Dodaj do ulubionych

KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:11
Witam serdecznie wszystkich. Dostałem zaproszenie na rozmowę do kancelarii
prawnej Maximus - na Nocznickiego. CZY KTOŚ ZNA ? KOJARZY? może zetknęliście
się z nimi? pracowaliście tam? Proszę o info odnośnie specyfiki firmy -
atmosfery - możliwości zarobkowych. Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
Moje gg - 5122042. Dzięki. Gregor
Obserwuj wątek
    • Gość: były pracownik Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.local.pl / 80.51.198.* 11.09.05, 18:47
      witaj! na temat Maximusa można powiedzieć wiele, ale właściwie nic dobrego (no,
      może za wyjatkiem atmosfery pomiędzy współpracownikami, która jest - a
      przynajmniej była jeszcze kiedy tam pracowałem - rzeczywiście świetna). Co do
      możliwości zarobkowych: za wysoką pensję uważa się wynagrodzenie w kwocie
      1200,00 zł netto. Można liczyć na podwyżkę, aale max. w kwocie 50 zł, a i to
      dostaje się po wielu prośbach. Najczęstszą reakcją na wniosek o podwyżkę jest
      przemówienie na temat bezrobocia w kraju oraz przypominanie, że "jest 10 osób
      na Twoje miejsce". Ilość pracy przypadającej na 1 pracownika jest ogromna.
      Zamiast więc uzupełniać braki kadrowe, pracownicy obowiązkowo zostają po
      godzinach, oczywiście bez żadnego dodatkowego wynagrodzenia z tego tytułu.
      Wyjście do domu po 8 godzinach pracy grozi otrzymaniem niepełnej wypłaty na
      koniec miesiąca.Nie ma możliwości awansu, nie ma szans również na pożądne
      pieniędze. średnio co dwa miesiące ktoś odchodzi z firmy (ja też miałem
      szczęście znaleźć inną pracę). Urlop też przydzielany jest według widzimisię
      pracodawcy, żadne sugestie na temat przepisów prawa pracy nie pomagają, gdyż "w
      Kancelarii obowiązuje inne prawo" (cytat jednego z kierowników). Naprawdę, nie
      warto!!!!!!!!!
      • Gość: obecny pracownik Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 20:40
        Oględnie rzecz ujmując były pracowniku mijasz się z prawdą, żeby nie powiedzieć-
        kłamiesz. Całkiem niedawno, bo dzisiaj dostałem podwyżkę, któa przekracza
        kwotę, którą wskazałeś. Jeżeli chodzi o urlopy, to powiem szczerze zaplanowałem
        sobie urlop wakacyjny z dużym wyprzedzeniem (został ujęty w planie urlopowym,
        który jest ogólnie dostępny na folderze kolesia zarządzającego oddziałem
        Maximusa, w którym pracuje-nie do wiary prawda :))i wiesz co, zaskocze cię,
        dostałem go i jakoś nikt mi nie robił problemów. Jak potrzebuję dzień wolny bo
        mam coś do załątwienia, też jakoś nie ma problemu żeby go dostać. Co do
        zostawania po godzinach, jakoś nikt mnie do tego batem nie zmusza. Jestem
        rozliczany z tego co mam do zrobienia. Wiadomo jak nie wyrobię się dzisiaj będę
        miał jutro do zrobienia, więc czasami, choć przyznam to nic fajnego wyjść
        godzinę później, zostaję ot tak sam z siebie, dłużej. A tak swoją drogą, mam
        kumpli którzy też pracują w kancelariach, robią to samo co ja i dla nich 8
        godzinny dzień pracy to czysta abstrakcja. W przeciwieństwie do słowa
        nienormowany... Nigdy też (tu drastycznie pojechałeś po bandzie) mój przełożony
        nie uwalił mi premii za to że wychodzę punktualnie do domu z pracy. Jeżeli
        chodzi o awanse, fakt z tego co widzę szybko nie awansuję bo wszystkie wyższe
        stanowiska są pozajmowane ale nic to, historia kliku ludzi w kancelarii
        świadczy, że to nie jest niemożliwe, (jeden z gości, który zaczynał kiedyś od
        samego dołu, nawet na takim stanowisku jak ja jest teraz wspólnikiem w firmie i
        dyrektorem jednego z oddziałów kancelarii)więc kto wie...Tak mi się coś wydaje,
        że może powinieneś kolego popatrzeć trochę krytycznie na siebie. Może
        zarabiałeś tyle i nie awansowałeś, bo za dużo chciałeś dostać a za mało dawałeś
        z siebie? Zdarzyło mi się pracować w kilku innych kancelariach i wierz mi można
        trafić zdecydowanie gorzej. Tutaj mam przynajmniej stałą pensję, wypłacaną
        terminowo na umowie o pracę na czas nieokreślony no i cholernie dużo się uczę.
        A tak swoją drogą to jestem ciekwa, czy jak odejdziesz z tej firmy, w której
        teraz pracujesz, to też będziesz pisał jakieś mądrości na temat swojego
        obecnego pracodawcy? Założę się, że w swoim cv piszesz, że jesteś lojalnym
        pracownikiem bez reszty oddanym firmie...a może tak dla odmiany kiedyś napisz
        prawdę :)
        • Gość: fan Maximusa Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 07:33
          Zgadzam się z byłym pracownikiem w 200%, a list od obecnego wygląda jak
          napisany przez tego co to awansował z samych nizin i teraz jest na szczycie.
          Całkowity brak krytycyzmu wobec swojego pracodawcy też nie jest dobry. Swoją
          drogą ciekawi mnie w jakim oddziale pracuje obecny pracownik, chyba sie tego
          nie wstydzi więc mógł napisać. Dostałby pewnie jeszcze wyższa podwyżkę ze tą
          pieśń dziękczynną. :) Niestety praca w tej firmie pozbawia możliwości
          jakiegokolwiek rozwoju zawodowego (chociaż ciągle się mówi o tym jakie wysokie
          kwalifikacje powinien mieć idealny pracownik). Nadgodziny są czymś oczywistym i
          nie chodzi tu wcale o to żeby nadrabiać własne zaległości ale raczej aby nikt
          ci nie zarzucił, że raczyłeś "wcześniej" bo po około 8,5 h wyjść z pracy. Jak
          ktoś zna sąd, komornika gdzie można załatwić sprawy po 16 to gratulacje. Bo w
          tej szefowie tej kancelarii mają własnie tego typu wymagania. Nawał pracy jest
          i owszem, ale nie to jest najgorsze. Pracownicy traktowani są w sposób
          lekceważący, nikt nie powie żadnego słowa zachęty (nawet nowemu), a jedyny
          argument to obniżenie premii - sprytnie ujętej w umowie o pracę(tak naprawde
          jak coś ci nie pójdzie, co sie zdarza jak się pracuje, albo jak oddział ma zły
          wynik, albo szef ma zły humor - to pensja jest o 20% niższa). Jak masz
          możliwość to szukaj innej pracy, chociaż w Maximusie krążą plotki, że jeszcze w
          warszawskim oddziale firmy jest najlepsza sytuacja, ale plotki to plotki. A tak
          trzeba by zaznaczyć, że w Poznaniu to firma ma oddział :). Nie mam ochoty na
          dalsze narzekania wszystko w Twoich rękach. Musze przyznać, że list od obecnego
          jest ładną laurką, chyba każdy kto go dzisiaj przeczyta w Maximusie (oczywiście
          z pracowników a nie kadry tylko z nazwy"zarządzającej") świetnie się ubawi.
          Szkoda że w tej firmie osoby zarządzające nie zdają sobie sprawy że pracownik
          to człowiek, któremu należy się odrobina szacunku. Wtedy byłoby tam zupełnie
          inaczej. Powodzenia w poszukiwaniach dobrego pracodawcy (a uwierz mi są tacy w
          tym kraju).
        • Gość: były pracownik Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.local.pl / 80.51.198.* 13.09.05, 22:08
          widzę że dyskusja na temat Maximusa trwa :)hymn pochwalny na temat tej firmy
          był zajebisty, dawno się już tak nie ubawiłem nad żadną lekturą. Podwyżki
          gratuluję, choć zapewne nie przekroczyła kwoty 20 zł (bo taką kwotę nazywa się
          w Maximusie podwyżką). Gregor, uwierz mi-nie trzeba kończyć studiów prawniczych
          żeby pracować w supermarkecie. A Maximus to taki supermarket: zero pożądnych
          pieniędzy, mnóstwo pracy, obowiązkowe, charytatywne nadgodziny.I nieustające
          zjeby za wszystko. Z tego co się orientuję sytuacja w oddziale warszawskim nie
          jest ani trochę lepsza niż w innych,a podobno nawet gorsza bo ten oddział
          utrzymuje inne niedochodowe oddziały w kraju. Aż dziw bierze, że tą firmą nie
          zajęły sie jeszcze odpowiednie instytucje..... ale wiadomo - kierownictwo i
          współwłaściciele firmy to prawnicy, a walka z nimi jest trudna. Tak na
          maginesie dodam tylko że w ciągu roku z każdego z oddziałów odchodzi od kilku
          do kilkunastu osób (odchodzą, bo znajdują lepszą pracę). Cieszę sie, że jutro
          rano pójdę do pracy do firmy, w której zarobię na siebie i swoją rodzinę, gdzie
          nie będę musiał za darmo zapieprzać po godzinach, nie będę oglądał skrzywionych
          min kierownictwa i słuchał przemówień na temat bezrobocia w kraju i tego, jakie
          szczęście mnie spotkało że w ogóle zostałem zatrudniony w Maximusie. Ale
          każdemu, kto ma ochotę poczuć się choć przez chwilę jak biały Murzyn -
          serdecznie polecam tę kancelarię.
        • Gość: ktos Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 19:24
          Oj człowieku - albo pracujesz tam od niedawna, albo nie jesteś tym za kogo się
          podajesz. Każdy kto na tej galerze przepracował choć pół roku wie, czego może
          oczekiwać. Ustalmy fakty ..... był kiedyś jeden taki Dyrektor pewnego Oddziału
          (wtajemniczeni będą wiedzieli o kogo chodzi) - naprawdę dobry człowiek i z nim
          zawsze można było wszystko załatwić - to fakt, niestety już nim nie jest .....
          nie mnie wyjaśniać dlaczego, natomiast w żadnym innym oddziale kwestie
          finansowo - urlopowe nie były i nie są sprawą łatwą i z założenia należy
          oczekiwać dłuuuugiej rozmowy na temat zasadności swojego wniosku - zaś dyskusja
          kończy się w najlepszym układzie oświadczeniem, iż władza najwyższa musi się
          wypowiedzieć w tej kwestii - czyli poczekasz sobie jakieś kilka miesięcy na
          odpowiedź. W przeświadczeniu większości wspólników tej spółki pracownicy biura
          (czyli ZDW czy PP) to tylko "generatory kosztów" - przecież oni nie przynoszą
          zleceń, a tym samym nie generują zysku - taka jest ich mentalność. Dlatego więc
          obcina się te koszty np. zmieniając posiadaną wersję Lexa z Omegi na Deltę -
          przecież po co komu orzecznictwo ..... to tak jakby facetowi na wykopie zamiast
          łopaty dać łyżeczkę do kawy. Oszczędza się praktycznie na wszystkim, więc także
          na pracownikach. Dlatego nie ściemniaj mi o iście niebiańskich warunkach w
          jakich pracujesz, bo skoro już chcesz tak bez wazeliny wchodzić komuś w tyłek,
          to przynajmniej się podpisz - lepiej byś chyba na tym wyszedł, zawsze to swój
          człowiek wśród pracowników - no nie ?????
          • Gość: K Re: kancelaria prawna maximus IP: *.eflservice.pl 04.04.08, 14:34
            Co do oszczędności w tej "kancelarii" mogę tylko sprostwoać
            wypowiedź jedego z uczestników forum: o jakim lex'ie mówisz ?
            Zamiast windows'a jakiś bezpłatyny linux (nie pamiętam jak to się
            pisze). Jakość komputerów, monitorów - porażająca !
            I tak można wymieniać... wymieniać...
            A doświadczenie takie, że nie warto mówić ! i wstyd wspomnieć o tym
            wyjątkowym doświadczeniu w CV !!!
    • Gość: Głos Obiektywny (? Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.chello.pl 14.09.05, 18:15
      [Wypowiadam się na podstawie oddziału warszawskiego, sytuacji w innych
      oddziałach nie znam.]

      Kancelaria Maximus jako pracodawca jest...

      - Przede wszystkim nie jest to praca, w której można wiele zarobić. Zaczyna się
      od pensji w okolicach 1000zł (słyszałem o przypadkach od 900 do 1200zł).
      Generalnie kierownictwo oddziału jak tylko "zwęszy", że można dać mało, to bez
      wahania da jeszcze mniej. Od czasu do czasu stosowany jest chwyt polegający na
      ustaleniu wynagrodzenia na rozmowie kwalifikacyjnej na np. 1200zł, a pierwszego
      dnia w pracy na rozmowie z dyrekotrem słyszy się "X powiedział, że 1200?
      Niestety możemy dać ci tylko 1100, co Ty na to?".
      - Podwyżki są i wynoszą od 0 do... najwyższa kwotowa, z którą się spotkałem to
      100zł. Ale przy podwyżkach prowizyjnych (od osięgniętego wyniku swojego lub
      zespołu) może być to więcej (choć oczywiście bez szaleństw). W podwyżkach
      wszystko zależy od tego jak bardzo Kancelarii na danym pracowniku zależy (na
      jednych zależy bardziej, na innych w ogóle) oraz od determinacji - trzeba się
      dopominać, dopominać i jeszcze raz dopominać.
      +/- Jako dodatek do wynagrodzenia zdarzają się też premie. Za moich czasów było
      kilka takich przypadków. Najwyższa przynana kwota oscylowała w okolicach 150zł.
      - 20% wynagrodzenia to premia uznaniowa. Na rozmowie się słyszy, że w historii
      nie zdarzyło się, żeby komuś obcięto tą część pensji, ale takie przypadki
      zdarzają się (w przypadkach, o których wiem, IMHO były to kary niesłuszne).
      Generalnie nie jest to praktyka nagminna, ale raz na kilka miesięcy ktoś ma
      pecha trafić na zły humor dyrektora.
      + Wynagrodzenie jest zawsze wypłacane punktualnie. Do US i ZUS też wszystko
      trafia, co trafić powinno.
      - Od każdego pracownika kierownictwo wymaga zaangażowania i poświęcenia.
      Przychodzenie punktualnie to bezwzględny obowiązek (i spóźnienia kilkuminutowego
      nie tłumaczy wychodzenie grubo po godzinach). Mobilizowanie pracowników jest
      poniżej krytyki i woła o pomstę do nieba - Kancelaria zdecydowanie powinna
      zainwestować w szkolenie kadry zarządzajacej. IMHO: Stosunek kierownictwa do
      pracowników to znacznie większy minus od wysokości wynagrodzenia.
      Nie istnieje coś takiego jak obowiązek wychodzenia godzinę czy pół po oficjalnym
      zakończeniu pracy. Naciski (mocne) ze strony kierownictwa owszem są, ale można
      się temu przeciwstawić i swoje wywalczyć - ale trzeba być 1) silnym, 2) dobrym
      pracownikiem.
      + Nie słyszałem o problemach z urlopami robionymi przez Kancelarię. Bywały
      natomiast problemy z terminami urlopów w związku z fanaberiami szefa. Generalnie
      jednak urlop dostaje się tak jak się wnioskuje i nie ma większych trudności z
      dostaniem urlopu nawet z dnia na dzień.
      + Pracownicy, z którymi miałem przyjemość pracować (w szczególności mam na myśli
      ZDW H i T), to fantastyczni ludzie. Gdybym miał szczęście współpracować z
      takimi przez całe życie, to byłaby to super sprawa. Z całą pewnością atmosfera
      to największy plus Kancelarii.
      - Dowświadczenie w Kancelarii można zdobyć, ale: 1) pracując w ZDW jest ono
      strasznie ograniczone do pewnej kategorii spraw i sytuacji (w PP oczywiście
      doświadczenie nabywa się znacznie większe); 2) inni, słusznie kojarząc Maximusa
      jako kancelarię windykacyjną, nazbyt wysoko tego doświadczenia nie cenią.
      - Również awansować można. Ale tutaj trzeba się wykazać determinacją,
      cierpliwością i... chyba trafić na dobrą koniunkturę. Możliwość awansowania na
      pewno jest większa niż np. w jednobiurowej kancelarii, ale też nikogo oszołamiać
      nie może.


      Generalnie:
      Maximus to pracodawca średnioatrakcyjny. Osobiście bym odradzał w przypadku, gdy
      ktoś ma możliwość pracy w innym miejscu lub może sobie pozwolić na przedłużenie
      bezrobocia. Pamiętać jednak należy, że istnieje duuuuuża liczba pracodawców
      znacznie gorszych niż Maximus, gdzie i wynagrodzenie jest niższe, i więcej
      trzeba się narobić, i kierownictwo jest bardziej pomysłowe w utrudnianiu pracy.
      Maximus to taki... niższy rejon czyścica, ale jeszcze nie piekło. Miejsce pracy
      na jakiś czas i tylko dla nielicznych (bardzo nielicznych) jako ścieżka
      prawdziwej kariery.
        • Gość: Sexi Plexi Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 17.09.05, 05:51
          Proponuję brać te robotę. W Maximusie jest tak: mało pracy, duże zarobki, nie
          ma problemu z urlopem (wogóle nie ma problemu), po 8 godzinach wprost wyciągają
          cię z roboty, bez przerwy jakieś premie i dodatki, stosunki z kierownictwem
          wprost rodzinne, pracę ocenia fachowiec i nic tylko pochwały, gratulacje a
          później znowu premia. Mozna szybko awansować (ja postanowiłam zostać tu do
          końca życia, co oznacza że na emeryturę odejdę być może jako Super Prezes
          Generalny Dyrektor Naczelny Oddziału w Wygwizdowie - teraz chyba nie ma tam
          jeszcze oddziału).
          To tyle rzeczywistości. Mam nadzieję że jak to przeczyta kto trzeba, to dostanę
          20 zł podwyżki i długopis.
          Pozdrawiam koleżanki i kolegów z Warszawy.
          • Gość: Strus Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.devs.futuro.pl 17.09.05, 10:39
            Maximus jest jak wielka moczarna puszcza pełno tam bulgotów i strtozaurów,
            spotykane są także pasożyty które można zjeść na surowo. Kolorów tam brak, nie
            ma niebieskiego i innych, ale mimowszystko brak też jest czerni. Codzienie rano
            marzną mi tam stopy, wielkie stopy bo w dużych butach chodze. Gdy nastaje zima
            kaloryfer sie mnie trzyma, a gdy lato jest za oknem to ja pod pachami mokne. T i
            H to chyba skroty a umieszczone gdzieś koło Huty. Wladza tam jest tylko jedna,
            ale nie jest to sprawa pewna. Na tym koncze, pestk lupie i mam was w swojej d... .
      • Gość: gg Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.09.05, 10:30
        powiem Wam tak...maximus jest fajną firmą,dopoki szefa nie ma:) co do zostawania
        po godzinach to mnie np nikt nie zmuszal,ale <może wlasnie dlatego,ze nie
        siedzialam po nocach> na koniec wspolpracy nie uslyszalam ani jednego słowa
        podziekowania od "dyrektora".tak to juz bywa,ze pracodawcy mają gdzieś szacunek
        dla drugiego człowieka,zwłaszca pracującego na niższym stanowisku.czasem jednak
        bywa,ze po jego odejsciu zaczynają doceniać jego pracę.jesli ktos ma wybor,to
        polecam tą inną robotę.bo jednak w maximusie szefostwo rzadko wychodzi z
        biura,wiec też rzadko jest fajnie :)
        p.s. za nikim tam nie tesknie...połowa odeszla jak ja:)
    • sexiblondi78 Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? 19.09.05, 10:59
      Witam wszystkich.
      Ja wogole nie rozumiem o czym mówią Ci ludzie którzy narzekają na Maximusa.
      Może nie jesteśie dobrymi pracownikami, a swoją pracą nie zasługujecie na
      podwyżkę. Pracowalam tam prawie od początku z godziwą pensją. A urlop jak
      chcialam to tez go dostawalam. Niektórzy mogą pomyślec ze dlatego ze jestem
      blondynką z duzym biustem i niebieskimi oczami, bo były tez takie podejrzenia
      że preferuje sie taki wyglad u kobiet w Kancelarii. A nieprawda. Wygladam
      zupelnie inaczej, tak jak wszystkie moje ówczesne kolezanki. Wtedy byla nas
      garstka, a teraz z tego co wiem niewiast jest dużo wiecej. No ale do rzeczy...
      Co do atmosfery w Kancelarii to naprawde jest super. W obecnej pracy brakuje mi
      ziomków, którzy teraz siedzą nad morzem albo ulokowali sie na południu. Nie
      prawdą jest ze nie ma podwyzek i awansow. Jest wszystko. Zus i Us na czas. A
      wiadomo ze na wszystko trzeba czymś zasłużyc. Może nie rozstałam sie z firmą
      w "pokoju", poszlam za wiekszą kasą. Ale myśle ze nie spalilam za sobą mostów,
      bo widuje sie czasami z obecnymi pracownikami i współpracownikami Kancelarii.
      Pozdrawiam wszystkich i tesknie za obiadkami z "Górki" :)
      • Gość: ricoz Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.05, 11:48
        szczerze mówiąc to jak już jesteśmy przy tym temacie to może nie jest w
        Maximusie idealnie ale i nie jest najgorzej - nie ma sensu opisywać szczegółowo
        co i jak jest bo prawdę powiedziawszy to jest podobnie ale i gorzej w innych
        kancelariach (chyba że ktoś ma siłe przebicia do największych kancelarii
        krajowych)...
        Prawda kolejna - czy nie za dużo zamieszania wobec tej firmy? czyżby ktoś nie
        zrobił w ciągu np 4 miesięcy kariery ze snów...? bo ja nie widzę sensu takiego
        czepiania się... ;-) podejrzewam że Ci szydercy to pracując w jakiejś
        największej kancelarii w kraju by narzekali... bo przecież świeżo po studiach to
        już rozumy się pozjadało, nie? hmmm
        a po wtóre - sorry, ale skoro się pracowało w kancelarii która w duzej mierze
        zajmuje się windykacją tzn. że dany typ nie był najzdolniejszym studentem, co?
        To czy nie ma za dużych wymagań???!!!(żeby nie było - ja też nie należałem do
        wybitnych, ale znam swoje miejsce w szeregu, przynajmniej na razie)..
        Ale przecież taka nasza natura - Polaków - ponarzekać, zrobić komuś koło du...,
        a pracować? po co, nie? przecież nam isę należy - 10000zł wynagrodzenia i
        żadnych obowiązków - myśmy się napracowali - podczas studiów (hmmm?)
        • Gość: gg Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.09.05, 16:05
          dlaczego wszyscy uwazaja,ze CI ktorzy teraz narzekaja,nie pracowali na pelnych
          obrotach i mają jakies pretensje?? ja pracowalam non stop,nie wychodzilam na
          papieroska,ale jak cos mi zostalo to robilam po godzinach,zeby sie
          "wyrobic".mimo to i tak nie uslyszalam zadnego słowa pochwaly,ani tez nagany
          dotyczącej moich obowiązkow i wywiazywania sie z nich.totalna olewka,ze tak to
          nazwe.nawet nie wiem co moj byly szef myslal o mojej pracy...tak chyba byc nie
          powinno. po prostu brakuje szacunku niektorym ludziom. i to wcale nie swiadczy o
          tym,ze sie leserowalo,a oczekiwalo kokosow nie wiadomo jakich. odrobiny szacunku
          dla pracownikow...jedyne czego tam brakuje,bo reszta byla ok...jak chyba wszedzie:)
        • Gość: Tai Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.chello.pl 19.09.05, 18:53
          "ale skoro się pracowało w kancelarii która w duzej mierze zajmuje się
          windykacją tzn. że dany typ nie był najzdolniejszym studentem, co?"

          Nie uważasz, że to lekkie przegięcie? Ktoś pracuje w MA, bo był kiepskim
          studentem i nigdzie indziej go nie chcieli tylko w kancelarii o profilu
          windykacyjnym?
          Nie wiem na jakim poziomie pracują ludzie we Wrocławiu, ale w Wawie nie
          spotkałem się z nikim niekompetentynym i twierdzę, że wszyscy poradziliby sobie
          w każdej renomowanej kancelarii. Co najwyżej ich "grzechem" jest brak
          doświadczenia, ale na pewno nie brak inteligencji i znajomości prawa na poziomie
          absolwenta.

          "a pracować? po co, nie? przecież nam isę należy - 10000zł wynagrodzenia"
          10000zł to może nie, ale nie sądzisz, ze 1000zł jak na warunki Warszawskie to
          troszkę mało? Podpowiem, że z np. 600zł trzeba na mieszkanie wydać, a 66zł na
          bilet miesięczny.
          IMHO, gdyby po pół roku, będąc pracownikiem, z którego Kancelaria jest
          zadowolona, nie móc nawet marzyć o wynagrodzeniu na poziomie 1700zł, to jest
          oznaka sknerostwa i braku szacunku dla pracownika.
          • Gość: muszalik20051973 Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.crowley.pl 22.09.05, 23:52
            Kolego. Na dzień dobry 1 tys. netto to całkiem niezłe pieniądze nawet jak na
            Warszawę. Po drugie-można znleść chatę nawet za 200-250 zeta więc nie gadaj.
            Trzy. Absolwneci prawa mieli a niek tórzy jeszcze mają zbuy wygórowane żądania
            płacowe. Cztery. Znam tą kancelarię z racji innych obowiązków. I powiem tak.
            Jak ktoś jest leń i nieudacznik to zawsze będzie krytykowął i się awanturował
            że mało płacą. Znam kilka osób z tej firmy i nie narzekają ani na kasę, ani na
            obowiązki, ani na natosferę. A co urlopów. Czy każdy musi je brać latem?
            • Gość: zefirek krokodylek Re: IP: 193.109.212.* 07.08.07, 14:05
              > Kolego. Na dzień dobry 1 tys. netto to całkiem niezłe pieniądze
              nawet jak na
              > Warszawę.

              Pod warunkiem, ze ma sie wyksztalcenie podstawowe i rozdaje sie
              gazety. 1000 to calkiem niezle na takim stanowisku. Nie zas po 5
              latach studiow prawniczych. Ludzie szanujcie sie deko.

              >Po drugie-można znleść chatę nawet za 200-250 zeta więc nie gadaj.

              Mozna tez znalesc jedzenie za free na smietniku za jakas knajpa ale
              co to ma wspolnego z normalnym zyciem? Chata, w Warszawie, z ciepla
              woda i tynkiem na scianach nie kosztuje 200 zl. Kawalerka, z
              minimalnym standardem, w okolicy 'wmiare, wmiare' to 800zl.

              > Trzy. Absolwneci prawa mieli a niek tórzy jeszcze mają zbuy
              wygórowane żądania

              Nie ma czegos takiego jak zbyt wygorowane zadania. Trzeba sie cenic
              i juz. Nikt Cie nie bedzie szanowal jesli sie sam nie bedziesz
              szanowal. 1000 zl to zarabiaja dzieciaki z LO myjac samochody albo
              przewracajac kotelty.

              > Cztery. Znam tą kancelarię z racji innych obowiązków. I powiem
              tak.
              > Jak ktoś jest leń i nieudacznik to zawsze będzie krytykowął i się
              awanturował
              > że mało płacą. Znam kilka osób z tej firmy i nie narzekają ani na
              kasę, ani na
              > obowiązki, ani na natosferę. A co urlopów. Czy każdy musi je brać
              latem?



      • yooo3 Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? 21.09.05, 14:18
        ta "kancelaria" to sowiecki kolchoz zarządzany przez zadufanych w sobie,
        starych, emerytowanych, bylych UBeków którym sie w dupach poprzestawialo jak
        interes sie zacząl kręcić (a zacząl bo podebrali delikatnie mówiąc wielu dobrych
        klientów Kaczmarskiemu) - ale to stety dla wszystkich postronnych i
        wykorzystanych przez nich ludzi sie skończylo - a teraz przyzwyczajeni do zmian
        samochodów co 6 miesięcy (którymi sie obnoszą na mieście i wśród kolesi z
        UBecji) doją na maxa zatrudnianych tam ludzi. Popieram wszystkich tych z was
        którzy mają chęć tym ku....som dopier............!!!!!!!
        z UBeckim pozdrowieniem "salem alejkum"
    • sexiblondi78 Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? 23.09.05, 13:41
      Ludzie!!! To jakies chore sie robi. Jacy emerytowani ubecy, jaki sowiecki
      kolchoz, jakie bryki co 6 m-cy. ?? Człowieku Yoo3 zastnawiam sie skąd TY
      bierzesz te informacje!! Moze cie zwolnili, co ?? A teraz takie pierdoły
      piszesz.
      Pozdro dla wszystkich.
      Popieram przedmówce. MAGNACARTA NA PREZYDENTA!!!!!!!!!!!
      • Gość: j Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 00:27
        drodzy przyjaciele!!!!
        czytam te Wasze wypociny "ideologiczne", dotyczące, Waszej wspanialej
        znajomości przepisów prawa, i świetlanej przeszlości jako prawników (po
        ukonczonym wydz. prawa- różnych uczelni), bylych pracowników KP Maximus. Nie
        oszukujmy się, iż Wasza znajomość prawa zaraz po studiach jest "rewelacyjnie
        zerowa".Wy się dopiero po studiach, zaczynacie uczyć prawa,i poznajecie je
        dzięki pracy w Kancelarii Maximus, do której przyjęto Was, jak się okazuje,
        przez przypadek.Na szczeście w odpowiednim momęcie was zwolniono.Chcialbym
        poznać tych "prawników",piszących takie bzdury o Kancelarii, i wierzyć w to, iż
        u nowego pracodawcy nie podajecie w CV miejsca swojej pierwszej pracy: KP
        Maximus i dzięki temu zyskujecie punkty u nowych pracodawców. Informacja,iż
        pracowalicie w Kancelarii, jest nobilitująca dla dalszego "ściemniania" nowym
        szefom, iż przyjęto mnie tam do pracy i pracowalem np. jeden miesiąc i praca ta
        otworzyla mi okno na świat.Praca w tej Kancelarii pozwolila mi zapoznać się z
        podstawowymi problemami prawa i teraz już jestem mądry..KP Maximus otworzyl mi
        oczy co to jest prawo. Ci ludzie zawsze będą "plakali", że nowy pracodawca jest
        tym niesprawidliwym, wyzyskiwaczem, który tylko czeka na "wspanialych"
        absolwentów wydzialów prawa(różnych uczelni), jako tych najlepszych, aby ich
        wyzyskiwać.
        Ja pracuję w tej Kancelarii praktyczni od początku jej dzialalności, zrobilem
        wiele dla tej Kancelarii, a Kancelaria odplaca mi się tym, co mam podpisane w
        umowach. Dla mnie, ale nie oszukujmy się, iż ktoś coś uzyska, nie dając z
        siebie nic, ci co piszą te wszelkie glupoty, nic z siebie nie dali, wymagając
        zlotych orzechów. NIeudaczników nie toleruje się nigdzie.Zly to ptak, który sra
        we wlasne gniazdo, udając, iż nic się nie stalo. A sporo osób, pracujćych
        kiedyś w Kancelarii, tej zasady nie wyznaje. Przykre, ale te wyjątki, kiedyś to
        odczują.Pozdrawiam wszystkich i sexiblondi i obiady na górce.
    • Gość: Ja Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 19:06
      Tylko czy ktoś zauważył fakt że kancelaria przyjmuje samych niedoświadczonych
      pracowników będących świeżo po studiach? Bo ci, którzy dysponują stażem
      zawodowym nie godzą się pracować (harowac, także po godzinach) za tak mizerne
      pieniądze.. Nie da się ukryć że absolwentom trudno jest zaczepić się
      gdziekolwiek i jeżeli uda im się zatrudnic w maximusie prace tam traktują tylko
      jako miejsce gdzie zdobedą doświadczenie, z którym łatwiej jest znaleźć
      satysfakcjonującą pod każdym względem pracę.. I właśnie dlatego jest tam
      nieustająca rotacja, bo przecież taniej jest przyjąc na pół roku za 800 zł woła
      roboczego niż dac 1500 zł "staremu" sprawdzonemu pracownikowi. A to że
      niedoświadczony? -co tam, inni zajmą się nim, wdrożą go w niuanse pracy, a sami
      będą zostawać po godzinach probować nadrobić stracony (na naukę kolejnego
      nowego pracownika) czas.
      Ci co odeszli wiedzą jaka jaka tam panuje sytuacja. Nadgorliwcy słodzący aż sie
      niedobrze robi albo są wspólnikami albo pracują na wysokich stanowiskach. A ci
      co nie wierzą niech spróbują -ciekawe jak długo wytrzymają. Ale z tego co wiem
      sporo się pozmieniało i już nie jest tak jak jakiś czas temu (pare lat temu na
      początek mozna było dostac 1200, potem bywało 800, a teraz.. hm, ciekawe czy
      sie coś zmieniło; także ilość pracy -w ostatnim okresie znacznie przewyższająca
      możliwości). Ach, i jeszcze jedno -jak się ma względy tych wyżej ustawionych,
      jest sie leserem i umiejętnie markuje robotę, można przeżych dobrze zarabiając
      i nie napracując się -dobrze że jest internet, bo by się umarło z nudów w
      godzinach pracy ;)
        • Gość: jack Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 01:38
          masz rację będąc absolwentem prawa masz wszelkie predyspozycje do bycia
          prawnikiem i nim niewątpliwie jesteś. MAGISTER PRAWA. Tylko nie piszesz, czy
          jesteś po administracji czy po prawie. A z tego co chcesz robić w życiu
          niewiele wynika. Natomiast, jeżeli chodzi o windykatornię KRUK to naprawdę tam
          się "bardzo dużo nauczysz", chroń nas prawników przed
          takimi "prawnikami".Skończy "takie coś" studia na wydziale prawa (administracja
          lub prawo)i już wie, że jest prawnikiem, uzurpując sobie prawo do nazywania się
          prawnikiem. Dziewczyno Ty nie znasz podstawowych pojęć prawnych nie
          wspomminając o procedurach. Ty nie wiesz co to jest weksel, tryb nakazowy,
          postępowanie naprawcze, i temu podobne dzialania prawne. Jestem bylym
          pracownikiem tej kancelarii i uwież mi, tam się naprawdę dużo nauczylem, dzięki
          pomocy kolegów i calego wspanialego zespolu pracowników. Problemy tam
          rozwiązywane odbiegaly od toku studiów. Wiele problemów dzięki Kancelarii
          zrozumialem i teraz, w innym miejscu pracy jestem rewelacyjny, wiem jakm jak do
          jakiegoś zagadnienia podejść. KRUK jest firmą, zajmującą się masówką, pracującą
          na dwie zmiany, jak w fabryce, ścigającą osoby fizyczne, których nie stać na
          terminowe regulowanie swoich zobowiązań z powodu trudnych warunków życia.
          Jeżeli jest to Twoja idea fix na dalsze życie i gnębienie biednych ludzi,
          którym nie starcza do pierwszego, to jesteś nwspanialym prawnikiem i masz przed
          sobą wielką przyszlość jako windykator biednych ludzi.Ja za moment będę
          adwokatem a TY pracownikiem Kruka.
          • Gość: zniesmaczony Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:57
            Boże – rzygać mi się chce jak słyszę podobny bełkot. Czy ty naprawdę wierzysz w
            to, co tu piszesz człowieku ????? Czego ty się tam mogłeś nauczyć …………… chyba
            tylko pisać pisma seryjne, bo na pewno niewiele mądrego wymyśliłeś w sprawach,
            które miałeś w rękach – bądź więc sobie dobrym adwokatem …… i mam nadzieję, że
            nie kosztowało cię to wiele kasiorki. A poza tym zastanawia mnie w tym
            wszystkim jeden szczegół – czy któś zwrócił uwagę na drobny fakt, iż wypowiedzi
            większości osób w tym wątku na temat Maximusa wynika, iż przekazywane do
            prowadzenia sprawy osób fizycznych i czasami i poważnych przedsiębiorstw
            prowadzone są przez młodych i zupełnie "zielonych" ludzi, którzy może i wiele
            by chcieli dobrego uczynić, ale nie dość że nie mają doświadczenia, to na pewno
            brak im jeszcze wiele wiedzy fachowej, bo niestety te elementy zdobywa się
            dopiero po wielu latach pracy w zawodzie. To tak na marginesie jako temat do
            zastanowienia się dla potencjalnych klientów tejże kancelarii.
            A tak poza tym kolego, to drobna uwaga: następnym razem dodaj na końcu
            wypowiedzi dopisek „tekst sponsorowany”.
            • Gość: aa Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.05, 09:26
              A mnie się rzygać chce, jak ludzie biorą wszystkich jedną miarką, uważając, że
              ktoś po studiach to wie to czy tamto lepiej lub gorzej... Wszystko jest kwestią
              indywidualnego kształcenia się człowieka, bo jak się czegoś bardzo chce to
              można!! Znam kilka osób tam pracujących (NIE ZARZĄDZAJĄCYCH!!!, ŻEBY NIE
              WYSZŁO, ŻE MÓJ TEKST JEST SPONSOROWANY!!!!!!!!!!!!) i nie są one ani "zielone"
              ani za młode na branie niektórych zagadnień prawnych w swoje ręce. Więc nie
              zgadzam się z twą przedmówco sarkastyczną wypowiedzią, no, chyba, że jesteś
              zawiedzionym ZASADNIE obsługą klientem Kancelarii, ale z tego co piszesz, to
              raczej nic na to nie wskazuje.
              Nie ma idealnych pracodawcow i idealnych pracownikow i nie dogodzi sie kazdemu.
              W sumie na szczescie, bo zawsze mozemy cos poprawic..Pozdrawiam!!
              • Gość: zniesmaczony Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 01:43
                Daleki jestem od jednakowego podejścia do stanu wiedzy ludzi po studiach.
                Jasne, że trafiają się jednostki szczególnie utalentowane lub podchodzące do
                tematu z ogromnym zamiłowaniem i chęcią pogłębiania wiedzy. Ale na pewno nie
                zgodzę z twierdzeniem, jakoby młody człowiek z bądź co bądź niewielkim lub
                niejednokrotnie zerowym stażem, był w stanie stanąć w szranki ze starym (nie
                mam na myśli wieku) wygą sal sądowych. Moim skromnym zdaniem nie powinno
                dochodzić do sytuacji, kiedy w toku sprawy następuje wymiana pism tworzonych
                przez (bez obrazy) zwykłych pracowników kancelarii, w żaden sposób nie
                sprawdzamnych lub zweryfikowanych przez radcę lub adwokata – a niestety w
                przypadku masówki spraw trafiających do kancelarii o rozbudowanych strukturach
                terenowych (np. Maximus) nie ma fizycznej możliwości aby zawodowy pełnomocnik
                procesowy przy danym oddziale był w stanie zapoznać się choćby z 10 częścią
                przygotowanych w danym dniu pism procesowych. Dlatego więc siłą rzeczy muszą
                się pojawiać pisma niedopracowane, pisane na szybko i czasami totalnie bez
                pomysłu. A za to niestety płaci klient, któremu opowiada się potem bajeczki jak
                to dzielnie walczyliśmy, ale …….. polegliśmy z honorem. Marketingowe wciskanie
                kitu na temat zastępów posiadanych specjalistów z prawie wszystkich
                dziedzin ?????? toż to zakrawa na kpiny – specjaliści za 1000 – 1500 zł …….
                Radze popatrzeć na rynek ile kosztuje świadczenie pomocy prawnej realizowane
                przez Specjalistów (świadomie piszę to z dużej litery i proszę mi tu zaraz nie
                opowiadać o tym, że znowu równam wszystkich w jednym szeregu i nie doceniam
                samorodnych geniuszy, bo tak nie jest). Nie twierdzę że dobrym prawnikiem może
                być tylko i wyłącznie osoba po aplikacji (bo jak wskazuje moje doświadczenie,
                aplikacja to jeszcze nie wszystko), ale nie oszukujmy się: bez minimum 4 – 5
                lat pracy w zawodzie nikt nie może o sobie twierdzić, że się zna na tym co
                robi, bo oznacza to że nie zdaje sobie sprawy z poziomu własnej niewiedzy – a
                to już jest po prostu żenujące. Ja osobiście z pracą w tej branży mam do
                czynienia od prawie 10 lat (i wiele już widziałem) - dzięki temu sam wiem ile
                jeszcze muszę się nauczyć (tu od razu proszę o darowanie sobie uwag na temat
                niewielkiego stopnia pofałdowania mojej kory mózgowej).
                A tak przy okazji – to radziłbym się też zastanowić ile może kosztować
                zadośćuczynienie ZASADNIE zawiedzionemu obsługą Kancelarii klientowi.
                Pozdrawiam wszystkich ……
    • Gość: Thomas Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.aster.pl 29.11.05, 22:09
      Siema Siema,
      ojej to straszne co piszecie o Maximusie! Widać miałem sporo szczęscia w zyciu.
      Pamiętam jak dzisiaj - ok 3 lat temu - byłem na rozmowie w tej kancelarii -
      pamietam, ze jechalo sie tramwajem. Czy to oby na pewno to miejsce? Przychylam
      sie do opinni krytycznych. Podczas rozmowy kwalifikujacej nikt mnie sie nie
      pytal w czym sie specjalizuje tylko od razu o kasę zapytali - odparłem ze chce
      ok 1500 netto - i rozmowa sie skoczyla po 10 minutach. Żena...
      Po miesiącu odezwali sie z innej firmy dali 2500 na łapę potem podwyżki - ale
      po 500 na reke i życie si epotoczyło... co to znaczy miec odrobine szczęsia...
      Powodzenia Ludziska - wiem jedno - że jak sie źle zacznie to potem jest po
      prostu cięzko... A pasażytów jak widac nie brakuje.
      t.
        • Gość: Pogryziony Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: 80.48.254.* 02.02.06, 00:33
          Przez przypadek zaglądnąłem tutaj (a jestem starym, bezrobotnym ,byłym dozorcą
          spalonego klubu RUCH-u we wsi Leśna Polana), poczytałem wypowiedzi (w zasadzie)
          prawników i rety....! Oj, matko! Resztki siwego włosa zjeżyły mi się na głowie.
          Toż ja, odejmując od starej gęby resztki skisłej kapusty, wykształciłem syna i
          wysłałem go do stolicy robić karierę, a on ... zatrudnił się u MAXIMUS-a!!!! A
          przecież olimpijczyk, laureat, ze średnią grubo powyżej "czwórki"!
          I z kim on pracuje????? Z takimi starymi prawnikami, jak "j", ktory
          pisze "momęcie" (co on ma na myśli, jakie MOMĘTY?), czy jak "jack", który chce,
          by mu "uwieżono"..........
          LUDZIE!!!!! Takiej ilości błędów ortograficznych, to ja nie widziałem na żadnym
          forum dla amatorów, lub równie stetryczałych dziadygów, co ja. I nie mówię tu o
          błędach w logicznej konstrukcji zdań, czy literowych, wynikających z szybkiego
          pisania.
          Jak wy możecie pisać pisma procesowe???????????
          I wy się macie za "entelegentów"!?!?!?!?!?!?!?!?

          P.S. Pozdrowienia dla "zniesmaczonego". Jedyny rozsądny głos w zawodzącym
          chórze, chociaż z logiką pisanych zdań "toże nie oczień". Nie gub "się". HOWGH!
      • Gość: zibi69 Re: KANCELARIA PRAWNA MAXIMUS- zna KTOŚ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 21:19
        NIE DARUJE SOBIE JAK CZEGOS NIE NAPISZE POPROSTU UWILBIAM TAKIE FORA KAżDY
        WYLEWA SWOJE żALE :):):)SMIESZNA POLSKA MENTALNOSC
        ja powiem tak. po pierwsze to wszystko jest mocno przesadzone, wypowiedzi od
        skrajnie 'sfrustrowanych z przerostem ambicji'<zapewne bylych pracowników> po
        usprawiedliwiajace i koloryzujace posty typowych dla naszego kraju
        'konformistów'<moim zdaniem obecni pracownicy z mocną pozycja w kancelarii>.
        oczywicie moge sie wypowiadac tylko na temat odzialu wawa, ale mysle, że
        generalnie nie nalezy sie kierowac tym co tu jest napisane bo zawsze warto
        sprawdzic osobiscie prawda...
        po pierwsze to jest tak zwana masówka, czyli jest duzo spraw i kazdy cos tam
        robi i dopoki nic sie nie rypnie to wszytko sie jakos kręci:)no chyba że
        zaszczyci pracowników obecnoscia swa 'czarujący' pan R. ;)<swoja droga jak dla
        mnie dziwna, zapatrzona w siebie i nie bardzo znajaca sie na rzeczy
        persona=udziałowiec:)> i tak naprawde po studiach warto tu przyjsc chociaż na
        jakiś czas bo umówmy sie że na studiach nie nauczą tego co w kancelarii<bo co by
        nie mówic to wkońcu kancelaria prawda:)>
        dlaczgeo mówię na chwile..bo według mnie glówną słabością jest faktycznie częsta
        rotacja pracowników tzw. szeregowych, co oznacza, że w wiekszości płacą
        marnie,a lekko nie jest:) a to moim zdaniem za przyczyna rozbudowanej hierarchi
        różnych małych i dużych dyrektorów <ogólnie ciężko sie połapać kto jest i
        kim:)>którzy wiadomo biorą najwięcej i tna koszty<jak wszędzie>
        za to zaleta jest wlanie to że są tu zatrudniani ludzie bez doświadczenia którzy
        kokosów nie powinni wymagac bo sami sobie nie zdają spawy jeszcze ze swojej
        nikłej wiedzy prawniczej :)i pewnie żadko taki siwerzutki magister dostaje 10000
        na dzien dobry chyba tylko jak przybija pieczatki w kancelarii tatusia
        mozna by wiele krytykowac ale po co..
        jak ktos tam byl to wie jak jest a jak nie to zapraszam,choć trzeba powiedzic,
        że szczyt ambicji prawnika to z pewnością to nie jest.ALE ZA TO ATMOSWERA W
        WAWIE JEST OK :D POZDRAWIAM CAłY ODDZIAł!
        A SISI :) SEKRETARKI MAJA FAJNIE ZWłASZCZA JAK SA łADNE I PRACOWITE ;):p
    • Gość: Staszek Joł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 12:38
      Achtung achtung Maximus- danger- znaczy maxi harówka, MINIMUM PENSJI!! apeluje
      do was wszyscy szukający pracy, przybytek ten położony na niezwylke malowniczej
      okolicy warszawy jaką jest HUta moim zdaniem należy omijać szerokim łukiem!!!
      Toteż potencjalny przyszły pracowniku chce przmówić Ci do rozsądku: jeśli chesz
      zapracować się na śmierć prosze bardzo- droga wolna- aplikuj do MAXIMUSA... na
      własną odpowiedzialność!!!Ale ostrzegam: zero szacunkui ze strony szefostwa,
      ciągłe groźby o karach finansiowych...Ale są też dobre strony tej zacnej firmy:
      czasami jak dzień jest w miare spokojny znajdzie się nawet czas na zjedzenie w
      biegu jakiejś jednej kanapki... o piciu herbaty zapomnij!!! Bo po co... Do
      roboty się brać :))))Oto smutna rzeczywistość w Maximusie... Wiem coś o tym...
      jakiś czas temu pracowałem tam ...POzdrawiam ps. także róbta co chceta
      szukający pracy...
      • grega2 Re: help 03.07.06, 22:07
        a czy ktoś mógłby polecić mi jakąś kancelarie na praktyki/prace. Koncze UJ i
        chcialbym sie gdzies zalapac.
      • Gość: były pracownik... kancelaria prawna maximus..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:44
        cześć wszystkim pracownikom pozdrawiam ciepło ciekawy jestem kiedy w tej firmie
        zmieni sie coś na lepsze tzn. jakieś normalne pensje nie 900-1000 zł co jest
        poprostu śmieszne żeby proponować takie wynagrodzenie ludziom po studiach
        prawniczych często juz z doświadczenie ale cóż tam jest wyzysk najlepiej żeby
        ludzie pracowali prawie za darmo,po godzinach też za nic,zero szacunku ze
        strony dyrektorów do ludzi i wykonywanej pracy poprostu koszmar nie polecam
        nikomu tej kancelari jako pracodawcy bo szkoda marnować czasu na taka firmę
        chyba że ktos jest w ekstrymalnej sytuacji i potrzebna mu jest jakakolwiek
        praca chociaz chyba lepsza jest biedronka.Fakt niektórzy nie maja tam dobrego
        wykształcenia a zarabiaja całkiem nie małe pieniadze,ciekawy jestem od czego
        jest to uzależnione.....
      • Gość: ex pracownik Re: ja znam i nie polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 08:50
        Zgadzam się całkowicie z przedmówcą, na sensowne pieniądze w Maximusie nie licz,
        o wypłacie godzin nadliczbowych zapomnij, ośmiogodzinny dzień pracy to fikcja.
        Kierownictwo tej firmy - dyrektorowie oddziałów to albo wspólnicy albo liżący
        tyłki wspólnikom pajacyki, indoktrynowani przez dyrektora
        generalnego-uważającego się za haryzmatycznego góru. Szczególnie "fajny" jest
        Adrian W. :)to taki esesman-faszysta gdyby do ręki dać mu bat na pewno nie
        miałby oporów aby go użyć. Młody ale strasznie zakompleksiony chłopczyk-może
        mama nie karmiła go piersią gdy był mały i teraz czuje się niedowartościowany.
        Reasumując; ktokolwiek pójdzie do Maximusa zdobędzie tak czy inaczej
        doświadczenie. Doświadczenie-którego wartości nie da się ocenić - jak omijać
        tego rodzaju "pracodawców". Dziś prowadzę własną Kancelarię, zarabiam wyłącznie
        na siebie i śmieję się z tych którzy męczą się tam za psie pieniądze, bo wielu
        ludzi którzy tam zostali to naprawdę nieźli fachowcy.Pozdro
        • jarkab Re: ja znam i nie polecam! 05.03.07, 12:04
          Mogę powiedzieć, że "partyzantka" uprawiana na tym formum jest żałosna. Jeżeli
          coś się komuś nie podoba, to niech walczy o lepsze, a nie zniża się do
          anonimowego rzucania mięsem. Można powiedzieć wiele o pracy w Maximusie, ale na
          pewno nie trzymano mnie tam na siłę. Nauczyłem się tam wiele i nie żałuję, że
          tam pracowałem. A kierownictwo - cóż - każdy ma swoją rolę do odegrania, za
          którą dostaje wynagrodzenie. A że ktoś musi chodzić i patrzeć pracownikom na
          ręce, to już chyba wina samych pracowników, którzy jak widzę mają czas zajmować
          się czytaniem tych bzdur. Sam prowadzę firmę i wiem jakie są koszty jej
          działania. Maximusowskie stawki wcale nie są niższe, niż gdzie indziej. Trochę
          przykro, że nikt nie wskazuje konkretnych przyczyn niedoli i nie ma tu
          merytorycznej dyskusji co zrobić żeby było lepiej. Najwidoczniej lepiej rzucać
          mięchem. To moja pierwsza i ostatnia wypowiedź na łamach "kółka pokrzywdzonych
          przez firmę". Przykro mi, jeżeli niniejszą wypowiedzią naraziłem się komuś.
          Proszę komentować, jak komuś się nudzi i chce mu się czytać te bzdury. Los
          każdego jest w jego rękach, a z narzekaniami i rzucaniem mięsem sugeruję
          wyjście na jakiś bazarek. Pozdrawiam Adriana, całe kierownictwo i wszyskich
          byłych i obecnych pracowników. Jarkab.
          • Gość: monti Re: ja znam i nie polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 21:21
            Oj.... mówcie co chcecie ale nie wierzę że to co zostało podpisane
            pseudonimem "jarkab" napisała to właśnie ta osoba...
            A co do mojego zdania dot kancelarii -największą wartością byli tam pracownicy,
            bez was byłoby tam po prostu beznadziejnie, lubiłam tam przychodzić dopóki nie
            zaczął sie panoszyć kolega Adrian, [czasów jego "dyrektorowania" na szczęście
            już nie doczekałam -niech żyje kobieca intuicja, nigdy mnie nie zawodzi, dzięki
            niej odeszłam zawczasu.. hehe] a najmilej wspominam czasy jak kierownikiem był
            Radek :) Pozdrawiam wszystkich...
    • Gość: klient maximusa Re: kancelaria maximus - nie polecam !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:36
      maximus to najgorsza kancelaria z jaka mialem do czynienia z daleka od niej i
      jej pracownikow
      grupa naciagaczy dobrze umieja gadac gdy trzeba podpisac umowe i na tym konczy
      sie ich praca - poza wysylaniem na rozprawy coraz to nowej osoby, ktora pod
      drzwiami sadu dowiaduje sie o sprawie
      totalna porazka,
      wiec dobrze radze z daleka od kancelarii maximus - nie polecam!!!!!!!!!!!
      pozdrawiam, robert
    • Gość: K. Re: ybg IP: *.centertel.pl 20.03.08, 20:23
      Mówcie, co chcecie, ale ludzie w Maksiu byli (przynajmniej u nas w
      Katowicach) REWELACYJNI. Takiej atmosfery w innych firmach naprawdę
      ze świeczką szukać...;) Pozdrawiam wszystkich byłych
      współpracowników :D