Gość: ?>
IP: *.dynamic.chello.pl
09.05.12, 21:52
Tak jak w temacie, po prostu mam już dośc szukania pracy, przeglądania tych ogłoszeń, wysyłania aplikacji, oczekiwania na telefon, bo to nic nie daje.Tylko nie piszcie, żeby sobie odpuścić, bo za coś trzeba żyć. Mozna rzec, że w poszukiwaniu pracy były już zastosowane wszystkie sposoby, internet, telefon, chodzenie po firmach i urzędach, wysyłanie pocztą, czy też pytanie znajomych. Zawsze to samo, zerowy odzew, bądź zaproszenie na rozmowę, gdzie z góry wiadomo, że nie warto się wysilać, bo i tak jest już "wybranek", czy też to spojrzenie rekrutujących, z którego można wyczytać taką dominację, poczucie władzy i niezły ubaw z tych starań. Wszędzie tylko wyzysk, umowy śmieciowe. Obecnie pracuję na takiej umowie, która nie daje mi niczego, nawet minimalnej krajowej, żadnego prawa do urlopu, chorobowego. Nikt mi żadnej pracy nie załatwił, każde zatrudnienie mam tylko i wyłącznie dzięki sobie, a i nawet to nie było proste. Wkurza mnie to, że wszędzie piszą o tym,że młodzi są wybredni, nie mają umiejętności, nie chcą byle jakiej pracy, tylko gdzie jest ta praca?Inne media kreują taki obraz, że dzięki sobie można osiągnąć sukces, te propagandowe artykuły, że wszystko zależy od nas, że trzeba sie starac by byc docenionym, a co do czego i tak człowieka wyrzucą, gdy pojawi się rodzinka na dane miejsce. Mam studia, doświadczenie a przegrywam z małolatami ze szkoły średniej, bo wujek dał prace, czy też polecił dalej, więc cała aplikacja ląduje w niszczarce zanim ktokolwiek ją przeczyta, beznadzieja, sorki za takie trucie, ale czasem już nie mam siły