Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jaroosi, podjęłaś decyzję?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 15:13
    Jaroosi,

    Z uwagą śledziłam wątki dotyczące Twojego wyjazdu i chciałabym zapytać, czy
    dyskusja przybliżyła Cię jakoś do podjęcia decyzji. Mną targają podobne
    wątpliwości i dylematy. Wiem jak ciężko z dnia na dzień zmienić całe życie.
    Daj znać.

    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 20.08.05, 18:29
        Witaj,
        szczerze to nadal nie wiem co zrobić. Największą obawą napawa mnie fakt, że nia
        umiem języka. Co prawda zaczęłam się uczyć ale przez miesiąc to zbyt wiele sie
        nie nauczę. W poniedziałek będę widziała się z kumpelą, która mnie tam chce
        ściągnąc i oferowała pomoc. Raz jeszcze porozmawiam z nią poważnie i pewnie coś
        zadecyduje. Podziel się, jeśli możesz swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami.
        Może zwróciłas uwage na jakieś fakty, które mnie umknęły, a moga pomóc w
        podjęciu decyzji. Powiedz, pewnie dobrzee znasz język?
        • Gość: Renata Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 20:09
          Ja się ciągle waham. Boję się, że niczego nie znajdę, albo że będzie to tak
          słabo płatna praca, że ledwie starczy mi na utrzymanie, nie mówiąc już o
          jakichkolwiek oszczędnościach. Przeraża mnie też to, że będę tam sama jak palec
          i zdana wyłącznie na siebie. Ja nie mam zbyt wielkiej siły przebicia i prawdę
          mówiąc jestem strasznym tchórzem. Nie są to cechy, które predestynują mnie do
          podbijania Anglii, mimo że z angielskim nie jestem na bakier. Może rozsądniej
          będzie nie poddawać się wyjazdowej gorączce Polaków i szukać czegoś tutaj.
          Oszaleję od tego ciągłego rozmyślania. Potrzeba mi spokoju umysłu. Ech...
          • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 20.08.05, 20:17
            Witaj,
            szczerze mówiąc to rozmawiałam chyba ze wszystkimi ludzmi, zarówno znajomymi
            jak i obcymi forumowiczami i nadal nie wiem co zrobić. U mnie sprawa nie
            wygląda zbyt kolorowo jeśli chodzi m.in. o warunki rodzinne. Z jednej strony
            popycha mnie to podjęcia decyzji na tak, a z innej własnie powstrzymuje. Cos we
            mnie krzyczy NIE JEDŹ, Ale ponieważ nie chce o tym pisać
            • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 20.08.05, 20:23
              Nie wiem co zrobiłam ale wyświetlił mi sie post w trakcie pisania. Boże ale
              jestem udana... :-))
              Tak więc kontynuacja myśli, bo zdążyłam napisać
              Cos we mnie krzyczy NIE JEDŹ, ....

              cd. miało być:

              a za chwilę głos wewnętrzynu mówi leć, może się uda, potem będziesz żałowac, że
              nie spróbowałaś. I tak ciągle, miotam się jak jakaś psychiczna.
              Są pewne rzeczy o których nie chcę pisać na forum, bo chociaż szczerze się
              otworze przed forumowiczami, własnie po to, aby obiektywnie mogli doradzić i
              dokonac oceny sytuacji, to zawsze pojawi się jakiś kolejny "asda", który mnie
              zmiesza z błotem i bedzie poniżać, a na to akurat nie mam ochoty.Jeśli chcesz
              pogadać, może nam coś ulży albo doradzimy sobie na wzajem to napisz na gg
              3503347.
              • Gość: asda Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.server.ntli.net 20.08.05, 20:57
                a w ktorym to miejscu zmieszalem cie z blotem albo ponizylem???????
                • Gość: XYZ Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 23:06
                  asda jaroosi wszedzie wytropi... :)
                  • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 21.08.05, 06:26
                    Na początku mnie to denerwowało, ale teraz to zaczyna wręcz smieszyć. Nowe
                    doświadczenie życiowe - jestem sledzona przez psychopatę.
                    • Gość: asda Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.server.ntli.net 21.08.05, 08:44
                      niech ci bedzie, ze cie sledze i ze jestem psychopata.zadowolona? to teraz moze
                      odpowiedz gdzie i jak cie obrazilem i ponizylem, czy jak to tam nazwalas?
              • peat Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 21.08.05, 11:48

                Panie i Panowie, bardzo prosze o spokoj.

                wasz

                peat
                • Gość: asda Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.server.ntli.net 21.08.05, 18:47
                  tak jest panie sierzancie :)
                  • Gość: xyz Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 20:53
                    ooooo, jaki potulny :)

                    jaroosi, konstruktywnej rozmowy z kolezanka i do boju!!!
                    • Gość: asda Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? IP: *.server.ntli.net 21.08.05, 22:03
                      xyz, teraz ty mnie sledzisz? nastepny psychopata, hehehe
                      • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 21.08.05, 22:23
                        XYZ nie śledzi Ciebie asda, tylko stara się mi doradzić. Jego udział w dyskusji
                        jest dla mnie ważny, a to co mówi warte słuchania i przemyslenia.
                    • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do XYZ 21.08.05, 22:33
                      Witam ponownie,
                      bardzo dziękuje za kolejny bodziec do działania i słowa otuchy. Dzisiaj byłam
                      na pierwszej lekcji angielskiego. Jutro będe wklepywać do "mózgownicy" zwroty
                      związane z tym, że umiem sprzątać, myc naczynia, okna itp. Może uda mi sie
                      załapac na jakieś pakowanie towaru lub układanie w Tesco, ale nie wiem jak
                      wiele nauczę się jezyka przez tem miesiąc. Nie mam pojęcia od czego zacząć i co
                      jeszcze na szybkiego sie uczyć.
                      Dzięki za opiekę i rady
                      • chihiro2 Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do XYZ 21.08.05, 23:26
                        Jaroosi,
                        swietnie, ze zaczelas nauke angielskiego:) Na pewno bardzo ci to pomoze, nawet
                        jak bedziesz sie uczyc tylko miesiac lub krocej. Zwiekszy wybor zajec, ktore
                        bedziesz mogla wykonywac. Chodz spokojnie na lekcje, kuj sie w domu ile mozesz.
                        Nie przejmuj sie zbytnio wyjazdem, postaraj sie myslec pozytywnie, powtarzaj
                        sobie: "Uda mi sie!". Nie masz nierealistycznych oczekiwan, wiec wielkie
                        rozczarowanie pewnie cie ominie. Czytaj w internecie (m.in. na
                        stronie "londynek") jak sie przygotowac do wyjazdu. I jeszcze jedna wazna
                        sprawa - spedzaj z dzieckiem i mezem tak duzo czasu jak mozesz. Rozstaniecie
                        sie przeciez na jakis czas i wszyscy bedziecie tesknic, wiec ciesz sie jeszcze
                        teraz ich obecnoscia (masz synka czy coreczke? w jakim wieku? - jesli mozna
                        spytac).
                        Pozdrawiam serdecznie!
                        • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do chichiro2 21.08.05, 23:45
                          Witaj,
                          bardzo sie ucieszylam jak zobaczyłam, że zechciałąs odpisać. Kolejny raz
                          pocieszasz i dajesz nadzieje, że wszystko sie uda. Może faktycznie masz racje.
                          Ja nadal się zastanawiam. Owszem gdzies tam podświadomie myśle, że pojadę ale w
                          domu mam jeszcze kilka istotnych problemów. Głownie chodzi mi o tatę, który
                          jutro idzie do szpitala na zabieg. Tak więc mój ewentualny wyjazd uzalezniam od
                          powodzenia zabiegu i stoi pod znakiem zapytania. Nie wiem co mam robić, bo
                          rezerwując bilet już moige go mieć za 330 zł, a za jakieś 1,5 tyg będzie
                          kosztował pewnie 600 zł. Chichiro2 prosze, jeśli możesz, wyjaśnij mi jescze
                          jednąkwestię. Co oznacza pojecie - język w stopniu komunikatywnym. czy
                          wystarczy, że będe umiala się przedstawić, zapytać czy jest jakaś praca,
                          powiedzieć przy czym ostatnio pracowałam w Polsce i, że szukam prostej pracy bo
                          potrafię myc talerze, sprzątać itp. Jakich ważnych pojęć i zwrotów nauczyć się
                          jeszcze?
                          • chihiro2 Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do chichiro2 22.08.05, 11:14
                            Jaroosi,
                            rozumiem, ze jest ci trudno i problemy rodzinne nie wprawiaja w dobry nastroj.
                            Dobrze, ze tyle osob tu na forum trzyma za ciebie kciuki. Z twoich postow bije
                            duzo dobrej energii i ciepla, nie trac tego i nie przejmuj sie niepochlebnymi
                            uwagami.
                            Jesli chodzi o cene biletu, to nie zawsze jest tak, ze staja sie coraz drozsze.
                            W ciekawym okresie, np. Bozego Narodzenia, bilety drozeja, ale wrzesien -
                            listopad to taki okres, w ktorym nic sie nie dzieje i cena moze sie utrzymac
                            taka jaka jest teraz.
                            Jezyk w stopniu komunikatywnym oznacza, ze potrafisz sie dogadac, wyjasnic,
                            gdzie chcesz pracowac i co robic, zapytac o droge, godzine, porozumiec sie w
                            sklepie, wypelnic proste dokumenty, formularze, przeczytac proste teksty.
                            Tu sa slowka dotyczace zdrowia:
                            londynek.net/zycielondynu/praca-nauka-mieszkanie/pan_doktor_ok (jak
                            bedziesz musiala pojsc do lekarza czy kupic jakis srodek przeciwbolowy, badz
                            pracodawca bedzie cie pytal o jakies choroby, ktore mozesz miec np.)
                            Tu sa informacje dot. poszukiwania pracy:
                            londynek.net/dyskusje/faq/index?faqId=415377
                            Tu jest niezly slownik polsko-angielski:
                            www.dict.pl/plen
                            A na koniec ciekawy artykul co nalezy rozpatzryc przed przyjazdem do Anglii:
                            londynek.net/zycielondynu/sprawy05/londyndlapoczatkujacych
                            Pozdrawiam :)
                        • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do Chichiro2 23.08.05, 08:00
                          Witaj ponownie,
                          powyżej zapytałas o moje dziecko, a ja byłam tak zaaferowana sprawami wyjazdu,
                          że zapomniałam odpisać na pytanie.
                          Mam synka Oskara, który obecnie ma dokładnie 2 latka i 3 m-ce. Kochany szkrab,
                          żal się z nim rozstawać ale własnie ze względu na malca zastanawiam sie nad
                          możliwośćią wyjazdu. Obawiam się, że od nowego roku nie będę miała funduszy na
                          soczki czy owoce dla niego. Ostatnio troszkę "go maltretuje" bo postanowiłam,
                          że koniec z pampersami. Wie doskonale, gdzie powinno się robić siku, ale jest
                          troszke leniem i nie chce mu się. Cwaniak - wymusza na mnie pampersa, bo tak
                          wygodniej. Na prive przesłałam Ci jego foto - może zechcesz zobaczyć.
                          Przepraszam, że nie wkleiłam tutaj ale nie potrafię.
                          Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuje za tyle okazanego ciepła oraz pomocy.
      • sylwek07 Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? 22.08.05, 09:23
        jaroosi gartulacje ze zaczelas sie uczyc jezyka a to podstawa do sukcesu :)
        • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do sylwek07 22.08.05, 12:47
          Witam,
          dziekuje słowa otuchy i za to, że ściskasz za mnie kciuki. Mam nadzieje, że mi
          się uda, a jesli nie to ta odrobina angielskiego zostanie. Trudno wrócę z
          podwiniętym ogonem, z uszczuplonym portfelem ale będę mogła sama sobie
          powiedzieć prosto w oczy - przynajmniej próbowałaś, chciałas dobrze!!!
          Dziękuje raz jeszcze i pozdrawiam
        • jaroosi Re: Jaroosi, podjęłaś decyzję? do chichiro2 22.08.05, 12:50
          Witaj chichiro2.
          Serdecznie dziekuje za pomoc i przesłanie tylu ciekawych linków. Mam nadzieje,
          ze Twoje przypuszczenia sie sprawdzą i wszystko będzie dobrze. Ja postaram się
          jak najwięcej wkuć do głowy aby pomóc sobie jak tylko się da.
          pozdrawiam
        • jaroosi Do wszystkich którzy dobrze mi życzą 22.08.05, 13:00
          Witajcie wszystkie dobre duszyczki.
          Usłyszałam od Was tak wiele ciepłych słow, że sama zaczynam wierzyć w możliwość
          powodzenia całej wyprawy.
          JESTEŚCIE KOCHANI !!!!
          Dzięki Waszym słowom otuchy i zachętom wszystko wydaje się takie proste.

          Szkoda, że Wy wszyscy: XYZ, CHICHIRO2, SYLWEK07 nie będziecie tam ze mną :-((

          Bardzo dziękuje za pomoc i polecam sie na przyszłość. Może wpadną wam do głowy
          jeszcze jakieś porady. Sa one dla mnie bardzo ważne, możne nawet istotniejsze
          niż moich najbliższych. Wy doradzacie obiektywnie, całkiem bez emocji, które u
          mnie mają wpływ na decyzję.
          POZDRAWIAM

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka