Gość: bezrobotny
IP: *.adsl.inetia.pl
01.11.12, 23:06
powiem tak, juz dwa razy stracilem prace i kilka razy powaznie 'dostalem po glowie' za to, ze myslalem w pracy. Gdybym pokornie wykonywal bezsensowne polecenia niemajacego pojecia o niczym szefa sytuacja bylaby inna.
Niestety praktyka jest taka, ze w wiekszosci na stanowiskach siedza debile i takich sobie dobieraja jako zastepcow czy podwladnych. Jesli zdarzy sie im myslacy pracownik jest on wrogiem numer 1 i podklada mu sie klody pod nogi. I dzieje sie tak nie tylko w Polsce i zagranica, bo mialem okazje pracowac w kilku miejscach na swiecie w powaznych firmach i wszedzie bylo tak samo. Niestety awansuja idioci, ktorzy liza 4 litery szefom. Wiedza i myslenie nie jest w cenie - wrecz przeciwnie.