Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca BEZ ZNAJOMOŚCI !

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 02:01
    Uważam, że znajomości to bzdura, owszem, czasami mogą pomóc: uzyskać pracę w
    ZUS'ie lub trzymiesięczną przeczekalnię w jakimś zarządzie (jeśli jest się
    poczwórnym dyrektorem finansowym i jednocześnie znajomym królika). Ale
    WIĘKSZOŚĆ etatów nie ma nic wspólnego ze znajomościami! Jak utrzymałaby się
    normalna, komercyjna firma, gdyby zatrudniała zamiast ludzi dobrych, ludzi
    znajomych?

    Proszę, niech osoby, KTÓRE SZUKAŁY PRACY I DOSTAŁY JĄ BEZ ZNAJOMOŚCI, tu się
    wpisują.

    Ja się wpisuję. W ciągu ostatnich 7 lat miałam 3 różne prace BEZ ZNAJOMOŚCI
    (prace, które mnie satysfakcjonowały i nie były z mojej strony
    kompromisem). "MIAŁAM" dotyczy ofert, które przyjęłam. Dodatkowo były 2
    konkretne stanowiska, które dostałam, ale odrzuciłam (już po ostatecznych
    rozmowach). Było też kilka, których dostania byłam bardzo blisko, ale
    odmówiłam zanim doszło do rozmów finalnych. NIGDY PRZY TYM NIE KORZYSTAŁAM ZE
    ZNAJOMOŚCI.

    Mam 32 lata, skończyłam matematykę, angielski znam na poziomie
    średniozaawansowanym. Pracuję jako programista, ale nie jest to mój zawód
    wyuczony.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Siostra Margo Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 02:07
        I jeszcze wpiszę sie za swoją siostrę. Jest świeżo po filologii francuskiej.
        Pracuje od pół roku, obecnie na drugim z kolei stanowisku asystentki dyrektora -
        za każdym razem w dużej francuskiej firmie. Pierwszą porzuciła, bo jej sie nie
        podobało. OBIE PRACE ZUPEŁNIE BEZ ZNAJOMOŚCI. Zarabia 2 tys. brutto, ale proszę
        zauważyć, że ma bardzo małe doświadczenie i jeszcze jest na stażu. W
        międzyczasie odrzuciła 2 oferty pracy w szkołach językowych.
        • Gość: peut-etre smieszna jestes IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.02.05, 02:20
          .
          • jankomar2 I zabawna. 01.02.05, 03:02
            • potomar Re: I naiwna. 01.02.05, 11:35
        • ipip Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 22:34
          daje prace na tym forum i nic czy tu ktos chce pracowac za normalne pieniadze
          • Gość: je Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 09:57
            ja chcę za normalne pieniądze
        • khucz chcę pracowć w PR-ale nie mam pleców 02.02.05, 16:47
          jestem dziennikarką z kilkuletnim stażem w radiu, napisałam setki artykułów...opracowywałam strategie promujące przedsiębiorstwa
          różnych branż...mogłabym tak wymieniać jeszcze długo, długo... i nie mogę znaleźć pracy już od kilku miesięcy- choć szukam
          aktywnie. A dokładniej: mogłabym tylko na Śląsku- gdzie dotąd mieszkałam i pracowałam, ale musiałam przeprowadzić się do
          Wrocławia- i tu lipa ;( Zawsze broniłam tezy, ze znajomosci niepotrzebne, ale teraz sama już nie wiem co o tym mysleć.

          ps. mam tez podyplomówkę z PR
        • Gość: hfk Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 14:28
          za pare lat jak się opatrzy to nie będzie już asystentką.
      • Gość: mac Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: 81.210.75.* 01.02.05, 11:49
        Bez znajomości jest BARDZO ciężko ale nie niemożliwe, sam dostałem więc jest to
        możliwe! :)
      • Gość: Humorek Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:11
        No i jeszce coś masz.... to zapewne twój najwiekszy atut , ale za to nie masz
        rodziny i nic na to nie wskazuje że będziesz ją miała!
        • darwina Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 12:16
          Ja, mój mąż, moja siostra pracujemy w dobrych firmach bez znajomości. Moi
          znajomi w większości tez. Gadanie, że tylko przez znajomości dobra praca to
          tłumaczenia sfrustrowanych nieudaczników.Jedynie w służbie cywilnej
          (ministerstwa) praca bez znajomości jest prawie niemożliwa.
          • krzysztofsf Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 12:30
            darwina napisała:

            > Ja, mój mąż, moja siostra pracujemy w dobrych firmach bez znajomości.

            W jakim miescie i w jakim wieku jestescie?



            >Moi
            > znajomi w większości tez. Gadanie, że tylko przez znajomości dobra praca to
            > tłumaczenia sfrustrowanych nieudaczników.Jedynie w służbie cywilnej
            > (ministerstwa) praca bez znajomości jest prawie niemożliwa.
            • darwina Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 12:52
              wszyscy mamy 26 lat.Warszawa.
              • krzysztofsf Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 12:57
                darwina napisała:

                > wszyscy mamy 26 lat.Warszawa.

                :)))))))))
              • Gość: qqn Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.02.05, 13:58
                hahahahahhaha!a to ciekawe!moze powinnas zaczac pisac bajki?
                • krzysztofsf Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 14:03
                  Gość portalu: qqn napisał(a):

                  > hahahahahhaha!a to ciekawe!moze powinnas zaczac pisac bajki?
                  W Warszawie, po dobrych studiach z jakims stazem pracy w trakcie i w takim wieku - jak najbardziej realne.
                  Gdy mialem kolo 30-i a bezrobocie w moim miescie bylo na poziomie obecnego warszawskiego - to ja przebieralem w ofertach, zanim zdecydowalem sie co podpisac.
                  • Gość: Margo Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 21:24
                    Od dwóch lat mieszkam w Warszawie, ale wcześniej we Wrocławiu. Tam również
                    pracowałam bez znajomości, tyle że za niższe stawki (we Wrocku rzędu 3tys., w W-
                    wie 6tys.). Zmieniłam miasto ze względu na lepsze zarobki, a nie brak pracy.
                    Ponadto przeprowadziłam się do W-wy też bez znajomości, więc jak ktoś chce, też
                    może...

                    Przeprowadzając się, byliśmy z mężem zadłużeni po uszy - z myślą, aby więcej
                    zarobiać i spłacić długi. Tak więc nie mieliśmy na wstępie ani żadnych
                    warszawskich znajomych na których można by się wesprzeć, ani nawet pieniędzy na
                    zagospodarowanie się.
                    • krzysztofsf Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 22:26
                      Gość portalu: Margo napisał(a):

                      > Od dwóch lat mieszkam w Warszawie, ale wcześniej we Wrocławiu. Tam również
                      > pracowałam bez znajomości, tyle że za niższe stawki (we Wrocku rzędu 3tys., w W
                      > -
                      > wie 6tys.). Zmieniłam miasto ze względu na lepsze zarobki, a nie brak pracy.
                      > Ponadto przeprowadziłam się do W-wy też bez znajomości, więc jak ktoś chce, też
                      >
                      > może...

                      Nie kazdy moze.
                      Miasta w ktorych w miare latwo o prace - Warszawa, Wroclaw, Poznan i chyba jeszcze Gdansk - jesli ktos ma mozliwosc sie do nich przeprowadzic.

                      > Przeprowadzając się, byliśmy z mężem zadłużeni po uszy - z myślą, aby więcej
                      > zarobiać i spłacić długi. Tak więc nie mieliśmy na wstępie ani żadnych
                      > warszawskich znajomych na których można by się wesprzeć, ani nawet pieniędzy na
                      >
                      > zagospodarowanie się.
          • ipip Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 22:36
            darwina napisała:

            > Ja, mój mąż, moja siostra pracujemy w dobrych firmach bez znajomości. Moi
            > znajomi w większości tez. Gadanie, że tylko przez znajomości dobra praca to
            > tłumaczenia sfrustrowanych nieudaczników.Jedynie w służbie cywilnej
            > (ministerstwa) praca bez znajomości jest prawie niemożliwa.brawo ciulom
        • Gość: Margo Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 21:06
          Akurat jesteś w błędzie, bo mam.
      • veritas1 ja mam prace bez znajomosci 01.02.05, 20:44
        Dobrze platna i satysfakcjonujaca. Widocznie niektorzy sa warci tego, zeby
        dostac prace, w ktorej sa dobrzy, nie opieprzaja sie i maja odpowiednie
        kwalifikacje. Jaka szkoda, ze tak wielu ludzi tego nie rozumie.

        Zaraz sie wpisze forumowy autorytet z 10000 stronicowym postem, w ktorym
        nawyrzuca mi, ze przekupilem dyrektora zeby mnie zatrudnil, zastraszylem go, a
        w ogole to jestem jego synem.
        • bootybaby Re: ja mam prace bez znajomosci 03.02.05, 17:54
          veritas1 napisał:

          > Dobrze platna i satysfakcjonujaca. Widocznie niektorzy sa warci tego, zeby
          > dostac prace, w ktorej sa dobrzy, nie opieprzaja sie i maja odpowiednie
          > kwalifikacje. Jaka szkoda, ze tak wielu ludzi tego nie rozumie.
          >
          > Zaraz sie wpisze forumowy autorytet z 10000 stronicowym postem, w ktorym
          > nawyrzuca mi, ze przekupilem dyrektora zeby mnie zatrudnil, zastraszylem go,
          a
          > w ogole to jestem jego synem.


          Najczesciej marudza ci frustraci , ktorym nie wychodzi. I wtedy zrodel swojej
          porazki nalezy szukja u innych. Bo inni sa zli, maja znajomosci, nic nie robia
          i wszystko im z nieba leci. A juz jak ktos ma prace, to albo przez lozko, albo
          corka/syn/kuzyn etc szefa, albo cokolwiek.
          MOZNA miec prace. Z bardzo dobra pensja.Bez znajomosci i ukladow.

      • Gość: Iiii Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl 01.02.05, 21:10
        Ja i mój mąż. Dwie niezłe prace, bez znajomości.
      • Gość: corgan ja miałem pracę ze znajomościami i bez IP: *.zigzag.pl 01.02.05, 21:24
        2 razy ze znajomościami i parę razy bez znajomości.

        1 praca ze znajomościami była przez pewien czas ok, ale może dlatego. Po pewnym
        czasie okazuje się, że praca z tzw znajomymi z akademika i od piwka uwiera. nie
        byłem w stanie przebić tzw szklanego sufitu aby mnie postrzegano inaczej oraz
        wpadłem tryby "fajowej atmosfery" i cięzko mi się było zwolnić mimo coraz mniej
        ambitnie pracy i "dociążenia" mnie coraz bardziej beznadziejnymi zadaniami. Ale
        w koncu dostałem kolege ktory został moim szefem i okazał się jako szef
        kompletnym debilem i "dzięki" niemu zdecydowałem się zwolnić z pracy.

        2 praca po znajomości do tzw. "rodzinnej" firmy, gdzie wszyscy byli jedną
        wielką rodziną i się uwielbiali okazała się największym niewypałem jaki mi się
        zdarzył. pewnie oni tak samo sądzą o mnie hehe

        Najsenowniejsze i najbardziej wartościowe prace jakie mialem to takie z
        ogłoszenia z Wyborczej albo po prostu z ulicy.

        Branża - na pocz. specjalista ds. marketingu, póżniej grafik, obecnie
        webdesigner.
        • Gość: Margo Re: ja miałem pracę ze znajomościami i bez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 21:31
          Dokładnie mam takie wyobrażenie o pracach po znajomości, jak piszesz. Nie da
          się na dłuższą metę w takiej pracy wytrzymać i być zadowolonym.
      • Gość: Piotrek Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 01.02.05, 21:35
        W 97r miałem kryzys w mojej działalności i stwierdziłem że trzeba
        poszukać roboty. Nigdy wcześniej nie pracowałem na stanowisku o które
        się ubiegałem czyli byłem zupełnie bez doświadczenia. OSOBIŚCIE
        odpowiedziałem na ok 21 ogłoszeń, miałem 7 rozmów kwalikwikacyjnych z
        czego 4 pozytywne. WSZYSTKO BEZ ZNAJOMOŚCI I DOŚWIADCZENIA.
        • Gość: Ewa Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 23:01
          Mój mąż może przebierać w ofertach jak w przysłowiowych ulęgałkach, ale on ma
          bardzo dobry fach (inżynier poligraf). Jemu żadne znajomości nie są potrzebne.
          Ja natomiast, magister polonistyki, bez doświadczenia praktycznie, z małym
          dzieckiem (ale odchowanym) szukam od dłuższego czasu pracy w wydawnictwie lub
          bibliotece - jak na razie nic :(((. Przydałyby się jakieś znajomości...
          • Gość: Margo Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 23:26
            W to wierzę. Przy takim wykształceniu faktycznie jest ciężko. Ale spróbuj może
            w innej dziedzinie? Zgłoś się np. do firm komputerowych z ofertą, że jako
            polonista będziesz pisać dokumentacje. Prawie każda _większa_ firma pisząca
            programy ma kogoś, kto niemal wyłącznie zajmuje się czymś takim. Niestey to
            nudne... Chyba, że znajdziesz w tym jakąś pasję ;-)...

            Możesz też spróbować na asystentkę. Przy tym nie wymaga się specjalnych
            kwalifikacji (obsługa programów biurowych, której od zera nauczysz się w
            miesiąc), a osoba, która potrafi zgrabnie zdania układać się przyda.

            Jeśli chcesz coś bardziej twórczego, może zacznij pisać jakieś książeczki dla
            maturzystów (opisy lektur, łopatologiczna gramatyka, czy coś takiego). Potem
            przejdź się z tym po wydawnictwach i szukaj szczęścia!

            Powodzenia!
      • ennie_adams Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 01.02.05, 22:53
        Poszłam do pracy, którą załatwił mi mąż. Do biura. Niewiele wtedy umiałam i
        cieszyłam się jak głupia. Jak tylko się dowiedział (szef), że przysługuje mi
        zasiłek, z mety przeszłam na zlecenie, 1/2 etatu. Wypominanie. I jeszcze palił
        papierochy. Alergia do dzisiaj. Wkurzyłam się i po roku przez UP poszłam do
        prywatnej firmy. Nie bałam się komputera i zostałam przyjęta. Księgowości
        nauczyłam się szybko. Firma się rozrastała, a ja byłam zadowolona. Niestety,
        alergia tak dała mi popalić, że musieliśmy wyjechać do innego regionu kraju
        ("Zgłupiałaś, tam takie bezrobocie, PGR-y itp.") zaryzykowaliśmy. Rozmowa - 30
        osób na miejsce. Uśmiech, łatwość nawiązywania kontaktów i właśnie mnie
        przyjęto. Mąż dostał pracę w PAŃSTWOWEJ FIRMIE za porozumieniem stron. Wiem
        jedno, nigdy nie pójdę do pracy po znajomości. Wolę czyścić kanały.
        • Gość: mgrinz Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 18:37
          czegoś nie rozumiem, skąd wy mieliście tą pracę ?
          ja przez 2.5 roku rozesłałem może i 300 CV i nie dostałem żadnej odpowiedzi a rozsyłałem tam, gdzie spełniałem większość kryteriów poza magicznymi "kilkoma latami doświadczenia"
          ogłoszenia brałem z gazet, stron www...
          nikt przez pie..ne 2.5 roku nawet nie dał szansy zaprezentować się na rozmowie (pomijam 4 rozmowy o ukrytą akwizycję,
          znane wszystkim YAP-rzekomo szukano grafika komputerowego,
          hurtownia na pradze - sprzedaż obnośna podkoszulek,
          jeden hotel-szukanie firm chcących zorganizować konferencję/zjazd w tym hotelu i
          firma rzekomo zajmująca się RTV AGD- de facto wciskanie ludziom na ulicy wiatraczków i szczotek do zębów)
          nawet jednej pieprzonej rozmowy !!!
          chyba, że osoby, które to pisały miały "kilka lat doświadczenia" ???
          bo dla mnie chore jest to, że nikt nawet nie zaprosił na rozmowę !!!
          nikt przez 2.5 roku nawet nie dał szansy!!!!!!!!!!
          chyba, że dla naszych pracodawców dwa języki, komputer i studia dzienne na PW to za mało ?
          • veritas1 Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 02.02.05, 19:38
            Niuniek, a moze ciebie po prostu nie warto bylo nawet na rozmowe brac. Jak
            pisales CV/list motywacyjny takim jezykiem jak posty, nic dziwnego ze cie nie
            wzieli. Po co im kwekajacy i stekajacy nieudacznik?
            • Gość: i tyle [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • veritas1 oj magisterku 02.02.05, 20:21
                Jakie to przykre, ze ten wstretny Veritas cie obraza. A ty mu tak ladnie
                napisales. Zalacz cos takiego w swoim CV, wszedzie BEZ ZNAJOMOSCI cie przyjma,
                hahaha!!!
          • Gość: :) Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 02:21
            Często jest tak, że w mniejszych miastach, miasteczkach jest paradoksalnie łatwiej dostać pracę osobie po pewnych kierunkach studiów. Znajoma po skończeniu filologii polskiej chciała iść do pracy w szkole, ale w 120 tys. mieście nie było etatu. Ale w 10 tys. miasteczku oddalonym o 15 km, praca była. Pracę sobie chwali, dzieciaki sympatyczne i chętnie się uczą.
            W dużych ośrodkach jest ogromna konkurencja wśród osób z wyższym wykształceniem. W mniejszych posiadanie certyfikatu FCE jest czymś co kandydata wyróżnia. Jest takie powiedzenie: "lepiej być pierwszym na wsi, niż drugim w mieście."
      • Gość: ewellina Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:12
        witam ja mialam prace wylacznie bez znajomosci. byly to - konsultant
        telesprzedazy - eniro: konsultant ds. reklamy - adrestell(kicha) i onecnie
        sprzedawca w wilekim sklepie odziezowym, gdzie trafia duzo osob z polecenia
        • Gość: mgrinz Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:20
          > witam ja mialam prace wylacznie bez znajomosci. byly to - konsultant
          > telesprzedazy - eniro: konsultant ds. reklamy - adrestell(kicha) i onecnie
          > sprzedawca w wilekim sklepie odziezowym, gdzie trafia duzo osob z polecenia

          konsultant telesprzedaży ?
          dzwonienie po ludziach lub odbieranie telefonów w tv markecie ? większość osób unika akwizycji i telemarketingu,
          praca w sklepie ?
          nie obraź sie, ale to nie są zawody wymagające dużej wiedzy technicznej, w sklepie trzeba umieć podać towar i wpisać do kasy fiskalnej, nawet nie musisz wiedzieć jak ta kasa działa , na jakie napięcie, jaki ma w środku tranzystorki, jak wygląda np. program do niej ?
          do sprzedarzy wystarczy uśmiech, a do telemarketingu nie trzeba znajomości, bo mało kto chce takie zajęcie wykonywać...
          bez obrazy, ale nie porównuj odpowiedzialnych zajęć z zajęciami prostymi...
          a ten konsultant ds. reklamy ?
          czy może obliczałaś tam statystykę dotarcia do grupy docelowej, analizowałaś ryzyko zysku i prcent osób, jakie nabędą produkt dzięki reklamie , projektowałaś reklamy pod względem graficznym, przygotowywałaś je do druku (profile kolorów RGB/CMYK, rysunki wektorowe, grafika 3d) ? czy może to była kolejna akwizycja ?
          moi koledzy co pracują jako ciecie, albo sprzedawcy albo w myjni, też robią bez znajomości, ale ja ilekroć używam słowa "praca" mówię o stanowiskach menedżerskich / projektantów / specjalistów...
          • veritas1 niuniek 03.02.05, 19:48
            A dzisiaj w ministerstwie dostales paczka po znajomosci?
          • Gość: Margo Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 22:37
            Oj, mgrinż... chyba ją obraziłeś.

            Weź pod uwagę, że nie wszyscy to specjaliści i nie wszyscy mogą być na takich
            stanowiskach. Ale nie oznacza to bynajmniej, że ich praca, to nie praca, a już
            bynajmniej nie jest tak, że nie dotyczy tych ludzi problem bezrobocia. Dotyczy
            i to bardziej.

            Jeśli Ty, świeżo po studiach, chciałeś się załapać na stanowisko menedżerskie /
            projektanta / specjalisty, to sorry, ale nie dziwię się, że nie mogłeś znaleźć
            pracy. Po studiach najczęsciej trafia się na stanowisko stażysty, a specjalistą
            staje sie po nabraniu doświadczeń. Człowiek po studiach, choćby był dobry,
            bardzo niewiele umie.

            A co do konsultanta telesprzedaży... Chyba się zdziwisz, jeśli powiem Ci,że
            zarabia najprawdopodobniej więcej od Ciebie. Moja koleżanka jest konsultantem
            telesprzedaży w firmie ubezpieczeniowej i nawijając przez telefon dostaje 3tys.
            brutto.

            Ponadto to nie jest żadna akwizycja, bo to zainteresowani ludzie dzwonią do
            konsultanta, a nie on do nich.

            W ogóle jest to przykre, że Bogu ducha winną dziewczynę wrzucasz do worka z
            napisem "akwizytorzy i ciecie".

            Zresztą chyba najwyraźniej nie wiesz, co to akwizycja.
          • Gość: realista Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:48
            Gość portalu: mgrinz napisał(a):

            > nie obraź sie, ale to nie są zawody wymagające dużej wiedzy technicznej, w
            >sklepie trzeba umieć podać towar i wpisać do kasy fiskalnej, nawet nie musisz
            >wiedzieć jak ta kasa działa , na jakie napięcie, jaki ma w środku
            >tranzystorki, jak wygląda np. program do niej ?

            chciałbym widzieć Twoją minę po zastrzyku zrobionym przez pielegniarkę która potrafi opisać jęzkiem naukowym ( model fizyczny z opisem matematycznym ) przepływ cieczy w strzykawce a nie ma wprawy we wkłuciu się w d.... :-))))))

            > do sprzedarzy wystarczy uśmiech, a do telemarketingu nie trzeba znajomości,
            >bo mało kto chce takie zajęcie wykonywać...

            a chirurg grzebie się w ludziach i jeszcze nie dają mu oblizać skalpela :-)))
            ... ale robi to bo to lubi a większość mdleje na widok krwi

            > ale ja ilekroć używam słowa "praca" mówię o stanowiskach menedżerskich
            > / projektantów / specjalistów...

            akurat w tych zawodach jak jesteś dobry to nie musisz mieć znajomości aby znaleźć dobrą pracę...
          • Gość: trawaa Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:14
            > moi koledzy co pracują jako ciecie, albo sprzedawcy albo w myjni, też robią
            bez
            > znajomości, ale ja ilekroć używam słowa "praca" mówię o stanowiskach menedżers
            > kich / projektantów / specjalistów...

            ja pierd#le to co oni [twoi koledzy] twoim zdaniem robia??? a co to sa
            stanowiska menedzerskie/projektantow/specj alistow ????
            z tego co wiem pracujesz w urzedzie, to jestes referentem??? to juz jest praca
            czy jeszcze nie?????
      • Gość: g27 Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.interman.com.pl 03.02.05, 22:47
        Ja dostałem prace bez znajomości, i to 2 razy w ciagu roku! To jest możliwe w tym kraju! Ja skończyłem średni kierunek na średniej uczelni w średnim mieście i zarabiam powyżej średniej krajowej :-) pozdrawiam serdecznia Margo! p.s. paru osobą doradzałem w napisaniu Listu Motywacyjnego i tuż przed rozmowami kwalifikacyjnymi. Służę pomocą mój GG:740418
        • Gość: ktosik Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:23
          do Piotra - piszesz 97 rok, wtedy było dużo łatwiej i niż teraz, więc lat nie
          ma co porównywac, spróbuj teraz powysyłać cviki, odczujesz na pewno rożnicę,

          do Margo - 6 tys. zł w W-wie? to dobrze zarabiasz, jak na pracę bez znajomości,
          oprócz kwalifkikacji trzeba miec jeszcze troche szczescia, bo nie kazdy z
          dobrymi kwalifikacjami tak dobrze trafi,

          do Ewy - własnie, najwięcej mają klopotow tu ludzie po filologiach wszelakich i
          nie maja pomysłu na wlasne zycie, wiec moze sprobujesz sie przekwalifikowac
          na .. poligrafie, meza masz pod reka, na pewno wprowadzi i pomoze, bedzie ci
          latwiej,

          ludzie wybierajcie studia przede wszystkim praktyczne, to ze konczysz kazdy
          kierunek na UW, to nie znaczy, ze na kazdym kierunku jest wysoki poziom, bo
          rozni ludzie studiuja nie sami geniusze, to po pierwsze,

          a po drugie, np. w mojej firmie była robiona rekrutacja i na ponad 100 civikow,
          ktore przyszly nikt nie zostal wybrany ..., ludzie wysyłaja cv niezgodnie z
          wymogami zamieszczonymi w ogloszeniu, tzn. traktuja wymagania wybiorczo piszac,
          ze spelniaja wymagania a faktycznie ich nie spelniajac, nie ratuje tu
          wyksztalcenie wyzsze, bo z wyzszym wszyscy przeslali, natomiast osoby bez
          doswiadczenie w wymaganej branzy nie mialy szans, nie ratowalo "jakikolwiek"
          doswiadczenie, jedynie liczylo się zblizone albo pokrewne, mysle, ze osoba bez
          znajomosci w tej firmie dostalaby spokojnie prace, gdyby spelniala wymagania
          (kwalifikacje sa bardzo wazne), ale tez wazne sa predyspozycje osobowiosciowe
          na dane stanowisko, a mam wrazenie, ze wiele osob o tym zapomina, np. o jednej
          kandydatce powiedziano: za spokojna, potrzeba wiecej przebojowosci i odwagi. to
          tyle tyułem mojego wpisu.

          pozdrawiam,
          tez kiedys pozostawałem pol roku bez pracy, ciezko bylo, czesc prac w latach
          90tych mialem bez znajomosci, im blizej 2000 roku tylko prace z polecenia, jak
          patrze po znajomych, jest podobnie .. nielatwe przyszly czasy,
          • Gość: realista Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:22
            Gość portalu: ktosik napisał(a):

            > a po drugie, np. w mojej firmie była robiona rekrutacja i na ponad 100
            >civikow, ktore przyszly nikt nie zostal wybrany ..., ludzie wysyłaja cv
            >niezgodnie z wymogami zamieszczonymi w ogloszeniu, tzn. traktuja wymagania
            >wybiorczo piszac, ze spelniaja wymagania a faktycznie ich nie spelniajac,

            niestety zaczyna się tworzyc wąskie gardło. miliony bezrobotnych i garstka fachowców. niedługo firmy dojdą do wniosku że jednak trzeba zacząć dbać o pracowników ( szkolić ich ) a nie jedynie eksploatować. tego nie da się przeskoczyć na dłuższą metę. aby rywalizować z innymi firmami trzeba mieć doskonale wyszkolonych pracownikow zżytych z firma a nie zastraszonych i niewolniczo eksploatowanych.

            >.(kwalifikacje sa bardzo wazne), ale tez wazne sa predyspozycje osobowiosciowe
            > na dane stanowisko, a mam wrazenie, ze wiele osob o tym zapomina, np. o
            >jednej kandydatce powiedziano: za spokojna, potrzeba wiecej przebojowosci i
            > odwagi.

            może pora aby rekrutacje zaczęli prowadzić szefowie / bezpośredni przełożeni którzy budują dany zespół i koordynują ich pracę a nie jakaś głupiutka panienka bez doświadczenia w pracy z ludźmi mówiąca że dana osoba się nie nadaje bo za spokojna. Wielokrotnie mialem okazję przekonać że w ludziach tkwią różne talenta których nie widać na pierwszy i drugi rzut oka a wychodzi to "w praniu". Po to właśnie jest okres próbny. Powoli to wszystko będzie biegło ku normalności. :-)))
            • Gość: Aga Do Realisty IP: *.Zabrze.Net.pl 04.02.05, 15:32


              Wiesz, bardzo podniosłeś mnie na duchu tym ostatnim zdaniem:

              "Powoli to wszystko będzie biegło ku normalności"
              No właśnie tylko że szkoda że powoli..
              Lecz lepiej powoli niż wcale:))))
              • Gość: realista Re: Do Realisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:40
                to że mowię powoli zawiera również to że od jakiegoś czasu się poprawia. Skąd to wiem. Wystarczy czytać ogłoszenia np o pracę. Ja akurat czytuję nieco turystycznie ;-)))) Wyborczą. Ostatnio robilem przegląd dodatku Praca ( gdzieś od kwietnia). Uzbierała się spora kupka do usunięcia :-))). I rzuciłem okiem na ogłoszenia. Wyniki są szokujące. mnostwo ogloszeń się powtarza; niektore mają zmodyfikowane w doł wymagania.O czym to świadczy? Jak ktoś szuka 3 raz w ciągu ostatniego roku np kierownika magazynu czy handlowca d/s kluczowych klientow to albo rekrutacja jest do dupy albo marnie płacą i każdy odchodzi po kilku miesiącach albo brak ludzi o odpowiednich kwalifikacjach albo coś jeszcze innego np . Tylko co ???. Pozytywny obraz jest taki że firmy jednak modyfikują swoje wymagania stanowiskowe. Myslę że ktoś ( jakiś socjolog + spec od gospodarki + spec od Hr + ?) mógliby się pokusić o naukową analizę tego zjawiska. Inny ciekawy objawy to zjawisko rzucania niskopłatnej pracy ( z dnia na dzień) przez normalne osoby ( nie pijaczkow ) gdy region ma spore bezrobocie. To ma swoje korzenie w rynku pracy i w ( jednak ) jego poprawie i nasilonemu dążeniu ku normalności. A nie wspomniałem tu o emigracji zarobkowej czy szarej strefie.
            • Gość: Margo Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.05, 03:01
              Dobrze piszesz.

              "aby rywalizować z innymi firmami trzeba mieć doskonale wyszkolonych
              pracownikow zżytych z firma a nie zastraszonych i niewolniczo eksploatowanych"

              Miejmy nadzieję z czasem coraz więcej szefów zacznie to rozumieć. Niestety
              sposób eksploatowania pracowników jest ściśle związany z możliwością ich
              wymiany. Firma, która opiera się na specjalistach, szczególnie w W-wie, gdzie
              konkurencja jest duża, swoich ludzi oszczędza. Ale dużo gorzej w marketach,
              gdzie panienkę przy kasie można w każdej chwili kim innym zastąpić.

              JA WIDZĘ TEŻ OGROMNĄ RÓŻNICĘ POMIEDZY RÓŻNYMI REJONAMI POLSKI.
              Gdy wyjeżdżałam do W-wy, ludzie mnie straszyli, że zajadą mnie tam w pracy, że
              będę szczurem zasuwającym po 16h dziennie, bez życia prywatnego. Okazało się,
              że jest zupełnie przeciwnie.

              We moim rodzinnym mieście, gdzie o pracę jest trudniej, chodziłam na rozmowy
              kwalifikacyjne i słyszałam: "Zaczynamy pracę o 9:00. Wychodzimy niestety
              różnie, często o 23:00. Za nadgodziny nie płacimy, ale można za nadgodziny
              wziąć wolne, lecz dopiero powykorzystaniu urlopu. Aczkolwiek mało kto
              wykorzystuje cały urlop." <
              • doradca1 BEZ ZNAJOMOŚCI ! 07.02.05, 18:30
                Swoje ckliwe historyjki opowiadaj tym co od kilku lat wysyłają cv na
                odpowiadające ich umiejętnościom stanowiska. Szczególnie opowiadaj ckliwe
                historyjki tym, ktorzy nie doczekali się odpowiedzi. Mam nadzieje, że Ty
                należysz do osób, które jeżeli wysyłają list z zapytaniem to mają ochotę
                otrzymać odpowiedź. Jeśli nie należysz do takich osób to zgłoś się do grupy
                pracodawców, ktorych nazywa się JORDOLONYMI OSZUSTAMI. Ta ostatnia grupa to
                pracodawcy, którzy zastrzegają sobie udzielenie odpowiedzi TYLKO WYBRANYM
                KANDYDATOM.
                A co do nauk ścisłych to pomime milczeniem wyjaśnianie Tobie co to jest
                rachunek prawdopodobienstwa.
                Pomimo wszystko życze powodzenia i wspaniałego samopoczucia.
                • malgonik Re: BEZ ZNAJOMOŚCI ! 08.02.05, 00:23
                  Ale naprawdę nie wiem, o co chodzi... Jak to ma się do tego, co napisałam
                  powyżej? Chcesz, to sobie na mnie nakrzycz, nie ma sprawy, i tak jestem za mało
                  inteligentna, aby Ciebie zrozumieć.
                  • doradca1 Do (nie wiem jaki nick mam wpisać) 08.02.05, 08:51
                    Nie musze na Ciebie krzyczeć bo nie mam w zwyczaju krzyczeć na nikogo a już na
                    ludzi uposledzonych pod względem rozumienia rzeczy oczywistych.
                    Jak już będziesz w stanie rozumieć rzeczy oczywiste to możesz spróbować
                    udzielić mi odpowiedzi.
          • Gość: Piotrek Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 05.02.05, 08:20
            Zgadzam się z Tobą że w 97r było łatwiej i właśnie dlatego to
            zaznaczyłem w poprzednim poście. Ponadto chciałbym zaznaczyć , że
            warto sobie wyrabiać znajomości , gdyż niejednokrotnie zdarzało się ,
            gdy ktoś szukał kogoś na jakieś stanowisko, to się pytał mnie czy
            nie znam kogoś SOLIDNEGO , którego bym mógł polecić.
      • Gość: Jaga Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 16:05
        Mój mąż - praca bez znajomości, bardzo fajna, po dwóch latach awansował na
        kierownicze stanowisko. Ja - dwukrotnie praca bez znajomości, za każdym razem
        po miesiącu szukania. Teraz znowu szukam, bo niestety przestało być różowo -
        chodzę na wiele rozmów, wszystko wskazuje na to, że wkrótce będę pracować w
        lepszym miejscu. Mogłabym wymienić dziesiątki osób w moim iweku (25-26), które
        tak jak my przeprowadziły się do Poznania i nie znając tu zupełnie nikogo
        dostały pracę, zmieniały ją na lepszą. A dzięki temu mogły zaciągnąć kredyty i
        kupić własne M. Są oczywiście i tacy, którzy po studiach wrócili do swoich
        małych rodzinnych miejscowości i szukają pracy przez znajomości, bo taki tam
        jest "zwyczaj", prawdziwych rekrutacji jak na lekarstwo. Ale to był ich własny
        wybór - możliwości mieli dokładnie te same.
      • ruster Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 06.02.05, 08:19
        Ja tez mam prace bez znajomosci. Tu gdzie mieszkam nie dostaje sie pracy po
        znajomosci (mozna ja dostac z rekomendacji, ale to nie to samo)
        Tez zwiazane z informatyka. 30 lat. ok. 80K USD na rok.
        • Gość: Margo Znajomości a rekomendacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 00:52
          Przyznaję, że u mnie w firmie też się bierze ludzi z rekomendacji. Jeśli ktoś
          wie, że ktoś inny w zawodzie jest dobry i go poleci, to taka osoba jest w
          pierwszym rzędzie zapraszana na rozmowę kwalifikacyjną. Nie znaczy, że na 100%
          dostanie pracę, ani że nie sprawdza się jej kwalifikacji. Tylko po prostu
          trudno znaleźć dobrego pracownika i taka rekomendacja jest jakąś wskazówką. U
          nas do niedawna trwała ciągła rekrutacja, a nowych ludzi mimo to szukaliśmy
          miesiącami, co kosztowało kupę godzin bezproduktywnie straconych na rozmowach z
          kandydatami.
      • Gość: PRAKTYK TEORIA DOBRA ale zycie jest inne IP: *.ip.PeterStar.net 07.02.05, 10:07
        Obecnie pracuje w drugiej firmie po tym jak skocznylem studia. Najpierw to byla
        praca w srednim przedsiebiorstwie w rodzinnym miasteczku i bylem zadowolony.
        Nastepnie przeszedlem do "molocha" - miedzynarodowej firmy T..... SA ( o ktorej
        rozne rzeczy sie mowi...) Firma T.... wyslala mnie zagranice gdzie pracuje na
        stanowisku kierowniczym. Prawie nie narzekam. Znajomi mowili ze dostalem prace
        po znajomosci. Jestem przeciwnikiem tego. W duzych firmach jest to trudne
        ale ..... niestety sie zdarza. Spotkalem sie z tym osobiscie bedac juz
        pracownikiem tejze firmy.
        Uwazam, ze na stanowiska specjalistyczne (np. programista) firmy zatrudniaja
        ludzi z "ogloszen". Ale na stanowiskach gdzie mozna ukryc brak doswiadczenia i
        kompetencji to bierze sie czesto ludzi po znajomosci. W obecnej firmie jest
        kilka osob na strategicznych stanowiskach ktorzy sa kompletnie nie przygotowani
        do pelnienia tych funkcji. Typowym polskim przykladem pracy po znajomosci sa
        rady nadzorcze polskich firm energetycznych i tp. Poslo-osly na stanowiskach.
      • Gość: caprio Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: 80.51.205.* 07.02.05, 13:46
        pracowalam w 6 firmach, z czego:
        1 - z polecenia kolezanki
        2 - z polecenia wujka
        3 - z polecenia mamy
        4 - skierowano mnie z urzedu pracy
        5 - z polecenia wujka
        6 - ZNALAZLAM SAMA i przyjeto mnie w zasadzie "z ulicy"- ale tylko dlatego, ze
        nie zglosil sie mezczyzna ( o czym nie omieszkano mnie poinformowac), a
        pracownik byl potzrebny od zaraz. niestety po 2 latach zglosil sie facet i
        wykorzystano fakt urodzenia przeze mnie dziecka i nie przedluzono umowy.


        obecnie nie pracuje, bo nie mam znajomosci w branzy, ktora mnie interesuje.
      • mesmeredia Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! 07.02.05, 14:25
        Pierwsza robota na akord - bez znajomości
        Inna na umowę zlecenie - bez znajomości
        Staż - załatwiony przez znajomą, dzięki czemu nie wylądowałam np. na stażu w
        masarni
        Pierwsza praca na etat - bez najmniejszych znajomości, z konkursu
        Obecnie - bez znajomości
        Czyli da się, ale ile za to czekalałam...
        I.
      • Gość: Kaśka Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:11
        A ja pracowałam w firmie prywatnej. Właściciele zaczynali od zera, teraz mają
        kilka odzdziałów i zatrudniają ponad 200 osób. Zdecydowana większość ( 90 % ) to
        znajomi. To znajomi właścicieli oraz dzieci dotychczasowych pracowników. Ja
        dostałam pracę, bo mój tata znał jednego z dyrektorów. Weszłam na miejsce
        dziewczyny, której właśnie kończyła się 3 miesięczna umowa o pracę. Mój tata
        usłyszał, że ok. zatrudnią jego córkę (czyli mnie), w końcu tamtej dziewczyny
        nie znają (patrz - nie jest znajoma) więc mogą ją zwolnić.
        Prawdę mówiąc wstyd mi to wszystko pisać, ale uwierzcie, że są w Polsce regiony,
        gdzie jest naprawę mało miejsc pracy, a jeśli jakieś firmy już są, to z reguły
        rodzinne. I nawet jak się w nie wkręcisz, to jak widzicie - nie na długo.
      • Gość: szarisz To wszystko co piszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 15:18
        przypomina mi starą anegdotę:
        I kto mówi, że małżeństwa zawarte w maju są nieszczęśliwe! Sam pięć razy brałem
        ślub w maju i ZAWSZE szczęśliwie...
        • Gość: Margo Re: To wszystko co piszecie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.05, 23:57
          Anegdota zabawna :-)
          Ale na szczęście praca to nie małżeństwo. Minęły czasy, gdy pracuje się w
          jednej firmie dożywotnie.
      • Gość: cherry "Kontakty" a "znajomości" IP: 195.94.201.* 14.02.05, 14:08
        Zależy jeszcze co rozumiecie przez "znajomości".

        Upychanie własnych "niedorobionych" krewnych i innych znajomych królika,
        kariera via łóżko, kariera via plecy/"wziątki"/etc. - faktycznie bagno.

        Ale są też "pozytywne" znajomości, pojęcie chyba w Polsce niespecjalnie znane.
        Chodzi o kontakty, które sam sobie wyrabiasz podczas obecnej pracy, stażu, etc.
        Ja w ten sposób znalazłam obydwie bardzo dobre prace (+trzecią ofertę, którą
        odrzuciłam), więc w zasadzie nie przeszłam przez etap wysyłania w ciemno setek
        cv, lecz mimo to wcale NIE czuję się, że są to te pajęcze znajomości. Były to
        kontakty stricte służbowe, które nawiązałam najpierw na praktyce, a potem w
        pierwszej pracy - tamci ludzie, gdy dowiadywali się, że "być może będę
        rozważać" zmianę pracy - sami przychodzili z konkretnymi propozycjami. A
        czasami po prostu chcieli "podkupić".
        Niestety w PL pojęcia "kontaktów" i "znajomości" zwykle się mocno mieszają...
      • Gość: Piter Re: Praca BEZ ZNAJOMOŚCI ! IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 15.02.05, 09:10
        Ty chyba mówisz o ludziach którym do zestawu "kwalifikacji' brakuje tylko
        licencji ma pilotowanie wahadłowca.
        Pogadaj z ludźmi którym nie powiodło się w zyciu tak dobrze by ukończyć dobry
        kierunek studiów itp.,mających ponad trzydzieści lat i rodzinę na utrzymaniu.
        Znam wielu takich którzy pomimo braku wyższego wykształcenia mają o wiele
        większą wiedzę i doświadczenie a jednak pracodawcy wolą ludzi z papierem
        (niekoniecznie wykształconych)lub zielonych absolwentów bo to się opłaca i
        ładnie wygląda zaś tym wcześniej wymienionym pozostają znajomości lub praca za
        granicą bo tam cenią ludzi za fachowość.

        Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka