Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm...

      • Gość: Wodnica79 Nie no, aż się wzruszyłam IP: *.cdma.centertel.pl 05.04.13, 22:57
        Bajka, bajka, po prostu bajka! Miejsce pracy czekające na matkę wracającą z macierzyńskiego / wychowawczego, panowie z uśmiechem na ustach harujący za nieobecne koleżanki. a jakie pensje, że tak spytam? Przykładowo - przyjmujesz kobietę po macierzyńskim i prawie 2-letniej przerwie w pracy, ale z ok. 5-letnim doświadczeniem. Il;e jej proponujesz i ile godzin musi efektywnie wyrobić?
        • Gość: autor Re: Nie no, aż się wzruszyłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 23:19
          ciesze sie, ze sie wzruszylas. i ciesze sie ze prowadze te firme :-)
      • tadec Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm... 06.04.13, 04:29
        Artykul i jego autor z kategorii hydrauliki stosowanej,w skrocie "pic na wodę".Napisal go domorosly HR-owiec ze specjalizacja "Jak maly Jasio wyobraza sobie fajnego pracodawce".Kto zleca pisanie takich farmazonow,ktore dla prawdziwego "biznesmana" jada na odleglosc moralizatorska podrobka.Nie ten jezyk,nie ten sposob myslenia - ten zaprezentowany nadawalby sie dla "wlasciciela",nieudanego doktoranta PAN, wielkiej firmy napelniania dlugopisow lub repasacji ponczoch.
      • maja2005 na forach wypowiadają się osoby, które..... 06.04.13, 16:28
        Nie szukają pracy. Gdyby szukały nie miałyby czasu na siedzenie w necie i pisanie po kilkanaście razy dziennie jak to im ciężko.

        A chyba nie jest im tak ciężko, skoro stać ich na posiadanie komputera i internetu. Biedni takich luksusów nie mają.
      • czemublokujecie_mikonto Na 500 otrzymanych CV -cała prawda: 07.04.13, 19:21
        Niestety to nie jest tak różowo jak jest napisane:)
        Pracodawca szuka pracownika, do konkretnej pracy, z konkretnymi umiejetnościami. A czasami po prostu by ktos był uczciwy i chciał pracować. Zgłaszają sie osoby leniwe, zmuszone do przyjścia przez urzad pracy a nie szukajace pracy, bez żadnych umiejetności, które na dodatek wcale nie chca pracować ale chcą otrzymywac wynagrodzenie, najlepiej w wysokości wiekszej niż uzyskuje zysku z firmy pracodawca. Trafia sie też na pijaków, złodzieji i oszustów-niestety:(
        Firma pracuje jakoś, walczy na rynku, zyje, ale trafia sie że bankrutuje. Przedsiebiorca likwiduje ją bo nie ma już z czego dokładać do działalnosci i marzyć o tym, że za pół roku bedzie lepiej.
        Pracodawca staje sie pracownikiem. Kiedyś płacił pracownikom ok.20% wiecej niz otoczenie-by utrzymać najlepszych, podawał ile wynosi wynagrodzenie. Teraz jest sam zabity myślami o prowadzeniu biznesu-szuka stabilizacji, spokojnej pracy bez stresu bycia pracodawcą. chce pracować tak by pracodawca był z niego zadowolony, jest uczciwy i ma checi. Ma lata doświadczenia w kilku dziedzinach i w nich szuka pracy.
        Okazuje sie, ze w swojej branży zatrudnia sie tylko młodziudkie dziewczynki, które zgodza sie na wynagrodzenie w wysokości płacy minimalnej i umowe śmieciową. Odpowiada na setki ogłoszeń o prace, gdzie nie ma podanych warunków zatrudnienia-w tym płacy-okazuje sie że albo jest to jakaś akwizycja śmieci, których by mając swój sklep wstydził sie sprzedawać czy naciągac ludzi na takie swiństwo. Niestety nie ma pewnych umiejetności w zawodach na których jest zapotrzebowanie, chciałby sie podszkolic, zgadza sie na zerowe warunki płacy w okresie przejściowym byle sie nauczyc czegoś nowego, przebranżowić. Od rekruterów słyszy że jest za stary, że szukają młodych 21-25 lat, najlepiej studentów. W swojej branży nie ma wolnych miejsc pracych, sieci zatrudniają dziwne osoby, robia podstawowe przeszkolenie-jakoś to działa a oni nie musza płacić. W innych dziedzinach nie znajdzie sie pracy bo nie jest sie specjalistą w dziedzinach o których nie ma sie pojecia, a po przeczytaniu ogłoszenia to nawet nie wiadomo do kogo to skierowano-ani co takiego dziwnego wymaga sie konkretnie od pracownika, bo jest to nowoczesna nowo-mowo-trawa, tyle że nie dająca nawet podpowiedzi kogo chcą zatrudnić, wiec rekruter cv nie pasujace to profilu także odrzuci bez pytania. Nie jest sie managerem który jest po MBA, ma do 25lat i 5 lat stażu na kierowniczym stanowisku w miedzynarodowym koncernie. Nie jest sie informatykiem czy biotechnologiem, bo wtedy w Londynie można byłoby uzyskać wystarczające wynagrodzenie pozwalające przy posiadaniu oszczedności. na kupno domu w Polsce bez kredytu/ na kupienie domu w Londynie z otrzymaniem ogromnego kredytu hipotecznego, ale dzieki pracy możliwego do spłaty. I co ma robić ktoś taki?
        Szuka pracy, wysyła cv, marnuje czas bo ktoś ogłasza, że bedzie płacił 5-8 tys. zł miesiecznie, wymaga znajomości jezyka na poziomie pozwalającym na swobodne porozumiewanie sie z Anglikami i Szkotami, ale na rekrutacji panienka wymusza przejście na jezyk polski, bo ona nie umie mówić, za to szef agencji rekrutującej mówi tak, że to jest przykro słuchać, zupełnie jak sprzątaczka w Londynie jadąca metrem, która przyjechała bez znajomości jezyka, kaleczy a w domku ma cyfrowy polsat zamiast oglądać bbc i itv4. No niestety-obietnice były tylko na zebranie setek cv, twoje cv sie podoba, rozmowa jest super-oczywiscie nikt sie nie odzywa, a oni zatrudniają trusie, które są szcześliwe że dostaną pensje minimalną. No cóż-troszke to dziwne.
        Gdyby sie trafiło na takiego pracodawce jak z listu -to z miejsca poprosiłbym o staz by sie przez miesiąc/kwartał/rok nauczyć jakichś specjalności/w zalezności jaka to dziedzina, bo jeśli to informatyka to wiadomo, że nie naucze sie tego w 2 tygodnie/ i później możnaby dla takiej firmy pracować normalnie na etacie i być szcześliwym z pracy i atmosfery w miejscu pracy.
        Ludzie mnie kochają, szkoda tylko że nie kochają mnie pracodawcy:P
        Pozdro:)
        ps. niestety nie każdy-nawet jak twierdził, że nigdy do Polski nie wróci, może zostać za granicą, czasami życie tak sie plecie, że trzeba zdecydować sie na mieszkanie w Polsce i co wtedy? Można sobie otworzyc firme ale chyba w Niemczech albo w UK-ale nie w Polsce gdzie system cie zniszczy. Jeśli znajdzie sie fajny pracodawca, chcący mi płacić za okresloną prace okresloną sume pieniedzy-to założe sobie firme w UK i bede płacił samodzielnie ubezpieczenie na emeryture w UK i zdrowotne w Polsce-a pracodawcy wystawie fakture w funtach za usługi. To byłoby najlepsze rozwiązanie-Zus mnie dalej nie okrada, a pracodawca płaci mi uczciwie i nie ma zwyżek. No ale wtedy wiadomo, że nie płaci mi jakiejś jałmużny typu 1600zł brutto miesiecznie:P Lepiej zostac domokrążcą albo pracować w kuchni niż zarabiac 1600zł-a jeśli w kuchni tyle płacą, to niech sobie sami pracują-taka prawda.
      • Gość: Konkret Same ogólniki, typowe przy wysysaniu z palca :-) IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.04.13, 08:41
        Kolejny "list do redakcji" zmyślony przez dziennikarzynę. To widać, słychać i czuć. Macie pojęcie o prowadzeniu biznesu, jak Kaczyński o śpiewaniu hymnu
      • Gość: dd Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm... IP: *.ronus.pl 11.04.13, 22:08
        Ciekawe. Pracowałem w USA przez 7 lat - 5 lat w jednej firmie i 2 w innej. Wróciłem 6 miesięcy temu do PL. Wcześniej w PL pracowałem w jednej firmie przez 6 lat - od najniższego stanowiska do kierownika. W USA tak samo od najniższego do kierownika. Zawsze starałem się nigdy nikt nie narzekał na mnie nigdy nic zawaliłem. Jak widać długie okresy pracy w każdej z firm mogą świadczyć że nikt nie chciał się mnie znikąd pozbyć a wręcz przeciwnie - bywłąem pracownikiem miesiąca kilka razy oraz pracownikiem roku. Pracowałem jako specjalista techniczny chociaż z wykształcenia jestem magistrem MiZ o specjalności logistyka, ukończyłem wcześniej także Technikum Samochodowe. Po prostu rozumiem rzeczy techniczne a czego nie wiem - uczę się. Po powrocie do PL skupiłem się na wykańczaniu domu ale od 2 miesięcy wysyłam dziesiątki CV... i nic. Proszę autora tego fenomenalnego listu o wytłumaczenie mi co się dzieje? Nie mam wielkich wymagań finansowych wbrew pozorom bo wiem w jakich czasach żyjemy i uważam że mogę dojść do wysokich zarobków przez swoją pracę i umiejętności ale i tak nic. Do polskich firm daję CV ze zdjęciem bo taki jest zazwyczaj wymóg - czy to źle? Mam spore doświadczenie płynny angielski w mowie i piśmie, mam 34 lata i nie mam żadnego odzewu na wysyłane aplikacje. Zdarzyło mi się nawet że pracodawca wymagał znajomości 2 konkretnych programów bardzo specyficznych dla branży które znałem i co?...I nic! nawet spotkania nie było. O co chodzi?
        Zaczynam myśleć o powrocie do USA bo jak inaczej... Aha przez te 6 miesięcy dostałem 2 propozycje pracy przez internet...z USA. W ogóle nic z tego nie rozumiem.
        • Gość: JanKran Re: Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na ro IP: *.opole.hypnet.pl 12.04.13, 10:22
          Mam spore doświadc
          > zenie płynny angielski w mowie i piśmie, mam 34 lata i nie mam żadnego odzewu n
          > a wysyłane aplikacje.

          po prostu na te same ogłoszenia przyszło >100 innych aplikacji, co oznacza
          a) że być może twoja w ogóle nie została wylosowana do przeczytania
          b) inni wyglądali na lepiej dopasowanych do oczekiwań - wysokość kwalifikacji ma naprawdę marginalne znaczenie, liczy się DOPASOWANIE a ty ze swoim międzynarodowym doświadczeniem mogłeś zostać uznany za niedostosowanego do polskich realiów

          - koniecznie usuń zdjęcie!!!! to nie prawda że jest taki wymóg
          - usuń też datę urodzenia, stan cywilny, itp. rzeczy jeśli nie daj bóg je zamieszczasz
          - podawaj oczekiwania finansowe w widocznym miejscu, najlepiej zaraz na pod nazwą stanowiska na które aplikujesz, w ten sposób unikniesz posądzenia o to że jesteś drogi
          - skup się na firmach z kapitałem amerykańskim
          - wysyłaj ofertę bezpośrednio do firm, nie na ogłoszenie - większa szansa, ze ktoś przeczyta twoje cv
          - wysyłaj bezpośrednio do managera działu, nie do hr

          a najlepiej

          wyp*** z tego polaczkowatego grajdoła
          • zaba_lukas Re: Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na ro 14.05.13, 12:00

            > - skup się na firmach z kapitałem amerykańskim


            why?
        • zaba_lukas Re: Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na ro 14.05.13, 12:03
          Hej,

          Jedno pytanie. Po co wracałeś?

          pzdr
        • izach1717 Re: Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na ro 10.09.13, 17:32
          Bo nie doczytałeś 12 punktów: firma rodzinna.
      • Gość: masakra nic dziwnego, skoro obchodzą "urodziny" Auchan... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.13, 12:50
        ... do której to "Galerii" chodzą na zakupy i biorą czynny udział w" Festiwalu Wędlin"...

        ... rozwaliła mnie gazetka Auchan aktualna... ale cóż, taka gazetka, jacy klienci, a to są właśnie Ci, którzy marudzą, że 1200 zarabiają całe życie....
      • Gość: byly.pracownik Re: Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na ro IP: *.12.nat.oswirus.krakow.pl 26.05.13, 15:03
        Witam wszystkich,

        Pracowałem w tej firmie ponad 3 lata i muszę Was ostrzec przed tym "wspaniałym" pracodawcą, na początku (na rozmowie kwalifikacyjnej) opisywane jest to bajkowo, mniej więcej jak w tym liście, ale potem rzeczywistość to weryfikuje. Zacznijmy od tego, iż w tym liście jest wiele kłamstw: 1. właściciel nie stworzył biznesu od zera tylko odszedł z podobnej firmy (jestem przekonany, iż biorąc ze sobą fizycznie także kontakty i inne przydatne pliki, gdyż widziałem np. plik z logo dawnej firmy na komputerze - ciekawe skąd tam się wziął? :)), 2. Raz ponoć został okradziony przez wspólniczkę - nie wiem jak było, ale plotki, że to on ją zrobił w konia też "chodzą" po mieście, co do pracownika to przypuszczam, że chodzi mu o mnie, ale ja go nie okradłem. A to, że po założeniu własnej firmy odezwałem się do swoich kontaktów to zupełnie normalne, wszyscy z początku powitali mnie bardzo pozytywnie, ale z czasem niektórzy zaczęli się dziwnie zachowywać... Dodam, iż nie podpisałem tzw. lojalki, ani mi takowej nigdy nie dawano do podpisania. Postanowiłem odejść z firmy głownie z powodu apodyktycznego sposobu zarządzania kadrą przez właściciela. Mimo iż już zaczynając współpracę z tą firmą, nie szanowano mojego zdania oraz doświadczenia zdobytego w wielu krajach i dotyczącego wielu rynków, była mowa o awansach, ale nigdy nie doczekałem się nawet porządnej rozmowy na ten temat ( w innych firmach, w których pracowałem sami proponowali mi zawsze awans i zwykłe awansowałem najpóźniej po kilkunastu miesiącach). Gdy poprosiłem o rozmowę zwodzono mnie przez ponad 2 miesiące, obiecywano mi że będzie na pewno w tym tygodniu, dawano słowo "zucha", nie zdzierżyłem i powiedziałem, że odchodzę, by porozmawiać o motywach odejścia nigdy też nie znalazł czasu. Założyłem własny biznes w tej samej branży stając się jego konkurencją. Nie dość, iż premia nie została mi wypłacona w całości (próbowano mi wmówić, iż wyszło znaczniej mniej - nieproporcjonalnie mniej wobec wypracowanych dochodów dla firmy, bo koszty bardzo wzrosły itp.), próbowałem z nim negocjować, ale nie otrzymałem należnych mi pieniędzy i oczywiście wiarygodnego rozliczenia tychże kosztów także.
        Mimo zapewnień, iż mu nie będzie przeszkadzało jak pójdę do konkurencji lub na swoje, spotkało mnie wiele przykrych doświadczeń z jego strony - głownie czarny PR. Ostatnio nazwał mnie w obecności osoby, którą znam "złodziejem i sku...synem", dodał też iż "ukradłem mu klientów' z którymi pracował od lat. Widać woleli pracować ze mną, a nie uciekałem się do czarnego PR, a przypuszczam iż on właśnie czarnym PR-em zniechęcił niektórym z którymi się skontaktowałem po otwarciu firmy...

        Pozdrawiam wszystkich "czujnych", którym nie spodobał się ten bajkowy obraz, ale tych naiwnych także ( ja też byłem naiwny...).

        Były pracownik
      • Gość: Joanna Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm... IP: *.cm-5-2b.dynamic.ziggo.nl 25.07.13, 17:46
        Najczesciej odrzucam z powodu nieznajomosci jezykow obcych.Szukam dla firm miedzynarodowych. Pozatym duzo jest klamczuchow, ktorzy na papierze umieja wszystko a jak sie zapytam o szczegoly to nie wiedza o co chodzi:)
        Jeszcze jeden przyklad.Dzwonie do kandydata i pierwsze o co on/ona pyta to jakie sa zarobki.
        Wyksztalcenie nie zawsze jest wazne.Jezeli osoba ma ogromna praktyke potwierdzona referencjami - to dla mnie wystarczy:)
      • Gość: pracodawca potwierdzam IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 17:00
        Mam firemkę niedużą organizujaca konferencje. Jak wczasy - nie załatwiasz sam - idziesz do biura podróży.
        Chcesz mieć konferencje - rób sam albo zlec.

        Szukam nieusatnnie osob energicznych, ktore rozumieją polecenie: prosze zadzwonić do hotelu x i zapytac, jak bedzie cena noclegu dla 140 osob z i bez sniadania, jakie daja znizki, ile wynajecie sali, ile bankiet.

        Nie uwierzycie - jeszcze nie miałam pracownika, ktory by zapytał o wszystko za jednym zamachem. Zapomniałam, przepraszam, zadzwonię jeszcze raz. A ile kosztuje sala konferencyjna: zapomniałam zapytać. To niech pani dzwoni trzeci raz do cholery. Ile chcą bez śniadania. Zapomniałam zapytać. I tak w koółko

        Przykro mi - jestes kretynem, nie dziw się, z e nie masz roboty albo cie nikt nie szanuje. Nadal szukam skarbu, ktory rozumie, na czym polega prosta praca biurowa.
        • dziewczyna.briana Re: potwierdzam 28.08.13, 16:02
          Nie rozumiem dlaczego nie mozesz miec checklist z pytaniami, ktore potencjalny skarb ma zadac. Mysle, ze twoi pracownicy tez nie lubia wykonywac 3 telefonow w tej samej sprawie i prawie jestem pewna ze mysla o tobie ze jestes kretynka bo nie mozesz powiedziec jasno o co ci chodzi, wiec nie dziw sie ze nikt cie nie szanuje albo w przyszlosci mozesz nie miec roboty.
        • Gość: Weryyuj Re: potwierdzam IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.13, 15:05
          Znam przyczynę tego :) Powiem tak - kiedyś też jak zaczynałem pracę byłem naiwny i chciałem wszystko zrobić na 100%, koniecznie się wykazać. Efekt był taki, że w dziale robiłem za wszystkich + zastępstwa - w końcu odchodziłem z pracy - myślałem, że to był jednostkowy przypadek jednak w każdej pracy było w końcu to samo - czyli wykorzystywanie przez pracowników i przede wszystkim przez pracodawcę. Efekt? Odchodziłem z pracy szybciej, niż wylayywali z niej leserzy którzy cwaniakowali i udawali, że niczego nie umieją zrobić. Już pomijam ich zmęczenie i wyekploatowanie w stosunku do mnie. Teraz jednak już jestem mądrzejszy i robię sobie powoli i udaję idiotę (właśnie np zapominając o połowie spraw do załatwienia) - ludzie nie są głupi i po prostu odwzajemniają zachowanie pracodawców....
        • izach1717 Re: potwierdzam 10.09.13, 18:35
          Nie jestem ani pracodawcą, ani pracownikiem. Mam ten komfort, że na emeryturze (wypracowanej - 37 lat normalnej pracy, nie mundurowej, nie rządowej, .. itp) kontynuuję swoje hobby, czyli podróż, - nie powiem, że ROZPASANE - nie stać mnie na rozpasanie, to są przemyślane objazdówki, ale śpię w dwójkach z łazienką i jem normalnie - ale z ROZMACHEM: zwiedzam; Japonie , Mongolie, Indonezje i tym podobne Meksyki i Kuby (Europę mam już w miarę zaliczoną), zawsze przemyślane, objazdowe i niekoniecznie luksusowe, a nawet im mniej tym lepiej i dla turystycznych wrażeń i dla mojego portfela - nie muszę już niczego udowadniać, ale ciągle jestem zaskoczona zaskoczeniem osób z biur podroży, które nie potrafią odpowiedzieć na moje konkretne pytania w jednym telefonie: co, gdzie, jak, za ile i kiedy. " Zapytam, oddzwonię" - to normalność. Dla nich, ale nie dla mnie. Zastanawiam się, czy nie znają planów, zasad działania swojej firmy, czy się po prostu boją, czy może nie są właściwymi osobami na tych miejscach - żal mi tych ludzi, bo może firma ich tłamsi?? To nie do końca jest takie oczywiste: czy pracownik jest do d y, czy pracodawca? Jeżeli pracodawca nie do końca jest uczciwy, to pracownik nie ma szans, chyba, że jest taki sam.
      • Gość: fretka Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm... IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.13, 14:18
        choć za czorta Ci nie wierzę, to jedno zdanie do mnie przemawia: dobro i zło wracają. Też w to wierzę; tym się kieruję
        zatrudnij mnie ...
      • izach1717 Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm... 10.09.13, 17:29
        Nie czytałam komentarzy, ale niekiedy udaje mi się czytać ze zrozumieniem.
        Firma rodzinna - nazwa padła w tych 12 niepechowych punktach. To po co ten biznesmen rodzinny miałby się interesować 500 nierodzinnymi CV ??. To on podaje niezbyt jasne reguły gry. Jakiej gry?? RODZINA i tylko ona.
      • Gość: Jola Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na rozm... IP: 188.95.28.* 22.05.14, 14:42
        Ja też jestem pracodawcą i kiedy na ogłoszenie przyszło w dwa dni 1000 CV, byłam przerażona.
        Bardziej byłam przerażona, że 70% tych CV nie spełniało wymagań postawionych w ogłoszeniu. Wymagania: tylko CV, CV na jedną stronę....
        Potem były rozmowy. W ogłoszeniu wyraźnie było napisane - BARDZO dobra znajomość obsługi komputera i pakietu MsOffice. Również to, że to praca na zastępstwo. Na rozmowie przestawiłam wszystkie warunki płacowe, dni pracy (40 tyg tylko 5 dni), których nadal przestrzegam.
        Rozmowa składała się z dwóch etapów: sprawdzenie kompetencji komputerowych. Co trzecia osoba rezygnowała z podejścia do tego etapu (pytając na koniec rozmowy czy to, że nie podeszły do części komputerowej będzie miał wpływ na wynik rekrutacji!).
        90% które podeszły do etapu komputerowego wymiękły na sortowaniu danych.
        Zostało 5 osób.
        Wszystkie zaprosiłam na okres próbny - tydzień - z wynagrodzeniem.
        Po okresie próbnym została jedna - reszta - np. panienka dostała do ręki ołówek, aby pewne dane odhaczyć w dokumentacji - i co - ona wolała zaznaczyć długopisem - a co spis , którego się nie przepisze, nie wydrukuje nadal ma ślad jej obecności w naszej firmie!
        Ta jedna osoba pracuje nadal, jak wyliczyłam wszystko to, zastępstwo nie będzie na 1,5 roku, tylko na 3 lata.
        Nie mogę jej nic na razie więcej obiecać, ale o tym mówiłam na pierwszej rozmowie.
        A wszystkim, którzy zmarnowali, mój tydzień pracy na ten proces rekrutacyjny bardzo dziękuję. Bo mogłam tej jednej osoby nie znaleźć.
        Pozdrawiam wszystkich posiadających umiejętność czytania ze zrozumieniem.
        Za wszystkie negatywne komentarze serdecznie dziękuję :D
      • Gość: Jola Na 1000 otrzymanych CV zapraszam 20 osób na rozm.. IP: 188.95.28.* 22.05.14, 14:53
        Ja też jestem pracodawcą i kiedy na ogłoszenie przyszło w dwa dni 1000 CV, byłam przerażona.
        Bardziej byłam przerażona, że 70% tych CV nie spełniało wymagań postawionych w ogłoszeniu. Wymagania: tylko CV, CV na jedną stronę....
        Potem były rozmowy. W ogłoszeniu wyraźnie było napisane - BARDZO dobra znajomość obsługi komputera i pakietu MsOffice. Również to, że to praca na zastępstwo. Na rozmowie przestawiłam wszystkie warunki płacowe, dni pracy (40 tyg tylko 5 dni), których nadal przestrzegam.
        Rozmowa składała się z dwóch etapów: sprawdzenie kompetencji komputerowych i rozmowy kwalifikacyjnej. Co trzecia osoba rezygnowała z podejścia do pierwszego etapu (pytając na koniec rozmowy czy to, że nie podeszły do części komputerowej będzie miał wpływ na wynik rekrutacji!).
        90% które podeszły do etapu komputerowego wymiękły na sortowaniu danych.
        Zostało 5 osób.
        Wszystkie zaprosiłam na okres próbny - tydzień - z wynagrodzeniem.
        Po okresie próbnym została jedna - reszta! - np. panienka dostała do ręki ołówek, aby pewne dane odhaczyć w dokumentacji - i co - ona wolała zaznaczyć długopisem - a spis , którego się nie przepisze, nie wydrukuje nadal ma ślad jej obecności w naszej firmie!
        Ta jedna osoba pracuje nadal, jak wyliczyłam wszystko to, zastępstwo nie będzie na 1,5 roku, tylko na 3 lata.
        Nie mogę jej nic na razie więcej obiecać, ale o tym mówiłam na pierwszej rozmowie.
        A wszystkim, którzy zmarnowali, mój tydzień pracy na ten proces rekrutacyjny bardzo dziękuję. Bo mogłam tej jednej osoby nie znaleźć.
        Pozdrawiam wszystkich posiadających umiejętność czytania ze zrozumieniem.
        Za wszystkie negatywne komentarze serdecznie dziękuję :D
      • izach1717 Re: Na 500 otrzymanych CV zapraszam 30 osób na ro 22.05.14, 15:41
        A ja nie wysyłałam CV, artykuł mi się wpakował. Jestem emerytką z niezłą (jak na cierżmienną, okupowaną przez "rządzących" Polskę - i ja na nich płacę, niestety z musu), ale nie powiem, że nie chciałabym sobie dorobić. A co macie w ofercie?? Wybiorę sobie (1/30/500).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka