Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca po filologiach

    12.10.04, 16:20
    Hello, czy macie pracę po filologiach (obojętnie jaka angielska, niemiecka,
    rosyjska, francuska), czy macie zapotrzebowanie na swoje wykształcenie
    kierunkowe czy pracujecie w innych zawodach. Czy te studia wiele wam dały i
    tak dalej. Kto ma ochotę niech podzieli się opinią. Pozdrawiam. Pa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: agnieszeeek Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 10:45
        ponawiam pytanie, co myślicie o filologiach?
        • fasolka3 Re: praca po filologiach 21.10.04, 14:27
          Czesc,

          jestem po bohemistyce. W trakcie studiow zaczelam pracowac na Festiwalu Ars
          Cameralis w Katowicach. Tlumaczylam listy i "na zywo", potem tlumaczylam firmom itp.
          Kontakt z jezykiem mialam, wykorzystywalam takze wiadomosci zdybyte w trakcie
          studiow.

          To zalezy indywidualnie od czlowieka co wyciagnie ze swojej sytuacji zyciowej.
          Generalni ludzie z mojej grupy, ktorzy uwazali, ze to bez sensu, skonczyli w
          nudnych pracach. Poza tym mamy tlumacza przysieglego, krytyka literackiego i
          sporo gospodyn domowych.

          Hej


          FFF
      • Gość: lala Re: praca po filologiach IP: 217.8.190.* 14.10.04, 10:52
        Skończylam iberystykę trzy lata temu. Już na studiach znalazłam pracę w
        wydawnictwie i pracuję tam do dziś. Niestety, z językiem hiszpańskim nie mam nic do
        czynienia...
        • Gość: agnieszeeek Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:03
          otóż to, chodzi mi o to, czy te studia się wam przydały czy pomogły wam w
          znalezieniu pracy i czy wykorzystujecie wyniesioną stamtad wiedze (język obcy i
          inne przedmioty kierunkowe), bo jak czytam posty, to po filologii rosyjskiej
          ludzie są bez pracy (mimo, ze mowi się, że jest ogolne zainteresowanie), po
          filologii angielskiej są też bez pracy (mimo, że na angielski jest wszechobecny
          boom), po francuskiej, czytam, że też. DLACZEGOOOOO???
          • losiu4 Re: praca po filologiach 14.10.04, 12:21
            Gość portalu: agnieszeeek napisał(a):

            > otóż to, chodzi mi o to, czy te studia się wam przydały czy pomogły wam w
            > znalezieniu pracy i czy wykorzystujecie wyniesioną stamtad wiedze (język obcy
            > iinne przedmioty kierunkowe),

            nie jestem po żadnej filologii. Natomiast kilka znanych mi kobiet po takich
            studiach po prostu uczy. Jedna z nich m.in. mnie - francuskiego (bez
            podtekstów).

            > bo jak czytam posty, to po filologii rosyjskiej
            > ludzie są bez pracy (mimo, ze mowi się, że jest ogolne zainteresowanie), po
            > filologii angielskiej są też bez pracy (mimo, że na angielski jest
            > wszechobecny boom), po francuskiej, czytam, że też. DLACZEGOOOOO???

            pewnie dlatego, że zapotrzebowanie na ich umiejętności jest mniejsze niż liczba
            wypuszczanych w świat absolwentów. Właściwie po filologiach duzo ludzi ląduje w
            nauczaniu języka, po biurach podróży itp. W działkach np. technicznych trudniej
            jest filologom zaczepić, gdyz zazwyczaj wymagana jest tam znajomość tematu i
            czasem dość specyficznego słownictwa, natomiast nieco mniej ważna jest biegłość
            w opracowaniu szekspirowskichj dramatów.

            Pozdrawiam i powodzenia życzę :)

            Losiu
          • Gość: Dzidziak Re: praca po filologiach IP: 83.238.10.* 21.10.04, 16:10
            Jestem po romanistyce i szczerze mówiąc żałuję czasu poświęconego na studia
            językowe. Co prawda pierwszą pracę dostałam dzięki znajomości języka, ale nie
            opierała się ona w stu procentach na nim. Gdyby nie to, że zdobyłam jakieś
            doświadczenie nie wiem co bym teraz robiła. Jeżeli nie chcesz być tłumaczem bądź
            nauczycielem języka nie musisz poświęcać pięciu lat na jego studiowanie. Języka
            można doskonale nauczyć się w rok, dwa, a czas wykorzystać na naukę innych
            przydatnych obecnie rzeczy. Dlatego w większości przypadków ludzie po
            filologiach pracują w innych zawodach. Zresztą w ofertach pracy nigdy nie
            stawiają tylko na znajomość języka, jest on raczej niezbędnym dodatkiem.
            Angielskiego uczyłam się ok 1,5 roku i może Shakespeare w oryginale nie
            przeczytam to w pracy sprawdza się w 100%. Szkoda, że kiedy zaczynałam studia
            nikt mi nie doradził rozsądniszego wyboru kierunku.
      • Gość: shantimea Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:37
        bo nie wystarczy tylko skończyć studia...musisz byc doba w tym co robisz!
        naprawdę nie wiem dlaczego wszyscy, którzy maja w kieszeni "jakiś" papier
        sądzą, że wszyscy będą czekac na nich z otwartymi rekami...przeciez to absurd!
        jest cała masa ludzi z takimi papierkami jak Wy, dlatego selekcja musi być...
        • Gość: do shantimea Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 12:05
          I masz rację, ja nie jestem po filologii, bo nie jestem zainteresowana jej
          studiowaniem. Widziałam, że dużo ludzi po tych studiach jest bez pracy albo nie
          pracuje w swoich zawodach (wykluczam zawód nauczycielki w szkole, bo nią nigdy
          nie chciałam być). Wg mnie to studia bardzo ogólne, nie dające specjalizacji (z
          wyjątkiem tłumacza lub chyba, że ktoś jest pasjonatem i chce zostać i pracować
          na uczelni), dlatego mnie nie interesują. Bardziej interesuje mnie nauka
          języków na kursach, uważam, że język to narzędzie pracy a trzeba mieć
          specjalizację i połączenie tych dwóch rzeczy daje jakiś start i trzeba być w
          tym dobrym. Więc proszę o nie wypowiadajcie się o ludziach z papierkiem i
          dyplomami (a tym samym nie krytykujcie zawczasu kogoś na tym forum), bo to nie
          ten wątek, ciekawi mnie czy ludzie, którzy skończyli jakąkolwiek filologię
          uwazali, ze to dobry wybór czy im się to przydało, czy np. nie poszli na
          filologię a wybrali ekonomię, szlifując język na kursie. Czy pracują w swoich
          zawodach. Proszę o opinie. Każdy ma swoją. Nikt nie musi się ze mną zgodzić, po
          to jest to forum, zeby dyskutować. Pozdrawiam.
          • Gość: plamka Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:30
            Oprócz praktycznego języka przedmioty kierunkowe na tych studiach nudne,
            żmudne, raczej dla pasjonatów. Praca zależy od kierunku, w jakim rzuci nas los.
      • Gość: marta Re: praca po filologiach IP: 193.111.166.* 14.10.04, 16:17
        Jestem po filologii romańskiej (czyli jęz. francuski). Z mojego roku nie ma
        osoby, która miałaby problemy ze znalezieniem pracy - pracują albo w swoim
        zawodzie, alebo nie, ale problemów ze znalezieniem pracy nie ma. Dlaczego? Cóz,
        chyba łaczy nas umiejetność autoprezentacji, wysoka kultura osobista oraz
        charakterystyczna dla humanisty zdolność do adaptacji do warunków.
        Sama pracuję w centrali banku - zaczęło sie od tłumaczeń, ale ide w góre -
        wolniutko, ale idę.
        Jesli ma się do czynienia ze zdolną, ambitną i pracowita osoba o nieprzeciętnej
        osobowości, to żaden pracodawca nie będzie zbyt wnikliwie zaglądał do programu
        skończonych studiów - wierzcie mi;)
        • Gość: shantimea Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 17:36
          bardzo górnolotny opis własnej osoby-czyzbyś naprawdę była taka szablonowa, nie
          wierzę, takie głupoty to sobie mozesz gadać na rozmowach kwalifikacyjnych-
          reszta zweryfikuje sie sama...
          • Gość: plamka Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:09
            to nie znaczy chyba, że po innych kierunkach ludzie nie mają tych cech co
            wymieniłaś :))), wszystko zależy indywidualnie od predyspozycji a nie od
            kierunku studiów. Pa.
            • Gość: shantimea Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:14
              ale jej nie chodziło chyba o konkretny kierunek, tylko raczej o to, że to
              własnie ona jest taka wspaniała, doskonała, że och i ach...buzi dupci w
              ogóle...;)
              • Gość: facet Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:22
                dużo jest ludzi zdolnych, ambitnych mających łeb na karku, a prawdziwe według
                mnie jest stwierdzenie, że matematyk potrafi być humanistą, a humanista
                matematykiem raczej nie będzie (chodzi o umysł ścisły), to podobno jest naukowo
                udowodnione. Przydatność filologii zależy od tego co chcesz w życiu robić.
                • Gość: kisiel Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:24
                  charakterystyczna dla humanisty zdolność do adaptacji do warunków ... rozwiń
                  wątek, bo nie bardzo rozumiem - czy nie-humanista takowej zdolnosci według
                  twego zdania nie posiada ?
                  • Gość: kisiel Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:25
                    czyli co ma piernik do wiatraka?
                    • Gość: klapciuch Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 11:47
                      chyba wszyscy mają już pracę, bo nikt się nie chce wypowiedziec. Ciekawe czy
                      pracuja w swojej branzy.
                • Gość: do faceta Re: praca po filologiach IP: *.icpnet.pl 03.11.04, 11:36
                  facet napisał :
                  a prawdziwe według
                  > mnie jest stwierdzenie, że matematyk potrafi być humanistą, a humanista
                  > matematykiem raczej nie będzie (chodzi o umysł ścisły), to podobno jest
                  naukowo
                  >
                  > udowodnione.

                  to chyba Twoje badania naukowe były robione złą metodą. Sama uważam się za
                  humanistkę (jestem po studiach międzywydziałowych na uniwerku, a dokładnie po
                  polonistyce i filozofii), a teraz jestem na IV roku informatyki. A tak w ogóle
                  to interesują mnie nauki kognitywne.
                  A może Cię źle zrozumiałam ?
                  Pozdrawiam ;)
                  • vecka Re: praca po filologiach 05.11.04, 19:43
                    A tutaj sie zgodze z facetem, ze matematyk moze byc humanista, ale humanista
                    nigdy nie bedzie scislowcem.
                    To, ze cie interesuja nauki kogonitywne, to jeszcze nie oznacza, ze bys umiala
                    w sposob "przestrzenny" rozwiazywac problemy z zakresu matematyki czy fizyki.
                    HUmanisci maja inaczej uformowany umysl, to nie znaczy, ze gorzej, ale inaczej
                    i ciezko jest im zauwazyc pewne zaleznosci, ktore umysly scisle bardzo szybko
                    zauwazaja i lacza je w calosc.
                    Pytanie co to sa nauki humansityczne i nauki kogonitywne?
                    W jaki sposob sie nimi intresujesz? W czym to sie objawia?
                    POzdr.
                    • Gość: e Re: praca po filologiach IP: *.crowley.pl 05.11.04, 20:51
                      hehe, co do uformowania mózgów humanistów, to mam takie pytanie - skąd ta
                      pewność, że kierunki na humanistyczne nie trafiają "ścisłowcy", lecz
                      wyłącznie "humaniści"? Trochę odbiegając od tematu - myślę że zanadto przyjęło
                      się uważać każdego, kto nie może zrozumieć matematyki, a z języków obcych
                      najlepiej zna polski, za humanistę ;)

                      e
                      • vecka Re: praca po filologiach 06.11.04, 11:33
                        No wlasnie o tym pisze, ze na filologie trafiaja czesto scislowcy, ale tylko na
                        neofilologie, bo scislowcy maja czesto zdolnosci do jezykow obcych i dlatego
                        tak sie dzieje. Jest to udowodnione naukowo.
                        Choc scislowiec meczy sie z historia np. czy literatura, to jest to do
                        przejscia, bo trzeba najczesciej sie wykuc , a reszte dorobic dobra gadka.
                        Typowy humanista nie nadrobi braku zdolnosci widzenia zaleznosci w matemtyce
                        czy fizyce wykuciem i dobra gadka. Tu po prostu jak sie nie ma smykalki, to nie
                        jest to do przejscia.

                        E napisal:
                        Trochę odbiegając od tematu - myślę że zanadto przyjęło
                        > się uważać każdego, kto nie może zrozumieć matematyki, a z języków obcych
                        > najlepiej zna polski, za humanistę ;)
                        >

                        No wlasnie, masz racje...z tym polskim...
                        POzdr.
              • Gość: trawa Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 08:41
                no to chyba autoprezentacji w tobie za grosz;]

                btw mam porownanie ze znajomymi z ekonomii oraz roznych innych kierunkow - oni
                mieli 5letnia frustracje a ja pisalam prace naukowe [tak, to naprawde rozwija,
                lecz niedowiarkom nie polecam, bo serio trzeba sie wysilic piszac wlasna prace
                a nie tworzac kompilacje oklepanych skryptow]

                moje studia filologiczne byly dla mnie wyjatkowe, bo byly intelektualnym
                wyzwaniem [no wiem, banal straszny:)]
                • losiu4 Re: praca po filologiach 21.10.04, 12:10
                  Gość portalu: trawa napisał(a):

                  > btw mam porownanie ze znajomymi z ekonomii oraz roznych innych kierunkow -
                  > oni mieli 5letnia frustracje

                  na studiach ekonomicznych frustracje? jakie?

                  > moje studia filologiczne byly dla mnie wyjatkowe, bo byly intelektualnym
                  > wyzwaniem [no wiem, banal straszny:)]

                  co mają powiedzieć ci, którzy i kulturę i jezyk innego kraju bez wiekszych
                  problemów zgłębili bez studiów filologicznych?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • Gość: trawa Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 12:23
                    hm
                    akurat kultura i ludzmi az tak sie nie zajmowalam


                    tak, na studiach ekonomicznych mozna miec frustracje, po nich tez [ale to juz i
                    tak poza nami]
                    • losiu4 Re: praca po filologiach 21.10.04, 12:33
                      Gość portalu: trawa napisał(a):

                      > hm
                      > akurat kultura i ludzmi az tak sie nie zajmowalam

                      no widzisz... a niektórzy ludzie (nie po filologii) i język, i kulture obcego
                      kraju poznali...

                      > tak, na studiach ekonomicznych mozna miec frustracje,

                      znam tylko pewne sytuacje na krakowskiej AE :) trzeba było się starać, by
                      frustracji sie nabawić :) pewnie na innych uczelniach jest inaczej

                      > po nich tez [ale to juz i tak poza nami]

                      ano jest :)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • Gość: trawa Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 12:49
                        > no widzisz... a niektórzy ludzie (nie po filologii) i język, i kulture obcego
                        > kraju poznali...
                        >
                        nie wiem, mam jakas blyskotliwa riposte wymyslec????
                        chcialabym tylko, zeby filologia nie kojarzyla sie ludziom z "jezykiem, kultura
                        i ludzmi" bo sa tez inne aspekty takich studiow
                        dla mnie te studia byly niesamowite i duzo mnie nauczyly - no i przede
                        wszystkim mialam z nich przeogromna satysfakcje [na wielu plaszczyznach]
                        czego innym zycze
                        • losiu4 Re: praca po filologiach 21.10.04, 13:26
                          Gość portalu: trawa napisał(a):

                          > nie wiem, mam jakas blyskotliwa riposte wymyslec????

                          nic nie wymyślaj :) nie o mnie to chodzi, sam nawet zawodówki nie skończyłem.
                          Znam po prostu kilku ludzi, którzy kulturę innego kraju wchłonęli (Rosja,
                          Francja).

                          > chcialabym tylko, zeby filologia nie kojarzyla sie ludziom z "jezykiem,
                          > kultura i ludzmi"

                          wiesz... a powinna się kojarzyć :)

                          > bo sa tez inne aspekty takich studiow
                          > dla mnie te studia byly niesamowite i duzo mnie nauczyly - no i przede
                          > wszystkim mialam z nich przeogromna satysfakcje [na wielu plaszczyznach]
                          > czego innym zycze

                          o jakich płaszczyznach piszesz?

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • vecka Re: praca po filologiach 05.11.04, 19:47
                            Idz na studia filologiczne, to zobaczysz o jakich plaszczynznach kolezanka
                            pisze.
                            Oczywiscie, ze mozna poznac kulture i jezyk innego kraju inaczej niz przez
                            filogie, ale filologia to nie kurs jezyka przede wszytkim, o tym trzeba
                            pamietac.
                            POzdr.
                            • losiu4 Re: praca po filologiach 05.11.04, 20:24
                              no przecież właśnie o tym pisałem... ze to nie tylko kurs języka...

                              Pozdrawiam

                              Losiu
                          • vecka Re: praca po filologiach 06.11.04, 11:35
                            Trawa pisze:
                            bo sa tez inne aspekty takich studiow
                            > dla mnie te studia byly niesamowite i duzo mnie nauczyly - no i przede
                            > wszystkim mialam z nich przeogromna satysfakcje [na wielu plaszczyznach]
                            > czego innym zycze

                            A ty sie pytasz:

                            o jakich płaszczyznach piszesz?


                            Wiec Ci mowie losiu , ze trzeba bylo ta zawodowke skonczyc, isc do technikum ,
                            a potem na filogie obca i wtedy bys wiedzial o jakich plaszczyznach pisze trawa.
                            Proste.
                            POzr.
                            • losiu4 Re: praca po filologiach 06.11.04, 21:20
                              vecka napisała:

                              > Wiec Ci mowie losiu , ze trzeba bylo ta zawodowke skonczyc, isc do
                              > technikum , a potem na filogie obca i wtedy bys wiedzial o jakich
                              > plaszczyznach pisze trawa

                              za starym już jest, by na uniwerkach po filologiach sie pałętać :) dlatego też
                              pytam, o jakie to płaszczyzny chodzi :)

                              > Proste.

                              ano proste, pod warunkiem że życzliwa osoba po filologii wyjasni o co w tych
                              płaszczyznach chodzi :)

                              Pozdrawiam

                              Losiu
      • Gość: Ania Re: praca po filologiach IP: 195.150.115.* 21.10.04, 12:46
        Filologom trudno znależć inna pracę poza uczeniem w szkole z prostej przyczyny.
        Dzisiaj są takie czasy, że praktycznie każdy kto kończy studia zna język obcy
        (angielski prawie wszyscy), ale... po innych kierunkach ma się jeszcze
        dodatkowa wiedzę. Żeby znależć pracę nie wystarczy sam język, trzeba wiedzieć
        troszkę więcej. Oczywiście..... filolog zna język o wiele lepiej niż np.
        inzynier po chemii, ale ten inzynier zna język na tyle dobrze że umie się nim
        posługiwac w pracy. To że filolog zna gramtyke staroangielską, historię
        Francji, czy kulturę iberyjską jest mało przydatne w codziennym życiu. Liczy
        się język (jego praktyczne zastosowanie) oraz każda dodatkowa wiedza (a tej
        niestety filologom brakuje).
        • Gość: klapiuch Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:26
          pytanie do trawy: a mozna wiedziec tak z ciekawosci jaka filologie studiowalas?
          A, N, F, R, H czy inną?
          • Gość: trawa Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:32
            n:>

            i prosze nie negowac mojego [pseudo]sukcesu zawodowego na podstawie tego ze w
            godzinach pracy tu siedze i w klawiature klepie, lecz dzis po prostu nie moj
            dzien:>>>>
            • Gość: klapiuch Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 14:57
              no, nie znam osobiscie osoby, ktora by w godzinach pracy nie korzystała z
              internetu w celach prywatnych, (chyba ze jakis szef siedzi nad głową), więc nie
              masz się czym przejmowac, pozdrawiam.
              • Gość: pg Re: praca po filologiach IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 22.10.04, 16:36
                Sama filologia nie wystarcza. Wiele ze znanych mi osob po filologii to albo
                sekretarki, albo asystentko-sekretarki w firmach z obcym kapitalem, albo
                nauczyciele.

                Nawet zeby byc wzietym tlumaczem, trzeba sie w czyms wyspecjalizowac, o czyms
                konkretnym miec pojecie (np. informatyka, elektronika, medycyna, prawo,
                inżynieria lądowa, biotechnologia). Bez takiej "twardej" wiedzy naprawdę trudno
                być dobrym tłumaczem, a biura tłumaczeń raczej weryfikują kompetencje tłumaczy,
                nie tylko te językowe.

                Ja czułem po studiach taki niedosyt kompetencji, że zdobyłem się na drugie,
                tzw. "merytoryczne" studia, studiowałem wprawdzie aż do 29 roku życia, więc
                dość długo nie zarabiałem pieniążków, ale dało mi to naprawdę dużą przewagę na
                rynku pracy, zarówno wśród tłumaczy, bo mam też inną wiedzę, jak też wśród
                nietłumaczy, bo super znam język.

                Dzięki temu też uzyskałem w miarę bez problemu uprawnienia tłumacza
                przysięgłego.

                Większość tłumaczy ma tę "twardą" wiedzę, niekoniecznie zdobytą na innych
                pięcioletnich studiach, ale przynajmniej na jakiejś dobrej podyplomówce lub
                poprzez doświadczenie.

                Mówiąc krótko - nikt nie będzie dobrym tłumaczem tekstów medycznych, kto nie
                rozumie, o co biega w medycynie itd.

        • Gość: aaaaaaaa Re: praca po filologiach:)dla nietypowych nie ma IP: *.smstv.pl / 213.25.48.* 22.10.04, 19:19
          ja jestem po bułgarystyce i mogę zapomnieć o pracy związanej z tym językiem w
          tym kraju ;/
          szkoda
      • Gość: gosiaczek Re: praca po filologiach IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.10.04, 12:13
        Skończyłam filologie rosyjską 2 lata temu i co niestety nie pracuje w swoim
        zawodzie bo nie ma pracy dla nas w szkołach, firmach w Lubuskim. Jest cięzko
        nprawdę!!! Super znać biegle obcy język, kulture Rosji ale o pracy mozna
        pomarzyć.
        • Gość: e Re: praca po filologiach IP: *.crowley.pl 03.11.04, 00:29
          Ja skończyłam filologię rosyjską, zaczęłam zajmować się różnymi drobnymi
          tłumaczeniami pod koniec studiów i wciąż się nimi zajmuję. Poza tym pracuję w
          firmie, w której non stop i dzień w dzień wykorzystuję znajomość języka
          rosyjskiego (tłumaczę, rozmawiam, sporządzam różne pisma itp) więc można to
          chyba uznać za pracę w zawodzie. Co prawda znajomości gramatyki historycznej
          ani wiedzy o literaturze rosyjskiej XX wieku raczej nie wykorzystuję, ale nie
          oznacza to że uważam zdobyte na studiach wiadomości za zbędne - studiowałam nie
          tylko po to, żeby mieć pracę.
          Chciałam zwrócić jeszcze uwagę na to, ze brak pracy w zawodzie po studiach
          filologicznych niekoniecznie musi wynikać z tego, że ktoś nie może jej znaleźć.
          Wielu znajomych ze studiów sprawiało wrażenie, że byliby nieszczęśliwi
          pracując "w zawodzie". Myślę też że hasło-pytanie "praca po filologiach" jest
          trochę zbyt ogólne. Przecież pracy nie szuka "anonimowy filolog", ale konkretny
          człowiek, a nawet absolwenci jednego kierunku na tej samej uczelni mogą bardzo
          się od siebie różnić.

          e
          • Gość: ewcia Re: praca po filologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:32
            no właśnie, bo ludzie robią to i owo dla samego wyzszego, bo na rosyjski ludzie
            szli np. dlatego, ze nie dostali sie na inna uczelnie lub nie wiedzieli co ze
            soba zrobic - dlatego mogą sprawiac wrazenie nieszczesliwych i takie sprawiaja,
            po filologii z rosyjskim najczesciej jest praca dla asystentek i sekretarek,
            które najczesciej wg mnie są mało płatne nie mozesz liczyc na lepsze stanowisko
            po filologii bo nie masz potrzebnej np. wiedzy specjalistycznej , informatyka,
            budowlane, techniczne, rolnicze - nie jestes specjalista, sama znajomosc jezyka
            nie wystarcza, bo musisz miec pojecie o tym i owym, np. przyjma specjaliste z
            gorsza znajomoscia jezyka a asystentk-sekretarke z lepsza, po to wlasnie by
            asystentka tlumaczyla, pisala pisma i tak dalej.
            Ja natomiast stawiam na praktycyzm i mnie literatura rosyjska ani gramatyka
            historyczna jest niepotrzebna i mnie nie interesuje - wiec punkt widzenia
            zalezy od punktu siedzenia, co kto uwaza za zbedne.
            Z moich doswiadczen firmy z jezykiem rosyjskim maja krotki zywot ,,, bo sie
            szybko likwidowaly a ruski klient to trudny klient ...
            • Gość: e Re: praca po filologiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 23:13
              > po filologii bo nie masz potrzebnej np. wiedzy specjalistycznej ,
              informatyka,
              > budowlane, techniczne, rolnicze - nie jestes specjalista, sama znajomosc
              jezyka
              >
              > nie wystarcza, bo musisz miec pojecie o tym i owym, np. przyjma specjaliste z
              > gorsza znajomoscia jezyka a asystentk-sekretarke z lepsza, po to wlasnie by
              > asystentka tlumaczyla, pisala

              Zgadzam się z tym. Gdyby to ode mnie zależało też nie przyjmowałabym filologa
              na stanowisko, na którym potrzebna jest specjalistyczna wiedza z zakresu np.
              budownictwa oraz jaka-taka znajomość języka.
              Według mnie, jeśli ktoś decyduje się na filologię, także powinien dązyć do
              tego, żeby zostać specjalistą - wiadomo że nie od optoelektroniki ;), lecz
              choćby w dziedzinie tłumaczeń. Rzecz w tym, że mimo iż w firmach mogą woleć
              specjalistów w jakiejś dziedzinie z gorszą znajomością języka, którego
              romanista czy anglista nawet przy najlepszych chęciach nie byłby w stanie
              zastąpić, to czasem są jeszcze potrzebe porządne tłumaczenia tekstów, bez
              błędów gramatycznych, stylistycznych itd i firmy korzystają w takich
              przypadkach z usług biur tłumaczeń. Wiadomo, że tłumaczenia, zwłaszcza
              specjalistyczne, wymagają nie tylko znajomości języka - to już sprawa tłumacza,
              skąd zaczerpnie niezbędne informacje (może zwrócić się do specjalistów i koło
              się zamyka :) ).
              Myślę że po skończeniu filologii można mieć pracę związaną z kierunkiem
              studiów, tym nie mniej chyba dobrze jest "znać swoje miejsce", to znaczy
              realnie oceniać swoje umiejętności, atuty i słabe strony. Dodam jeszcze, że
              według mnie, podobnie jak w przypadku innych specjalistów, filolog nie powinien
              kończyć nauki wraz z uzyskaniem dyplomu, lecz dokształcać się dalej - właściwie
              dopiero na tym etapie faktycznie można się specjalizować - ktoś woli uczyć, kto
              inny zajmować się tłumaczeniami, jeszcze ktoś pracą naukową...

              e
      • mowoz Re: praca po filologiach 05.11.04, 10:39
        Ja skonczylam filologie klasyczna i, chociaz te studia "poszerzaja
        horyzonty", nigdy nie powtórzylabym tego wyboru.
        Po co tworzyc tyle miejsc na "niepotrzebnych" kierunkach?

      • Gość: nadia Re: praca po filologiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 07:14
        Skończylam filologię rosyjską i jeszcze na studiach zaproponowano mi pracę w
        firmie, współpracującej z Rosją. Uważam, iż skończenie filologii wcale nie
        idzie w parze z dobrą znajomością języka obcego. Dodam, iż z mojego roku pracę
        z językiem rosyjskim ma może 3-4 osoby, ale podkreślam, że te osoby studiowały
        rusycystykę z sercem i naprawdę tego chciały. Ja pracuję już w drugiej firmie,
        gdzie zajmuję się rynkiem wschodnim, znajomość języka zdobyta na studiach (wraz
        ze stażem w Rosji) owszem, przydaje się, ale nic tak się nie przydaje, jak
        znajomość tej kultury i mentalności. Nie wystarczy być na studiach filologii
        obcej. Należy to czuć, chcieć tego i kochać to. Z z takim zaangażowaniem z
        pracą nie powinno być problemu.
        • Gość: cytrusowa Re: praca po filologiach IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 06.11.04, 09:38
          a ja jestem filologiem polskim.
          I co? i nie pracuję - szukam pracy. ale wcale nie w tzw.branzy, ponieważ mam
          specjalizację edytorską - a rynek wydawniczy w Trójmieście chyba nie istnieje -
          żadnych ogłoszeń o pracę, nic. pustka. Raz sie zdarzyło, ale nie dostałam
          pracy, bo ktoś miał większe doświadczenie w edytrostwie.
          Dlatego podczs studiów pracowałam, zdobywajac doświadczenie, ale w innej branzy.
          I niestey złożyło się tak, że nie mam teraz pracy od kilku mieisęcy i
          bezskuteczniepóki co szukam:-(
        • Gość: e Re: praca po filologiach IP: *.crowley.pl 06.11.04, 12:47
          To ja mogę jeszcze tylko podpisać się obiema rękami pod "postem" Nadii, i to
          chyba byłoby wszystko co mam do powiedzenia na "zadany temat".

          e

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka