Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    studia czy kursy?

    IP: 195.205.148.* 31.05.04, 19:55
    Chciałabym zdobyć kwalifikacje a właściwie zwiększyć szansę na znalezienie
    pracy. Z jednej strony poszukiwane są osoby z wykształceniem wyższym (mam
    licencjackie) z drugiej strony poszukiwani są specjaliści i dlatego mam
    pytanie: czy lepiej skończyć studia i mieć przed nazwiskiem to mgr czy lepiej
    iść na kursy które więcej mnie nauczą? Proszę o radę.
    Obserwuj wątek
      • maldives Re: studia czy kursy? 31.05.04, 20:25
        Całą wiedzę i tak nalezy zdobyć w praktyce. Ani studia, ani kursy nic cię nie
        nauczą. Studia dadzą Ci lepsze rozeznanie w wielu dziedzinach, dlatego skończ
        je i jak najszybciej zacznij dobywać wiedze w praktyce. Kursy to strata
        pieniędzy i czasu.
      • Gość: Mgr Re: studia czy kursy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 20:40
        Przede wszystkim "mgr" a nie jakieś kursy. Mgr to teraz niezbędne minimum, żeby
        ktoś Cie zaprosił na rozmowe kwalifikacyjną. Kursy g**** dają, mgr też g****
        daje jeśli chodzi o wiedze, ale papierek niestety robi duże wrażenie na
        pracodawcy! Bez "mgr" wymiecie Cie niestety konkurencja (teraz prawie każdy
        ma "mgr" w CV, także prawie każdy Cie wymiata z licencjatem)
      • Gość: Pitt Re: studia czy kursy? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 20:47
        Lepiej dokoncz mgra.
        Ja juz mam i chcialem isc na jakies podyplomowe bardzo kierunkowe. Ale
        popytalem, nawet tych co tam wykladają - i oni sami mi powiedzieli - strata
        kasy. Nawet gdyby chcieli cos bardziej profesjonalnie poprowadzic zajecia to
        nie da rady, bo prawie nikt nie łapie. I wykładają jak na pierwszym roku
        studiów albo nawet jak w średniej. Wiec nie ide.
        • Gość: Moni Re: studia czy kursy? IP: *.stacje.agora.pl 01.06.04, 07:27
          Ale doradzam studia zaoczne, bo wtedy łatwiej będzie Ci znaleźć jakąś pracę.
          A teraz od każdego oczekuje się dyspozycyjności. Nawet od studentów. Ja
          skończyłam studia 4 lata temu. Kiedy je zaczynałam studia dzienne były bardziej
          w cenie, a kiedy je ukończyłam okazało się że nie mam doświadczenia. I w tym
          momencie okazało się, że trzeba było skończyć studia zaoczne. Owszem,
          dorabiałam w czasie studiów, ale to były zajęcia, które niestety na wiele się
          zdały, pozwalały mi tylko mieć własne pare groszy. A po studiach poszłam na
          kurs. To możesz zrobić zawsze. A podyplomowe... też planowałam... ale odrębny
          temat.
          • Gość: Podyplomowy Re: studia czy kursy? IP: 1.2.* / *.morfeusz.com.pl 01.06.04, 09:07
            Podyplomowe to jest jedno wielkie nieporozumienie. Wydałem na nie 4.800 PLN za
            2 semestry. Jeśli chodzi o nauczenie się czegoś nowego - nie nauczyłem się
            kompletnie nic. Pomyśl sama - jak można wyłożyć szczegółowo materiał w 2
            semestry (w soboty i niedziele) - u mnie i tak było nieźle bo zajęcia miałem co
            tydzień, a zwykle są one co 2 tygodnie jak na zaocznych, a więc jest ich
            jeszcze mniej). Teraz po fakcie, zastanawiam się czy te studia były mi do
            czekogolwiek potrzebne. Dostałem fajny papierek z renomowanej uczelni z ładną
            nazwą studiów - i tylko tyle - wiedza się nie zmieniła, wszystko co było na
            tych studiach już wiedziałem (a była to zupełnie inna dziedzina nie związana ze
            studiami dziennymi). Czy ten papierek miał jakiś wpływ na przyjęcie mnie do
            firmy, w której obecnie pracuje - być może... Zwykle na studia podyplomowe
            ludzie są wysyłani przez firmy, mało kto sam sobie je funduje. Na moich
            podyplomowych 90% ludzi to byli ludzie, którym studia sponsorowały firmy. Także
            się porządne zastanówcie, czy jest sens. No chyba że macie fuuuure pieniędzy -
            wtedy warto.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka