Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego ludzie się boją akwizycji???

    IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 12.02.05, 11:48
    Witam,
    Jestem sprawdzonym pracodawcą. prowadzę firmę, która zatrudnia osoby do sprzedaży bezpośredniej. Praca jest bardzo dobrze płatna bo towar nie dość że może być kupiony na raty ( podpisane umowy z bankiem ), to jego cena nie przekracza 300 zł. Płacę do 50zł prowizji za sztukę. Obecnie staram się zwiększyć zatrudnienie, ale ludzie boją się. Moje pytanie jest następujące: Dlaczego ludzie boją się akwizycji zwanej ładnie sprzedażą bezpośrednią? Przecież podjęcie takiej pracy nie wiąże się z żadnymi kosztami ( przynajmniej u mnie ). Ja poza tym zapewniam opiekę, reklamę i całą logistykę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: md. Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 12:01
        Powodów jest kilka.
        1.Brak wiary w siebie.
        2.Niska samoocena własnej prezencji i możliwości.
        3.Mała odporność na permanentny stres związany z odmowami i brakiem akceptacji
        propozycji zakupu.
        4.Nieumiejętność dostosowania argumentów przemawiających za zakupem do
        poszczególnego potencjalnego klienta.
        5.Brak uczciwego zabezpieczenia przed oszustwem i zakupem kilkakrotnie
        droższego towaru niż gdzie indziej wynikająca stąd obawa utraty dobrego
        imienia.

        To jeśli chodzi o mnie.A trochę próbowałem.
      • Gość: Ania Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.aine.pl 12.02.05, 13:36
        Bo ludzie już mają dość akwizytorów i kazdego nastepnego traktują jak natręta i
        oszusta. To żadna przyjemnośc jak wszyscy Tobą pomiatają.
      • Gość: monia Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.toya.net.pl 12.02.05, 13:40
        wszystko powyższe i jeszcze to, że nie chce sie ludziom pracować tylko i
        wyłącznie na prowizji, nie mając zabezpieczenia, że cokolwiek uda im się
        wcisnąć a co za tym idzie zarobić, ludzie nawet nie chcą słuchać żadnych
        argumentów i maja swoje zdanie na te sprawy
      • vokulski Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? 12.02.05, 13:55
        Z socjologi wiadomo że są zawody które ciszą się prestiżem pomimo tego że nie
        są one zbyt dobrze wynagradzane oraz są zawody które wyjątkowo nie cieszą się
        szacunkiem a wręcz jest powodem wstydu , a są to zawody potrzebne np pracownik
        oczyszczania miasta "śmieciarz" musi zarabiać więcej niż inny pracownik
        fizyczny ponieważ w innym przypadku nie mialiby motywacji do pracy , w
        niektórych zawodach prestiż stanowiska jest dodatkowym wynagrodzeniem ,
        reasumując zawód "akwizytora" jest na najniższym szczeblu hierarchi zawodowych
        przez innych traktowani z pogardą - "akwizytorom i psom wstęp wzbroniony"
        takie napisy wisiały na drzwiach wielu biur w Warszawie . Tak więc aby ktoś
        zdecydował sie na ta pracę musiałby mieć motywacje finansową , a takiej nikt
        nie oferuje dlatego większość firm ucieka się do podstępu przy naborze ludzi

        Inną sprawą jest to że jak ktoś chce sprzedawać to wystarczy że wybierze
        stanowisko PH które cieszy się większym szacunkiem społecznym i zarabia się
        zdecydowanie lepiej niż akwizytor

        Ja np od wielu lat pracując jako PH lub handlowiec nie wpadłem na to aby
        pracować jako akwizytor (w moim odczuciu akwizytorzy to były osoby które nie
        mogły sobie znaleźć żadnej normalnej pracy )
        • marekd65 Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? 12.02.05, 15:04
          Np.za granicą akwizytor musi mieć zapewnioną płacę minimalną.Może i w Polsce
          kiedyś taki wymóg będzie określony przep[isami.Ale wtedy akwizytorów będzie
          potrzeba mniej i firmy "koguciki" z siedzibą w szopie upadną.Więc co lepsze?
        • Gość: ja a ile zarabia taki śmieciarz?? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 16.02.05, 22:32
          ciekawa jestem, ile zarabia taki śmieciarz. może się przekwalifikuję...
      • Gość: mirag Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:16
        Nie powiesz mi,że płacisz ZUS za ludzi bo nie uwierzę.Poza tym powinieneś chyba
        wiedzieć ile trzeba się w tej chwili nachodzić/delikatnie mówiąc/z walizką lub
        torbą"od drzwi do drzwi",aby cokolwiek sprzedać-ludzie nagabywani telefonicznie
        i osobiście,namawiani do kupna"cudownych"produktów mają tego dość i
        gonią...Ciekawa jestem co masz na myśli pisząc,że...zapewniasz opiekę?
      • Gość: LOLO Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:17
        Gość portalu: pracodawca napisał(a):

        > Witam,
        > Jestem sprawdzonym pracodawcą. prowadzę firmę, która zatrudnia osoby do sprzeda
        > ży bezpośredniej. Praca jest bardzo dobrze płatna bo towar nie dość że może być
        > kupiony na raty ( podpisane umowy z bankiem ), to jego cena nie przekracza 300
        > zł. Płacę do 50zł prowizji za sztukę.


        I DLA TEGO JA AKWIZYTOROW GONIE,BO PO CO MAM PRZEPLACAC


        Obecnie staram się zwiększyć zatrudnieni
        > e, ale ludzie boją się. Moje pytanie jest następujące: Dlaczego ludzie boją się
        > akwizycji zwanej ładnie sprzedażą bezpośrednią? Przecież podjęcie takiej pracy
        > nie wiąże się z żadnymi kosztami ( przynajmniej u mnie ). Ja poza tym zapewnia
        > m opiekę, reklamę i całą logistykę.
        • Gość: kolo Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:36
          maxymalna cena 300zl z tego 50zl prowizji kolejne 50zl dla ciebie zostaje niby
          200zl wartości towaru a widząc co za towar akwizytorzy wciskają to podejrzewam
          że wartość faktyczna tego badziewia nie przekracza 25zl.
        • Gość: leszekopec@op.pl Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: 83.238.131.* 17.02.05, 00:08
          A ja sie nie boję ! Jestem 55-cio letnim, siwym facetem,który pracuje dla AIG
          i Amplico.Kiedyś dla Commerciol Union. "Klupię", czuli pukam od drzwi do drzwi
          na Śląsku i odbieram innym OFE klientów, a także sprzedaję "życiówkę", NW i
          takie tam inne. Mam ten komfort, że traktuję to jako dodatkowe zajęcie.
          Płacą mi raz na trzy miesiące jeżeli chodzi o OFE. Z tego mam najwięcej.
          Na początku w AIG miałem z tego na ZUS, czyli ok. 700zł na miesiąc. Teraz jest
          więcej. Stała, systematyczna praca czyni mistrza.(Ćwiczenie czyni mistrza.)
          A praca jest szalenie ciekawa. Nigdy bym nie spotkał tak różnych ludzi( a wiec
          ciekawych), gdybym nie zawitał do ich domów (mieszkań).
          Jak zawsze i wszędzie raz jest lepiej raz trochę mniej.Ale zawsze są z tego
          jakieś dudki, jak mawiają górale.
          Jak masz jakis ciekawy towar za te 300 zł to przyslij propozycje. Adres podałem.
          Pozdrawiam. Leszek.
          • Gość: quark Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 08:15
            "Mam ten komfort, że traktuję to jako dodatkowe zajęcie."

            I to jest ten problem, w normalnych krajach akwizycja to zajęcie dla emerytów,
            rencistów i gospodyń domowych którym nie chce się cały dzień siedzieć w domu i
            mają z tego rozrywkę i jakieś niewielkie pieniądze.
          • Gość: Wojtek Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:26
            Gorąco ci polecam rynek telekomunikacyjny. Firmy takie jak NOM, Tele2 czy Dialog płacą od 50 do 100 zł za podpisanie umowy, która nic klienta nie kosztuje. Wręcz przeciwnie - ma dużo tańsze koszty połączeń. Zarobki rzędu 3000 zł netto na miesiąc to norma w tej branży, oczywiście jeśli ktoś pracuje systematycznie.
            Pozdrawiam
            • Gość: Marcin Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.ipt.aol.com 19.02.05, 20:52
              Nie zartuj kolego, takie zarobki byly kiedys, ludzie to brali bo nie wiedzieli
              jakie potem sa klopoty, nie chodzi mi o firmy NOM czy TELE2 ale o TPSA, to TEPSA
              wlasnie stawiala progi osobom przechodzacym do TELE2 np.: wystawiala rachunki za
              rozmowy miedzystrefowe ktore byly realizowane przez TELE2, ludzie otrzymywali
              rachunki z obydwu operatorow. Wkurzeni rezygnowali z niego, wolac zostac juz
              przy TP.SA i miec problem z glowy.
      • Gość: md. Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 13:56
        No tak, a dlaczego nie sprzedawać z zyskiem np.10%.Czy wtedy efekt nie byłby
        lepszy?A może "ochrona" bierze za dużo?
      • Gość: nagabywany Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 21:59
        Ja juz mam dosc komiwojazerow, karty, reklamy, dlugopisy, konta bankowe i inne
        badziewia. grrrrrrr
      • Gość: xx Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.sti.net.pl 15.02.05, 19:10
        To jest sprawa poglądów, bariera psychologiczna. Sam jestem bez pracy od dłuższego czasu, ale pomimo tego nie zwracam uwagi na ogłoszenia typu sprzedaż, przedstawiciel handlowy, ponieważ postrzegam tę pracę jako coś rownie nagannego jak kradzież, napad, a znacznie gorszego niż np. prostytucja czy handel narkotykami.
      • losiu4 Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? 15.02.05, 19:27
        ano powody są co najmniej dwa:
        1. akwizytor nie jest ani zbyt lubiany, ani szanowany
        2. zawód ten to naprawde nie jest takie hop-siup. Żeby go dobrze i uczciwie
        wykonywac trzeba mieć naprawdę niewąskie predyspozycje. Stad tylu
        rozczarowanych po spróbowaniu tego kawałka chleba.
        Negatywne odczucia potegowane są przez niezbyt uczciwe firmy i akwizytorów.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: Marcinek Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:51
        Dla ludzi synonimem słowa akwizytor jest domokrążca. Spróbuj zachęcićich jakoś
        na starcie np. jeżeli chodzą po bloku (duże osiedle) to tydzień wcześniej na
        klatce wywiesić ogłoszenie, lub ulotki pod drzwi. Jesli tak zrobisz i zapewnisz
        (akwizytorów) ich o tym, że idą już na wstepnie utorowany grunt, zmieni sieich
        podejście. Przedewszystkim, jeżeli osoba na rozmowie kwalifikacyjnej widzi, że
        cała firma jest "przesiąknięta" akwizycją, to stroni od czegoś takiego. Zresztą
        nikt do końca życia nie chce być akwizytorem, dlatego trzeba postawić im przed
        oczyma jakiś cel, np. awans do biura itp. itd.
      • Gość: Ostateczność Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 01:13
        Witam, domyślam się czego ludzie się boją. Po pierwszy nie każdy ma
        predyspozycje do bycia dobrym akwizytorem i swoim obyciem tym samym psuje
        ogólnie reputację akwizycji. Zdarza się, że akwizytor jest bardzo natrętny,
        wręcz wciska produkt, którego i tak dana osoba nie ma zamiaru kupić. Zatem
        akwizycja nie jest powszechnie lubiana w naszym społeczeństwie. Uważam, że
        takie pojęcie akwizycji jest po pierwsze wynikiem złego doboru kandydatów na
        akwizytorów. Naocznie widać, który człowiek jest skłonny do kupienia czegoś, a
        który jest obojętny, a akwizytor wciaska na siłe towar nieodpowiedniej osobie,
        na skutek czego nie dobije targu. Moim zdaniem akwizytorzy powinni chociaż
        trochę znać się na psychologii człowieka i potrafić ocenić, z którą
        osobą "warto porozmawiać". Po drugie bycie akwizytorem wydaje się trudne z tego
        względu, że nie jest pozytywanie uznawane. Szefowie "nie lubią" akwizytorów, bo
        wybijają z pracy ich pracowników, dlatego na drzwiach wielu biur jest
        napisane: "Akwizytorom dziękujemy". Pozatem akwizycja to ciężki kawałek
        chleba..nic nie sprzedasz..NIC NIE ZAROBISZ!!, a nikt przecież tego nie lubi.
        No i mniej więcej dlatego większość ludzi boi się akwizycji. Mnie osobiście też
        akwizycja nie interesuje, choć posiadam umiejętności sprzedażowe, mam dar
        przekonywania i z łatwością wszystko to mi przychodzi. Wcale nie bałabym się
        tej pracy, ale nie interesuję się nią, z tych względów, że dostaję bardziej
        ciekawe propozycje pracy, nie związane z chodzeniem po mieszkaniach prywatnych,
        czy po firmach. Akwizycja byłaby dla mnie ostatecznością, gdybym była
        niezauważalna na rynku pracy.
      • doradca1 Według mnie 16.02.05, 01:50
        Według mnie ludzie boją się akwizycji bo wychodzą z założenia, że po trafią
        czytać i rozumieć co kupują. W takim układzie nie potrzebują pośredników.
        Inaczej tego nie potrafie sobie wytłumaczyć.....
        Nie rozumiem jak może na rynku funkcjonować coś takiegojak posrednictwo
        kredytowe. Przecież kredytu udziela bank. To w banku nalezy załatwić wszystkie
        formalności. Nie zamierzam dalej mnożyć przykładów. Nie mam nic przeciwko
        akwizytorom do momentu kiedy zaczynają być nachalni i natarczywi.
        Sam bardzo czesto pełnię rolę "akwizytora" przy własnej działalności jaką
        prowadzę. Moje zarobki zależą od sprzedaży jakiej dokonam. W przeciwieństwie do
        niektórych akwizytorów nie jestem ani nachalny ani natarczywy. Nie muszę taki
        być bo działam w takim segmencie rynku gdzie na takiego pracownika jak ja.
        I to by było na tyle...
        • Gość: xyz Re: Według mnie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 16.02.05, 20:08
          Bo od kupowania są sklepy a nie facet z teczką czy workiem.
          • Gość: marek Re: Według mnie IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 21:56
            A co te sklepy tak kupują ?
      • przemo.s Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? 16.02.05, 21:06
        Aż mnie trzęsie jak widzę wypociny o porównaniu z prostytucją, liczenie dla
        mnie tyle a dla ciebie tyle, od kupowania jest sklep...

        1. Po przeprowadzce do innego miasta długo szukałem agenta ubezpieczeniowego,
        który sam do mnie przyjdzie z polisą, zadzwoni przypomnieć o terminie zapłaty
        skladki, odbierze kasę i wystawi odpowiednie dokumenty. Zero stresu, zero
        latania do siedziby ubezpieczyciela.

        2. Zamiast łazić do dwudziestu banków idę wołam jednego gościa, który na
        podstawie podanych informacji przedstawi mi zrobiony dla mnie ranking jakości.
        Jak mu nie uwierzę to co najwyżej sprawdzę czy dane banki potwierdzą jego
        informacje.

        3. Zamiast wydzwaniać i samemu porównywać oferty telekomunikacyjne dzwonię po
        trzech akwizytorów, którzy przygotują dla mnie oferty. Wybiorę tą, która będzie
        mi się bardziej podobać.

        To tylko trzy przykłady a przecież może ich być znacznie więcej. Owszem, mam
        dość ludków, którzy włażą z buciorami do biura zachęcając do zakupu najnowszego
        atlasu albo kompletu super śrubokrętów. Nie zmienia to jednak (dla mnie rzecz
        jasna) faktu, że gdy tylko mogę to korzystam z akwizytorów (bez znaczenia czy
        nazywają sami siebie PH, DB czy jakkolwiek inaczej). Bez senasu jest również
        argument o opłacaniu ZUSu - jak pracodawca kombinuje to za nikogo nie zapłaci a
        jak jest uczciwy to czemu nie?

        Co do tematu - obawiam się, że jedyną metodą jest podkupienie innych
        akwizytorów (niekoniecznie od konkurencji). W ten sposób filtrujesz abnegatów,
        idiotów, zakompleksione typy dla których akwizytor = pies itp.
      • Gość: meevee Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 22:23
        czemu nikt nie chce być akwizytorem:
        1. bo to nie zapewnia żadnych pieniędzy, raz coś sprzedaż raz nie a jak nic nie
        sprzedaż to co? masz nie jeść?
        2. w większości przypadków "pracodawca" nie opłaca za akwizytora żadnych
        składek, ZUS itp, jak zachorujesz - patrz punkt 1.
        3. Bo ludzie nie lubia akwizytorów, sam osobiście nigdy niczego od żadnego
        akwizytora nie kupię, akwizytorzy sami sobie na to zapracowali swoją
        nachalnością, wciskaniem szajsu za grube pieniądze, technikami manipulacji itp.
        4. Duża część firm akwizytorskich proponuje coś na czym nie da się zarobić np.
        wysyłanie ludzi z odkurzaczami po 5000 zł
        5. Akwizytorzy często są zmuszani do zachowań które z moralnością mają niewiele
        wspólngo : wmawianie ludziom, że u nich okazja a tymczasem w sklepie coś takie
        można kupić za połowę ceny, okłamywanie klientów (np. filtry wody), wciskanie
        ludziom których na coś nie stać jakiegoś szajsu na raty
        6. Ludzie mają dość akwizytorów i traktują ich delikatnie mówiąc źle, lecą
        k..wy, sam raz widziałem, jak jednego poszczuto psem.
        7. W potocznej opini akwizycja to najgorsze co tylko może być, praca stresująca,
        niskopłatna, często wymagająca oszukiwania właśnie tak jak ktoś to wyżej ujął
        "Akwizytorom i psom wstęps wzbroniony"
        • Gość: meevee Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 22:26
          wiem, że to co wyżej napisałem nie odnosi się do wszystkich i pewnie można
          znaleźć uczciwą firmę i uczciwych akwizytorów ale większość jest taka jak ją
          opisałem i ta większość skutecznie wpływa na odbiór akwizycji i wyrobienie jej
          złej opini.
          • 02wodniczka Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? 16.02.05, 22:57
            Fakt oczywisty to co powyżej napisano. Raz się naciełam i od tej pory dziękuje i
            zamykam drzwi, nie słuchając tego co mówią. NIGDY już nic nie kupię od
            domokrazcow. Wiem że moze krzywdze uczciwych, ale człowiek uczy sie na własnych
            błedach.
      • Gość: skuter Do Pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 23:09
        Czy te wypowiedzi dały wystarczającą odpowiedź na twoje pytanie?Aż nie chce mi
        się wierzyć,że do tej pory sam sobie nie umiałeś na nie odpowiedzieć -na jakim
        świecie żyjesz-przecież najlepszymi "dostawcami" wiedzy na ten temat powinni
        być twoi pracownicy-chyba,że nie zdążą ci o tym powiedzieć-bo tak szybko
        odchodzą.
        • Gość: Fabregas Re: Do Pracodawcy IP: *.chello.pl 17.02.05, 00:10
          Przyczyna jest prosta jak konstrukcja cepa: nikt nie lubi jak mu się wciska kit.
      • Gość: rufus Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świadomi. IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 09:11
        Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świadomi.

        Że opowieści pracodawcy o super zyskach to pic. Kiedyś jak usłyszałem, że
        zarobię 10000 zł/mies od razu zaproponowałem połowę tej sumy, ale na stałe. I
        to skończyło moją rozmowę z pracodawcą.

        Że nie da się zarobić. Sam fakt nieponoszenia kosztów to za mało. Nikt nie
        idzie do roboty, żeby oszczędzać koszty, lecz żeby zarobić. To jest główny
        powód, że ludzie nie chcą tego robić. Nie boją się, tylko nie chcą dużo
        pracować i niewiele zarobić.

        Następne powody również mogą wpływać na niechęć do podjęcia pracy akwizytora,
        aczkolwiek uważam, że są mniej istotne.

        Jest duża konkurencja, a rynek nasycony. To prawda, że istnieją dziedziny, że
        można zarobić na akwizycji, ale wtedy ciągnie tam tłum. Ja sam jestem
        akwizytorem pewnych usług. Najgorszy miesiąc jaki miałem (pomijając okres
        urlopowy) to 2500 zł, a najlepszy to 18000 zł.

        Akwizytor jest jak polityk, musi się prosić. Ale, w odróżnieniu od polityka, na
        proszeniu się kończy. Polityk zostaje wybrany i wtedy może dzielić i decydować.
        I to właśnie lubią ludzie. Natomiast nie lubią się prosić, uważają to, w naszej
        kulturze, za poniżające. Przed wojną uważano ludzi zajmujących się handlem za
        coś gorszego. Zajmowali się tym głównie Żydzi i wszyscy wiemy jaki jest
        stereotyp. Ale nie tylko. Świetnie opisał to Prus w "Lalce" na przykładzie
        Wokulskiego. Dzisiaj Wokulski byłby człowiekiem sukcesu, a w swojej epoce był
        pogardzany.

        Dlaczego piszę, że są to mniej istotne powody? Bo jednak ludzie akceptują fakt,
        żeby nimi gardzić. Zgadzają się na niewolniczą "pracę" w hipermarkecie, na
        łamanie umów z pracodawcą. Wyjeżdżają za granicę i dają się upadlać.
        Rozgrzeszają się tym, że inaczej straciliby pracę. Kiedyś gó..any dyrektor
        kazał mojemu koledze, zatrudnionemu jako programista, wyczyścić klientowi
        komputer. On grzecznie, aczkolwiek stanowczo, odpowiedział, że nie po to
        kończył studia, żeby czyścić komputery. Od tego jest technik-serwisant, który
        akurat był na zwolnieniu. I co? I nic. Nie czyścił komputerów i nikt go nie
        wyrzucił.
        Ale to zmienia się na lepsze. Ludzie zakładają firmom sprawy o łamanie umów lub
        prawa. Nie chcą być akwizytorami bubli. Jeżeli zostają, to po to, żeby
        odskoczyć do lepszej roboty. Ze mną tak było. Niektórzy przechodzą do szarej
        strefy. Najgorzej jak się załamują lub krok po kroku przechodzą na drugą stronę
        prawa.
        • Gość: Robotnik... Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:16
          Akwizytor...Przedstawiciel...Agent Ubezpieczeniowy......Konsultant.....Doradca
          klienta.....itd.....To zawody które powstały na wskutek przemian i polityki
          firm i przedsiębiorstw..
          Wszyscy ruszyli na tzw. poszukiwanie klienta...a przede wszystkim chęć
          dorobienia się...na naiwności i ciemnocie "zwykłego zjadacza chleba"....
          Wielu złodzieji,naciągaczy, cwaniaków którzy najpierw handlowali dolarami i
          złotem pod Pewexem (Pamięta ktoś Pewexy?) a dzisiaj kupują kontenery z Chin
          zapalniczek..noży laserowych(Pamiętacie?)..butów...pasty do zębów i innego
          gówna tytułuje się Prezesami a tak naprawdę..to omijają dziurawe prawo i cła
          zaporowe a potem zależy im na rozprowadzeniu wszelkiego gówna i zarobieniu kasy
          Są też tacy którzy kupują towar np. w Poznaniu i sprzedają go w Olszytnie ale
          zasada jest ta sama...i Ci pseudopracodawcy do których ustawiają się kolejki
          ludzi ściskając w garsci swoje C.V i mając choć trochę nadzieji na poprawę bytu
          Nie jest to wina ludzi którzy wykonują tą pracę....każdy chce żyć...Wszystkim
          tym ludziom trzeba WSPÓŁCZUĆ...Kto choć raz był za granicą ten wie że wszelkie
          sklepy mają adresy producentów a nie pośredników i same zamawiają sobie
          towar....Zamiast akwizytora jest odpowiednia reklama.Przede wszystkim powinno
          się zamknąć wszystkie hurtownie!!! Ma być Producent i Odbiorca ..NIKT WIĘCEJ!
          Zanim towar od producenta trafi do sklepu podnoszona jest marża kilkakrotnie
          przez cwaniaków...(Czyt.prezesów)....Agent Ubezpieczeniowy to narzędzie w ręku
          cwaniaków....którzy dysponują kapitałem i sprytnie wyliczyli swoje dochody na
          podstawie przypadku prawdopodobieństwa uderzenia Jowisza w Ziemię ...zasada
          boisz się ? ..no to masz polisę !..Polisy są od wszystkiego...a jak umrzesz to
          niech się martwią Twoje dzieci ...Są to wyliczanki dzicinnie proste i jest to
          tak jak z wygraną w Lotto...Komuś tam zawsze wypłacą.....ale zyski są
          niewyobrażalne....Agentom wyprali mózgi i ślepo wierzą w to co im kazano
          wierzyć tak było kiedyś...dzisiaj agent wie że nie ma innego wyjscia i jest
          związany bandycką umową .Agent ubezp. po odejsciu od Tow Ubezp. ma przez 2 lata
          komorników na karku wysłanych przez Towarzystwo w którym pracował choć nie jest
          to winą jego, że upadają polisy ubezp. które zawarł przed jego odejściem..
          Wszystkich pracodawców którzy zatrudniając nas każą nam otworzyć działalnośc
          gospodarczą...powinno się karać i to b. surowo..Jest to jawne robienie ludzi w
          Wała..to Ci sami Prezesi ,Dyrektorzy,i Właściciele( Dorobkiewicze !!!) na
          którzy sami najpierw ukradli pieniądze a potem w każdym pracowniku widzą
          potencjalnego złodzieja...Co innego- jeżeli ktoś sam produkuje dobry
          towar..sprawdzony i klientom się podoba i smakuje...na markę trzeba sobie
          zapracować! Panowie "prezesi" a nie wysługiwać się ludem który jest zmęczony,
          wkur...wiony i nie ma chęci silić się na uśmiech kiedy w lodówce pusto ...Czas
          zmienić polityków-złodzieji i Prawo, które bije w tyłek zjadacza chleba a
          złodzieja chroni....Dzisiaj żeby zostać Zaopatrzeniowcem to trzeba znać 3
          języki...Studia wyższe...kursy, szkolenia motywacyjne...i coś tam
          jeszcze .CHORE! Tak proszę Państwa -Zaopatrzeniowiec to nic innego jak
          Przedst.Handlowy......Już kiedyś smiano się z tego zawodu....Czy pamięta ktoś
          słowa piosenki i w niej refr. "Co Pan może załatwić?.Kogo dzisiaj Pan
          zna?"...To Państwo jest CHOOORE! Pozdrawiam normalnych i uczciwych
          ludzi...Robotnik
          • Gość: jacenty Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 15:51
            Polisa ubezpieczeniowa to moja najlepsza inwestycja w życiu. Dzięki niej dostałem kilkanaście tysięcy za złamanie nogi i super opiekę w prywatnej klinice. A skoro tak dobrze znasz się na prowadzenie biznesu to dlaczego sam nie założysz sobie firmy i sprowadzisz z Chin konteneru butów ? Pewno dlatego że to wymaga większej aktywności niż siedzenie na bezrobociu i wylewanie żółci gdzie tylko się da.
            • Gość: Robotnik Re:Do Jacenty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:04
              Opiekę w prywatnej klinice ?...nie rozśmieszaj mnie....Chyba że było to za
              granicą ale nie w Polsce...A co Twoim zdaniem co ma inwestycja do
              ubezpieczenia? Nie wiem czy dokładnie czytałeś moją wypowiedź ale zaznaczyłem w
              niej że Towarzystwa robią agentom wodę z mózgu mówiąc o tym że polisy
              ubezpieczeniowe są NAJLEPSZĄ INWESTYCJĄ W ŻYCIU...wybacz ale znam lepsze
              sposoby inwestowania.....na pewno nie są to polisy ubezpieczeniowe typu
              kapitałowego czy też z funduszem inwestycyjnym.....A Wy p. kolego pewnie macie
              zwykłe NNW.... A co się tyczy sprowadzania kontenerów...to pochwal się jaką Ty
              masz pracę...sprowadzasz te kontenery? skoro bronisz "operatywnych" złodzieji i
              cwaniaków którzy potem każą otworzyć nam działalność gospodarczą a sami nie
              ponoszą żadnych kosztów?....a jak kariera czeka tych akwizytorów? Może
              Dyrektorem d/s Sprzedaży zostanie?....Ludzie są zmuszeni pracować dla takiej
              Firmy-Krzak Sp.z o.o.. dopóki się nie wypalą ..jak minie entuzjazm to wywala
              się ich na bruk...i następny proszę... ale kariera!
            • egon.olsen Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado 18.02.05, 09:14
              Hłehłehłe... ale się uśmiałem... kilkasnaście tysięcy za złamanie nogi... łzy mi
              płyną jak grochy... chyba chodziło o stare złote w 1994...
          • Gość: Ania Pitolisz.... IP: *.aine.pl 17.02.05, 20:48
            Tak proszę Państwa -Zaopatrzeniowiec to nic innego jak
            Przedst.Handlowy......Już kiedyś smiano się z tego zawodu....

            Pitolisz bzdury! Zaopatrzeniowiec TO NIE przedstawiciel handlowy.
            Zaopatrzeniowiec to osoba, która robi zakupy do swojej firmy (dba żeby były
            materiały biurowe, narzędzia, itp), a przedstawicie handlowy wciska usługi lub
            towary tej firmy innym potencjalnym klientom.
            Nigdy nie smiano się z pracy zaopatrzeniowca.
            • Gość: Robotnik Re: do Ani -parę słów o pitoleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:25
              Może na tym miał i ma polegać zawód zaopatrzeniowca..ale najczęściej w okresie
              komuny...zaopatrzeniowiec często załatwiał dany asortyment potrzebny dla
              swojego przedsiębiorstwa, ale robił to kosztem swoich znajomości Czyli "Wy mi
              sprzedajcie 50 paczek kawy dla mojego działu socjalnego a ja Wam pomogę
              załatwić sruby i nakrętki do skręcania wiat na przystankach.....
              Często dobry zaopatrzeniowiec musiał dobrze się nagłowić skąd miał załatwić
              towar....który był deficytowy...musiał wiedzieć gdzie, co komu, i za ile....to
              byli ludzie cenni !Dyrektorzy często mówili ..Panie żeby się paliło i waliło na
              poniedziałek ma to być inaczaj stoimy z produkcją.....Nie przypomina Ci to
              podwaliny pod dzisiejszy zawód Przedstawiciela Handlowego? Wiesz jaka jest
              różnica ? Dzisiaj kierownik regionalny przez 2 godz.przygląda się ekspozycji
              gum do żucia przy kasie w sklepie i zastanawia się czy przesunąć 2 milimetry w
              prawo czy w lewo...i to ma być praca? do tego trzeba kończyć studia? nie żartuj!
              Obserwowałem niejednokrotnie pracę przedstawiciela....a własciwie ich
              kierowników....którzy tłumaczyli (mu lub jej PH) jak ustawić towar na
              półce ..po czym ów Kierownik ordynarnie zaklął i zrzucił towar z innej firmy na
              jakieś dolne półki....i po pracy....To jest WALKA z konkurencją....Smiech na
              sali! Pozdrawiam
              • Gość: mgrinz do robotnik Re: do Ani -parę słów o pitoleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:25
                pisałeś o sprowadzaniu z chin kontenerów śmieci :)
                sam też w paru postach o tym napisałem, wg. mnie to jedna z przyczyn bezrobocia, najpierw zlikwidowano nasz przemysł a teraz np. narzędzia , które są po 20-30 zł w markecie są sprowadzane NA PRAWDĘ za 2-3 $
                przy niskim kursie dolara US daje to np. wiertarkę za 8 zł, tylko za taką cenę nie da się jej w europie nawet w 30% wyprodukować !!!
                sprowadzają kontenery śmieci a u nas skutkuje to bezrobociem kadry inżynierskiej i robotników...
                mój znajomy pracujący w kontroli celnej pokazał mi coś co mnie zagięło, otóż pewne urządzenia sterujące do automatyki przemysłowej, które normalnie kosztują po 800-1200 zł (wytwarzane w polskich małych firmach elektroniczno-produkcyjnych) sprowadzone z chin przez jednego z takich "prezesików" za 20 $, to znaczy koło 60 zł wg. dzisiejszego kursu !!!
                koleś jest konkurencyjny, bo sprzedaje je po 200, ale jeżeli ten kontener trafi do sprzedarzy to współczuję conajmniej kilku polskim małym firmom z branży elektroniki... bo dla nich to koniec, zakładając, że sprzedają po kilka takich urządzeń miesięcznie a w tym kontenerze jest chyba kilkaset...
                to tak apropos polskiego small businesu...
                a co do hurtowni i pośredników, masz rację...
                oglądałem np. ceny cyfrowych aparatów fotograficznych, to co na zachodzie kosztje 500$ (1500PLN) (pewnie u nich 1/3 pensji) to u nas po przeliczeniu na dolce kosztuje ponad 700$ (2200 zł), nie wiem czy to wina cła, czy np. różnego rodzaju "pośredników", bo dla nas w polsce to 2200 to dwie pensje netto a nie 1/3...
                a nie pisz, że zaopatrzeniowiec to akwizytor, bo to dokładnie odwrotna rola... on kupuje i to jemu się podlizują...
                • Gość: poprawka Re: do Ani -parę słów o pitoleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:27
                  koleś chce je sprzedać, bo na razie tylko planuje puścić za 200
                • veritas1 a mozemy wyeksportowac nieudacznikow? 22.02.05, 13:02
                  Po znajomosci, oczywiscie!!!

                  P.S. Mgrinz, pakuj sie.
          • Gość: Piotrek Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 11:39
            Widzę że masz ogromne pojęcie na temat handlu. Żadnych hurtowni?
            Słyszałeś o czymś takim jak windykacja? Nie jest możliwa od dużej
            ilości odbiorców jeżeli nie zajmuje się tym akwizytor lub windykator-
            w tym drugim przypadku dodatkowo podnosi to koszty. To o czym
            napisałeś jest możliwe w przypadku małych producentów lub dużych
            odbiorców , lub w przypadku handlu bezpośredniego ale wtydy
            eliminowane są również sklepy
          • Gość: realista [...] IP: *.chello.pl 19.02.05, 17:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: realista Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 21:14
              Drogi Kotku z przedmieść Gdańska... szkoda że musisz posuwać się aż do takich metod ( i dodawać niepotrzebnej roboty opiekunowi forum). Zaprzestań swojej działalności bo podam opiekunowi bezpośredni namiar do Twojej firmy aby się nie musiał wysilać. Naprawdę jesteś żałosny. Nie stać Cię na rzetelną dyskusję opartą na argumentach ??? Pozdrawiam i życzę powodzenia w biznesie.
              realista
            • Gość: Robotnik Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:18
              No widzisz Realisto....przyglądam się Twoim wypowiedziom i potwierdza się moja
              teoria...chwalisz się, że jesteś kierownikiem produkcji ale ta wzmianka o
              ROBOLU to charakterystyczne jeżeli chodzi o przekrój takich ludzi jak
              Ty ..Jeżeli Ty uważasz mnie za ROBOLA to współczuję ludziom którzy są pod Twoim
              kierownictwem....też ich wyzywasz od ROBOLI i którzy nadają się tylko do łopaty?
              Zapomniałeś tylko o tym że jest to forum i każdy może zabierać tu głos...a to
              że podpisałem się jako ROBOTNIK -TO JESZCZE O NICZYM NIE ŚWIADCZY.Na całe
              szczęscie są tu jeszcze normali ludzie którzy pracowali jako przedstawiciele
              handlowi i w akwizycji i mogą podzielić się swoimi doświadczeniami które jak
              widać nie przypadły do gustu....Nie wysilaj się ...jak na kogoś kto chwali się
              kierowniczym stanowiskiem Twoje podejście do innych jest mierne.....Zyczę
              miłego dnia ...KIEROWNICZKU.....
              • Gość: rufus Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:35
                Ty, Robotnik, za ładnie piszesz jak na robola. Pewnie jesteś tzw. inteligencja
                pracująca. Jednak mimo wszystko uważam, że myślisz 'inaczej'.


                A propos inteligencji pracującej:
                - Czym różni się inteligencja od inteligencji pracującej?
                - Tym, czym kultura od kultury fizycznej. ;-)
                • Gość: Robotnik Re: Ludzie się nie boją, tylko są bardziej świado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:40
                  Rufus...czy uważnie czytałeś moje wypowiedzi?...Ja nie mam nic przeciwko takiej
                  pracy jak akwizycja czy też przedstawiciel handlowy....sytuacja
                  makroekonomiczna jest taka a nie inna ...ludzie nie mając innego wyjścia muszą
                  pracować w tym zawodzie...gdybyśmy mieli 8 % bezrobocie (na przykład) to w
                  naszym kraju nikt by w tym zawodzie nie pracował....Gardzę takimi osobnikami
                  którzy wykorzystują ten fakt i proponują ludziom cwaniactwo, zamiast uczciwego
                  zatrudnienia..Półki naszych księgarni są pełne amerykańskiego chłamu i kiczu
                  jak to sukcesy w sprzedaży wpływają na osobiste życie...te ksiązki to przeżytek
                  sprzed 80 lat w U.S.A. Pewnie są też i tacy którzy lubią taką pracę z
                  innymi ..czyli pasjonaci ale to mały procent Większośc z nas woli mieć
                  ustabilizowaną sytuację..zamiast wynagrodzenia które zależy od czynników pogody
                  (czyt.nic nie sprzedałem bo lał deszcz i nie chcieli kupować)..Jeżeli ktoś chce
                  zajmować się handlem ..proszę niech to robi...ale nie wmawiajcie ludziom że
                  zawód akwizytora i przedstawiciela handlowego to szczyt szczęścia ! Pozdrawiam
                  grzecznie....Robotnik.
              • Gość: realista Małe sprostowanie ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 11:48
                Gość portalu: Robotnik napisał(a):

                > No widzisz Realisto....przyglądam się Twoim wypowiedziom i potwierdza się moja
                > teoria...chwalisz się, że jesteś kierownikiem produkcji ale ta wzmianka o
                > ROBOLU to charakterystyczne jeżeli chodzi o przekrój takich ludzi jak
                > Ty ..

                Spójrz na adres spod których to było pisane i porównaj z moim :-))). Ten osobnik który się za mnie podaje to niby pracodawca. Jak chcesz wiedzieć kto to, to znajdziesz jego wypowiedzi na forum dilbertoza w watku pt. "Jakich buraków zatrudniacie i jak Was oszukują ? " i wypowiada się jeszcze w paru innych. Jest nieco sfrustrowany bo mu ostatnio interes nieco źle idzie. Ponieważ w dyskusji też mu kiepsko idzie to postanowił użyć identycznego nicka. Tak więc nie będę odnosił się do pozostałych zarzutów bo są nieco
                niezasadne :-))).
                • Gość: Robotnik Re: Małe sprostowanie ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:05
                  Masz rację...Dlatego coś mi się nie zgadzało z Twoimi wypowiedziami....raz
                  czytam i jest O.K. a drugim razem ostra krytyka na niskim poziomie...PRZEPRASZAM
                  ...Wcześniej to podejrzewałem i zamierzałem sprawdzić ale zawsze brakowało mi
                  czasu...No cóż....Sorry :-))))
      • Gość: Do pracodawcy Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:17
        Praca akwizytora, przedstawiciela handlowego czy też ma jedną specyfczną cechę: sukces w 90% jest zależny od nastawienia pracownika. Nawet najlepiej wyszkolony pracownik, który nie będzie miał motywacji i wiary we własne siły nie sprzeda nic. Klient podświadomie wyczuwa czy sprzedawca jest przekonany do produktu czy też nie. Dlatego najważniejsze jest ciągłe motywowanie pracowników:
        - 3 dniowe szkolenie dla świeżych akwizytorów poświęcone w większości na ćwiczeniu scenek i przekonywaniu ich, że tu można zarobić,
        - przedd każdym wyjściem w teren kilkunastominutowe spotkania na których kierownicy ładują ludzi energią i odgrywane są scenki
        - awanse dla najlepszych na stanowisko lidera/supervisora
        - co 2-3 miesiące impreza firmowa w dobrym pubie.
        W firmie handlowej nie jest tak naprawdę ważne, że wykruszają się słabi - najważniejsze jest, żeby najlepsi chcieli w niej zostać chociaż tak długo, aż zdążą wyszkolić następnych najlepszych.
      • Gość: abba Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.bydg.pl 17.02.05, 17:44
        Sam jestem pracodawcom i szukam ludzi do pracy w aktywnwj sprzedaży B2B. Efekt
        opłakany mimo podstawy etatowej, auta służbowego i solidnej prowizji. I nie
        jest to tak, że ludzie nie zarabiają i rezygnują. Ludzie nawet nie odpowiadają
        na prasowe anonse związane z ofertą pracy!!! Nikt nie chce pracować!!! Gdzie to
        bezrobocie?!
        • Gość: skutr Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:15
        • Gość: skuter Do:abba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:21
          Mam nadzieję,że jesteś PRACODAWCĄ przez "Ą" a nie "OM".Szereg odpowiedzi na
          stwierdzenie ..."nawet nie odpowiadają na prasowe anonse..."masz w
          wypowiedziach tutaj zamieszczonych.
          • doradca1 Niestety ale tak też bywa 18.02.05, 20:13
            Po copracowac u kogoś kto nie ma pojęcia o tym o czym pisze i wypowiada się.
        • doradca1 Zdecyduj się 18.02.05, 20:12
          Nie bądź ździwiony, że nie odpowiadają. W jednym miejscu występujesz jako Abba
          w innym jako abba. Zdecyduj się.
        • Gość: Marcin Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.ipt.aol.com 19.02.05, 20:57
          Zglos sie do mmnie: GG 1705424
      • Gość: Aneczka85 Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:20
        Bo to wiąże się ze stresem!Wilu ludzi nie lubi akwizytorów i są często niemile
        przyjmowani. Jak kttoś ma potrzebę jakiegoś zakupu to po prostu idzie do
        sklepu, nikt nie lubi zbytniej natarczywośi!
      • Gość: wojtek Re: pies jest pogrzebany w czym innym :): IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:57
        kiedys akwizytorzy oferowali towar niedostepny w normalnych sklepach, potem
        (bardzo krótko, jeszcze w latach 90-tych ub. wieku) oferowali te same lub
        podobne produkty po dużo niższych cenach.

        teraz jest na odwrót - podobnie jak z TVshopami - te same produkty, pod mało
        zanymi markami, często wygląd rózni sie nazwą - jest oferowany 2-3 krotnie
        drożej, niż w marketach, hipermakatach, a jakośc ta sama.

        Nastąpiło wielkie wypaczenie akwizycji i to nie tylko w Polsce - a jak jeszcze
        dodamy do tego nieuczciwych akwizytorów podsuwających domownikom oszukancze
        umowy itp.

        • Gość: Trener Akwizycja jest powszechna - sukces to szkolenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 12:35
          Pojecie akwizycji ma w dzisiejszych czasach dosyć perojarywny wydźwięk. Sami
          widzicie, że jest zastepowany innymi hasłami - Doradca Klienta, Konsultant
          Sprzedaży itp. Natomiast powoli zaczyna się odbudowywać zaufanie w tym kanale
          sprzedaży - zobaczcie, teraz nie sprzedaje się tylko samoostrżacych się
          nożyczek, ale i drogą B2B sprzedaje się telefony komórkowe, zestawy satelitarne
          i inne produkty które są znane i cenione. Pytanie dlaczego wogóle takie firmy
          jak PTK Centertel, Polkomtel, PTC ERA GSM , Cyfra+, inwestują w kanał sprzedaży
          bezpośredniej ? Bo ten kanał wiaze się z najmniejszymi kosztami dla pracodawcy
          a zarazem z największym spektrum klientów do których dotrze oferta.
          A wracając do problemu znalezienia pracownika...to nie jest aż tak wielki
          problem (sam rekrutowałem takich "konsultantów") Problem to utrzymać zespół
          sprzedawców i wpłynąć na ich efektywność - czyli szkolenia, szkolenia i jeszcze
          raz szkolenia. To naprawdę się opłaca, motywuje, podnosi umiejętności.
          Radzę zatrudnić jakiegoś trenera wewnętrznego, który będzie odpowiedzialny za
          przeszkolenie z technik sprzedaży (ale takich z prawdziwego zdazenia) i problem
          się rozwiąże.

          Z pozdrowieniami
          • mesmeredia Re: Akwizycja jest powszechna - sukces to szkolen 21.02.05, 19:59
            Taaaaa, byłam z ciekawości 1 dzień z moim "trenerem" (IDEA); sprzedaż
            bezpośrednia (obsługa klientów biznesowych) polegała na wchodzeniu z buta do
            sklepów i wciskaniu tekstu o nowych promocjach czy wręcz nagabywaniu ludzi
            kompletnie niezainteresowanych. Tu fryzjer, tu pralnia, tu masarnia i interes
            się kręci. Profesjonalizm mnie poraził jak i zaproponowane warunki finansowe.
            Nie czekałam na szkolenie.
            I.
      • Gość: xxxx Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.gdynia.mm.pl 21.02.05, 17:21
        Ty się stuknij ku.. w łeb. tzw sprzedaz bezposrednia a inaczej zwana akwizycja
        to nie praca, to nagadywanie ludzi.Chodzisz po domach i wciskasz ludziom kity
        itak wilu nie otwiera drzwi a jeszcze wiecej zamyka po 10 sek.Sam wez sobie
        gosciu chodz po domach jak jestes taki madry.Najlepsza jest tele2 dają
        ogłoszenia w gazetach że zatrudnia przedstawicieli, magazynierów i takich
        innych pozniej sie okazuje ze to chodzenie po domach i zaden z tego zarobek,
        złodzieje nic innego! Słyszeliscie O Czrnej liście pracodawców trojmiejskich
        juz niedługo powstanie taki portal , bedzie ostrzegał o ; nieuczciwych
        pracodawcach , bede prezentowane nazwy takich firm wraz z adresami tych firm,
        wykorzystywaniem ludzi, zatrudnianiem na czarno i płacami takich firm!
        Złodzieje - pracodawy w trojmiescie nadchodzi wasz koniec,
      • Gość: Alesandro Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:41
        taaa....
      • aneta_mk Re: Dlaczego ludzie się boją akwizycji??? 22.02.05, 15:30
        Śpieszę z odpowiedzią, sama pracowałam jako akwizytor przez 7 miesięcy. Oto
        powody:
        - niebezpiecznie jest latać po blokowiskach w wielkich miastach po 19 - ludzie
        wracaja z pracy ok. 18 wieć prime time do sprzedazy zaczyna się ok. 19
        - firmy oszukuja na prowizjach - nie zaliczają wartościsprzedazy do kolejnych
        progów prowizyjnych ect
        - nie zawsze pracuje się legalnie - ja przez jakieś 3 miesiące pracowałam na
        czarno
        - doświadczenie w akwizycji nie ułatwia znalezienia innej pracy i nie jest
        pozytywnie odnajdywane przez potencjalnych późniejszych pracodwców
        - w większości firm jest to zamknięta ścieżka - ślepa uliczka - zawsze masz
        szansę być tylko akwizytorek - kim będziesz prawdopodobnie za kilka lat -
        AKWIZYTOREM
        - jes to jedna z najbardziej obciążających psychicznie prac - ludzie
        potencjalni klienci są często delikatnie mówiąc niegrzeczni.
        To chyba najważniejsze powody

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka