Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wykształcenie

    IP: 83.238.200.* 01.03.05, 13:22
    OK proste pytanie do ludzi którzy osiągnęli bardzo dobrą sytuację zawodową:



    jakie waszym zdaniem wykształcenie może pomóc w osiągnięciu sukcesu?



    pytam jako tegoroczny maturzysta, wydaje mi się że oprócz mnie dużo osób
    zadaje sobie to pytanie; proszę o szczere opinie: czy wykształcenie ścisłe,
    techniczne czy ogólnorozwojowe... a może tak naprawdę ważne są cechy osobowe
    człowieka i to one decydują o sukcesie zawodowym? bardzo prosiłbym aby
    wypowiadały się osoby kompetentne, z sukcesami, dobrze zarabiające... głosy
    bezrobotnych i sfrustrowanych "wiedzących lepiej" tylko psują atmosferę
    rozmowy

    dziękuję awansem


    Obserwuj wątek
      • Gość: p Re: wykształcenie IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 01.03.05, 15:39
        Myślę że wykształcenie ścisłe(fizyka jądrowa itp.) lub techniczne(automatyka,
        mechatronika itp) plus dobra znajomośc języków, to jest klucz. Bo większość
        tych fsfrustrowanych to ludzie którzy skończyli studia tymu marketing,
        ekonomia, rózne ściemniane kierunki humanistyczne.
        Moim zdaniem osoba po kierunku scisłym moze się szybciej tez przekwalifikować
        • Gość: Alicja Re: wykształcenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.05, 17:14
          Jestem absolwentka prawa, już na studiach dzięki dobrej znajomości
          angielskiego, miałam możliwość odbycia praktyki zawodowej w jednej z
          londyńskich kancelarii adwokackich( znajomość języka potwierdzona
          certyfikatem), dodatkowym atutem jest znajomośc obsługi komputera,kursy
          zawodowe jak prawo pracy, prawo opiekuńcze i rodzinne oraz pozyskiwanie
          funduszy unijnych. Takie umiejętności pozwoliły mi na podiecie pracy sekretarki
          asystentki w kancelarii adwokackiej, a dodatkowo po zdobyciu uprawnień MENu
          uczę w studium prawa i administracji:)) zarabiam dobrze i się z tego cieszę i
          nigdy nie myslałam zeby studiowac kierunki ścisłe:)))
          • Gość: Maciek Re: wykształcenie IP: *.CNet2.Gawex.PL 01.03.05, 20:51
            Moim zdaniem wykształcenie jest ważne aby dostać dobrą pracę ale również ważne
            są "plecy" kto ich nie ma ten troszkę dłużej poszuka pracy!
        • aqwert Re: wykształcenie 06.06.05, 14:05
          > Moim zdaniem osoba po kierunku scisłym moze się szybciej tez przekwalifikować

          raczej humanistycznym.
          • Gość: Margo Re: wykształcenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 23:55
            Niekoniecznie. Osoba po kierunku humanistycznym moze się przekwalifikować na
            sekretarkę, HR, jakiekolwiek inne stanowisko biurowe itd. Osoba po kierunku
            ścisłych również może przekwalifikować się na te same zawody, a oprócz tego na
            wiele innych. Ponadto ludzie o zdolnościach do nauk ścisłych z reguły nie są
            specjalnie upośledzeni w kierunku nauk humanistycznych, a odwrotnie niestety
            bardzo często.
      • deltalima Re: wykształcenie 01.03.05, 17:28
        jeśli nie masz znajomości w klice prawniczej to polecam studia techniczne. no i
        języki, języki i jeszcze raz języki.
      • bond.jamesbond1 Re: wykształcenie 01.03.05, 17:32
        Na początek potrzebne jest wyższe wykształcenie, najlepiej zdobyte w jakiejś
        liczącej się szkółce (a nie jakiejś n-tej Wyższej Szkole PlePlePle). Bo ten
        świstek jest Ci potrzebny na starcie. Ważna jest znajomość języka (przede
        wszystkim angielskiego).
        A kiedy już to masz - to o Twoim ewentualnym sukcesie decydują cechy
        ogólnoludzkie: kultura osobista, cechy charakteru, umiejętność wysławiania się
        ("żeby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa" - to rzadsze niż
        mogłoby się wydawać), prowadzenia spotkań i prezentacji.
        Niestety większość ludzi musi się tej sztuki długo uczyć - nawet taki detal jak
        utrzymywanie kontaktu wzrokowego bardzo wielu ludziom sprawia poważne problemy.
        Na koniec dodaj do tego szczyptę szczęścia - i już sukces gotowy.
        • Gość: Alicja Re: wykształcenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.05, 17:36
          Nie mam znajomości w klice prawniczej dlatego nie dostałam sie na aplikację:))
          • bond.jamesbond1 Re: wykształcenie 01.03.05, 17:47
            W mafijnej strukturze sukces osiąga się (tak to przynajmniej w filmach
            pokazują) inaczej: albo będąc kimś "z rodziny", albo "eliminując" wroga mafii.
            Skoro jesteś spoza układu Towarzystwa Wzajemnej Adoracji - to chyba zostaje Ci
            ta druga droga ;p
        • Gość: Ktoś Re: wykształcenie IP: 195.68.233.* 01.03.05, 19:08
          Tak się składa, że skończyłam Wyższą Szkołę jakąś tam. Mam 30lat i zarządzam
          ponad 100-tu osobowym zespołem. I patrzę na panie sekretarki parzące kawę,
          które ukończyły Akademię Ekonomiczną i którym przez lata nauki wkładano do
          głowy teoretyczne banialuki majace sie nijak do rzeczywistości.

          Podczas gdy one pod opiekuńczymi skrzydełkami rodziców kończyły UCZELNIĘ w
          trybie dziennym, jak pokonywałam kolejne szczeble, kończąc studium, Wyższą
          Szkołę jakąś tam i studia podyplomowe ZAOCZNIE.

          Przepisem na sukces jest połączenie wiedzy z praktyką i znajomością języków. I
          PRACA, CIĘŻKA PRACA.

          P.S.Skończyłam Zarzadzanie i Marketing
          • Gość: M Re: wykształcenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:48
            Dzieki za ten post bo ja tez studiuje w Wyzszej Szkole...bo tylko tam jest moj
            kierunek zaocznie ,wkuwam jezyki i pracuje jednoczesnie.Twoj post dodal mi
            otuchy,ze uda mi sie spelnic marzenia zawodowe,mimo braku skrzydel rodzicow.
            • Gość: Alicja Re: wykształcenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.05, 20:17
              Ja prawo też skończyłam zaocznie bez pomocy rodziców:)) nie wazne co sie konczy
              tylko ile pracy sie włoży w swój rozwój:))

              acha.... nie naleze do kliki prawniczej i nikogo nie eliminuje, po prostu byłam
              dobra. To dzięki ślęczeniu nocami nad książkami :))
              • Gość: abiturient dziękuję IP: 83.238.200.* 01.03.05, 23:16
                jeśli mógłbym dodać moją opinię to jakoś intuicyjnie trafia do mnie to co mówił
                koleś ze skoły "jakiejś i jakiejś"

                ludzie po 5 latach uczenia się dziennie są często przygotowani do innych rzeczy
                niż wymaga praca w 21 wieku, brak im jakiejś aktywności i przebicia

                to taka moja poboczna obserwacja, głównie dotycząca ludzi których lepiej lub
                gorzej znam


                czekam na dalsze wypowiedzi i dziękuję za dotychczasowe
                • Gość: Margo Re: dziękuję IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 00:14
                  Studia najczęsciej w ogóle nie przygotowują do zawodu. Zawodu uczysz sie
                  dopiero w praktyce. Jednakże studia służą zdobywaniu pewnych umiejętności.
                  Poprzez studia trenujesz szare komórki, zdobywasz sprawność w logicznym
                  myśleniu (tu kłaniają się studia ścisłe i wszelkie techniczne), sprawność w
                  formułowaniu myśli, sprawność w wyszukiwaniu i wykorzystywaniu informacji,
                  także sprawność w posługiwaniu sie pewnym "żargonem", z którym będziesz miał do
                  czynienia w pracy.

                  Wg mnie lepiej wybrać studia dzienne, niż zaoczne i to studia na renomowanej
                  uczelni, a nie "jakiejś i jakiejś". Od tego zależy poziom, a więc trening,
                  który przejdziesz. Aczkolwiek faktem jest, że w karierze zawodowej ogromnie
                  liczą sie zdolności interpersonalne, osobowość, zaangażowanie i inne tego typu
                  cechy i dopiero ich wypadkowa, wraz ze skończonymi studiami, decyduje o czyimś
                  sukciesie.
                • nicola21 Re: dziękuję 07.06.05, 20:00
                  > ludzie po 5 latach uczenia się dziennie są często przygotowani do innych rzeczy
                  >
                  > niż wymaga praca w 21 wieku, brak im jakiejś aktywności i przebicia

                  ja tak nie uwazam, przynajmniiej nie jest to regula. moze dlatego ze studiuje na
                  kierunku na ktorym studiuja albo hobbisci albo ludzie ktorym marzy sie wielka
                  kasa po studiach.
                  hobbisci dostali sie na uniwerek/polibude na studia dzienne, a reszta albo jest
                  na uniwerku albo tula sie po szkolach prywatnych.
                  moze i ucza tam nauczyciele akademiccy, ale poziom wyznaczaja studenci a nie
                  nauczyciele.
              • fiordilligi Re: wykształcenie 06.06.05, 23:03
                o jak ja :-)
                ja kończe sądówkę, ale marzy mi się adwokatura. Marzy mi się, naprawdę. Już
                trzy lata prowadze dział obsługi prawnej w grupie kapitałowej, ale z togą to
                jest zupełnie inaczej.Jestem bez rodziny z branży i znajomości,czasem, nie
                powiem, dopada mnie pesymizm, ale...Byle do przodu. Pozdrawiam
            • Gość: Ktoś Re: wykształcenie IP: 195.68.233.* 02.03.05, 21:52
              Zamień nadzieje na oczywistosc bedaca tylko kwestia czasu. I nigdy nie trac
              wiary w siebie!!! Marzenia lubia sie spelniac.
          • hayek1 Re: wykształcenie 01.03.05, 23:38
            Niewątpliwie masz rację mówiąc, że najważniejsza jest praca i niewątpliwie masz rację, że po prywatnych uczelniach jak się chce to można.

            Druga strona medalu jest jednak taka, że np. od pewnej osoby prowadzącej rekrutację w pewnej firmie usłyszałem kiedyś coś takiego: "jak przyjmujemy do jakiejś pracy absolwentów, to, jeśli podań jest dużo, te które nie są z SGH lub UW lądują w koszu bez czytania".

            Niewątpliwie najlepszym połączeniem jest ciężka praca na renomowanej uczelni. ;)
            • Gość: Ktoś Re: wykształcenie IP: 195.68.233.* 02.03.05, 21:46
              Po studiach w renomowanych uczelniach jest sie rozpatrywanym w
              kategoriach "absolwenta", po Wyzszej Szkole jakiejs tam, z kilkoma latami
              praktyki, jesli byla ona konczona w systemie zaocznym, jest sie kandydatem na
              pracownika. Subtelna roznica, nieprawdaz?
              • hayek1 Re: wykształcenie 04.03.05, 20:42
                Może zabrzmi to patetycznie czy wręcz żałośnie, ale wiesz, studia dla mnie nie polegają na tym, żeby na zajęcia chodzić w weekendy a w tygodniu "zdobywać cenne doświadczenie" żeby "podnieść swoją wartość na rynku pracy" i po studiach być "kandydatem na pracownika" a nie (o zgrozo!) ledwie absolwentem.

                Zresztą nawet gdyby na tym polegały - mam znajomych, którzy chodzili na normalne studia dzienne do renomowanych uczelni, w trakcie studiów ewentualnie jakieś praktyki mieli, a tuż po studiach trafili do banków inwestycyjnych w Londynie tudzież jako wysoko opłacani specjaliści do polskich banków/przedsiębiorstw. Wątpię, czy ludzie z Wyższej Szkoły Jakiejśtam, któzy są już (alleluja!) "kandydatami na pracowników" będą w stanie im dorównać nawet po kolejnych 40 latach "zdobywania cennego doświadczenia". Jeśli już to jakieś wybitne wyjątki.
                • Gość: Margo Re: wykształcenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 00:32
                  Dokładnie. Na zaocznych zdobywa sie doświadczenie w wysyłaniu faksów i parzeniu
                  kawy. Nikt studentowi studiów zaocznych nie da prawdziwie poważnej,
                  rozwijającej pracy. Natomiast studenci dzienni, mimo że doświadczenie sensu
                  stricte zawodowe zdobywają niewielkie, to nabywają doświadczenia dużo większego
                  (bo zdobywanego dzień po dniu, pięć razy w tygodniu) w rozwiązywaniu problemów,
                  formułowaniu myśli, analizowaniu sytuacji, zdobywaniu nowej wiedzy i
                  wyszukiwaniu informacji.

                  Po studiach zaocznych, z pięcioletnim doświadczeniem na stanowiskach
                  asystenckich i tym podobnych, jest sie z pewnością świetnym materiałem na
                  pracownika, ale również na stanowiskach asystenckich, lub innych dla
                  pracowników stosunkowo niskowykwalifikowanych. Natomiast na stanowiska ciekawe,
                  twórcze, wymagające myślenia i lepiej płatne, zawsze będą mieli większe szanse
                  ludzie po studiach dziennych.

                  Nie twierdzę, że nia ma wyjątków, bo jest rzeczą oczywistą, że zależy to od
                  indywidualnych cech człowieka (nie tylko dyplom sie liczy). Ale z pewnością po
                  studiach dziennych łatwiej się załapać na lepsze stanowiska. Tym bardziej, ze
                  dzienne wcale nie wykluczają zdobywania doświadczenia w ich trakcie.
          • bond.jamesbond1 Re: wykształcenie 02.03.05, 22:49
            Pytanie twórcy wątku dotyczyło NAJSENSOWNIEJSZEJ drogi do sukcesu. Odosobnione
            przypadki są po prostu wyjątkami potwierdzającymi pewną regułę.
            Chyba trudno zakwestionować tezę, że łatwiej o pracę po UW, SGH czy UJ niż po
            zaocznych studiach w Białymstoku?
            Oczywiście przy IDENTYCZNYM nakładzie pracy.
            Bo o tym, że i tak decydują cechy indywidualne i zwykły niezbędny w życiu fart
            nie muszę chyba wspominać...
      • Gość: abiturient Re: wykształcenie IP: 83.238.200.* 04.03.05, 11:08
        dziękuję za odpowiedzi i proszę o więcej
        • Gość: adam Re: wykształcenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 14:14
          Po co Ci to wiedzieć, przecież i tak odziedziczysz firmę swojego taty.
      • gosialska Re: wykształcenie 05.03.05, 12:38
        A ja stawiam na dobra uczelnie i znajomosc jezykow. To podstawa. Inaczej sie
        patrzy na kandydata po Uniwerku czy Politechnice niz po Wyzszej szkole x. Taka
        prawda. No i liczy sie znajomosc jezykow. Angielski to podstawa + dodatkowo
        conajmniej jeden.
        Osobiscie mysle, ze liczy sie bardzo jak potrafimy siebie sprzedac. Dlaczego
        kolezanka zarabia polowe mniej ode mnie? Bo nie sprzedala sie dobrze na
        starcie, a jesli tego nie potrafi to moze to oznaczac ze nie bedzie tak
        wymagajca np. pozniej w pracy. Bo jesli wymagamy duzo od siebie to i od pracy i
        od pracodawcy...
        Ja to widze tez w swojej pracy. Sa generalnie 2 rodzaje pracownikow. Tacy
        ktorzy za wszystko dziekuja i przepraszaja za jakiekolwiek potkniecie
        (zarabiaja relatywnie malo i nie osiagaja duzych sukcesow) i tacy co wiedza
        czego od zycia chca, wymagajacy ale i lepiej zarabiajacy. Mysle, ze ci drudzy
        zawsze sobie poradza.. Pozdrawiam.
      • e-booki Re: wykształcenie 06.06.05, 12:32
        To ważne jakie masz wykształcenie, ale ważne jest jak szybko przyswajasz nową
        wiedzę oraz ile pamiętasz ze spotkań, szkoleń, jak dobrze znasz język ja
        zauważyłem że sporą pomocą jest dla mnie ten podręcznik sam zobacz też opinie o
        nich Czy warto go mieć? ja nieżałuję.
        zlotemysli.pl/tomek1977.php?c=4main&idEbook=44
      • Gość: yahoo Re: wykształcenie IP: *.computerland.pl 06.06.05, 14:43
        Wykształcenie jest potrzebne, ale najważniejsza jest umiejętność sprzedaży tego, co umiesz i tego, co możesz zrobić. Studia do tego Cię nie przygotują. Pamiętaj - dla wielu ukończone studia to argument do bezpiecznego patrzenia w przyszłość, nic bardziej mylnego. Znam przykłady osób, które nie mając wyższego wykształcenia doszły bardzo wysoko, dzięki umiejętności sprzedaży własnych umiejętności. Dobrze jest zatem skończyć studia, po których umiesz robić coś konkretnego lub mieć dorobek zawodowy, pozwalający łatwiej podjąc decyzję przyszłemu pracodawcy, lub ułatwiający Ci podjęcie decyzji o rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej. Pamiętaj: Nikt tak dobrze nie zadba o twój sukces zawodowy/finansowy, jak ty sam. Żadne studia tego Ci nie zagwarantują.
        • Gość: gość Re: wykształcenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 15:59
          1/ można skończyć Organizację i zarządzanie a nie mieć predyspozycji i
          przebicia do wykonywania tego zawodu i zarządzania firmą i ludźmi,
          2/ można skończyć marketing i public relations i nie potrafić zabłysnąć w tym
          zakresie na rynku pracy,
          3/ lepiej cię widzą jak masz papier, ale to pewien etap,
          4/ potem trzeba się sprawdzić osobowościowo i umiejętnościowo,
          5/ także szczęście mile widziane :))
          6/ język przydatny a i owszem, ale najbardziej ceni się specjalistów z językiem
          niż nie-specjalistów z językiem,
      • Gość: iiiii Re: wykształcenie IP: 217.17.32.* 06.06.05, 15:40
        A sukces według Ciebie to co jest? Mieć szmalu od cholery? Tak jakoś brzmi ten
        wój post - zarozumiale i zachłannie. Znajdziesz prace ze względu na to co
        będziesz sobą reprezentował. Swój trafia na swojego. Skąd wiesz czy za pięć lat
        to nie Ty będziesz tym "psującym" klimat? Przepis na sukces jest tylko jeden:
        CIĘZKA PRACA. Musisz wiedzieć co chcesz sobą reprezentować i w czym jesteś
        dobry, ruszyć głową jeśli potrafisz, a jeśli nie - to idź gdziekolwiek, studia
        i tak Ci nic pomoże!
      • Gość: Margo Re: wykształcenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 00:37
        > jakie waszym zdaniem wykształcenie może pomóc w osiągnięciu sukcesu?

        1) Takie, które wiąże sie z Twoją pasją, bo sukcesy osiągają tylko ci, którzy
        lubią swój zawód. To wg mnie najważniejszy warunek. Studia i przyszła praca
        muszą wpisywac sie w wizje Twojego życia. Jesli tak będzie, to nawet po
        bibliotekarstwie zrobisz karierę.

        2) Przy spełnieniu warunku nr (1) - najtrudniejsze na jakie Cię stać ;-)
        • Gość: Dilbert Re: wykształcenie IP: 213.76.140.* 07.06.05, 10:08
          Na Polibudzie Gd i na Akademii Medycznej są studia NIE DZIENNE tylko zaoczne
          czy wieczorowe.
          KOLEJNA POLSKA PARANOJA!
          A najgorsze że w ten sposób następuje obnizenie wartości uczelni. A powinno być
          raczej odwrotnie.
          Nastepnym krokiem będzie chyba ZASADNICZA SZKOŁA GITAROWA :-)


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka