Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    strach przed bezrobociem

    IP: *.tvtom.pl 15.12.12, 21:49
    cześć, jestem młoda, znam 2 języki, byłam na bezrobociu w sumie miesiąc i przyznam że był to najgorszy okres w moim życiu. pierwszą pracę dorwałam jeszcze na studiach, potem zrezygnowałam na rzecz innych studiów, które nie wypaliły i wtedy właśnie postanowiłam wrócic na rynek pracy(październik). 6 pracodawców w ciągu 2 tygodniu powiedziało mi "nie". e fochy i wybujałe pytania podczas rozmów. nie wspomnęo o licznych ofertach bez żadnego odzewu. byłam młodym szczylem i nie sądziłam, że znalezienie roboty zgodnej z moim profilem okaże się aż tak trudne (teraz wiem, ze problemem były głównie moje wymagania finansowe). dorwałam wreszcie pracę, średnio mi się podoba, ale ten miesiąc bezrobocia, połączony z tymi 6 odmowami siadły mi na psychice tak mocno, że nawet w obecnej pracy (pracuję od 12 gru) bardzo się stresuję, martwię, rano wstaję zlękniona. prawie jak przed maturą.
    już rozumiem ludzi, którzy znoszą wiele upokorzeń w pracy - mimo to, lepsze takie cos niż bezrobocie.
    to okrropne doświadczenie. czułam się niechciana, gó... warta, pogardzana i odrzucona.
    nie życzę tego nikomu.
    boję się tak bardzo, że już dawno zapomniałam o ambicji, karierze. byleby była jakakolwiek praca, na stałe, niedaleko domu.
    obecna praca nie za bardzo mi sie podoba, stresuje mnie. niektórzy gardzą tą firmą, ale ja się panicznie boję iść dalej.
    Obserwuj wątek
      • Gość: det Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 22:25
        czułam się niechciana, gó... warta, pogardzana i odrzucona bardzo się stresuję, martwię, rano wstaję zlękniona - mam podobnie i wiekszosć osób po studiach w tym kraju ma podobnie . dwa jezyki ? polski pracodawca chce czterech
        • Gość: pies po studiach Re: strach przed bezrobociem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 00:14
          > mam podobnie i wiekszosć osób po studiach w
          > tym kraju ma podobnie . dwa jezyki ? polski pracodawca chce czterech

          "osoba po studiach" to jakiś zamierzchły PRL-owski termin. Pamiętam, że przed 89 rokiem wzbudzał pewien podziw w środowiskach daleko od szosy
          • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 16.12.12, 10:07
            to był tylko miesiąc (więc stosunkowo niedługo), nie mam kredytu ani dzieci na utrzymaniu, mam 26 lat, więc wiek mnie nie dyskwalifikuje, ale zryło mi to psychę totalnie i boję się panicznie powrotu do takiej sytuacji.
            nie mogę sobie wyobrazić co czują osoby obciążone kredytem, z dziećmi na utrzymaniu itp
        • Gość: pies po studiach Re: strach przed bezrobociem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 00:20
          > dwa jezyki ? polski pracodawca chce czterech

          podobno po opanowaniu siedmiu przestajesz się czuć skrzywdzony i poniżony, a od ósmego możesz poczuć się normalnym członkiem społeczeństwa. Powodzenia.
      • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 16.12.12, 13:20
        to się nazywa nerwica lękowa.

        musisz się leczyć, bo nikt zdrowy psychicznie nie reaguje w ten sposób na miesięczną przerwę w pracy. twoje problemy ze znalezieniem/utrzymaniem pracy nie są efektem sytuacji na rynku, czy w danej firmie tylko twoich zachowań motywowanych schorowaną psychiką. jeślki chodzi o dobre wiadomości: 5 lat psychoterapii powinno wystarczyć, licz 100-150 zeta za spotkanie z terapeutą raz w tygodniu => 100*4*12*5 za jakieś ćwierć mln zł będziesz zdolna do funkcjonowania w społeczeństwie
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 16.12.12, 14:37
          ok, jestem panikara i mam stany lękowe, ale moja sytuacja wyglądała tak:
          -miezkam z mamą, która jest bezrobotna. takze nawet jeśli nie mam dziecka czy kredytu, to de facto, ja utrzymuję mieszkanie i wszystko opłacam.
          - w zasadzie to w tej okropnej bezczynności tkwiłam 2 miesiące (z tym że miesiąc jeszcze byłam zatrudniona, ale nie pracowałam)
          - w planach miałam studia, które nie wypaliły - porażka numer 1, co mnie zdołowało
          - potem te 6 odrzuconych rozmów na stanowiska absolutnie zgodne z moim profilem (nie to, że np mam wykształcenie pedagogiczne, a się pchałam na dyrektora finansowego; nic z tych rzeczy). Krótki mam staż pracy i nie spotkałam się wcześniej z takim doświadczeniem (tj. z taką trudnością znalezienia pracy. spełniałam wymogi, nawet rekruterki mi mówiły, że dobrze wychodzę na rozmowach, a jednak, ostatecznie managerzy mnie odrzucali). 6 razy z rzędu, czułam się naprawdę jak gó.... Myślę, ża każdego by taka sytuacja mocno zdołowała.
          - byłam tak zdesperowana, że nawet wyjechałam za granicą do pracy fizycznej. Po tygodniu facet mnie wywalił. za co? nie wiem. pewnie za to, że wykonywałam najgorsze obowiązki i zapytałam, kiedy będę robićrównież te czynności (lżejsze i bardziej prestiżowe), które mi obiecał na piśmie. Nie potrafił odpowiedzieć, jąkał się. Wieczorem tego samego dnia powiedział mi, że się nie nadaję do sprzątania pokoi w hotelu. Po takim komunikacie sorry JanieKranie, ale nawet Tobie by spadło poczucie wartości.
          W życiu nie doznałam tylu porażek w tak krótkim czasie.
          Potem wreszcie coś dorwałąm - zlecenie na miesiąc. A w zeszłym tygodniu dostałam aż 4 oferty pracy (o tym piszę, byśnie myślał, że jestem aż tak beznadziejna, skoro nikt mnie nie chce. Chce, tylko zawołałam 5 stówek mniej brutto).

          Co innego, gdy ktoś bezstresowo przeskakuje z jednej pracy do innej, a co innego gdy ktoś ląduje na bezrobociu i długo nie może niczego znaleźć.
          Wiem, że mam stany lękowe, ale to nie jest tak, że siedziałam miesiąc na bezrobociu i oanikowałam. Ten okres okraszony był licznymi porażkami.
          Boże co za koszmar! I to jeszcze się działo na jesieni, kiedy wiadomo, że jest to smętny okres.
          • tibarngirl Re: strach przed bezrobociem 16.12.12, 16:37
            A ja Cię rozumiem. Tu nie chodzi o spieranie się, czy miesiąc to długo, czy autorka miała prawo się załamać, czy nie. Miesiąc to mało czasu - tyle trwa urlop. Gdyby ktoś z góry wiedział, że czeka go tylko miesiąc bezrobocia, to kto wie, czy by sobie małych wakacji nie zrobił. Ale nikt nie wie z góry, ile to będzie trwać. Czy miesiąc, czy dwa, czy trzy, a może pół roku? Rok? Miesiąc czasu bezskutecznych poszukiwań naprawdę potrafi uświadomić, że jest się nic nie wartym na rynku pracy.
            Do tego, oczywiście, kwestia opłat. Na forum pada kuriozalne pytanie, jak ludzie żyją za 2 koła, no to pewnie pojecie tego, jak żyją za jedno koło przerasta granice pojmowania. A akurat sporo ludzi za to jedno koło żyje. I miesiąc bez dochodu dla takiej osoby to nie jest lekka sytuacja.
          • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 18.12.12, 14:25
            >.....moja sytuacja wyglądała tak:
            > -miezkam z mamą, która jest bezrobotna.

            twoja sytuacja finansowa, mieszkaniowa, osobista jest TRUDNA
            obciążenie bezrobotnym rodzicem to wielki stres
            spostrzegasz swoją sytuację przez pryzmat bezrobotnej matki, stąd taka silna reakcja emocjonalna

            MUSISZ wykopać matkę do pracy, choćby miała sprzątać, czy siedzieć na kasie. MUSISZ sprawić aby do niej dotarło, że cię krzywdzi.

            popełniasz wielki błąd tkwiąc na zadupiu ze względu na matkę i marnujesz sobie życie.
            • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 18.12.12, 14:45
              do JanKrana,
              no mój brat też mi podobnie radził, ale to jest matka, mam w niej wsparcie (inne niżfinansowe). Ona zawsze mi ucziciwe i szczerze doradzi. kiedy chodziłam zdołowana tym bezrobociem, to ona mnie podtrzymywała na duchu. Ona zajmuje się domem, a ja pracuję i zarabiam.
              ona nie chce iść do sklepu na kasę czy sprzątać, bo to ją poniży i trochę ją rozumiem.
              przyznam, że łatwiej by mi było, gdyby nie wszystko spoczywało na mnie. Ale, mama nie ma na kogo innego liczyć. sama ma tylko 200 zł alimentów od ojca, są po rozwodzie.
              nie mam sumienia na niej wymuszać czegoś, czego ona nie chce.
              • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 18.12.12, 15:39
                > ona nie chce iść do sklepu na kasę czy sprzątać, bo to ją poniży

                żerowanie na własnym dziecku (oraz byłym mężu) jej nie poniża

                takie osoby jak twoja matka trzeba po prostu brutalnie odstawić od kasy żeby nabrały rozumu.
                gdyby uczciwie pracowała i brakowało jej na np. na leki to rozumiem, że oboje z bratem powinniście jej pomóc.

                Ona zajmuje się dom
                > em, a ja pracuję i zarabiam.

                nieźle się babka urządziła
                faceta jej się nie udało usidlić to usidliła córkę

                masz zamiar utrzymywać ją do końca życia?
                a gdzie twoje życie? - mąż, dzieci, kredyt na mieszkanie? z takim balastem musiałabyś zarabiać 5-cyfrowo żeby to wszystko udźwignąć

                prawda jest niestety taka, że twoja matka ma cię głęboko w doopie. obchodzą ją tylko pieniążki, które przynosisz. gdyby ta kobieta miała za grosz przyzwoitości ogarnełaby się na tyle aby zarobić na swoje potrzeby. jak jest chora to niech się stara o rentę.

                gdybyś sie wyprowadziła miałabyś takie same koszty utrzymania jak teraz i znacznie większe możliwości zarabiania.


                • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 18.12.12, 15:54
                  swego czasu dużo pracowała i nas utrzymywała, gdy byliśmy mali. w późniejszym okresie też pamiętam, jak się starała o jakąkolwiek pracę. nawet poszła na przygotowanie zawodowe (gó...any staż za parę stówek z up). raz poszłam ją tam odwiedzić i mi się bardzo przykro zrobiło, gdy zobaczyłam że ją posadzili w kącie, przy jakiejś starej prawie ławce szkolnej z obgryzionymi brzegami (tak, ławce szkolnej, bo biurkiem tego nie mogę nazwać), jakieś babsztyle/urzędniczki (zus, wcisnięte tam po znajomości) traktowały ją jak byle studencinę na stażu, przynieś/wynieś/pozamiataj, a miała po 40.
                  Nie pozwolę by byle suka tak traktowała moją mamę. Nie wiem jak to będzie dalej wyglądało, ale ani ja, ani ona nie mamy nikogo.
                  Ona też na mnie łożyłą i mi tyłek podcierała, gdy byłam mała.
                  Kto w obecnych czasach zatrudni 52 letnią kobietę ze średnim wykształceniem?
                  Nie wyprowadzę się, bo to bezsensu łożyć na dwa domy.
                  jeśli ja się od niej odwrócę, to kto inny jej pomoże?
                  • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 18.12.12, 17:59
                    twoja matka nie pracuje od 12 lat????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?????????????

                    jedno ci radzę - idź na psychoterapię. jesteś jeszcze młoda masz szansę wyjść na prostą.

                    • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 18.12.12, 18:12
                      wiem jedno: matkę ma się jedną i trzeba ją szanować. nie jest to może najszczęśliwsza sytuacja, ale nie mam nikogo innego na tym świecie.
                      nie mam zamiaru się wyprowadzać i płacić komuś za sam pokój tyle, ile płacę za czynsz mieszkania rodziców. przynajmniej sobie odkładam, a mama mnie na pewno nie oszuka i nie okradnie. jej jedynej ufam na tym świecie
                      • lilith76 Re: strach przed bezrobociem 19.12.12, 10:21
                        Zdajesz sobie sprawę, że przed tobą 30-40 lat utrzymywania matki? Bo pewnie emeryturę też dostanie malutką :/
                        Staram się zrozumieć taka sytuację, ale sama miałam matkę, która odłożyła ambicję na półkę i nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć pracy zaczęła zarabiać sprzątaniem.
                        • tibarngirl Re: strach przed bezrobociem 19.12.12, 11:32
                          Moja matka ma ponad 50 lat. Także szukała pracy i nigdzie nie znalazła - ile mamy chociażby tutaj wpisów, że osoby w tym wieku nie są zatrudniane? Zwłaszcza, gdy nie pracowały przez tyle lat? Nie wyobrażam sobie, aby nie pomóc osobie, która przez tyle lat łożyła na moje utrzymanie, również wtedy, gdy sama byłam bezrobotna i teoretycznie, wcale nie musiała tego robic - mogła przecież kazać mi się wyprowadzić, byłam pełnoletnia.

                          Co prawda podejście do pracy w sklepie czy w markecie jako upokorzenia swego rodzaju raczej faktycznie powinno ulec zmianie, jednak fakty są takie, że nawet świeżo zwolnieni 50 latkowie mają ogromne problemy z ponownym zatrudnieniem. Co do kasy w markecie czy sklepu, to nawet młodych nie chcą przyjmować gdy nie mają doświadczenia albo gdy nie są znajomymi. Na sprzątaczkę chcą niepełnosprawność. Szukając pracy przez dwa lata odpowiadałam nawet na takie ogłoszenia i nawet przy tego typu pracach pojawiał się problem. Nawet jeśli chodzi o tego typu prace było po 500 chętnych i trudności z tym, aby się dostać (ostatecznie, do pracy w sklepie nie dostałam się nigdy.)
                          I to ja byłam na utrzymaniu matki a nie odwrotnie. Fajnie byłoby, gdyby w gospodarstwie wszyscy pracowali zarobkowo, ale nie zawsze jest to możliwe. Wszyscy piszą tutaj, że ta matka jest leniwa, że pasożytuje, czy tylko dla mnie to jakaś znieczulica? Jeśli dzieci mieszkają z wami razem, to praktycznie odpada problem "co zrobić z dzieckiem jeśli idę do pracy". Prowadzenie domu także odejmuje pewien ciężar z barków osoby która zarabia na utrzymanie.
                          • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 19.12.12, 12:14
                            pieprzysz, nie mieszkam w metropolii a do pracy na kasie biorą tu KAŻDEGO wiele się nie zarobi, ale taki tysiak w zupełności wystarczy na pokrycie podstawowych potrzeb kogoś kto ma własne mieszkanie. normalni rodzice pomagają swoim dzieciom, ci którzy tego nie robią nie powinni przynajmniej być ciężarem zanim nie ukończą 80 lat, nie zachorują na raka, bądź nie dotknie ich paraliż.

                            znieczulica to jest odmawianie pomocy POTRZEBUJĄCYM, tymczasem zdrowa kobieta w średnim wieku potrzebująca nie jest, sama może i ma obowiązek o siebie zadbać. owszem można wspomóc przez pewien czas po utracie pracy pod warunkiem, że taka osoba robi wszystko aby znaleźć jakąkolwiek nową pracę zarobkową, choćby czasową.

                            BTW znajoma po studiach wyjechała do wawy, bez żadnych znajomosci, w ciągu kilku dni znalazła pracę w centrum handlowym, jednocześnie robi staż w telewizji i RADZI SOBIE, mimo że ma bogatego ojca który mógłby ją utrzymywać. ojciec postawił jednak warunek, że dorzuci jej parę groszy do tego stażu jeśli zarobi ona na mieszkanie i podstawowe wydatki. gość na prawdę ma pieniądze, ale wie że pokrywanie wszystkich wydatków dorosłej osoby jest chore.

                            wy, nieudacznicy, tego nie kumacie. myślicie że ktoś ma na was łożyc, albo że wy macie łożyc na kogoś, a to jest po po prostu przyzwolenie na bezradność.
                            • tibarngirl Re: strach przed bezrobociem 19.12.12, 23:02
                              To ciekawe, gdyż, jak powtarzam, w sklepach - w tym i GH - szukałam ładnych parę miesięcy i jeśli zaprosili, to sorry, ale nie ma pani doświadczenia - i tak było zawsze. Specyfika miasta widać, a moźe nie trafiłam na pracodawcę który byłby zainteresowany zatrudnieniem kogokolwiek. U nas nawet n magazyniera są castingi i okresy próbne przez APT.
              • Gość: www Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.12, 19:05
                MIESIAC? ludzie po studiach w tym gownianym kraju szukaja pracy nawet po kilka lat!
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 16.12.12, 15:40
          czytam objawy zaburzeń lękowych i coś w tym jest
        • Gość: 27latek JanKran jesteś mistrzem demotywowaniu ludzi :] IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 15:55
          ...
      • Gość: yy Re: strach przed bezrobociem IP: *.toya.net.pl 16.12.12, 17:27
        Ty znasz języki? OK ale najpierw naucz się porządnie języka polskiego, bo piszesz jak dziecko z gimnazjum. Wyraz zaczyna się dużą literą. Wiesz o tym językoznawco?
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 16.12.12, 18:01
          wyraz? to chyba w języku niemieckim każdy wyraz sięzaczyna z wielkiej (tak, z wielkiej mądralo, a nie z "dużej" litery). chyba chodziło ci o to, że każdy wyraz od nowego zdania pisze się wielką literą.
          ty nie jesteś moim nauczycielem od polskiego, a to nie jest poradnia językowa, ani wypracowanie tylko forum.
          będę pisała jak mi się podoba, a ty nie musisz tego czytać.
          dla mnie liczy sięsens, treść, a nie poprawnosć ortograficzna. znam zasady pisowni, ale ze względu na ekonomię języka, czasu i wysiłku, piszę w ten, a nie inny sposób.
          i to jest normalne zjawisko, głąbie. oszczędność energii.
          nie masz pojęcia o funkcjonowaniu języka ani jego użytkowników, więc się nie wypowiadaj.
          • Gość: yy Re: strach przed bezrobociem IP: *.toya.net.pl 19.12.12, 14:10
            Miało być "zdanie zaczyna się dużą literą", ty GLABICHO :) znająca języki haha chyba język oralny to znacz najlepiej he he.
          • Gość: Kasia Re: strach przed bezrobociem IP: *.sta.asta-net.com.pl 19.12.12, 16:06
            > wyraz? to chyba w języku niemieckim każdy wyraz się zaczyna z wielkiej (tak, z w
            > ielkiej mądralo, a nie z "dużej" litery).

            widziałaś kiedyś zdanie zapisane w języku niemieckim? to, co mówisz sugeruje, że nigdy.

            > będę pisała jak mi się podoba, a ty nie musisz tego czytać.
            > dla mnie liczy sięsens, treść, a nie poprawnosć ortograficzna. znam zasady piso
            > wni, ale ze względu na ekonomię języka, czasu i wysiłku, piszę w ten, a nie inn
            > y sposób.

            jeśli stosowanie zasad pisowni przekracza twoje siły (wymaga wysiłku, który cię przerasta), to i tak nie ma się czym chwalić. Poza tym jeśli nawet na bezrobociu nie masz czasu stosować zasad pisowni, to pomyśl, że są ludzie, którzy pracują zawodowo, a zasady stosują...

            > i to jest normalne zjawisko, głąbie. oszczędność energii.
            > nie masz pojęcia o funkcjonowaniu języka ani jego użytkowników, więc się nie wy
            > powiadaj.

            jeśli taki sam poziom kompetencji i bezczelności prezentujesz na gruncie zawodowym, to bezrobocie przestaje dziwić.
            • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 19.12.12, 19:47
              kasiu,
              jaki ja prezentuję poziom? a poziomu poprzednika (cyt. "głąbicho" choćby) ci nie przeszkadza?
              no to jużświadczy o tobie i twoim niezdrowym subiektywizmie
              co do j. niem, miało być, każdy rzeczownik.
              a dlaczego nie odniesiesz siędo kwestii, wielkiej/dużej litery? aaa, no tak bo tak ci wygodniej.


              "jeśli stosowanie zasad pisowni przekracza twoje siły"
              o co ci chodzi? jesteś tak nieszczęśliwa, ze lepiej się poczujesz, gdy komuś w ten sposób zupełnie niepotrzebnie urągasz?
              skrzywdziłąm cię aż tak bardzo nie stosując poprawnosci interpunkcyjnej w mych postach?
              przepraszam... widzisz, ja mam ciekawsze sprawy w życiu, niż wygarnianie komuś braku przecinka na anonimowym forum.
              gdyby jeszcze ten temat dotyczył poprawności językowej...
              gdybym była zawodowym tłumaczem, dziennikarzem, albo gdybym pisała dyktando, to wtedy idealne stosowanie zasad językowych byloby jak najbardziej uzasadnione. Natomiast kontekst sytuacji jest inny i dla mnie, nie wymaga on szczegółowości w każdym calu. Jeśli tego nie rozumiesz, to przecież wcale nie musisz. Pisz sobie jak chcesz, ale proszę, daj innym żyć i nie męcz ich swoją marną egzystencją. A jeśli ci się nie podoba moja pisownia, to po prostu nie czytaj.
              ulżyło ci? musisz komuś za wszelką cenę pokazać ze jest gorszy? niech ci będzie, ale polecam terapię, bo bezsensownym gnojeniem ludzi, swoich kompleksów nie wyleczysz.


              "jeśli taki sam poziom kompetencji i bezczelności prezentujesz na gruncie zawodo
              > wym, to bezrobocie przestaje dziwić

              a ty dalas popis swojej ograniczonosci. uwazasz, ze na gruncie zawodowym zachowuje sie tak jak na anonimowzm forum? oczywiscie ze tak, rowniez moje zachowanie w pracy nie odbiega od tego na imprezie, w kiblu czy przy melanzu
              serio, dla dobra wszystkich, nie wypowiadaj sie juz publicznie
        • korkix78 Re: strach przed bezrobociem 17.12.12, 12:10
          > Ty znasz języki? OK ale najpierw naucz się porządnie języka polskiego, bo pisze
          > sz jak dziecko z gimnazjum.

          Co za chore rozumowanie.
          I to calkiem nierzadko prezentowane na forach.

          Co by to bylo, gdyby kazdy nie zabieral sie nawet za nauke jezyka obcego, nim nie posiadzie bezblednosci i pefekcjonizmu w ojczystym?
          Polska byla by pelna fanatycznych purystow jezykowych, niezdolnych do komunikacji z kimkolwiek zza zagranicy i zawierania umow z partnerami handlowymi spoza Polski.

          Handlem zagranicznym zajmowaliby sie tylko co poniektorzy Polonisci. Tylko oni opanowali zasady jezyka polskiego w stopniu tak doskonalym, ze moga wreszcie zajac sie tez nauka innego jezyka.
          Na inne kompetencje juz brak czasu i sil, wiec jakos kontraktow handlowych, umow, ustalen, zyskownosc- zycze szczescia.

          Warto szlifowac obce jezyki. Swojego uczyc sie warto oczywiscie tez.
          Ale jedno nie kloci sie z drugim.
          • Gość: Kasia Re: strach przed bezrobociem IP: *.sta.asta-net.com.pl 19.12.12, 16:16
            > Co by to bylo, gdyby kazdy nie zabieral sie nawet za nauke jezyka obcego, nim n
            > ie posiadzie bezblednosci i pefekcjonizmu w ojczystym?
            > Polska byla by pelna fanatycznych purystow jezykowych, niezdolnych do komunikac
            > ji z kimkolwiek zza zagranicy i zawierania umow z partnerami handlowymi spoza P
            > olski.

            i przy okazji pierwszego nieporozumienia językowego w rozmowie z cudzoziemcem usłyszy on od naszej bezrobotnej: "to są zasady ekonomii językowej, jak się nie znasz, głąbie, to się nie wypowiadaj, będę mówiła tak jak mi się podoba, a ty nie musisz tego słuchać. Ja znam dwa języki obce"
            • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 19.12.12, 20:05
              i przy okazji pierwszego nieporozumienia językowego w rozmowie z cudzoziemcem u
              > słyszy on od naszej bezrobotnej: "to są zasady ekonomii językowej, jak się nie
              > znasz, głąbie, to się nie wypowiadaj, będę mówiła tak jak mi się podoba, a ty n
              > ie musisz tego słuchać. Ja znam dwa języki obce"


              boze, ty naprawde jestes nieszczesliwa, zazdrosna i zawistna. Nie znasz mnie w ogóle a zakładasz, że w ten sposób się komunikuję z obcokrajowcami? Nie widzisz, że to poprzednik zamiast kulturalnie wypowiedziećswoją opinię, to zaczął mnie atakować i odgryzłam się tym samym? nie, tego nie widzisz i to ci nie przeszkadza. w dodatku tworzysz jakieś chore historie, na temat mojego potencjalnego zachowania, tylko w oparciu o ten jeden mój post (chociaż wcześniejsze nie były emocjonalne ani nikomu nie urągały). Nie wiem dlaczego jesteśtaka wybiórcza, subiektywna i niesprawiedliwa. Nie znasz mnie i wystarczy ci jeden post, by mnie bluzgać. Ewidentnie szukasz zaczepki. po co? nudzi ci się a ztak w zyciu? aż tak jesteś przepełniona zawiścią?
              nie dziwię się, że masz czas dopie...ć się do każdej bzdury i zadręczać innych. pewnie to twoja największa rozrywka w życiu. kto by z taką problematyczną osobą chciał w ogóle przebywać
              zmień się, albo lecz. Inaczej będziesz coraz bardziej nieszczęsliwa i leczyła swoje frustracje w ten sposób.
      • Gość: vincent Re: strach przed bezrobociem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 19:28
        >byłam młodym szczylem i ni
        > e sądziłam, że znalezienie roboty zgodnej z moim profilem okaże się aż tak trud
        > ne (teraz wiem, ze problemem były głównie moje wymagania finansowe). dorwałam w
        > reszcie pracę, średnio mi się podoba, ale ten miesiąc bezrobocia, połączony z t
        > ymi 6 odmowami siadły mi na psychice tak mocno, że nawet w obecnej pracy (pracu
        > ję od 12 gru) bardzo się stresuję, martwię, rano wstaję zlękniona. prawie jak p
        > rzed maturą.

        Jesteś żałosna!
      • lilith76 Re: strach przed bezrobociem 17.12.12, 10:16
        To była twoja pierwsza przerwa na poszukiwanie pracy. Też tak kiedyś przeżywałam.
        Teraz mam za sobą kilka takich - są maksymalnie kilka tygodniowe, bo tyle się w mojej branży szuka.
        Z przerwy na przerwę człowiek twardnieje, hartuje się. Byłam już na takiej ilości rozmów o pracę, że teraz jak idę, to jakbym wychodziła do knajpy ze znajomymi. Wyluzowana.
        Pierwszą listowną odmowę podarłam, wrzuciłam do kibla i nasikałam na nią :D Dziś gdy czytam maile z odmową, to tylko wzruszam ramionami.

        Najważniejsze to mieć na koncie "bufor", oszczędności w wysokości 3-4 pensji (lub kwoty minimalnej pozwalającej przetrwać miesiąc) - właśnie po to, by na myśl o utracie pracy nie dostać depresji i nerwicy. Może nie wypocznie się raz w fajnym miejscu latem, może w kuchni nadal szafki z lat 80tych, ale jakieś poczucie bezpieczeństwa jest.
        Na szczęście nie mam żadnych kredytów do spłacenia, choć sama utrzymuję dwuosobową rodzinę.
        • Gość: alek Re: strach przed bezrobociem IP: *.lodz.mm.pl 17.12.12, 13:56
          co to za branża w której nie ma problemu ze znalezieniem pracy ?
          • lilith76 Re: strach przed bezrobociem 17.12.12, 14:06
            Różnego rodzaju sprzedażowe - jest relatywnie najmniejszy problem, przynajmniej dotąd tak było, bo jeszcze (tfu, tfu) zapeszę :)
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 17.12.12, 14:45
          dziękuję :)
          wreszcie poczułam się normalnie, że nie tylko mnie to spotyka i nie tylko ja tak to przeżywałam.
          Pozdrawiam Cię serdecznie :)
      • szturmownik walcząć z emocją dajesz jej siłę.. :) 17.12.12, 10:53
        Każdy odpowiedzialny człowiek boi się utraty pracy a zarazem środków do życia. Moim zdaniem to wszystko zależy od naszych przekonań, można oczywiście ograniczyć swój stres ukierunkowując myślenie na odpowiednie tory.

        Zawsze trzeba mieć w życiu plan B, kiedy plan A nie wypali. W ten sposób zyskujemy podwójne bezpieczeństwo i żadne zwolnienia nam nie straszne. O oszczędnościach też chyba nie muszę wspominać.. :)

        Ostatnio napisałem artykuł na temat wpływu negatywnych przekonań na nasze życie, myślę że Ci pomoże - motywacja-blog.pl/2012/12/14/wiara-i-pewnosc-siebie-skad-sie-bierze-ciekawa-dyskusja/
      • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.12, 15:43
        A co ty dziewczyno wiesz o bezrobociu? Wielu ludzi, bez urazy lepszych od ciebie i mających doświadczenie bezskutecznie szuka pracy. A ty mówisz o jednym miesiącu?
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 18.12.12, 16:00
          domyślam się, dlatego mówię, że trudno mi wyobrazić sobie co przezywają inni, mający kredyt do spłacenia czy dzieci na utrzymaniu.
          znajoma mi mówiłą, ze jej kolega, inżynier z blisko dwudziestoletnim doświadczeniem, kierownik kontraktów, zna b. dobrze angielski, od 9 miesięcy jest bezrobotny. bo pracodawcy wolązatrudnić studenta za pół grosza i to na umowę zlecenie.
          przyszły takie czasy, że nie liczy się tyle wiedza i doświadczenie, co po prostu cena
          a kto taki, lepszy ode mnie? mógłbyś podać przykład?
          • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.12, 16:25
            Tak cię to uraziło? Ludzie którzy skończyli studia kilka lat temu za własne pieniądze a nie za cudze też są na bezrobociu. Mają wiedzę i doświadczenie. Ale nie mają znajomości z prl-u lub nie mają pleców lub innej części ciała wielkiej jak Pałac Kultury aby szybko i bezboleśnie zmienić pracę lub ja znależć. Są osoby bez tzw. pleców ale są to przypadki. Mam sporo znajomych ze studiów pracujących w korporacjach, sam pracowałem w kilku i widziałem, że przyjmuje się ludzi bez doświadczenia za małe pieniądze. Korporacje mogą takiego młodego człowieka urobić na swój sposób za małe praktycznie pieniądze. później go zwolnić i wziąć nowego. I tak to się kręci. Niestety tandeta i bylejakość zawsze była na topie w tym ktraju. Jeszcze długo tak będzie. Sprawa wygląda prosto. Masz pracę - obawiasz się, że ją stracisz. Nie masz pracy denerwujesz się, że nie możesz jej znaleźć. To polskie realia. No chyba, że ktoś ma plecy albo coś innego jak Pałac Kultury : )
            • wycofany Re: strach przed bezrobociem 18.12.12, 17:54
              po co pchacie sie na studia, najlepiej otworzyc budke z tanim zarciem i zarabiac
              • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 18.12.12, 18:08
                no ok, teraz też mam inne myślenie, ale gdy byłam naiwną licealistką to słuchałam się starszych, a oni radzili iść na studia
                • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.12, 18:32
                  I dobrze ci radzili. Wykształcenia nikt ci nie odbierze. Nie ma takiej siły!
                  • Gość: Kasia Re: strach przed bezrobociem IP: *.sta.asta-net.com.pl 19.12.12, 16:35
                    > I dobrze ci radzili. Wykształcenia nikt ci nie odbierze. Nie ma takiej siły!

                    Chyba żartujesz. Jakiego wykształcenia? Dzisiejsze magisterium to poziom PRL-owskiej matury, a wartość na rynku pracy ma mniejszą niż matura w PRL. Na dodatek obstawiam, że nasza bezrobotna wstydzi się swojej uczelni oraz dyplomu i nie dowiemy się, co skończyła i gdzie.

                    no i co masz na myśli, że nikt nie odbierze? parę lat poza zawodem (nie rozwijasz się, zapominasz) i zostaje ci tylko papierek. Chyba że papierek właśnie miałeś na myśli.
                    • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.12.12, 18:46
                      Do KASI. Zależy jaką uczelnię się skończy. Jeśli jest to jakaś śmieszna szkółka to faktycznie poziom jest prl-owski. Nie powiesz mi, że UW, UJ, czy SGH to poziom z prl-u. No chyba, że ktoś się przeslizgał przez pięć lat. Za komuny można było studiować (dobrze, że teraz nie) kilka ładnych lat za free. Teraz takiego osobnika wywalają i tyle. Odnoszę wrażenie, że większa część pseudo studentów kieruje swoje kroki na studia tylko po to aby uciec przed bezrobociem. Tak jak za komuny młodzi mężczyźni uciekali przed wojskiem tak oni uciakają przed bezrobociem a przy okazji zdobędą papierek. Jeszcze trochę a dyplomy magistrów będą dodawane gratis do butelki coca-coli w marketach. Etos magistra dzięki nieukom i debilom sięga bruku. Mam nadzieję, że kedyś to się zmieni. Co do pytania koleżanki "a kto jest lepszy odemnie". Odpowiedzią była cięta i trafna riposta : ). Co do odebrania dyplomu. Nikt ci go nie odbierze. Chyba, że ty sama na to pozwolisz. Nie pracując w zawodzie możesz mieć dostęp do wiedzy z uczelni i rozwijać ją. Cociażby czytając odpowiednią prasę, opracowania, badania, specjalistyczną literaturę, etc. Oczywiście nie jest to sposób 100% pewny ale lepsze to niż nic. Podam przykład. Jeśli pracujesz gdzieś gdzie język obcy nie jest ci potrzeby to zapominasz go. Ale jeśli ćwiczysz go poza pracą, mówisz w nim i szlifujesz go w każdej wolnej chwili to nigdy go nie zapomnisz i nikt ci tego nie zabierze. Jest to jasne jak słońce.To jeden z przykładów. Reasumując. Jeśli ktoś idzie na studia na kierunek który "czuje" i lubi a nie tylko aby dostać papierek zrobi wszystko aby mimo przeciwnośći losu nie wypaść z obiegu. No chyba, że jest lekarzem. Ale to już inna inszość :)
                      • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 19.12.12, 18:55
                        Nie powiesz mi, że UW, UJ, czy SGH to poz
                        > iom z prl-u.

                        wszystko pomieszaliście za prlu i chwile po nim w tych szkołach był jakotaki poziom, ale od kiedy studia dzienne równają do wieczorowych to jest już dno, a prywatne szkoły bankowe itp. tylko pukają od spodu
                    • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 19.12.12, 20:11
                      "Na dodatek obstawiam, że nasza bezrobotna wstydzi się swojej uczelni oraz dyplomu i nie dowiemy się, co skończyła i gdzie. "
                      kaśko po raz kolejny jesteś uprzedzona i niesprawiedliwa.
                      nie wiesz jaie mam wykształcenie i skąd zdobyłam dyplom, jaką byłam studentką, ale swoje obstawiasz. to wynika z zazdrości? chodzi o te 2 języki? ok, możemy się umówić, że znam tylko j. polski i to bardzo kiepsko. już? ulżyło? lepiej ci?
              • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.12, 18:28
                Jasne. Jakim mnie Boże stworzyłeś takim mnie masz! Studia rozwijąją ludzi (przynajmniej tych, którzy idą na studia bo chcą) a nie jak słyszę często po papierek. Jeśli dla kogoś sprzedaż taniego żarcia to szczyt możliwości to jego sprawa. Na zachodzie klasa średnia to ludzie po studiach. U nas klasa średnia (przynajmniej za taką się uważa w większości przypadków) to zwykłe typy na wyższych stanowiskach rozdawanych według znajomości. Sam znam paru takich managerów, którzy cichutko robili dyplom magistra (paierek jak twierdzili) w międzyczasie byli nie do ruszenia bo mieli plecy. Czysta postac komuny. Tylko lepsze garnitury z obowiązkowo widoczną metką BOSS. Słoma im wychodziła nie tylko z butów ale i z rękawów. Normalnie żenada i tyle. W karajach gdzie jest prawdziwy kapitalizm a nie to coś co jest u nas i jest prawdziwa klasa średnia, plebs nie ma prawa głosu i ma nisko opuszczoną głowę. Za to u nas ma eldorado. Taki polski kapitalizm. Mam wrażenie, że większość pracodawców niedługo zechce zatrudniać ludzi tylko za jedzenie. Rżną paniska nic nie umiejąc. Doceniają się tym, że mogą zarządzać mądrzejszymi i ambitniejszymi od siebie. Pozdrawiam ludzi szukających pracy. Obojętnie czy mają studia czy nie.
                • Gość: JanKran Re: strach przed bezrobociem IP: *.opole.hypnet.pl 19.12.12, 11:04
                  > Mam wrażenie, że większość pracodawców niedługo zechce zatrudniać ludzi tylko
                  > za jedzenie.

                  szykują sie podwyżki?
                  nic nie słyszałem :P
          • Gość: Kasia Re: strach przed bezrobociem IP: *.sta.asta-net.com.pl 19.12.12, 16:22
            > a kto taki, lepszy ode mnie? mógłbyś podać przykład?

            no nie, w Polsce nie ma lepszych od Ciebie, kolega żartował, znakomicie to wychwyciłaś.
            • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 19.12.12, 20:28
              kaśko, nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, ale nie dziwi mnie to wcale.
              wiem, że są lepsi ode mnie (od ciebie tym bardziej) i chciałam by autor postu podał konkretne przykłady takich sytuacji, gdzie wykwalifikowany, wykształcony i doświadczony człowiek, nie moze znaleźć pracy w swojej branży. (tak jak ja podałam konkretny przykłąd tego inżyniera). nigdy nie twierdziłąm, że nie ma lepszych ode mnie.
              widzę, że ty po prostu za wszelką cenę usiłujesz mnie sprowokować i zgnoić na tym forum. przykro mi, ale ci się to nie uda. nie jestem twojego poziomu.
              mnie zależy na konstruktywnej dyskusji, a tobie na poniżaniu i ośmieszaniu innych.
              proszę, idź i udzielaj się gdzie indziej, załóż swo topik, ale nie wypowiadaj się tu, bo tylko mącisz, obrażasz i nie masz nic mądrego do powiedzenia/napisania.
              i tak jak JanKran napisał, studia za prl cośznaczyły i miały wysoki poziom, w przeciwieństwie do obecnych czasów. to, że ty tego nie wiesz, nie dziwi mnie i nawet nie muszętego komentować. sama się ośmieszasz
              • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.12.12, 20:48
                No dobra dziewczyny! Dajcie sobie spokój z tym skakaniem do gardeł. W końcu Święta za pasem : ). Jeśli chcesz konkretnych przykładów to proszę. Ludzie po prawie, ekonomii, marketingu, informatyce i właściwie po każdym kierunku mają problemy ze znalezieniem pracy. Jest wielu pseudo magistrów (dla paierka), którzy psują rynek. A porównywanie magistra do prl-owskiego maturzysty jest żenujące. Mniemam, że ten jegomość jest conajmniej profesorem z rodowodem z prl-u dlatego pisze takie śmieszne posty. Taka brednia musiała go nieżle dowartościować i nakręcić. Miejsca pracy w Polsce powstają najczęśćiej gdy się kogoś zwolni i tyle. Taki life.
                • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 19.12.12, 20:57
                  nie wierzę, że po informatyce ciężko o pracę. chyba że kończona gdzieś w wyższej szkółce, z pominięciem istotnych oprogramowań i podstarzałym programem/sprzętem.
                  ekonomia: no fakt, az mnie to dziwi.
                  prawo: no bo bez dalszej aplikacji to faktycznie nie ma większego sensu. tylko praca w państowoej administracji pozostaje, a tam wiadomo - nepotyzm i kumoterstwo
                  • Gość: wwww Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.12, 21:18
                    a 100 następnych kierunków? socjologia , zarzadzanie , pedagogika , biologia?
      • Gość: Eprin Re: strach przed bezrobociem IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.12, 14:40
        Skoro miałaś 6 rozmów i żadna nie zakończyła się pomyślnie, może warto się zorientować, co robisz źle. Poczytaj trochę poradników, złóż papiery do byle jakiej rozmowy. Tylko po to, żeby chodzić na rozmowy, ośmielić się.
        Może warto też zainwestować w profesjonalne cv? Oczywiście z konsultacją wcześniejszą
        • lilith76 Re: strach przed bezrobociem 20.12.12, 15:26
          Bez przesady - 6 rozmów i nic, to całkiem nie tragiczny wynik, jak na dzisiejszy rynek pracy.
          Zero umowy o pracę powyżej 10 rozmów, to powód do niepokoju.
          • Gość: Kama Re: strach przed bezrobociem IP: 80.72.34.* 20.12.12, 18:37
            Szukając ostatniej pracy miałam 11 rozmów, dostałam 3 propozycje. Czy to znaczy że do pozostałych 8 rozmów byłam przygotowana źle??? Przecież to jakaś bzdura. Zatrudnianie pracownika to rodzaj transakcji, albo warunki pracodawcy i oczekiwania kandydata się spotkają albo nie. Albo pojawia się jakiś klimat do rozmów albo nie. Tu akurat chodziło o stanowisko specjalistyczne, ale będąc np członkiem ekipy sprzątającej też wolałabym pracować z ludźmi na których mogę polegać i z którymi dobrze się czuję. Czasem wchodziłam do firmy, 10 minut rozmowy z potencjalnym szefem i wiedziałam, że z tym człowiekiem nie chcę pracować i vice versa, a CV to tylko co najwyżej 50% sukcesu.
            Co do bezrobocia autorki wątku. Trzymaj się dzielnie i staraj zabezpieczyć i przyzwyczaić do przerw w pracy. Policzyłam od 1998 zmieniłam pracę 8 razy. 3 firmy padły, jedna została kupiona (wchłonięta), jedna wycofała projekty z Polski. Reszta ma się dobrze. Nie mam pecha taka jest rzeczywistość gospodarcza tego kraju. Firmy się pojawiają i znikają a wraz z nimi miejsca pacy ...taki laif. Oczywiście moja ciocia, która całe życie przepracowała w ZUS tego nie rozumie, dla niej jest jasne że człowiek który zmienia pracę pracy nie szanuje. Nie miałam "szczęścia" pracować w budżetówce.
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: *.tvtom.pl 20.12.12, 21:47
          dzięki.
          teraz wiem że w jednej na pewno była za wysoka stawka, jaką podałam
          w innej, niepotrzebnie byłam enigmatyczna co do jednego faktu z mojego zyciorysu i chyba wzbudziło to zbytnią nieufność rekruterów. mogłam była być szczera: na lepsze by mi to wyszło. być może również chodziło o to, że ich oferta była mało ambitna i obawiali się, że po roku im zwieję.
          w pozostałch 4 (z czego 3 rozmowy do jednej i tej samej firmy): DO TEJ PORY NIE WIEM CO IM SIĘ NIE SPODOBAŁO
          • Gość: Szakal Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.12, 18:36
            I raczej się nie dowiesz. Większość pracodawców nie jest zbyt wylewna w udzielaniu informacji na ten temat. Jakby mieli problem z logicznym skleceniem paru zdań : ).
          • Gość: manius Re: strach przed bezrobociem IP: *.home.aster.pl 22.12.12, 13:11
            1 miesiąc bezrobocia to nic, u mnie 11 miesięcy i coraz gorzej z odpowiedziami na CV. Może dlatego ze mam juz 50 lat, ale znam biegle 3 języki, Excel, i do tego 20 lat doświadczenia w branzy, cóż najwyżej jak kasa mi się skończy przeniosę się do przytułku , alkoholikiem nie jestem.
            Tak się tylko zastanawiam co będzie z systemem emerytalnym za 10 lat jak mlodzi wyjada , wyz demograficzny przejdzie na emeryturę, pewnie będzie trzeba częśc Polski Niemcom sprzedać , żeby w zamian wzięłi emerytów na utrzymanie.
            W każdym razie powodzenia!
      • Gość: halina Re: strach przed bezrobociem IP: 94.42.176.* 21.12.12, 19:47
        Tak,to prawda to samo przechodziłam,aż zaczęłam sobie pracować w domku w internecie,Skończył sie stres i dojazdy.Teraz zarabiam sobie spokojnie na miejscu i pracuję ile chcę i nie muszę wstawac i pędzić na autobus,Jest to sposó na dobre życie.Pozdrawiam halina
      • Gość: gościu Re: strach przed bezrobociem IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 17:44
        tez straciłem prace a mam 60 lat. Do emerytury daleko
      • Gość: korwinista Re: strach przed bezrobociem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 17:52
        Bezrobotni tak naprawdę nie chcą pracować, tylko siedzieć na różnych forach i innych facebookach w godzinach pracy.
        Prawda jest taka że sami są sobie winni. Powinni zacząć robić coś co jest pożyteczne dla konsumentów a nie jęczeć na Pracodawców.
      • hattrn Re: strach przed bezrobociem 07.01.13, 18:15
        Dramatyzujesz.

        Średni czas szukania pracy w Polsce to kilka miesięcy, w przypadku młodych osób często bezrobocie wynosi pół roku, rok, albo i dłużej.

        Zresztą nawet w cywilizowanych krajach miesiąc szukania pracy to nie jest jakaś tragedia, bo rzadko kto na drugi dzień znajduje nową pracę. W wielu firmach przecież rekrutacja trwa kilka tygodni.

        Jesteś mało odporna psychicznie skoro krótkotrwała niedogodność aż tak bardzo ciebie załamała.
        • Gość: df Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 18:59
          na wyspach średnio dwa tygodnie trzeba szukać
          • Gość: df Re: strach przed bezrobociem IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 19:02
            ale robi to za ciebie agencja w pl nikt nic za ciebie nie zrobi bo to zacofany kraj urzad pracy nawet nie probuje szukać tylko udaje ze szuka i takie sa roznice
        • Gość: obezrobociu Re: strach przed bezrobociem IP: 193.238.200.* 29.03.13, 22:08
          to było tak: ostatni miesiąc pracy (wrzesien) nie chodziłam do roboty - zwolnienei z obowiązku pracy, czyli de facto w domu gniłam 2 miesiące, nic nie robiąc. szukałam pracy intensywnie. byłam na 6 rozmowach i 6 razy dostałam maila z odpowiedzią: "niestety..." szukałam pracy z francuskim, a w moim regionie, jednak liczba pracodawców potrzebujących takich kompetencji jest ograniczona. Im większa liczba pracodawców mi odmawiała, tym mniej pozostawało dla mnie możliwych miejsc zatrudnienia. Poza tym, moja mama jest na moim utrzymaniu, gdyż nie pracuje. Nie miałabym żadnej omocy ze strony dziadków czy rodziny. Stąd moja panika. Zatem czy jestem aż tak słaba psychicznie?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka