flig
25.02.05, 12:10
Czytając forum zawsze odnoszę dziwne wrażenie, że coś jest nie tak...
Prawie każdy pisze o swoich wysokich kwalifikacjach, językach itp. a
jednocześnie nie może znaleźć pracy. Wiem że jest bezrobocie, na rozmowy też
swego czasu chodziłam ale nadal coś mi tu nie gra.
Po pierwsze znam choćby tylko "z widzenia" naprawdę niewiele osób które są
specjalistami w danej dziedzinie i naprawdę mają coś konkretnego do
zaoferowania danej firmie. Przytłaczająca większość to po prostu zwykli
ludzie, przeciętnie inteligentni, którzy najzwyczajniej w świecie wykonują
jakąś tam pracę - ale to nie znaczy że są zaraz niezastąpionymi fachowcami.
To teraz taki trend - każdy ma być nazywany specjalistą, być postrzegany jako
ktoś nieprzeciętny zawodowo - a przecież to całkiem naturalne chyba że
większość z nas jest właśnie przeciętna. I tak naprawdę na wielu stanowiskach
prochu się nie wymyśla, a mimo to pracodawca poszukuje "dynamicznego" i
podobne bla bla bla. I nie dziwota, że później każdy pisze, ze taki jest.
KAŻDY bez wyjątku jest właśnie dynamiczny, odporny na stres, świetnie pracuje
w zespole, szybko się uczy etc.
Chętnie poszukałabym lepszej pracy, ale gdy sobie uświadomię, że musiałabym
znów kreować się na kogoś kim niekoniecznie jestem to tracę chęci :(
I tak czytając Was czasami wpadam w lekką depresję - tyle tu osób które
według mnie nie powinny mieć problemów ze znalezieniem pracy... Czy może
raczej już tak przyzwyczajonych do kreowania swojego wizerunku, że weszło im
to w krew? Wybaczcie, nie mam zamiaru nikogo napadać, ale już od dawna się
nad tym zastanawiam.
Pozdrawiam
Flig