Gość: maniek
IP: 65.124.139.*
27.07.02, 20:35
jestem studentem wyslanym przez warszawskie biuro foster.
prace mialem otrzymac jako malarz domow. fajne zajecie dla studenta jak
zapewniali w biurze.Miala byc praca przy parterowych domkach,na drabine mieli
wchodzic tylko amerykanie,jak juz trzeba bylo by wejsc to z linkami
zabezpieczajacymi,tym czasem jest zupelnie inaczej.domy maja czasami tak
kiepskie podejscie i sa tak duze ze drabiny trzeba ustawiac na dachach we
wlasnym zakresie na amerykanow nie ma co liczyc oni boja sie usiasc na
poreczy tarasu a co dopiero wejsc na drabine wysokosci 40 ft.smieszne ale
prawdziwe. jestem tu od 10.06.2002 prace dostalem po tygodniu,jeszcze nie
widzialem zadnego paycheck'a. mialem pracowac 40 godzin tygodniowo, jak tez
zapewnial foster, tymczasem pracodawcy nie maja domkow do malowania.
ciekaw jestem tylko jak glosno bedzie o tym w polsce. jedno jest pewne: z
uslog fostera nie skorzysta juz zaden naiwny student. koledzy sie juz
postaraja o to by panu kijewskiemu pieniedzy nie przybylo.