Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Referencje ważniejsze niż CV

    01.06.12, 18:06
    O kurka normalnie szok.
    Czemu nikt mi o tym nie powiedział wcześniej. Znajomości mogą załatwić ci pracę.

    Ciekawe ile wydano na te wstrząsające posadami świata badania.
      • smok_sielski Referencje ważniejsze niż CV 01.06.12, 18:38
        Referencje, hehe - jeszcze kilka minut wcześniej był tytuł "znajomości" :D
        • Gość: realista w PL zwykle zmienia sie z prace przez sk...synow IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 11:15
          trudno oczekiwac ze takie kutafony potem ci wystawia opinie
          przeciwnie obsraja cie jak do tej pory robili jak dla nich pracowales

          to ku...kie SBckie panstwo zdegenerowanych genetycznie półdebili juz takie jest

          tylko rewolucja i zabicie jakichs 2 -3 milionow sku...synow przy korycie moze cos tu pomoc


          dziekuje za uwage
      • Gość: andrzej Referencje ważniejsze niż CV IP: *.29.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 01.06.12, 18:49
        Ten kto pisał ten artykuł wykazał się kompletną nieznajomością tematu. Na stanowiska wyższego szczebla rekrutowani są specjaliści w danej dziedzinie, którzy, z większym lub mniejszym skutkiem, umieją wyegzekwować od zespołu realizację określonych zadań.
        Czytając artykuł można dojść do wniosku, że przełożony musi być przyjacielsko nastawiony do podwłanych (bo inaczej nie otrzyma od nich referencji). Nic bardziej mylnego.
        Rozumiem, że o czymś trzeba pisać ale bez przesady.
      • Gość: Monia Referencje ważniejsze niż CV IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.06.12, 18:57
        I oczywiście byli przełożeni i wspólpracownicy nie mają nic lepszego do roboty tylko grzecznie i wylewnie odpowiadać na pytania rekruterów....

        • Gość: PP Re: Referencje ważniejsze niż CV IP: *.static.as29550.net 01.06.12, 19:02
          Ja z rekruterami wypytujacymi o bylych pracownikow rozmawiam krotko: "Mam 3 minuty. Co dokladnie chce Pani/Pani wiedziec?" i nie zgadzam sie na zadne wynurzenia o ktoych wypisuje ta pani z agencji.
      • Gość: MarekM Re: Referencje ważniejsze niż CV IP: *.pabianice.msk.pl 01.06.12, 19:07
        Nowe pseudo naukowe bajeczki. Przede wszystkim liczą się umiejętności praktyczne, to by dany kandydat dobrze wykonywał swoją pracę i znał się na rzeczy, a te wszystkie dyrdymały teoretyków na temat CV, listów motywacyjnych, referencji (najczęściej na wyrost i naciąganych można o kant pewnej części ciała rozbić.
      • Gość: :) Referencje ważniejsze niż CV IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.12, 19:14
        ...oczywiście ..."o kant dupy rozbić"...dobrze zrozumiałem :)
      • Gość: Mikey Referencje ważniejsze niż CV IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.06.12, 19:22
        Czyli jak? Zatrudnienie pracownika zależy od tego jak dobrze potrafią kłamać jego referenci? Dobre. Dobre.

        Firmy, które nie potrafią ocenić przydatności kandydata na podstawie obiektywnych kryteriów (a nie pogaduszek za plecami) w ogóle nie powinny zajmować rekrutacją bo sobie mogą krzywdę zrobić.
        • chelseaa Re: Referencje ważniejsze niż CV 01.06.12, 20:16
          Coraz głupsi pracodawcy, potrzebują, by im ktoś mówił, ten dobry, tamten zły.
          • Gość: hh Kolejny krok to bedzie praca za darmo IP: *.free.aero2.net.pl 01.06.12, 20:51
            a pozniej kandydaci beda pisac w CV ile sa w stanie zaplacic pracodawcy za prace u niego.
            Nie robcie z prostych spraw takiej wydumki.Te teksty z gazetapraca coraz durniejsze,tak jak i coraz durniejsze sa paniusie z hr ktore wymyslaja cokolwiek zeby udowodnic ze ich praca ma jakikolwiek sens.
            • Gość: realista Re: Kolejny krok to bedzie praca za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.12, 21:20
              Sorki, ale szukając pracy trzeba mieć znajomości.
              Niech nie piszą farmazonów, bo pracodawca też nie weźmie pierwszych lepszych z ulicy.
              ( chyba, że do łopaty to wtedy mięso armatnie mile widziane )
              Stanowiska odpowiedzialne są obstawiane sprawdzonymi ludźmi.
              I tego nie zmieni żadne HR.
              ( a pro po: jak mi umówili spotkania, to później przepraszali za stracony czas )
              Sam sobie znalazłem odpowiednią osobę.
              • 3krotek Re: Kolejny krok to bedzie praca za darmo 02.06.12, 08:03
                " a pro po:"

                A pro co? :)

                Może lepiej nie używać zwrotów, o których nie ma się zielonego pojęcia?
      • rabbinhood ciekawe 01.06.12, 22:21
        w polskich realiach referencje to pic. Kto niby miałby mieć autorytet pozwalający na obiektywne ocenienie pracownika? Druga sprawa to dynamika zmian. Często następują zmiany, kilka lat po odejściu w firmie często nikogo nie ma, jak szukać i się przypominać? Referencje pełnią tylko funkcję argumentu cytowanego przez rekruterów i uzasadniającego podejmowane przez nich decyzje. Wybory kandydatów jednak mają charakter towarzysko-partyjny lub środowiskowy.
        • Gość: dd Re: ciekawe IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.12, 23:46
          referencje to niepotrzebne gó... ten artykuł to samo
        • Gość: PiotrekH Re: ciekawe IP: *.rzeszow.mm.pl 02.06.12, 20:51
          Nie opowiadaj głupot jeżeli nei znasz temau głębiej. W poważnych firmach, szczególnie w korporacjach referencje są cenione przy rekrutacji nawet już na stanowiska specjalistyczne, nie wspominając o menedżerskich
      • Gość: Donald Krzywonos Referencje ważniejsze niż CV IP: *.icpnet.pl 02.06.12, 01:01
        Komuś się referencje ze znajomościami pomyliły.

        Dzisiaj w znalezieniu dobrej pracy najbardziej młodym pomaga członkostwo w Młodych Demokratach a starszym w PO.

        Przykre ale ten kraj powoli władza zmienia nam w neokomunę...
      • havana28 Referencje ważniejsze niż CV 02.06.12, 04:18
        Sprawdzanie referencji to dodatkowa rubryczka w pakieciku usług, który proponują klientowi agencje rekrutacyjne. To dla nich ŹRÓDŁO ZYSKU więc w sumie trudno się dziwić, że będą go bronić do upadłego, że takie ważne i niech się pracodawca nie odważy z niego rezygnować.

        Przydatność praktyczna - mizerna.
      • Gość: Poziom Referencje a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.12, 07:54
        3 lata temu zaprzestałem szukania pracy, rozpocząłem własną działalność i odpukać jest nieźle.

        Słów kilka o rekrutacjach:

        1) rekrutujący (zarówno korpo, jak i polscy pracodawcy) mają Cię w nosie - ŻADNA z rozmów nie rozpoczęła się o czasie
        2) wymagania - naprawdę wysokie, chęć do płacenia żadna
        3) etapowość - jedna z rekrutacji ciągnęła się 5 miesięcy, po teście na inteligencję, nagraniu na kamerę wywiadu, wywiadzie 2, spotkaniu z kierownikiem działu i spotkaniu z właścicielką firmy po którym sam zrezygnowałem, ale chyba wygrałem.
        4) absolutny brak profesjonalizmu - zarobki - tabu (nie, chcę dla Państwa pracować bo firma Śrutex sa z Rzepichowa jest pracodawcą stulecia i zapewnia rozwój lepszy niż papier toaletowy, nie obchodzą mnie pieniądze, najchętniej robiłbym za darmo), wynik rekrutacji - tabu (wyniki będą za "losowy okres czasu". nie mam 7 lat, Dish it out, I can take it nawet 15 minut po rozmowie), zapraszanie kandydatów na rozmowy z ciekawości - nie pasuje Ci, to nie macaj towaru, bo towar macany należy do macanta - mamy dla Ciebie kosmiczną ofertę pracy w Gdańsku no musisz przyjechać bo po prostu to jest hiperuber, eee w sumie jak już przyjechałeś to nam chodziło bardziej o managera sprzedaży do zieleniaków gumy do żucia, a nie kierownika zespołu, sorry.

        Rozumiem brak zaufania do informacji zawartych w CV, ale wystarczy najprostszy test praktyczny lepiej sprawdzi predyspozycje kandydata do objęcia danego stanowiska niż pytanie do porzygania:

        - gdzie się pan widzi za 5 lat (w kombajnie, na polu pszenicy - będę robił takie tś tś tś ze słomką w kapeluszu)
        - dlaczego właśnie Pan (bo mam cudowne, niebieskie oczy i umiem ruszać uszami)
        - ile chce Pan zarabiać (strzelę milion złotych rocznie , a co jeśli mają taki budżet ?!) prawda jest taka, że jeśli kryterium wyboru kandydata ma być jego nieobiektywna ocena wartości rynkowej to należy poczochrać rekrutującego po żeliku.

        Reasumując, nadymacie się w tych artykułach jak bardzo profesjonalne są procesy rekrutacyjne prowadzone w Polsce, a prawda jest taka że mizeria i brak umiejętności rekruterów są nudne i żenujące

        • dqdb Re: Referencje a sprawa polska 02.06.12, 10:48
          Podzielam w 100% Twoje spostrzeżenia.
          Ostatnio tez zacząłem się rozglądać za pracą poza Polską. Odbyłem kilka rozmów z rekrutującymi z UK i jestem zaskoczony ich profesjonalizmem w porównaniu do ich polskich "podróbek".
          Po pierwsze, tam nikt nie czekał, aż łaskawie ktoś odpisze na ogłoszenie zamieszczone w serwisie. Gdy tylko pojawiała się u nich oferta rzeczywiście pasująca do mojego doświadczenia i umiejętności zaraz dostawałem maila z taka informacją. Te oferty rzeczywiście pasują do tego co napisałem w CV. W ciągu miesiąca otrzymałem więcej takich informacji niż w ciągu 10 lat w Polsce...
          Po drugie, Brytyjczyk czy Niemiec miał na tyle szacunku do kandydata, że potrafił używać polskich liter oraz nie mylić imion, jeśli nie mógł się dodzwonić o danej porze wysyłał mail z zapytaniem kiedy może zadzwonić (polscy rekruterzy odbierają brak odebrania telefonu jako brak zainteresowania pracą). Punktualność u nich to podstawa. Jak rozmowa ma być o 10 to jest wtedy. W Polsce zdarzało mi się, że rekruter 10 minut przed rozmową przysyła sms, że musi przełożyć na inny termin...
        • Gość: Ja Re: Referencje a sprawa polska IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 17:04
          Świetnie napisane :D
          Usmiałam się do łez z tego "tś tś tś ze słomką w kapeluszu" powiem tak na następnej rozmowie :)
          Prawda jest taka jak piszesz, ja chodzę i zdzierżyć już tego nie mogę, małp z cyrku szukają ...
        • Gość: :) Re: Referencje a sprawa polska IP: *.internetia.net.pl 11.06.12, 18:23
          :D gratuluję wlasnego biznesu i zyczą dalszego powodzenia!

          aktualnie tez szukam pracy i choć nadal wierzę, ze znajdę ja bez poparcia to jednak to co piszesz o rekrutacjach niestety ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Gadki szmatki często bez sensu przeciągane, sto trzydziesci dziewięć etapów, zeby na koncu się dowiedzieć, ze oferowali robotę za 1200zl (szkoda ze wczesnie nie mówią, człowiek by sie nie fatygował). A przeciez, tak jak mówisz, można by zrobic test praktyczny. Poza tym od czego jest okres próbny jak sama nazwa wskazuje!!!! Jak kandydat nie będzie pasował (ale tak naprawdę, a nie aby oszukać system prawa pracy) można pozniej szukać dalej, kogoś bardziej idealnego.
      • dqdb Referencje ważniejsze niż CV 02.06.12, 10:22
        Ciekawe ilu byłych pracodawców miałoby o mnie dobre zdanie:) Na szczęście jestem na swoim i nie muszę się o to martwić. Kilka razy zmieniałem pracę, często ku niezadowoleniu pracodawcy.
        Raz dostałem po prostu propozycję pracy za lepszą pensję więc złożyłem wypowiedzenie. Próby zatrzymania mnie przez ówczesnego pracodawcę i nawet mgliste obietnice podwyżki za dwa, trzy miesiące mnie nie przekonały. Zadowolony nie był, ale nie mógł mnie zatrzymać
        Drugim razem kończyła mi się umowa, szef w nieskończoność przedłużał moment podpisania nowej, nawet nie podawał warunków na jakich miałbym dla niego dalej pracować. Kiedy ostatniego dnia obowiązującej umowy podziękowałem mu za współpracę, był czerwony ze złości, że teraz jego firma nie wywiąże się ze zobowiązań. Ale cóż mnie to obchodziło, miałem już umowę u kogoś innego. Wcześniej nie mogłem się doprosić o nową umowę i nie wiedziałem na czym stoję.
        Jeszcze innym razem nie zgodziłem się na obniżkę pensji i złożyłem wypowiedzenie. Wiem, że byłem ważnym członkiem zespołu i moje działania były kluczowe w niektórych sytuacjach. Nie mogłem sobie jednak pozwolić na pracę za stawkę, za jaką pracowałem kilka lat wcześniej. Tym bardziej, że miałem inne źródło dochodu. Trudno oczekiwać, że pracodawca był zadowolony.
        To tylko kilka przykładów sytuacji, które często się powtarzają, nie tylko w mojej karierze. Rzadko zdarza się rozstanie pracodawcy i pracownika w pokoju.
        Widać, że rekruterzy to osoby z bardzo małym doświadczeniem zawodowym. Inaczej nie gadaliby takich bzdur jak w artykule.
      • Gość: Marex Referencje ważniejsze niż CV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.12, 11:47
        Będąc pracodawcą czy zależało by mi dobrze mówić o pracowniku który już u mnie nie pracuje ?
        Raczej nie !
      • Gość: JanKarn Re: Referencje ważniejsze niż CV IP: *.opole.hypnet.pl 02.06.12, 14:39
        z referencjami sprawa jest o tyle idiotyczna, że o tym co kto może powiedziec o kimś innym decydują interesy, a nie faktyczna jakość współpracy.
        to działa na zasadzie "co ja będę z tego mieć, ze dam ci dobre referencje?" przecież nic nie grozi za wystawienie złych referencji, a jest z tego korzyść taka że eliminujemy potencjalną konkurencję do koryta.

        nic nie ma za darmo, referencji też i cwani rekruterzy o tym wiedzą. referencjami sprawdzają tak naprawdę czy kandydat ma na tyle dobre powiązania socjalne żeby sobie jakieś referencje załatwić. jeśli nie jest w stanie tego zrobić to znaczy, że jest outsiderem, a takich nikt nie lubi.

        • Gość: Gosc Re: Referencje ważniejsze niż CV IP: *.play-internet.pl 02.06.12, 16:40
          Za wystawienie zlych referencji mozna zostac oskarzonym o znieslawienie...
      • Gość: śmiechnasali Referencje ważniejsze niż CV IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.06.12, 15:54
        >>>Jeśli wiemy, że zostaliśmy wskazani jako źródło referencji, warto poświęcić chwilę na przygotowanie się do rozmowy. Pomoże nam to swobodnie przedstawić pełny obraz współpracownika. Istotne jest, aby przypomnieć sobie, jak układała się współpraca, jak pracownik reagował w sytuacjach kryzysowych, jaki jest jego styl pracy, czy dochodziło do konfliktów, jakie są jego mocne i słabe strony. Były przełożony może również spodziewać się pytania, czy zdecydowałby się zatrudnić tę osobę ponownie.<<<


        łoł, łoł,łoł , łoł
        Do rozmowy z rekruterem referent musi się przygotować jak do przesłuchania na komisji śledczej? Tudzież świętej spowiedzi... To się panienka z "renomowanej" agencji rozbujała...
      • Gość: Gosc Re: Referencje ważniejsze niż CV IP: *.play-internet.pl 02.06.12, 16:37
        Rrrewelacja! Znajomości mogą załatwić ci pracę!
      • Gość: mamusia Referencje ważniejsze niż CV IP: *.wroclaw.mm.pl 02.06.12, 19:37
        ale śmieszne.artykuł nie ma przełożenia na warunki polskie.chodze i czuję zażenowanie z poziomu tych rozmów.nie maja nawet na tyle klasy by odpowiedziec potem jaki by ł wynik rekrutacji. to jest poprostu porażka. jak nie masz znajomości nic nie masz w tym kraju.poracha na całej lini
      • Gość: gosc Referencje ważniejsze niż CV IP: 193.46.187.* 04.06.12, 07:34
        totalna bzdura:ludzie klamia w cv i listy pisza przypadkowi znajomi...i nikt tego nie weryfikuje
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja