na taki stan rzeczy przy odbiorze (tzn powiedzial ze dokonczy
            s
            > am lub cos w tym stylu) to wina lezy po jego stonie
            Dzieki miastus i pozdrawiam
            • Gość: pawel Re: odchodzaca gladz IP: *.skynet.net.pl 17.02.07, 09:48
              Pierwszą warstwe położyłeś dobrze tylko nie potrzebnie ją szlifowałeś przed
              nałożeniem drugiej warstwy i odchodzi pewnie warstwa druga.Jak facet malowałby
              na nie zagruntowaną gładż to odeszła by mu tylko farba.
              • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:51
                Gość portalu: pawel napisał(a):

                > Pierwszą warstwe położyłeś dobrze tylko nie potrzebnie ją szlifowałeś przed
                > nałożeniem drugiej warstwy i odchodzi pewnie warstwa druga.Jak facet malowałby
                > na nie zagruntowaną gładż to odeszła by mu tylko farba.

                to prawda, ale mam nadzieje ze piszac o szlifowaniu pierwszej warstwy miales na mysli tylko usuniecie jakichs wiekszych nierownosci ktore zwykle tworzy wyplywajaca spod krawedzi pacy gladz w trakcie zaciagania, i nie kladles drugiej warstwy na zakurzona pierwsza
                • nickxxx Re: odchodzaca gladz 17.02.07, 18:45
                  Pierwsza warstwa byla zeszliwowana lekko i oczywiscie odpylona zawsze tak robie
                  i nie mialem nigdy jezeli sam malowalem osobiscie zadnych problemow z
                  odchodzaca gladzia.
                  • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 00:00
                    ale jaja
                    na forum natknąłem się na pana który gładź w łazience kładł właśnie u mnie
                    i jakich tu ciekawych rzeczy się dowiaduję
                    że malowałem jedynką rozcieńczoną z unigruntem, że malowałem grubym wałkiem bez
                    bez odsączenia go na kratce, nawet o temperaturze w mieszkaniu 14-15 stopni i
                    jeszcze o tym że gładż odchodzi też w innych pomieszczeniach.
                    przede wszystkim gładź odchodzi z całych ścian tylko w łazience, w innych
                    pomieszczeniach odeszła może w 3 miejscach i to tylko punktowo, natomiast w
                    łazience są może 3 małe miejsca z ktorych nie odchodzi. O przepraszam, nie
                    odeszła z sufitu ale tam Pan gładzi nie kładł.
                    A wszystkie pomieszczenia malowałem w ten sam sposób, farbą emulsyjną jedynka
                    zamiast unigruntu bo to podobnież lepszy grunt pod tikkurile. Co do "grubego"
                    wałka to miał on 10 cm długości i średnicę ok 3 cm, zresztą go Panu
                    pokazywałem. I ciekawe skąd Pan wie ze nie odsączałem go na kratce??? bo ja
                    pamiętam że odsączałem a to chyba ja byłem przy malowaniu a nie Pan. I nie
                    dlatego to ja malowałem w łazience że chcialem zaoszczędzic tylko dlatego że
                    Pan malować nie chciał. teraz tylko mogę domyśać sie dlaczego...
                    troszkę to się różni wszystko w porównaniu z Pańskim opisem prawda? a tak na
                    marginesie to dziwie sie że mija sie Pan z prawdą w takich błahych sprawach,
                    tak jakby chciał się Pan na sile szukać usprawiedliwienia.
                    w każdym razie efekt jest taki, ze w łazience jako jedynym pomieszczeniu w
                    mieszkaniu ze wszystkich ścian odeszła gładź. Właściwie to odeszła tylko jedna
                    warstwa gładzi bo ta pierwsza się trzyma.
                    Zrobiłbym teraz jak radzi Jarecki, znaczy jakiś podkład pod gładź ale to chyba
                    nie chodzi tutaj o to że gładź nie trzyma się bloczków bo na jednej ze ścian
                    łazienki jest tynk cementow wapienny i tam też jedna warstwa gładzi odrywa się
                    od drugiej. Może ktoś na to jakies wytłumaczenie? alebo rade jak zrobić żeby
                    było dobrze?
                    • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 08:14
                      Hehe, tak czułem, że wykonawca nie wszystko opisuje tak jak było. Ja nie wiele
                      więcej mogę dodać niż to co już napisałem. Teraz, jak warstwa gładzi odchodzi
                      przy malowaniu, nie pozostaje nic innego jak zerwać, zeskrobać to co odpada,
                      zagruntować, wykonać szpachlowanie jeszcze raz, wyczyścić, zagruntować, jak
                      pisałem wcześniej użyłbym zwykłej emulsji zamiast gruntu i pomalować wałkiem o
                      długości włosa najwyżej 0,5 cm, choć przy prawidłowo wykonanej gładzi i przy
                      Tikurilli 0.3 cm jest idealny.
                      Najlepiej było by to zobaczyć tak na prawdę, wtedy wszystko wiadomo na pewno.
                      • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:53
                        i znow facet wezmie farbe i bedzie nia malowal sciany myslac ze gruntuje, pozniej sie zdziwi ze odchodza mu platy spod walka, do gruntowania nalezy farbe mocno rozcienczyc(!)
                        • Gość: igloohome Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:56
                          widac o ktorej godzinie gosciu pisze posty a efekty malowania i myslenia hee sa
                          • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 17:16
                            Gość portalu: igloohome napisał(a):

                            > widac o ktorej godzinie gosciu pisze posty a efekty malowania i myslenia hee sa

                            wlasnie o to chodzi ze efekty malowania we wszystkich innych pomieszczeniach są
                            wiec skoro gladz odeszla tylko w lazience to chyba dobrze rozumuje ze nie jest
                            to efekt zlego malowania prawda??
                            • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:40
                              tak, tylko wez pod uwage ze w tamtych pomieszczeniach gladz byla zagruntowana (robil ktos inny i zagruntowal dlatego odeszla tylko w kilku miejscach) po zagruntowanej prawidlowo(!) gladzi mozesz sobie malowac maczajac w farbie walek po sam koniec kija, z tego co tutaj wyczytalem lazienka (a dokladniej sciany) ewidentnie nie byla zagruntowana, a malujac niezagruntowana gladz osiagnales taki a nie inny efekt, ale nie bede roztrzasal czyja to wina
                              • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:50
                                i jeszcze jedno, skoro juz zauwazyles ze cos jest nie tak to po co uparles sie zniszczyc wszystko? trzeba bylo po pierwszym przejechaniu walkiem zadzwonic do wykonawcy i wspolnie ustalic co robic
                                • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 17:53
                                  to jest w sumie 9 m2 gładzi
                                  dwa ruch walkiem nawet takim malym i masz przejechane pol sciany
                                  • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:57
                                    no rzeczywiscie, potrafie to sobie wyobrazic, a pozostale 3 sciany?
                                    • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 17:59
                                      nie pomalowalem wszystkiego, sprawdzilem jedna sciane z bloczkami i tą jedną z
                                      tynkiem cementowo wapiennym bo myslalem ze to w podlozu tkwi problem
                              • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 17:51
                                nie zrozumiales co pisalem albo to ja zle sie wyrazilem
                                w calym mieszkaniu gładź NIE BYŁA gruntowana, jako grunt posłużyła właśnie farba
                                emulsyjna zgodnie z zaleceniami
                                a to ze nibyła gruntowana wiem napewno bo kładłem ją sam z kolegą
                                • Gość: miastus Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:55
                                  nie rozumiem, skoro zrobiles to lepiej niz zawodowiec to po co wynajales go do paru metrow? i przy okazji co to za gips ktory nie zawija sie na walku?
                                  • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 18:01
                                    pan mial zrobic lazienke, kafelki wanne umywalke, zabudowy i malowanie scian
                                    chcialem zeby zrobil ja sam od poczatku do konca, zeby nie musial czekac az ja
                                    poloze gladz, a mialem czas tylko w weekendy
                                    • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 18:02
                                      aha nie powiedzialem ze zrobilem to lepiej
                                      powiedzialem tylko ze tam gdzie ja zrobilem gladź nie odeszla
                                      a gładź to megaron gt 120

                                      ja naprawe nie oceniam czy ktos zrobil cos dobrzae czy zle
                                      ja tylko widze efekty i na tej opodstawie wnioskuje, logiczne prawda?
                        • jarecki_2 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 10:21
                          Jak się kupi najtańszą farbę emulsyjną nie trzeba jej rozcieńczać, sama w sobie
                          jest tak marna, że daje radę bez rozcieńczania hehe.
    • nickxxx Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 10:09
      Nikt tu nie chce wybielac na forum jak jedynka bez unigruntu.
    • Gość: igloohome Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:42
      od kiedy sama farba i dodatkowo rzadka jest srodkiem gruntujacym i
      wzmacniajacym podloze?
      • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 20.02.07, 17:14
        tak właśnie doradzono mi w salonie tikkurili, nie jest to moj wymysl. podobniez
        na unigruncie tikkurila trzyma sie slabiej niz na jajtanszej farbie emulsyjnej
        nie wiem czy to prawda czy nie ale efekt jest taki ze cale mieszkanie mam
        pieknie pomalowane a tylko w lazience odeszla cala jedna warstwa gładzi. a skoro
        lazienki nie malowałem inaczej niz innych pomieszczen to chyba jasne jest ze
        problemem nie byl tu sposob malowania.
        a od kogos kto zajmuje sie tym zawodowoi bierze 16 zl za metr gładzi oczekuję
        chociaz troszke pomocy przy rozwiazaniu problemu a nie tylko zwalanie winy na
        wszystkich tylko nie siebie

        co do godziny pisana to jak sie pracuje caly dzien a po poludniu usuwa efekty
        polozonej gładzi to chyba mozna pisac pozno
        • rysiek79 Re: odchodzaca gladz 23.02.07, 13:26
          no i poprawilem
          zerwalem starą gładż, położyłem nową i po szlifowaniu i odpyleniu pomalowałem
          nierozcieńczona niczyn jedynką dokładnie tym samym wałkiem i tą samą kratkąco
          wcześniej
          a efekt jest taki że nie odpadł nawet centymetr gładzi
          i nikt mi teraz nie powie że wcześniej przyczyną było złe malowanie
          po prostu u pana wykonawcy między jedną a drugą warstwą gładzi sciana musiała
          być zakurzona i jedna warstwa nie trzymała się drugiej
    • Gość: maruda Re: odchodzaca gladz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:01
      widocznie z calego opisu sytuacji Rysiek79 nauczyl sie czegos.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka