Gość: Klaus
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
20.03.02, 18:21
Jestem oskarzycielem skarbowym w pewnym(nie podaje lokalizacji z oczywistych
wzgledów)Urzędzie Skarbowym.Mam za zadanie(podobno;-)) ściganie oszustw
podatkowych.Zdarzyło sie raz,ze wezwałem kierownika i z-cę kierownika(sic!)
pewnego niewielkiego,bo zatrudniającego 4 osoby ZOZ-u na dywanik.A to miało
miejsce z pewnej prozaicznej przyczyny-ot,drobiazg-ZOZ przestał płacić podatki
od wynagrodzeń pracowników.Pisząc o pracownikach mam na myśli owa "dwójke",gdyż
pozostali zatrudnieni są na umowę zlecenie.Tak więc ZOZ ten miał podpisany
kontrakt z kasą chorych i dostawał ponad 7 tysiączków m-cznie wypracowanych
przez nas wszystkich pieniązków...
No więc "dwójka"-kiedy poczuła pieniążki- przyznała sobie duze pensyjki...To co
zostało,musiało wystarczyc na utrzymanie lokalu-i-jakże by inaczej-na ochłapy
dla pozostałych...O podatkach już nie wspominam,bo o tym drobiazgu "dwójka"
zapomniała i stąd też w tej historii pojawił się Urząd w mojej skromnej
osobie...
Istnieje instytucja tzw.dobrowolnego poddania się
odpowiedzialności.Sprawca,który zwróci podatek i wpłaci grzywnę,zyskuje w
zamian niekaralność...
No i tutaj pojawiają się wątpliwości:
Czy dać im to prawo i grzywnę(w granicach kilku tys zł.),wiedząc,że i tak
pewnie poleci któryś z pracowników zatrudninych na zlecenie?
No bo przecież skądś musi się znależć forsa na podatek...A PAN DOKTOR i SIOSTRA
nie zmniejszą sobie pensji słusznie im należnej z racji zaszczytnie pełnionych
funkcji kierownika i z-cy kierownika?
Czy też zabawić się w komisarza ludowego i wysłac do sądu akt oskarżenia oraz
doprowadzić do skazania tejże "dwójki".A wtedy stracą posadki i będą mieli
trudności ze znalezieniem pracy jako osoby karane...(w tym przypadku uzyskanie
wyroku skazującego będzie dziecinnie proste...)
Choć z drugiej strony-co mnie to obchodzi...Przecież ja jestem od ścigania
oszustw podatkowych,a nie od wymierzania sprawiedliwosci ludowej...
No i wreszcie ludzie ci też mają rodziny...(przesłuchiwałem oboje-bardzo
chętnie skorzystają z d.p.o)
Poradźcie coś ludziska...Los tych ludzi zależy w pewnej mierze od Was...
pozdr.