sardynka1234
15.12.23, 07:01
Hej,mam taki problem a mianowicie
Zatrudniłam się w Mc na pół etatu przy sprzątaniu na zmianie nocnej. Praca sama w sobie nie była zła, starałam się, byłam chwalona i wszystko było w porządku, jedyny problem pojawił się w momencie gdy przestałam dogadywać się z liderką gościnności, która mnie zatrudniła, po prostu inne charaktery ale bez awantur ani nic z tych rzeczy, raczej po prostu schodziłyśmy sobie z drogi, przez cały okres mojej próbnej umowy nie było mnie w pracy 3 dni (była to nieusprawiedliwiona nieobecność) aczkolwiek uprzedzałam wcześniej, że mnie danego dnia nie będzie. Dwa dni odpracowałam, specjalnie wzięłam dodatkowe zastępstwo za kolegę żeby jakoś odrobić te dni. I byłabym w tej pracy do samego końca umowy w niewiedzy, że owa liderka nie chce przedłużyć mi umowy gdyby nie powiedział mi o tym kolega z pracy. I finalnie dwa dni przed końcem umowy jego słowa się potwierdziły. Liderka jako powód do nieprzedłużenia mi umowy podała to,że według niej nie jestem pewnym pracownikiem. Więc stwierdziłam ok to pójdę do innego mc do pracy i tyle, może atmosfera będzie lepsza. I właśnie tu pojawia się problem bo do jakiegokolwiek mc Donalda bym nie wysłała swojego zgłoszenia to nikt na nie nie odpowiada. (Większość mc Donaldów w moim mieście jest we franczyzie jednej osoby) i nie wiem co jest tego przyczyną? Ogłoszenia o poszukiwaniu pracowników pojawiają się cały czas i ja cały czas się zgłaszam i cisza. Czy ktoś miał podobną sytuację? Albo wie o co może chodzić i co mogę w takiej sytuacji zrobić? Pracując jeszcze w tej firmie i rozmawiając z innymi pracownikami usłyszałam, że jak np kogoś zwolnią albo nie polubią itp to już żaden inny mc donald tej osoby nie przyjmie do pracy...