Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nie dałem rady :-(

    IP: *.183.188.138.dsl.dynamic.t-mobile.pl 10.04.12, 21:10
    Jestem absolwentem prawa. Miałem na koncie parę praktyk, z praktyk referencje a i tak nie mogłem długo znaleźć pracy. Dostałem szansę i spaprałem ją. Miałem za zadanie zarejestrować spółkę z o.o. i pogubiłem się w tym. W tym, że wymogi są w trzech różnych aktach prawnych. Że częściowo się wymaga formularzy, częściowo nie. Dwa razy pisałem klientowi kancelarii jakie mają nam dosłać dokumenty. Posłaliśmy to do sądu, na koniec przyszło wezwanie o uzupełnienie-nie załączyłem adresów członków zarządu. Klient wpienił się na szefa, szef pożegnał się ze mną. A przecież to nie było tak jak on mi powiedział na odchodne-że nie słucham uwag i robię swoje. To jest błąd, który później wyszedł na jaw a nie później został popełniony! Ja przyjąłem do wiadomości naprawdę sporo uwag podczas tej pracy. Od czcionki w pismach procesowych, po zakaz mailowania do klientów bez porozumienia z kimś starszym stażem. A dokumenty wymagane do tych rejestracji teraz latami będę pamiętał! Trudno o lepszą naukę niż widok rozczarowanego szefa.
    Tylko co mi teraz z tej nauki? Kto jeszcze zechce dać mi szansę? Co ja mam powiedzieć o przyczynach zakończenia tej pracy, jeśli mnie ktoś zechce zaprosić jeszcze na rozmowę? Możliwe, że moje referencje przepadły, że były szef się nimi sugerował i zawiódł. A przecież jeszcze dziś, w ostatnim dniu, widziałem, że nie tylko ja robię błędy. Że ktoś posłał wezwanie do zapłaty odsetek a zapomniał o należności głównej...
    Ja nie mam pretensji. Żałuję, że zawiodłem. Już mówiłem kilka razy, że żałuję tej sprawy rejestracji. Że kolejną poprowadziłbym lepiej. Cała praca w tej kancelarii to było cenne doświadczenie. Od razu na głęboką wodę. Nigdy nie narzekałem. Nigdy się nie spóźniłem a często wyszedłem po godzinach. Tylko co zrobić, żeby ktoś jeszcze zechciał mi zaufać?
    Obserwuj wątek
      • mijo81 Re: Nie dałem rady :-( 10.04.12, 21:57
        Nie nikt ci nie da szansy, twój szef poinformował cały świat o twojej wpadce i masz wszędzie wilczy bilet.
        Więcej luzu prawniczku!
        • miesnyjez666 Re: Nie dałem rady :-( 10.04.12, 22:19
          Co gorsza, prawnik to nie jest zawód który można wykonywać za granicą, bo tam jest inne prawo. Gdybyś był np. spawaczem i byś coś źle zespawał, to wciąż mógłbyś pracować w Niemczech, czy Norwegii...
        • Gość: Paweł Re: Nie dałem rady :-( IP: *.183.188.138.dsl.dynamic.t-mobile.pl 10.04.12, 22:22
          Całego świata nie musi. Wystarczy kilku swoich kolegów po fachu. I wystarczy, że ci, do których złożę CV, zechcą się dowiedzieć coś o moich poprzednich pracach.
          • miesnyjez666 Re: Nie dałem rady :-( 10.04.12, 22:32
            Luuuuuuzuj koleś, myślisz, że naprawdę szefowi będzie się chciało zawracać głowę sobie i kolegom po fachu byłym pracownikiem? xD trochę megalomania z Twojej strony... :P Szefowie nie pamiętają nazwiska kontrahenta z zeszłego tygodnia, a co dopiero jakiegoś typka, który kiedyś coś gdzieś w innej firmie źle wykonał xD
            • Gość: pmbq Re: Nie dałem rady :-( IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.12, 00:27
              popłacz się
            • Gość: szef Re: Nie dałem rady :-( IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 13.04.12, 22:54
              > trony... :P Szefowie nie pamiętają nazwiska kontrahenta z zeszłego tygodnia, a
              > co dopiero jakiegoś typka, który kiedyś coś gdzieś w innej firmie źle wykonał x
              > D

              Pamiętają, pamiętają. Nawet sprzed lat pamiętają. Ale zawsze jest nadzieja, że były szef nawet poleci Pawła komuś kogo nie lubi...
          • mijo81 Re: Nie dałem rady :-( 12.04.12, 01:44
            Widać żeś prawnik, bo tylko wy myślicie, że cokolwiek zrobicie lub niezrobicie to ma to niebagatelne znaczenie dla ludzkości i wszyscy będa o tym wiedzieć
            • sundry Re: Nie dałem rady :-( 12.04.12, 11:03
              Może nie tyle dla ludzkości, co dla klienta, który z powodu przegranej sprawy może być zmuszony do zwinięcia biznesu/skazany na więzienie/ zmuszony do zapłaty dużej sumy pieniędzy, w tym często kosztów przeciwnika itd. Co do "wszystkich" którzy będą wiedzieć, dla prawników praktykujących w małych miejscowościach ma to niebagatelne znaczenie, bo plotki o prawniku, co spaprał sprawę szybko się rozchodzą i mogą mieć wpływ na dalsze losy kancelarii, zwłaszcza przy obecnym zapchanym rynku.
              • Gość: gość Re: Nie dałem rady :-( IP: *.net.stream.pl 12.04.12, 16:12
                Ty to na pewno nie jesteś prawnikiem, bzdury opowiadasz straszne. To jest pierdoła i tyle. Jak jest wezwanie do usunięcia braków (nie ma znaczenia czy to KRS czy jakieś inne rzeczy) to się uzupełnia I TYLE. To nie jest jakaś skarga kasacyjna, gdzie się zawaliło termin i NSA odmówił uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu. To co się stało to naprawdę pierdoła i nie ma co do tego jakiejś wielkiej filozofii tworzyć.
                • sundry Re: Nie dałem rady :-( 13.04.12, 13:53
                  Chyba podpiąłeś się pod nieodpowiedni post? Ja nic nie pisałam na temat tego, czy jest to pierdoła, czy nie. Jak jest wezwanie, to się uzupełnia, a on nie uzupełnił. Popełnił błąd, klient się wkurzył ( trudno się dziwić, zleca coś fachowcowi, który coś psuje), każdy szef sam ocenia, czy taki błąd dyskwalifikuje pracownika w jego oczach, czy chce go dalej trzymać.
                  • mijo81 Re: Nie dałem rady :-( 14.04.12, 02:49
                    Taką pierdołę jak Pawełek to pewnie od dawna chciał wywalić i czekał na jego błąd - nawet tak durny jak ten
          • Gość: gość Re: Nie dałem rady :-( IP: *.net.stream.pl 12.04.12, 08:44
            Myślisz, że cały świat się Tobą interesuje? Wyluzuj. Każdy robi błędy w pracy, naprawdę. Próbuj dalej. Takie coś co Ci się przydarzyło, to naprawdę straszna pierdoła. A Twój "pracodawca' ma na pewno inne rzeczy na głowie i już o Tobie zapomniał. Cały czas popełniamy błędy w pracy, niestety.Rejestracja Spółki to straszna bzdura w kategoriach trudności i ewentualnych niby błędów.
      • Gość: Q800 Re: Nie dałem rady :-( IP: *.181.178.141.static.crowley.pl 11.04.12, 09:10
        Nie pękaj, chłopie. Miałeś pecha i tyle, zdarza się. Większość gdzieś coś spieprzyła, a jeśli mówi, że nie, to kłamie albo się wywinęła, bo okoliczności sprzyjały. Głowa do góry, klatę przed siebie i działać, ale z rozmysłem i na luzie. Nauczyłem się jednego, grunt to luz i wygodne buty.
      • annajustyna Re: Nie dałem rady :-( 11.04.12, 09:17
        Zaraz, zaraz - czy byles na okresie probnym, ze szef tak od razu Cie wywalil? Czy moze miales juz jakies monity i ta wpadka przelala szale?
      • jeepwdyzlu błąd popełnił Twój szef 11.04.12, 10:01
        za wcześnie Cię zwolnił, w dodatku rejestracja spółek to nie kaszka dla dzieci
        szukaj pracy - następnym potencjalnym pracodawcom - jesli będą pytali o przyczyny odejścia - opowiedz jaki zrobiłeś błąd i jakie wyciagnąłeś wnioski.
        Nie przejmuj się.
        Błędy robią wszyscy którzy pracują
        ciao
        jeep
        • Gość: Paweł Re: błąd popełnił Twój szef IP: *.183.178.111.dsl.dynamic.t-mobile.pl 12.04.12, 08:37
          Dzięki. Widzisz, mój szef miał takie ulubione powiedzonko-proste jak konstrukcja młotka. Tylko on to mówił ze swojej perspektywy, prowadzenia kancelarii od 10 lat.
          Pierwsze kroki podejmuję. W liście motywacyjnym chciałbym zawrzeć taką formułę: "Jest prawdą, że zdarzało mi się popełnić błąd, niemniej podejmując pracę u Państwa będę już bogatszy o wiedzę, której mi brakowało we wcześniejszych miejscach". Wolę sam wspomnieć niż gdyby pracodawca sam się dowiadywał. Dobrze robię czy to nadgorliwość?
          No i jeszcze kultowy temat krytykowania pracodawcy. Gdyby mnie zapytali o coś co mi się nie podobało, to wspomniałbym o braku określania terminu wykonania zadania. Zdarzało się, że coś odkładałem na bok, bo chciałem skupić się na zadaniu trudniejszym a potem dzwonił klient i popędzał. Sądzicie, że takie coś przejdzie?
          • Gość: gość Re: błąd popełnił Twój szef IP: *.net.stream.pl 12.04.12, 08:46
            nie pisz takich rzeczy!
          • Gość: abc Re: błąd popełnił Twój szef IP: *.opera-mini.net 12.04.12, 15:43
            > "Jest prawdą, że zdarzało mi się popełnić błąd, niemniej podejmując pracę u Pa
            > ństwa będę już bogatszy o wiedzę, której mi brakowało we wcześniejszych miejsca
            > ch". Wolę sam wspomnieć niż gdyby pracodawca sam się dowiadywał. Dobrze robię c
            > zy to nadgorliwość?

            Ty naprawdę jesteś durnowatym ciamajdą!!
          • sundry Re: błąd popełnił Twój szef 13.04.12, 13:55
            Najlepiej od razu napisz, że jesteś beznadziejny i jak cię ktoś zatrudni, to będziesz go po rękach całować...
          • Gość: viola Re: błąd popełnił Twój szef IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.12, 17:22
            Ochłoń i wyluzuj Pawełku. Każdemu zdarza się popełnić błąd, tym bardziej jeżeli to jest pierwsza praca. Nie pisz żadnych usprawiedliwień w kolejnych listach motywacyjnych, zgodnie z zasadą, że tylko winny się tłumaczy. Głowa do góry. Jutro też jest dzień. Pozdrawiam.
          • Gość: kafe biba Re: błąd popełnił Twój szef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 17:30
            co Ty się tak przejmujesz i na starcie chcesz się tłumaczyć. Te pracodawcy to tera cwane som, kute i podłe. Oni sami Cię wycisną, Ty się nie musisz napinać.
            Głowa do góry i pieprz to ! Szukaj i nie martw się tak.
          • agulha Re: błąd popełnił Twój szef 13.04.12, 23:08
            Nie pisz tak. Nie dawaj "przeciwnikowi" broni do ręki! Nie wspominaj o żadnych błędach. Na rozmowie, zapytany o przyczyny rozwiązania umowy, lepiej rżnij głupa ("nie wiem, w zasadzie nie wiem, dlaczego szef nie przedłużył mi umowy") niż opowiadaj o tym błędzie. Jeżeli ktoś zada pytanie celowane ("słyszałem, że mecenas X nie przedłużył z Panem umowy, bo zrobił Pan Y") - to wtedy powiesz tej osobie to, co nam teraz.
            • Gość: kowianeczka Re: błąd popełnił Twój szef IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.12, 01:09
              spuść se z krzyża, widać ze tego ci brakuje.
              będziesz jak nowy, od razu ciśnienie w dół , i uszami przestanie ci tryskać.
              • mijo81 Re: błąd popełnił Twój szef 14.04.12, 02:50
                Szkoda że to nie ty
      • Gość: ANTY-SOCJALISTA I bardzo dobrze IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.12, 19:48
        To dobrze, że wyleciałeś. Jeżeli zarabiałeś powiedzmy 2K netto a teraz jako bezrobotny zarabiasz 0 netto to jest to dobre dla gospodarki, ośle! Bo czym więcej zarabiasz tym szybciej rosną ceny! Moja córka obciągała za 7 zł brutto a potem gdy zażądała 8 zł to od razu wzrosły ceny paliwa, cukru i jajek! Ośle, ośle!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka