co zrobic z takim klientem?

06.11.07, 22:05
zleca polozenie glazury, targuje cene do minimum jako argument przedstawiajc duze powierzchnie wiec na to przystaje, w polowie roboty, gdy przychodzi czas by kupic kafle do nastepnych pomieszczen stwierdza ze doszli z zona do wniosku iz na razie nie stac ich bedzie na polozenie calosci, totez musze zadowolic sie na razie tylko 2/3 zlecenia...jak postapic z takim jegomosciem, bo przyznam ze sytuacja jest irytujaca, nie dosc ze trace na obnizeniu ceny to jeszcze zostal mi czas wolny ktory rezerwowalem na to wlasnie zlecenie (oczywiscie zeby zalagodzic sprawe facet obiecuje ze jak tylko uzbieraja kesz to natychmiast da znac ale to juz tak jakby dwa zlecenia sie robia)
    • Gość: subiektywny Re: co zrobic z takim klientem? IP: 195.164.0.* 07.11.07, 10:25
      Dobra wtopa:) Jak się nie zawiera umowy z inwestorem, bo przecież
      wtedy trzeba wykazać prawdziwy dochód i zapłacić podatek, to później
      można się pożalić na forum:)))) Fajnie cię załatwili chociaż jak
      sądzę nieświadomie.
      Zawsze proponowałem wykonawcy umowę, ale każdy patrzył na mnie jak
      na wariata. Wtedy wysuwali argumenty, że doliczą VAT itp.
      • magdajeden Re: co zrobic z takim klientem? 08.11.07, 09:18
        Gość portalu: subiektywny napisał(a):

        > Dobra wtopa:) Jak się nie zawiera umowy z inwestorem, bo przecież
        > wtedy trzeba wykazać prawdziwy dochód i zapłacić podatek, to później
        > można się pożalić na forum:)))) Fajnie cię załatwili chociaż jak
        > sądzę nieświadomie.
        > Zawsze proponowałem wykonawcy umowę, ale każdy patrzył na mnie jak
        > na wariata. Wtedy wysuwali argumenty, że doliczą VAT itp.

        a jaki to ma związek z tematem wątku???? czytaj ze zrozumieniem.
        bez sensu piszesz o czyms co sie nijak ma do problemu autora wątku
    • Gość: melasa Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 11:14
      bierz kase i szukaj innej roboty.
    • Gość: fa_cho_wiec :) Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.chello.pl 07.11.07, 14:34
      Na przyszłość stosuj zadatek przy ustalaniu warunków wykonania do 20%
      co jednoznacznie określa wartość całości wykonania a w chwili wejścia na robotę
      i wykonywania jej, przekładaj zamawiającemu wnioski o zaliczki aby utrzymywać
      równowagę sił i nie zatracać swojej pozycji.

      Wtedy będziesz mógł żadać zapłaty poniesionych kosztów na skutek odmowy bądź
      zmian realizacji w umowie początkowej.

      I nie cackaj się z klientem na przyszłość, jak nie ma kasy na początku tak
      póżniej jeszcze bardziej mieć nie będzie i zechce cie orżnąć z byle powodu.

      Dlatego tak ważna jest "gra" wstępna, a jeżeli znasz i umiesz swoją robotę to i
      na 10 klientów wykopanych, którzy nie przyjmą warunków
      zadatku lub zaliczki zawsze trafisz na tego właściwego w pare dni.
      I wiedz, że udzielanie pieniędzy jest zarazem akceptacją jakości tego co robisz
      co uniemożliwia czynienie dąsów przez zlecającego na jej zakończenie.
      • Gość: 222 Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 16:28
        Te fachowiec u mnie w połowie rozmowy już byś leciał ze schodów za takie
        stwierdzenie:
        "I wiedz, że udzielanie pieniędzy jest zarazem akceptacją jakości tego co robisz
        > co uniemożliwia czynienie dąsów przez zlecającego na jej zakończenie."
        I jeszcze policję bym wezwał w sprawie próby wyłudzenia gotówki.
        • Gość: fa_cho_wiec :) Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.chello.pl 07.11.07, 23:58
          Gość portalu: 222 napisał(a):

          > Te fachowiec u mnie w połowie rozmowy już byś leciał ze schodów za takie
          > stwierdzenie:
          > "I wiedz, że udzielanie pieniędzy jest zarazem akceptacją jakości tego co robis
          > z
          > > co uniemożliwia czynienie dąsów przez zlecającego na jej zakończenie."
          > I jeszcze policję bym wezwał w sprawie próby wyłudzenia gotówki.

          i siedział byś do czasu aż by mi przeszło być złośliwym
          a pózniej bym był bogaty twoimi pieniędzmi
          nawet tymi jeszcze nie zarobionymi przez ciebie i twoją rodzine

          możesz spróbować
    • Gość: cromwell Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.57.jawnet.pl 07.11.07, 18:14
      zesrala sie bieda
      i placze

      pzdr.
    • jarecki_2 Re: co zrobic z takim klientem? 07.11.07, 18:36
      Prosta sprawa.
      Tak się zdarza nawet często.
      Należało by zrozumieć klienta, mogło się wydarzyć wiele spraw o których nie masz
      pojęcia a które mogły wpłynąć na zasoby gotówki klienta i dla niego to może
      również jest zaskoczenie, że mu zabrakło pieniążków.
      Ciężko oczekiwać, że jak zamawia klient pracę za kwotę np. 1000 pln to ma zapas
      gotówki na poziomie 10000 pln-ów tylko na tę robotę.
      Tak się zdarza i może się zdarzyć każdemu, więc jak już powiedziałem należy
      klienta zrozumieć, możesz mu nawet współczuć, że się z finansami nie wyrobił,
      dokończ co masz dokończyć, rozlicz się z tego co zrobiłeś i wychodząc poproś
      klienta żeby do Ciebie już więcej nie dzwonił w żadnej sprawie, nigdy, ze
      zrozumieniem oczywiście jego kłopotów a wszystko to grzecznie i na "poduszkach".
      Miewam podobne sytuacje i tak właśnie postępuję, robię tak również jak muszę
      poczekać po zakończonej pracy na np. 500 - 1000 pln ("bo będą mieli po
      pierwszym", bo "babcia zachorowała") nie wiadomo jak długo. Zasadniczo po
      tygodniu oczekiwania na pieniążki nie dopłacone zaczynam się dopytywać, czekam
      jeszcze tydzień (przeważnie są to drobne kwoty) i wysyłam informację, że już nie
      czekam na końcówkę pieniążków, ale również nie przyjmę od Państwa żadnego
      zlecenia i proszę o nie polecanie mnie nikomu, gdyż żadnemu ze znajomych również
      nic nie zrobię. Działa, czasem wręcz piorunująco.


      Oczywiście sam muszę być w porządku tak jak mam nadzieję, że i Ty jesteś, a cała
      sytuacja nie ma podłoża w spartaczonej przez Ciebie pracy, w ocenie inwestora
      oczywiście.
    • Gość: znamsienatym Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 19:32
      co zrobic? brac przyklad...i u mechanika targowac jak za caly remont samochodu a jak zrobi to na czym nam zalezalo powiedziec ze reszte dokonczy innym razem, utargowac u kioskarza cene fajek jak za caly kontener i dalej kupowac codziennie po paczce, na rynku targowac tone ziemniakow i ostatecznie wziac dwa kilo...jest wiele sposobow by zylo sie tanio w tym kraju
      • Gość: Tomek-Dortmund Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.versanet.de 07.11.07, 19:48
        A mi sie wydaje ze klient postapil dobrze, co by zrobil autor tematu jakby mu
        klient nic nie powiedzial i dopiero po zakonczonej robocie stwierdzil ze nie ma
        gotowki za calosc?
    • Gość: melasa Re: co zrobic z takim klientem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 08:31
      a nie pochrzaniłeś roboty? może to o to chodzi?
    • polarna77 Re: co zrobic z takim klientem? 08.11.07, 12:55
      Dokładnie: bierz zaliczki, ja też tak robię (tego mnie nauczyli klienci
      właśnie...) i w miarę możliwości dziel robotę na etapy i osobno je wyceniaj. I
      zawsze bierz pod uwagę takie sytuacje. Nie sprawdza się myślenie: " teraz zrobię
      po kosztach, ale na następnym etapie już zarobię".
      Powodzenia i nie łam się, każdy czasem ma takie sytuacje, powiem więcej: oby na
      takich się kończyło, bo może być gorzej.
      Pozdrawiam
Pełna wersja