rumuni 27.05.10, 22:16 trochę przydługawa ta edukacja, praktyki i ten. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ja Re: Inżynier budowlany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.10, 09:42 blebleble wszystko ładnie wygląda w teorii, w praktyce jako świeżo upieczony mgr inż. jesteś nikim i znaleźć pracę za przyzwoite pieniądze jet bardzo bardzo ciężko. A większość ogłoszeń jest to potrzebujemy młodych inżynierów z 10 letnim stażem, uprawnieniami i 2 językami obcymi. jesli ktoś nie ma znajomości w branży w dużych firmch typu skanska i inne to mieć dobrą pracę jest b. ciężko zwłaszcza w biurach projektowych, gdzie przeważnie biuro projektowe składa się z kilku osób i jeśli taka firma ma 10 pracowników to jest już uznawana jest za dużą firmę projektową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Re: Inżynier budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 21:17 bo odpowiadasz karnie jeśli coś się zawali i od twojego przygotowania może zależeć życie ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Inżynier budowlany IP: *.tp.unicity.pl 17.01.11, 19:21 inżynier a zwłaszcza konstruktor budowlany to jest sól budownictwa. architekt to rysownik, bez konstruktora jego zawód by nie istniał, tak jak by nie istniał jego "projekt". "projekt" byłby tylko rysunkiem - malunkiem, tyle jest z pracy architekta :) pozdrawiam konstruktor budowlany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopi1 Re: Inżynier budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 14:40 Tez tak kiedyś myślałem ale to nieprawda. Faktem jest, że to ty realizujesz wizję architekta i czasem mu mówisz Panie ale tak się nie da. Ale prawdą jest też to, że nie wyobrażam sobie, żeby konstruktor wymyślał jakieś fajnie wizje architektoniczne. Potrzebny jest architekt, konstruktor, instalator i elektryk. Wtedy jest szansa, że wszystko będzie grać i buczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam to przeszedłem Inżynier budowlany IP: 83.15.137.* 13.04.11, 00:05 Świeżo upieczony mgr owszem ma ciężko, liczą się dobre praktyki, staże. To normalne że na początek pracuje się za przysłowiową miskę ryżu - jeśli chcesz się czegoś nauczyć nie ma innej opcji, studia to nie wszystko ! Ale jak przetrwasz ten okres i zamiast jęczeć zdobędziesz doświadczenie, szybko wejdziesz parę szczebli wyżej i praca sama się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galilleusz Inżynier budowlany IP: *.net.autocom.pl 19.04.11, 14:03 No niestety jak ktoś myśli że skończy studia i od razu będzie godziwie zarabiać to się grubo rozczaruje, a potem będzie zal i złość. Bez względu czy kierunek studiów jest pożądany u pracodawców - zamawiany, niezamawiany, studenci muszą w końcu zrozumieć że NAJWAŻNIEJSZE JEST DOŚWIADCZENIE ! niestety ale to zupełnie normalne że na początek pracuje się za michę ryżu, albo nawet za darmo (jeśli chcesz się rozwijać), i tak narazie już będzie w naszym kraju. Za granicą jest tak samo, tyle że tam zdobywają więcej tego doświadczenia w czasie studiów niż u nas, np. tam inżynier spędza 5 miesięcy na uczelni i drugie 5 na budowie! myślicie że dostaje za to kasę? oczywiście że nie, ale on robi to w czasie studiów a my po... trzeba się dużo nauczyć żeby w przyszłości zostać np. kierownikiem budowy i zarabiać godziwie pieniążki. A jeśli chodzi o prace dla doświadczonych inżynierów to na razie pracy nie brak. Dowodem jest choćby fakt że istnieją całe firmy rekrutacyjne i headhunterskie jak które specjalizują się w branży budowlanej np. W&BS Rozwiązania Personalne, szukają tam głównie inżynierów dla dużych firm które same rywalizują między sobą o tych pracowników i głowią się jak znaleźć dobrego inżyniera z odpowiednimi uprawnieniami. Fajnie? Pewnie że tak, każdy chciałby móc powiedzieć że pracodawcy się o niego biją :), ale na to trzeba swoje wypracować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unreal Re: Inżynier budowlany IP: *.play-internet.pl 19.04.11, 18:02 G0wno prawda, przyklad z najblizszej rodziny, Niemcy: w trakcie studiow praca (dwie osoby), ktora pozwala na zycie na poziomie lepszym, niz przecietnie zarabiajaca rodzina ("inzynierska" tez) w Polsce (samochod, wynajecie mieszkania, srednio dwa zagraniczne urlopy w roku: w zime narty w Alpach, w lato rejs Morze Srodziemne, Adriatyk). Pierwsza powazna praca po studiach (kwoty brutto): 3tys. euro, po okresie probnym 3,5tys. Po nieco ponad dwoch latach zmiana pracy: 4,5tys (praca 35 godzin w tygodniu). Biorac pod uwage, ze druga osoba tez pracuje na niepelny etat (dziecko, kolejne w drodze), placac jako rodzina nie najwyzsze podatki, z dodatkami na dzieci przecietna wyksztalcona rodzina dysponuje kwota netto (pi razy drzwi, dokladnie nie wiem) 4,5tys. euro. Wiec nie pitol, ze na poczatku trzeba pracowac za darmo, bo zeby mnie bola jak takie cos czytam! Odpowiedz Link Zgłoś