Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jestem zbulwersowany

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 18:21
    Jestem oskarzycielem skarbowym w pewnym(nie podaje lokalizacji z oczywistych
    wzgledów)Urzędzie Skarbowym.Mam za zadanie(podobno;-)) ściganie oszustw
    podatkowych.Zdarzyło sie raz,ze wezwałem kierownika i z-cę kierownika(sic!)
    pewnego niewielkiego,bo zatrudniającego 4 osoby ZOZ-u na dywanik.A to miało
    miejsce z pewnej prozaicznej przyczyny-ot,drobiazg-ZOZ przestał płacić podatki
    od wynagrodzeń pracowników.Pisząc o pracownikach mam na myśli owa "dwójke",gdyż
    pozostali zatrudnieni są na umowę zlecenie.Tak więc ZOZ ten miał podpisany
    kontrakt z kasą chorych i dostawał ponad 7 tysiączków m-cznie wypracowanych
    przez nas wszystkich pieniązków...
    No więc "dwójka"-kiedy poczuła pieniążki- przyznała sobie duze pensyjki...To co
    zostało,musiało wystarczyc na utrzymanie lokalu-i-jakże by inaczej-na ochłapy
    dla pozostałych...O podatkach już nie wspominam,bo o tym drobiazgu "dwójka"
    zapomniała i stąd też w tej historii pojawił się Urząd w mojej skromnej
    osobie...
    Istnieje instytucja tzw.dobrowolnego poddania się
    odpowiedzialności.Sprawca,który zwróci podatek i wpłaci grzywnę,zyskuje w
    zamian niekaralność...
    No i tutaj pojawiają się wątpliwości:
    Czy dać im to prawo i grzywnę(w granicach kilku tys zł.),wiedząc,że i tak
    pewnie poleci któryś z pracowników zatrudninych na zlecenie?
    No bo przecież skądś musi się znależć forsa na podatek...A PAN DOKTOR i SIOSTRA
    nie zmniejszą sobie pensji słusznie im należnej z racji zaszczytnie pełnionych
    funkcji kierownika i z-cy kierownika?
    Czy też zabawić się w komisarza ludowego i wysłac do sądu akt oskarżenia oraz
    doprowadzić do skazania tejże "dwójki".A wtedy stracą posadki i będą mieli
    trudności ze znalezieniem pracy jako osoby karane...(w tym przypadku uzyskanie
    wyroku skazującego będzie dziecinnie proste...)
    Choć z drugiej strony-co mnie to obchodzi...Przecież ja jestem od ścigania
    oszustw podatkowych,a nie od wymierzania sprawiedliwosci ludowej...
    No i wreszcie ludzie ci też mają rodziny...(przesłuchiwałem oboje-bardzo
    chętnie skorzystają z d.p.o)
    Poradźcie coś ludziska...Los tych ludzi zależy w pewnej mierze od Was...
    pozdr.
    Obserwuj wątek
      • mikolaj7 Re: jestem zbulwersowany 20.03.02, 20:21
        masz kilka wyjsc:

        1. mozesz rzucic moneta

        2. jesli robi na tobie dobre wrazenie to daj im grzywne, jak
        patrzysz na nich z odraza to laduj ich po sadach

        3. przespij sie. jak wstaniesz w zlym humorze to bedzie ci
        latwiej podjac decyzje.


        a ja osobisice pojechalbym ich po sadach.
      • Gość: ida Re: jestem zbulwersowany IP: *.csk.pl 20.03.02, 22:00
        ja to pierwszy raz w życiu słyszę żeby Urząd Skarbowy miał takie rozterki. Cóż
        za humanitaryzm... Obawiam się jednak, że akurat w tym wypadku pana doktora z
        siostrą należy zaciągnąć do sądu i nie ma się co nad nimi litować
      • Gość: Lila Re: jestem zbulwersowany IP: *.abo.wanadoo.fr 20.03.02, 22:21
        Co mowia w tym przypadku przepisy? Czy tobie zostawiaja decyzje? Ciezszy wymiar
        kary jest moze przewidziany dla zatwardzialych recydywistow? Osobiscie praktyki
        tych dwoch osob napawaja mnie odraza (nie mowie o nieplaceniu podatkow,
        chociaz...), ale sprawiedliwosc sprawiedliwoscia, musi byc dla wszystkich taka
        sama, i nie moze zalezec od humoru prokuratora. Moze to trucie, ale w dobrej
        wierze.
      • caerme Re: jestem zbulwersowany z pytaniem... 20.03.02, 22:36
        pod sad.. to jest po prostu kradzenie pelna geba i na calego...
        mam male pytanie do Ciebie, czy jakbys wykryl w papierach zle wypelnienie
        rubryk w jednym z pitow [niejasne sformulowanie czy do 10 gorszy czy 1 grosza]
        i stad roznica chyba 2 groszy niz to co z zaokraglenia do 10 groszy wychodzi...
        bo dzis przyszlo do f-y [mala rodzinna itd jedna osoba jest wszystkim] ze.
        1. jest blednie wypelniona jakas tam pozycja [roznica to wlasnie owe 2 grosze]
        2. jest wypelnione na zlym formularzy nr 7 a nie 5 [czy jakos tak] z tym ze w
        us-ie mi dawali wlasciwy - ja sie nie znam na kolejnych wersjach, ale zeby bylo
        zabawniej jedna! dodatkowa rubryka - firmy nie dotyczy - jakies dziwne odpisy
        czy cos takiego
        3. w zwiazku z pkt 1 i pkt 2 niewlasciwe wypelnienie kolejnych rubryk -
        numeracja sie im przestawila i zamist rubryk 199 i 200 [stary maja byc
        wyplenuione 200 i 201]
        wniosek z urzedu: zgloszenie sie! i osobiste! wyjasnienie! zaistnialych
        nieprawidlowosci! w terminie itd lub beda wyciagniete konsekwencje wynikajace z
        odpowiecnich ustaw [tu cala litania]
        poszlo to: poczta poleconym za potwierdzeniem odbioru = 4zl, a ja lub ktos
        bedzie musial sie handryczyc o te pierdoly...
        czasem jak slysze o takih zozach to mnie cholera bierze - ale z drugiej strony
        czasem do jednego sadu bym pociagnal takiego ?mlodego? ?ambitnego? matola ktory
        sie o to czepia...
        czy wszedzie tak jest?
      • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 23:31
        THX...Decyzja należy tu tylko i wyłącznie do mnie...Generalnie mozliwosc
        skorzystania z d.p.o. daje niemalże wszystkim...
        Jednak jeżeli odmówię-nikt mi złego słowa nie powie...(moze poza"dwójka")
        Caermen-nie dziw sie urzędasowi...Przeżyłem kiedyś kontrolę kompleksową i
        widziałem,jak urzędnicy musieli sie gesto tłumaczyć,że "obcięli" po kilka
        groszy,a następnie wysyłać wezwania do zapłaty...Taka jest polityka Państwa.
        Jeżeli o mnie chodzi-specyfika mojej pracy polega na oskarżaniu w sprawach o
        przestępstwa skarbowe...i mam ten komfort,że nie mam czasu na wykroczenia...
        Ale czasami nawet skarbówke serce ruszy...;-)
        • caerme Re: jestem zbulwersowany 21.03.02, 22:54
          dzieki za pocieszenie:)
          jutro pewnie bede wiedzial co i jak...
          a co do ciekawostki, z vatem i tego typu platnosciami w tym samym us-ie sie
          dowiedzialem ze do 2zl odsetek nie sciagaja - bo za duze koszty w stosunku do
          kwoty;)
      • charybda Wyrazy serdeczności 21.03.02, 20:49
        Wszyscy nienawidzą poborców. A to dlatego, że przez nich wykrywane są
        oszustwa "uczciwych ludzi" (jak to jest, że kradzież prywatnego majątku jest
        potępiana, a kradzież wspólnego - czym jest wszak oszustwo podatkowe - nie?).
        Więc ja nie na temat się wypowiem i poprę Cię życzliwym słowem - byle wiecej
        było takich uczciwych urzedników (i dokop tym krętaczom w sądzie, bardzo cię
        proszę). Zaznaczam, że nie jestem w żaden sposob związana z organami
        podatkowymi (tylko podatki płacę, choć nie dochodowe).
      • Gość: aleks Re: jestem zbulwersowany IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 10:50
        Jakie wysokie pensje za 7tys zl na 4 osoby? Odpusc lepiej sobie i lap
        prawdziwych oszustow.
        • Gość: klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 21:15
          razem jest to 6 tys brutto...
          a od wykrywania oszustw jest przede wszystkim kontrola podatkowa...
          do mnie trafiają sprawy juz wykryte.moim zadaniem jest zbieranie
          dowodów,przesłuchiwanie,(ogólnie prowadzenie dochodzeń)oraz oskarżanie.to tak
          jak policja i prokurator.czy uwazasz,że w kraju,gdzie ludzie zarabiają po 650
          zł.-na umowie zlecenia-takie zachowania nie są naganne?zalecałbym wyjazd poza
          Warszawę i rozejrzenie się w prawdziwych realiach."witaj na pustyni
          rzeczywistości".takie pensje w naszych warunkach są całkiem,całkiem.i nie
          chodzi tutaj tak do końca o pieniądze bo miewałem i mam do czynienia z dużo
          grubszymi sprawami,rzędu kilku mln.zł.-ale o to,że jest to zwykłe
          świństwo...jeżeli tego nie dostrzegasz...no cóż.
          w "grubych"sprawach nie miewam takich watpliwosci.ale tutaj są to ludzie tacy
          jak my-nasi sąsiedzi.z takimi sprawami spotykamy się na co dzień.i konia z
          rzędem temu,kto reaguje.boimy sie reakcji otoczenia-etykiety donosiciela...
          z doswiadczenia wiem,ze kiedy brak jest argumentów merytorycznych,siega sie do
          standardowych gadek w rodzaju "miliardy kradną..."
          owszem,kradna...ale w tym,danym przypadku chodzi o tą konkretną sprawę.i nikt
          sie nie bedzie tłumaczył z przebiegu innych spraw...
          nasze państwo i prawo jest źle zorganizowane-to fakt.sam widzę,czy raczej znam
          sposoby jak dobrać sie do tyłka duzym firmom...ale co zrobić,jeżeli państwa,a
          zatym i urzedów skarbowych nie stać na zatrudnienie rewidentów z prawdziwego
          zdarzenia zajmujących się księgami handlowymi.
          ja mam do czynienia z efektami pracy tych właśnie ludzi...co oni wykryją,ja
          przerabiam...i to chyba już niedługo,bo państwo prawnikowi,który stara sie
          rzetelnie wykonywać swoją prace(nie przegrana żadna sprawa od 2 lat)płaci marny
          grosz.
          wychodzę z załozenia,że jaka by nie była to sprawa-zasługuje zawsze na
          potraktowanie jej z należytą uwagą...bo nawet w takiej sprawie biore
          odpowiedzialnosć na siebie za czyjś los.
          dlatego uważam,że nie na miejscu są takie uwagi ja Twoja.
          a o pracy urzędów skarbowych napisac mógłbym bardzo wiele niemiłych rzeczy.
          choć z drugiej strony-znam całe mnóstwo ludzi,którzy staraja się wykonywać,na
          miarę swoich możliwosci,rzetelnie swoja prace.
          i całe mnostwo ludzi ,którzy im to udaremniaja.
          pozdr.
      • Gość: Lechu Obudźcie się IP: *.acn.waw.pl 25.03.02, 09:08
        Płacimy podatek drogowy. Gdzie są drogi ?
        Płacimy haracz na tzw. ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Gdzie jest służba
        zdrowia i emerytury ?
        Płacimy podatki na rozwój naszego kraju. Dlaczego pieniądze marnowane są na
        taką skalę ?
        Innymi słowy płacimy podatki na białe, a pieniądze wydawane są na czarne ?
        Uważacie więc nie zostajecie okradani ? Gratuluję dobrego samopoczucia.
        Niepłacenie podatków właśnie jest ratowaniem się przed złodziejstwem.

        No dobra Klaus. Dupnij ich. I niech Twoi kumple dupną innych. Odprowadzicie do
        budżetu kolejne 2 mln zł. I co dalej ? Będą lepsze drogi ? Większe emerytury ?
        Lepsza opieka zdrowotna ? Szkolnictwo ? Więcej miejsc pracy ? A może tylko
        Miller, Lepper, Płażyński, czy inny Gabryjel będą mieli większą pulę na swoje
        wydatki ?
        Nie. Nikt na tym nie zyska, a Twoje ofiary tylko stracą. Za to Ty dostaniesz
        premię. I Twoi kumple. Oczywiście na te premie trzeba będzie wziąć kredyt w
        zagranicznym banku (ok. 100 mln $). Ale Ty przecież nie jesteś złodziejem. Ty
        tylko pilnujesz, żeby działał chory system. Innymi słowy z publicznych
        pieniędzy lekarz nie może wziąć, a pracownik US może ? A co dobrego Ty
        zrobiłeś ? Może uratowałeś kilka osób ? Może wytworzyłeś jakieś towary ? Twoja
        logika adekwatna jest do logiki systemu, którego pilnujesz.

        Nie licz na zrozumienie. Jesteś po drugiej stronie barykady.
        • Gość: Klaus Re: Obudźcie się IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 18:36
          Typowo polska logika.ONI-MY.W jednym masz racje-nigdy sie nie zrozumiemy...
        • Gość: Klaus Re: Obudźcie się IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 18:53
          Aha i jeszcze jedno-tak Ci sie podoba,że w czteroosobowym zakładzie jest
          dwuosobowe kierownictwo?Że pozostała dwójka klepie biedę?przeczytaj dokładnie
          moją wypowiedź,to może zrozumiesz,o co mi chodziło...Na pewno o fiskalizm
          Państwa...
          Te kilka tysięcy złotych mi wisi,szczerze mówiąc.
          Mogę opowiedzieć Ci jeszcze inny przykład.W pewnym zakładzie jego kierownik
          zatrudniał kilka osób powyżej 50-tki.
          Wykorzystywał ich strach o prace.Na papierze zarabiali po 1000zł. netto.
          Na papierze.
          Bo 400 zł. szło miesiąc w miesiąc do kieszeni kierownika zakładu...
          No dalej - utrwalajmy patologię.
          Wszyscy o tym wiedzieli...
          A z drugiej strony-panstwowe to nie moje-prawda?
          Przyzwolenie na małe zło to przyzwolenia na zło jeszcze wieksze...
          A zatem drodzy Rodacy-kradnijmy na potęgę...Bo przecież i nas okradaja.
          Niech żyje logika Kalego...
          • Gość: skks Re: Obudźcie się IP: *.chello.pl 25.03.02, 21:30
            Drogi Klausie!!!
            Przeczytałem Twoje wypowiedzi jak i Twoich oponentów i wyszło mi:
            że system jest chory, system którego Ty jesteś przedstawicielem, wykonawcą,
            śledczym i sądzią.
            Może jest tak, że Tobie na nagrodzie nie zależy, może.
            Lecz w mojej karierze biznesiaka ZAWSZE w spotkaniu z Urzędem Skarbowym
            a jeszcze w większym stopniu z UKS^em poszkodowanym jest przedsiębiorca.
            Nawet gdy po wielomiesięcznych odwołaniach Izba, NSA przyzna
            rację "boznesiakowi" to od urzędu nie usłyszy: przepraszamy, wyrównamy straty.
            Oczywiście wszyscy oszukują, uciekają od fiskalizmu wręcz bandytyzmu minfina.
            I jest to jedyna droga przetrwania, bo uczciwie płacić podatki to znaczy
            zlikwidować firmę. Zatory płatnicze, Kredyt w wysokości lombardowej a i to dla
            Polskiej firmy nie dostępny, niespójnośc przepisów podatkowych, rozjechanie się
            ust. o rachunkowości z ustawą o podatkach dochodowych i VAT właściwie wykończą
            kazdą firmę, która nie będzie sobie RADZIĆ.I tak jest czy się Tobie podoba czy
            nie. I wcale nie dziwię się Lechowi, ze tak mówi - przemawia przez niego
            rozgoryczenie, złość.
            Ty , urzędnik nie rozumiesz, że i Lech i ja naprawdę hajowo się czujemy gdy
            MUSZĘ walnąć urząd na podatku, bo jak tego nie zrobię to zbankrutuję i 22 osoby
            pójdą na bezrobocie.
            ITD,ITP. można pisać, pisać,pisać i nic z tego nie wyniknie.
            skks
          • caerme Re: Obudźcie się 25.03.02, 22:30
            dawno nie slyszalem tak logicznych i celnych wypowiedzi jak twoje, klaus.
            ja tez jestem efektem takiej durnej polityki kalego. w teorii powinienem gdzies
            zwracam panstwu - czyli temu kto mi dal na wyksztalcenie - ale co tam.
            panstwo ustalilo takie warunki ze albo mnie nie chca [bo setka przyczyn] albo
            ew na warunkach jakie ty opisales. papierowo 8h rzeczywiscie: do skutsku ale
            nie mniej jak 12... itd.
            poza tym uwazam ze jesli bedzie sie tepilo kazde takie zlamanie prawa - od
            najmniejszych wykroczen i dawalo tak po lbie zeby to ktos zapamietal - to
            uwazam ze i w goire pojdzie latwiej bo skonczy sie droga od malych do wielkich
            przekretow.
            poza tym na razie sam by sie zglupiec uprawiam jak wielu orke w rodzinnej
            firmie na lewo. a to z czym sie spotykam - vide 2 grosze, wola o pomste do
            nieba.
            poza tym kazdy chyba potrafi podac w sowjej wlasnej gminie na swoim wlasnym
            podworku takie numery i ja i ty. i to co sie dzieje mnie wscieka. i masz moje
            pelne i wielkie popracie dla pogladow i dla ukarania tych spryciarzy!
          • Gość: Lechu Re: Obudźcie się IP: *.acn.waw.pl 25.03.02, 23:50
            Gość portalu: Klaus napisał(a):

            > Aha i jeszcze jedno-tak Ci sie podoba,że w czteroosobowym zakładzie jest
            > dwuosobowe kierownictwo?Że pozostała dwójka klepie biedę?przeczytaj dokładnie
            > moją wypowiedź,to może zrozumiesz,o co mi chodziło...Na pewno o fiskalizm
            > Państwa...
            > Te kilka tysięcy złotych mi wisi,szczerze mówiąc.
            > Mogę opowiedzieć Ci jeszcze inny przykład.W pewnym zakładzie jego kierownik
            > zatrudniał kilka osób powyżej 50-tki.
            > Wykorzystywał ich strach o prace.Na papierze zarabiali po 1000zł. netto.
            > Na papierze.
            > Bo 400 zł. szło miesiąc w miesiąc do kieszeni kierownika zakładu...
            > No dalej - utrwalajmy patologię.
            > Wszyscy o tym wiedzieli...
            > A z drugiej strony-panstwowe to nie moje-prawda?
            > Przyzwolenie na małe zło to przyzwolenia na zło jeszcze wieksze...
            > A zatem drodzy Rodacy-kradnijmy na potęgę...Bo przecież i nas okradaja.
            > Niech żyje logika Kalego...

            Drogi Klausie, wytłumaczę to prościej:
            Tych dwoje ze służby zdrowia, powyższy kierownik, te wszystkie patologie oraz Ty
            i Twoi kolesie z US to jeden nienormalny system.
            To ja staram się być poza tym chorym układem, nie Ty. Ty jesteś Kalim, który
            utożsamia się z tym środowiskiem i dla którego uszczypnięcie podatków jest
            złodziejstwem. Wbrew temu co piszesz nie wisi Ci te kilka tysięcy, przeżywasz to.
            To mnie wisi te kilka tysięcy nie moich pieniędzy. Ja jestem Kalim, który pilnuje
            swoich pieniędzy. Złodziejstwem jest więc wyciąganie fiskalnej ręki po moją kasę.
            Tym bardziej, że te pieniądze nie wrócą do mnie oraz nie zostaną wydane zgodnie z
            celem, dla którego zostają zabrane.
            A państwowe to rzeczywiście nie moje. To całe pieprzenie o kraju, obywatelach,
            patriotyźmie nie kosztuje grosza i jest dobre dla nastolatków albo studentów.
            Dlaczego tak Cię oburza, że nie chcę mieć z tą patologią nic wspólnego ?
            • Gość: Klaus Re: Obudźcie się IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 07:24
              No ,no...Aparat przymusu państwowego to patologia...A szara strefa
              nie...Gratuluję.Kazdego dnia człowiek się uczy...
              pozdr.
              • Gość: Lechu Re: Obudźcie się IP: *.acn.waw.pl 29.03.02, 10:31
                Gość portalu: Klaus napisał(a):

                > No ,no...Aparat przymusu państwowego to patologia...A szara strefa
                > nie...Gratuluję.Kazdego dnia człowiek się uczy...
                > pozdr.

                Ciągle nie rozumiesz :)
                Państwo jest jedną wielką szarą strefą (razem ze swoim aparatem).
                Kiedyś ten Twój aparat wsadzał człowieka do więzienia za posiadanie dewiz, albo
                za chłopską gospodarność (tzw. kułaki). Uwierzę w brak patologii jak każdy grosz
                podatku drogowego zostanie wydany na drogi.
                Wesołych Świąt
        • Gość: Frantz Re: Obudźcie się IP: 212.244.77.* 11.04.02, 09:27
          Lechu! Jesteś prostakiem albo nie czujesz o co chodzi Klausowi. Człowiek ma
          problem czy dupnąć ludzi, którzy okradaja Skarb Państwa, ale też pracowników
          zatrudnionych w swoim ZOZ'ie. Dorabiają się ich kosztem. Sprawa kasy z podatków
          to zupełnie inna kwestia i nie sądze, że zła dystrybucja tych środków powinna
          obciążać sumienie Klausa. On robi co musi, bo mu za to płacą. Może nawet nie ma
          innego wyjścia. Taka jest sytuacja z pracą
          A co do marnotrawstwa pieniędzy z podatków to masz Lechu świętą rację. Trzymaj
          się
          Frantz
      • Gość: Frantz Re: jestem zbulwersowany IP: 212.244.77.* 11.04.02, 09:15
        klaus nie baw się w sentymenty. Ta dwójka ich nie miała gdy poczuła okazje to
        ją natychmiast wykorzystała. Przecież nie pozwolisz draniom wywalić z roboty
        niewinnych ludzi tylko dlatego, że trzeba skołować kasę na podatek i grzywnę.
        Jestem aplikantem prokuratorskim i wiem że czasem mniejsze przekręty trafiają
        na wokandę. Pisz ao i nie dramatyzuj. Pamiętaj o właściwym spojrzeniu na to
        wszystko.
        Pozdrowienia
        Frantz
        • kiciaf Re: jestem zbulwersowany 12.04.02, 18:50
          Temat jest mi znany. Zawodowo zajmuję się podatatkami i finansami.
          Stoję po drugiej stronie barykady niż Klaus. Zajmuję się tym jak płacić
          mniejsze podatki. Czyste wykorzystywanie możliwości ustawowych + znajomość
          prawa gospodarczego.

          Każdy ma inne zasady moralne. Prawo musi być elastyczne, a kara adekwatna do
          winy. I za każde wykroczenie powinna być kara. Inaczej powstaje bezkarność i
          bylejakość. Co dla tej dwójki będzie większą karą? A może należy zadać sobie
          pytanie jaka powinna być kara, która odniesie porządany skutek wychowawczy, bo
          chyba o to chodzi?

          Trudno mi jest podjąć decyzję i powiedzieć jednoznacznie - nie widziałam tych
          ludzi, nie słyszałam ich wyjaśnień. To jest bardzo indywidualna sprawa. Cieszę
          się że w skarbówce zaczyna pojawiac się coraz więcej myślących ludzi. To dobrze
          wrózy na przyszłość. Mnie też kilka razy zdażyło się spotkać ludzkich
          urzędników.

          Natomiast okradanie własnych pracowników uważam za obrzydliwe. I tu nie mam
          żadnych wątpliwości.


        • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 18:52
          thx Frantz...trafiłes w 10.jesteś aplikantem?
          mam nadzieję,że niedługo do Ciebie dołaczę.
          niestety jeszcze nie w tym roku.mój szef-Belka,przykręcił kurek z pieniędzmi na
          aplikacje:(ale w przyszłym roku ...
          mam tylko jedno pytanko...czy praca w charakterze oskarżyciela skarbowego
          przedklada się jakos na szanse dostania się na aplikację?
          pozdr.
          • Gość: Frantz Re: jestem zbulwersowany IP: 212.244.77.* 18.04.02, 07:47
            Co do doświadczeń zawodowych to raczej nie są one decydujące przy egzaminach
            wstępnych. Decyduje mimo wszystko wiedza kodeksowa, opanowana na wyrywki i z
            wszelkimi możliwymi wyjątkami. Natmiast co do samej aplikacji to się zastanów
            bo jest zarządzenie MS o wstrzymaniu przydziału etatów asesorskich w
            prokuraturze do odwołania. Ja za rok zdaję egzamin końcowy i już zaczynam się
            rozglądać za jakąś pracą w innej branży.
            Hej
            Frantz
            • Gość: Oda Re: jestem zbulwersowany IP: *.inet.com.pl 04.05.02, 10:28
              Klaus, i jaką podjąłeś decyzję?
              • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 18:55
                dobrowolność.ze wzgledu na ich rodziny.wyłącznie.
                kwestia odpowiedzialnosci za czyjeś zycie...
                ale i tak mam kaca(moralnego oczywiscie;-))
                z jednej strony wykorzystywanie sytuacji i pracowników.no i olewanie
                obowiazku,który poniekąd ciaży na nas wszystkich(czy się to komus podoba,czy
                nie).
                z drugiej strony odpowiedzialnosć ... czyjeś życie zależy od kilku machniec
                piórem...
                poważna rozmowa...
                skubańcy od razu wyczuli,że "jestem uprzedzony".
                zresztą trudno sie nie domyślec po grzywnie,którą im zaproponowałem.
                nigdy jeszcze nikogo tak nie potraktowałem jak ta "dwójkę".
                miewałem juz róznych:i mafiosów,i tzw."słupy",obcokrajowców,i wielu,wielu
                innych...
                wątpię,by do mnie trafili ponownie.
                chory jest system,który pozwala na takie praktyki.
                dziwne jest to,ze ja-zadeklarowany liberał-pracuje w takiej instytucji,ponieważ
                nie miałem zadnej innej rozsądnej alternatywy.
                zawsze byłem przeciwny regulacjom prawnym na wyrost(zakaz - nakaz...).najlepszy
                jest taki system,który sprawia,ze pewne zachowania sa po prostu nieopłacalne.
                dajcie ludziom mozliwosc ukraść bezkarnie...ktos się nie skusi?
                wymagałoby to wiele wysiłku,prawda?;-)
                a pożniej,jak to zwykle bywa,racjonalizujemy nasze zachowanie(przecież nas też
                okradają,a na co idą nasze pieniądze... ;-))
                tylko nie raz i nie dwa widziałem jak ludzi ,wbrew temu co mówią,dreczy
                poczucie winy.
                nota bene-już kolejny ZOZ trafił do mnie.analogiczna sytuacja.
                ale to wszystko nie zmienia faktu,że proceder jest obrzydliwy...
                podejmować decyzję to jedno,a ponosic ich konsekwencje to drugie.
                i chyba dlatego pracują jeszcze ludzie,a nie roboty:-)
                to byłoby na tyle tych moich przemyśleń;-)
                mam tylko nikłą,bo nikłą,lecz jednak nadzieję,że ta "ścieżka zdrowia"która im
                zafundowałem,da im do myslenia...
                pozdr.
                • Gość: frantz Re: jestem zbulwersowany IP: 212.244.77.* 07.05.02, 09:16
                  Nie łudź się Klaus te cwaniaki złapane w jednym miejscu spróbują w innym.
                  Zapłacą grzywnę, ale będą mieli "czyste konto" karne, więc nadal będą się czuli
                  bezkarnie. Będą przekonani, że są niewinni a Ty dałeś im tylko swego rodzaju
                  "domiar" a nie karę. Odbiją sobie na pracownikach. Aktualnych zwolnią, a jeśli
                  zatrudnią kogoś na ich miejsce to będą to osoby gotowe pracować na każdych,
                  nawet najbardziej uwłaczających warunkach.
                  Pozdrowienia
      • Gość: Pom Re: jestem zbulwersowany IP: 2.4.STABLE* 07.05.02, 13:11
        Witam. Dopiero dziś trafiłam na ten wątek, ale z uwagą go przeczytałam. Jestem
        z tej samej strony barykady co Klaus tylko piętro wyżej. Po aplikacji, sporo
        stażu.
        Zgadzam się Klaus z Tobą - o skarbówce, całym systemie, ludziach można napisać
        książkę jak nie dwie. Spotkałam się w swej praktyce z takimi absurdami, że
        wybiło mi już wszystkie zęby. Ale jednoczesnie wiem, jak bardzo cała machina
        determinuje nasze działanie sprawiając, że nie pozostaje Ci nic jak walczyć
        choć z tym, z czym możesz. Mam o tyle komfortową pracę, że jestem w niej dość
        niezalezna, o ile o takiej niezalezności w ogóle można mówić w administracji
        państwowej.
        Nie da sie ukryć, że w społeczeństwie utrwalił się obraz urzednika skarbowego,
        polujacego na drobiazgi, gdyż tak naprawde prawdziwe sprawy go albo przerastają
        albo jest zbyt ociężały i brak mu motywacji. A jeśli już się za coś bierze, to
        bezdusznie, biurokratycznie i sztampowo, nie patrząc na to, że ma doczynienia z
        żywym człowiekiem i jego rodziną, który nie może być z góry traktowany jako
        potencjalny oszust. Dużo w tym racji. Ale z drugiej strony taki obraz bardzo
        skwapliwie jest podtrzymywany przez społeczeństwo - tak jak Klaus napisał,
        gdzie brak jest rzeczowych argumentów do konkretnej sprawy pojawiają sie
        uogólnienia i epitety. Podział MY-ONI jest bardzo wygodny. Sęk w tym, że
        urzednicy skarbowi to tez podatnicy i nie żyja na księżycu.
        Błędy popełniają obie strony. Nauczyłam się widzieć wiele odcienie szarości.
        Nikt nie lubi płacić podatków. Ani nikt nie lubi się najmować na psa, który
        szczeka (albo i gryzie).
        Pisze troche chaotycznie i niezupełnie na temat lecz watek ten jest mi zawodowo
        bliski i chciałam tylko dołożyć swoje trzy grosze.
        Trzymaj się Klaus i pomyśl o alpikacji radcowskiej - daje więcej możliwości.
      • Gość: Mar to proste! IP: 213.25.197.* 20.05.02, 22:12
        Gość portalu: Klaus napisał(a):

        > Jestem oskarzycielem skarbowym w pewnym(nie podaje lokalizacji z oczywistych
        > wzgledów)Urzędzie Skarbowym.Mam za zadanie(podobno;-)) ściganie oszustw
        > podatkowych.Zdarzyło sie raz,ze wezwałem kierownika i z-cę kierownika(sic!)
        > pewnego niewielkiego,bo zatrudniającego 4 osoby ZOZ-u na dywanik.A to miało
        > miejsce z pewnej prozaicznej przyczyny-ot,drobiazg-ZOZ przestał płacić podatki
        > od wynagrodzeń pracowników.Pisząc o pracownikach mam na myśli owa "dwójke",gdyż
        >
        > pozostali zatrudnieni są na umowę zlecenie.Tak więc ZOZ ten miał podpisany
        > kontrakt z kasą chorych i dostawał ponad 7 tysiączków m-cznie wypracowanych
        > przez nas wszystkich pieniązków...
        > No więc "dwójka"-kiedy poczuła pieniążki- przyznała sobie duze pensyjki...To co
        >
        > zostało,musiało wystarczyc na utrzymanie lokalu-i-jakże by inaczej-na ochłapy
        > dla pozostałych...O podatkach już nie wspominam,bo o tym drobiazgu "dwójka"
        > zapomniała i stąd też w tej historii pojawił się Urząd w mojej skromnej
        > osobie...
        > Istnieje instytucja tzw.dobrowolnego poddania się
        > odpowiedzialności.Sprawca,który zwróci podatek i wpłaci grzywnę,zyskuje w
        > zamian niekaralność...
        > No i tutaj pojawiają się wątpliwości:
        > Czy dać im to prawo i grzywnę(w granicach kilku tys zł.),wiedząc,że i tak
        > pewnie poleci któryś z pracowników zatrudninych na zlecenie?
        > No bo przecież skądś musi się znależć forsa na podatek...A PAN DOKTOR i SIOSTRA
        > nie zmniejszą sobie pensji słusznie im należnej z racji zaszczytnie pełnionych
        > funkcji kierownika i z-cy kierownika?
        > Czy też zabawić się w komisarza ludowego i wysłac do sądu akt oskarżenia oraz
        > doprowadzić do skazania tejże "dwójki".A wtedy stracą posadki i będą mieli
        > trudności ze znalezieniem pracy jako osoby karane...(w tym przypadku uzyskanie
        > wyroku skazującego będzie dziecinnie proste...)
        > Choć z drugiej strony-co mnie to obchodzi...Przecież ja jestem od ścigania
        > oszustw podatkowych,a nie od wymierzania sprawiedliwosci ludowej...
        > No i wreszcie ludzie ci też mają rodziny...(przesłuchiwałem oboje-bardzo
        > chętnie skorzystają z d.p.o)
        > Poradźcie coś ludziska...Los tych ludzi zależy w pewnej mierze od Was...
        > pozdr.

        tak przecież robi większość twoich koleżków wartych tyle samo co kierownictwo
        owego ZOZ: zaproponuj, że zapomnisz o wszystkim w zamian za 2-3 tysiące złociszów.
        • Gość: Klaus Re: to proste! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 16:59
          Gość portalu: Mar napisał(a):


          > tak przecież robi większość twoich koleżków wartych tyle samo co kierownictwo
          > owego ZOZ: zaproponuj, że zapomnisz o wszystkim w zamian za 2-3 tysiące złocisz
          > ów.

          czy wiesz co to pomówienie?
          przestępstwo.
          a najciekawsze jest to,że czyniacy zarzut publicznie musi udowodnić,ze mówi
          prawdę.
          to ,co napisałeś świadczy o braku kultury.
          jeśli masz takie doświadczenia,drzwi w prokuraturze stoja otworem.
          dziękuję za taką poradę.
          a propo's - ostatecznie jednak wysyłam akt....na pewno za łapówkę :-(
      • Gość: ZERO Re: jestem zbulwersowany IP: *.netia.pl 21.05.02, 12:26
        Gość portalu: Klaus napisał(a):

        > Jestem oskarzycielem skarbowym w pewnym(nie podaje lokalizacji z oczywistych
        > wzgledów)Urzędzie Skarbowym.Mam za zadanie(podobno;-)) ściganie oszustw
        > podatkowych.Zdarzyło sie raz,ze wezwałem kierownika i z-cę kierownika(sic!)
        > pewnego niewielkiego,bo zatrudniającego 4 osoby ZOZ-u na dywanik.A to miało
        > miejsce z pewnej prozaicznej przyczyny-ot,drobiazg-ZOZ przestał płacić podatki
        > od wynagrodzeń pracowników.Pisząc o pracownikach mam na myśli owa "dwójke",gdyż
        >
        > pozostali zatrudnieni są na umowę zlecenie.Tak więc ZOZ ten miał podpisany
        > kontrakt z kasą chorych i dostawał ponad 7 tysiączków m-cznie wypracowanych
        > przez nas wszystkich pieniązków...
        > No więc "dwójka"-kiedy poczuła pieniążki- przyznała sobie duze pensyjki...To co
        >
        > zostało,musiało wystarczyc na utrzymanie lokalu-i-jakże by inaczej-na ochłapy
        > dla pozostałych...O podatkach już nie wspominam,bo o tym drobiazgu "dwójka"
        > zapomniała i stąd też w tej historii pojawił się Urząd w mojej skromnej
        > osobie...
        > Istnieje instytucja tzw.dobrowolnego poddania się
        > odpowiedzialności.Sprawca,który zwróci podatek i wpłaci grzywnę,zyskuje w
        > zamian niekaralność...
        > No i tutaj pojawiają się wątpliwości:
        > Czy dać im to prawo i grzywnę(w granicach kilku tys zł.),wiedząc,że i tak
        > pewnie poleci któryś z pracowników zatrudninych na zlecenie?
        > No bo przecież skądś musi się znależć forsa na podatek...A PAN DOKTOR i SIOSTRA
        > nie zmniejszą sobie pensji słusznie im należnej z racji zaszczytnie pełnionych
        > funkcji kierownika i z-cy kierownika?
        > Czy też zabawić się w komisarza ludowego i wysłac do sądu akt oskarżenia oraz
        > doprowadzić do skazania tejże "dwójki".A wtedy stracą posadki i będą mieli
        > trudności ze znalezieniem pracy jako osoby karane...(w tym przypadku uzyskanie
        > wyroku skazującego będzie dziecinnie proste...)
        > Choć z drugiej strony-co mnie to obchodzi...Przecież ja jestem od ścigania
        > oszustw podatkowych,a nie od wymierzania sprawiedliwosci ludowej...
        > No i wreszcie ludzie ci też mają rodziny...(przesłuchiwałem oboje-bardzo
        > chętnie skorzystają z d.p.o)
        > Poradźcie coś ludziska...Los tych ludzi zależy w pewnej mierze od Was...
        > pozdr.


        Odpuść. Znam życie.
      • Gość: jb Re: jestem zbulwersowany IP: 158.75.15.* 24.05.02, 19:27
        Powinienes dać jednak dpo.
        Łatwiej mi w sądzie pisać takie orzeczenie, niż wyrok... ;-)
        • Gość: marcee Klaus IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 23:14
          Fajna masz prace. Jakie sa możliwości zatrudnienia sie w wawie w UKS? ja marze
          aby kontrolować delikwentów. Sorry w sumie nie na temat ale napisz cos gdybys
          mogł, bardzo prosze.

          Może jakies porady jak by sie tam dostać.Pozdrawiam
          • Gość: Klaus Re: Klaus IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 22:00
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > Fajna masz prace. Jakie sa możliwości zatrudnienia sie w wawie w UKS? ja marze
            >
            > aby kontrolować delikwentów. Sorry w sumie nie na temat ale napisz cos gdybys
            > mogł, bardzo prosze.
            >
            > Może jakies porady jak by sie tam dostać.Pozdrawiam
            Heh!Nie taka ona fajna.W żadnym wypadku ja nie kontroluję.Oskarżam w sprawach o
            przestępstwa i wykroczenia skarbowe.W wolnych chwilach mandaty.Praca analogiczna
            do prokuratorskiej(z ograniczeniami:tylko kks i w niektórych sprawach wymagane
            zatwierdzenie przez prokuratora lub Izbę Skarbową)oraz policyjnej(dochodzenia)
            Generalnie nie polecam.
            Sam prawdopodobnie niedługo z niej zrezygnuję.
            Bądź aplikacja,bądź własna firma windykacyjna.
            Wymagania:ukończone studia prawnicze,niezłą znajomośc prawa karnego materialnego
            i procesowego.No i kodeks karny skarbowy oczywiscie,który wbrew pozorom nie
            jest"lekki,łatwy i przyjemny"Im lepiej go poznaję,tym bardziej mnie zadziwia;-)
            Ogłoszeń szukaj w "Biuletynie Słuzby Cywilnej".
            Jeśli naprawdę myslisz o tym serio,dobrze się zastanów.
            pozdr.


        • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 22:05
          Gość portalu: jb napisał(a):

          > Powinienes dać jednak dpo.
          > Łatwiej mi w sądzie pisać takie orzeczenie, niż wyrok... ;-)

          Hi,hi...Znana jest awersja sędziów do kodeksu karnego skarbowego;-)
          Dlatego zazwyczaj piszę uzasadnienia do aktów...mimo,ze nie muszę.
          pozdr.

      • Gość: jb Re: jestem zbulwersowany IP: 158.75.15.* 27.05.02, 12:46
        Witam, Klaus.

        Może nieco z praktyki
        W wypadku skierowania aktu oskarżenia należy pamiętać, że w post. karno-
        skarbowym odpowiednio stosuje się art. 66 i nast. kk – warunkowe umorzenie.
        Z tego stanu faktycznego, który podałeś, wynika, że te osoby jak najbardziej
        łapią się na to. A jeszcze sąd dodatkowo może wziąć pod uwagę, że zaśmiecanie
        im kartoteki może przynieść im zbyt duże szkody... Piszesz, że uzyskanie wyroku
        skazującego jest dziecinnie proste. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że pierwszy
        lepszy adwokacina (a na adwokata ich chyba stać...;-) ) może tu uzyskać wup. A
        wtedy – wbrew założeniom skierowanie aktu oskarżenia do sądu oznacza dla nich
        poniesienie znacznie łagodniejszej odpowiedzialności, niż w wypadku dpo. Ani
        wpisu do rejestru karnego, a świadczenie pieniężne symboliczne...
        Na dodatek każdy tutaj ma więcej pracy:
        Ty – napisanie aktu oskarżenia zajmuję więcej czasu, niż wniosku o dpo (na
        marginesie – nie warto uzasadniać szerzej, niż wymagają przepisy – sędziowie i
        tak tego nie czytają...)
        Sąd – zamiast jednego postanowienia trzeba przeprowadzić rozprawę i wydać
        wyrok...
        Oskarżeni – muszą biegać po sądach, a w tym czasie może choć jednego pacjenta
        więcej by przyjęli...;-)

        Na marginesie – nie jestem sędzią. Znajduję się na tym samym etapie rozwoju
        zawodowego, co Frantz (choć ja mam posadę...)(przez cały tydzień w sądzie
        piosałem kiedyś tylko dpo), ale odnoszę wrażenie, że nieco bardziej niż on znam
        się na praktyce – jak organy wymiaru sprawiedliwości stosują przepisy... Może
        jestem trochę cyniczny, ale wiem, że świta nie zmienię, a pewnych rzeczy nie
        przeskoczę...

        Pozdrowienia dla Ciebie i Frantza.
        • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 18:31
          Gość portalu: jb napisał(a):

          > Witam, Klaus.
          >
          > Może nieco z praktyki
          > W wypadku skierowania aktu oskarżenia należy pamiętać, że w post. karno-
          > skarbowym odpowiednio stosuje się art. 66 i nast. kk – warunkowe umorzeni
          > e.
          > Z tego stanu faktycznego, który podałeś, wynika, że te osoby jak najbardziej
          > łapią się na to. A jeszcze sąd dodatkowo może wziąć pod uwagę, że zaśmiecanie
          > im kartoteki może przynieść im zbyt duże szkody... Piszesz, że uzyskanie wyroku
          >
          > skazującego jest dziecinnie proste. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że pierwszy
          > lepszy adwokacina (a na adwokata ich chyba stać...;-) ) może tu uzyskać wup. A
          > wtedy – wbrew założeniom skierowanie aktu oskarżenia do sądu oznacza dla
          > nich
          > poniesienie znacznie łagodniejszej odpowiedzialności, niż w wypadku dpo. Ani
          > wpisu do rejestru karnego, a świadczenie pieniężne symboliczne...
          > Na dodatek każdy tutaj ma więcej pracy:
          > Ty – napisanie aktu oskarżenia zajmuję więcej czasu, niż wniosku o dpo (n
          > a
          > marginesie – nie warto uzasadniać szerzej, niż wymagają przepisy –
          > sędziowie i
          > tak tego nie czytają...)
          > Sąd – zamiast jednego postanowienia trzeba przeprowadzić rozprawę i wydać
          >
          > wyrok...
          > Oskarżeni – muszą biegać po sądach, a w tym czasie może choć jednego pacj
          > enta
          > więcej by przyjęli...;-)
          >
          > Na marginesie – nie jestem sędzią. Znajduję się na tym samym etapie rozwo
          > ju
          > zawodowego, co Frantz (choć ja mam posadę...)(przez cały tydzień w sądzie
          > piosałem kiedyś tylko dpo), ale odnoszę wrażenie, że nieco bardziej niż on znam
          >
          > się na praktyce – jak organy wymiaru sprawiedliwości stosują przepisy...
          > Może
          > jestem trochę cyniczny, ale wiem, że świta nie zmienię, a pewnych rzeczy nie
          > przeskoczę...
          >
          > Pozdrowienia dla Ciebie i Frantza.

          Hmm...Sądy Warszawskie,jak sadzę?;-)To jest nieco inna bajka.
          W mojej miejscowości uzyskiwałem wyroki w nawet dużo łagodniejszych stanach
          faktycznych.
          Co do warunkowego umorzenia,jednak sie nie zgodzę.art.77 kks jest jednym z
          najcięższych przestępstw w tymze.to przecież jawna defraudacja.ZOZ jest tu tylko
          płatnikiem...takim kolesiem,który ma obowiazek pobrać podatek
          z wynagrodzeń pracowników i odprowadzić go do SP.tymczasem te pieniądze zostały
          przeznaczone na coś innego.no i kontekst pozostałych pracowników ,oczywiscie.
          w par.1 art.77 jest zagrożenie pozbawieniem wolnosci.A to jak na kodeks karny
          skarbowy nie jest nagminna sankcja.
          + oczywiscie zagrożenie sędziemu odwołaniem;-)
          poznałem nieco juz praktykę sądową,rzadko korzystam z tej możliwości,ale w tym
          wypadku...
          sam nie wiem...jakoś mnie to ruszyło...
          z czysto ludzkiego (nie prawniczego;-))punktu widzenia.
          ze względu na pracowników.
          ze względu na cwaniactwo...
          bo ściąganie podatków to tylko zawód...;-)
          generalnie świeta zasadą jest:nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
          czasem jednakże dobrze jest wprowadzić trochę popłochu w stadzie(patrz:ZOZ-y)
          dziś wysłałem ao w sprawie w której działalnosc otworzył maż na słupa-własną
          żonę...
          uchylanie się od opodatkowania...dałem możliwośc dpo.do końca mąz zapewniał zonę
          o tym,ze sprawa jest "załatwiona"tj.podatek+ grzywna i koszty wpłacone...
          dziś żoną tknieta przeczuciem,zadzwoniła do mnie .okazało się,że mąz chował przed
          nią korespondencję(wezwanie do uzup.braków formalnych wniosku)
          wierzę kobiecinie,ponieważ nie miala zielonego pojęcia o prowadzeniu działalności
          gospodarczej.
          obserowałem jej zachowanie.
          ale pod wszystkim podpisywała się sama.
          tak więc znam trochę zycie...
          a ze czasem sumienie ruszy;-)

          • Gość: jb Re: jestem zbulwersowany IP: 158.75.15.* 27.05.02, 19:27
            Gość portalu: Klaus napisał(a):

            >
            > Hmm...Sądy Warszawskie,jak sadzę?;-)To jest nieco inna bajka.

            Niestety, nie... Bardzo prowincjonalna miejscowość, gdzie jest pięciu
            prokuratorów i jeden aplikant...

            > W mojej miejscowości uzyskiwałem wyroki w nawet dużo łagodniejszych stanach
            > faktycznych.

            Widziałem kiedyś orzeczenie w podobnej sprawie o umorzeniu ze względu na znikomą
            szkodliwość społeczną... Sąd Okręgowy zmienił w ten sposób skazujący wyrok sądu
            rejonowego... Wszystko zależy od sędziego.

            > Co do warunkowego umorzenia,jednak sie nie zgodzę.art.77 kks jest jednym z
            > najcięższych przestępstw w tymze.to przecież jawna defraudacja.ZOZ jest tu tylk
            > o
            > płatnikiem...takim kolesiem,który ma obowiazek pobrać podatek
            > z wynagrodzeń pracowników i odprowadzić go do SP.tymczasem te pieniądze zostały
            >
            > przeznaczone na coś innego.no i kontekst pozostałych pracowników ,oczywiscie.
            > w par.1 art.77 jest zagrożenie pozbawieniem wolnosci.A to jak na kodeks karny
            > skarbowy nie jest nagminna sankcja.

            Być może na kks tak... Ale sądy rozpatrują też inne sprawy, a w porównaniu do
            nich ta sankcja nie jest zbyt wielka (np. art. 270 kk - fałszywa pieczątka w
            legitymacji=ulgowy przejazd PKP - do 5 lat). Kara maksymalna do dwóch lat to
            niewielka sankcja...

            > + oczywiscie zagrożenie sędziemu odwołaniem;-)

            Jeśli zagrozi oskarżony, na jedno wyjdzie... I tak trzeba wtedy pisać
            uzasadnienie...;-)

            > poznałem nieco juz praktykę sądową,rzadko korzystam z tej możliwości,ale w tym
            > wypadku...
            > sam nie wiem...jakoś mnie to ruszyło...
            > z czysto ludzkiego (nie prawniczego;-))punktu widzenia.
            > ze względu na pracowników.
            > ze względu na cwaniactwo...
            > bo ściąganie podatków to tylko zawód...;-)
            > generalnie świeta zasadą jest:nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
            > czasem jednakże dobrze jest wprowadzić trochę popłochu w stadzie(patrz:ZOZ-y)

            Tylko żeby nie okazało się, że oskarżeni na tym wyjdą lepiej...;-)

            > dziś wysłałem ao w sprawie w której działalnosc otworzył maż na słupa-własną
            > żonę...
            > uchylanie się od opodatkowania...dałem możliwośc dpo.do końca mąz zapewniał zon
            > ę
            > o tym,ze sprawa jest "załatwiona"tj.podatek+ grzywna i koszty wpłacone...
            > dziś żoną tknieta przeczuciem,zadzwoniła do mnie .okazało się,że mąz chował prz
            > ed
            > nią korespondencję(wezwanie do uzup.braków formalnych wniosku)
            > wierzę kobiecinie,ponieważ nie miala zielonego pojęcia o prowadzeniu działalnoś
            > ci
            > gospodarczej.
            > obserowałem jej zachowanie.
            > ale pod wszystkim podpisywała się sama.
            > tak więc znam trochę zycie...
            > a ze czasem sumienie ruszy;-)
            >

            Dobrze wiedzieć, że skarbowi też mają sumienia... :-)))

            Pozdrowienia.
            • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 07:29
              Gość portalu: jb napisał(a):

              > Dobrze wiedzieć, że skarbowi też mają sumienia... :-)))

              haha...przyganiał kocioł garnkowi ... ;-)))


              • miedz_brzeczaca Re: jestem zbulwersowany 04.06.02, 19:15
                Klaus, Twój pierwszy wpis jest z marca, wiec powiedz, bo się tego nie
                dopatrzyłem: jak to sie wszystko skończyło?
                • Gość: Klaus Re: jestem zbulwersowany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 21:15
                  Hmmm...Ostatecznie wysłałem akt.
                  Mimo,ze miała iść dobrowolnosć.
                  Z tego mianowicie wzgledu,że kiedy delikwenci dowiedzieli się o wysokosci
                  grzywny,zaczeli po kryjomu wysyłać pełne oburzenia świętego listy do IS.
                  W końcu odwiedzili też mojego szefa.
                  Zero skruchy.
                  podejście na zasadzie:minimalizacja kosztów.I na abarot to samo...
                  Więc się uparłem i wysłałem akt.
                  A przy okazji:po dwóch latach w skarbówce mam dosć.
                  Odchodzę i zakładam własną firmę.
                  pozdr.
                  • Gość: Frantz Re: jestem zbulwersowany IP: 212.244.77.* 28.06.02, 14:07
                    Powodzenia na nowej drodze! Ja już siedzę w windykacji, więc jak będziesz
                    szukać kogoś do pomocy to daj znać ;-)))
                    Pozdrowienia
                    Frantz
                  • bopin Re: jestem zbulwersowany 28.06.02, 14:36
                    Gość portalu: Klaus napisał(a):

                    > Hmmm...Ostatecznie wysłałem akt.
                    > Mimo,ze miała iść dobrowolnosć.

                    Nie lubie tzw. służby zdrowia, wiec czuje, ze dobrze zrobiles. Do piekła!
                    • fazi69 Re: jestem zbulwersowany 20.09.02, 23:06
                      A ja nie cierpie US, za to ze wyciaga reke po moje, ciezko zarobione pieniadze
                      i jeszcze jest oburzony gdy probuje zaplacic jak najmniej podatkow, wyzywajac
                      mnie od zlodziei jak to uczynil kiedys obecny v-ce premier, a ja tylko
                      wykorzystuje wszystkie luki jakie znajde, zeby oddac jak najmniej.
                      Klasu wstydz sie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka