Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Smierdzący Kierownik

    IP: *.artnet.com.pl 21.03.05, 12:47
    Pracuje w Banku w oddziale zosoba (kierownikiem), który strasznie smierdzi
    potem , przebiera się w pracy i cały tydzień chodzi w jednej koszuli. Jego
    smród jest ta ostry ze robi się słabo, wstydze sie przebywac w jego
    obecności, a smród ludzki sprawia ze staję sie bardzo agresywny, brak mi
    pomysłow co zrobic z tym Śmierdzielem:-(
    Obserwuj wątek
      • szkodnik Re: Smierdzący Kierownik 21.03.05, 12:50
        Kup mu dezodorant, a sobie odświeżacz powietrza. :-)
        • Gość: visit Re: Smierdzący Kierownik IP: *.artnet.com.pl 21.03.05, 12:54
          odświeżacz juz mam i nawet zbyt demonstracyjnie go uzywam ,a le jak dam mu
          dezodorant to zrobi z siebie ofiare i powie ze sie czepiam, to taki plugawy typ
          własnie.Niby wszystkim w kuluarach to przeszkadza ale jak co do czego : to po
          co eskalować problemy?? a mi sie zyc odechciewa.
          • szkodnik Re: Smierdzący Kierownik 21.03.05, 14:38
            No to przechlapane chłopie.
            Ciekawe czy to pod mobbing nie podchodzi. :-)
            Pozdrawiam i życzę wszystkim dobrej atmosfery w pracy.
      • Gość: Kasia Re: Smierdzący Kierownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 14:56
        Napisz mu karteczke i połóż na biurku...
      • Gość: manager Re: Smierdzący Kierownik IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.03.05, 15:05
        Problem przykry, ale wielokrotnie z nim się już w swojej managerskiej karierze spotykałem.

        Udaj się do Działu Personalnego, Zespołu Kadr czy innego odpowiedzialnego za politykę zatrudnienia działu w firmie i zasygnalizuj ten problem szefowi tej jednostki w firmie. Rozwiązywanie takich problemów winno bowiem leżeć w gestii tejże komórki w firmie. Nie Ty jesteś od władny zwracać przełożonemu na to uwagę. Od tego jest więc albo szef personalny, albo bezpośredni zwierzchnik owego "śmierdzącego kierownika". Poproś o niebagatelizowanie problemu. W mojej firmie tego typu problemy (a bywają raz częściej raz rzadziej) w ten właśnie sposób były i są rozwiązywane.

        Powodzenia
        manager
        • Gość: mat Re: Smierdzący Kierownik IP: 217.153.6.* 21.03.05, 20:10
          hmmm Rozwiązanie tej śmierdzącej sprawy jest proste.
          Kup jakiś sztyft czy kulkę albo dezodorant i wyślij pocztą w paczce jako priorytet.
          Niezapomnij o wiadomośći bo człowiek może niewie że śmierdzi BO SIĘ BRUDAS NIEMYJE!!!
          A kadry to kuźnia intryg i przekrętów więc daj sobie na luz z tym towarzystwem, bo cię w najlepszym wypadku oleją a w najgorszym wylecisz z pracy.
          Wiadomo że wiele firm przypomina "piaskownicę"
          MOżesz być najlepszy w tym co robisz ale jak się znajdzie śmiredzący ... co mu już nóg niewidać bo tak głebko w d... wlazł komu trzeba to wtedy dopiero poczujesz smrodek.
          Napisz mu wiadomość tylko nie odręcznie i podpisz np. "zespół"
          Nic oficjalnie rozumiesz?
          • Gość: halowenn Re: Smierdzący Kierownik IP: *.artnet.com.pl 21.03.05, 20:12
            no własnie kadry to kuznia intryg , wiec popieram. anonimowo ale w samo sedno,
            a niech sie smierdziel myje!!!!!!
      • snopczykwariat Re: Smierdzący Kierownik 22.03.05, 14:18
        rozwieś wszędzie takie samochowodwe sosenki-odświeżacze :D
        swego czasu w pewnej firmie był Pan Dyrektor Operacyjny który "pachnaił"
        wymiotami lekko mówiąc! a siedizeliśmyw pokoju 30m[] w 5 osób !!to było straszne !!
      • bond.jamesbond1 Re: Smierdzący Kierownik 22.03.05, 15:33
        Ponieważ jestem zdecydowanym wrogiem intryg - nawet tych "w dobrej wierze" -
        dlatego popieram stanowisko Managera: sprawę należy załatwić drogą oficjalną.
        Żadna inna nie odniesie skutku, a śmierdziel i tak się dowie czyja to robota.
        Mam tylko wątpliwości, czy sprawę należy załatwiać przez kadry. Osobiście
        poszedłbym do Szefa HR (czy jak to się tam u Ciebie to zwie). I porozmawiał o
        tym w cztery oczy. Jeśli gość nie jest kumplem Niedomytego, to załatwi sprawę
        ponad jego głową - np. z Dyrektorem Generalnym czy kimś takim. I być może wcale
        Cię w to nie wplącze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka