Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr...

    IP: *.ip.netia.com.pl 18.02.12, 23:17
    skoro WSZYSCY sie na takie umowy godza to po co sie bulwersowac i narzekac ?? niech kazdy sie wezmie i NIECH NIE PRZYJMUJE NIGDY takiego gowna jak umowa zlecienie, dzielo , badz innego syfu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: majk Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.wieszowanet.pl 20.02.12, 10:41
        zgadzam się
      • Gość: corett Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 13:06
        Umowa o dzieło została wymyślona do zadań typu tworzenie aplikacji przez informatyka albo namalowanie obrazu przez artystę. No ale polaczki sobie wymyślili, że umową o dzieło będą regulować zapier%#lanie w markecie, fabryce czy biurze 8 godzin dziennie przez 5 w tygodni.

        Inna sprawa - w umowie zlecenia wykonujący dzieło nie jest podporządkowany temu, kto te dzieło zleca. Nie ma więc tak jak przy umowie o pracę zasad hierarchiczności, kierownictwa, nadzoru, podporządkowania pracownika pracodawcy. Innymi słowy - jak chcesz sobie np. zrobić przerwę w wykonywaniu danego dzieła to sobie robisz bez pytania o zdanie zlecającego dzieło (bo jego powinno tylko obchodzić czy się wyrobisz z dziełem w czasie ustalonym w umowie). Czyli jak np. malarz ma namalować obraz w ciągu tygodnia to nie ma znaczenia czy jednego dnia namaluje prawie cały a przez resztę czasu się będzie obijał, czy może będzie malował każdego dnia po trochu. A jak to w praktyce u polaczków wygląda? Otóż jak ja np. pracuję na umowę o dzieło to praktycznie zawsze mam nad sobą jakiś nadzór, cały czas ktoś mi wydaje polecenia i zawsze z kimś muszę ustalać kiedy mogę iść na przerwę.

        Tak więc u polaczków umowa o dzieło to w praktyce zakamuflowana umowa o pracę tyle tylko, że bez przywilejów pracowniczych. Niedługo nasi "obrotni" pracodawcy będą zatrudniać pracowników na umowę najmu albo kupna-sprzedaży. ;)
        • Gość: . Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 23:49
          Jest dokładnie tak jak piszesz.

          Pamiętaj, że po zakończeniu współpracy (tzn. możesz wcześniej, ale zapewne będzie skutkowało to końcem zleceń) z takim pseudozleceniodawcą możesz wnieść do sądu o ustalenie stosunku pracy.
        • idepozapalki Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka 21.02.12, 02:50
          Nie jest to prawdą. Są dwa rodzaje umów "śmieciowych": umowa o dzieło i umowa zlecenie. O ile umowa o dzieło jest bublem, bo jej definicja pozwala podciągnąć pod to praktycznie wszystko, również potencjalny stosunek pracy. Przykład:
          pracodawca (paradoksalnie firma Skarbu Państwa) podpisuje z Tobą umowę o dzieło. Dziełem jest codzienne przygotowanie materiałów dla gazetki. Takiego zachowania powinno zabraniać prawo.

          Druga sprawa to już umowa zlecenie. Znam ludzi, którzy świadomie wybierają coś takiego. Np:
          - pracodawca ma na wydanie na Ciebie 4tys PLN. Albo odprowadzi za Ciebie wszystkie składki, albo da Ci więcej na rękę - Twój wybór. I znam wiele osób osób, zwłaszcza młodych, wybierających umowę zlecenie.

          Teoretycznie umowa o pracę ma chronić pracownika, ale też pracodawcę, bo TEORETYCZNIE gwarantuje okres wypowiedzenia. I wierzcie lub nie, ale on też jest dla wielu pracodawców ważny, bo np pozwala na wyszkolenie zastępcy danego pracownika, rozdzielenie obowiązków, przeorganizowanie działu.

          Napisałem: TEORETYCZNIE. Praktyczny odbiór okresu wypowiedzenia w umowie o pracę jest jeden: jest dla pracownika. A więc pracownik może zawsze mieć w dupie, pójść na L4, napisać wniosek urlopowy... i bimbać sobie na to, że pracodawca przez X czasu musi zbierać śmieci po jego ostatnich tygodniach.

          W artykule jest też poruszona ciekawa sprawa: L4, a szczególnie przypadki kobiet w ciąży. Ja znam kobiety w ciąży, które dogadały się z pracodawcą i w zamian z zmianę warunków umowy na umowie śmieciowej (rozszerzenie okresu wypowiedzenia) i miały praktycznie wszystkie benefity umów o pracę. Z drugiej strony nagminne, ale to nagminne jest przynoszenie druków L4 w 4tym tygodniu ciąży przez laski zatrudnione na umowę o pracę. I co? Co ma zrobić pracodawca, którego 4 takie "mamuśki" wystawiły do wiatru? Zatrudnić kolejną na umowę o pracę, czy może jednak na śmieciową umowę?

          Zastanówcie się czasem na druga perspektywą. I od razu mówię, że przedstawiłem określone przypadki. Nie kwestionuję tego, że wiele podmiotów (i to wcale nie "prywaciarzy") nadużywa tych umów, czyniąc z nich faktycznie umowy "śmieciowe".
          • Gość: magda Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 13:53
            Od 5 lat w 3 rożnych firmach miałam wybór - umowa o pracę albo śmieciowa. Oczywiście przed umową o pracę bronię się rękoma i nogami. Po co na darmozjadów z mojego wynagrodzenia ma być wpłacane do Zusu 3000 pln jak mogę wpłacać 800 pln. Czy wpłacam 1000 pln miesięcznie na zdrowotne z umowy o pracę czy 250 pln z działalności - opiekę mam taką samą a z tego tysiąca za 100 pln mam dodatkowe ubezpieczenie prywatne i dostęp do lekarza o której chcę. W życiu nie chcę umowy o pracę - nie będę sponsorowała nierobów, symulantów i 40 letnich rencistów. Dla pracodawcy to wszystko jedno gdzie właca pieniądze. Ja wolę mieć 20% wyższe wynagrodzenie a nie sponsorować nieudaczników.
            • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Świat nie kręci się wokół ciebie! IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 15:14
              Są miliony ludzi, dla których to nie jest 10000 zamiast 8000 (swoją drogą, jakbyś faktycznie tyle zarabiała, to nie traciłabyś czasu na forum, internetowa mitomanko) tylko głodowa pensja z perspektywą żadnej emerytury. Naprawdę trzeba ci takie rzeczy tłumaczyć? Czy każda Magda to idiotka?
              • Gość: 4g63 Re: Świat nie kręci się wokół ciebie! IP: 217.153.61.* 23.02.12, 17:13
                akurat to twój post to oznaka głupoty
              • Gość: magda Re: Świat nie kręci się wokół ciebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 19:26
                Nie wiem dlaczego mnie obrażasz. Chcociaz właściwie wiem, jesteś sfrustrowany bo sobie nie radzisz w życiu. Tym bardziej frustruje cię to że są kobiety które sobie radzą i do tego zarabiają duzo więcej od ciebie. pewnie w takim stanie psychicznym potencja też siada. Współczuję.
                • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ulżyłaś sobie, cipo? IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 21:23

                  Będziesz sobie radzić w życiu lepiej ode mnie tylko wtedy, jak ci się to przyśni!
                  • Gość: magda Re: Ulżyłaś sobie, cipo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 21:48
                    rozbawiłeś mnie swoją bezsilnością :-), możesz użyć jeszcze bardziej wulgarnych słów, śmiało, zaprezentuj jak wołasz na mamę.
                    • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A ty mnie rozbawiłaś swoim mniemaniem o sobie. IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 08:58
                      Każdy, kto cię skrytykuje to frustrat i nieudacznik? Tak sobie to tłumaczysz, bo wtedy ci lżej. To się nazywa pewność siebie idioty. Twój pierwszy post był bzdurny, miał na celu tylko pochwalenie się statusem materialnym (realnym czy urojonym, nie wnikam, nie jestem ze skarbówki- podejrzewam, że urojonym, bo za dużo tu "forumowych bogaczy"- ludzie zamożni zwykle nie ujawniają tego na forum, bo po co?). Odpowiedziałem na niego, tłumacząc ci rzecz oczywistą, a że znałem kilka Magd- przemądrzałych idiotek, to spytałem, czy może jesteś jedną z nich. Sorry, ale nie lubię głupków i ich obrażam. Jesteś stworzeniem głupszym od mojego psa i w realu prawdopodobnie nie poświęciłbym ci nawet sekundy. Każdy musi znać swoje miejsce, najwyraźniej masz z tym problem.
                      • Gość: magda Re: A ty mnie rozbawiłaś swoim mniemaniem o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 00:46
                        nazywasz mnie idiotką ponieważ nie chcę umowy o pracę bo nie chcę sponsorować zusu który wypłaca świadczenia ludziom którym nie chce się pracować. nie chce mi się z tobą gadać bo właściwe to mało mnie obchodzi co myślisz :-). Żyjemy w innych światach i niech tak pozostanie.
                        • maciekz70 Re: A ty mnie rozbawiłaś swoim mniemaniem o sobie 26.02.12, 18:50
                          Ależ on ma racje.Albo jesteś idiotką,albo nowobogackim ścierwem.
                          • Gość: Piotr Re: A ty mnie rozbawiłaś swoim mniemaniem o sobie IP: *.183.154.23.dsl.dynamic.t-mobile.pl 27.02.12, 23:50
                            Wszyscy macie zdrowo pod deklem :)

                            W 2007 byłem z wizytą w takiej firmie (jeden przykład) gdzie właściciel oświadczył że "musi podnieść pensje bo mu ludzie uciekają do Irlandii"

                            Nic nie zmieni się na lepsze jeśli popyt na prace będzie niewielki a podaż ogromna. Zawsze to będzie rynek pracodawcy.
                            Trzeba obniżyć podatki, skłonić tych którzy nie płaca dziś ZUS-u aby zaczęli to robić. Nie na zasadzie straszenia. Przepis powinien być taki, że każdy ustawi się w kolejce aby dokonac wpłaty (czy zarejestrować się do ZUS) ale dlatego że to się opłaca!

                            Niższe podatki = więcej miejsc pracy = więcej pracy = wyższe zarobki i to jest jedyna droga.
                            Jak może być lepiej skoro osoba która chce otworzyć działalność gospodarczą już na wstępie musi bulić 890 PLN miesiąc w miesiąc???? Nawet bez tego otwarcie działalności to same wydatki! Przychód pojawia się po pewnym czasie (nie mylić z dochodem!!!)

            • Gość: wrocławianka Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.internetia.net.pl 06.09.12, 23:51
              Ależ ty zmyślasz jaki Zus odprowadzany od pensji wynosi 3000tys,Puknij sie w czoło,przestań sie tutaj popisywac jakimiś Horrendalnymi zarobkami!Nikt Ci nie wierzy.Do widzenia, wogole jesteś tutaj na forum mąciwodą.Do widzenia mitomanko!!!!Ty bronisz sie rekoma i nogami przed umową o pracę.Na nierobów i symulantów nie będziesz pracować?Ha ,ha dobre sobie a kto Cię wogóle w jakiejkolwiek pracy pyta co ty, wolisz?To z góry narzucaja i grosze proponują.Nie nie wszystko jedno pracodawcy bo jak masz charakter pracy na miejscu i w wyzn.godz.to nie możesz pracowac bo Ty chcesz na umowie zleceniu,bo Twój pracodawca zapłaci karę,za omijanie umów o pracę oraz Zus ,Urząd Skarbowy też Twojemu pracodawcy przypieprzy za to kary!!!Więc nie popisuj sie tutaj głupotą.
          • Gość: qqq Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 01:02
            Sie znasz... Umową śmieciową może być też umowa na pracę.

            >Dziełem jest codzienne przygotowanie materiałów dla gazetki.

            Bzdura. Przygotowanie nie może być dziełem. Dziełem mogą być materiały do gazetki.
            Umowa o dzieło na "przygotowanie materiałów dla gazetki" jest w świetle prawa zleceniem.
          • meghann1 Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka 26.02.12, 16:45
            Czuje ,ze jestes pracodawca ;-) jestem wlasnie kobieta w ciazy zatrudniona na umowie zlecenie ( od 4 lat) i nigdy w zyciu sie nie zgodze, ze stwierdzeniem,ze "ciezarna dogadala sie jakos z pracodawca, rozszerzyli zakres umowy i miala prawie wszystkie korzysci jak z umowy o prace". Bzdura! Kobieta ciezarna pracujaca na umowie zlecenie nie podlega Kodeksowi Pracy i nigdy nie bedzie miala takiej ochrony jak gdyby miala z tytulu umowy o prace! Mozna ja zwolnic podczas trwania ciazy, jesli tak sie stanie , to przepadnie jej prawo do zasilku macierzynskiego , pracodawca nie jest w zaden sposob zobowiazany do przyjecia jej z powrotem do pracy po urlopie macierzynskim itp itd.
          • Gość: elka Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.internetia.net.pl 06.09.12, 23:35
            Ale Ty nic nie rozumiesz?Jaki pracodawca ma dla Ciebie do wydania 4 tys, i można sie z nim dogadać?Co Ty bredzisz?Większość pracodawców to sknery wiesz ile Oni mogą....na Ciebie wydać 700zł!!!Tak pracują wielkie centra "krwiopijców" zwanych przez pomyłkę pracodawcami wel zleceniodawcami.Ot te słynne call center,/Kunta -kinte mówi Ci coś?/pod ścisłym nadzorem,bez praw żadnych/połaczenie 1 na min,rozliczanie za odejście od biurka itp.bzdety, 8 zł na godz,na rękę.Natepnie firmy ochroniarskie zatrudniajace tys.ludzi młodych 8 zł na godz.Wszystko to ma charakter i znamiona tylko umowy o pracę ale niestety łaska ,że mogą dac umowę zlecenie,bez urlopu,chorobowego.Nastepnie markety,tys,ludzi na zleceniach też oszukanych,po mniejsze prywatne sklepiki,kawiarenki....Wystarczy?To jest Polska rzeczywistość i o takich patologiach mówimy a PIP to wszystko wie i niby tak łatwo udowodnić że to ma znamiona umowy o pracę a jednak nic nie robi....Oto cała prawda
        • Gość: ttt Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.ibd.gtsenergis.pl 21.02.12, 11:21
          Nie do końca prawda. Jeśli pracujesz na umowę o dzieło (lub jakąkolwiek inną) ale w czasie i miejscu wyznaczonym przez pracodawce pod jego nadzorem (co jest dopuszczalne) to obowiązuje kodeks pracy i masz prawo do urlopu itd. Jak ktoś tego nie wie lub się nie domaga to jego problem.
          • Gość: frontek45 Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.netpower.pl 21.02.12, 12:13
            To proszę się upomnieć o urlop lub inne świadczenie na umowie zleceniu. Odpowieź pracodawcy to przeważnie zwolnienie pracownika. Puki jest bezrobocie i na jedno wolne miejsce jest kilku chetnych to pracodawca dyktuje warunki a nie pracownik!!!!
          • Gość: kato Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 13:59
            Nonsens.
            Nic Ci nie przysługuje dopóki nie zostanie w wyroku sądowym ustalone istnienie stosunku pracy.
          • meghann1 Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka 26.02.12, 17:02
            Gość portalu: ttt napisał(a):

            > Nie do końca prawda. Jeśli pracujesz na umowę o dzieło (lub jakąkolwiek inną) a
            > le w czasie i miejscu wyznaczonym przez pracodawce pod jego nadzorem (co jest d
            > opuszczalne) to obowiązuje kodeks pracy i masz prawo do urlopu itd. Jak ktoś te
            > go nie wie lub się nie domaga to jego problem.

            Nie do konca prawda :-) Pracodawca nie zgodzi sie wpisac do umowy zlecenia ,ze pracownikowi przysluguje jakikolwiek urlop (chcialam to robic) poniewaz boi sie panicznie, ze zleceniobiorca pojdzie do sadu pracy i udowodni, ze tak naprawde jest to zwykly etat ktory kwalifikuje sie do umowy o prace. Pozostaje jedynie sprobowac zawrzec z pracodawca ustna umowe, ze jednak da nam te pare dni platnego urlopu, ale co jest warte takie ustne, wewnetrzne ustalenie??
        • andrzejto1 Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka 21.02.12, 12:12
          Gość portalu: corett napisał(a):

          >
          > Tak więc u polaczków umowa o dzieło to w praktyce zakamuflowana umowa o pracę t
          > yle tylko, że bez przywilejów pracowniczych. Niedługo nasi "obrotni" pracodawcy
          > będą zatrudniać pracowników na umowę najmu albo kupna-sprzedaży. ;)

          Dokładnie tak będa robić, bo takie polaczki jak ty wymyślają różne durnoty zwane prawami pracowniczymi. Dzięki nim nie można z roboty wywalić lenia albo tępaka, który się do roboty nie nadaje. NIe wspominam o różnych dodatkach do płacy, od minimalnej zaczynając, poprzez zusy, fundusze i wiele innych bzdur które ma pracodawca robić za pracownika. Tyle, że jak podliczyć te koszty, to czasem wychodzi tego więcej niż warta jest praca tego pracownika. I tyle. Nadmiar regulacji szkodzi.
        • Gość: jk Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 17:54
          umowa, która ma znamiona umowy o pracę, nawet jeśli nie została tak spisana, w rzeczywistości JEST UMOWĄ O PRACĘ. można tego dochodzić
          • sundry Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka 24.02.12, 07:51
            Można dochodzić, ale trzeba to udowodnić przed sądem, nie ma gwarancji, że zostanie uznana za umowę o pracę.
          • meghann1 Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka 26.02.12, 17:06
            Gość portalu: jk napisał(a):

            > umowa, która ma znamiona umowy o pracę, nawet jeśli nie została tak spisana, w
            > rzeczywistości JEST UMOWĄ O PRACĘ. można tego dochodzić

            Czyli wloczyc sie po sadach, prawdopodobnie przegrac sprawe, zostac czarna owca w firmie i na koniec byc zwolnionym przez pracodawce przy najblizszej okazji. Nie wszyscy moga sobie na to pozwolic.
            • Gość: gość Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.elartnet.pl 26.02.12, 23:57
              To wszystko prawda, ALE sprawa, wbrew potocznym wyobrażeniom, jest łatwa do wygrania, szczególnie, jak się człowiek zacznie nieco wcześniej do niej przygotowywać (koledzy-świadkowie, e-maile, inne dowody).

              Po drugie: są ludzie, którzy latami pracują w ten sposób, i wiadomo- jak zadrą z pracodawcą-dziełodawcą, to mają przechlapane. Są też jednak setki tysięcy, którzy pracują dość krótko, zdając sobie na dodatek sprawę, że szans na rozwój w danej firmie nie będzie. Ci powinni walczyć: o wypłatę tych kilkuset zł za nieudzielony urlop, zaniżone wynagrodzenie (np,. w call-centrach, pracując tak naprawdę w ramach stosunku pracy, zarabiają często poniżej płacy minimalnej), niewypłacone nadgodziny, zaliczenie okresu umowy zlecenia do okresu liczącego się dla ZUS jako "lata pracy", których musimy przepracować kilkadziesiąt, aby myśleć o emeryturze z ZUS, wreszcie - o zapłacenie przez pracodawcę wszystkich składek, także wstecz, przy umowie o dzieło (np. polegającej na pracy za biurkiem w biurowcu AGORY na Czerskiej od pon do pt. przez co najmniej 8 ściśle określonych przez pracodawcę godzin i wykonywaniu ściśle określonych poleceń zwierzchnika-dyrektora działu). Gdyby co 10-ty chociaż szedł do sądu - wreszcie zmieniłoby się prawo. Może w ten sposób, że po prostu skończylibyśmy z fikcją, a jednocześnie składki zostałyby obniżone, do poziomu, który realnie mogą wszyscy zainteresowani płacić.

              Pamiętajcie - to postępowanie przed sądem pracy w 80 % przypadków (reszta to roszczenia powyżej 50 tyś zł). JEST TANIE JAK WYPAD NA PIZZĘ czy do fast-foodu, sąd działa na Waszą rzecz, i to wsz pracodawca ma udowodnić, że białe jest czarne. Jak się przygotujecie - wygracie. Jak wygra was kilkadziesiąt tysięcy, to prawo się zmieni. Dopóki wszyscy, a najbardziej zainteresowani pracownicy, chowają głowę w piasek, jest, jak jest.

              Pamiętajcie - w call-center, w knajpie, sklepie, w biurze, w redakcji, w gabinecie kosmetycznym czy fryzjerskim, na stacji benzynowej, jako kierowca autobusu, recepcjonistka, ochrona, w ekipie sprzątającej, na taśmie w fabryce - w formie, w jakim występują te prace najczęściej, nie da się pracować na umowę o dzieło czy zlecenie, bo to jest typowa umowa o pracę.
              • Gość: gość Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.elartnet.pl 27.02.12, 00:00
                Dziewczyny - a jak już zajdziecie w ciążę pracując jednocześnie zawodowo w ramach umowy śmieciowej, np w sklepie czy w salonie fryzjerskim, to naprawdę nie macie na co czekać - ustalenie przez sąd , że pracowałyście w ramach umowy o pracę da wam wiele korzyści, w tym finansowych.
                • zawichrowana Walczcie o swoje! 27.02.12, 12:43
                  Zgadzam się gościu. Byłam właśnie w takiej sytuacji jak piszesz. Pracowałam na umowie o dzieło prawie rok (niby na próbę, potem miała być zwykła umowa) z powodu kryzysu zaproponowano mi jednak kolejne dzieło. Nie zgodziłam się. Zgrałam wszystkie maile z poleceniami służbowymi np. wykonać raport do jutra do 12.00, zwrot kosztów delegacji itp., poprosiłam klientów by zeznali, że byłam dla nich dostępna w określonych godzinach, skserowałam kilka dokumentów. PIP niestety miał mnie w d...e bo "oni zajmują się tylko sprawami pracowników", wytoczyłam więc sprawę cywilną. Nic nie zapłaciłam. Ostatecznie doszło do ugody i otrzymałam odszkodowanie (nie chciałam dłużej ciągać się po sądach bo karmiłam dziecko). Teraz dziecko mam odchowane i szykuję się do powrotu na rynek pracy a pieniądze z odszkodowania pójdą na żłobek...Nigdy więcej już nie zgodzę się na śmieciówkę, prędzej wyjadę z kraju.
              • Gość: pani na emeryturze Re: Umowa o dzieło - teoria a praktyka IP: *.internetia.net.pl 07.09.12, 00:09
                Wreszcie mądry post od "gość".Tak zgadzam się ze wszystkim co tu napisane w 100%!!!Prawo jest,działa ale jak nisko trzeba upaśc ,żeby nie walczyc o Swoje.I to młodzież ,taka wykształcona,asertywna a nie umie o nic walczyć,boi się- zarobi 500-600zł za tyranie w niewolniczych warunkach i poniżeniu i wogóle nie czuje krzywdy ,ze coś jest nie tak.Może Sąd,może PIP?A może poczytać wykładnię Umowy Zlecenia i oburzyć sie na oszukiwanie.?Tak chcecie całe życie /do młodzieży/przejść bez walki o swoje bedąc poniewierani i oszukiwani?
      • Gość: ja Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.CNet2.Gawex.PL 20.02.12, 23:28
        przeczytałem pean na cześć umów śmieciowych. autor śmieciowego artykułu chyba nie chce zauważyć że takie umowy są narzucane pracownikom aby zmniejszyć płacę brutto. demagogią jest więc pisanie że pracownik sam sobie może wykupić ubezpieczenia.
        • szefunio1 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 20.02.12, 23:35
          Bredzisz. Np. prawie żaden manager nie pracuje na umowę o pracę - wszyscy oni są zatrudnienie na umowach śmieciowych. Aktorzy, dziennikarze "z pierwszych stron" czy pisarze będący autorami bestsellerów też nie mają umów o pracę - też pracują na umowach śmieciowych, lekarze w prywatnych klinikach też nie są zatrudnieni na umowach o pracę - też mają umowy śmieciowe. Umowy śmieciowe istnieją w każdej grupie dochodów.
          • blanc Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 11:03
            Tylko nie zwróciłeś uwagi, że tzw. "manager" zarabia sporo więcej niż średnia krajowa, w odróżnieniu od szeregowych zleceniobiorców/wykonawców dzieła, a de facto "pracowników", którzy otrzymują często patologicznie niskie kwoty za tak naprawdę pracę - tu tkwi problem. "Manager" ma zarejestrowaną działalność i sam opłaca sobie wszystko co potrzebuje natomiast zwykłego szaraka na to zwyczajnie nie stać. Zazwyczaj "manager" otrzymuje od zlecającego/zleceniodawcy różnego rodzaju benefity, jak: opieka medyczna, samochód itp.

            Poza tym tu chodzi o możliwość wyboru formy współpracy przez obie strony, a nie tylko przez pracodawcę/zlecającego/zleceniodawcę, który zazwyczaj ją narzuca.

            Jeśli dalej nie widzisz różnicy to lepiej milczeć, niż wypisywać bzdury.
            • szefunio1 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 12:17
              > Tylko nie zwróciłeś uwagi, że tzw. "manager" zarabia sporo więcej niż średnia k
              > rajowa, w odróżnieniu od szeregowych zleceniobiorców/wykonawców dzieła, a de fa
              > cto "pracowników", którzy otrzymują często patologicznie niskie kwoty za tak na
              > prawdę pracę - tu tkwi problem.
              A co to ma do rzeczy? Umowa śmieciowa jest taką bez względu na to czy kwota na niej jest niska czy wysoka. Umowa o pracę nie jest śmieciowa nawet gdy jest to umowa o pracę za stawkę minimalną (w chwili obecnej trochę ponad 1000 zł "na rękę").

              > Poza tym tu chodzi o możliwość wyboru formy współpracy przez obie strony, a nie
              > tylko przez pracodawcę/zlecającego/zleceniodawcę, który zazwyczaj ją narzuca.
              No i przecież manager nie ma wyboru: pracodawca/zlecający/zleceniodawca tę formę mu narzuca - bo rzadko może sobie pozwolić na to, żeby manager poszedł sobie na urlop w krytycznym dla firmy momencie (zatrudniony na umowę o pracę miałby takie prawo), albo wytoczył proces w sądzie pracy o nieuzasadnione zwolnienie.
              Tak samo pracodawca/zlecający/zleceniodawca narzuca autorowi książek umowę śmieciową bo nie może sobie pozwolić na płacenie mu stałej pensji bez względu na to, czy są chętni na kupowanie jego książek czy nie.
          • Gość: kato Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 14:03
            > Bredzisz. Np. prawie żaden manager nie pracuje na umowę o pracę - wszyscy oni s
            > ą zatrudnienie na umowach śmieciowych.

            Nie są zatrudnieni na umowach śmieciowych, bo te umowy się są im narzucane, tylko z nimi negocjowane, więc mają w nich najczęściej wszystko czego by chcieli od kodeksu pracy i jeszcze trochę.
            • meghann1 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 26.02.12, 16:49
              Swieta prawda - managerowie wyzszego szczebla pracuja zazwyczaj na kontraktach managerskich czyli umowach cywilno-prawnych w ktorych maja 10x lepsze warunki zatrudnienia niz gdyby mieli w zwyklej umowie o prace np. 2 miesiace urlopu rocznie, nienormowany czas pracy ktorym sami rozporzadzaja, gwarantowana odprawa pieniezna na wypadek rozwiazania wspolpracy. Wiec nie ma tu cos mowic o "umowie smieciowej".
          • Gość: były manager Sam bredzisz. IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 15:19
            Każdy z managerów, którego znam, pracuje na umowę o pracę. Sam, gdy byłem managerem, pracowałem na umowę o pracę. Jest wiele firm, które nie dają zleceń, tylko zatrudniają, wyłącznie na umowę o pracę, bo taka jest ich polityka wizerunkowa.
      • szefunio1 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 20.02.12, 23:30
        > niech kazdy sie wezmie i NIECH NIE PRZYJMUJE NIGDY takiego gowna jak umowa zleci
        > enie, dzielo , badz innego syfu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Raczej ciężko będzie aby KAŻDY do zrobił. Prawie żaden manager nie jest zatrudiony na umowę o pracę!!! Oni pracują na umowach śmieciowych!!! Zgadnij jaką umowę miał ten gość, który szefował budowie stadionu i teraz skarb państwa musi (na podstawie tej umowy) mu wypłacić 500 000 zł premii?
        Myślisz, że to była umowa o pracę???
        BŁĄD!
        On pracował na umowie śmieciowej!!!
        • kleopatriks Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 20.02.12, 23:42
          Umowę na 500 tyś. zł premii uważasz za śmieciową? Jesteś normalny?
          • szefunio1 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 00:48
            > Umowę na 500 tyś. zł premii uważasz za śmieciową? Jesteś normalny?
            Przecież o tym czy umowa jest "śmieciowa" czy nie nie decydują kwoty na umowie, ale to czy stosują się do niej przepisy kodeksu pracy (okres wypowiedzenia, składki ZUS odprowadzane przez pracodawcę, czas pracy itd.), a więc:
            * Umowa o pracę za płacę minimalną (coś ok. 1000 zł "na rękę") NIE JEST ŚMIECIOWA (pracodawca jest zobowiązany opłacić od takie umowy składki ZUS, przestrzegać okresów wypowiedzenia i maksymalnego czasu pracy)
            * Kontrakt na 1 000 000 zł JEST UMOWĄ ŚMIECIOWĄ (pracodawca nie jest zobowiązany płacić od niego ZUS'u, nie obowiązują tu okresy wypowiedzenia ani maksymalnego czasu pracy)
            • Gość: frontek45 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.netpower.pl 21.02.12, 12:25
              Nie mozna porównywać umów menadzerów opłacanych w grubych tysiacach złotych z umowami nazuconymi pracownikom na kwotę 4 zł netto na godzinę!!!! Przy stawkach godzinowych na umowę zlecenie stawka minimalna przy umowie o pracę jest płacą bogacza!!!
              • szefunio1 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 13:48
                > nie mozna porównywać umów menadzerów opłacanych w grubych tysiacach złotych z u
                > mowami nazuconymi pracownikom na kwotę 4 zł netto na godzinę!!!!
                Oczywiście, że można.

                > Przy stawkach godzinowych na umowę zlecenie stawka minimalna przy umowie o pracę jest
                > płacą bogacza!!!
                Bredzisz. Na umowę zlecenie pracują ludzie w każdym przedziale zarobków - pracują tak lekarze w prywatnych klinikach, pracują tak aktorzy znani pierwszych stron gazet, muzycy gdy uczestniczą w koncercie, pracują tak dziennikarze prowadzący popularne programy w telewizji - i gwarantuję ci, że nie dostają oni 4 zł netto za godzinę, ale dziesiątki i setki razy więcej.
                • Gość: ax Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 11:57
                  Podsumowując, problemem nie jest typ umowy, tylko KASA, misiu, KASA.

                  Aby uczciwie porównać wynagrodzenie na etacie i tzw. umowie śmieciowej, trzeba po prostu uwzględnić wszystkie podatki, składki, dodatki, płatne urlopy, wypowiedzenia itp., które ma etatowiec, a nie ma "śmieciowiec". W przypadku "śmieciowca" powinno wyjść blisko dwa razy więcej niż u etatowca.
            • Gość: kato Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 14:09
              > Przecież o tym czy umowa jest "śmieciowa" czy nie nie decydują kwoty na umowie,
              > ale to czy stosują się do niej przepisy kodeksu pracy

              Nieprawda.
              O tym czy umowa jest 'śmieciowa' czy nie nie decyduje czy jest umową cywilnoprawną/pracy, ale to czy gwarantuje poziom ochrony porównywalny z umową o pracę.
              Kontrakty menedżerskie zazwyczaj tak, bo są zawierane aby dostosować zatrudnienie do specyficznych warunków pracy pożądanego specjalisty.
              Umowy śmieciowe niemalże nigdy, bo zawierane są aby ograniczyć koszty zatrudnienia i móc zwolnić pracownika bez dodatkowych kosztów.
              • Gość: corett Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 17:02
                Dokładnie.

                Umowa o dzieło i umowa zlecenie to są dobre wynalazki i same z siebie nie są śmieciowe. W niektórych branżach są wręcz lepsze niż umowa o pracę.

                Problem tkwi w tym o czym pisałem wyżej - że często te dwie umowy są źle wykorzystywane. To znaczy zleceniobiorca bądź wykonawca dzieła ma te same obowiązki co osoba zatrudniona na umowę o pracę ale nie ma żadnych przywilejów pracownika. Czyli np. wrzuca się kogoś do fabryki czy marketu na 40 godzinny tydzień pracy na umowę o dzieło, płaci się mniej niż wymaga to KP, nie płaci się za niego składek, nie płaci się mu za dni wolne i zwalnia bez okresu wypowiedzenia. Takie umowy są śmieciowe. Jeżeli natomiast zleca się np. konkretne dzieło, daje się wykonawcy dzieła swobodę w jego realizacji (oczywiście przy zachowaniu pewnych wytycznych od zlecającego) i płaci pożądną stawkę (by sam sobie zapłacił za urlop czy ubezpieczenie) to takiej umowy na pewno nie można nazwać śmieciową.
            • tomeczek_44 "Śmieciowość" umowy zależy od sposobu stosowania 24.02.12, 09:30
              szefunio1 napisał:

              > Przecież o tym czy umowa jest "śmieciowa" czy nie nie decydują kwoty na umowie,
              > ale to czy stosują się do niej przepisy kodeksu pracy (okres wypowiedzenia,
              > składki ZUS odprowadzane przez pracodawcę, czas pracy itd.),

              Raczej nie. O "smieciowości" umowy decyduje raczej sposób jej stosowania. Jeśli zatrudnisz na umowę-zlecenie jednorazowo kogoś do posprzątania w firmie po remoncie, to jest to normalna umowa-zlecenie. Jeżeli natomiast zatrudniasz kogoś żeby sprzątał cały czas a co miesiąc ma podpisywać nowa umowę-zlecenie, to wtedy jest to ewidentnie "śmieć".
        • gnago Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 06:16
          kontrakt
      • lesher Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 20.02.12, 23:53
        Ależ umowa o dzieło to naprawdę wspaniały wynalazek!
        Sam na takich zasadach pracuję i jestem bardzo zadowolony.

        Patologią jest natomiast zmuszanie ludzi do wykonywania pracy (czyli określonych czynności, w określonym miejscu, pod kierownictwem) w ramach umowy o dzieło, co zresztą stanowi jawne złamanie kodeksu pracy (Art. 22. § 1 (1) oraz Art. 22. § 1 (2)).
        • Gość: zaratustra Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.12, 13:28
          jeśli nasza paraca na podstawie umowy cywilnoprawnej zawiera elementy, o których piszesz, można wystąpić do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy w ramach umowy o pracę...
        • Gość: elka Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.internetia.net.pl 06.09.12, 23:18
          Alez bzdury wypisujesz i śmiesz tą patologie popierać.To ,że Ty dorabiasz sobie na umowe zlecenie a gdzie indziej opłacają ci składki ,urlopy to nie znaczy ,że to wspaniały wynalazek.My tu mówimy o umowach zleceniu gdy dla ludzi jest to jedyna propozycja i gdy są oszukiwani,wykorzystywani bo pracują najczęściej pod "wściekłym "nadzorem za grosze ,bez urlopów,chorobowego i to trwa po 5 ,7 lat!!!To jest oburzające.Więc nie pisz nam tu entuzjastycznych opinii bo co może sam jesteś jednym z nich i robisz tutaj zadymę jaka to jest świetna umowa.
      • lesher Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... 20.02.12, 23:58
        Jest jednak pewien haczyk. Warunkiem możliwości opłacania dobrowolnych składek jest uregulowanie opłaty dodatkowej, a ta naliczana jest zależnie od długości czasu, w jakim nie byliśmy ubezpieczeni w NFZ. I tak na przykład osoby, które nie były objęte ubezpieczeniem przez ostatnie trzy miesiące do roku, muszą zapłacić 754,22 zł. Od roku do dwóch lat - 1885 zł. Rekordziści, którzy nie płacili składek przez więcej niż dziesięć lat, muszą liczyć się z wydatkiem rzędu ponad 7,5 tys. zł.

        Jest i na to patent. Wystarczy choć na jeden dzień zarejestrować się jako bezrobotny. W ten sposób uzyskuje się tytuł ubezpieczenia. Zawierając umowę z NFZtem jest się wtedy ubezpieczonym (albo też nie było się ubezpieczonym przez okres krótszy niż trzy miesiące) i nie ma w takiej sytuacji konieczności wnoszenia opłata dodatkowej w celu zawarcia umowy ubezpieczenia dobrowolnego.
        • tibarngirl Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 04:12
          Dobrze prawisz :-).
        • Gość: jako pokręciłeś z dobrowolnym ubezpieczeniem zdrowotnym IP: *.gemini.net.pl 21.02.12, 09:34
          - nie ma to nic wspólnego z dobrowolnym ub. chorobowym
          • Gość: . Re: pokręciłeś z dobrowolnym ubezpieczeniem zdrow IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 11:47
            Bo i o ubezpieczeniu zdrowotnym w tej części artykułu była mowa:

            Osoby w identycznej sytuacji mogą zdecydować się na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, które sami będą opłacać w NFZ.
      • snajper55 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 01:30
        Gość portalu: polak napisał(a):

        > skoro WSZYSCY sie na takie umowy godza to po co sie bulwersowac i narzekac ?? n
        > iech kazdy sie wezmie i NIECH NIE PRZYJMUJE NIGDY takiego gowna jak umowa zleci
        > enie, dzielo , badz innego syfu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Dlaczego mam nie przyjmować? Ja na takich umowach zarabiam dużo więcej niż ludzie na umowach o pracę. Zrozum, że to nie jest sprawa umowy, tylko tego, co się robi. Niektórzy na umowach o pracę będą zarabiać grosze, inni - na tych "śmieciowych" umowach będą zarabiać krotności średniej krajowej.

        S.
      • Gość: Eternit Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.acn.waw.pl 21.02.12, 02:23
        Podstawa to działalność gospodarcza i wliczanie czego się da w koszty.
      • Gość: głupcio Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.centertel.pl 21.02.12, 02:31
        Artykuł pokazuje jak ZUS rąbie wszystkich równo i po kolei. Gdyby samemu odkładać od młodości odprowadzane składki emerytalne do ZUS, miałoby sie ze trzy razy wyzszą emeryturę.
        • snajper55 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 21.02.12, 04:16
          Gość portalu: głupcio napisał(a):

          > Artykuł pokazuje jak ZUS rąbie wszystkich równo i po kolei. Gdyby samemu odkład
          > ać od młodości odprowadzane składki emerytalne do ZUS, miałoby sie ze trzy razy
          > wyzszą emeryturę.

          Gdzie byś je odkładał? A gdyby los cię przycisnął, to byś je wydał. A potem do państwa rękę po wsparcie wyciągał. Ja jestem za obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym i zdrowotnym.

          S.
      • tibarngirl Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... 21.02.12, 04:11
        Nic nowego. Jakie to podrasowanie umowy, jak ZUS bul sobie sam? Na emeryturę odkładaj też sam? :-)
        Ludzi zatrudnia się na umowach tego typu często płacąc im do ręki tyle samo, ile mieli by na umowie o pracę po potraceniu wszystkich odliczeń, czasem nawet mniej - to jakiś absurd.
        Z czego ma taka osoba sobie jeszcze /odłożyć/ na ubezpieczenie + na emeryturę?
      • joankb Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... 21.02.12, 06:11
        Na umowach o dzieło i zleceniach pracują dwie grupy.
        Ci, którzy nie chcą płacić ZUS-u i ci , którym nie chcą płacić ZUS-u.
        Ci pierwsi płacą sobie pewnie składkę zdrowotną.
        Tym drugim zatrudniający dorzucił stówkę do płacy około-minimalnej, redukując "zbędne koszty", albo zaproponował mniej niż minimalna. Nie stać ich na żadne ubezpieczenia.
        To te drugie umowy nazywamy śmieciowymi, z cywilizowaną formą umowy o dzieło nie ma to nic wspólnego.
        Funkcjonowały sobie latami. Pojęcie śmieciówki pojawiło się wraz z wykonawcami "dzieł" polegających na codziennej pracy przy taśmie czy w kasie.
      • Gość: AA zobaczcie jakie są koszty pracodawcy to zrozumieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 07:50
        Uruchomcie proszę jakikolwiek kalkulator wynagrodzeń i zobaczcie ile wynoszą koszty pracodawcy, to zrozumiecie dlaczego nie chcą oni zatrudniać ludzi na umowę o pracę.

        Jak do tego doliczycie fakt, że pracodawca płaci za:
        - urlop (26 dni) kiedy ktoś nie pracuje,
        - opiekę na dzieci (2 dni),
        - chorobowe (na siebie lub dziecko i niech to będzie w roku 5 dni)
        - podnoszenie kwalifikacji pracownika lub szkolenia obowiązkowe

        To się okaże, że prawie 40 dni płaci się za niepracowanie. A to oznacza, że pracuje się 10/12 roku, podczas gdy płaci się za 12/12. I jak to jeszcze uwzględnicie w tym co wyszło z kalkulatora to wyjdzie, że

        1 000 zł na rękę oznacza 2 000 kosztów pracodawcy!!!

        Na samym wynagrodzeniu!!!! A gdzie koszty związane z stanowiskiem pracy, sprzętem, materiałami, mediami ..... A gdzie zysk pracodawcy?

        • Gość: joankb Re: zobaczcie jakie są koszty pracodawcy to zrozu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 08:27
          No i co?
          Pracodawca, nie potrafiący zapewnić sobie kontraktów, które mogą utrzymać i pracownika i jego, powinien bankrutować. Inaczej - dewastuje gospodarkę, a przede wszystkim społeczeństwo. Bo to temu społeczeństwu zwala na garb biedaka.
        • tibarngirl Re: zobaczcie jakie są koszty pracodawcy to zrozu 27.02.12, 11:15
          To niech sam zakasze rękawy i haruje, jak go nie stać na pracowników. Wtedy nie będzie musiał płacić na nikogo innego poza sobą.
      • Gość: los Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.mmj.pl 21.02.12, 09:06
        znam takich co maja umowe zlecenie na tym paierku maja 700zl a a dwa a tyle dostaja do reki
      • ado43 'Nie mam żadnego zabezpieczenia' 21.02.12, 09:12
        Pani Joanno. Zabezpieczenie może Pani kupić w każdej aptece. Abstynencja seksualna też jest dobrym środkiem zabezpieczającym przed ciążą. Polecam!
        • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Szkoda, że twoja matka nie była taka mądra. IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 15:04
          Byłoby o jednego debila mniej.
      • ado43 Etaciki, waciki 21.02.12, 09:14
        Na etatach pracują tylko życiowe fajtłapy i nierozgarnięte pańcie, które "boją się o swoje bezpieczeństwo". Na ch... ci bezpieczeństwo skoro nie masz pewności że jutro cię nie przejedzie samochód. Bierz jak najwięcej kasy i korzystaj z życia!
      • Gość: ddd Na umowie-zlecenie potrącany jest ZUS:/ IP: 91.234.186.* 21.02.12, 09:15
        chyba, że to jest dodatkowy zarobek do już posiadanego dochodu na poziomie pensji minimalnej więc po co pisać bzdury o przyszłej emeryturze? Bo w tej sytuacji, już ktoś mi płaci ZUS, nie ma się zamiaru płacić kolejnego characzu na wielkie NIC w przyszłości.
        Co zabawne cała "troska" władz o umowy śmieciowe ma doprowadzić do likwidacji "przywileju bezpiecznej pracy na etacie" czyli praca na etacie dla każdego ale żeby łatwiej zwalniać i manipulować godzinami pracy:/
      • mreck Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... 21.02.12, 10:00
        "Dodatkowe pieniądze warto zainwestować w emeryturę" Dobre! Zapraszam latem na Mierzeję Wiślaną! Po szesciu miesiącach siedzenia w domu, każda zarobiona kasa idzie na długi. Ile ja się naoglądałem tych super bogatych zleceniobiorców! Tu każdy latem pracuje na umowę o dzieło. Kelnerki, pomoce kuchenne, pokojowe, barmanki. Lub wprost na czarno. Oszczędzony ZUS zostaje pracodawcy. Nie podoba się? To won. Nie ma litości. Przedsiębiorcom, też nie jest słodko. Przez 6 tygodni trzeba zarobić na cały rok. Lato jest krótkie i kapryśne. Nie jeden pomysłowy przedsiębiorczy człowiek wyjechał z długami. A życ trzeba.
        • Gość: bronek Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: 178.73.49.* 27.02.12, 11:19
          > Przedsiębiorcom, też nie jest słodko. Przez 6 tygodni trzeba zarobić na cały rok.

          I to jest, k..., chore. Ja pracuje caly rok, zeby przezyc caly rok, a im sie marzy 6 tygodni pracy i 46 tygodni laby.
        • Gość: sławek Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.centertel.pl 08.12.13, 21:18
          przedsiębiorstwo przedsięwzięciem a okradanie to złodziejstwo jak ktoś był przysłowiowym biznesmenem to niech on won do gnoju idzie jak pracodawca nie płaci za nadgodziny itp...
          święta 100 % to się idzie do sądu chyba że jest się frajerem i podaje się na wstępie!!!!!
      • Gość: zigi Lokujmy tylko w Greckich obligacjach! IP: *.zdnet.com.pl 21.02.12, 11:31
        Lokujmy tylko w Greckich obligacjach bo są wysoko oprocentowane!
      • oelefante GW znowu wrogiem wolności. 21.02.12, 12:00
        Swobodne zawieranie umów to "zmora na rynku pracy".
        Ja od lat pracuję na umowy-zlecenia oraz umowy o dzieło i jestem zadowolony. I wara socjalistom od mojej wolności. Chcę zawierać takie umowy, to je zawieram.
        • Gość: Cometto Brawo, miło usłyszeć jakiś wolny głos. IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.12, 12:36
          Pozdrawiam!
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Kiedyś mamusia przestanie cię utrzymywać. IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 15:07
            Wtedy twój "wolny głos" będzie głosem baranim!
        • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Wolność jebania i bycia jebanym. IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 15:05
          GW nie pisze o ludziach, którzy chcą, tylko o takich, którzy nie chcą, a są zmuszani. Czytaj ze zrozumieniem!
          • Gość: . Re: Wolność jebania i bycia jebanym. IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.12, 15:09
            To niech ci co są zmuszani do tego wbrew prawu (tzn. wykonują pracę na umowach o dzieło) wytaczają pozwy o ustalenie stosunku pracy i składają zawiadomienia do ZUS o niepoprawnym naliczeniu/odprowadzeniu składek, oczywiście już po zakończeniu współpracy z takim podmiotem.
            Działając w ten sposób i pomogą sobie (np. wywalczą ekwiwalent za urlop) i przyczynią się przy okazji do ograniczenia takich patologii.
      • Gość: frontek45 Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.netpower.pl 21.02.12, 12:06
        A jak pracownik nie ma wyboru, może mieć umowę zlecenie albo żadnej pracy! To co ma w tej sytuacji zrobić? Powiesić się???
        • Gość: . Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 12:22
          Zawierać umowy zlecenia, dokumentować że jest to umowa o pracę (określone czynności, w oznaczonym miejscu, pod kierownictwem), a po zakończeniu współpracy postawić zleceniodawcę przed wyborem - ekwiwalent za urlop na pożegnianie (oraz ewentualnie dopłata do minimalnej krajowej), albo ląduje pozew w sądzie i zawiadomienie w ZUSie (o nieprawidłowym naliczaniu/odprowadzaniu składek).
          • Gość: kato Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 14:18
            Tak powinno być w idealnym świecie.
            Niestety świadomość prawna pracowników jest znikoma i 99% społeczeństwa same z siebie czegoś takiego nie będzie potrafiło zrobić.
            Gorzej jeśli pracuje się w określonym środowisku (np. specyficzne usługi albo mniejsza miejscowość) i rozejdzie się plotka, że zrobiło się taki numer.
            • Gość: . Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.12, 15:11
              W idealnym świecie wogóle nie powinno być takich sytuacji.

              > Niestety świadomość prawna pracowników jest znikoma i 99% społeczeństwa same z
              > siebie czegoś takiego nie będzie potrafiło zrobić.
              No to co w takiej sytuacji poradzisz, jeżeli ludzie nie chcą sami sobie pomóc?
              Jakiekolwiek zmiany ustawowe nie mają sensu, jeżeli ludzie nie będą potrafili ich wyegzekwować.
      • Gość: bankier Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.02.12, 10:21
        kobieta odbiera emeryturę średnio 24x dłużej niż mężczyzna. Tak. Przeciętny facet
        jest na emeryturze niecałe pół roku, a kobieta ponad 12 lat.

        ZUS jest seksistowskim systemem okradania facetów i transferu kasy do kobiet.
        Z jakiej racji faceci mają finansować leniwe sąsiadki ? Jaka jest podstawa prawna
        tego absurdu ?

        Czyste złodziejstwo oparte na pokoorwieniu urzędników.

      • Gość: Ulubieniec pisu Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.12, 12:36
        Jezeli nie masz pracy podpiszesz bez zastrzezen kazda umowe. Ostatnio w Tesco w Warszawie przez "agencje" pracuja Radomianie ktorzy otrzymuja 4.5 na godzine.
        Smieszne ze pracuja na umowe o dzielo, oczywiscie bez ubezpieczenia, pracujac czesto po ponad 10h dziennie. Nie ma to nic wspolnego z umowa o dzielo. Chyba w Polsce sa organy scigania ktore moga zrobic kontrole nocne w hipermaketach?
      • Gość: yogi Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 14:16
        Uwielbiam kretnyow piszacych takie bzdury. Wiele lat bylem dymany przez umowy zlecenia i dzielo!
        Umow sie z pracodawca, ze ma zaplacic tobie tyle plus 400 na emeryture, ktore sobie odlozysz. Juz widze jego mine. Taka mina, to rzecz bezcenna.

        Niech moze tekst napisze jakis rozgarniety gosc zatrudniany przez lata na zlecenie np w Gazecie. Macie u siebie tez takich. Jesli nie, to chetnie podam kilka tytulow, ktore od lat dymia dziennikarzy, a tego, ktory napisal ten tekst wyslijcie na zielona trawke, bo nie wie, o czym pisze!
      • Gość: yuno Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je podr... IP: *.sm-gorczewska.com.pl 23.02.12, 14:46
        Kompletna bzdura! Umowa zlecenie,pensja 2000 zł.Opłacamy podatek,dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne,czynsz,telefon,koszty dojazdu i inne świadczenia. Odkładamy/na emeryturę?/500zł.W ZIMĘ JEMY ŚNIEG A LATEM TRAWĘ.Pracodawca ma niewolniczą siłę roboczą!! My mamy pracę ?
        • allerune Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 23.02.12, 14:59
          za tą samą umowę przy umowie o pracę dostaniesz 1600 złotych, będziesz miał/a lepiej?
          • tibarngirl Re: Umowa o dzieło i zlecenie: sprawdź, jak je po 25.02.12, 11:43
            Po potrąceniu składek na rękę? Przynajmniej nie będzie jeść śniegu i trawy. Jest różnica między 1600 na rękę po odtrąceniu składek i 1600 na rękę na umowie o dzieło, gdzie z tej kwoty musisz dopiero odjąć prawie 400 zł na ZUS (który na umowie o pracę masz niższy!) + na emeryturę. Zresztą, niech ma i te 2000 na rekę o dzieło. Trafia do szpitala. I albo odmawiają mu leczenia, albo dostaje taki rachunek za pobyt w szpitalu, że musi wziąć na niego kredyt. Znajomemu, zatrudnionemu na umowie o dzieło odmówiono prześwietlenia złamanej kończyny w szpitalu.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka