Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chcem isc do pracy na budowe

    29.09.10, 09:26
    witam. Zaczynam w tym roku zaoczne studia na budownictwie i chcialbym isc do pracy na budowe. Tylko nie wiem jako kto mam szukac pracy... Nigdy nie pracowalem na budowie. Zastanawiam sie nad zrobieniem jakiegos kursu na ciesle albo kogos (na murarza to bym sie pewnie nie nadawal, po takim kursie). A moze lepiej pojsc do jakiejś zaocznej policealnej dwuletniej szkoly na technik budownictwa i robic je rownologle z studiami. Albo szukac pracy na budowie bez zadnego kursu, tylko tak pewnie zaczne od pracownika fizycznego.
    Nie wiem czy te kursy przyuczenia do zawodow budowlanych wogole maja sens? I czy warto teraz sie tam pchac gdy zaczynam studia? Teraz zaluje ze po gimnazium poszedlem do gownianego ogolniaka, zamiast isc do technikum budowlanego.
    bardzo prosze o komentarze...
    Obserwuj wątek
      • schl0 poczytaj sobie o zawodzie inżyniera... 29.09.10, 09:40
        Kurs cieśli? murarza? Po studiach będziesz inżynierem czyli kadrą zarządzającą a nie robotnikiem... Chcesz robić kursy to idź na kurs ACad'a, zarządzania, kosztorysowania te zaprocentują w przyszłości w pracy inżynierskiej.
        • cod-ec Re: poczytaj sobie o zawodzie inżyniera... 29.09.10, 09:52
          masz racje, ale ja dopiero zaczynam. te kurs przydadza mi sie, ale dopiero w przyszlosci, za rok, za dwa lata. Teraz chcialbym popracowac na budowie, nauczyc sie podstaw, technologie i te sprawy, jak sie stawia sciany, jak stropy... zobaczyc to i poczuc. Takze jako kto mam szukac pracy na budowie?
          • schl0 Re: poczytaj sobie o zawodzie inżyniera... 29.09.10, 10:31
            >Teraz chcialbym popracowac na budowie, nauczyc sie podstaw, technologie i te sprawy, jak sie stawia sciany, jak stropy... zobaczyc to i poczuc.

            Dalej nie rozumiesz... inżynier jest od kierowania budowa i kontroli jakości prac... tego co chcesz się nauczyć nauczysz się z książek i będą to PRAWIDŁOWE technologie. Ucząc się od przysłowiowego zenka na budowie nabierzesz złych nawyków - w PL w 99% robią po swojemu i dziwią się że jest źle a przecież xxxx-lat tak robili i było "dobrze".

            >Takze jako kto mam szukac pracy na budowie?

            Jako asystent kierownika budowy lub majster budowy
            • dystansownik Re: poczytaj sobie o zawodzie inżyniera... 29.09.10, 11:20
              > Jako asystent kierownika budowy lub majster budowy

              Powodzenia życzę, szczególnie, że na takie stanowiska pracodawcy szukają ludzi z doświadczeniem, a nawet jeśli jakiś go nie wymaga, to ma na kopy studentów ostatnich lat i absolwentów.
              Bez znajomości jest praktycznie bez szans, jeśli chodzi o załapanie się na stanowisko techniczne, tym bardziej jeśli dopiero zaczyna studia i jest zupełnie "zielony". Do pracy na budowie w jakimkolwiek charakterze wybiegającym poza przekładanie papierków trzeba mieć chociaż podstawy wiedzy z przedmiotów konstrukcyjnych, a te najwcześniej na 2 roku się zaczną.
              • cod-ec Re: poczytaj sobie o zawodzie inżyniera... 29.09.10, 13:17
                Wiec jaka bedzie nalepsza droga waszym zdaniem , kontynujac zaoczne studia...

                1. Teraz przyjac sie na robotnika gdzies na szanujaca sie budowe, wkrecajac sie w rozne zawody, az gdy czegos te studia mnie naucza, wkręcic sie w tej samej firmie na majstra.
                2. Albo robic jednoczesnie ze studiami zaocznie dwuletnie technikum budowlane i po nim szukac pracy jako majster? tylko po tym pewne bede w podobnej styuacji jak tysiace inzynierow
                3. nie wiem co jeszcze..., bo tylko studiowac zaocznie budownictwo na pewno nie zamierzam!

                co robic?


                • cod-ec juz zdecydowalem... 29.09.10, 19:48
                  Juz zdecydowalem. Teraz studiuje zaocznie budownictwo i zimuje w obecnej pracy. A od wiosny zaczynam jako pracownik fizyczny w jakiejs sredniej wielkosci firmie budowlanej, podgladajac cala budowe i łapiac sie roznych fachow, z czasem cos dobrego moze ze mnie wyrosnie, jakis asystent kierownika albo majster...tylko ze to bedzie zapierdziel po 10-12h...
                  • sky.83 Re: juz zdecydowalem... 30.09.10, 09:03
                    >...tylko
                    > ze to bedzie zapierdziel po 10-12h...

                    A to myślisz,że inżynierowie pracuję krócej?
                  • dystansownik Re: juz zdecydowalem... 30.09.10, 14:55
                    > A od wiosny zaczynam jako pracownik fizyczny w jakiejs sredniej wielkosci firm
                    > ie budowlanej, podgladajac cala budowe i łapiac sie roznych fachow, z czasem co
                    > s dobrego moze ze mnie wyrosnie, jakis asystent kierownika albo majster...tylko
                    > ze to bedzie zapierdziel po 10-12h...

                    Rozwiązanie nie jest głupie. Nie łudziłbym się, że się rzeczywiście dużo nauczysz, ale przynajmniej masz szansę wyrobić sobie pewne znajomości. Mojemu koledze, który pracuje obecne jako cieśla, szef zaproponował, że niedługo może będzie wolna posadka inżynierska, to jak tylko się obroni, to spróbuje go tam wcisnąć.
                    Czasem to, że zna się kogo trzeba ma większą wartość niż to co rzeczywiście człowiek będzie umiał.

                    Co do czasu pracy, to różnie bywa, ale 10-12h dziennie to chyba standard. Znam przypadki ludzi, którzy robią po 14h/dobę jako inżynierowie.
        • tukafon Re: poczytaj sobie o zawodzie inżyniera... 29.09.10, 22:53
          > Kurs cieśli? murarza? Po studiach będziesz inżynierem czyli kadrą zarządzającą


          statystycznie to będzie bezrobotnym, albo jeździł samochodem z kratką i wciskał dachówki ludziom we wsi



          > a nie robotnikiem... Chcesz robić kursy to idź na kurs ACad'a, zarządzania, kos
          > ztorysowania te zaprocentują w przyszłości w pracy inżynierskiej.




          e
          sam acad to zwykły szkicownik dla kreślarzy

          małpa za kiść bananów opanuje w jeden łykend => czyli statystyczny dzisiejszy absolwent mgr inż. w jakiś tydzień






          lepiej chłopie zostań posłem
          musisz tylko dużo i głupio mówić i chlać z kim trzeba
          • cod-ec mam jeszcze jedno pytanie... 30.09.10, 14:45
            wiekszosc ofert pracy dla inyzniera budownictwa w wymaganiach ma wpisane dosłownie min. roczne doświadczenie w pracu na budowie. Ale na jakim stanowisku, bo chyba nie na podobnym!!! Jezeli ktos pracuje po studiach rok na budowie, ma zapewne w planach siedziec na niej min. kolejny rok - do odbycia dwuletnich praktyk w w wykonawstwie. Chyba ze ktos zostal zwolniony, w takim wypadku ok - ale takich ludzi jest niewiele.
            Czy na temat tego rocznego doswiadczenia, pracodawcy maja na mysli m.in prace na niskich stanowiskach w branzy?
            • dystansownik Re: mam jeszcze jedno pytanie... 01.10.10, 13:31
              > Czy na temat tego rocznego doswiadczenia, pracodawcy maja na mysli m.in prace n
              > a niskich stanowiskach w branzy?

              W takich wymaganiach chodzi prawie zawsze o stanowiska takie same lub podobne. Przykładowo na inżyniera budowy na pewno wezmą pod uwagę pracę w charakterze mistrza/majstra budowy, ale już robotnika raczej nie.
              Roczne minimum, to minimum, czyli im więcej, tym milej jest potencjalny kandydat widziany. Nie jest powiedziane, że w pierwszej pracy trzeba przesiedzieć przynajmniej 2 lata. Jeśli trafisz do roboty, która nie będzie Ci odpowiadać, to po paru miesiącach możesz poszukać pracy gdzie indziej.
              • cod-ec czterdziestoletni Pan Waldek po zawodowce 01.10.10, 16:37
                > pracę w charakterze mistrza/majstra budowy

                Moje pojecie na temat majstra budowy jest bardzo male, ale raczej jest to jakis czterdziestoletni Pan Waldek po zawodowce albo technikum, ktory na budowie pracuje dlugi czas, pracowal w nie jednym miejscu i wie wiecej o budowie domu niz wiekszosc poczatkujacych inzynierow, a pewnie i nie tylko...

                takze bedac powiedzmy 23letnim studentem rok czy dwa przed dyplomem jest praktycznie nie mozliwe aby bez znajomosci zostac gdzies majstrem, nawet jezeli pracowalo sie dwa trzy lata na budowie.

                majster to czterdziestoletni Pan Waldek po zawodowce - czy to tylko stereotyp z czasow inzyniera Karwoskiego?

                • schl0 niestety mylisz się 01.10.10, 21:50
                  Pan "władek" moze i całe zycie spedzil na budowie ale nie oznacza to że wie wszystko i jest jakimś "autorytetem" dla młodego inżyniera. Wychodząc z tego założenia że "władek" nauczy cię sztuki budowlanej twoja kariera jako przyszłego inżyniera będzie dosyć mizerna...

                  Czemu tak twierdzę? Przykłady z życia wzięte:
                  - Panowie "zenek" + "władek" zazbroili odwrotnie schody (pomimo prawidłowego projektu), po zwroceniu uwagi* (kuluralna wersja na potrzeby forum) stwierdzili ze jest ok bo całe życie tak zbroili.... i było dobrze.
                  - kolejni "specjaliści" zazbroili płytę balkonu dołem (bo ogladali rysunki na odwrót...) na szczeście udało się zatrzymać betonowanie....
                  - inna ekipa "zenków" tak pozjadała zęby na budowlance że.... odwrócili budynek o 180 stopni w stosunku do projektu (wejscie było z drugiej strony)...
                  takich specjalistów na polskich budowach jest pełno - dostaniesz się pod skrzydła takiego "asa" nauczy cie swoich "metod" i do końca życia będziesz partolić robotę tj akceptować wykonane roboty, które mogą grozić katastrofą budowlaną.

                  Owszem gdybyś trafił do majstra starej daty (tzw przedwojennej szkoły) to wiedza zdobyta od niego zaprocentuje... problem w tym że większość z nich już nie żyje, albo wyemigrowali.
                  • mlody12894 Re: niestety mylisz się 14.11.10, 12:32
                    Kolega schl0 widać, że jest bardzo uprzedzony do tzw. jak to sam określił 'Zenków'.
                    Napewno kolega musi mieć ogromna, praktycznie nieograniczoną wiedzę i pewność siebie, brawo to się chwali, tylko gdzie jest granica??
                    Ja sam pracowałem już na kilku dużych budowach i jak narazie nie spotkałem się z kierownikiem który mógłby mi jako studentowi 4 roku budownictwa zaimponowac wiedza elokwencja czy chociaz inteligencja. Natomiast spotkałem z dwoma " Zenkami' ktorzy to podejmowali wszystkie konkretne decyzje dotyczace technologii i organizacji budowa. Pan kierownik robil tylko tyle ze zamawial prefabrykaty mieszkanke betonowe itp. inaczej mowiac pracowal w logistyce. w dodatku jeszcze najpierw wypytal sie 'Zenkow' co i jak trzeba zrobic albo zamowic.
                    Sympatyczny kolego schl0 nie mozesz wszystkich wrzucac do jednego worka!!! ja chcialbym sam zobaczyc jakim Ty jestes kierownikiem i ile potrafisz
                • dystansownik Re: czterdziestoletni Pan Waldek po zawodowce 01.10.10, 22:00
                  > Moje pojecie na temat majstra budowy jest bardzo male, ale raczej jest to jakis
                  > czterdziestoletni Pan Waldek po zawodowce albo technikum, ktory na budowie pra
                  > cuje dlugi czas, pracowal w nie jednym miejscu i wie wiecej o budowie domu niz
                  > wiekszosc poczatkujacych inzynierow, a pewnie i nie tylko...

                  Teraz produkuje się tylu inżynierów, że łapią roboty dawniej zarezerwowane dla techników i nie ma w tym nic dziwnego. To, że szuka się ludzi z doświadczeniem i na takie stanowiska, to oczywiście inna sprawa, bo ludzi w branży jest pełno. Inżynierów Ci u nas dostatek i kto wie, za 10 lat "inżynierowie" pewnie będą na porządku dziennym zajmować stanowiska, które nie wymagają wiedzy ponad poziomem zawodówki.
                  • itineris Re: czterdziestoletni Pan Waldek po zawodowce 17.11.10, 18:21
                    za 10 lat "inżynierowie" pewnie będą n
                    > a porządku dziennym zajmować stanowiska, które nie wymagają wiedzy ponad poziom
                    > em zawodówki.
                    dodając, za psie pieniądze, nadciśnienie, stan przed zawałowy ;]

                    Do człowieka zakładającego wątek; podstawa to nie bać się, pchać się na stanowiska przy dużych firmach bud., uczyć się języka obcego, zrobić praktyki na weście, kończyć studia (lub w trakcie; plus dla zaocznych :)) i fruu ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka