Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    STUDIA - BEZ PRACY !!!

    IP: 217.197.166.* 08.02.02, 15:56
    Sam studiowałem w trybie dziennym i pracowałem.Na studiach zarabiałem już
    więcej niż w sumie moi rodzice.
    Pracowałem, bo musiałem - rodziców nie było stać na utrzymanie mnie.
    Wiem jedno - zrobie wszystko, zeby moje dzieci na studiach NIE PRACOWAŁY. Nie
    zapomne tej bieganiny,stresow, braku wakacji. Studia sa od studiowania a nie
    pracy.
    Lepiej zajac się rzetelna nauką,językami obcymi i znajomościami - zaowocuje to
    równie mocno jak zdobywanie doświadczenia na studiach.Często wątpliwego
    doswiadczenia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ania Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! IP: *.acn.waw.pl 09.02.02, 17:04
        Popieram.
        Nie raz slyszalam ze strony profesorow na uczelni : albo pani studiuje albo
        pracuje ...

        Na szczescie ja moglam zamiast przy kasie w markecie siedziec w bibliotece.
      • Gość: camel Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.02, 19:04
        > Sam studiowałem w trybie dziennym i pracowałem.Na studiach zarabiałem już
        > więcej niż w sumie moi rodzice.
        > Pracowałem, bo musiałem - rodziców nie było stać na utrzymanie mnie.
        > Wiem jedno - zrobie wszystko, zeby moje dzieci na studiach NIE PRACOWAŁY.

        Bzdura...
        Jesli dzieci nie usamodzielnia sie podczas studiow to bedzie im pozniej znacznie
        ciezej..poza tym studia do doaskonaly okres na zdobywanie pierwszch doswiadczen
        zawodowych.. mieszkam w niemczech i mimo ze tu studia sa bezplatne wielu
        studentow pracuje, bo po studiach maja ulatwiony start.
        wiec nie oszczedzaj tych swoich dzieci ZA BARDZO.

        camel





        Nie
        > zapomne tej bieganiny,stresow, braku wakacji. Studia sa od studiowania a nie
        > pracy.
        > Lepiej zajac się rzetelna nauką,językami obcymi i znajomościami - zaowocuje to
        > równie mocno jak zdobywanie doświadczenia na studiach.Często wątpliwego
        > doswiadczenia.

      • aneta.dowgiert Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! 28.02.02, 13:12
        Witam,

        Ja też pracowałam w czasie studiów. Wiązało się to dla mnie także z brakiem
        wakacji i dużym stresem. Mimo to nie żałuję swojego wyboru. Po studiach, w
        przeciwieństwie do moich rówieśników, miałam pracę. Zdobyłam też mnóstwo
        wartościowych doświadczeń, które teraz procentują.
        Zgodzę się z tym, że w czasie studiów warto myśleć przede wszystkim o nauce
        oraz warto uczyć się języków. Polecam jednak gorąco staże podczas studiów.
        Bycie stażystą zwykle wiąże się elastycznym czasem pracy, nie powinno więc
        kolidować z nauką. Zdobycie doświadczenia zawodowego podczas studiów oszczędza
        frustracji związanej z szukaniem pracy po studiach.

        Pozdrawiam,


        Aneta Dowgiert
        • Gość: no-name1 Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! IP: 195.217.253.* 13.03.02, 14:33
          Na studiach wykonuje sie najczesciej malo wazne prace, zupelnie nie zwiazane z
          tym, co chcialoby sie robic w przyszlosci. Po prostu przezyc trzeba, a jak
          jeszcze nie koliduje z zajeciami to juz jest super. I nikt nie patrzy na to pod
          katem swojej przyszlej kariery. Gdyby bowiem chciec pracowac zgodnie z
          zainteresowaniami trzeba by bylo niestety poswiecic nauke. Ja tego nie
          chcialam, dlatego wykonywalam w czasie studiow prace na umowe zlecenie, w
          przeciagu 6 lat zrobilam sobie moze w sumie miesiac wakacji, za ktore nikt mi
          nie zaplacil. Teraz placze nad zmarnowanymi latami i zszarganymi nerwami. A
          doswiadczenie i tak mi sie nie przydaje, bo i tak nie moge znalezc pracy w
          swoim kierunku (i pewnie nie znajde, bo nie mam doswiadczenia :))). Zmarnowalam
          w sumie 6 lat zycia i do niczego mnie to nie doprowadzilo. Mam prace, ale co z
          tego, bo niemal wyje z nudow i niezadowolenia kazdego dnia, bo jest to praca
          bez sensu.
          Studia powinny byc czasem nauki, zabawy. Jest to ostatni beztroski okres w
          zyciu czlowieka, w ktorym w zasadzie mozna zrobic wszystko, pozniej nie ma juz
          na to czasu. Wydaje mi sie, ze czasy czasami, ale to ludzie z agencji doradztwa
          personalnego, tzw. eksperci wmawiaja nam ze trzeba byc robotami, bezmyslnymi
          robotami, ktore musza planowac kariere od kolyski. Niestety wszyscy teraz w to
          wierza. A mlodziez za to placi. Ciekawa jestem kiedy w cenie bedzie pracownik
          zadowolony z zycia i niezestresowany, bo czas studiow spedzil przyjemnie i bez
          koniecznosci uganiania sie za intratnymi posadami.
          To co sie dzieje obecnie jest po prostu nienormalne.
        • Gość: no-name1 Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! IP: 195.217.253.* 13.03.02, 14:34
          Na studiach wykonuje sie najczesciej malo wazne prace, zupelnie nie zwiazane z
          tym, co chcialoby sie robic w przyszlosci. Po prostu przezyc trzeba, a jak
          jeszcze nie koliduje z zajeciami to juz jest super. I nikt nie patrzy na to pod
          katem swojej przyszlej kariery. Gdyby bowiem chciec pracowac zgodnie z
          zainteresowaniami trzeba by bylo niestety poswiecic nauke. Ja tego nie
          chcialam, dlatego wykonywalam w czasie studiow prace na umowe zlecenie, w
          przeciagu 6 lat zrobilam sobie moze w sumie miesiac wakacji, za ktore nikt mi
          nie zaplacil. Teraz placze nad zmarnowanymi latami i zszarganymi nerwami. A
          doswiadczenie i tak mi sie nie przydaje, bo i tak nie moge znalezc pracy w
          swoim kierunku (i pewnie nie znajde, bo nie mam doswiadczenia :))). Zmarnowalam
          w sumie 6 lat zycia i do niczego mnie to nie doprowadzilo. Mam prace, ale co z
          tego, bo niemal wyje z nudow i niezadowolenia kazdego dnia, bo jest to praca
          bez sensu.
          Studia powinny byc czasem nauki, zabawy. Jest to ostatni beztroski okres w
          zyciu czlowieka, w ktorym w zasadzie mozna zrobic wszystko, pozniej nie ma juz
          na to czasu. Wydaje mi sie, ze czasy czasami, ale to ludzie z agencji doradztwa
          personalnego, tzw. eksperci wmawiaja nam ze trzeba byc robotami, bezmyslnymi
          robotami, ktore musza planowac kariere od kolyski. Niestety wszyscy teraz w to
          wierza. A mlodziez za to placi. Ciekawa jestem kiedy w cenie bedzie pracownik
          zadowolony z zycia i niezestresowany, bo czas studiow spedzil przyjemnie i bez
          koniecznosci uganiania sie za intratnymi posadami.
          To co sie dzieje obecnie jest po prostu nienormalne i niemoralne.
      • oliwka7 Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! 18.03.02, 15:36
        Praca na studiach? To wszystko zalezy nie tylko od naszych wlasnych checi
        (drodzy 'pracujacy w czasie studiow'), ale takze od tego na jakiej uczelni sie
        studiuje (nie mowiac juz o kierunku), i jakie TAM sa wymagania. Mam na mysli
        czas jaki uczelnia 'zagospodarowuje' swojemu studentowi.
        Koncze w tym roku Politechnike i dopiero na X semestrze jest jakakolwiek szansa
        zeby pracowac. (Nie mowie o pracy weekendowej).
        Od I roku mielismy 35-40 godzin tygodniowo, cwiczenia (obowiazkowe), laborki
        (obowiazkowe), projekty (obowiazkowe), wyklady (oczywiscie nie sa obowiazkowe,
        tylko po co te listy obecnosci?:), czasem wyklady sa laczone z cw., czy proj.).
        W domu kolejne 'pare' godzin sleczenia nad projektami/sprawozdaniami itp. itd.
        A gdzie zycie towarzyskie? Kilka godzin wydlubanych z weekendu, kosztem rodziny.
        Z drugiej strony to koniec z 'imieninami u Cioci' - alibi mamy zelazne, szkoda
        tylko ze prawdziwe....
        Moje kuzynki (i jeden kuzyn) studiuja na Uniwersytecie, no i oczywiscie zgodnie
        z duchem czasu studiuja po dwa fakultety do tego praca (od 3 roku na pelen
        etat). Student/ka Polibudy za drugi fakultet moze sie wziac dopiero na V roku
        (przy zalozeniu ze bedzie to na Uniwersytecie), na IX sem. sa 'tylko' 24 godz.
        w tyg. za tp prawie same projekty.
        Kuzynki 20 godzin w tyg. mialy od I roku potem mniej. Na czym sa? Geografia,
        dziennikarstwo, polonistyka.
        A zapewniam Was ze literatury fachowej mamy do przeczytania (i nauczenia sie!)
        nie mniej niz polonisci.
        Ja fizycznie nie jestem w stanie byc w dwoch miejscach na raz w tym samym
        czasie (zeby studiowac drugi fakultet badz isc do pracy, nawet na pol etatu).
        Pozostaja studia wieczorowe (od 16 do 21) lub zaoczne, pytanie skad na to kasa,
        skoro nie ma sie pracy?
        Owszem sa tacy u mnie na uczelni ktorzy pracuja - gl. biuro obslugi klienta bo
        tylko tam jest elastyczny wymiar godzin, ew. McDonalds itp. Niestety wiekszosc
        z tych co znalezli w miare sensowna prace 'wylogowala sie' ze studiow.
        No i co? Po V roku bede absolwentka prestizowej, najlepszej w Polsce uczelni
        technicznej, nie spelniajaca podstawowego kryterium: doswiadczenie.
        'No wie pani, ja rozumiem ze pani ma wiedze, ale my mamy tu tyle zgloszen ze
        jak ktos nie ma doswiadczenia to jest odrzucany na samym poczatku, jeszcze
        przed wlasciwa selekcja'. No coz, jakos nie wpadlam na to zeby wypisywac
        fikcyjne miejsca pracy.
        Z czego sie utrzymuje? Z tlumaczen technicznych. Jest to jednak 'praca na
        zlecenie' i jako taka sie nie liczy.
        • arlenowski Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! 18.03.02, 16:48
          zgadzam sie z oliwka, sam skonczylem polibude (rownie prestizowa), i oblozenie
          mialem takie iz dopiero na 10 semestrze zaczolem szukac konkretnej pracy,
          zreszta w moim fachu (budownictwo) praca w czasie studiow dziennych byla
          fizycznie niemozliwa i to oczywiscie nie z powodu braku checi ale ograniczen
          czasowych i braku stanowiska na max kilka godzin dziennie. Dorabialem jako
          ankieter ale to doswiadczenie ma sie nijak do potrzebnego mi dzis. Inna
          sytuacja panuje na uczelniach ekonomicznych i uniwerkach, tam zdecydowanie
          latwiej wygospodarowac czas-ale to juz inna bajka.
          ps: bezrobotny absolwent 9 miesiecy po ukonczeniu czolowej politechniki w kraju
        • kkalisz Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! 11.04.02, 13:24
          A dlaczego nie zostaniesz na tej swojej prestiżowej uczelni skoro tyle czasu w
          życiu jej poświęcasz ? Może jakiś doktoracik, albo strach pomyśleć co po
          nim... To też jest praca. A ponadto, jak się bardzo chce wszystko można
          załatwić - przykład : ja - dwa fakultety, praca na pełen etat w największej
          polskiej firmie informatyczno-komunikacyjnej, studia w systemie dziennym
          (szybko się uczę, w ogóle wszystko robię szybko), imprezy co tydzień, a do tego
          jestem szczęśliwie zakochaną 22-latką. Pomyśl, że czas ucieka, a okazji, którą
          masz dzisiaj nie będzie w przyszłości...
          • oliwka7 Re: STUDIA - BEZ PRACY !!! 11.04.02, 15:30
            A ponadto, jak się bardzo chce wszystko można
            > załatwić - przykład : ja - dwa fakultety, praca na pełen etat w największej
            > polskiej firmie informatyczno-komunikacyjnej, studia w systemie dziennym
            > (szybko się uczę, w ogóle wszystko robię szybko), imprezy co tydzień, a do tego
            > jestem szczęśliwie zakochaną 22-latką. Pomyśl, że czas ucieka, a okazji, którą
            > masz dzisiaj nie będzie w przyszłości...
            Kobieto, przeczytaj moj list jeszcze raz: studia dzienne - 2 fakultety i praca na
            pelen etat? To ile ty masz godzin w tygodniu tych zajec? Szybko wszystko robisz?
            Sa takie rzeczy ktorych nie da sie zrobic szybko (pomijam dokladnosc czytania
            listow na ktore odpowiadasz), na przyklad projekty na Politechnice,
            zrobisz 'szybko' to razu widac i nikt Ci ich nie zaliczy.
            Ciekawe jaka to posada w tej 'najwiekszej firmie'?
            I ciekawe jaka to Uczelnia?
            A tak naprawde to nie chodzi nam tu o to ktora uczelnia jest lepsza a ktora
            gorsza, tylko o to jakie sa wymagania danej uczelni wzgledem swoich studentow i
            jakie maja oni w zwiazku z tym mozliwosci laczenia pracy ze studiami.
            Doktorat? Czemu nie? Tyle tylko ze na studiach doktoranckich jest max.20 miejsc,
            a studia konczy ok. 100 (u mnie, z ok. 350 poczatkowych).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka