Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    50% bezrobotnych .................... !

    IP: *.cs.bialystok.pl 25.03.01, 14:40
    Kiedyś (bodajże w lutym br.) jeden z wielkich znawców
    tematu (jakiś ministerek)powiedział: "50% obecnych
    bezrobotnych nie nadaje się do pracy". Bedąc na
    rozmowie kwalifikacyjnej z kolei drugi znawca HR
    stwierdził: "na 600 aplikacji przysłanych na to
    stanowisko wybrałem zaledwie 20 podań, resztę
    wyrzuciłem do kosza".
    W związku z tym pytam:
    1. Czy naród Polski jest głupszy od pozostałych
    narodów w Europie?
    2. Czego uczą nauczyciele we wszystkich szkołach,
    zarówno wyższych jak i "niższych"?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Świder Re: 50% bezrobotnych .................... ! IP: *.opp4.zabrze.pl 25.03.01, 23:23
        Co mogę powiedzieć o szkole? Chyba to, że uczą wszystkiego czego się da. W
        Polsce za dobrą szkołę uważa się taką, w której jest tyle nauki, że rzadko kto
        daje sobie z nią radę. Szkoda tylko, że uczą dosłownie - pierdołów. Wiekszość
        materiału to niepotrzebne nikomu bzdury, które się od razu po egzaminie
        zapomina. Nie wiem jak to jest na zachodzie, ale myślę, że w Polsce wiele się
        nie wynośi ze szkoły. Weźmy np. takiego peudo informatyka, który z papierkiem
        magistra szuka pracy. I co? Nagle się okazuje, że informatyk to pojęcie tak
        szeroko rozumiane, że nie wieadomo za co się zabrać. Wtedy taki "informatyk"
        zdaje sobie sprawę, że sama szkoła nie wiele go nauczyła i nie dała mu żadnej
        konkretnej specjalizacji. Jeśli ów informatyk sam się czymś nie interesował,
        np. programowaniem w C, to okazuje się, że nic nie wie i ma niewielkie szanse
        na znalezienie pracy, na którą liczył po ukończeniu studiów. Wtedy albo będzie
        zarabiał na życie np. jako serwisant w małym sklepiku komputerowym
        (przypuszczalnie nie zarobi więcej niż 1000zł), albo ze swoją dumą i swoim
        "mgr" zostanie bezrobotnym....
        • marijka Re: 50% bezrobotnych .................... ! 26.03.01, 09:07
          Moim zdaniem szkola niewiele uczy z tych rzeczy, ktore sa potrzebne w pracy. Ja
          konczylam polonistyke a pracuje w zupelnie innej branzy. Tak naprawde studia sa
          potrzebne do tego, zeby nauczyc myslec, szukac informacji, umiec sie uczyc.
          Pracy uczy sie w praktyce a nie na studiach, jesli sie ma zapal do nauki, z
          pasja wykonuje sie swoja prace to jest sie dobrym. Informatyk po studiach tak
          naprawde zna teorie, czasem lepiej w firmie zatrudnic kogos kto nie jest z
          wyksztalcenia ale z zamilowania informatykiem- to sie sprawdza.
          • Gość: gregor Re: 50% bezrobotnych .................... ! IP: *.cs.bialystok.pl 26.03.01, 11:09
            Masz jak najbardziej rację. Jednak wywołując ten temat chodziło mi raczej o
            spostrzeżenia czatowiczów dot. otoczki wokół bezrobotnych. Mam wrażenie i nie
            tylko ja, iż robi się z nich kupę głupków, nieudaczników życiowych, palantów,
            analfabetów, debili, itd. Kto to robi? ????????
            Będąc na otwartym spotkaniu wśród białostockich (jestem z B-stoku) biznesmenów
            usłyszałem o to takie zdanie: "My potrzebujemy ludzi wykształconych, znających
            języki obce, młodych, prężnych, dążących do celu, otwartych na świat,
            utożsamiających się z własną firmą". Dlatego też spytałem, czy widzi pan wśród
            białostockiego społeczeństwa takich ludzi. Wiecie co odpowiedział? Nic,
            dosłownie, zamknął się i skulił. Bo pierdolnął jak łysy o beton. Zaproponowałem
            mu, iż są takie osoby na pewno w Warszawie, bo skoro w Białegostoku nie ma
            takich osób. Facet wyszedł na papierosa bo chyba już zwątpił. Doskonale gościu
            zdaje sobie sprawę, iż nikt z Warszawy nie przyjedzie do B-stoku zarabiać nie
            więcej niż 1000 brutto. Było też zorganizowane "sympozjum" na tamat " Najlepszy
            pracodawca Białostcczyzny". I wiecie kto wygrał? Biznesmen, u którego średnie
            zarobki nie przekraczają 800 zł,- bruuto. Kurwa kpina i jeszcze raz kpina.
            • Gość: Tomasz Re: 50% bezrobotnych .................... ! IP: 192.168.1.25, 212.69.65.* 26.03.01, 13:05
              Co do odrzucania CV i stwierdzania nieprzydatnosci kandydata do prcy to
              niestety mam tu duzo zastrzerzen do kadry ktora wybiera kandydatow do rozmow
              kwalifikacyjnych
              kilka przykladow (czesto wysylalem listy)
              kiedy pisalem prawde o moich mozliwosciach (kiepsko znam j. angielski) inne
              rzeczy w normie to moje podanie bylo czesto odrzucane potem dowiadywalem sie
              (od kolegi ktory sie dostal ) ze jezyk w firmie tak naprawde byl niepotrzebny a
              przyjmowano ludzi ktorzy swoimi umiejetnosciami rowniez w jezykowymi byli
              daleko za mna
              inny przyklad
              pani z kadr na podstawie napisanego w cv przeze mnie oswiadczenia o znajomosci
              Excela zaproponowala mi.. programowanie w jezyku C (o ktorym nic nie
              wspomnialem)
              o innych tego typu zdarzenich moglbym jeszcze pisac ale mysle ze tak naprawde
              nie nieprzygotowanie absolwentow (brak prktyki) sa powodem odrzucania ofert
              Wedlug mnie to wciaz znajomosci prowadza do znalezienia dobrej pracy zas
              kwlifikacje (nie wspomne tu o pewnej b. malej grupie geniuszy) to inna bajka
              • Gość: gregor Re: 50% bezrobotnych .................... ! IP: *.cs.bialystok.pl 26.03.01, 13:16
                Zgadzam się w zupułności. Ja również doświadczyłem
                podobnych przykładów. Mam też pretensję do "znawców"
                HR. Nikt nie potrzebuje litości, ale kutasy mogliby
                przynajmniej powiedzieć szczerze dlaczego nasze
                kandydatury odpadły. Pozwoliłoby to nam poprawić błędy
                w przyszłości. Przechodząc przez kolejne tury, w
                zasadzie nie wiem dlaczego odpadłem. Twierdzenie, iż
                źle założyłem nogę na nogę nie wsadzą sobie w dupę.
                • Gość: Tomasz Re: 50% bezrobotnych .................... ! IP: 192.168.1.14, 212.69.65.* 26.03.01, 13:48
                  Wyraziles bardzo prosto to co mi troche zajelo
                  co do CV to w koncu udalo mi sie napisac takie aby zaczeli przynajmniej sie ze
                  mna kontaktowac lecz musze przyznac ze niewiele mialo to juz wspolnego ze mna
                  (szczegolnie list motywacyjny) i bylo raczej doborem prawidlowych sowek i
                  grzecznosci niz przedstawieniem mojej kandydatury
                  W dzialach gdzie ze mna rozmawiano bylo juz konkretnie tak jak lubie
                  • Gość: gregor Tomaszu IP: *.cs.bialystok.pl 26.03.01, 14:00
                    Dokładnie o to właśnie chodzi. List motywacyjny czy jak to oni nazywają CV jest
                    absurdem i zlepkiem głupot. Masz też rację ukrywając niektóre fakty z życiorysu
                    czy też pisząc głupawe te ich CV. Moja żona np. zaczęła nie wpisywać, iż
                    skończyła studia podyplowowe. Efekt natychmiastowy: praca w pierwszym tygodniu.
                    • Gość: Zuzanna Re: Tomaszu IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 16:03
                      Wiele ofert pracy wypisuje, ze potrzebują osobe z dobra znajomością np.
                      angielskiego, co potem się okazuję potencjalno osoba nie ma wogóle, albo w
                      bardzo małym stopniu z nim do czynienia.
                  • marijka Re: 50% bezrobotnych .................... ! 26.03.01, 17:14
                    Nie pracuje wprawdzie w HR ale poniewaz zdarzalo mi sie zatrudniac ludzi do
                    swojego dzialu powiem wam na czym moim zdaniem rzecz polega. Oczywiscie
                    najlepiej zatrudnic kogos poleconego bo wtedy wiem,z kim mam do czynienia,
                    druga rzecz to to, ze na kazde moje ogloszenie w gazecie, ze potrzebny
                    pracownik do obslugi klienta nadchodzily doslownie tysiace ofert-myslicie ze
                    latwo jest tu wybrac i uzasadnic dlaczego ta osoba,a nie inna zostala
                    odrzucona ? Nie probuje tu nikogo usprawiedliwiac, prawda jest taka, ze
                    kandydatow do pracy juz duzo wiecej niz miejsc pracy. A teraz sytuacja jest na
                    tyle kryzysowa, ze mimo iz znam wiele osob w wielu firmach od stycznia
                    poszukuje pracy dla znajomej i nic - wszedzie ciecia budzetowe, obnizanie
                    kosztow itd. Nie jest latwo.
                    • Gość: Tomasz Re: 50% bezrobotnych .................... ! IP: 192.168.1.14, 212.69.65.* 30.03.01, 10:49
                      Masz racje Marijka. Tony CV i wybierz tu np 20. Bezrobocie robi soje
                      Wspomniales(as) o osobach poleconych i jezeli maja one odpowiednie kwalifikacje
                      to wszystko w porzadku, ulatwia ci to zapewne prace, ale prosze nie zapomnij o
                      ludziach rowniez takich jak ja ktorzy pomimo swoich kwalifikacji (geniuszem nie
                      jestem ale..) nie maja takiego szczescia na dobrych znajomych czy przyjaciol
                      mogocych pomoc w znalezieniu pracy i wtedy przychodzi liczyc na przeczytanie
                      zlozonej oferty przez dzial rekrutacji.
                      Inna sprawa jest zdarzajace sie zawyrzanie poszukiwanych kwalifikacji przez
                      pracodawcow (choc moge ich zrozumiec). Prowadzi to moim zdaniem jednak do
                      podobnych dzialan ze stony poszukujacych pracy ktorzy puszczaja wodze fantazji
                      co do swoich zyciorysow. Obawiam sie ze zbyt czesto w ostatecznym rozrachunku
                      na rozmowy dostaja sie ci ktorym lepiej udalo sie wymyslic swoje kwalifikacje
                      Brutalna rzeczywistosc skania mnie wrecz do napisania ze warto spreparowac
                      (oczywiscie BARDZO umiejetnie) swoj zyciorys - przykre.
                      Gregor jezeli sie nie myle to wydaje mi sie choc moze to byc temat na oddzielna
                      dyskusje ze Twoja Szanowna Malzonka ma po prostu zbyt wysokie kwalifikacje z
                      czym juz sie spotkalem. Moja przyjaciolke zatrudniono z papierkiem licencjackim
                      kidy jednak obronila dyplom mgr i nieopatrznie sie tym pochwalila w firmie to w
                      miesiac pozniej byla na bezrobotnym (Horror)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka