Dodaj do ulubionych

Problemy ateistów

19.11.11, 15:03
Wg wybitnych amerykańskich naukowców, ateistów charakteryzuje:

nadaktywność;
nieustępliwość;
pasywność;
impulsywność;
drażliwość;
problemy ze snem;
złośliwość;
nadwrażliwość na dotyk i dźwięk;
trudności z adaptacją;
problemy z organizacją;
niska samoocena;
trudności z samokontrolą;
łatwość popadania w stany depresyjne;
problemy z absencją;
problemy ze sferą seksualną.

Moim zdaniem mają rację, choć dodałbym jeszcze kilka cech.
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Problemy ateistów 19.11.11, 15:41
      Wszystkie te dotkliwości męcza równiez religiantów i jeszcze dodam rozterki duchowe, jest buk czy go nie ma ?
      Ateista wie,że go nie ma.
      Religianci maja jeszcze dodatkowo puste,bezmyślne spojrzenie.
    • grgkh Re: Problemy ateistów 19.11.11, 17:44
      fojtec napisał:

      > Wg wybitnych amerykańskich naukowców, ateistów charakteryzuje:

      Chciałbym wiedzieć, JAKI to jest procent "wybitnych, amerykańskich naukowców"? :)

      > nadaktywność;
      > nieustępliwość;
      > pasywność;
      > impulsywność;
      > drażliwość;
      > problemy ze snem;
      > złośliwość;
      > nadwrażliwość na dotyk i dźwięk;
      > trudności z adaptacją;
      > problemy z organizacją;
      > niska samoocena;
      > trudności z samokontrolą;
      > łatwość popadania w stany depresyjne;
      > problemy z absencją;
      > problemy ze sferą seksualną.
      >
      > Moim zdaniem mają rację, choć dodałbym jeszcze kilka cech.

      Twoim zdaniem - zdaniem niesamodzielnie myślącego, wierzącego w nieistniejących bogów.
      Religia uczy was nienawiści do innych i pogardy dla nich.
      • k_a_p_p_a Re: Problemy ateistów 19.11.11, 17:47
        grgkh napisał:

        > fojtec napisał:
        >
        > > Wg wybitnych amerykańskich naukowców, ateistów charakteryzuje:
        >
        > Chciałbym wiedzieć, JAKI to jest procent "wybitnych, amerykańskich naukowców"?

        On nie przerabiał jeszcze procentów. To dopiero w gimnazjum.
        • woynowski1 Re: Problemy ateistów 19.11.11, 18:34
          Ależ prawdziwy ateista nie ma czasu na takie głupstwa, on nie gdyba, on myśli, ma wyobraźnię i analizuje.
          > nadaktywność; -jeżeli dotyczy pracy mózgu to tylko pogratulować, szkoda że inne grupy w tym zakresie śpią!
          > nieustępliwość; bo jest wnikliwy i dociekliwy a w dodatku zadaje zbyt trudne dla wierzących w Boga pytania!
          > pasywność; - nic go do tego nie skłania, nie ma Boga który otoczy go opieką!
          > impulsywność; - owszem ale w tym pozytywny znaczeniu słowa. Gdy czuje impuls pogrąża się w pracy twórczej ,nie czekając na mannę!
          > drażliwość; - tak i wyłącznie, gdy jego oponent zasłaniając się prawami Boskimi, nie chce uwierzyć w najbardziej oczywistą prawdę.
          > problemy ze snem; - oj śpi aż za dobrze, bo wie że każdy dzień jest cenny i należy go wykorzystać aż do końca, a tyle jest do zrobienia!
          > złośliwość; rzeczy martwych jest dla niego oczywista, złośliwość innych, że ich horyzonty myślowe nie są w stanie objąć jego pomysłów i idei!
          > nadwrażliwość na dotyk i dźwięk; Faktycznie jak się zamyśli to potrafi się tak wyizolować od świata jak prawdziwie modlący się wierzący! Jest jedna różnicą ten pierwszy myśli o rzeczach konstruktywnych przynoszących efekty a drugi o czymś bliżej nie zdefiniowanym i niepewnym Bogu.
          > trudności z adaptacją; - tak w środowisku nie rozumiejących go czcicieli adaptacja jest trudna równie trudna jak katolika z mahometaninem.
          > problemy z organizacją; to prawda, bowiem uświadomił sobie, iż hierarchowie kościoła działają w ściśle określonym celu którego on nie popiera, a swe cele woli realizować w samoorganizujących się grupach podobnie myślących.
          > niska samoocena; bo wie jak mało wie i ile jest jeszcze do poznania i odkrycia. Tyle że taka bardzo niska samoocena w stosunku do wyznawców znaczy o wiele więcej niż ich najwyższa samoocena.
          > trudności z samokontrolą; fakt wyznawców lepiej kontroluje hierarchia i z tego punktu widzenia tak jest i inaczej być nie może. Ateista może być gejem, lisbijką, katolik musi to ukrywać, choć całe jego ego burzy się przeciw temu- i to jest samokontrola, którą faktycznie podziwiam!
          > łatwość popadania w stany depresyjne; popada gdy widzi jak wiele jest głupoty i nietolerancji na tym świecie.
          > problemy z absencją; Akurat to, że jest zawsze na czas jest bez wątpienia zaletą nawet w oczach wierzących!
          > problemy ze sferą seksualną – straszne, jego nieograniczona wyobraźnia umożliwia mu obcowanie zarówno z pięknym jak i wstrętnym osobnikiem, kiedy chce i może. Ba, są wśród nich nawet takie świnie, które akty seksualne dokonują kilka razy dziennie zamiast raz czy dwa do roku!

          A generalnie ubawiły mnie serdecznie stwierdzenia autora wątku. I co ci ludzie nie wymyśla i jakie bzdury wyssane z palca są gotowi napisać!
          • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 13:01
            Czyli zgadzasz się ze mną w 100%. Wypisz wymaluj- ateista Józef Wissarionowicz.
            • pocoo Re: Problemy ateistów 20.11.11, 20:52
              fojtec napisał:

              > Czyli zgadzasz się ze mną w 100%. Wypisz wymaluj- ateista Józef Wissarionowicz.
              >
              Ateista ,który otrzymał gruntowne wyksztalcenie w PRAWOSŁAWNYM SEMINARIUM DUCHOWNYM.Piękny przyklad.
              • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 21:12
                Jak "Jonasz" Kotliński.
                A Stalin nie ukończył seminarium, wywalili, podobno na czesne nie miał, ale ja tam nie wiem.
                • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 21:31
                  fojtec napisał:

                  > Jak "Jonasz" Kotliński.

                  Kotliński jest naprawdę wybitny. Poczytaj jego teksty i do ich treści się odnieś.

                  > A Stalin nie ukończył seminarium, wywalili, podobno na czesne nie miał, ale ja
                  > tam nie wiem.

                  Ja też chodziłem na religię i modliłem się jako dziecko, a teraz jestem ateistą. I co z tego wynika?
                • kolter-xl Re: Problemy ateistów 22.12.11, 17:56
                  fojtec napisał:

                  > Jak "Jonasz" Kotliński.

                  Ten poznał przynajmniej to bagno od środka
      • fojtec Re: Problemy ateistów 19.11.11, 18:27
        Czy widzisz gdzieś tu słowa nienawiści? To czysta miłość i współczucie.
        • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 21:28
          fojtec napisał:

          > Czy widzisz gdzieś tu słowa nienawiści? To czysta miłość i współczucie.

          Ale gdzie on znalazł takich ateistów? Hę? Może autor sam jest ateistą tego typu i sobie współczuje? Tylko po co uogólnia to na innych? Przecież wiadomo, że ludzie są różni.
    • fojtec Re: Problemy ateistów 19.11.11, 18:30
      Jak rozpoznać niewiercę po twarzy? To bardzo proste.

      małe, szeroko rozstawione oczy;
      skrócone szpary powiekowe;
      opadające powieki;
      krótkowzroczność;
      zez;
      krótki zadarty nos;
      brak rynienki podnosowej;
      spłaszczony środek twarzy;
      słabo rozwinięta szczęka;
      duże lub źle ukształtowane uszy;
      wąskie czoło.
      • ferro2 Re: Problemy ateistów 19.11.11, 18:33

        a jak wyglada ten wierzacy czy wierca??.))

        Przegrać to nie znaczy nie mieć racji.
      • voxave Re: Problemy ateistów 20.11.11, 06:36
        Fojtec----wszystko fajnie opisales dodam jeszcze beret moherowy ( w przenośni ) i juz mamy religianta.
        • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 07:46
          voxave napisała:

          > Fojtec----wszystko fajnie opisales dodam jeszcze beret moherowy ( w przenośni )
          > i juz mamy religianta.

          Piszesz bzdury. Ludzi wierzących jest 6,8mld, są tam wszystkie rasy. Zatem nie można przypisać im cech wspólnych, poza tą, że wierzą.
          Typowy polski katolik wygląda jak Jan Paweł II. Beretu nie nosi.
          Człowieka o orientacji niewiercowej opisali amerykańscy naukowcy, co przytoczyłem wyżej.
          • pocoo Re: Problemy ateistów 20.11.11, 08:41
            fojtec napisał:

            > Piszesz bzdury. Ludzi wierzących jest 6,8mld, są tam wszystkie rasy. Zatem nie
            > można przypisać im cech wspólnych, poza tą, że wierzą.
            > Typowy polski katolik wygląda jak Jan Paweł II. Beretu nie nosi.
            > Człowieka o orientacji niewiercowej opisali amerykańscy naukowcy, co przytoczył
            > em wyżej.
            Prowokacja niezbyt udana.Następnym razem lepiej się postaraj jezeli jest to w zasięgu twoich mozliwosci.
            • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 09:44
              Nie używaj słów, których nie rozumiesz.

              Prowokacja – określenie opisujące uzyskanie informacji lub wymuszenie zachowania ofiary przez podstępne i celowe działanie osoby trzeciej. (Słownik Języka Polskiego).
              • voxave Re: Problemy ateistów 20.11.11, 14:04
                Fojtec-----gupoty tu przemycasz i tyle :)
                • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 15:16
                  Mnie ateiści zasadniczo by nie przeszkadzali. Tak samo jak homoseksualiści. Tyle, ze jedni i drudzy są strasznie hałasliwi i krzyczą, że ich orientacja jest lepsza niż pozostałych 97%.
                  I domagają się przywilejów, wrzeszcząc, że to tylko równouprawnienie.
                  Homoś mówi, że facet wsadzający facetowi jest lepszy od heteryka.
                  Niewierca wmawia innym, że jest mądrzejszy od religianta, bo "samodzielnie" mysli. No każdy ateusz jest co najmniej Darwinem, Stalinem i Ciałcześku w jednym, czyli co najmniej słońcem i geniuszem Karpat. Tymczasem ateizm, to tylko orientacja religijna, analogiczna jak homoseksualizm.
                  • voxave Re: Problemy ateistów 20.11.11, 15:41
                    Fojtec------mnie tez nie przeszkadzaja ludzie wierzący oby tylko w realu i we necie nie powielali ewidentnych bzdur wymyslonych przez prymitywnych ludzi -mężczyzn z przeszłości.
                    Nikt nie wierzy przecież w bogów Egipcjan----
                    • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 18:50
                      Lubię wiedzieć z kim mam do czynienia. Bezbłędnie oceniam, czy ktoś jest gejem, czy ktoś jest ateistą. To dzięki amerykańskim uczonym, którzy opisali cechy ateisty, mam stosowne narzędzia oceny.
                      Z ateistą wolę nie nawiązywać bliższych znajomości, bo wiem, że on się uważa za najmądrzejszego, bo "samodzielnie myśli". W jego opinii jest ibermenszem. W mojej- pustakiem.
                      Z gejami też wolę nie gadać, ale ich toletuję, bo to mniejszość seksualna, tak jak ateiści są mniejszością religijną.
                      • voxave Re: Problemy ateistów 20.11.11, 19:14
                        Fojtec------od zawsze mam duże i piekne oczy i one patrza z politowaniem na religiantów---żałosne istoty, baranki bez wlasnej woli-----śmieszni przyklękacze i przyklaskiwacze z zaklejonymi taśmą posłuszeństwa ustami--pełne ubezwłasnowolnienie--jak tak wolisz, twoja broszka :)
                        • fojtec Re: Problemy ateistów 20.11.11, 20:09
                          voxave napisała:

                          > Fojtec------od zawsze mam duże i piekne oczy i one patrza z politowaniem na rel
                          > igiantów---żałosne istoty, baranki bez wlasnej woli-----śmieszni przyklękacze i
                          > przyklaskiwacze z zaklejonymi taśmą posłuszeństwa ustami--pełne ubezwłasnowoln
                          > ienie--jak tak wolisz, twoja broszka :)

                          Wstawanie, siadanie i klękanie w kościele też mnie śmieszy.
                          Ja Ci to jednak spróbuję wytłumaczyć, tylko napisz jaki sport uprawiasz/uprawiałaś. Najlepiej gdyby do był alpinizm, narciarstwo, albo choćby taniec. Gorzej jesli to karate, boks, albo szermierka. Ale dam rade. :-)
                          • fojtec tłumaczę 20.11.11, 21:41
                            Weźmy ludzi lubiących jazdę na nartach. Kupują drogi sprzęt, jadą w góry w niepogodę i po śliskich drogach. Kupuja karnety na wyciągi. Potem zjeżdżają na deskach w dół mimo mrozu, nadmiaru światła i innych szkodliwości. Przybierają dziwne pozy. Nogi łamią i obojczyki.
                            Patrzę na nich z politowaniem---żałosne istoty, bałwanki bez wlasnej woli-----śmieszni wjeżdżacze i zjeżdżacze, z zaklejonymi okularami oczami, zziębnięci, głupi--pełne ubezwłasnowolnienie. Płacą instruktorom, którzy na nich żerują. Płacą za rzadkie powietrze górskie. Nie myślą samodzielnie.
                            • voxave Re: tłumaczę 21.11.11, 15:29
                              Fojtec---cos ty za często grozisz ludziom przemoca fizyczna, mnie tez----na co ty sie cycu porywasz--jedna piersia cie pozbawie przytomności :)
                              • pocoo Re: tłumaczę 21.11.11, 18:24
                                voxave napisała:

                                > Fojtec---cos ty za często grozisz ludziom przemoca fizyczna, mnie tez----na co
                                > ty sie cycu porywasz--jedna piersia cie pozbawie przytomności :)

                                Przyda mu się solidne wstrząśnienie tego jego mózgu.Ja mu przyłożę swoją drugą.
                                No i...wespół w zespół,wespół w zespół...
                                • skomar102 Re: tłumaczę 21.11.11, 19:03
                                  pocoo napisała:

                                  > voxave napisała:
                                  >
                                  > > Fojtec---cos ty za często grozisz ludziom przemoca fizyczna, mnie tez----
                                  > na co
                                  > > ty sie cycu porywasz--jedna piersia cie pozbawie przytomności :)
                                  >
                                  > Przyda mu się solidne wstrząśnienie tego jego mózgu.Ja mu przyłożę swoją drugą.
                                  > No i...wespół w zespół,wespół w zespół...

                                  Ale chwalipięty obydwie
                                  • pocoo Re: tłumaczę 21.11.11, 21:46
                                    skomar102 napisał:
                                    > Ale chwalipięty obydwie

                                    No nie,Ty to już jesteś "megasceptyk".
                                    Podejrzewam,że chciałbyś nas obie zobaczyć.Ci ,co mnie znają wiedzą.
                                    • skomar102 Re: tłumaczę 22.11.11, 17:14
                                      pocoo napisała:

                                      > skomar102 napisał:
                                      > > Ale chwalipięty obydwie
                                      >
                                      > No nie,Ty to już jesteś "megasceptyk".
                                      > Podejrzewam,że chciałbyś nas obie zobaczyć.Ci ,co mnie znają wiedzą.

                                      Wtedy bym się przekonał że macie po dwa piegi
                                      ( ha ha ha to tylko żart )
                            • grgkh Re: tłumaczę 22.11.11, 22:16
                              fojtec napisał:

                              > Weźmy ludzi lubiących jazdę na nartach. Kupują drogi sprzęt, jadą w góry w niep
                              > ogodę i po śliskich drogach. Kupuja karnety na wyciągi. Potem zjeżdżają na desk
                              > ach w dół mimo mrozu, nadmiaru światła i innych szkodliwości. Przybierają dziwn
                              > e pozy. Nogi łamią i obojczyki.
                              > Patrzę na nich z politowaniem---żałosne istoty, bałwanki bez wlasnej woli-----
                              > śmieszni wjeżdżacze i zjeżdżacze, z zaklejonymi okularami oczami, zziębnięci, g
                              > łupi--pełne ubezwłasnowolnienie. Płacą instruktorom, którzy na nich żerują. Pła
                              > cą za rzadkie powietrze górskie. Nie myślą samodzielnie.

                              Masz jakiś kłopot ze sobą i widzeniem świata. Jesteś przesiąknięty niechęcią do ludzi. Może nawet jesteś zagrożeniem dla innych. Zgłoś się z tym do lekarza, bo narobisz sobie kłopotów.
                          • voxave Re: Problemy ateistów 21.11.11, 03:54
                            Fojtec-----jedyny sport to pływanie:)
                            • pocoo Re: Problemy ateistów 21.11.11, 13:40
                              voxave napisała:

                              > Fojtec-----jedyny sport to pływanie:)

                              Na dodatek w mętnej wódzie.
                          • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 22:14
                            fojtec napisał:


                            > Wstawanie, siadanie i klękanie w kościele też mnie śmieszy.

                            A mnie nie śmieszy. Po prostu - rytuał. I prywatna sprawa wierzących. Każdy się bawi, jak lubi. Ma do tego prawo.
                      • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 22:11
                        fojtec napisał:

                        > Z ateistą wolę nie nawiązywać bliższych znajomości, bo wiem, że on się uważa za
                        > najmądrzejszego, bo "samodzielnie myśli".

                        I to jest prawda. :)

                        > W jego opinii jest ibermenszem.

                        A co to takiego?

                        > W mojej- pustakiem.
                        > Z gejami też wolę nie gadać, ale ich toletuję, bo to mniejszość seksualna, tak
                        > jak ateiści są mniejszością religijną.

                        ATeizm jest brakiem religii, więc nie może być religią.

                        Nie myślisz logicznie. To potwierdza moją opinię o niektórych, tych najgłośniej i najagresywniej zachowujących się teistach.

                        A gadać z ateistami się boisz, bo wiesz, że nie myślisz racjonalnie i nie masz szansy wyjść z takiej konfrontacji zwycięsko. To kompleks niższości. Współczuję Ci.
                      • kolter-xl Re: Problemy ateistów 22.12.11, 17:54
                        fojtec napisał:
                        > Z gejami też wolę nie gadać, ale ich toletuję, bo to mniejszość seksualna, tak
                        > jak ateiści są mniejszością religijną.

                        Lubisz jak ktoś ci w glinie miesza :))
                  • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 22:06
                    fojtec napisał:

                    > Mnie ateiści zasadniczo by nie przeszkadzali. Tak samo jak homoseksualiści. Tyl
                    > e, ze jedni i drudzy są strasznie hałasliwi i krzyczą, że ich orientacja jest l
                    > epsza niż pozostałych 97%.

                    Mnie ludzie wierzący zasadniczo by nie przeszkadzali, ale - jak Ty - w kłamliwy sposób, publicznie opisują takich jak ja PROWOKUJĄC innych. Jak widzisz, początek leży po Twojej stronie.

                    > I domagają się przywilejów, wrzeszcząc, że to tylko równouprawnienie.

                    Na razie niektóre przywileje ma wyłącznie organizacja religijna.

                    > Homoś

                    Dlaczego obrażasz innych ludzi. Dlaczego ich nienawidzisz?

                    > mówi, że facet wsadzający facetowi

                    A skąd wiesz, że "wsadza"? Nie musi tego robić i Ty tego nie wiesz, bo seks jest prywatna sprawą każdego człowieka. A czy parom heteroseksualnym też zabronisz seksu analnego? Skąd wiesz, ile takich par to robi? Czy masturbację traktujesz z podobna niechęcią?

                    > jest lepszy od heteryka.

                    Co Cię obchodzą sprawy seksu innych ludzi?

                    > Niewierca wmawia innym, że jest mądrzejszy od religianta,

                    Bo jest. Naturalne jest wątpienie i SZUKANIE PRAWDY, a nie twierdzenie, że się ją ma jako absolut. Ktoś twierdzący, że zna absolutną prawdę na jakikolwiek temat jest nonsensem. Nie znasz definicji. Nie rozumujesz logicznie.

                    > bo "samodzielnie" mysli.

                    Udowodnij, że posiadacz dogmatu myśli samodzielnie. :)))))

                    > No każdy ateusz jest co najmniej Darwinem, Stalinem i Ciałcześku w jednym,
                    > czyli co najmniej słońcem i geniuszem Karpat. Tymczasem ateizm, to tylko orient
                    > acja religijna, analogiczna jak homoseksualizm.

                    Ateizm to jest WYŁĄCZNIE brak teizmu. BRAK nie ma żadnych cech. Jest pusty. Jest niczym.

                    Poza tym ateiści są normalnymi ludźmi.
                  • kolter-xl Re: Problemy ateistów 22.12.11, 17:53
                    fojtec napisał:

                    > Mnie ateiści zasadniczo by nie przeszkadzali. Tak samo jak homoseksualiści.

                    Tych akurat w twoim kościele nie brak.
              • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 21:50
                fojtec napisał:

                > Nie używaj słów, których nie rozumiesz.
                >
                > Prowokacja – określenie opisujące uzyskanie informacji lub wymuszenie zac
                > howania ofiary przez podstępne i celowe działanie osoby trzeciej. (Słownik Języ
                > ka Polskiego).

                W psychologii prowokacja jest świadomym wymuszeniem określonych zachowań, reakcji lub działań, często agresywnych i nagłych, poprzez oddziaływanie na psychikę, niekoniecznie zgodne z obranymi przez daną osobę zasadami i wyznawaną ideologią.

                Próbujesz wpływać na zachowanie ludzi wobec ateistów opisując ich niezgodnie z prawdą.

                Sam nie rozumiesz definicji.
          • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 21:47
            fojtec napisał:

            > Piszesz bzdury. Ludzi wierzących jest 6,8mld, są tam wszystkie rasy. Zatem nie
            > można przypisać im cech wspólnych, poza tą, że wierzą.

            Można im przypisać dogmatyzm i brak samodzielności myślenia, a więc tych cech, które nas przede wszystkim odróżniają od zwierząt. Nie chciałbym w tym momencie zwierząt obrazić.

            > Typowy polski katolik wygląda jak Jan Paweł II.

            Nie ma się czym chwalić. To nędzna postać i potrafię to udowodnić.

            > Beretu nie nosi.

            Polski katolik radiomaryjny bardzo często nosi.

            > Człowieka o orientacji niewiercowej opisali amerykańscy naukowcy, co przytoczył
            > em wyżej.

            Bezkrytycznie. Co nie świadczy zbyt dobrze o Twojej inteligencji. Nie zdołałeś właściwie skomentować tego cytatu.

            Koło się zamyka.

            Tacy sami, "amerykańscy" naukowcy, z wielkim powodzeniem wprowadzali w USA, nie tak znów dawno (wcześniej niż Hitler) reguły eugeniki. Tak się składa, ze eugenika dobrze się kojarzy z początkiem Twojego wątku. Te same inspiracje i źródło siania nienawiści i pogardy - pochodzące wprost od religii.
      • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 21:36
        fojtec napisał:

        > Jak rozpoznać niewiercę po twarzy? To bardzo proste.
        >
        > małe, szeroko rozstawione oczy;
        > skrócone szpary powiekowe;
        > opadające powieki;
        > krótkowzroczność;
        > zez;
        > krótki zadarty nos;
        > brak rynienki podnosowej;
        > spłaszczony środek twarzy;
        > słabo rozwinięta szczęka;
        > duże lub źle ukształtowane uszy;
        > wąskie czoło.

        Naczytałeś się fantazji i w nie uwierzyłeś? Fizjonomika (od gr. φύσις natura i γνώμων wskazówka, oznaka) pseudonauka utrzymująca, że wygląd twarzy, jej cech charakterystycznych decyduje u człowieka o jego przynależności do określonej grupy charakterologicznej, a nawet może decydować o powodzeniu w życiu i całym losie.

        Biedaku... ;)
        • wariant_b Re: Problemy ateistów 22.11.11, 22:03
          grgkh napisał:
          > Naczytałeś się fantazji i w nie uwierzyłeś?

          Przepisał alkoholowy efekt płodowy FAS/FAE.

          Zabawne w sumie, bo mapa alkoholizmu i religijności w Polsce mocno się pokrywają.
          • grgkh Re: Problemy ateistów 22.11.11, 22:18
            No tak, a więc to CELOWA działalność, a nie amerykańscy uczeni. :)
    • ultimate.strike A jak to jest u termitów? :) 20.11.11, 21:50
      Poza tym, zapomniałeś o janczarach, czyżby skleroza?

      No i na mnie nic nie masz, ja jestem wszak wyznawcą Dress Code'a - Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu.
    • methinks Re: Problemy ateistów 20.11.11, 22:14
      Ktorych wybitnych naukowcow? I link do tych badan tez bylby na miejscu.

      Pewni wybitni naukowcy amerykanscy wierza w kreacjonizm, co zdecydowanie poddaje w watpliwosc pojecie "wybitnosci" i pojecie "naukowca".
    • wariant_b Re: Problemy ateistów 20.11.11, 22:17
      A oto lista objawów których żadna matka nie powiąże z tym, że piła kieliszek wina do obiadu: nadaktywność, nieustępliwość, pasywność, impulsywność, drażliwość, problemy ze snem, złośliwość, nadwrażliwość na dotyk i dźwięk, trudności z adaptacją, problemy z organizacją, niska samoocena, trudności z samokontrolą, łatwość popadania w stany depresyjne,
      problemy z absencją,problemy ze sferą seksualną...

      soltera.blox.pl/2011/05/PICIE-ALKOHOLU-I-PALENIE-W-CIAZY.html
      Ach, te okropne google.
      • nehsa Re: Problemy ateistów 21.11.11, 11:29
        Jaka jest różnica, pomiędzy ateistami, a religijnymi?

        Według jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki, czyli Nauki Ojca=Dawcy Życia, funkcjonowanie każdej religii, jest niemożliwym do zaprzeczenia dowodem sprzeniewierzenia się, przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców religii na wskroś świeckiej Nauce Ojca.

        Wszystkie religie monoteistyczne, są religiami bałwochwalczymi, ponieważ wykluczone jest jednobóstwo, o czym mówi Nauka Ojca, i w ślad za Nią logika.
        Bałwochwalstwo, co jest oczywistym, UPODLA CZŁOWIEKA.
        Dlatego oczywistym jest wniosek, że lepiej jest być ateistą, niż religijnym matołem.
        • ultimate.strike Re: Problemy ateistów 21.11.11, 12:23
          > Wszystkie religie monoteistyczne, są religiami bałwochwalczymi, ponieważ wykluc
          > zone jest jednobóstwo, o czym mówi Nauka Ojca, i w ślad za Nią logika.

          Dla wielu ludzi logika jest nadrzędna nad Nauką Ojca.

          > Bałwochwalstwo, co jest oczywistym, UPODLA CZŁOWIEKA.

          Dlaczego?
          • nehsa Re: Problemy ateistów 21.11.11, 17:59
            ltimate.strike napisał:

            > > Wszystkie religie monoteistyczne, są religiami bałwochwalczymi, ponieważ
            > wykluczone jest jednobóstwo, o czym mówi Nauka Ojca, i w ślad za Nią logika.
            >
            > Dla wielu ludzi logika jest nadrzędna nad Nauką Ojca.
            >
            > > Bałwochwalstwo, co jest oczywistym, UPODLA CZŁOWIEKA.
            >
            > Dlaczego?

            ***Bo ten, kto czci jakiegokolwiek bałwana, np. jednego boga, tym samym dowodzi swoim czynem, że jest gorszy od przedmiotu czci. Im przedmiot kultu bardziej prymitywny, w tym irracjonalny, tym upodlenie wyznawcy większe.
            • ultimate.strike Re: Problemy ateistów 22.11.11, 08:18
              > ***Bo ten, kto czci jakiegokolwiek bałwana, np. jednego boga, tym samym dowodzi
              > swoim czynem, że jest gorszy od przedmiotu czci. Im przedmiot kultu bardziej p
              > rymitywny, w tym irracjonalny, tym upodlenie wyznawcy większe.

              Czyli czczenie bałwana skomplikowanego, rozbudowanego bardziej, niż Ojciec i Syn razem wzięci, jest upodlony w znacznie mniejszym stopniu niż wyznawcy Nauki Ojca. :D
              • nehsa Re: Problemy ateistów 22.11.11, 20:38
                Strike!
                TY, jesteś przypadkiem, który bardzo dobrze rozumie, że niemożliwymi do zaprzeczenia dowodami istnienia Istot Boskich, bo FAKTAMI, są te, które świadczą o zależności człowieczeństwa od Stwórcy.
                Ale pozujesz skutecznie na "ateistycznego kołtuna", który za cholerę nie przyzna, że jego ateistyczne mniemadło-monidła to sterta bzdur.
                A ja, nie mam zamiaru ani Ciebie, ani nikogo z Was namolnie przekonywać.
                Testem tego, o czym piszę, jest RZECZYWISTOŚĆ. Chcesz patrzysz, a nie chcesz jej widzieć, to nie. Przecież, ja na tym nie zarabiam, i nie szukam towarzystwa wyznawców.
                • ultimate.strike Re: Problemy ateistów 22.11.11, 21:51
                  > Ale pozujesz skutecznie na "ateistycznego kołtuna", który za cholerę nie przyzn
                  > a, że jego ateistyczne mniemadło-monidła to sterta bzdur.

                  Nie jestem ateistą, jestem wyznawcą Dress Code'a Jedynego.

                  > Testem tego, o czym piszę, jest RZECZYWISTOŚĆ.

                  Wiele wątków pokazuje, że każdy ma swoją własną rzeczywistość. :)
        • wariant_b Re: Problemy ateistów 21.11.11, 13:54
          nehsa napisał:
          > Dlatego oczywistym jest wniosek, że lepiej jest być ateistą, niż religijnym
          > matołem.

          Nie - ponieważ zgodnie z tezą, którą przedstawił nam tu fojtec,
          ateista jest dzieckiem kobiety nadużywającej alkoholu w czasie ciąży
          co szkodliwe jest w każdym przypadku, zaś religijność tylko w większości.

          www.ona.24polska.pl/ona_i_ciaza/zdrowie_w_ciazy,fas_zespol_alkoholowy_plodu_fetal_alcohol_syndrome,3.html
          • nehsa Re: Problemy ateistów 21.11.11, 18:02
            wariant_b napisał:

            > nehsa napisał:
            > > Dlatego oczywistym jest wniosek, że lepiej jest być ateistą, niż religijnym
            > > matołem.
            >
            > Nie - ponieważ zgodnie z tezą, którą przedstawił nam tu fojtec,
            > ateista jest dzieckiem kobiety nadużywającej alkoholu w czasie ciąży
            > co szkodliwe jest w każdym przypadku, zaś religijność tylko w większości.
            >
            > rel="nofollow">www.ona.24polska.pl/ona_i_ciaza/zdrowie_w_ciazy,fas_zespol_alkoholowy_plodu_fetal_alcohol_syndrome,3.html


            ***Nie śmiem podważać.
    • voxave Re: Problemy ateistów 21.11.11, 16:42
      Ateiści nie maja żadnych problemów ....:
      • ultimate.strike Re: Problemy ateistów 21.11.11, 17:22
        Ale są dla niektórych problemem.
      • nehsa Re: Problemy ateistów 21.11.11, 18:05
        voxave napisała:
        "> Ateiści nie maja żadnych problemów ....:"

        ***Do czasu, kiedy człowiek dostrzega, że stoi przed progiem wieczności.
        • feel_good_inc Re: Problemy ateistów 22.11.11, 00:41
          nehsa napisał:
          > voxave napisała:
          > "> Ateiści nie maja żadnych problemów ....:"

          Z tym bym się nie zgodził. Bez aureolki wciśniętej na oczy dostrzega się więcej problemów.

          > ***Do czasu, kiedy człowiek dostrzega, że stoi przed progiem wieczności.

          Demencja starcza to straszna rzecz.
          • nehsa Re: Problemy ateistów 22.11.11, 20:42
            Szczególnie, gdy się zapomina, że człowiek jej nabył.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka