Dodaj do ulubionych

Czy cierpie na bezdech.

28.08.08, 22:45
Witam. Mam 23 lata. Mam problemy ze snem. Czasami nagle wybudzam się ze snu i
kręci mi się w głowie, tak mi się wydaje ponieważ w pokoju jest ciemno, nie
widzę żadnego punktu odniesienia ale czuję jak latają mi gałki oczne. Po
chwili wszystko ustaje. Bywało też tak że gdy budziłem się rano momentalnie
dostawałem nie równego bicia serca(raz utrzymywało mi się to przez 2 godziny,
lekarz mi powiedział że po alkoholu tak się dzieje, a wiem że nie piłem, to mi
odpowiedział że czasami dostaje się arytmii i nie powinienem się tym
przejmować). Kładę się spać w pozycji na plecach, głowę mam płasko. Jaka może
być przyczyna moich dolegliwości?
Obserwuj wątek
    • remikpl1 Re: Czy cierpie na bezdech. 28.08.08, 22:47
      Bywa też tak że gdy dostaję arytmii strasznie się denerwuję, czasami czuję jakby
      serce mi stawało. Do tego dostaję chyba ponad 200 uderzeń na minute, serce wali
      jak oszalałe.
      • green_land Re: Czy cierpie na bezdech. 30.08.08, 00:14
        Dopiero teraz przeczytałam Twój drugi post.

        Takie szalone bicie nie jest niczym niezwykłym. Miałam podobnie, na
        samą myśl, że mam zmierzyć ciśnienie puls skakał mi do 120.
        Takie szybkie bicie to tachykardia - kilkakrotnie lądowałam na
        pogotowiu z silną arytmią i szybkim pulsem. Dostawałam potas i
        tabletki na uspokojenie:/
        To normalne, że gdy serce zaczyna szaleć człowiek panikuje. Dlatego
        organizm, by "sprostać zadaniu" wprawia serce w takie galop.
        MI lekarz na takie stany przepisał lexotan- świetnie uspokaja mi
        serce, a puls wraca do normy. Jest też jeszcze inny dobry lek,
        xanax, ale akurat na mnie nie działał najlepiej.

        Pamiętaj, że najczęściej nie jest ani arytmia, ani tachykardia
        groźna dla życia, zresztą większość ludzi nie jest świadoma, że na
        nią choruje. Ale jeżeli zobaczysz, że czujesz się naprawdę źle, nie
        wahaj się wezwać pogotowia.

        A odczucia "stawania" serca jest jak najbardziej realne. Mam to
        dosyć często:)

        Głowa do góry, trzeba trochę pomęczyć lekarza, bo czasami przyczyna
        problemów z sercem tkwi w tarczycy, więc trzeba by było to
        sprawdzić /TSH i FT4/.
      • green_land Re: Czy cierpie na bezdech. 30.08.08, 00:18
        Napisałeś "chyba ponad 200 na minutę" - sprawdź to dokładnie. Po
        prostu zbadaj na nadgarstku puls w przeciągu 15-20 sekund i
        analogicznie pomnóż wynik razy 4-3, czyli 15'-x4, 20'x3.
        Jak mierzysz ciśnieniomierzem puls może automatycznie podskakiwać ze
        zdenerwowania.

        Jak czujesz się podczas tych "200 uderzeń" - możesz w miarę
        normalnie funkcjonować? Nie czujesz się strasznie słaby, że nawet
        mówienie sprawia trudnośc? PO zakończeniu nie masz silnego parcia na
        pęcherz?
    • green_land Re: Czy cierpie na bezdech. 30.08.08, 00:05
      To raczej nie wygląda na bezdech. Co do lekarza - konował.

      >odpowiedział że czasami dostaje się arytmii
      No nieźle:) Ciekawe, gdzie kończyłę medycynę. Oczywiście, że każdemu
      człowiekowi zdarza sie nierówne bicie serca, w końcu jesteśmy żywym
      organizmem. Ale 2 godzinna arytmia to już powód , by porządnie
      zbadać serducho. EKG, może Holter by wychwycić problem.

      Co do wybudzania i zawrotów głowy - to także lekarz musi sprawdzić.
      Może być to od kręgosłupa - takie spanie na całkiem płaskim nie jest
      zdrowe. Kup dobrą poduszkę ortopedyczną. Zawroty najczęściej mają
      przyczynę w odcinku szyjnym.
      Ale moze być też tak, że masz niedociśnienie ortostatyczne, czyli
      przy zmianie pozycji ciała możesz odczuwać zawroty głowy, tzw.
      mroczki przed oczami, albo nawet mieć całkiem czarny obraz. Możesz
      czuć ucisk w głowie a nawet zemdleć. TYlko że jeżeli dzieje Ci się
      to w pozycji leżącej, to raczej odpada.

      Spróbuj, gdy serce zaczyna szaleć wziąć głęboki oddech albo
      kilkakrotnie kaszlnąć. Powinno pomóc.

      Czyli - poduszka ortopedyczna, kardiolog /albo dobry internista/, no
      i przydałoby się zrobić rtg odcinka szyjnego, bo może masz tam
      jakieś zwyrodnienia /internista może skierowac na to badanie/.
      Jak lekarz będzie dalej twierdził, że to nic takiego, zmień lekarza.
      Nawet,jeśli okaże się, że przyczyna dolegliwości jest prozaiczna,
      lepiej dla świętego spokoju sprawdzić.

      Pozdrawiam
      • remikpl1 Re: Czy cierpie na bezdech. 30.08.08, 11:35
        Jeśli chodzi o to jak się czuje podczas tego "galopu" to mam czasami tak że
        czuję aż mrowienie w obu rękach (takie uczucie jak po "marysi"- kiedyś jej
        spróbowałem, tzn parę lat temu w szkole średniej). Idę do okna, biorę perę
        oddechów, po chwili przechodzi. Potem czuję że wszystko tak jakby się we mnie
        "ruszyło", tzn muszę się załatwić. A z tym odcinkiem szyjnym co mi opowiedziałaś
        to miałem kiedyś tak że kiedyś (z 4 lata temu)podczas snu za bardzo cofnąłem się
        na łóżku i głowa opadła mi do tyłu aż mi coś chrupnęło(poczułem to). Wstałem by
        pójść do toalety, trochę kiepsko się poczułem, obróciłem głowę i gdy już
        wychodziłem momentalnie straciłem przytomność(ojciec zdążył mnie złapać bo
        nieźle bym walnął w płytki). Gdy się przebudziłem poszedłem do łóżka i przeszło,
        ale szyja jeszcze parę dni mnie bolała. Nie byłem z tym u lekarza.
        • green_land Re: Czy cierpie na bezdech. 30.08.08, 13:54
          No to już wiesz, skąd u Ciebie problemy z zawrotami głowy - migiem
          do lekarza, najpeije chyba od razu do neurologa. Pewnie zleci RTG
          albo TK odcinka szyjnego.

          >Idę do okna, biorę perę
          > oddechów, po chwili przechodzi. Potem czuję że wszystko tak jakby
          > się we mnie"ruszyło", tzn muszę się załatwić.
          Po częstoskurczu mam takie odczucie i to bardzo silne. Ale
          częstoskurcz nie przechodzi po kilku głebokich oddechach. Możliwe,
          że jest to efekt tachykardii.
          Nalegaj na skierowanie do kardiologa. Albo znajdź dobrego prywatnie
          i idź. Im szybciej, tym lepiej.
          • remikpl1 Re: Czy cierpie na bezdech. 31.08.08, 20:27
            Bardzo dziękuję za poradę. Odwiedzę lekarza (tak to jest z "chlopami", pojdą
            dopiero jak zacznie się coś dziać). Pozdrawiam
          • remikpl1 Re: Czy cierpie na bezdech. 31.08.08, 20:31
            Trochę może przesadziłem że tak od razu mi przechodzi częstoskurcz po kilku
            wdechach. Jest tak że staram się uspokoić, bo wiem że im bardziej się o tym
            myśli to pogarsza się, kilka oddechów, myślę o czymś innym i po chwili przechodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka