Dodaj do ulubionych

wafel ma rację

07.08.12, 06:11
Włączenie bonusa do pensji było podwyżką bo mogło go nie być. Wypłacenie pensji na czas też jest podwyżką, bo mogłaby nie być zapłacona na czas. Możliwość przychodzenia do pracy też jest podwyżką, bo przecież nie każdy może tam przychodzić.

Rezygnacja z inflacyjnego wyrównania też jest podwyżką - zaczniecie bardziej szanować pieniądze i lepiej planować wydatki. Poza tym bank prognozuje na potrzeby wartościowania stanowisk ujemną inflację.

Odłożenie w czasie podwyżek z marca na bliżej nieokreślony okres też jest podwyżką, bo nie ma nic bardziej ekscytującego niż czekać. Szczególnie jak się dostanie wypasione zero.

Brak podwyżki - wyrównania inflacyjnego - oznacza realny wzrost wynagrodzenia bo bank prognozuje ujemną inflację ( deflację ).

Wszystkim ignorantom, którzy nie doceniają pozytywnych dla pracowników strategii lidera rynbku polecamy na osłodę lekturę cyklu rankingów wklejanych na tym forum tudzież wnikliwą lekturę gazetki bankowej - co by się niektórym w głowie nie urodziła niedorzeczna myśl, że sprawy idą w złym kierunku.

Obserwuj wątek
    • ukryty_wafel Histeryk niemerytoryczny 07.08.12, 07:22
      Exworkredekfreudzie

      Jesteś strasznym histerykiem. Gorszym niz baba. Chociaż Ci sie w głowie nie mieści, bonus był podwyżka. Bonusa nie dostawały osoby nieobecne w pracy dłużej niz 60 dni w roku, czyli spora grupa ludzi posuniętych w latach, którzy mieli problemy ze zdrowiem, matek rodzących, mających chore dzieci, czyli osób, ktore z przyczyn losowych nie przepracowaly pełnego roku.
      Bonusa nie dostawali tez ludzie, którzy nie przrepracowali pełnego roku. Nie dostawali tego Bonusa także Ci, którzy w czymś podpadli albo którzy mieli na pienku z przelozonymi. Mam koleżankę, ktora za dawnych czasów mogła liczyć najwyżej na 80% Bonusa. Bonus był uznaniem, jedni dostawali 110% inni 100 a jeszcze inni mniej. Można sobie poczytać tu w archiwum jak z bonusami było. Dlatego można sie wierząc, ale fakty są faktami: włączenie Bonusa do pensji było podwyżka i to wbrew temu co tu sie pisze, niemała. Łatwo policzyć, jeśli Bonus o ile pamietam stanowił ok 110-120% średniej pensji za kwartał (chyba sorry ale juz nie pamiętam dokładnie) i jego wysokość zależała od zysków wypracowanych przez Bank, to łatwo policzyć, ze miesięcznie przybyło nam od ok 9 do 10% do pensji. O ile bonus był wyplacony jednorazowo i uznaniowo, to podwyżka wchodzi w pensje. O pensji naliczana jest premia. Kazda premia to procent średniego uposażenia z kwartału. Czyli łatwo policzyć (niech mnie ktoś poprawi) jeśli uposażenie ze 3 kwartały dzięki przełożenia Bonusa do pensji nastąpiło, to można policzyć, ze 3 razy 9-10% wiecej daje premie wyższa o te 27-30 wiecej w kwocie bazowej średniej pensji. No jeśli teraz pomnożyć to jeszcze razy 4 (4 premie w roku) to jeśli to dla Ciebie Exworkredekfreudzie jest nic, to ja w imieniu tych, dla których to jest cos jednak protestuje.
      Poza tym podwyżki jeszcze były, nie dla wszystkich ale były dla niektórych była to pierwsza podwyżka od wielu lat. Od razu uprzedzeń tekst w stylu liczenia podwyżek od podwyższonym o bonus pensji. Ta podwyżka, sam tego dochodziłem - była skierowana do tych, którzy pomimo włączenia Bonusa, nadal zarabiali mniej na swoim stanowisku. Mój kolega dostał w terenie pracując znacząca podwyżkę. Widziałem jego radość. Alei zawiść jego kolegów.
      W tym roku tez bedą podwyżki. Tu tez nie dostaną jej wszyscy.
      A teraz fakt, o którym Ty Exworkredekfreudzie, będąc dyrektorem w innej firmie i siedzących tu od ranamdomwieczora byłym Pracowniku Banku (chyba od bardzo dawna). Otóż nie chcesz zauważyć, ze w sektorze bankowym, podwyżki to była rzadkość. W tym okresie w bankach pracownicy mogli liczyć tylko na wybór: dac sobie obniżyć pensje, zrezygnować z premii i miec prace, albo prace zmienić. W nielicznych bankach doszło do podwyżek. Wynosiły one średnio, bo tam tez podwyżek nie dostają wszyscy, ok 5%. Takie są fakty.
      Jeśli to wszystko dla Ciebie nic, jeśli nie dociera do Ciebie, ze przecież można było pozwalniac wiecej ludzi, wtedy byłoby może na podwyżki, jeśli to tez nic, tos wielki ignorant i nie jesteś w tym co tu piszesz za grosz obiektywny. Ja rozumiem rozgoryczenia wielu osób liczących na podwyżki co roku. Ale te czasy powszechnych podwyżek dla wszystkich minęły. Pozostały może w urzędach państwowych, wielkich państwowych molochach. W bankach, gdzie koszty sie tnie, by zysk mógł wzrastać przy malejacej sile nabywczej obywateli, inaczej byc nie może. I na pewno tak jest dzisiaj. Tak więc histeryzowanje panie Dyrektorze ma u pana albo podłoże emocjonalne (i wtedy trzeba sie wziąć) w garść, albo Pan najzwyklej w świecie podjudza tu ludzi.
      W każdej firmie są ludzie, którzy uwazaja (wielu nawet słusznie) ze powinni zarabiać wiecej. Ja tez tak uważam! To normalne, ze spora grupa jest z tego powodu sfrustrowana, ale ze ty Exworkredekfreud sie tym przejmujesz to normalnie mnie przeraża. Bo to normalne nie jest.
      Tak, ja mam racje. Nie podjudzam ludzi jak Ty. Mówię im bolesna prawdę. Banki muszą przejść kryzys. Ten Bankmzasila budżet. Jego zyski idą do budżetu Państwa z którego wydane są m.in. na to, by nie podwyższać świadczeń, podatków, nie robić cięć i zwalniać sekrorowo.
      Tak więc ten zysk banku wraca potem do naszych bliskich i przyjaciół i pośrednio do nas, bo dzięki niemu płacimy mniej za kryzys.
      Exworkredekfreudzie - jak ktoś widzi tylko koniec swojego nosa, to nic nie widzi. Tylko ten koniec. Tak więc nienhisteryzuj ale sie edukuj. Ja Ci naprawdę chce w tym pomoc.
      • exworker Re: Histeryk niemerytoryczny 07.08.12, 08:34
        Na wstępie zauważę, że Twój wpis znowu zaczyna się od niemerytorycznego ataku na adwersarza - ale mniejsza o to, do agresji ze strony pko jestem przyzwyczajony.

        Mało wiesz o tym banku, osoby które nie przepracowały całego roku bądź były nieobecne powyżej 60 dni z reguły po powrocie dostawały w dupę poprzez cięcia premii lub nawet zabranie. To takie karanie za choroby i macierzyńskie. Ale powiedzmy, że skorzystały. Jak można nazywać podwyżką coś co było i zostało rozłożone na 12 rat ? To szczyt manipulacji.

        Może i w innych bankach podwyżki to rzadkość. Ale my mówimy o liderze rynku, najlepszym pracodawcy, największym banku w regionie, banku o najwyższym wyniku. To zobowiązuje. Odebranie podwyżek inflacyjnych oznacza okradanie pracowników ze środków, które zabiera inflacja. To prosta matematyka i Twoje sztuczki pijarowe nic tu nie zdziałają.

        I na koniec refleksja - daj już spokój z tym atakiem wściekłości na mnie - że siedzę od rana do wieczora ( za to Wy nie siedzicie ), że mam wiele nicków, że jestem chody itp. To uwłacza Tobie nie mnie.
        • ukryty_wafel Re: Histeryk niemerytoryczny 07.08.12, 18:16
          Exworkredekfreud napisał:

          > Na wstępie zauważę, że Twój wpis znowu zaczyna się od niemerytorycznego ataku n
          > a adwersarza -

          Powiem krótko i tresciwie. Nikt nie każe Ci więc odpowiadać. A ja mam w d....Ie Twoje oceny co jest merytoryczne a co nie jest. I tak połowy nie zrozumiesz, za to inni skumają :)

          > ale mniejsza o to, do agresji ze strony pko jestem przyzwyczajon
          > y.

          Jakiej agresji?
          >
          > Mało wiesz o tym banku, ...Ale powiedz
          > my, że skorzystały.

          Tak skorzystały.

          >Jak można nazywać podwyżką coś co było i zostało rozłożone
          > na 12 rat ? To szczyt manipulacji.

          A ja uważam, ze jest to kompromis konieczny

          >
          > Może i w innych bankach podwyżki to rzadkość.

          Nie może, ale tak jest


          > Ale my mówimy o liderze rynku, na
          > jlepszym pracodawcy, największym banku w regionie, banku o najwyższym wyniku. T
          > o zobowiązuje.

          Do czego? Do głupoty? Ja rozumiem, ze lepsze by było rozwiazanie z innych banków?
          One pozwalnialy od ok. 15 do 30 procent załogi a tym co zostało dali podwyżki by usmierzyc ból.
          Chcesz tego napisz. Pare osób nad tym sie zastanowi :)
          Gdzie Ty jesteś tym Dyrektorem? Jaka branża chociaż powiedz?

          > Odebranie podwyżek inflacyjnych oznacza okradanie pracowników

          Okradają tych co maja to zagwarantowane umowa. Kto ma zagwarantowane ?
          Niech idzie do sadu i wygra. Kto nie ma zagwarantowania podwyżki, musi albo o nią walczyć albo liczyć, ze ktoś zauważy, ze warto jej podwyżkę dac. Pisze wyraźnie: tak jest wszędzie.


          >
          > środków, które zabiera inflacja. To prosta matematyka i Twoje sztuczki pijarow
          > e nic tu nie zdziałają.

          Jeśli fakty nic nie dają, to mi to lotto.

          >
          > I na koniec refleksja - daj już spokój z tym atakiem wściekłości na mnie -

          Wściekłości? Exworkredekfreudzie, ja mam doskonały ubaw z odpisywania na Twoje wpisy :)
          Nie nudzisz mojej wściekłości. Jesteś moja muza :) dzięki Tobie wiele mogłem napisać.
          Nie projektuj swojego wkurzenia na mnie - Pudło :)

          >że s
          > iedzę od rana do wieczora ( za to Wy nie siedzicie ), że mam wiele nicków, że j
          > estem chody itp. To uwłacza Tobie nie mnie.

          Niech uwlacza :) dopóki czytasz mnie, moje ziarnamw Tobie rosną. Patrzaj, przed chwila sie w jednym ze mną Zgodzilas. I O TO CHODZI :)
          Buzka :)
      • fig-a75 Re: Histeryk niemerytoryczny 07.08.12, 11:56
        waflu... podwyżki dla pracowników (nie wszystkich) są niezbyt częste i jeżeli są to na poziomie 5 %.... (są oczywiście wyjątkowi wybrańcy z większymi)

        to mam pytanie...

        a ile procent wzrosło wynagrodzenie prezesa?

        ustawa kominowa przestała go obowiązywać i wystrzeliło w górę. i czytałam gdzieś, że i tak nie jest takie wysokie, jak prezesów w innych bankach... więc może powinniśmy jeszcze chwalić prezesa za oszczędność.
        ciekawa jestem ile poszło do góry wynagrodzenie "świty" prezesa.
        rok temu obsługiwałam dyrektora jednego z departamentów w centrali i jego pensja była około 19 razy większa niż moja.

        a my się mamy cieszyć, że pensję mamy na czas i raz na jakiś czas dostajemy (albo i nie) 5% podwyżki.

        i nic to, że nie jestem w stanie prowadzić samodzielnego finansowo życia za moją pensję.
        mam byś dumna, że pracuję w największej instytucji finansowej. mam być dumna z prezesa, że odbiera kolejną nagrodę.
        ... a moje rachunki.... cóż.... kasę pożyczę od rodziców....

        pozdrawiam,
        histeryczna i monotematyczna baba, która nie docenia dobrze "zwartościowanej" pensji.
        • exworker Re: Histeryk niemerytoryczny 07.08.12, 12:17
          Na osłodę przeczytaj sobie blog gości z centrali - być może konkurencja nigdy nie dogoni pko.
          Tyle w temacie - atakować, wyśmiewać, wklejać rankingi, zamieszczać teorię z zarządzania zasobami ludzkimi. A gdzie w tym wszystkim człowiek ????
    • mark13_13 Re: wafel ma rację 07.08.12, 13:10
      Witam
      Ja się tak spytam tylko żeby nie było, że jest nie merytorycznie.
      Czy gdziekolwiek jest przepis mówiący o tym, że podwyżka nam się co roku należy ?
      Czy gdziekolwiek jest napisane, że pracodawca jest zobowiązany do przyznania całej załodze (nieważne jakiej firmy) podwyżki raz w roku ?
      Czy jest również przepis mówiący o tym że pracodawca ma wypłacać bonus w jakiejkolwiek formie ?
      Pozdrawiam
        • mark13_13 Re: wafel ma rację 07.08.12, 15:31
          Witam
          A no właśnie nie jest.
          Zarówno Pracodawca jak i pracownik mają określone i ściśle opisane prawa i obowiązki.
          Jasne świetnie by było gdyby moja pensja co rok rosła a nie malała jak ma to miejsce w tej chwili.
          Tylko, że chcieć to ja mogę sobie wiele.
          A to że przez jakiś czas było to regułą, że podwyżki (jakie by nie były) pojawiały się w marcu to tylko należało się cieszyć. BO NIKT NIGDZIE NAM TEGO NIE OBIECYWAŁ.
          Obowiązuje nas prawo pracy i umowa przez wszystkich z osobna podpisana.
          Jakim cudem jesteście teraz zaskoczeni ?
          Podwyżka będzie albo i nie będzie a jak będzie to zapewne nie dla wszystkich, czy mi się to podoba czy nie TAK WŁAŚNIE BĘDZIE.

          I wynika z tego między innymi to że pracodawca NIE jest zobowiązany podnosić nam pensji.
          Czy nam się to podoba czy nie tak działa rynek. Jak mogę za coś komuś zapłacić 100 to nie zapłacę 500.
          Z drugiej strony pracodawca ma również obowiązki między innymi zapobieganie mobbingowi. Jeżeli wg jakiegoś pracownika nie wywiązuje się z tego obowiązku to rzeczony pracownik ma możliwości egzekwowania tego prawa.
          Szanowni Państwo korzystajmy ze swoich praw.

          I jeszcze słowo o pewnej niekonsekwencji która zdaje się wkradła.
          Z jednej strony na forum szydzi się z rankingów w którym to PKO niby wygrywa a z drugiej powołuje na to, że PKO jest "najlepszy pracodawca". Trochę konsekwencji.

          Pozdrawiam
        • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 07.08.12, 18:04
          exworker napisał:

          > Nie, nie jest napisane. Ale powinno - to lider w mniemaniu centrali a nie warsz
          > tat samochodowy.

          Powiedzmy, ze jednak to jest warsztat samochodowy. Mechanicy repertuar samochody, lakieruja i klienci walą drzwiami i oknami. Nagle jeden Zenek uważający, ze pracuje najwiecej zwraca sie ze strony Forum Moto 2012 aby jego pracodawca dał mu podwyżkę. Na pytanie, czy mógłby łaskawie spojrzeć w umowę i zobaczyć czy ma tam zapisane, ze podwyżkę dostaje na zadanie albo obligo odpowiada. To powinno byc napisane, boś jesteśmy liderem.
          Majster patrzy na pracownikow, wie ze im sie powodzi, bo zaciskaja pasa, dochód jest inwestowanh, dzięki czemu są konkurencyjność, ale jak zacznie wysoko płacić, sie zacznie. Jedni szczęśliwi odetchną z ulga, inni widząc sukces podwyżkowy zaczną szukać pracy, a inni pójdą za ciosem i nadal bedą niezadowoleni. Majster liczy. Teraz niezłe zarabiamy, ale wszystko i inwestujemy, splacamy kredyty, odnawiane są magazyny i sklep, jeszcze robimy zakupy bo dzięki temu to do nas przychodzą Klienci. A nie do innych. A jeszcze muszę lozyc franczyze. Jak dam podwyżkę, to wszystko pójdzie w pi...du, Zaczną sie problemy. Po prostu bedą problemy. I jak temu człowiekowi powiedzieć, ze dam podwyżkę, ale tylko tym, którzy w oczach Majstra niania zasługują? Których nikim nie zastąpi? Którym sie należy, a tym co myślą, ze im sie należy, nie da, bo musi myśleć o wszystkim?
          Zasepił sie Majster i przypomniał, ze to on decyduje o tym kto podwyżkę dostanie.
          Nie dotarło do rozmówcy nie zrozumiał niczego.
          • zadowolony777 Re: wafel ma rację 07.08.12, 20:18
            Czytam to forum i tak zastanawiam się ,ile płacą tym pijarom za tak piękne wypowiedzi ? Chyba nieźle ,skoro tworzą swe dzieła nawet na klopie ,wykorzystują każdą wolną chwilkę na rozmydlanie każdego wątku . Drodzy Forumowicze nie dajcie się wciągać w te dyskusje, bo oto im właśnie chodzi ...Traktują nas ,jak ciemną masę i tanią siłę roboczą ,ale pracownicy centrali zmieniają szybko .Im też podziękują niedługo za wzorową pracę ,a przykrość będzie większa ,niż nasza za tą : na czas wypłacaną jałmużnę ...
          • malediablatko Re: wafel ma rację 07.08.12, 20:52
            ukryty_wafel napisał(a):


            > Powiedzmy, ze jednak to jest warsztat samochodowy. Mechanicy repertuar samochod
            > y, lakieruja i klienci walą drzwiami i oknami. Nagle jeden Zenek uważający, ze
            > pracuje najwiecej zwraca sie ze strony Forum Moto 2012 aby jego pracodawca dał
            > mu podwyżkę. Na pytanie, czy mógłby łaskawie spojrzeć w umowę i zobaczyć czy ma
            > tam zapisane, ze podwyżkę dostaje na zadanie albo obligo odpowiada. To powinno
            > byc napisane, boś jesteśmy liderem.
            > Majster patrzy na pracownikow, wie ze im sie powodzi, bo zaciskaja pasa, dochód
            > jest inwestowanh, dzięki czemu są konkurencyjność, ale jak zacznie wysoko płac
            > ić, sie zacznie. Jedni szczęśliwi odetchną z ulga, inni widząc sukces podwyżkow
            > y zaczną szukać pracy, a inni pójdą za ciosem i nadal bedą niezadowoleni. Majst
            > er liczy. Teraz niezłe zarabiamy, ale wszystko i inwestujemy, splacamy kredyty,
            > odnawiane są magazyny i sklep, jeszcze robimy zakupy bo dzięki temu to do nas
            > przychodzą Klienci. A nie do innych. A jeszcze muszę lozyc franczyze. Jak dam p
            > odwyżkę, to wszystko pójdzie w pi...du, Zaczną sie problemy. Po prostu bedą pro
            > blemy. I jak temu człowiekowi powiedzieć, ze dam podwyżkę, ale tylko tym, którz
            > y w oczach Majstra niania zasługują? Których nikim nie zastąpi? Którym sie nale
            > ży, a tym co myślą, ze im sie należy, nie da, bo musi myśleć o wszystkim?
            > Zasepił sie Majster i przypomniał, ze to on decyduje o tym kto podwyżkę dostani
            > e.
            > Nie dotarło do rozmówcy nie zrozumiał niczego.

            Oj "waflu". Gdybyście nie "modernizowali" banku w miejscachgdzie tego nie wymaga byłoby więcej zysków.
            - Chociażby zmiana czcionki? Czy to było aż tak potrzebne? Jaki to miało cel?
            - Zmiana koloru kropki z pomarańczowego na czerwony? Przecież daltonista i tak nie odróżni tych kolorów a ile byłoby zysku?
            - Zafundowanie studia TV dla Pana Prezesa, ile to kosztowało i w jakim celu jest wykorzystywane? Może w nagrodę będziemy organizować wycieczki i odgrywać role pierwszoplanowe (scenki sprzedażowe:))) a tak to marnuje się to studio, Prezes siedzi w gabinecie a studio pewnie kurzem zarosło?
            Można wyliczać i wyliczać te "cięcia kosztów", szkoda tylko, że tnie się tam gdzie nie powinno :(
            • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 05:51

              > Oj "waflu". Gdybyście nie "modernizowali" banku w miejscachgdzie tego nie wymag
              > a byłoby więcej zysków.
              > - Chociażby zmiana czcionki? Czy to było aż tak potrzebne? Jaki to miało cel?

              Od razu zaznaczam, ze ja sie tym nie zajmowałem :) czy tzw rebranding był potrzebny, to ja nie wiem, ale... właściciel uznał ze tak. Tak samo uznał właściciel marek PZU, Fiat, Cocacola, Lot i wielu innych. Swiat sie zmienia, ale ludzie cały czas wybierają oczami.

              > - Zmiana koloru kropki z pomarańczowego na czerwony?

              Wiesz o tym, ze Twórca poprzedniego Logo Banku powiedział, ze obecnego logo jest lepsze od poprzedniego ? Ja mu wierze. Powiem Ci, ze nowy wystrój naszych placówek bardzo mi sie podoba.


              >Przecież daltonista i tak
              > nie odróżni tych kolorów a ile byłoby zysku?

              A ilu jest daltonistow? Mieszk w domu ludzie często robią przemalowanie.
              Takie odswiezenie ma sens. Jak i podwyżka i jak podwyżka nie dla wszystkich.

              > - Zafundowanie studia TV dla Pana Prezesa, ile to kosztowało i w jakim celu jes
              > t wykorzystywane?

              Powiem tak, gdyby tego studia nie było, podwyżki tez by nie było. Mądrzejsi ode mnie postanowili, ze ciagle ciaganie Pracownikow Banki ( w tym Pana Prezesa) wyglada durne.
              Bo wyglądało. Sam widziałem. Z tego studia korzysta każda stacja (a jest ich sporo) i wielu pracownikow, dzięki czemu to wszystko wyglada lepiej. Te względu wizerunkowi są ważne.
              Tak uznali madrzejsi ode mnie. Ja im wierze. Ja tez jak przyjmuje gości nie robię tego w slipach, brudnej koszuli i w garażu.

              >Może w nagrodę będziemy organizować wycieczki i odgrywać role
              > pierwszoplanowe (scenki sprzedażowe:))) a tak to marnuje się to studio,

              Studio sie nie marnuje.


              > Prezes
              > siedzi w gabinecie a studio pewnie kurzem zarosło?

              Nie

              > Można wyliczać i wyliczać te "cięcia kosztów", szkoda tylko, że tnie się tam gd
              > zie nie powinno :(

              No tak. Ja niestety tez czuje cięcia kosztów , tez mnie to wscieka, ze z budżetu mojego Biura muszę zrezygnować z tego czy tamtego.... Tez mi sie wydaje, ze wiem lepiej co mi jest potrzebne bardziej,etc. Problem w tym, ze ja nie jestem członkiem zarządu i jeśli nikogo nie obchodzi, moje zdanie, to znaczy, ze nie było potrzebne. O dzieciach decyduje Zarząd,ma ten jest rozliczany przez Właściciela.na temu te redukcję sie podobają. Nie tylko zreszta jemu. Nie podobają sie niestety zwolnionym w zwolnieniach grupowych impoza nimi... No i konkurencji.
              Ale takie jest życie. Mnie tez kiedyś zredukuja :)
              Pozdrawiam
                • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 06:43
                  exworker napisał:

                  > Tam koleżeństwo zadało również inne pytania.
                  >
                  > Masz rację przyrównując pko do warsztatu samochodowego - bingo, zaczynasz przej
                  > awiać błyski zrozumienia.

                  To nie było moje porównanie :) skorzystalem z porównania mojego Przedmówcy :)

            • d.p.r Re: wafel ma rację 09.08.12, 14:05
              malediablatko napisała:

              Gdybyście nie "modernizowali" banku w miejscachgdzie tego nie wymag
              > a byłoby więcej zysków.

              Wiesz, mnie się wydaje, że to nie oni modernizuja bank, tylko my. Bo to my tu pracujemy. Każdy z nas za cos odpowiada. Jeden za pozyskanie klienta, drugi za ocene ryzyka kredytowego, trzeci za zakup komputerów, czwarty za kolor kropki...I każdy z nas zna się najlepiej na tym co robi. Ja potrafię przekonac swoich klientow, by nie odchodzili z banku, ba by korzystali z naszej oferty. To czy kolor kropki jest ważny, czy modernizacja jest w dobrych miejscach zostawiam tym, którzy mają o tym pojęcie. W nawalance ze zgredexem padal argument, że kropke dobrze przyjęcli klienci i generalnie cały rebranding został pozytywnie oceniony. Czyli pewnie przyniósl też korzyści wymierne. Dużo sie o banku mówiło, więc i nowi klienci sie pojawili. Tylko, że od takiej oceny bank ma swoich pracowników. Ja sie zajmuję pozyskiwaniem i "dopieszczaniem" klientów. Tez bym sie wkurzal jakby mi ktoś powiedzial, że nie tak to robię i nie tych co trzeba pozyskuję. mam swój plan, jak kazdy w tym banku i go realizuje.
              • skuter44 Płace nie mogą być równe. 09.08.12, 15:13
                Dam przykład konkretny z funkcjonowania centrali w czasach prezesa X, któregoś z następców śp. Prezesa Krzaka. Byłem w Centrali w sprawach zaopatrzeniowych. Spotkałem dyrektora G., który pochodzi z mojego miasta. Zarządzał kilkunastoosobowym zespołem specjalistów inwestujących na rynkach finansowych. Pokazał salę operacyjną. Zwierzył się też z trudnej (przejściowo) sytuacji kadrowej w zespole. Okazało się, że wysoko wydajni specjaliści w PKO BP zarabiają znacznie poniżej poziomu płac takich że specjalistów w polskim systemie bankowym. Poprosili więc prezesa banku o podwyżki. Odpowiedź kadrowców była odmowna - panowie nie możecie zarabiać więcej od prezesa. Efektem takiej decyzji odmownej było odejście do innych banków 6 najlepszych specjalistów. Tam otrzymali wynagrodzenie godziwe, adekwatne do wartości ich pracy dla banku.
                Na zakończenie mojej rozmowy dyrektor G. dopowiedział, że:
                - ten zespół specjalistów w roku poprzednim wypracował ok. 40 % zysku banku,
                - za wynagrodzenie które bank proponuje nowo zatrudnianym nie ma możliwości zatrudnić
                odpowiednich następców,
                - przygotowanie odpowiednie specjalisty do efektywnej pracy w departamencie trwa ok. 2
                lata.
                Taka to była wtedy nierozsądna polityka kadrowa w centrali banku.
                Również teraz nie możemy (jako szeregowi pracownicy) porównywać i oceniać krytycznie też wnioskować nt. właściwego poziomu płac w poszczególnych miejscach pracy (oddziałach, centrali, stanowiskach) w banku. Wartościowanie pracy w banku podobno zostało zakończone. Stanowić może więc podstawę do (w miarę obiektywnego ) określania wysokości plac na poszczególnych stanowiskach pracy.
                PS. Dawno temu, za czasów p. Prezes H. Pieronkiewicz prace takie zostały podjęte. Miałem możliwość wziąć udział w pracy zespołu programującego wartościowanie pracy na poszczególnych stanowiskach pracy w ogniwach banku. Prace były korygowane przez kolejnych prezesów.
          • fig-a75 Re: wafel ma rację 07.08.12, 23:09
            a jak taki majster nie będzie płacił tak, żeby pracownicy byli zadowoleni a nie klepali biedę i nie mogli się z własnej pracy utrzymać - to najlepsi odejdą i majster nie będzie miał nikogo dobrego... i klienci odejdą nawet jak majster ściany w warsztacie pomaluje i nowy szyld powiesi.... i cały biznes pójdzie w pi...du.
            • fig-a75 Re: wafel ma rację 07.08.12, 23:16
              aaaa.... i jeszcze wcześniej takich mechaników cholera jasna będzie brała na widok majstra, którego stać na kupno nowego samochodu i na rodzinne wakacje "pod palmami" a oni nie będą mieli na kupno dziecku książek do szkoły.

              tylko nie jestem pewna, czy takie porównania będą zrozumiałe dla niektórych tu piszących...
              • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 07:01
                fig-a75 napisała:

                > aaaa.... i jeszcze wcześniej takich mechaników cholera jasna będzie brała na wi
                > dok majstra, którego stać na kupno nowego samochodu i na rodzinne wakacje "pod
                > palmami" a oni nie będą mieli na kupno dziecku książek do szkoły.

                No cóż. Zawsze moga założyć własny warsztat i dowiedzieć sie jak to dobrze jest majstrem
                Nikt tego im nie broni. Niestety on jest Majstrem, a nie Właścicielem. Jeśli Wasciciel tak chce, co myślą jego pracownicy o zarobkach Majstra nie ma żadnego znaczenia. Kasa Majstra pochodzi z kieszeni Właściciela warsztatu a mie pracownikow.
                >
                > tylko nie jestem pewna, czy takie porównania będą zrozumiałe dla niektórych tu
                > piszących...

                Nie jest to ważne.
            • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 06:52
              fig-a75 napisała:

              > a jak taki majster nie będzie płacił tak, żeby pracownicy byli zadowoleni a nie
              > klepali biedę i nie mogli się z własnej pracy utrzymać - to najlepsi odejdą i
              > majster nie będzie miał nikogo dobrego...

              Jeśli jego pracownicy odejdą pewnie serce go zaboli, ale co będzie miał robić?
              Nie może podwyższać wszystkim, bo wtedy statek zacznie tomać.
              Przyjmie więc decyzje pracownikow ze zrozumieniem i.. Zatrudni na ich miejsce innych, równie albo nawet lepiej przygotowanych do pracy, bo inne warsztatu padają, są zle zarządzane, robią redukcje by przetrwać..!

              > i klienci odejdą nawet jak majster śc
              > iany w warsztacie pomaluje i nowy szyld powiesi....

              No wlasnie jeśli odejdą z tego powodu, to odeszliby z każdego innego. Jego warsztat to nie galeria handlowa tylko warsztat. Jego klienci narzekali, ze muszą przychodzić do syfiastego warsztatu. Ktoś mu doradził a Wasciciel przyklasnal, ze dobrze jest odswiezyc warsztat
              Wszyscy to zauważyli i tak nawet z ciekawości do niego zaglądają :)

              >i cały biznes pójdzie w pi.
              > ..du.

              No wlasnie mamy nowe wiadomości, publikowane przez cała prasę. Mimo, ze w całej branży zauważalne jest spowolnienie, zyski spadają, sprzedaż maleje bo ludzie oszczędzają i maja sami problemy, to nasz Bank dzięki temu, ze tnie koszty, zachował swoją efektywność i zakończył kwartał kolejnym rekordowym zyskiem. Warto więc było pozmieniac pare rzeczy.
          • odkryty_joker Re: wafel ma rację 07.08.12, 23:36
            Waflu, a czy gdy przestała obowiązywać ustawa ograniczająca zarobki w PKO, to nagły wzrost zarobków Dyrektorów PKO nie podziałał destabilizująco na ten Bank? Czy możesz obliczyć nam tutaj ile ten Bank stracił na tych podwyżkach dla kategorii A? Będzie wdzięczny za odp. Pozdrawiam :)
            • fig-a75 Re: wafel ma rację 07.08.12, 23:48
              a właśnie waflu.... dlaczego nie odniesiesz się do zarobków "wierchuszki"? tylko ciągle nam udowadniasz, że dla dobra firmy i nas samych musimy ostro zaciskać pasa?
              a prezes i jego świta już nie muszą?
              • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 07:06
                fig-a75 napisała:

                > a właśnie waflu.... dlaczego nie odniesiesz się do zarobków "wierchuszki"?

                Bo nie ma to związku z moimi zarobkami :) nic o nich nie wiem i nie jestem tez W
                Właścicielem Banku.

                > tylk
                > o ciągle nam udowadniasz, że dla dobra firmy i nas samych musimy ostro zaciskać
                > pasa?

                I to zaciskanie pasa przynosi pozytywne efekty. Ty zarabiasz mało, wielu tez chciałoby zarabiać.
                Ale jednak maja prace, chociaż nie wszyscy maja. Wskazałas juz, ze usunięcie ludzi o pracy których nie masz zielonego pojęcia pozwoliłoby dac Ci podwyżkę. Napisz kogo jeszcze byś zwolniła, by inni podwyżkę dostali? Zamieniam sie w galy i czekam.
                Podpowiedź Szefom, kogo zwolnić?

                > a prezes i jego świta już nie muszą?

                Sama sobie odpowiedz. Przecież Ty juz wszystko wiesz :)
                • exworker Re: wafel ma rację 08.08.12, 08:51
                  Bardzo ciekawy wykład. Podsumuję, bo tych kobylastych postów nie da się już czytać.

                  PKO - w zarządzaniu płacami kieruje się tymi samymi zasadami co warsztat samochodowy.

                  Każdy niezadowolony pracownik - morda w kubeł ale wypierdalać z banku.

                  Nie znam przypadków osób przychodzących do pko z firm - znam natomiast mnóstwo przypadków odwrotnych.

                  PKO musi zaciskać pasa - ma bardzo kiepskei wyniki finasowe a motywacja pracowników ma w tej sytuacji drugorzędne znaczenie.

                  PKO osiąga coraz lepsze zyski nie dzięki ekspansji kredytowo-depozytowej ale dzięki cięciu kosztów. Jest bankiem w trakcie restrukturyzacji kosztowej gdyż nie radzi sobie z rynkiem i konkurencją.
                      • racjonalny0880 Re: Da założyciela 08.08.12, 09:40
                        exworker napisał:

                        > Nie jesteś w pko - tu nie ma usuwania niewygodnych głosów - wbij to sobie to gł
                        > owy. Proszę o lekturę art. 54 Konstytucji RP.

                        Ale przeczytałem regulamin forum a tam jest napisane, że założyciel ma obowiazek usuwania wszystkich wpisów łamiących prawo oraz tenże regulamin z netykietą włącznie. W netykiecie jest, że zabrania się używania wylgaryzmów. Czyli twój wpis z definicji jest do usunięcia swistaku.
                        • exworker Re: Da założyciela 08.08.12, 09:51
                          Tam zabrania się również - pomawiania kogoś o używanie różnych nicków, pisanie o kimś w obraźliwy sposób exworfeurdswer, pisanie bez związku z tematyką forum, podbijanie sztuczne wątków ( rankingowych ), zarzucanie komuś choroby psychicznej, pracy u konkurencji itp.

                          Proszę o odrobinę obiektywizmu, aczkolwiek wiem że będzie dla Was trudne.
                          • racjonalny0880 Re: Da założyciela 08.08.12, 10:00
                            exworker napisał:

                            > Tam zabrania się również - pomawiania kogoś o używanie różnych nicków, pisanie
                            > o kimś w obraźliwy sposób exworfeurdswer, pisanie bez związku z tematyką forum,
                            > podbijanie sztuczne wątków ( rankingowych ), zarzucanie komuś choroby psychicz
                            > nej, pracy u konkurencji itp.
                            >
                            No własnie. Zaimponowałeś mi. Nie sądziłem, że stać cię na autokrytykę. Albo to w końcu wafel przemówił ci do rozumu. Posądzanie kogoś o używanie różnych nickow, pisanie o kimś obraźliwie, pisanie bez związku z tematyka forum, podbijanie sztucznie wątków (w tym dopisywanie pustych - z jedną dwiema literami - wpisów), a nawet reklamowanie tu innych banków to przecież 99% twoich wypowiedzi.

                            Tak założycielu. Exworker ma rację. Popieram jego wniosek byś usunął większość jego wpisów.

                            • skuter44 organizacyjne przypomnienie 08.08.12, 10:26

                              Dla ułatwienia tej „dyskusji” przekopiowałem fragmenty netykiety i regulaminu, pełną ich treść łatwo znaleźć w sieci. Podkreślenia moje.
                              Każdy z użytkowników ma prawo w granicach oznaczonych niniejszym regulaminem do zamieszczania postów na Forum. Zamieszczanie postów na Forum możliwe jest po uprzednim zalogowaniu.
                              Administrator nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone na Forum przez użytkowników.
                              Zamieszczanie na Forum treści sprzecznych z prawem i dobrymi obyczajami jest zabronione. Opublikowanie postu zawierającego takie treści powoduje usunięcie postu przez moderatora lub skreślenie z listy użytkowników. W przypadku złamania prawa przez użytkownika na Forum administrator powiadamia odpowiednie organy ścigania.
                              Moderator ma prawo do przenoszenia wątku między działami Forum, jeżeli nie odpowiada on działowi, w którym został zamieszczony przez użytkownika oraz usuwania postów niezwiązanych z tematyką Forum.
                              Czego unikać:
                              Nie przeklinaj.
                              Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
                              Nie podszywaj się pod innych.
                              Nie publikuj ogłoszeń ani reklam! Do ich publikacji służą serwisy ogłoszeniowe lub wyznaczone fora.
                              Nie spamuj - nie zamieszczaj tej samej informacji w wielu miejscach.
                              Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum.
                              Nie wklejaj całych cudzych wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je omówić lub podać link z odpowiednim komentarzem.
                              Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz. Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś słowo lub zdanie, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_
                              Poza tym.
                              Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji.
                              Uważaj z humorem i ironią! Mogą być niezrozumiałe albo obraźliwe. Możesz używać "smileyów", czyli symboli oznaczających uczucia. Odczytuj je przechylając głowę w lewo - uśmiech możesz przekazać jako :-) a "z przymrużeniem oka" jako ;-)
                              Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną pogawędkę, kontynuuj ją poza forum.
                              Twoja sygnaturka (podpis), powinna mieć co najwyżej cztery linie. Może zawierać np. imię i nazwisko lub pseudonim, adres e-mail, link do strony, ulubiony cytat.
                              Jeśli w sygnaturce znajduje się obrazek, nie powinien być większy niż orientacyjna wysokość 4 linii tekstu.
                              Do testów i innych ćwiczeń z klawiatura służy wyłącznie forum testowe.
                              Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej na adres prywatny. Staraj się doradzać innym, a nie wyśmiewać ich - każdy był kiedyś początkujący!
                            • exworker Re: Da założyciela 08.08.12, 10:30
                              Ponawiam prośbę o przestrzeganie regulaminu forum a w szczególności :

                              Pomawiania kogoś o używanie różnych nicków, pisanie o kimś w obraźliwy sposób exworfeurdswer, pisanie bez związku z tematyką forum, podbijanie sztuczne wątków ( rankingowych ), zarzucanie komuś choroby psychicznej, pracy u konkurencji itp.
                              • skuter44 do Exworkera 08.08.12, 10:59
                                Piszesz wątek - "Wafel ma rację".

                                Co oznacza, że ogólnie to jest twoje zdanie. Piszesz więc - "Wafel ma rację" a następnie udowadniasz wręcz coś innego, to że wszystkie "wafle" które piszą niezgodnie z Twoją ideą , poglądami - nie mają racji.

                                Zdecyduj się.
                                Wątek to jest temat do dyskusji a jednocześnie Twoja ogólna opinia.
                  • ukryty_wafel Exworkredekfreudzie pokaż wreszcie że masz jaja :) 08.08.12, 09:19
                    Ja doskonale rozumiem Exworkredekfreudzie, ze dłuższe teksty sprawiają Ci trudność. Ty nie dajesz rady ich czytać. Nieudanego rady tez ichnzeozumiec. Niedaleko rady pracować dla PKO BP. Nie dałeś tez rady założyć własnego Forum, a nawet wątku w którym Twoi wyznawcy i zwolennicy mogliby przywalić waflowi i ujawnić, ze stanowią większość na Forum.
                    Jesteś bez jaj :)

                    A dalej mozesz nieczytac (chociaż wiem, ze nie mozesz sie doczekać moich kolejnych wpisów, nudzić sie na dyrektorskim stolcu), będzie mądrze i długo :)

                    Zasady zarządzania są uniwersalne - stosować Można je tak samo dla warsztatu samochodowego jak i Banku. Zarządzanie płacami w Banku ze względu na charakter pracy i zasięg, są podobne. Ale podstawowe zasady są porównywalne. Ponieważ dla Ciebie i rozmowczyni te podstawowe zasady kanału zarządzania w korporacji w dobie kryzysu są nieznane zupełnie i nie alceptowane, zastosowalem prosty przykład, do którego odwołał sie mój Przedmówca.
                    Nie zgadzam sie z twoimi wnioskami, ktore pokazują poziom ignorancji. Nie napisałem w Twoim stylu, nie zrozumiałes po prostu prostego tekstu.
                    Nie znasz przypadków przychodnia ludzi spoza Banku do PKO? A podobno wszystko wiesz o Banku? Ńo to zgadnij, skąd przychodzą ludzie zaczynajacy w Banku prace? Np. Ja?
                    Ludzie odchodzą, są zwalniani, wiec wymiana kadr jest czymś normalńym. Ja tez kiedyś stad odejdę. Na razie jestem i robię swoje. Teraz mam chwile oddechu, więc tu zaglądam, ale zaraz mam pare ważnych rzeczy do zrobienia. Ty tu będziesz cały dzień - masz fajna robotę :)
                    PKO jako spółka giełdowa ma bardzo przejrzysta politykę informacyjna, bo inaczej gdyby cos ukrywał, przestał by de facto istnieć. Jeśli więc na giełdę spływają informacje, one muszą byc prawdziwe. To co Ty piszesz tylko pokazuje dwie rzeczy: niewiele z ekonomii i zasad zarządzania wiesz oraz.... Nie masz jaj. No jeszcze czytać i rozumieć dłuższych tekstów nie umiesz :)
                    PKO jak cała branża musi zaciskac pasa. Jest to efektem kryzysu. Robi to cała branża. Jak wczoraj napisano, efektywność oraz redukcja kosztów w naszym Banku, wzbudziła podziw inwestorów :) tak, planujemy nad kosztami i Bank daje radę wytrzymać presję wewnętrzna na ich rozbudowanie. Twoj głos, chocbys ryczał nabrałes gardło nie ma żadnego znaczenia.
                    Żadnego. Twoje nawoływanie, postulaty podwyższenia kosztów, są po prostu oderwanie od rzeczywistosci. PKO ma dobre wyniki, lepsze niz konkurencja i może Ty pracując dla niej tak sie wsciekajac zakłamujac zeczywistosc. Jeśli Pracownicy nie widza, ze Klienci zaczynaja zaciskac pasa, i ze my tez to musimy robić, no cóż, to nic ich poza podwyżka nie przekona.
                    Dlatego nikt nikogo nie trzyma na sile. Na ich miejsce są tysiące tych, który chcą tu pracować bo ich wyrzucono z innych Banków.
                    Bank sobie dobrze radzi z rynkiem, utrzymuje tendencje wzrostowe nie tylko dzięki cięciu kosztów, ale również dzięki innym czynnikom. O których publicznie pisać nikt nie będzie.
                    Jeśli ktoś chce wierzyć Exworkredekfreudowi - nikt mu bronić nie będzie. Mnie tylko zastanawia jedno, jeśli jest tak zle jak piszesz, to czemu 6% akcji Banku zostało sprzedanych w oka mgnieniu tym bardziej, ze nowy pakiet akcji nie daje władzy na Walnym?

                    Ja rozumiem, ze napiszesz, iż Ty jesteś mądrzejszy, zaś Ci co włożyli miliardy są idiotami i ńie słuchają Cię. wiem, z Tobą powinien siekonsultowac Admin a nawet Pan Bóg, bo poa tym, ze jesteś expertem od wszystkiego to jeszcze umiesz czytać w ludzkiej duszy.
                    Ale wytłumacz Geniuszu bez jaj, czemu ludzie inwestują w Bank i to ściągając sie jeden przez drugiego? I czemu ludzie z innych Banków chcą pracować u nas a nie w swoich podobno wg Ciebie dużo lepszych, lepiej płacących banków?
                    To, ze jesteś bez jaj juz wiem, ale pochwał sie swoim Geniuszem Exworkredekfreudzie :)
                    A teraz wracam do pracy, odezwę sie wieczorkiem :) pa
                    • exworker Re: Exworkredekfreudzie pokaż wreszcie że masz ja 08.08.12, 09:36
                      Uspokój się chłopie, po co od razu ten atak personalny i inwektywy mój Ty kulturalny przedstawicielu lidera i jego polityki postępowania z ludźmi. Jesteś wizytówką centrali na tym forum i kiepski dajesz wizerunek swojemu bankowi.

                      Jak się nie zgadzasz z wnioskami to proszę o argumenty, poza tym to był Twój wpis, więc nie wiem jak możesz się nie zgadzać sam z sobą.

                      No nie przekonałeś mnie do zaciskania pasa, wystarczyłoby kilkadzieisąt milionów i już ludzie nie czuliby się okradani bezpośrednio przez inflację i bank.

                      Postawiłeś z gruntu fałszywą tezę, że ludzie ścigają się inwestując w bank i że ludzie garną się do pracy w pko z innych banków i jeszcze każesz mi temu zaprzeczyć. Zaiste jesteś mistrzem manipulacji. Otóż oświecę Cię - do pko nikt z innych banków się nie garnie co zaobserwowałem w trakcie 9 lat pracy. Po drugie zawsze emisje typu IPO ściągają inwestorów i nie ważne czy jest to pko, bank śląski, facebook czy inny badziew.
                      • ukryty_wafel Nie masz jaj Exworkredekfreudzie :) 08.08.12, 17:51
                        Nie będę udowadniał czegoś co ja wiem najlepiej :) ze jestem spokojny.
                        Ty sie denerwujesz i manipulujac siegasz po zgrany schemat: im bardziej udowadniasz komuś ze sie denerwuje tym bardziej sie denerwuje.

                        A teraz zmienię zasady i Ty będziesz robił to co ja chce
                        Jeśli poprosisz mnie grzecznie Exworkredekfreudzie to może Ci odpowiem :)
                        Na razie nie dajesz mi podstaw bym na Twoje nieudolne prowokacje odpowiadał :)
                        Buzka :)
                • fig-a75 Re: wafel ma rację 08.08.12, 10:09
                  waflu....
                  ciągle podkreślasz, że lubisz fakty i konkrety. a znowu odpisałeś omijając temat....
                  proszę ponownie o odpowiedź: dlaczego wielokrotnie wzrosła pensja prezesowi a pracownicy najniższego szczebla muszą się cieszyć z 5% podwyżki (o ile w ogóle ją dostaną). dlaczego to my musimy zrozumieć, że potrzebne są cięcia kosztów a prezes dostaje kolosalną podwyżkę (i jego świta, kadra kierownicza też) - nie odpowiadasz rzeczowo, bo odpowiedź jest dla ciebie niewygodna.

                  tyle piszesz... i piszesz....
                  i po co się tyle produkujesz....
                  twoje teksty można zawrzeć w skrócie....

                  cieszcie się, że w ogóle macie pracę za pensję niewiele większą od minimum socjalnego a jak się wam nie podoba to wypad z firmy.

                  aha.
                  i nigdzie nie napisałam, że wszystko wiem - przedstawiam fakty i realia z mojego poziomu zatrudnienia (o których nie masz pojęcia - to wynika z tego co piszesz), zadaję pytania a ty nie jesteś w stanie rzeczowo odpowiedzieć.
                  piszesz, że nie możesz się odnieść do zarobków prezesa, ale jakoś ciągle udowadniasz, że zarobki 1400 netto są odpowiednimi.... i do tego się jakoś możesz odnieść. - jakiś tu brak konsekwencji.

                  urządzasz sobie ze mnie kpiny, pisząc, że zmieniasz się w gały w oczekiwaniu aż wskażę na ludzi do zwolnienia, aby samej uzyskać podwyżkę.

                  kpisz też z innych. drwisz z nas i udowadniasz swoimi tekstami jedynie to, że masz nas głęboko w poważaniu, że jesteśmy dla ciebie wyrobnikami, którzy mają się cieszyć, że pko wspaniałomyślnie w ogóle wypłaca nam pensje.

                  dajesz swoimi tekstami najgorsze świadectwo dla ludzi z centrali, dla ludzi, którzy o czymś decydują w tym banku.

                  pko...i to ma być najlepszy pracodawca.... swoimi tekstami ciągle udowadniasz coś odwrotnego.
                  • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 18:35
                    Opisałem na pewne kwestie w kilku wątkach.
                    I proszę Cię, nie obrażaj mnie tylko za to, ze nie potwierdzam Twoich oczekiwań
                    Ja naprawdę nie odpowiadam za Twoje wynagrodzenie. Nie ja z Tobą negocjowalem warunki zatrudnienia. Nie ja jestem strona Twojej umowy z Bankiem.
                    • fig-a75 Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:03
                      a niby gdzie cię obraziłam?

                      po raz kolejny chciałabym cię uświadomić w pewnej kwestii, ponieważ po raz kolejny udowadniasz, że nie masz pojęcia o realiach zatrudnienia "najmniejszych trybików" - tu nikt z nami nie negocjuje. a wybór: albo bierzesz najniższą krajową albo dalej nie masz pracy - negocjowaniem nazwać nie można.

                      • q.p.r Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:17
                        fig-a75 napisała:

                        > a niby gdzie cię obraziłam?
                        >
                        > po raz kolejny chciałabym cię uświadomić w pewnej kwestii, ponieważ po raz kole
                        > jny udowadniasz, że nie masz pojęcia o realiach zatrudnienia "najmniejszych try
                        > bików" - tu nikt z nami nie negocjuje. a wybór: albo bierzesz najniższą krajow
                        > ą albo dalej nie masz pracy - negocjowaniem nazwać nie można.
                        >
                        i to sa dziewczyno wlasnie negocjacje; przychodzisz do dyra na rozmowe w sprawie pracy; on ci mowi ze bedziesz iles zarabiac; ty mowisz ze chcesz wiecej; on na to ze wiecej nie zaplaci; i decyzja jest twoja; albo bierzesz te robote albo szukasz dalej; czysta uczciwa rozmowa; w czym tu problem
                        • fig-a75 Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:31
                          negocjacje polegają na tym, że jedna strona podaje jakąś wartość i druga podaje jakąś wartość.
                          podczas negocjacji obie strony zmieniają wartości wyjściowe spotykając się w jakimś miejscu. mniej lub bardziej odpowiadającej jednej ze stron.
                          tym są, chłopcze, negocjacje.
                          • q.p.r Re: wafel ma rację 09.08.12, 11:47
                            fig-a75 napisała:

                            > negocjacje polegają na tym, że jedna strona podaje jakąś wartość i druga podaj
                            > e jakąś wartość.
                            > podczas negocjacji obie strony zmieniają wartości wyjściowe spotykając się w ja
                            > kimś miejscu. mniej lub bardziej odpowiadającej jednej ze stron.
                            > tym są, chłopcze, negocjacje.

                            moj dziadek mawial, ze chlopcy to przed wojna u szewca drewniane gwozdzie zembami prostowali;
                            a twoje negocjacie o prace pewnie wygladaly tak jak wiekszosci, czyli - dyro czy z kim tam rozmawialas zaprasza cie po pierwszej rozmowie albo robi to od razu i mowi Pani Figo z 20 kandydatow ktore sie zglosily na to stanowisko Pani wypadla najlepiej; proponuje Pani prace od 1 wrzesnia z wynagrodzeniem 2 tys. brutto, czy jest Pani zainteresowana; ty kalkulujesz i mowisz jestem zainteresowana, ale chcialabym 2 tys. netto; dyro na to ze tyle dac ci nie moze, jedyne co ma do zaoferowania to te 2 tys. brutto i ze do tego mozesz dorobic premia, ze bedzie ci przyslugowalo korzystanie z funduszu socjalnego, ze mozesz skorzystac z zajec sportowych do ktorych ci firma doplaci, ze dostaniesz karte do luxmedu i ponownie pyta czy akceptujesz propozycje; ty kombinujesz mniej wiecej tak, tw 2 tys. brutto to z jednej strony dla ciebie za malo, ale z drugiej teraz nie masz nic, stracilas prawo do zasilku, jak to wezmiesz to bedzie nie tylko ta kasa i ta premia i te dodatki, ale i zus dla ciebie i dla dziecka i ubezpieczenie zdrowotne i na okolo widzisz mase znajomych bez pracy i bez perspektyw by ja tu znalezc, do innego miasta nie chce ci sie wyjezdzac, nie jestes jeszcze gotowa, Londyn juz nie jest taki atrakcyjny, wiec przyjmujesz oferte; i tyle; moze jakby sie 20 na to miejsce nie zglosilo to moglabys wyciagnac wiecej ni 2 tys. ale rzeczywistosc jest wlasnie taka
                      • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:55
                        Nie jest to prawda. Przed podpisaniem masz wybór - zgadzasz się na warunki zatrudnienia, lub sie nie zgadzasz. Możesz zaproponować zmianę, możesz zawsze zerwać negocjacje. Masz wybór. Ten wybór należy do Ciebie. Ja nigdy bym nie pracował w Banku, gdybym otrzymał niesatysfakcjonujące warunki. Ktoś, kto się zgadza na złe warunki, potem niestety ponosi konsekwencje swoich złych wyborów. Odpowiedzialny człowiek to przewiduje, że każdy wybór ma konsekwencje. Walenie teraz w Prezesa, całą Centralę, Bank, że się zarabia tyle na ile się zgodziło, jest po prostu smutne u osób, które podobno znają się na ekonomii i finansach.
                        • fig-a75 Re: wafel ma rację 09.08.12, 11:05
                          i po raz kolejny udowadniasz, że nie masz pojęcia o realiach zatrudnienia osób na najniższych szczeblach.

                          a jeżeli uważasz, że wszystko w życiu można przewidzieć i zaplanować - to jesteś w kolosalnym błędzie.

                          mówisz: nigdy byś nie pracował?
                          to ja ci powiem- powiedzenie nigdy nie mów nigdy - to święte słowa. i ja już się o tym przekonałam.
                          • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 09.08.12, 17:05
                            fig-a75 napisała:

                            > i po raz kolejny udowadniasz, że nie masz pojęcia o realiach zatrudnienia osób
                            > na najniższych szczeblach.

                            Ty tak twierdzisz. Ok. Ja udowadniam, ze tak wyglada. Przystawili Ci nóż do gardła czy pistolet do skroni? Na pewno nie miałas możliwość odrzucić ofertę zła Twoim zdaniem?
                            Miałas. Więc o co chodzi? Gdzie sie mylę?

                            >
                            > a jeżeli uważasz, że wszystko w życiu można przewidzieć i zaplanować - to jeste
                            > ś w kolosalnym błędzie.
                            >
                            Nie wszystko można zaplanować, ale wiedząc, ze wszystko co najgorsze może sie zdarzyć, to trzeba przewidywać i zakładać.
                            Brać najgorszy scenariusz jako możliwy a nie niemożliwy.

                            > mówisz: nigdy byś nie pracował?

                            Oczywiście. Pare razy aplikowalem i raz odrzucilem ofertę
                            Dogonili mnie na parkingu.

                            > to ja ci powiem- powiedzenie nigdy nie mów nigdy - to święte słowa. i ja już si
                            > ę o tym przekonałam.

                            Ok ale co to zmienia?
            • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 06:58
              Exworkredekfreud j oker napisał(a):

              > Waflu, a czy gdy przestała obowiązywać ustawa ograniczająca zarobki w PKO,

              Mówisz o ustawie kominowej? Ta ustawa zniosła limitowanje zarobków kadry zarzadczej
              Nie zarobków wszystkich pracownikow.

              >to n
              > agły wzrost zarobków Dyrektorów PKO nie podziałał destabilizująco na ten Bank?

              Nie wiem nic o nagłym wzroście zarobków Dyrektorów. Wiem, ze juz za PIS zarobki w Banku dyrektorów przewyzszaly zarobki Pezssow dzięki ustawie kominowej.

              > Czy możesz obliczyć nam tutaj ile ten Bank stracił na tych podwyżkach dla kateg
              > orii A? Będzie wdzięczny za odp. Pozdrawiam :)

              Nie mam danych - wiem, ze jestem juz tutaj utozsamiany z każdym z Dyrektorów w Banku i Zarządem :) ale ja sie tym nie zajmuje. Nie mam tez jakichkolwiek danych, bo nie wiem ile zarabiają dyrektorzy. Wiem, ze zapewne nie mało a
              W wielu z nich wiem, ze przyszło do PKO z firm, w których mieli mniej pracy i większe zarobki.
              Ale to Ty mozesz nam o tym opowiedzieć, bo przecież jesteś Dyrektorem w innej firmie :)
              • odkryty_joker Re: wafel ma rację 08.08.12, 11:41
                Waflu pracujesz w Centrali Banku potrafisz przekonywać tych zarabiających najmniej, że ich pensja jest rynkowa, a piszesz jednocześnie że nie wiesz nic o wzroście Prezesa Banku?
                No to Cię oświecę :)
                "Zbigniew Jagiełło, który zarobił w 2010 roku "tylko" 1 milion 110 tys. zł.Prezes PKO BP nie powinien jednak narzekać, bo jeszcze w 2009 roku bank był objęty tzw. ustawą kominową, a cały zarząd zarobił zaledwie 2,5 mln zł (PKO BP jest kontrolowany przez Skarb Państwa). Gdy wczytać się w raport dokładniej, można znaleźć informacje, że ośmiu członków rady nadzorczej zarobiło zaledwie 621 tys. zł. W banku zapożyczyli się jednak na sumę 2,4 mln zł. Ciekawe, ile wynosi dla nich oprocentowanie?"
                www.strefabiznesu.pomorska.pl/artykul/ile-zarabiaja-prezesi-bankow-grube-miliony-zobacz-53952.html
                Duża podwyżka dla kategorii A? :) Czy teraz już mając te dane możesz dokonać szacunkowo obliczenia o ile milionów rocznie PKO "stracił" na tych podwyżkach? :) Nikogo nie atakuje, chcę po prostu dowiedzieć się od Ciebie czy pracownicy tego Banku mogą liczyć w tym roku na podwyżkę inflacyjną, tak jak to było od lat? :)
                • exworker Re: wafel ma rację 08.08.12, 11:47
                  Przecież on nic nie wie o banku pracując w jego centrali. Nie odróżnia kredytów hipotecznych od inwestorskich, nie wie mając dostęp do oficjalnych danych ile zarabia zarząd, nie statutu banku i zapisów o możliwości władztwa korporacyjnego itp. itp.
                  • racjonalny0880 wafel ma rację a exworker nie 08.08.12, 11:56
                    exworker napisał:

                    > Przecież on nic nie wie o banku pracując w jego centrali. Nie odróżnia kredytów
                    > hipotecznych od inwestorskich, nie wie mając dostęp do oficjalnych danych ile
                    > zarabia zarząd, nie statutu banku i zapisów o możliwości władztwa korporacyjneg
                    > o itp. itp.

                    Czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl o statucie banku i możliwości władztwa korporacyjnego. Przy tak ogólnym zapisie nie wiadomo co dokładnie masz na myśli, ale już kiedyś była na forum polemika z tobą i tłumaczono na czym polega specyfika naszego statutu. Wtedy twierdziłes, zdaje sie, że jak skarb państwa zmniejszy udzial w kapitałach banku poniżej 10% to i tak zachowa kontrolę (byc może się mylę, ale tak to pamiętam). Napisz co masz na myśli. Chętnie podejmę ten merytoryczny wątek. Może w końcu da się o czymś sensownie podyskutować.
                    • exworker Re: wafel ma rację a exworker nie 08.08.12, 12:17
                      Pisałem, że jak Skarb Państwa zejdzie nawet do 10% to i tak zachowa kontrlę nad bankiem bo taki jest zapis statutu.

                      To była odpowiedź na wpis "experta", że cieszy go kolejna oferta akcji pko bo im mniej państwa w banku tym lepiej.
                      • racjonalny0880 Re: wafel ma rację a exworker nie 08.08.12, 12:30
                        exworker napisał:

                        > Pisałem, że jak Skarb Państwa zejdzie nawet do 10% to i tak zachowa kontrlę nad
                        > bankiem bo taki jest zapis statutu.
                        >
                        > To była odpowiedź na wpis "experta", że cieszy go kolejna oferta akcji pko bo i
                        > m mniej państwa w banku tym lepiej.

                        Zapis Statutu jest taki, że prawo głosowania akcjonariuszy zostaje ograniczone w ten sposób, że żaden z nich nie może wykonywać na Walnym Zgromadzeniu więcej niż 10% ogólnej liczby głosów istniejących w Spółce w dniu odbywania Walnego Zgromadzenia. Ograniczenie to nie dotyczy skarbu państwa, który może wykonywać prawa głosu z tylu akcji ile posiada. Jak posiada 40% to głosuje z 40%, a jak posiada 10% to głosuje z 10%.
                        Ograniczenie to nie oznacza, że skarb państwa zachowa kontrolę nad bankiem bo aby taką kontrolę sprawować trzeba mieć odpowiednią ilość głosów do popierania przyjmowanych przez WZA uchwał. Jak udział skarbu państwa spadnie do 10% to na WZA będzie mógł wykonywac prawa głosu tylko z 10% akcji, w związku z tym jeśli znajdzie się kilku innych akcjonariuszy nie powiązanych ze sobą, którzy też bedą mieli po 10% akcji każdy i oni zechcą coś przegłosować, to skarb państwa nie będzie mógl ich zablokować.
                        Dzwonią gdzieś, ale nie w tym kościele co myślisz. A poza tym wydaje mi się, że nie jesteś tym na kogo tu się kreujesz ;)
                • skuter44 Odkryty-jokerze. 08.08.12, 12:08
                  Piszesz.
                  Nikogo nie atakuje, chcę po prostu dowiedzieć się od Ciebie czy pracownicy tego Banku mogą liczyć w tym roku na podwyżkę inflacyjną, tak jak to było od lat?

                  Pytając tak , trafiasz kulą w płot. Nie możesz porównywać sytuacji płacowej zarządzających firmą z twoją i innych pracowników. Każdy ma swoją umowę czy kontrakt.
                  I związku bezpośredniego między polityką i określaniem płac dla prezesa i pracownika nie ma. Tylko można by tak sądzić, że powinien być. Ale przecież Zarządowi płacą (prawdopodobnie za stopień przyrostu zysku i skuteczność zarządzania) . Zarządowi płacą co najwyżej na poziomie płac zarządzających w innych bankach. Podwyżki najwyższe z możliwych dla prezesa nie przynoszą takiego wzrostu kosztów banku jak przynieść mogą
                  jedno,kilku procentowe podwyżki dla pracowników.

                  Chcesz się dowiedzieć. Możesz się dowiedzieć z różnych źródeł, m.in jako akcjonariusz z raportów banku na potrzeby inwestorów. Ale co ci to da ? Czy pomoże w twojej doli pracownika najemnego banku ?
                  • exworker do skutera 08.08.12, 12:20
                    Stałeś się cenzorem forum - on ma prawo pytać "experta" z centrali o podwyżki. To "expert" lansuje tu pogląd, jaki to lider z pko. Nie ma niewygodnych pytań, nie bądź cenzorem forum.
                    • odkryty_joker Re: do skutera 08.08.12, 12:35
                      Chciałem się tylko dowiedzieć czy, jeśli kategoria A dostała kolosalne podwyżki w 2012r to czy po dwóch latach zarządzania tym Bankiem, przez nowy Zarząd, najniższa kategoria pracowników dostanie choćby podwyżkę inflacyjną. Dostają ją nawet emeryci, oraz z roku na rok wzrasta płaca minimalna. Pytanie zadałem także w związku z badaniami jakie przeprowadził Zarząd w celu urynkowienia wynagrodzeń :) Na moje pytanie, przełożeni nie odpowiadają, więc pozostało mi dowiedzieć się na publicznym forum :( Niestety to nie moja wina, że w PKO nie ma jasnej komunikacji w sprawie podwyżek w 2012r :)

                      Exworkerze, do Ciebie też mam prośbe :) Nie używaj wulgaryzmów tak jak ukryty wafel, nie obrażaj nikogo tak jak ukryty wafel, pokaż, że jesteś mądrzejszy i nie będziesz brał złego przykładu z pracownika Centrali :) Nie atakuj też admina, ponieważ wolność słowa istnieje, ale nie można atakować inne osoby :) Admin jak widzisz poinformował nas wszystkich, że Centrala wynajęła prawników, którzy się do niego zgłosili, aby usunął pewne wpisy na forum :)
                      • skuter44 odkryty_jokerze 08.08.12, 12:59
                        Wpis niby do skutera ale nadal ogólniki. Nic nie ma na moje konkretne wpisy, skierowane do Ciebie. Brak odpowiedzi imiennych na moje opinie do Ciebie skierowane wyeliminuje Cię
                        z mojej listy forumowiczów , do których pisząc warto mi się wysilać.
                  • odkryty_joker Re: Odkryty-jokerze. 08.08.12, 13:11
                    skuter44 napisał:


                    > Pytając tak , trafiasz kulą w płot. Nie możesz porównywać sytuacji płacowej zar
                    > ządzających firmą z twoją i innych pracowników. Każdy ma swoją umowę czy kontra
                    > kt.
                    > I związku bezpośredniego między polityką i określaniem płac dla prezesa i praco
                    > wnika nie ma. Tylko można by tak sądzić, że powinien być. Ale przecież Zarządo
                    > wi płacą (prawdopodobnie za stopień przyrostu zysku i skuteczność zarządzania)

                    A czy Zarząd ma wpisaną w umowę podwyżkę o kilkastet procent? Zarząd podpisując umowę z Bankiem zgodził się na pewne rynkowe stawki płac, więc dlaczego zaraz po likwidacji ustawy kominowej zarobki kolosalnie wzrosły? Chce tylko zauważyć, że zarobki nie musiały wzrastać, bo i tak były duże. :)

                    > . Zarządowi płacą co najwyżej na poziomie płac zarządzających w innych bankach.
                    > Podwyżki najwyższe z możliwych dla prezesa nie przynoszą takiego wzrostu koszt
                    > ów banku jak przynieść mogą
                    > jedno,kilku procentowe podwyżki dla pracowników.

                    Z tym się nie zgodzę. :)

                    pozdrawiam
                • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 18:32
                  Exworkredekfreud napisał(a):

                  O tu względnie grzecznie sie zachowujesz, więc kulturalnie Ci odpowiem :)

                  > Waflu pracujesz w Centrali Banku potrafisz przekonywać tych zarabiających najmn
                  > iej, że ich pensja jest rynkowa,

                  Ja nikogo nie przekonuje. Ja stara, sie im wyjaśnić, czemu nie maja pensji takiej jaka by chcieli miec trzymamy sie faktów, ok?


                  > a piszesz jednocześnie że nie wiesz nic o wzro
                  > ście Prezesa Banku?

                  Bo nie wiedziałem. Nie interesowała mnie Pensja Szefa. Wiedziałem, ze jest wysoka ale mniejsza od Prezesów innych banków.

                  > No to Cię oświecę :)

                  Dziekuje. Cieszę sie, ze tyle zarabia. Uczciwie mu sie należy


                  > Duża podwyżka dla kategorii A? :)

                  Duża. Ale jak napisałem wyżej, mnie to cieszy.

                  > Czy teraz już mając te dane możesz dokonać sz
                  > acunkowo obliczenia o ile milionów rocznie PKO "stracił" na tych podwyżkach? :)

                  Na tych podwyżkach stracił ? A co stracił?
                  Czy wyplacajac Ci pensje, ktoś traci? Pensja to inwestycja w kapitał ludzki.
                  Podwyżka to nagroda za uczciwa prace i uznanie. Kiedy ja dobrze pracuje i szef chce dac mi podwyżkę biorę ja i dziekuje. jeśli chce mi ja dac wiem, ze daje mi ja i za cos i po cos.
                  Inwestuje. Ktoś kto dostaje podwyżkę od Szefa byłby idiota gdyby jej nie przyjął.
                  Czy to wymusza na Panu Prezesie by jak on dostał podwyżkę, to teraz miał ja dac wszystkim podwładnym? Nie. Właściciele Banku uznali, ze Prezes Zarządu zasłużył na podwyżkę. Tak doceniono to co zrobił dla Banku, właścicieli i Klientów

                  > Nikogo nie atakuje,

                  No w tym wpisie, rzeczywiście nikogo nie atakujesz. Dziekuje. Mozesz bez problemu nie atakować wszędzie indziej :)

                  >chcę po prostu dowiedzieć się od Ciebie czy pracownicy teg
                  > o Banku mogą liczyć w tym roku na podwyżkę inflacyjną, tak jak to było od lat?
                  > :)

                  Nie istnieje cos takiego jak podwyżka inflacyjna. Za to będzie podwyżka dla niektórych pracownikow. :) wiem tylko tyle. Nie chce powielać plotek, ale na korytarzach krążą dobre wieści szczególnie dla pracownikow terenu. Wiecej nie mogę powiedzieć bo nie wiem.
                  • qazxsw_12345 Re: wafel ma rację 08.08.12, 18:42
                    > Nie chce powielać plotek, ale na koryt
                    > arzach krążą dobre wieści szczególnie dla pracownikow terenu. Wiecej nie mogę p
                    > owiedzieć bo nie wiem.

                    To może napisz, jeżeli możesz, to co wiesz na ten temat, bo plotka/informacja mnie zinteresowała...
                    Pozdrawiam
                      • qazxsw_12345 Re: wafel ma rację 08.08.12, 19:09
                        > Sorry, plotkami się nie dzielę. A nie mówię czegoś, czego nie wiem. Wiem, że na
                        > pewno będą. Nie dla wszystkich, co pewnie niektórych zasmuci

                        Mówi się, że jak się powiedziało A, to wypadałoby powiedzieć B, ale nie naciskam... tylko "artykułuję" swoje oczekiwania, wynikające ze sporadycznego czytelnictwa wpisów na tym forum ;-)
                        Pozdrawiam
                        • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 19:49
                          qazxsw_12345 napisał(a):


                          >
                          > Mówi się, że jak się powiedziało A, to wypadałoby powiedzieć B, ale nie naciska
                          > m... tylko "artykułuję" swoje oczekiwania, wynikające ze sporadycznego czytelni
                          > ctwa wpisów na tym forum ;-)

                          Wiem, jak to dla wielu jest ważne. Mogę obiecać, jak będę wiedział więcej, to napiszę :)
                          Pozdrawiam
                          > Pozdrawiam
                          • qazxsw_12345 Re: wafel ma rację 08.08.12, 20:14
                            > Wiem, jak to dla wielu jest ważne. Mogę obiecać, jak będę wiedział więcej, to n
                            > apiszę :)

                            W sumie to jedna z bardziej istotnych informacji, to może spróbuj się więcej dowiedzieć, jeżeli oczywiście możesz, w pewnym sensie to będzie pewna forma sprawdzenia życzliwości... :-)
                            Pozdrawiam
                            • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 20:23
                              qazxsw_12345 napisał(a):


                              > W sumie to jedna z bardziej istotnych informacji, to może spróbuj się więcej do
                              > wiedzieć, jeżeli oczywiście możesz, w pewnym sensie to będzie pewna forma spraw
                              > dzenia życzliwości... :-)
                              > Pozdrawiam

                              Spróbuję :)
                              Pozdrawiam
                              • odkryty_joker Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:53
                                No widzisz Waflu? Można ze mną jednak kulturalnie bez obrażania porozmawiać i wymienić poglądy :) Jeżeli nie będziesz przyjmował każdego mojego pytania lub wypowiedzi jako atak na Ciebie lub ten Bank to może nawet zauważysz, że nie jestem exworkerem. :)
                                Osobiście nie mam nic do Exworkera poza tym, że czasami jest trochę za bardzo nerwowy, ale Tobie również się to udziela :) Uważam, że powinniśmy wszyscy rozmawiać tu na argumenty, a nie na przekrzykiwanie się i wzajemne obrażanie :)
                                • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 23:02
                                  Exworkredekfreud napisał(a):

                                  > No widzisz Waflu?

                                  Nie pisałbym gdybym nie widział :)

                                  >Można ze mną jednak kulturalnie bez obrażania porozmawiać

                                  Ja w ogóle nie obrażam :) i kulturalnie rozmawiam. Mam Ci wręczyć nagrodę, że tym razem nie zwymyślasz interlokutora? Chwała Ci :) Dziękuję :-)

                                  > i w
                                  > ymienić poglądy :) Jeżeli nie będziesz przyjmował każdego mojego pytania lub wy
                                  > powiedzi jako atak na Ciebie lub ten Bank to może nawet zauważysz, że nie jeste
                                  > m exworkerem. :)

                                  Wybacz, ale ja widzę kim jesteś :-) i to ja zdecyduję, kiedy zmienię swoje zdanie.
                                  Żadnego twojego pytania nie przyjmuję źle. Niektóre mnie śmieszą, niektóre smucą, ale źle nie przyjmuje żadnej Twojej wypowiedzi. Złe po prostu ignoruję :)

                                  > Osobiście nie mam nic do Exworkera poza tym, że czasami jest trochę za bardzo n
                                  > erwowy,

                                  A mnie nie interesują opinie na temat Exworkredekfreuda. Sorry, ale możesz mu się nawet wpijać w usta w realu, mi nic do tego. Myślicie tak samo, tak samo tu kombinujecie, gardzicie przedmówcami i się we wszystkim zgadzacie. Ty go jeszcze podziwiasz :) Na zdrowie :)

                                  >ale Tobie również się to udziela :)

                                  Nic mi się nie udziela. To teza Exworkredekfreuda - taki znacznik jego klonów, dzięki którym to klonowe plemie jest jasno identyfikowalne. Wszystkie Exworkredekfreudy mają takie samo podejście - wszystko wiedzą lepiej, wszystko rozumieją po swojemu, każdy o odmiennych od nich poglądów jest wrogiem, Centrala której nie znają jest znienawidzona i są betonowo oporni na fakty i argumenty. Jeśli nie jesteś Exworkredekfreudem, to tym jak piszesz, jak sie odnosisz tutaj i jak starasz się poniżać innych - stałeś się takim klonem Eworkera.

                                  > Uważam, że powinniśmy wszyscy rozma
                                  > wiać tu na argumenty, a nie na przekrzykiwanie się i wzajemne obrażanie :)

                                  Mi tego tłumaczyć nie musisz. Sam sobie to wytłumacz :-)
                                  Dobranoc
              • zadowolony777 Re: wafel ma rację 08.08.12, 18:13
                Masz 500 kilometrów danych na 100 wątkach ,ale nic na temat zarobków w centrali i o cięciach kosztów na Pijawskiej ....Jest kryzys ,więc jest okazja ,żeby przyciąć pracownikom, a samemu chapać ,bo nie wiadomo jak długo będzie się przy korycie i wszystko dla dobra Banku !!! Wy myślicie o Banku ,tak ,jak rząd o Polsce i szarych biednych obywatelach !Was interesują rankingi na waszych kontach, a nie bankowe .Ach prawda ,na szkoleniu mówiono ,że nie ma kryzysu -jest spowolnienie gospodarcze i tego trzeba się trzymać w rozmowach z klientami.Jak nie ma kryzysu ,to przecież z zarobkami też można poszaleć ,nas spowolnienie nie dotyczy ,Bank ma super wyniki.
                • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 19:32
                  zadowolony777 napisał(a):

                  > Masz 500 kilometrów danych na 100 wątkach ,ale nic na temat zarobków w centra
                  > li i o cięciach kosztów na Pijawskiej ....

                  Mam ciekawsze sprawy, niż szukanie danych na Forum. Nie interesują mnie życie, sprawy i zarobki innych osób.
                  Napisałem, że o zarobkach w Centrali nie mam zielonego pojęcia. dane o zarobkach są poufne. O Cięciach w Centrali możemy pogadać, ale nie na Forum publikum. Są i były cięcia i będą jeszcze na pewno

                  >Jest kryzys ,więc jest okazja ,żeby
                  > przyciąć pracownikom,

                  Jest kryzys, ludzie mają obawy co do tego, czy nie stracą pracy, co będzie się działo, bankrutuje Grecja rozdająca pieniądze na lewo i prawo, etc. więc wszyscy tną koszty.

                  >a samemu chapać ,bo nie wiadomo jak długo będzie się p
                  > rzy korycie i wszystko dla dobra Banku !!!

                  Pozwolisz, że nie bede odpowiedział na Twoje pełne oburzenia, ale niesprawiedliwe osądy i oceny. Nikt nie "chapie" pieniędzy.

                  > Wy myślicie o Banku ,

                  Ja myślę, codziennie - przejmuję się wieloma rzeczami, np. głupotą wielu pracowników.
                  Ale odpowiadam tylko za siebie. Mnie oceniają i ja mam umowę, która mnie interesuje.
                  Płacą mi za martwienie się tylko i wyłącznie zadaniami, dla których mnie zatrudniono i za które odpowiadam. Niczym innym Moja praca jest ciężka - nie mam czasu zajmować sie i przejmować innymi rzeczami, na które wpływu nie mam.

                  >Bank ma super wyniki.

                  Ma - pozdrawiam
                  • fig-a75 Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:21
                    ależ oczywiście waflu... tną koszty. pracownikom dają kiepskie pensje, mikroskopijne podwyżki wybrańcom.... a prezesowi i jego świcie kolosalne podwyżki. i jak inaczej to nazwać, jak nie "chapaniem" pieniędzy, chciwością?

                    my, pracownicy niższego szczebla mamy okazywać zrozumienie, że jest kryzys, że jest cięcie kosztów...
                    kryzys jednak "wierchuszki" nie dotyczy. oni mają podwyżki, bo im się należy. :/



                    • ukryty_wafel Re: wafel ma rację 08.08.12, 22:51
                      fig-a75 napisała:

                      > ależ oczywiście waflu... tną koszty. pracownikom dają kiepskie pensje, mikrosko
                      > pijne podwyżki wybrańcom....

                      Wiesz komu dają podwyżki? Bo ja nie.
                      A Ty wiesz? Komu i za co?

                      > a prezesowi i jego świcie kolosalne podwyżki.

                      To robią właściciele Banku, nie pracownicy.

                      >i ja
                      > k inaczej to nazwać, jak nie "chapaniem" pieniędzy, chciwością?
                      >
                      Nie - to się chciwością nie da nazwać. Ale masz prawo to nazywać jak chcesz.

                      > my, pracownicy niższego szczebla

                      Mówisz w imieniu wszystkich?

                      > mamy okazywać zrozumienie, że jest kryzys, że
                      > jest cięcie kosztów...

                      Jeśli nie rozumiesz tego, to jest to wyłącznie Twój problem.

                      > kryzys jednak "wierchuszki" nie dotyczy. oni mają podwyżki, bo im się należy. :
                      > /
                      >
                      Dotyczy. Ty ile pracujesz? Policz sobie ile wierchuszka ma szans na przepracowanie dłużej od Ciebie.

                      >
                      >
                      • ukryty_wafel Ranking w kktorym naszego Banku nawet nie ma. 09.08.12, 07:55
                        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,12277416,Spolki_w_ktorych_najlepiej_wynagradzano_prezesow_i.html
                        Powiem od siebie tylko tyle. Jeśli Banki, posiadające o wiele mniej Klientów, zysków tak wynagradzaja swoje Zarządy, to za to co osiąga nasz Bank, Pan Prezes powinie. Dostac jeszcze jedna podwyżkę.
                        Bo jak na swoj segment rynku zarabia niewiele...

                        Pozdrawiam
                          • racjonalny0880 Re: Ranking w kktorym naszego Banku nawet nie ma. 09.08.12, 09:12
                            skuter44 napisał:

                            > Wybaczcie. Ja wszelkie pytanie o zarobki prezesa i opinie o wysokich jego zarob
                            > kach w porównaniu do zarobków pracowników odbieram wyłącznie jako wścibskie, b
                            > o nie mające związku z sytuacją płacową pracowników banku.

                            Nie tylko wścibskie, ale i klasycznie "polskie". Nie ważne czy jestem niezadowolony, czy zadowolony. Ważne by sąsiad nie miał więcej ode mnie. Poza tym co to za maniera by innym ludziom zaglądać do portfela. To tak jakby zaglądać do łóżka i sprawdzać kto , co i z kim ktoś tam robi (chociaż i na tym forum pełno jest takich, którzy z lubością opisują takie powstające w ich wyobraźni historie). Mam to co mam, zarabiam tyle ile zarabiam i jeśli mnie to nie satysfakcjonuje to robię to co w mojej mocy by ten stan rzeczy zmienić. Ale robie a nie siedzę i narzekam. Od narzekania nic sie nie zmienia. A u nas (nie tylko w banku, ale generalnie w całym kraju) jest tak, że zamiast samemu próbować zmieniać swoje życie to większość lubuje się w biadoleniu, jak to jest im źle i jaka to niesprawiedliwość, bo Pan X ma lepszy samochód, a Pani Y zarabia więcej. Ludzie w Polsce lubią być nieszczęśliwi, bo wtedy wydaje im się że coś im się więcej niż mają należy. A prawda jest taka, że samo nic nie przychodzi. Na stronie banku wisi ogłoszenie o rozpoczęciu konkursu na członka zarządu PKO BP nadzorującego ryzyko. Proponuję by wszyscy, którzy narzekają na swój ciężki los w banku i uważają że powinni zarabiać niewiele mniej niż prezesi, wystartowali w tym konkursie. Każdy ma sznsę. Jak wygra będzie miał zarządową pensję.
                          • odkryty_joker do przemyślenia 09.08.12, 09:34
                            Wybaczam. Mamy jednak skuterze dwa różne pola widzenia :) Moje zdanie mam prawo mieć i uważam że każdy kto zarabia milion lub więcej w spółkach giełdowych (nie ważne czy jest to Prezes naszego Banku, prezes Banku krajowego lub zagranicznego, Prezes innej spółki giełdowej) lub w innych bankach ma po prostu zbyt wysokie zarobki, które nie są konieczne do zaspokojenia potrzeb podstawowych oraz każdych innych potrzeb człowieka. To jest po prostu ciągłe wzbogacanie się osoby, która już jest zaspokojona materialnie pod każdym względem (ma np: 3 domy, 3 samochody, ma zabezpieczoną przyszłość, przyszłość swoich dzieci itd). To ciągłe wzbogacanie się powinno powodować moim zdaniem w pewnym momencie oświecenie takiej osoby, że np: jest już bardzo zamożna, a inni ludzie np: w jej spółce lub w jej rodzinie żyją od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca. Taka osoba powinna założyć np: fundację, przeznaczać pieniądze na szczytne cele, pomagać potrzebującym itd itd. :) Wybiegłem trochę poza temat Bankowy, ale chciałem dać przykład takiego zamożnego człowieka. Wiem, że mało jest takich ludzi, którzy postępują tak jak w opisanym przypadku :) Zazwyczaj ludzie tacy bogacą się do ostatniego dnia życia lub przed śmierci mają wyrzuty sumienia, że widzieli ludzi w potrzebie, a nie pomogli im np: tych ciężko pracujących, ludzi chorych, ludzi potrzebujących itd :) Odnosząc się jednak do samej przywołanej tu kwoty miliona złotych miesięcznie, to zdecydowałem się pokazać ilu pracowników (nie ważne czy naszego Banku, czy innego Banku) można byłoby wynagrodzić wysoką podwyżką :) 100000 (milion złotych) / 1000 pracowników (słownie tysiąc pracowników) podwyżka miesięczna dla tysiąca pracowników to tysiąc złotych miesięcznie. Można też dać mniejszą podwyżkę grupie 2000 (dwóch tysięcy pracowników) w wysokości 500 złotych (w ramach tego miliona) :) Powiem więcej z tego tylko jednego miliona można dać 100 złotych podwyżki grupie dziesięciu tysięcy pracowników :) a więc pewnie wszystkim niezadowolonym. Brak oferowania pracownikom podwyżki inflacyjnej w przypadku firmy ,którą na podwyżkę stać wynika więc moim zdaniem zazwyczaj z nieznanej mi niemierzalnej skali chciwości osób zarządzających taką firmą lub ze złośliwości:)
                            A teraz możecie mnie na forum zacząć obrażać, wyzywać i rzucać we mnie kamieniami tak jak w średniowieczu i krzyczeć "na stos z nim" :)
                            • alma590 Re: do przemyślenia 09.08.12, 10:27
                              "Każdy według swoich zdolności, każdemu według jego potrzeb"
                              Karol Marks wiecznie żywy
                              --
                              <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
                              www.poomoc.pl/
                              • odkryty_joker Re: do przemyślenia 09.08.12, 10:35
                                alma590 napisała:

                                > "Każdy według swoich zdolności, każdemu według jego potrzeb"
                                > Karol Marks wiecznie żywy

                                Almo, Skończ wreszcie cytować ateistów, filozofów i ekonomistów. Oni nie są po to, aby brać z ich postępowania przykład. Prawdziwy przykład bierzmy z ludzi Świętych i ich cytujmy.

                                "A Jezus, spojrzawszy wokoło, rzekł do uczniów swoich: Jakże trudno będzie tym, którzy mają bogactwa, wejść do Królestwa Bożego! A uczniowie dziwili się słowom jego. Lecz Jezus, odezwawszy się znowu, rzekł do nich: Dzieci, jakże trudno tym, którzy pokładają nadzieję w bogactwach, wejść do Królestwa Bożego! Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego."

                                :)
                                • alma590 Re: do przemyślenia 09.08.12, 10:49
                                  odkryty_joker napisał(a):

                                  > alma590 napisała:
                                  >
                                  > > "Każdy według swoich zdolności, każdemu według jego potrzeb"
                                  > > Karol Marks wiecznie żywy
                                  >
                                  > Almo, Skończ wreszcie cytować ateistów, filozofów i ekonomistów. Oni nie są po
                                  > to, aby brać z ich postępowania przykład. Prawdziwy przykład bierzmy z ludzi Św
                                  > iętych i ich cytujmy.
                                  >

                                  Ależ cała Twoja wypowiedź rozpoczynająca wątek jest niczym innym jak wiernością wobec zasady głoszonej przez Marksa :D

                                  > "A Jezus, spojrzawszy wokoło, rzekł do uczniów swoich: Jakże trudno będzie tym,
                                  > którzy mają bogactwa, wejść do Królestwa Bożego! A uczniowie dziwili się słowo
                                  > m jego. Lecz Jezus, odezwawszy się znowu, rzekł do nich: Dzieci, jakże trudno t
                                  > ym, którzy pokładają nadzieję w bogactwach, wejść do Królestwa Bożego! Łatwiej
                                  > jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Boż
                                  > ego."
                                  >
                                  > :)

                                  "Człowiek wolny idzie do nieba taką drogą, jaka mu się podoba " ~ Wolter
                                  --
                                  <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
                                  www.poomoc.pl/
                            • ukryty_wafel Myśl, a będziesz bogaty 09.08.12, 11:02
                              Exworkredekfreud napisał:

                              „Moje zdanie mam prawo mieć i uważam że każdy kto zarabia milion lub więcej w spółkach giełdowych (nie ważne czy jest to Prezes naszego Banku, prezes Banku krajowego lub zagranicznego, Prezes innej spółki giełdowej) lub w innych bankach ma po prostu zbyt wysokie zarobki, które nie są konieczne do zaspokojenia potrzeb podstawowych oraz każdych innych potrzeb człowieka.”

                              Powiem tak szczerze, że to co napisałeś Exworkredekfreudzie jest czystej maści socjalistyczno/komunistycznym poglądem na współczesną rzeczywistość. Na Kubie, gdzie Ty zapewne czułbyś się jak w raju, bo Fidel Castro wyznaje dokładnie takie same poglądy jak Ty – tancerka w barze, taksówkarz, dyrektor fabryki i wszyscy zarabiają dokładnie tyle samo – ok. 10 -25 kubańskich peso (cubanos convertibles). Fidel Castro właśnie dokładnie tak jak Ty uważa, że przecież brzuch, ręce i nogi wszyscy mamy takie same, niczym nie różnią się potrzeby robotnika i prezesa czy dyrektora, praca każdego jest potrzebna dla wszystkich więc postanowił, że wszyscy będą zarabiali tyle samo. Twój sen Exworkredfreudzie się po prostu tam ziszcza. Jakie są tego efekty? Otóż doprowadziło to do krachu całej wyspy, która rządzona jest już tylko za pieniądze przyjeżdżających tam turystów. A jak jest w normalnym świecie, takim cywilizowanym? Zatrudnienie menadżera do zarządzania własnością właściciela to nie jest taka czysta praca porównywalna z pracą kasjera, szofera, eksperta czy doradcy. To zarządzanie wszystkimi procesami w Banku – każdy proces ma swojego Szefa, przez zarządzanie Szefami, zarządza się bankiem, trzeba podejmować decyzje, brać za nie odpowiedzialność oraz przewidywać konsekwencje. Do tego trzeba dokładnie rozumieć wszystko co się dzieje na świecie, w samym Banku i jego otoczeniu i w odpowiedni sposób tym „okrętem” po prostu kierować tak, by jego Właściciel był zadowolony. Właściciel, Klienci i Pracownicy. Musi to umieć pogodzić. Mówienie w sposób sugerujący, że ktoś w Banku jest lepszy by być Prezesem, jest jak najbardziej dopuszczalne i pisanie Exworkredekfreudzie, że ktoś Cię za to co napisałeś ukamienuje jest niczym innym niż prowokacją. Mnie kamienujesz za moje wypowiedzi co chwila i po mnie to spływa. Ale musisz zrozumieć, że takich „kapitanów okrętów”, którzy takimi „okrętami” potrafią zarządzać i jeszcze prowadzić przez „wzburzone fale oceanu finansów i polityki” jest niewielu. I dlatego Właściciele szukają najlepszych, którzy się cenią. Jeśli Bank X daje takim Prezesom kwotę Y, to każdy dający mniej, musi się liczyć z tym, że zgłoszą się do niego tacy, co gotowi są prowadzić „okręt” za mniej, ale wcale dobrzy nie są.
                              I tak jak Ty byś wystartował w konkursie na stanowisko dużo niższe, w końcu słyszysz magiczne pytanie: „jakie są pana oczekiwania płacowe?” i ty, i kandydat na doradcę, eksperta, kasjera i Prezesa mają w tym momencie okazję powiedzieć, ile chcą pracować. Angażujący do pracy może rozpocząć negocjacje, albo powiedzieć – sorry, ale nie mam tyle. Proponuje wtedy swoją cenę. I jedna i druga strona ryzykuje. Pracodawca, Właściciel ryzykuje, że widząc kogoś, kto mu się podoba i spełnia jego oczekiwania, nie dając mu dobrych pieniędzy, zmarnuje cały proces rekrutacji i straci gościa, który spełnia jego oczekiwania, a ten pójdzie gdzie indziej np. do konkurencji. Wtedy daje propozycję mniejszych pieniędzy niż wie, że dałaby kandydatowi konkurencja i patrzy, czeka co powie kandydat. Kandydat też ryzykuje – jeśli powie za dużo, może przegiąć, jeśli powie za mało – może stracić. Dlatego kandydatom wszędzie jeśli aplikują na stanowisko jakiekolwiek, w tym na stanowisko Prezesa mówi się już na studiach, kursach i w książkach. Najpierw zbadaj jak zarabiają inni o podobnych kwalifikacjach w branży, jaka Cię interesuje i zestaw to z oczekiwaniami, własnymi kosztami, oraz planowanymi wydatkami, tak by Ci jeszcze zostało parę groszy na ewentualne oszczędności.
                               
                              I o ile ktoś to zrobi, to policzy sobie jaka jest wartość raty kredytu, koszty opłat za mieszkanie, wodę, gaz, elektryczność, ile kosztuje miesięcznie szkoła dzieci, kursy, etc, rata za samochody, chałupę na działce, ochronę – dodaje do tego koszt zebrania jakieś kwoty na wycieczkę w Egipcie  - to potem zestawia z publikowanymi zakresami zarobków w Branży, do tego dodaje swoją wartość, czyli dokłada parę groszy za to, że zna swoją cenę na rynku i … przedstawia przyszłemu pracodawcy swoje oczekiwania ryzykując też, że On się na to nie zgodzi. Do ceny przedstawionej Pracodawcy doliczana jest zawsze tzw. Marża, czyli kwota extra zarobku. I ta marża de facto jest negocjowana. To ta kwota, o ile może ktoś spuścić z ceny za swoje usługi.
                              Jeśli obu stronom na sobie zależy, w końcu spotykają się na granicy tego, co może dać Pracodawca oczekując w perspektywie na efekty (zwrot kosztów poniesionych na zatrudnienie specjalisty) i tego czego oczekuje ten, który zadania i pracy dla pracodawcy się podejmuje. Jak pisałem w innym wątku – spotyka się tak podaż z popytem i dochodzi do dealu.
                              Jak napisałem – tak samo jest wszędzie w cywilizowanym świecie, gdzie nie ma socjalistycznego obłędu i komunistycznej utopii.

                              Dlatego jak kandydat na Kasjera wystąpi do pracodawcy o pensję 120 tyś miesięcznie, to Pracodawca spadnie z krzesła i zastanowi się, czy ma przed sobą wariata. Jak kandydat na Prezesa mający zawiadywać miliardowym majątkiem Banku, dbać o dziesiątki miliardów kapitału i gwarantować miliardy zysków mówi, że chce tylko powiedzmy 30 000 zł – wywołuje ten sam efekt – Właściciel widzi, że ma przed sobą albo wariata (i też spada z krzesła) albo gościa, który mu tych miliardów nie zarobi, straci mu cześć jak nie całość majątku i wystraszy Klienta, bo coś tu nie gra. Przedstawił się przed Właścicielami, oczarował swoim dorobkiem i chce tylko tyle? Mój Ty Boże – pomyśli – to jakiś pieprzony oszołom! I gościa nie przyjmie. Bo i w przypadku kandydatki na kasjerkę i kandydata na Prezesa jest jedno coś, co jest wspólne – jeśli ktoś popełnia błąd i przesadzi w tę czy we wtę, to przestaje być wiarygodny i budzi niepokój. Wtedy szuka się kogoś racjonalnie i zdrowo myślącego.

                              Wiesz, tak jak nie kupisz wycieczki na Arubę za 1500 zł od biura, które potem upada, tak jak nie sprzedaje się mercedesa rocznik 2012 bezwypadkowego w cenie 20 letniego rzęcha od gościa, który ulatnia się z kasą a nam policja zwija brykę przy pierwszej kradzieży bo kradziona, nikt z osób pretendujących na jakiekolwiek stanowisko nie zgodzi się pracować za mniej, niż może zarabiać tam, gdzie zapłacą mu więcej.

                              Dlatego twoje postulaty na pewno chwytliwe dla tych słabiej zarabiających i zgorzkniałych, bo przeprowadzili kiepskie negocjacje i się sprzedali za grosze – poniżej własnych kosztów i oczekiwań – w zderzeniu z realnym światem po prostu są żałośnie głupie. I nawet jak teraz wszyscy naskoczą na mnie, faktów nikt nie zmieni. Tak jak Ty się cenisz, tak cenią Cie inni.
                              Dlatego chcąc zarabiać więcej, trzeba samemu wysoko się cenić.


                              Miłego dnia Che Gevara Freudzie :)


                              PS: Dzisiaj mam wolne, tak gdyby co …
                               
                              • odkryty_joker do przemyślenia 09.08.12, 12:48
                                Widzisz Waflu. Łamiesz netykietę Czy ja Ciebie kiedykolwiek obraziłem? Napisałem tylko że ten jeden milion wystarczyłby na zadowolenie 10000 tysięcy pracowników Banku. W zamian otrzymałem długi wykład na temat tego, że Prezes Banku ma inny brzuch niż ja. Dziękuję :)
                                • ukryty_wafel Re: do przemyślenia 09.08.12, 16:23
                                  Exworkredekfreud _joker napisał(a):

                                  > Widzisz Waflu. Łamiesz netykietę

                                  Widzisz Exworkredekfreudzie, ja netykiete znam i jej nie łamie.

                                  > Czy ja Ciebie kiedykolwiek obraziłem?

                                  Wielokrotnie :) tylko, ze ja sie nie obrazam i nie gniewam. Jestem ponad to co o mnie myślisz.

                                  > Napisałe
                                  > m tylko że ten jeden milion wystarczyłby na zadowolenie 10000 tysięcy pracownik
                                  > ów Banku.

                                  A ja Ci opisałem, jak dawno, dawno temu pewien gościu, nazywajacy sie Marks, syn bardzo bogatego przemysłowa, napisał taka książkę, co nazywa sie "Kapitał" i on to samo co Ty napisal i to sie faktycznie bardzo złe skończyło. Podburzac ludzi i wiele setek milionów ludzi przez takie myślenie zabiło życie. Wskazalem Ci na pewien skansen, gdzie to jeszcze funkcjonuje. Kubę.
                                  A Ty sie znowu obrazileś.

                                  >W zamian otrzymałem długi wykład na temat tego, że Prezes Banku ma in
                                  > ny brzuch niż ja. Dziękuję :)

                                  Nie. Jak zwykle Exworkredekfreudzie nie czytałem dokładnie i niezrozumiałeś.
                                  Ale to Twoj problem a nie mój. Inni czytając zrozumieją. Wcześniej czy pózniej. :)
                                  Buzka ;-)
                                  • odkryty_joker Re: do przemyślenia 09.08.12, 23:37
                                    Ja napisałem tak:
                                    Widzisz Waflu. Łamiesz netykietę Czy ja Ciebie kiedykolwiek obraziłem? Napisałem tylko że ten jeden milion wystarczyłby na zadowolenie 10000 tysięcy pracowników Banku. W zamian otrzymałem długi wykład na temat tego, że Prezes Banku ma inny brzuch niż ja. Dziękuję 

                                    A Wafel odpowiedział tak:
                                    Widzisz Exworkredekfreudzie, ja netykiete znam i jej nie łamie. Wielokrotnie  tylko, ze ja sie nie obrazam i nie gniewam. Jestem ponad to co o mnie myślisz.  A ja Ci opisałem, jak dawno, dawno temu pewien gościu, nazywajacy sie Marks, syn bardzo bogatego przemysłowa, napisał taka książkę, co nazywa sie "Kapitał" i on to samo co Ty napisal i to sie faktycznie bardzo złe skończyło. Podburzac ludzi i wiele setek milionów ludzi przez takie myślenie zabiło życie. Wskazalem Ci na pewien skansen, gdzie to jeszcze funkcjonuje. Kubę. 
                                    A Ty sie znowu obrazileś. Nie. Jak zwykle Exworkredekfreudzie nie czytałem dokładnie i niezrozumiałeś. 
                                    Ale to Twoj problem a nie mój. Inni czytając zrozumieją. Wcześniej czy pózniej.  
                                    Buzka  

                                    Odpowiadam więc wAflowi tak:

                                    Widzisz Waflu. Netykieta mówi, żeby nie cytować wszystkiego co napisze poprzednik „Odpowiadając na post, cytuj tylko potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. „, a Ty robisz to bezustannie w każdym poście i do każdego użytkownika forum. Świadczy to jednak o tym, że łamiesz netykietę :) Zapoznaj się z nią jeszcze raz uwaznie i nie używaj słów niecenzuralnych, ponieważ to również jest łamanie Netykiety :) Wiem, że jesteś ponadto co myślę, jesteś ponad wszystkim i ponad wszystkim, jesteś po prostu bóstwem które samo siebie wielbi :) Dla Twojej wiadomomości wyjasnię, że ja nie wielbię bożków i nie będę składał ci pokłonów :) Nie musisz streszczać mi książki którą napisał Marks – ateista i filozof, ponieważ nie czytam książek filozofów :) Mam aboslutnie odmienne poglądy od Marksa i nigdzie nie napisałem, że każdy musi zarabiać tyle samo :) Napisałem, że jeśli ktoś zarabia milion lub ponad milion i nie dzieli się z innymi to jest to moim zdaniem chciwość, zachłanność :) Udowodniłem także Tobie, że tylko za 1 milion złotych można w duzym stopniu zadowolić 5000 tysięcy pracowników dając im podwyżkę 200 złotych brutto :) To chyba nie wiele, no ale to ludzie takiego pokroju jak Ty oceniają nas jaki mamy brzuch i jakie mamy potrzeby. Dobranoc waflu, kolorowych snów :)
                                    • ukryty_wafel Re: do przemyślenia 10.08.12, 00:11
                                      Jeśli po napisaniu Ci, ze masz tożsame z Marksem poglądy, Wyjaśnilem i powtarałem sie to wyjaśnić i nadal nic nie rozumiesz, to jest to wyłącznie Twoj problem. Socjaliści nie rozumieli, ze Swiat rządzi sie innymi prawami niz agresywny marksizm.

                                      Co do cytowanej, robię to, bo nie mam innej możliwości pokazywania palcem, do czego odnosi sie to o czy, pisze indonkogo. W dużej mierze jest to spowodowane Twoja chaotycznoscia.
                                      Teraz nie cytuje, a Ty znowu nie zrozumiesz i tak by było w kółko Macieju :)
                                      Exworkredekfreudzie, No to ja tez sie nie będę wysilał.

                                      Dobrej nocy życzę.
                                      I głębszych przemyśleń. :)
                              • malediablatko Re: Myśl, a będziesz bogaty 09.08.12, 23:27
                                "waflu"..ok...niech sobie zarabiają Prezesi, Dyrektorzy i inni na wyższych szczeblach. Ok...duża odpowiedzialność itd...Ale na miłość Boską! Takie dysproporcje w płacach są po prostu niesprawiedliwe. Ja nie chcę tych milionów co mają inni, nie chcę aby Prezes oddał mi swoją część wynagrodzenia. Ja chcę po prostu żyć na takim poziomie aby nie zacząć żebrać.
                                Po co mi taka satysfakcja z pracy w banku skoro nie docenia się poprzez odpowiednie wynagrodzenie? Naprawdę wstyd przyznawać się komukolwiek, że tyle zarabiamy.
                                Nie chcemy wygórowanych, nierealnych podwyżek.
                                • ukryty_wafel Re: Myśl, a będziesz bogaty 10.08.12, 00:06
                                  malediablatko napisała:

                                  > "waflu"..ok...niech sobie zarabiają Prezesi, Dyrektorzy i inni na wyższych szcz
                                  > eblach. Ok...duża odpowiedzialność itd...

                                  Nie tylko odpowiedzialność. Niech zarabiają, życzę im wszystkiego dobrego tak samo jak i Tobie.

                                  >Ale na miłość Boską! Takie dysproporcj
                                  > e w płacach są po prostu niesprawiedliwe.

                                  Ale te dysproporcje są wszędzie. Tak po prostu jest.

                                  >Ja nie chcę tych milionów co mają inn
                                  > i, nie chcę aby Prezes oddał mi swoją część wynagrodzenia. Ja chcę po prostu ży
                                  > ć na takim poziomie aby nie zacząć żebrać.

                                  Tez chce byś tak żyła.
                                  Naprawdę chciałbym Ci dac podwyżkę, ale nie mam z czego ani nie mam jak.

                                  > Po co mi taka satysfakcja z pracy w banku skoro nie docenia się poprzez odpowie
                                  > dnie wynagrodzenie?

                                  Nie wiem. Ale wybralas taka opcje, a ja wybrałem inna.
                                  Tez bym chciał zarabiać dzisiaj wiecej, ale nie gniewam sie, ze nie dostane podwyżki.
                                  Nikt mi jej nie obiecywał, więc sie nie gniewam. Po prostu każdy dostaje to, na co sie godził.

                                  > Naprawdę wstyd przyznawać się komukolwiek, że tyle zarabiam
                                  > y.

                                  Czemu więc przyjęlas te warunki? Bo mialas nóż na gardle?
                                  Ja tez tak kiedyś miałem. Tylko, ze ja walczę o swoje.
                                  Kosztowało to mnie, czasami podejmowaniem ryzyko. Raz odzucilem ofertę.
                                  Ryzykowalem. Wie, co to znaczy powiedzieć Nie.
                                  Można to zrobić.

                                  > Nie chcemy wygórowanych, nierealnych podwyżek.

                                  Zobaczymy czy będziesz miała podwyżkę. Naprawdę z calego serca Ci jej życzę.
                                  Trzymam kciuki.
                          • fig-a75 Re: Ranking w kktorym naszego Banku nawet nie ma. 09.08.12, 11:39
                            eeeeeee.....
                            jak to nie mają związku?
                            jak jest podobno ten kryzys i pracownikom najniższego szczebla mówi się, że mają zaciskać pasa.... a prezesowi pensja wystrzeliła w górę.....
                            to sam powiedz.... tak uczciwie - jak mają to odbierać pracownicy zarabiający niewiele powyżej minimum socjalnego? (link do danych zamieściłam w jednym z moich postów)

                            ktoś wcześniej dał świetny przykład - "ziemia obiecana"
                            "państwo właściciele" opływają w dostatki a robole zasuwają za minimalne stawki i mają się jeszcze cieszyć, że pracę mają.

                            no tak.
                            wara nam od tego ile zarabia prezes.
                            nasza wina, że źle zarabiamy, bo sobie nie wynegocjowaliśmy.
                            • racjonalny0880 Re: Ranking w kktorym naszego Banku nawet nie ma. 09.08.12, 12:29
                              fig-a75 napisała:

                              > no tak.
                              > wara nam od tego ile zarabia prezes.
                              > nasza wina, że źle zarabiamy, bo sobie nie wynegocjowaliśmy.

                              Nie, absolutnie nie "wara". Przecież to ile zarabia Prezes i kazdy członek zarządu możesz sobie przeczytać w każdym raporcie rocznym. I nie dotyczy to tylko PKO BP ale każdej firmy notowanej na giełdzie. To są jawne informacje.
                              Pewnie że jest kryzys i że trzeba zaciskac pasa. Więc własciciel, a NIE Zarząd, uznał, że to dobry kierunek by ograniczać koszty działania i nie podnosić wynagrodzeń masowo w banku, ale uznał też że zależy mu na tym by zarząd był dobrze opłacany. Dlaczego tak zrobił? Nie wiem. Pewnie dlatego, że to zarząd kieruje bankiem i od podejmowanych przez niego działań zależą wyniki firmy, a więc los nas wszystkich. Jak bank pójdzie w złym kierunku, zaczniemy tracić klientów, albo ceny naszych produktow będa za wysokie i zaczniemy zmniejszac marże, a w następstwie spadnie zysk i w efekcie wartość rynkowa banku, to własciciel wdroży zmiany. Może zmieni zarząd, a może nakaże temu lub nowemu, by mu przywrócił poprzedni poziom zysków. No i wtedy zamiast podwyżek będziemy mieli zwolnienia grupowe na dużą skalę. Nie kilkaset osób rocznie ale, no nie wiem pewnie 4-5 tysięcy. Sami przecież wiemy, że mamy jeszcze przeroty zatrudnienia i w innych bankach na jednego pracownika przypada więcej produktów. To ławo policzyć. Dyskusja na zbliżony temat już toczy się w całej Europie i przybiera postać taką, że może dobrym rozwiązaniem będzie ograniczenie tygodniowe ilości godzin pracy, zapłacenie w związku z tym ludziom MNIEJ, ale wykreowanie w ten sposób dodatkowych miejsc pracy, dla tych którzy jej w tej chwili znaleźć nie mogą, czyli nie mają nic. A takich ludzi w samej tylko Polsce jest ponad 2 miliony.
                              Jenak tak naprawdę to te rozważania i tak nie mają tutaj żadnego znaczenia, ponieważ to jest wolna wola własciciela firmy, jak i gdzie korzysta ze SWOICH pieniędzy. Chce płacić zarządowi to płaci, ale w zamian czegoś oczekuje. Jak zarząd tego włascicielowi nie dostarczy to go własciel pogoni i znajdzie nowy zarzad, który oczekiwany zysk przyniesie.
                            • q.p.r Re: Ranking w kktorym naszego Banku nawet nie ma. 09.08.12, 12:47
                              fig-a75 napisała:

                              > ktoś wcześniej dał świetny przykład - "ziemia obiecana"
                              > "państwo właściciele" opływają w dostatki a robole zasuwają za minimalne stawki
                              > i mają się jeszcze cieszyć, że pracę mają.
                              >
                              > no tak.
                              > wara nam od tego ile zarabia prezes.
                              > nasza wina, że źle zarabiamy, bo sobie nie wynegocjowaliśmy.

                              Ja tez jak jestem czegos włascisielem to innym nie pozwalam się wtracać w moje garnki; Nie trzeba sie cieszyc zę sie prace ma, ale jak jest źle to coś robic trzeba; Szukac, rozmawiac w róznych miejscach; Pewnie że mamy to na co sie zgodziliśmy; Jak ostatnio starsi plot naprawiali, to zapytali goscia z polecenia za ile by to zrobił; dal swoja stawkę, ale staruszkowie zapytali też sasiad, ktory się takim rzeczami bawi. Dał stawke o połowe mniejsza. Jak mysali kogo wybrali i kto ta kase zarobił.
                      • fig-a75 Re: wafel ma rację 09.08.12, 11:11
                        ojej... wafelku... to chwalebne, że tak się martwisz o los wierchuszki.....
                        to jak na swoich stołkach mają tak niepewną posadę - to zapraszam do mojego wydziału :) będą mogli pracować tak długo jak ja, a jak się wykażą to może 5 % podwyżki dostaną.


                        kpisz, czy o drogę pytasz?
                        • q.p.r Re: wafel ma rację 09.08.12, 12:39
                          fig-a75 napisała:

                          > ojej... wafelku... to chwalebne, że tak się martwisz o los wierchuszki.....
                          > to jak na swoich stołkach mają tak niepewną posadę - to zapraszam do mojego wyd
                          > ziału :) będą mogli pracować tak długo jak ja, a jak się wykażą to może 5 % pod
                          > wyżki dostaną.
                          >
                          >
                          > kpisz, czy o drogę pytasz?

                          A może niech każdy robi to co ma w umowie o pracę i skoncentruje się na sobie a nie na innych. Po co sąsiadom do garnków zaglądać. Czy od tego twój los się poprawi? Jeśli chcesz zamiany miejsc to jest ku temu szansa. Trwa konkurs na członka zarządu PKO BP. Każdy spełniający warunki może wystartować.
                          • odkryty_joker Re: wafel ma rację 09.08.12, 12:54
                            q.p.r napisał:


                            > A może niech każdy robi to co ma w umowie o pracę i skoncentruje się na sobie a
                            > nie na innych. Po co sąsiadom do garnków zaglądać. Czy od tego twój los się po
                            > prawi? Jeśli chcesz zamiany miejsc to jest ku temu szansa. Trwa konkurs na czło
                            > nka zarządu PKO BP. Każdy spełniający warunki może wystartować.

                            Tak. Każdy może wystartować, ale każdy nie może wygrać. Zgodnie z modelem zarządzania jaki jest stosowany czasami w tym Banku, konkurs wygrywa osoba która ma wygrać a konkurs jest tylko formalnością :) Pozdrawiam :)
                            • q.p.r Re: wafel ma rację 09.08.12, 13:12
                              odkryty_joker napisał(a):

                              > q.p.r napisał:
                              >
                              >
                              > > A może niech każdy robi to co ma w umowie o pracę i skoncentruje się na s
                              > obie a
                              > > nie na innych. Po co sąsiadom do garnków zaglądać. Czy od tego twój los
                              > się po
                              > > prawi? Jeśli chcesz zamiany miejsc to jest ku temu szansa. Trwa konkurs n
                              > a czło
                              > > nka zarządu PKO BP. Każdy spełniający warunki może wystartować.
                              >
                              > Tak. Każdy może wystartować, ale każdy nie może wygrać. Zgodnie z modelem zarzą
                              > dzania jaki jest stosowany czasami w tym Banku, konkurs wygrywa osoba która ma
                              > wygrać a konkurs jest tylko formalnością :) Pozdrawiam :)
                              Dzięki za info. Kto teraz wygra. Chciałem startować ale nie wiem czy sens w tym jest.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka