Dodaj do ulubionych

wizytówki

29.07.10, 17:56
Szanowna Pani,
od niedawna używam wizytówek. I wychodzi mi to chyba niezbyt zgrabnie. Mam
wątpliwości: kto podaje komu pierwszy? na początku spotkania? czy można
dopisywać coś na wizytówce? Czy mogłaby Pani dać mi kilka wskazówek, jak
należy się wizytówkami umiejętnie i ale naturalnie posługiwać?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ekspert_ewa.sawicka Re: wizytówki 29.07.10, 23:26
      akini napisała:

      > Szanowna Pani,
      > od niedawna używam wizytówek. I wychodzi mi to chyba niezbyt zgrabnie. Mam
      > wątpliwości: kto podaje komu pierwszy? na początku spotkania? czy można
      > dopisywać coś na wizytówce? Czy mogłaby Pani dać mi kilka wskazówek, jak
      > należy się wizytówkami umiejętnie i ale naturalnie posługiwać?
      > Pozdrawiam


      Wizytówki wręczamy zwykle osobom, z którymi zamierzamy utrzymywać dalszy
      kontakt. W praktyce to są sytuacje, gdy:
      • reprezentujemy firmę wobec klienta. Wizytówkę wręczamy na koniec spotkania, by
      umożliwić mu swobodny kontakt z nami. Klient nie musi odwzajemniać się swoją,
      ale może to zrobić, jeśli to np. przyśpieszy załatwienie jego sprawy.
      • uczestniczymy w spotkaniach służbowych z kontrahentami lub współpracownikami.
      Wymiana wizytówek następuje na koniec spotkania, przy czym osoba zaproszona robi
      to pierwsza, dodając kilka słów podziękowania za spotkanie. Jeśli spotkanie nie
      było umówione, gość może zacząć je od wręczenia wizytówki, w tym przypadku służy
      ona jako forma przedstawienia siebie i firmy, którą reprezentuje. Gospodarz
      swoją może wręczyć na koniec (gość wie do kogo przyszedł).
      • bierzemy udział w wieloosobowej naradzie – wymiana wizytówek następuje tylko
      między osobami, które potem będą się bezpośrednio kontaktowały. Nie ma potrzeby
      wymieniać się ze wszystkimi, nie wypada zwłaszcza wręczać jej osobie stojącej
      wyżej w hierarchii służbowej, jeśli nie zostaliśmy o to poproszeni. Wymiana może
      nastąpić w trakcie spotkania lub na koniec.
      Wizytówkę wyjmujemy z wizytownika i podajemy tak, by osoba otrzymująca od razu
      mogła ją przeczytać.
      Dobrym (i praktycznym) obyczajem jest zapoznanie się z otrzymaną wizytówką przed
      jej schowaniem i potwierdzenie, że zawiera wszystkie niezbędne informacje. Jeśli
      kolejne spotkanie jest już ustalone, możemy to odnotować u dołu wizytówki (jeśli
      wpis jest długi, część informacji można umieścić na odwrocie). Nie wypada
      posługiwać się wizytówką pokreśloną, z nieaktualnymi danymi.


      • hanni01 Re: wizytówki 31.08.10, 15:02
        ekspert_ewa.sawicka napisała:

        > Wizytówkę wręczamy na koniec spotkania,

        Ciekawe czy to roznica regionalna czy fauxpas bo z szeregu krajow
        zachodnioeuropejskich (i nie tylko), gdzie przychodzi mi co jakis czas wymieniac
        wizytowki, powszechny jest zwyczaj wymiany wizytowek na poczatku spotkania.

        Musze przyznac, ze to bardzo ulatwia zycie bo podczas spotkania od razu znam
        pisownie nazwisk moich partnerow i ich funkcje i nie grozi mi zapomnienie
        nazwiska lub pomylka.
        • Gość: x oczywiście, że na początku! IP: *.unitymediagroup.de 31.08.10, 18:46
          mi się już nie chce wszystkiego komentować wink
          • ekspert_ewa.sawicka Re: oczywiście, że na początku! 31.08.10, 22:30

            Zauważyłam, że z wielką uwagą śledzi Pan wątki tego forum i chętnie (zawsze krytycznie) komentuje wypowiedzi tak Internautów, jak i moje.
            Obecność kogoś takiego jest bardzo mobilizująca, choć forma, w jakiej Pan się wypowiada sprawia, że czytanie Pana postów bywa deprymujące. A odpowiadanie na nie kłopotliwe. Zwłaszcza jeśli nie ma się wdzięku redaktora Sznuka, który oburzonej radiosłuchacze, że w Lecie z radiem wygadują bzdury, bo przecież każde dziecko, które skończyło podstawówkę wie, że „Pana Tadeusza" napisał Adam Mickiewicz a nie Juliusz Słowacki, odpowiedział: "Ma pani absolutną rację, w podstawówce uczą, że to Adam Mickiewicz jest autorem "Pana Tadeusza", ale w liceum dodają, że dwie księgi dopisał mu Juliusz Słowacki. I fragmentu jednej z nich właśnie wysłuchaliśmy."

            Nie poddaję się jednak. Wierzę, że kiedyś uda mi się udzielić takiej odpowiedzi, którą i Pan uzna za właściwą i wyczerpującą.
            • Gość: x Re: oczywiście, że na początku! IP: *.unitymediagroup.de 31.08.10, 23:26
              big_grin
          • Gość: ES Re: oczywiście, że na początku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 15:31
            Nie tak znowu "oczywiście". Wręczanie biletów wizytowych uwarunkowane jest konkretną sytuacją zawodową lub towarzyską. Bierze się pod uwagę wiele czynników, jak już zauważyła to pani Sawicka (choć jej pierwsza odpowiedź była niepełna). Wręczanie wizytówek na początku spotkania jest zwyczajem mającym korzenie w świecie biznesu, ale i tu sprawa nie jest "oczywista". Jeżeli na przykład pracownik średniego szczebla jako pierwszy poda bilet wizytowy Billowi Gatesowi, zostanie uznany za nieobytego aroganta. Należy również unikać hurtowego rozdawania biletów (co przypomina rozdawanie kart do gry) i nauczyć się prawidłowo przedstawiać, aby zerkanie na wizytówkę nie było tak bardzo konieczne.
        • ekspert_ewa.sawicka Re: wizytówki 31.08.10, 22:09
          hanni01 napisał:

          > ekspert_ewa.sawicka napisała:
          >
          z szeregu krajow
          > zachodnioeuropejskich (i nie tylko), gdzie przychodzi mi co jakis czas wymienia
          > c
          > wizytowki, powszechny jest zwyczaj wymiany wizytowek na poczatku spotkania.

          >
          > Musze przyznac, ze to bardzo ulatwia zycie bo podczas spotkania od razu znam
          > pisownie nazwisk moich partnerow i ich funkcje i nie grozi mi zapomnienie
          > nazwiska lub pomylka.



          Odpowiadając na pytanie jak się posługiwać wizytówkami, z konieczności ograniczyłam się do podstawowych, praktycznych rad z podaniem konkretnych przykładów, łącznie z takim, w którym wizytówkę podajemy przy powitaniu - właśnie w takim celu, o jakim Pani/Pan pisze.

          Zwyczaje podawania wizytówek w różnią się. Mnie np. zachwyca ceremonialność, z jaką robią to Japończycy. I nieco peszy częstotliwość, z jaką wręczają je Amerykanie. Daleka jednak jestem od tego, by uznać jeden czy drugi zwyczaj za przesadny lub niewłaściwy.

          To kiedy ją podajemy, zależy od celu, w jakim to robimy. Jeśli chcemy się przedstawić (będąc np. członkiem delegacji - co pewnie jest Pana/Pani doświadczeniem), podajemy ją na początku spotkania - jak bilet wizytowy. Jeśli ważne są przede wszystkim dane teleadresowe, lepiej zrobić to na końcu.

          W wielu krajach (ale nie w Polsce) uprzejme jest zwracanie się do rozmówcy po nazwisku (łącznie z tytułem)lub po imieniu. Podanie wizytówki na początku spotkania bardzo ułatwia użycie ich w prawidłowej formie.

          W Polsce nadal właściwe jest zwracanie się podczas pierwszego spotkania (co się jednak pod wpływem kultury amerykańskiej zmienia) na Pan/Pani, bez wymieniania imienia, a tym bardziej nazwiska. Także tytułów używa się z umiarem.

          Jeśli spotkanie ma charakter bardziej towarzyski (służy nawiązaniu kontaktów i nie łączy się z załatwieniem określonej sprawy) - wymiana wizytówek na początku podkreśla ów charakter.

          Jednak podczas konferencji, gdy nosimy identyfikatory, wizytówkę zręczniej jest wręczyć na koniec, co dodatkowo podkreśla gotowość podtrzymywania kontaktu. Jest też praktyczniejsze - nie trzeba szukać po kieszeniach, żeby na już otrzymanej napisać np. datę umówionego spotkania.

          Natomiast podczas umówionego kameralnego spotkania, które ma na celu załatwienie konkretnej sprawy, np. zaprezentowanie produktu danej firmy, grzeczniej jest przedstawić się osobiście a wizytówkę podać na koniec, właśnie ze względu na jej drugie znaczenie - jako źródła informacji o sposobach skomunikowania się. Łatwiej wtedy wymienić uwagi, pod którym numerem telefonu jesteśmy bardziej dostępni, dopisać numer prywatnego, lub adres e-mailowy użyczany tylko nielicznym.

          Na koniec uwaga ogólna - w wielu poradnikach dotyczących zachowań biznesowych jest przestroga, by nie nadużywać wizytówek. Nadgorliwość w ich rozdawaniu (co przejawia się zarówno w ilości jak i wyborze momentu ich wręczenia) świadczy wg ich autorów o niskiej pozycji zawodowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka